Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

(Nie)sprawiedliwi w艣r贸d Narod贸w 艢wiata

Polskie wi臋zienia p臋kaj膮 w szwach. Kryminolodzy i pracownicy s艂u偶by wi臋ziennej bij膮 na alarm, poniewa偶 restrykcyjna polityka karna okazuje si臋 nieskuteczna. Nie przeszkadza to spo艂ecze艅stwu w domaganiu si臋 od polityk贸w zaostrzenia prawa, a politykom w realizowaniu oczekiwa艅 wyborc贸w. Kara nie s艂u偶y resocjalizacji, tylko zaspokojeniu pragnienia zemsty.

resocjalizacja_opcje_01

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


 
Kiedy w Norwegii w rok po tragedii na wyspie Ut酶ya skazywano Andersa Breivika na 21 lat wi臋zienia, w Polsce zawrza艂o. Na forach internetowych u偶ytkownicy prze艣cigali si臋 w pisaniu obel偶ywych komentarzy pod adresem terrorysty i norweskiego wymiaru sprawiedliwo艣ci. Krytyce poddawano zar贸wno 艂agodny wyrok (cho膰 norweskie prawo przewiduje mo偶liwo艣膰 przed艂u偶enia kary, je艣li tak zdecyduje s膮d), jak i dobre warunki w skandynawskich wi臋zieniach. Tymczasem w Norwegii wyrok dla Breivika nie wywo艂a艂 dyskusji o zaostrzeniu kodeksu karnego. Skandynawowie wierz膮, 偶e celem kary jest resocjalizacja, a jej skuteczno艣膰 uzale偶niona jest od zapewnienia wi臋藕niom warunk贸w zbli偶onych do tych, w jakich 偶yj膮 ludzie wolni. Sk膮d bierze si臋 ta r贸偶nica w podej艣ciu do polityki karnej? Czy Polacy traktuj膮 kar臋 przede wszystkim jako narz臋dzie spo艂ecznej zemsty?
Ma艂a liberalizacja
W krajach rz膮dzonych autorytarnie restrykcyjne prawo cz臋sto s艂u偶y wymuszeniu pos艂usze艅stwa obywateli i utrzymaniu w ryzach potencjalnej opozycji. Podobnie by艂o w wi臋kszo艣ci pa艅stw zale偶nych od ZSRR. Zak艂ady karne PRL by艂y przeludnione, a liczba osadzonych przekracza艂a 100 tys. os贸b. Liczba wi臋藕ni贸w przypadaj膮ca na jednego mieszka艅ca, cho膰 znacznie zmala艂a po 1989 roku, wci膮偶 pozostaje w Polsce jedn膮 z najwy偶szych w UE (przed nami s膮 jedynie kraje ba艂tyckie).
W 1989 roku, na fali entuzjazmu po odzyskaniu wolno艣ci, postanowiono z艂agodzi膰 los osadzonych. Zliberalizowano prawo dotycz膮ce zwolnie艅 warunkowych, zrezygnowano z wykonywania kary 艣mierci oraz, na mocy amnestii, wypuszczono tysi膮ce ludzi. Swoj膮 histori臋 III RP rozpocz臋艂a z niedu偶膮 liczb膮 40 tys. wi臋藕ni贸w.
Jednak w kolejnych latach w wyniku znacz膮cego wzrostu przest臋pczo艣ci i stosowanej nadal restrykcyjnej polityki karnej, wi臋zienia ponownie zacz臋艂y si臋 zape艂nia膰. Od 1990 roku systematycznie ro艣nie liczba wyrok贸w skazuj膮cych na kar臋 pozbawienia wolno艣ci. Dzieje si臋 tak, mimo 偶e na pocz膮tku XXI wieku liczba pope艂nianych przest臋pstw zacz臋艂a male膰 i wzros艂o poczucie bezpiecze艅stwa obywateli. 艢wiadczy to o tym, 偶e zwi臋kszaj膮ca si臋 skala przest臋pczo艣ci nie by艂a jedyn膮 przyczyn膮 wzrostu populacji wi臋ziennej w okresie od 1989 roku do dzi艣.
Wzrost liczby wi臋藕ni贸w w ostatniej dekadzie XX wieku by艂 widoczny w wi臋kszo艣ci rozwini臋tych pa艅stw. Od pocz膮tku lat 90. 艣rednia liczba osadzonych w starej UE wzros艂a z 76 (w 1992 roku) do 99 (w 2014 roku) na 100 tys. mieszka艅c贸w. Jednak w tym samym czasie liczba wi臋藕ni贸w w Polsce wzros艂a ze 161 na 203 na 100 tys. os贸b. Wida膰 wi臋c, 偶e pod wzgl臋dem ilo艣ci os贸b przebywaj膮cych w wi臋zieniu nadal wyprzedzamy wi臋kszo艣膰 kraj贸w liberalnej demokracji.
Szeryfowie IV RP
Wed艂ug Kodeksu Karnego Wykonawczego kara pozbawienia wolno艣ci 鈥瀖a na celu wzbudzenie w skazanym woli wsp贸艂dzia艂ania w kszta艂towaniu spo艂ecznie po偶膮danych postaw, w szczeg贸lno艣ci poczucia odpowiedzialno艣ci oraz potrzeby przestrzegania porz膮dku prawnego i tym samym powstrzymywania si臋 od powrotu do przest臋pstwa鈥. Jednak wi臋kszo艣膰 Polak贸w inaczej postrzega cel kary. Co trzeci badany za jej najwa偶niejsz膮 funkcj臋 uwa偶a 鈥瀞prawiedliw膮 odp艂at臋鈥, a 29% s膮dzi, 偶e kara pozbawienia wolno艣ci s艂u偶y przede wszystkim odizolowaniu szczeg贸lnie gro藕nych jednostek od reszty spo艂ecze艅stwa. Jedynie kilkana艣cie procent za g艂贸wne zadanie kary uwa偶a resocjalizacj臋, na kt贸r膮 szczeg贸lny nacisk k艂adzie KKW.
Punitywne spo艂ecze艅stwo domaga si臋 surowych kar dla sprawc贸w przest臋pstw nie tylko w trosce o swoje bezpiecze艅stwo, ale przede wszystkim 鈥瀢 imi臋 sprawiedliwo艣ci鈥. To w艂a艣nie oczekiwaniu spo艂ecze艅stwa, 偶eby winnych spotka艂a zas艂u偶ona kara, swoje spektakularne kariery zawdzi臋czaj膮 politycy kreuj膮cy si臋 na szeryf贸w. Obiecuj膮 oczy艣ci膰 kraj lub miasto z 鈥瀗iebezpiecznego elementu鈥. W ten spos贸b rodzi si臋 鈥瀙enalny populizm鈥,聽polegaj膮cy na wywo艂ywaniu przez polityk贸w poczucia zagro偶enia w spo艂ecze艅stwie. Szeryfowie, prowadz膮cy swoj膮 鈥瀔rucjat臋 przeciwko bandytom鈥, strasz膮 wzrostem liczby przest臋pstw niezale偶nie od tego, czy w rzeczywisto艣ci skala przest臋pczo艣ci ro艣nie, czy spada. Lekcewa偶膮 opinie specjalist贸w od prawa karnego i resocjalizacji, kt贸rzy podkre艣laj膮, 偶e zwi臋kszenie represyjno艣ci prawa zazwyczaj wcale nie redukuje liczby przest臋pstw. Odwo艂uj膮cy si臋 do poczucia sprawiedliwo艣ci politycy og艂aszaj膮 programy 鈥瀦ero tolerancji鈥 i na tym ha艣le zbijaj膮 polityczny kapita艂.
Polski 鈥瀙opulizm penalny鈥 rozkwit艂 na pocz膮tku XXI wieku. Pierwszym 鈥瀞zeryfem鈥 zosta艂 Lech Kaczy艅ski, kt贸ry jako minister sprawiedliwo艣ci zapowiedzia艂, 偶e b臋dzie popiera艂 zaostrzanie kar, nawet gdyby istnia艂y niezbite dowody na nieskuteczno艣膰 takiej formy walki z przest臋pczo艣ci膮. W okresie IV RP nast膮pi艂a eskalacja 鈥瀙opulizmu penalnego鈥, a rol臋 szeryfa przej膮艂 Zbigniew Ziobro. Jednak r贸wnie偶 za rz膮d贸w PO w艂adza podsyca艂a poczucie zagro偶enia w celu poprawy swoich notowa艅 w sonda偶ach. Wypowied藕 premiera Donalda Tuska, w kt贸rej nazwa艂 sprawc贸w czyn贸w pedofilnych 鈥瀔reaturami, kt贸rym nie przys艂uguj膮 prawa cz艂owieka鈥 czy przeforsowanie w Sejmie, wbrew opiniom karnist贸w, tzw. ustawy o bestiach pokazuj膮, 偶e 鈥瀙opulizm penalny鈥 w Polsce prze偶y艂 IV RP i wci膮偶 ma si臋 dobrze.
Zjawisko populizmu penalnego wyst臋puje na ca艂ym 艣wiecie. Niezale偶nie od kraju, w kt贸rym prowadzone s膮 badania, w艣r贸d respondent贸w dominuje przekonanie, 偶e przest臋pcom wymierza si臋 zbyt 艂agodne kary. Wielu polityk贸w, licz膮c na wzrost poparcia, obiecuje zaostrzenie kodeksu karnego. Dzieje si臋 tak zar贸wno w krajach o stosunkowo 艂agodnym kodeksie karnym, np. w Szwecji i Nowej Zelandii, jak i w pa艅stwach o du偶ej populacji wi臋藕ni贸w, jak USA. Og贸lne trendy w 艣wiatowej polityce karnej nie do ko艅ca wyja艣niaj膮 skal臋 punitywno艣ci Polak贸w i restrykcyjno艣膰 naszego kodeksu karnego. Ta tendencja nie t艂umaczy, czemu Polska o kilka d艂ugo艣ci wyprzedza peleton.
resocjalizacja_opcje_02

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


 
Kara w porz膮dku neoliberalnym
Przyczyn ponownego zape艂nienia si臋 polskich wi臋zie艅 po amnestii z 1989 roku nale偶y szuka膰 w okresie transformacji ustrojowej. Jeszcze w po艂owie lat 70. wi臋kszo艣膰 Polak贸w uwa偶a艂a, 偶e resocjalizacja jest najwa偶niejsz膮 funkcj膮 kary. Prze艂om nast膮pi艂 w latach 90., kiedy zdecydowanie wzr贸s艂 odsetek ludzi postrzegaj膮cych kar臋 przede wszystkim jako narz臋dzie izolacji niebezpiecznych jednostek i wymierzenie winnym zas艂u偶onej odp艂aty.
Wygrane przez Solidarno艣膰 cz臋艣ciowo wolne wybory i powstanie solidarno艣ciowego rz膮du zdemolowa艂o panuj膮cy od prawie p贸艂 wieku porz膮dek. Dla gabinetu premiera Tadeusza Mazowieckiego by艂o jasne, 偶e gospodarka potrzebuje gruntownych reform. Intelektualny klimat epoki nie sprzyja艂 poszukiwaniu 鈥濼rzeciej Drogi鈥 mi臋dzy gospodark膮 centralnie planowan膮 a neoliberalnym kapitalizmem. Solidarno艣ciowy rz膮d pod presj膮 Mi臋dzynarodowego Funduszu Walutowego uzna艂 bezalternatywno艣膰 dla modelu anglosaskiego.
Powodzenie terapii szokowej, kt贸ra w kr贸tkim czasie mia艂a wprowadzi膰 w Polsce gospodark臋 rynkow膮, wymaga艂o jednak fundamentalnej zmiany mentalno艣ci spo艂ecznej. Przedsi臋biorczy indywiduali艣ci, nastawieni na rywalizacj臋 i rozw贸j osobistych karier, musieli zast膮pi膰 niezaradnych, nastawionych roszczeniowo wobec pa艅stwa homo sovieticusw. Dlatego brutalnie zd艂awiono pozosta艂o艣ci pa艅stwowych przedsi臋biorstw przemys艂owych, a wszystkie PGR-y zlikwidowano jedn膮 decyzj膮 administracyjn膮, niezale偶nie od tego, czy by艂y rentowne, czy nie. Konieczne i racjonalne decyzje ekonomiczne rz膮du przeplata艂y si臋 z posuni臋ciami ideologicznymi, maj膮cymi wyeliminowa膰 wszystko, co kojarzy艂o si臋 z poprzednim ustrojem.
Zmiana mentalno艣ci Polak贸w dokona艂a si臋 w nieca艂膮 dekad臋. Wed艂ug bada艅 prof. Hanny 艢widy-Ziemby pokolenie m艂odych ludzi na pocz膮tku lat 90. wyznawa艂o inne warto艣ci ni偶 ich r贸wie艣nicy 10 lat p贸藕niej. Niech臋膰 do rywalizacji i warto艣ci wsp贸lnotowe zosta艂y zast膮pione przez marzenia o indywidualnych karierach.
Skutkiem terapii szokowej by艂o wprawdzie zahamowanie hiperinflacji, ale w wyniku reform drastycznie wzros艂o bezrobocie. Niekt贸re miasta przemys艂owe oraz po-PGR-owskie wsie do dzi艣 pozostaj膮 enklawami dziedziczonej przez nast臋pne pokolenia biedy. Doktryna neoliberalna zak艂ada, 偶e ludzie sami powinni by膰 odpowiedzialni za w艂asny los. Nie nale偶y liczy膰 na pomoc instytucji pa艅stwowych, tylko by膰 przedsi臋biorczym i samodzielnie zadba膰 o siebie. Niewydolny, ale rozbudowany system polityki spo艂ecznej PRL zamiast gruntownej reformy doczeka艂 si臋 stopniowego demonta偶u. Nie wszyscy ludzie umieli poradzi膰 sobie w obliczu zamkni臋cia ich zak艂ad贸w pracy. Wraz z bezrobociem i spo艂ecznym wykluczeniem musia艂a wzrosn膮膰 tak偶e przest臋pczo艣膰. Zdaniem francuskiego socjologa Lo茂ca Wacquanta, autora ksi膮偶ki 鈥濿i臋zienia n臋dzy鈥, je艣li obywatel nie ma legalnej mo偶liwo艣ci zapewnienia sobie godziwych warunk贸w 偶ycia, wchodzi na 艣cie偶k臋 przest臋pcz膮. W ten spos贸b pa艅stwo, zamiast realizowa膰 skuteczn膮 polityk臋 spo艂eczn膮, penalizuje ub贸stwo.
Zdaniem Wacquanta na pocz膮tku lat 80. w wi臋kszo艣ci kraj贸w zachodnich istnia艂a zale偶no艣膰 mi臋dzy liberalizacj膮 gospodarki i demonta偶em pa艅stwa opieku艅czego a wzrostem populacji wi臋ziennej. W polityce pa艅stw Unii Europejskiej i USA nast膮pi艂a zmiana z opieku艅czego welfare state na workfare state uzale偶niaj膮ce prawo do pobierania 艣wiadcze艅 socjalnych od aktywnego poszukiwania zatrudnienia. Osoby niezatrudnione, korzystaj膮ce z pomocy spo艂ecznej, zosta艂y uznane za paso偶yt贸w i wyrzucone na margines, a uelastycznienie rynku pracy pozwala艂o im na znalezienie wy艂膮cznie niskop艂atnych i s艂abo chronionych miejsc pracy. Utrzymanie kontroli nad t膮 now膮, marginalizowan膮 grup膮 wymaga艂o rozbudowy pa艅stwa penalnego. W nowej Polsce odprawy i zasi艂ki dla zwalnianych z 鈥瀝estrukturyzowanych鈥 zak艂ad贸w pracy robotnik贸w szybko si臋 sko艅czy艂y. Zerwanie z polityk膮 pe艂nego zatrudnienia nie wi膮za艂o si臋 z powstaniem polskiej wersji welfare state, co w konsekwencji prowadzi艂o do zaostrzenia polityki karnej.
Cho膰 hegemonia neoliberalnego kapitalizmu zmieni艂a spos贸b prowadzenia polityki karnej w wi臋kszo艣ci pa艅stw, proces ten nie wsz臋dzie przebiega艂 jednakowo. Im bardziej kraj opiera艂 si臋 presji na demonta偶 pa艅stwa opieku艅czego, tym mniej liczna jest jego wi臋zienna populacja. W ten spos贸b Wacquant t艂umaczy r贸偶nice w restrykcyjno艣ci polityki karnej mi臋dzy krajami anglosaskimi a Skandynawi膮.
Sprawiedliwo艣膰 w duchu rwnoci
鈥濼am gdzie panuje r贸wno艣膰, wszystkim 偶yje si臋 lepiej鈥 鈥 to podtytu艂 ksi膮偶ki Richarda Wilkinsona i Kate Pickett 鈥濪uch r贸wno艣ci鈥, kt贸ra kilka lata temu wywo艂a艂a wiele dyskusji w Polsce i Europie. Dw贸jka epidemiolog贸w dowodzi, 偶e w krajach o du偶ym rozwarstwieniu maj膮tkowym problemy spo艂eczne wyst臋puj膮 znacznie cz臋艣ciej ni偶 w spo艂ecze艅stwach egalitarnych. Nier贸wno艣ci odbijaj膮 si臋 niemal na wszystkich sferach 偶ycia spo艂ecznego. Wilkinson i Pickett dostrzegaj膮 r贸wnie偶 zale偶no艣膰 mi臋dzy rozwarstwieniem maj膮tkowym a przeludnieniem wi臋zie艅 i punitywno艣ci膮 obywateli. Okazuje si臋, 偶e w krajach mniej egalitarnych s臋dziowie cz臋艣ciej orzekaj膮 wyroki skazuj膮ce, a spo艂ecze艅stwo mniejsz膮 wag臋 przywi膮zuje do resocjalizacyjnej funkcji kary.
W 1990 roku wsp贸艂czynnik Giniego, mierz膮cy skal臋 nier贸wno艣ci maj膮tkowych, by艂 w Polsce niski 鈥 wynosi艂 0,19. Nier贸wno艣ci maj膮tkowe ros艂y przez ca艂e lata 90. Ich poziom ustabilizowa艂 si臋 (a nawet nieznacznie spad艂) po wej艣ciu Polski do UE. Wed艂ug danych Eurostatu w 2013 roku wsp贸艂czynnik Ginniego w Polsce wyni贸s艂 0,31. Wprawdzie jest to wynik zbli偶ony do 艣redniej UE (w krajach Unii nier贸wno艣ci przez ostatnie 25 lat tak偶e systematycznie ros艂y), ale te偶 sporo wy偶szy nie tylko od pa艅stw skandynawskich, ale r贸wnie偶 od Czech, S艂owacji, czy S艂owenii, kt贸re w 1989 roku zdecydowa艂y si臋 na 艂agodniejsz膮 wersj臋 transformacji. Kraje te d艂u偶ej boryka艂y si臋 z recesj膮, ale dzi臋ki temu ograniczy艂y upadek przemys艂u i spo艂eczne skutki przemian.
Skutki uboczne
Anders Breivik mo偶e cieszy膰 si臋, 偶e jest Norwegiem. Skandynawski model polityki spo艂ecznej nie zmieni艂 si臋 tak bardzo, jak podobne modele funkcjonuj膮ce w innych pa艅stwach europejskich. Wraz z nim przetrwa艂a te偶 polityka karna stawiaj膮ca sobie za g艂贸wny cel resocjalizacj臋. 艁agodno艣膰 Norweg贸w mo偶e godzi膰 w poczucie sprawiedliwo艣ci polskich internaut贸w, wygl膮da jednak na to, 偶e przynosi pozytywne efekty.
Polska polityka karna le偶y na przeciwleg艂ym biegunie. Kary rosn膮, a os贸b przebywaj膮cych w wi臋zieniach jest coraz wi臋cej. Dosy膰 powszechnie przypisuje si臋 to komunistycznej przesz艂o艣ci. Wygl膮da jednak na to, 偶e to nie do艣wiadczenie 偶ycia w autorytarnym systemie najmocniej wp艂yn臋艂o na stosunek Polak贸w do kryminalist贸w i postrzeganie funkcji kary. Przeludnione wi臋zienia s膮 kolejnym niepo偶膮danym skutkiem terapii szokowej i wzrostu ekonomicznego rozwarstwienia. Po 25 latach od transformacji wci膮偶 na nowo odkrywamy uboczne skutki zaaplikowanej terapii. Bilans leczenia przedstawia si臋 coraz gorzej.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij