fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Niepojmowalny B贸g, codzienne 偶ycie

Wszystko jawi si臋 nam jako przejaw Tajemnicy i przez to drogowskaz wskazuj膮cy 艣cie偶k臋. Im dalej idziemy, tym bardziej tajemnicza okazuje si臋 Tajemnica. Tym bardziej jednak te偶 sami si臋 ni膮 stajemy 鈥 i dzi臋ki temu znajdujemy miejsce na nast臋pny krok.

Ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


 

Ewa Kiedio i Karol Kleczka postawili na 艂amach 鈥濳ontaktu鈥 kilka istotnych pyta艅 wobec 鈥濩redo katolika otwartego鈥, napisanego przeze mnie dla 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥 鈥 pyta艅, kt贸rych nie spos贸b pozostawi膰 bez cho膰by szkicu odpowiedzi. Oboje trafnie wi膮偶膮 moje 鈥濩redo鈥 z postaw膮 apofatyczn膮. Ich pytania s膮 w zasadzie pytaniami wobec tradycji apofatycznej jako takiej.

 

(Zbyt) bliski B贸g

Jak zauwa偶y艂a Ewa Kiedio, postawa apofatyczna (odmowa uznania za Boga czegokolwiek, co mo偶e sta膰 si臋 przedmiotem ludzkiego dyskursywnego lub symbolicznego uj臋cia) na p艂aszczy藕nie teoretycznej mo偶e wyda膰 si臋 nieodr贸偶nialna od agnostycyzmu. W podobnym duchu wyra偶a si臋 Karol Kleczka, stwierdzaj膮c, i偶 鈥濨贸g apofatyki kryje si臋 za zas艂on膮 艣wi膮tyni i stopniowo oddala si臋 od codzienno艣ci chrze艣cijanina na rzecz takich warto艣ci jak prawda, dobro i pi臋kno鈥.

O ile dobrze rozumiem, Kleczka pojmuje postaw臋 apofatyczn膮 jako obron臋 transcendencji Boga. W takiej perspektywie B贸g przekracza wszystko, co mo偶emy zrozumie膰 i wyrazi膰 za pomoc膮 naszych sko艅czonych kategorii, poniewa偶 istnieje poza rzeczywisto艣ci膮, kt贸ra nas otacza i kt贸r膮 mo偶emy poznawczo uj膮膰. Mo偶e si臋 zatem wydawa膰 鈥 i ku temu zmierza interpretacja Kleczki 鈥 偶e dla apofatyka B贸g jest Kim艣 dalekim, istniej膮cym 鈥瀦a zas艂on膮鈥, niemo偶liwym do do艣wiadczenia, Kim艣, z kim nie spos贸b wej艣膰 w bezpo艣redni膮 relacj臋 (podobne zastrze偶enia wobec mojego 鈥濩redo鈥 wysuwa艂a te偶 na stronach Deon.pl Ma艂gorzata Bilska, pisz膮c, i偶 nie spos贸b tworzy膰 g艂臋bokiej relacji z Tajemnic膮). Cz艂owiekowi pozbawionemu mo偶liwo艣ci bezpo艣redniego do艣wiadczenia Boga i 偶ywej z Nim relacji pozostaj膮 warto艣ci (prawda, dobro, pi臋kno), b臋d膮ce co najwy偶ej odblaskiem niedosi臋偶nego Absolutu. Praktyka religijna (modlitwa, np. r贸偶aniec), kt贸ra zak艂ada bezpo艣rednie zwr贸cenie si臋 do Boga, jest trudna do uzasadnienia. Sacrum zostaje wyparte poza nasz 艣wiat, wypada zatem zachowa膰 rozs膮dny dystans wobec w艂asnego (religijnego) 艣wiatopogl膮du. Odwaga g艂oszenia Ewangelii i w og贸le 偶arliwe zaanga偶owanie religijne jest interpretowane jako przejaw fundamentalizmu, obejmuj膮cego z艂udne przekonanie, 偶e B贸g jest obecny i wyra藕nie ujawnia siebie (i swoj膮 wol臋) w 艣wiecie. W sytuacji bowiem, gdy tak naprawd臋 B贸g jest daleko (za zas艂on膮) i nic wprost nie m贸wi, w艂a艣ciwe s膮 tylko s艂abe to偶samo艣ci i skupienie si臋 na celach immanentnych i cnotach obywatelskich.

 

Nie przecz臋, 偶e mo偶na znale藕膰 w historii nurty, kt贸re nazywaj膮 si臋 apofatycznymi (b膮d藕 s膮 identyfikowane jako takie) i kt贸re wykazuj膮 podobie艅stwo do powy偶szej charakterystyki. Tym niemniej uwa偶na lektura 鈥濩redo鈥 oraz wzi臋cie pod uwag臋 szerszego kontekstu moich tekst贸w napisanych w ostatnim czasie dla 鈥濼P鈥, w kt贸rych dog艂臋bniej rozwa偶am kwestie relacji Boga i cz艂owieka (m.in. 鈥濸uls nieba鈥 , 鈥濻艂owa tylko wskazuj膮鈥, 鈥濵i臋dzy znakiem a drog膮鈥), powinny doprowadzi膰 do wniosku, 偶e postawa apofatyczna, o kt贸r膮 nam chodzi, nie ma nic wsp贸lnego ze zjawiskiem opisywanym przez Kleczk臋.

Je艣li ju偶 mamy pos艂ugiwa膰 si臋 metaforami przestrzennymi, to w perspektywie proponowanej przeze mnie nale偶y powiedzie膰, 偶e niepoznawalno艣膰 Boga wynika nie tyle z Jego oddalenia, co z absolutnej blisko艣ci. Jest zbyt blisko, by mo偶na by艂o Go poj膮膰. Poznanie dyskursywno-symboliczne zak艂ada bowiem pewien dystans pomi臋dzy podmiotem poznaj膮cym a poznawanym przedmiotem. W przypadku Boga dystans taki nie istnieje. Jak mawia艂 Mistrz Eckhart 鈥 ka偶dy byt sko艅czony istnieje jako 鈥瀟o, a nie tamto鈥, czyli posiada swoj膮 to偶samo艣膰 poprzez odr贸偶nienie si臋 od wszystkiego, co nim nie jest. B贸g za艣 jest inny od stworze艅, gdy偶 nie jest 鈥瀟ym, a nie tamtym鈥. Jest we wszystkim. Jest nie-inny, Jego transcendencja bierze si臋 z ca艂kowitej immanencji. 脫w 艣cis艂y zwi膮zek pomi臋dzy bosk膮 wszechobecno艣ci膮 i niepoznawalno艣ci膮 jeden z moich syn贸w uj膮艂 kiedy艣 z w艂a艣ciw膮 dzieciom 艣wie偶o艣ci膮 spojrzenia: wszechobecny B贸g musi by膰 niewidzialny (tj. niepojmowalny), inaczej wszystko by sob膮 zas艂ania艂.

 

Ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


 

To偶samo艣膰, apofatyzm, zaanga偶owanie

Ewa Kiedio s艂usznie zauwa偶a, 偶e postawa apofatyczna jest blisko zwi膮zana z g艂臋bokim prze偶yciem (doda艂bym: i zaanga偶owaniem) duchowym, z mistyk膮. Powiedzia艂bym nawet wi臋cej: postawa apofatyczna jest rezultatem, owocem duchowego rozwoju. Rozw贸j ten obejmuje bowiem stopniowe wyostrzanie intuicji, pozwalaj膮cej dostrzega膰 uwarunkowany charakter ka偶dego okre艣lonego przedmiotu religijnego d膮偶enia (czci) oraz odwag臋, by rozpoznawszy wszelkie uwarunkowane namiastki Boga, porzuca膰 je w d膮偶eniu do Nieuwarunkowanego.

W tym w艂a艣nie duchu uj臋ta jest w 鈥濩redo鈥 kwestia obecno艣ci Boga w 艣wiecie. G艂osi ono, 偶e 鈥瀢 Chrystusie rzeczywisto艣膰 boska i ludzka sta艂y si臋 jedno艣ci膮鈥 (por. p.2), wi臋cej: 偶e 鈥瀋a艂a rzeczywisto艣膰 jest otwarta na Boga i mo偶e by膰 do艣wiadczana jako miejsce Jego obecno艣ci i dzia艂ania鈥 (por. p. 5). Konsekwencj膮 jest 鈥瀝eligijnie zaanga偶owane鈥 uj臋cie ludzkiej aktywno艣ci. Wiara uj臋ta jest w spos贸b, kt贸ry 鈥 jak s膮dz臋 鈥 bliski jest chrze艣cija艅skiej tradycji mistycznej. Pisa艂em bowiem, 偶e 鈥瀢iara (鈥) jest dla nas otwarciem si臋 cz艂owieka na Tajemnic臋, przygod膮 wiecznego poszukiwania Boga鈥 (por. p.1), wyja艣nia艂em, 偶e mo偶na j膮 poj膮膰 jako 鈥瀌膮偶enie do Boga, pog艂臋bianie relacji z Nim, a jednocze艣nie jako drog臋 duchowego rozwoju ku pe艂ni cz艂owiecze艅stwa鈥 (por. p. 3).

 

Co wi臋cej, zaanga偶owanie religijne nie jest ograniczone do wyszczeg贸lnionych obszar贸w ludzkiej aktywno艣ci. Przeciwnie, wedle 鈥濩redo鈥, 鈥瀢szelkie formy naszego zaanga偶owania w 艣wiecie maj膮 dla nas wymiar religijny; staramy si臋 zatem, by by艂y inspirowane i kierowane naszym rozumieniem Objawienia鈥 (por. p.5).

Ko艅cowe wezwanie Kleczki: 鈥瀙owr贸膰my do radykalnego chrze艣cija艅stwa odwagi i wielkiego serca鈥 jest zatem jak najbardziej zgodne z duchem 鈥濩redo鈥 chrze艣cija艅stwa otwartego. Zaryzykowa艂bym nawet tez臋, 偶e otwarta, apofatyczna duchowo艣膰 nie jest mo偶liwa bez sporej dozy odwagi. Wi膮偶e si臋 bowiem z gotowo艣ci膮 na ryzyko zakwestionowania w艂asnej to偶samo艣ci.

 

W tym w艂a艣nie miejscu dostrzegam najwi臋ksz膮 r贸偶nic臋 pomi臋dzy moj膮 wizj膮 a tym, co proponuje Kleczka. On widzi niebezpiecze艅stwo w tym, 偶e 鈥瀢 艣wiecie rozmytych to偶samo艣ci, postsekularnego pluralizmu, 艂atwo nam utraci膰 poczucie w艂asnej wyj膮tkowo艣ci, tego, co nas odr贸偶nia鈥 oraz 艂膮czy bierno艣膰 i wyparcie sacrum z 鈥瀌ystansowaniem si臋 wobec w艂asnego 艣wiatopogl膮du鈥.

Dla mnie natomiast poczucie w艂asnej wyj膮tkowo艣ci 鈥 jako 偶e koncentruje si臋 na 鈥瀍go鈥 鈥 nie jest czym艣, co nale偶a艂oby piel臋gnowa膰. Wol臋 my艣le膰 o to偶samo艣ci, kt贸ra jednak nie musi wcale opiera膰 si臋 na odr贸偶nianiu si臋 od innych. Tytu艂em przyk艂adu: chrze艣cijanie opieraj膮cy sw膮 to偶samo艣膰 na odr贸偶nianiu, czuj膮 si臋 zaniepokojeni, je艣li nie mog膮 odnale藕膰 wyra藕nych r贸偶nic pomi臋dzy 鈥 dajmy na to 鈥 chrze艣cija艅sk膮 modlitw膮 kontemplacyjn膮 w duchu 鈥濷b艂oku niewiedzy鈥 a medytacj膮 Zen. Gdy za艣 nie wi膮偶emy to偶samo艣ci z odr贸偶nianiem, odkrycie, 偶e buddy艣ci Zen medytuj膮c robi膮 co艣 w艂a艣ciwie nieodr贸偶nialnego od chrze艣cijan praktykuj膮cych modlitw臋 kontemplacyjn膮, jest raczej powodem do rado艣ci.

 

Co wi臋cej 鈥 chrze艣cija艅stwo otwarte wymaga, by nie by膰 przywi膮zanym do w艂asnej, aktualnej to偶samo艣ci, lecz by by膰 gotowym do jej porzucania w nieustannym wzro艣cie ku zawsze wi臋kszej Prawdzie. Tylko tak mo偶na odkrywa膰 nasze prawdziwe korzenie, a w艂a艣ciwie nasz prawdziwy, nieuwarunkowany Korze艅. W perspektywie apofatycznej dystansowanie si臋 od swego 艣wiatopogl膮du jest warunkiem koniecznym przyj臋cia sacrum w serce w艂asnej egzystencji. Ka偶dy bowiem 艣wiatopogl膮d, do kt贸rego jeste艣my przywi膮zani, przes艂oni nam niewys艂owion膮 艢wi臋to艣膰.

 

Ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


 

Tajemnica i 偶yciowe wybory

W tym miejscu pojawia si臋 problem, kt贸ry Ewa Kiedio wyostrzy艂a, stawiaj膮c pytanie: 鈥瀓ak 偶y膰, jak dokonywa膰 wybor贸w, je艣li wszystko jawi si臋 wy艂膮cznie jako tajemnica?鈥. Pytanie rozumiem, nie jestem jednak pewien, czy cz艂owiek pod膮偶aj膮cy drog膮 duchowo艣ci apofatycznej znajduje si臋 w o wiele trudniejszej sytuacji ni偶 inni ludzie religijni.

Owszem, przyj臋cie postawy apofatycznej rozbija pewien schemat religijnego rozumowania moralnego, kt贸ry polega na traktowaniu kodeks贸w moralnych, zawartych w 艣wi臋tych ksi臋gach, dos艂ownie jako boskich wypowiedzi, jasno i wyra藕nie m贸wi膮cych nam, jak mamy 偶y膰 i jakich konkretnych wybor贸w dokonywa膰. Je艣li bowiem uznajemy Boga za niepojmowaln膮 Tajemnic臋, to w konsekwencji rozpoznajemy symboliczno-metaforyczny charakter tekst贸w m贸wi膮cych o boskich nakazach i zakazach. Nie mo偶emy zatem 偶adnych religijnych kodeks贸w moralnych interpretowa膰 jako dos艂ownych wyraz贸w boskiej woli wobec cz艂owieka. To za艣 znaczy, 偶e 艣wi臋te przekazy, zawieraj膮ce przykazania, rady itp. 鈥 nawet je艣li pochodz膮 z boskiej sfery rzeczywisto艣ci 鈥 w swojej konkretnej postaci s膮 rezultatem ludzkiego poszukiwania drogi do tego, co Ostateczne, ludzkim odczytaniem tego, co dobre i z艂e.

 

Zauwa偶my jednak, 偶e traktowanie tekst贸w religijnych jako dos艂ownych wyraz贸w boskiej woli wobec cz艂owieka, jako boskich s艂贸w, niezabarwionych przez mentalno艣膰 i zdolno艣ci uwarunkowanych przez natur臋 i kultur臋 ludzkich autor贸w tych偶e tekst贸w, jest jedn膮 z g艂贸wnych cech religijno艣ci fundamentalistycznej. Postawa apofatyczna pozostaje tu w zgodzie z wszelkimi anty-fundamentalistycznymi nurtami religijnymi. Na przyk艂ad z podej艣ciem Ojc贸w Soboru Watyka艅skiego II, kt贸rzy w Konstytucji o Objawieniu, Dei Verbum, wyra藕nie zaznaczaj膮, 偶e 鈥濨贸g w Pi艣mie 艢wi臋tym przemawia艂 przez ludzi, na spos贸b ludzki鈥 (p. 12), 偶e 鈥瀌o sporz膮dzenia Ksi膮g 艣wi臋tych wybra艂 B贸g ludzi, kt贸rymi jako u偶ywaj膮cymi w艂asnych zdolno艣ci i si艂 pos艂u偶y艂 si臋, aby przy Jego dzia艂aniu w nich i przez nich, jako prawdziwi autorzy przekazali na pi艣mie to wszystko i tylko to, co On chcia艂鈥 (p. 11), a zatem, 偶e 鈥瀔omentator musi szuka膰 sensu, jaki hagiograf w okre艣lonych okoliczno艣ciach, w warunkach swego czasu i swej kultury zamierza艂 wyrazi膰 i rzeczywi艣cie wyrazi艂 za pomoc膮 rodzaj贸w literackich, kt贸rych w owym czasie u偶ywano. By zdoby膰 w艂a艣ciwe zrozumienie tego, co 艣wi臋ty autor chcia艂 na pi艣mie wyrazi膰, trzeba zwr贸ci膰 nale偶yt膮 uwag臋 tak na owe zwyczaje, naturalne sposoby my艣lenia, m贸wienia i opowiadania, przyj臋te w czasach hagiografa, jak i na sposoby, kt贸re zwyk艂o si臋 by艂o stosowa膰 w owej epoce przy wzajemnym obcowaniu ludzi z sob膮鈥 (p.12).

W perspektywie apofatycznej, w kt贸rej transcendencja, inno艣膰 Boga wi膮偶e si臋 z Jego blisko艣ci膮, immanencj膮, ludzkie dzia艂anie mo偶e by膰 traktowane jako samodzielne wytyczanie swej ostatecznej Drogi i jednocze艣nie jako proces, w kt贸rym obecny jest i przejawia si臋 ostateczny tej Drogi Cel. Apofatyk jest cz艂owiekiem, kt贸ry 鈥 zanurzaj膮c si臋 w Tajemnicy 鈥 godzi si臋 na trud i niepewno艣膰 w rozpoznawaniu w艂a艣ciwego kierunku 偶ycia. Nie jest on jednak sceptykiem, kt贸ry nie widzi jakiejkolwiek mo偶liwo艣ci rozpoznawania obiektywnego porz膮dku dobra i z艂a. Przeciwnie, ufaj膮c, i偶 Absolutna Rzeczywisto艣膰 jest mu bli偶sza, ni偶 on sam sobie, rozpoznaje, 偶e duchowy rozw贸j wyostrza jego wewn臋trzny zmys艂 orientacji, prowadz膮cy ku ostatecznemu spe艂nieniu. Nie posiada on rzecz jasna dowod贸w, kt贸re mog艂yby rozwiewa膰 zawsze wszelkie (tak偶e jego w艂asne) w膮tpliwo艣ci. Rozpoznaje jednak, 偶e w艣r贸d pod膮偶aj膮cych jak on duchow膮 艣cie偶k膮 osi膮galna jest zgoda w wielu kwestiach 鈥 tak zasadniczych, jak i szczeg贸艂owych. Szuka zatem towarzystwa, a czasami i przewodnictwa ludzi, kt贸rych duchowe pokrewie艅stwo rozpoznaje.

 

Nie jest zatem tak, 偶e apofatykowi wszystko jawi si臋 wy艂膮cznie jako tajemnica. Jest raczej tak, 偶e wszystko jawi si臋 jako przejaw Tajemnicy i przez to drogowskaz wskazuj膮cy 艣cie偶k臋. Im dalej idziemy, tym bardziej tajemnicza okazuje si臋 Tajemnica. Tym bardziej jednak te偶 sami si臋 ni膮 stajemy 鈥 i dzi臋ki temu znajdujemy miejsce na nast臋pny krok.

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij