fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Niebezpieczne zwi膮zki. Po co konserwatystom ma艂偶e艅stwa jednop艂ciowe? Zapis debaty

W logik臋 zwi膮zku partnerskiego jest wpisane to, 偶e mo偶na go 艂atwiej rozwi膮za膰. Trwa艂e zwi膮zki s膮 fundamentem 艂adu spo艂ecznego. Wewn膮trz tych zwi膮zk贸w ludzie zobowi膮zuj膮 si臋 do troski o siebie nawzajem, do codziennej pomocy, wsp贸lnego radzenia sobie z trudami 偶ycia, ale te偶 do wsparcia, szczeg贸lnie w sytuacjach kryzysowych 鈥 d艂ugotrwa艂ego bezrobocia, choroby, niedo艂臋偶nej staro艣ci. Wydaje si臋, 偶e tylko trwa艂y zwi膮zek ma艂偶e艅ski, w za艂o偶eniu dozgonne zobowi膮zanie, jest w stanie t臋 funkcj臋 spe艂ni膰.

Ilustr.: Joanna Grochocka

ilustr.: Joanna Grochocka


Prezentujemy skr贸cony i zredagowany zapis debaty, kt贸ra odby艂a si臋 14 grudnia 2015 roku, wok贸艂 29. numeru papierowego Magazynu Kontakt, zatytu艂owanego 鈥濶iebezpieczne zwi膮zki鈥. W debacie wzi臋li udzia艂:聽dr. hab. Mariola Bie艅ko,聽Cezary Gawry艣,聽Maciek Onyszkiewicz i聽Vyacheslav Melnyk. Dyskusj臋聽poprowadzi艂 Cyryl Skibi艅ski.
 
CYRYL SKIBI艃SKI: Podczas dyskusji nad wprowadzeniem ma艂偶e艅stw jednop艂ciowych w Wielkiej Brytanii premier Cameron, konserwatysta, powiedzia艂: 鈥濸opieram ma艂偶e艅stwa jednop艂ciowe nie pomimo tego, 偶e jestem konserwatyst膮, popieram je w艂a艣nie dlatego, 偶e jestem konserwatyst膮鈥. Maciek Onyszkiewicz w swoim tek艣cie powiedzia艂 co艣 wi臋cej 鈥 popar艂 ide臋 ma艂偶e艅stw jednop艂ciowych, ale jednocze艣nie sprzeciwi艂 si臋 zwi膮zkom partnerskim…
MACIEJ ONYSZKIEWICZ (MAGAZYN KONTAKT): Chocia偶 鈥濳ontakt鈥 jest pismem odwo艂uj膮cym si臋 do katolicyzmu, a numer 鈥濶iebezpieczne zwi膮zki鈥 kr臋ci si臋 wok贸艂 synodu biskup贸w, to m贸j artyku艂 dotyczy艂 rozwi膮za艅 prawnych i nie czuj臋 si臋 kompetentny, 偶eby wypowiada膰 si臋 na temat rzeczywisto艣ci sakramentalnej. Chcia艂em skupi膰 si臋 na rozwi膮zaniach ustawowych. Na jakie konserwatywne warto艣ci si臋 powo艂uj臋? Przede przekonanie o warto艣ci trwa艂ego, w za艂o偶eniu dozgonnego i odpornego na pokus臋 艂atwego rozstania zwi膮zku. Stara艂em si臋 praktycznie argumentowa膰 swoje tezy. Uzasadnia艂em warto艣膰 trwa艂ego zwi膮zku na dw贸ch p艂aszczyznach: po pierwsze wychodz膮c z argumentacji spo艂ecznej 鈥撀爓ierz臋, 偶e trwa艂e zwi膮zki s膮 fundamentem 艂adu spo艂ecznego. Wewn膮trz tych zwi膮zk贸w ludzie zobowi膮zuj膮 si臋 do troski o siebie nawzajem, do codziennej pomocy, wsp贸lnego radzenia sobie z trudami 偶ycia, ale te偶 do wsparcia, szczeg贸lnie w sytuacjach kryzysowych 鈥撀燿艂ugotrwa艂ego bezrobocia, choroby, niedo艂臋偶nej staro艣ci. Wydaje si臋, 偶e tylko trwa艂y zwi膮zek, w za艂o偶eniu dozgonne zobowi膮zanie, jest w stanie t臋 funkcj臋 spe艂ni膰.
Drugi aspekt dotyczy potrzeby trwa艂ego zakorzenienia instytucjonalnego, kt贸re jest niezb臋dne, 偶eby budowa膰 swoj膮 to偶samo艣膰, b臋d膮c膮 czym艣 wi臋cej ni偶 tylko spojrzeniem na siebie tu i teraz, ale pozwalaj膮c膮 postrzega膰 ca艂e swoje 偶ycie jako proces i seri臋 zwi膮zk贸w przyczynowo鈥搒kutkowych. Wydaje si臋, 偶e obecnie instytucji, kt贸re mog膮 co艣 takiego zapewni膰, jest stosunkowo niewiele. Kiedy艣 by艂a to praca czy miejsce zamieszkania, z kt贸rymi by艂o si臋 zwi膮zanym przez ca艂e 偶ycie. Teraz ma艂偶e艅stwo i rodzina s膮 w odwrocie, ale jednak s膮 to jedne z niewielu instytucji, kt贸re w艂a艣nie maj膮 gwarantowa膰 takie trwa艂e zakorzenienie. Kolejnym argumentem konserwatywnym, do kt贸rego si臋 odwo艂uj臋, jest w og贸le przywi膮zanie do instytucji, kt贸ra ju偶 jest sprawdzona i w kt贸rej nauczyli艣my si臋 ju偶 funkcjonowa膰, a kt贸r膮 jest ma艂偶e艅stwo. Jest z tym zwi膮zana obawa, 偶e ma艂偶e艅stwo mia艂oby by膰 wyparte przez inn膮 instytucj臋, o kt贸rej nie wiemy, czy ona b臋dzie w stanie r贸wnie dobrze realizowa膰 te funkcje, kt贸re rodzina i ma艂偶e艅stwo realizuj膮 dzisiaj.
CS: Dlaczego uderzasz w zwi膮zki partnerskie?
MO: W logik臋 zwi膮zku partnerskiego jest wpisane to, 偶e mo偶na go 艂atwiej rozwi膮za膰. Jest聽mniej trwa艂y i stabilny ni偶 tradycyjne ma艂偶e艅stwo. Mam 艣wiadomo艣膰, 偶e poruszam si臋 po dosy膰 艣liskim gruncie, dlatego 偶e badania empiryczne nie pokazuj膮 ca艂kowicie tej rzeczywisto艣ci. Na przyk艂adzie Francji jeste艣my w stanie stwierdzi膰, 偶e zwi膮zk贸w partnerskich jest coraz wi臋cej, w wi臋kszo艣ci s膮 to zwi膮zki heteroseksualne, a liczba ma艂偶e艅stw gwa艂towanie spada. Natomiast absolutnie nie wynika z tego, 偶e liczba ma艂偶e艅stw spada w艂a艣nie przez zwi膮zki partnerskie. Wydaje mi si臋, 偶e jest to jedna z przyczyn, ale na pewno nie jedyna i na pewno nie g艂贸wna. Je偶eli chodzi o trwa艂o艣膰 tych zwi膮zk贸w te偶 nie mamy jednoznacznych danych. Wprawdzie dane z 2013 roku wskazuj膮, 偶e zwi膮zki partnerskie we Francji rozpadaj膮 si臋 r贸wnie cz臋sto jak ma艂偶e艅stwa, tylko 偶e wi臋kszo艣膰 tych zwi膮zk贸w zosta艂a zawarta w ostatnich kilku latach. Jest to perspektywa, kt贸ra m贸wi, 偶e by膰 mo偶e zwi膮zki partnerskie s膮 trwa艂e w czasie kilku pierwszych lat, a nie wiemy, jak si臋 sprawdzaj膮 w d艂u偶szej perspektywie. Wydaje mi si臋 to dosy膰 zdroworozs膮dkowe i sp贸jne my艣lenie, 偶e instytucja, kt贸r膮 艂atwiej rozwi膮za膰, kt贸ra daje mniejsze przywileje i uprawnienia, jest bardziej nara偶ona na rozstanie ni偶 tradycyjne ma艂偶e艅stwa.
CS: Czy to jest rozwi膮zanie satysfakcjonuj膮ce dla organizacji walcz膮cych o prawa mniejszo艣ci seksualnych? Ma艂偶e艅stwa, a nie zwi膮zki partnerskie?
VYACHESLAV MELNYK (KAMPANIA PRZECIW HOMOFOBII): Kampania Przeciw Homofobii od lat ju偶 postuluje takie rozwi膮zanie jak zwi膮zek partnerski, dost臋pne dla par homoseksualnych. Jest to opisane w naszej strategii na lata 2014鈥2017. Ma艂偶e艅stwa os贸b tej samej p艂ci widzimy w perspektywie dalekosi臋偶nej, nie ukrywamy, 偶e jest to celem, do kt贸rego d膮偶ymy. Natomiast teraz pr贸bujemy uregulowa膰 najbardziej podstawowe kwestie, jakimi s膮: dziedziczenie po sobie, wizyta partnera czy partnerki w szpitalu 鈥 mo偶na je uregulowa膰 w takich instytucjach jak zwi膮zek partnerski 鈥撀爓i臋c, odpowiadaj膮c na pytanie: w tej chwili my艣limy, 偶e najbardziej pragmatycznym i praktycznym rozwi膮zaniem by艂yby zwi膮zki partnerskie, natomiast r贸wno艣膰 ma艂偶e艅ska jest d艂ugoterminowym celem. W Polsce jest wiele organizacji pozarz膮dowych, kt贸re bezpo艣rednio postuluj膮 ma艂偶e艅stwa jednop艂ciowe. S膮 tutaj przedstawiciele organizacji 鈥濵i艂o艣膰 Nie Wyklucza鈥, kt贸ra to has艂o niesie na swoich sztandarach ju偶 od paru dobrych lat. 艢rodowisko LGBT jest bardzo r贸偶norodne i mamy tyle propozycji rozwi膮za艅, ile grup. Natomiast s膮 organizacje, kt贸re patrz膮 w kr贸tszej, bardziej praktycznej perspektywie, a s膮 takie, kt贸re podzielaj膮 zdanie redaktora Onyszkiewicza, 偶e ma艂偶e艅stwo to rozwi膮zanie zar贸wno praktyczne, ale te偶 potrzebne parom jednop艂ciowym na t臋 chwil臋.
CS: 聽Chcia艂bym zapyta膰 redaktora Gawrysia, co on, jako publicysta katolicki, my艣li, kiedy s艂yszy postulat dopuszczenia przez prawo ma艂偶e艅stw jednop艂ciowych?
CEZARY GAWRY艢 (鈥濿I臉殴鈥): Chcia艂em zastrzec, 偶e odpowiem nie jako publicysta katolicki, bo to by sugerowa艂o, 偶e reprezentuj臋 tutaj stanowisko ko艣cio艂a katolickiego. Jestem katolikiem g艂臋boko wierz膮cym, ale jednocze艣nie po prostu publicyst膮. Na podstawie wieloletniego ju偶 do艣wiadczenia towarzyszenia osobom homoseksualnym oraz czytania i my艣lenia na temat ich sytuacji egzystencjalnej, spo艂ecznej, doszed艂em do wniosku, 偶e jakie艣 rozwi膮zanie instytucjonalne jest jak najbardziej potrzebne i wskazane. Z ca艂膮 pewno艣ci膮 sytuacja os贸b homoseksualnych w spo艂ecze艅stwie polskim, w wi臋kszo艣ci katolickim, jest m贸wi膮c eufemistycznie niekomfortowa i rozumiem postulaty takich organizacji jak 鈥濳ampania przeciw homofobii鈥. Uwa偶am, 偶e wprowadzenie rozwi膮zania prawnego, nowej instytucji, kt贸ra sankcjonowa艂aby zwi膮zki os贸b tej samej p艂ci oparte na wzajemnej mi艂o艣ci i pragnieniu towarzyszenia sobie, poprawi艂oby ich sytuacj臋 w spo艂ecze艅stwie. Uniemo偶liwi艂oby u偶ywanie j臋zyka pogardy, nienawi艣ci i przeciwdzia艂a艂oby negatywnym stereotypom opartym na nieznajomo艣ci takich os贸b, poniewa偶 podczas ceremonii zawarcia zwi膮zku te osoby ujawnia艂yby si臋 i w swoim 艣rodowisku, i wobec ca艂ego spo艂ecze艅stwa.
Zasadniczo podzielam intencj臋 Ma膰ka Onyszkiewicza i jego diagnoz臋, 偶e w naszym spo艂ecze艅stwie s膮 pewne zjawiska cywilizacyjne, kt贸re sprawiaj膮, 偶e ludzie z trudno艣ci膮 buduj膮 w swoim 偶yciu co艣 trwa艂ego i 偶e cz臋sto odbija si臋 to negatywnie na budowaniu relacji ma艂偶e艅skich czy partnerskich. Uwa偶am, 偶e je艣li ju偶 wprowadza膰 now膮 instytucj臋 sankcjonuj膮c膮 prawnie zwi膮zek os贸b tej samej p艂ci, to powinna by膰 zbli偶ona do zobowi膮zania, jakie sk艂adaj膮 sobie nawzajem ma艂偶onkowie, a nie do lu藕nego zwi膮zku partnerskiego, kt贸ry mo偶na rozwi膮za膰 jednym klikni臋ciem. Wydaje mi si臋, 偶e jest to p贸j艣cie na 艂atwizn臋 i usankcjonowanie bylejako艣ci relacji mi臋dzyludzkich i banalizacji zobowi膮za艅. Natomiast zdecydowanie sprzeciwiam si臋 (nie tylko jako publicysta katolicki, ale te偶 osobi艣cie) nazywaniu tej instytucji, stworzonej przez prawo cywilne dla zwi膮zk贸w os贸b tej samej p艂ci, ma艂偶e艅stwem. W naszej cywilizacji opartej na korzeniach judeochrze艣cija艅skich, filozofii greckiej i prawie rzymskim instytucja ma艂偶e艅stwa powsta艂a jako zwi膮zek m臋偶czyzny i kobiety, kt贸rego celem jest wsp贸lne 偶ycie oparte na uczciwo艣ci, wierno艣ci, blisko艣ci, mi艂o艣ci, maj膮ce na celu zrodzenie i wychowanie nowego 偶ycia, czyli za艂o偶enie rodziny. To, 偶e rodzina jest idealnym, absolutnie niepowtarzalnym 艣rodowiskiem dla wychowywania cz艂owieka, dla wzrastania cz艂owieka, a tym samym dla trwania kultury i spo艂ecze艅stwa, to w moim przekonaniu jest zupe艂nie bezdyskusyjne. Rozszerzanie poj臋cia ma艂偶e艅stwa o zwi膮zki jednop艂ciowe by艂oby moim zdaniem wprowadzaniem zamieszania w naszej kulturze. Uwa偶am, 偶e forma instytucjonalna, jak膮 nasze cywilizowane spo艂ecze艅stwa zachodnie w tej chwili pr贸buj膮 wprowadzi膰, kieruj膮c si臋 poczuciem sprawiedliwo艣ci wobec os贸b orientacji homoseksualnej, powinna mie膰 inn膮 nazw臋.
CS: Na jakie potrzeby odpowiada heteroseksualny zwi膮zek partnerski, na kt贸re nie mo偶e odpowiedzie膰 ma艂偶e艅stwo? Sk膮d taki boom na zwi膮zki partnerskie w艣r贸d par heteroseksualnych?
DR HAB. MARIOLA BIE艃KO (ISNS): Wydaje mi si臋, 偶e toczymy t臋 dyskusj臋 do艣膰 paternalistycznie. Pami臋tajmy, 偶e zwi膮zek jest pewn膮 umow膮 spo艂eczn膮. Dzisiaj jest umow膮 w sensie dos艂ownym, ludzie si臋 tak naprawd臋 umawiaj膮 co do pewnych rzeczy. W debacie publicznej na ten temat problemy pojawiaj膮 si臋, kiedy m贸wimy o pocz臋ciu 偶ycia, o dzieciach. Kiedy艣 w scenariuszu ma艂偶e艅stwa oczywiste by艂o, 偶e ludzie chc膮 mie膰 dzieci, chc膮 zalegalizowa膰 zwi膮zek po to, aby m贸c wype艂nia膰 pewne obowi膮zki i korzysta膰 z praw. Wszystkie te zwi膮zki, kt贸re dzisiaj nazywamy alternatywami, zawsze istnia艂y. Jest tylko jedna podstawowa r贸偶nica, 偶e dzisiaj stawiamy je na r贸wni, pr贸bujemy w艂a艣nie por贸wnywa膰 ma艂偶e艅stwo do zwi膮zku partnerskiego, rangowa膰, hierarchizowa膰. Kiedy艣 by艂o oczywiste, 偶e ma艂偶e艅stwo stoi du偶o, du偶o wy偶ej ponad wszelkimi zwi膮zkami niezalegalizowanymi i nie podlega艂o to dyskusji. Kolejna kwestia 鈥 wydaje nam si臋, 偶e ma艂偶e艅stwa kiedy艣 by艂y bardziej trwa艂e ni偶 dzisiaj. Pami臋tajmy, 偶e ludzie 偶yli kr贸cej i ma艂偶e艅stwa kr贸cej trwa艂y. Dzisiaj pi臋膰dziesi膮t, sze艣膰dziesi膮t lat, kt贸re mo偶na prze偶y膰 w ma艂偶e艅stwie, to pi臋kny sta偶. Tylko 偶e te ma艂偶e艅stwa kiedy艣 te偶 nie by艂y takie trwa艂e. Ludzie umierali, m臋偶czy藕ni wchodzili w ponowne zwi膮zki ma艂偶e艅skie, kobiety sz艂y do klasztoru albo tak偶e jako wdowy decydowa艂y si臋 na zwi膮zek. Tak naprawd臋 dzisiaj ludziom nie chodzi o trwa艂o艣膰, ale o jako艣膰 tych zwi膮zk贸w. Tutaj jest punkt ci臋偶ko艣ci. Kiedy艣 ma艂偶e艅stwa rzeczywi艣cie trwa艂y, poniewa偶 taka by艂a obyczajowo艣膰, rozwody mia艂y ni偶szy poziom akceptowalno艣ci. Dzisiaj w Polsce ro艣nie liczba ludzi, kt贸rzy uznaj膮, 偶e rozw贸d jest dopuszczalny. My艣l臋, 偶e w tym chaosie, kt贸ry Beck nazwa艂 鈥瀗ormalnym chaosem mi艂o艣ci鈥, um贸wienie si臋 co do nazwy tych zwi膮zk贸w jest najmniejszym problemem.
CS: Cezary Gawry艣 zadeklarowa艂 nie jako publicysta katolicki, ale jako cz艂owiek g艂臋boko wierz膮cy, 偶e jest zwolennikiem wprowadzenia jakiej艣 formy zwi膮zk贸w jednop艂ciowych byleby nie nazywa艂y si臋 ma艂偶e艅stwami. Chcia艂em zada膰 pytanie, jak pan radzi sobie z nauk膮 Ko艣cio艂a. Nie bardzo widz臋 pole, by w ramach tego, co Ko艣ci贸艂 m贸wi, znale藕膰 miejsce dla jednop艂ciowych zwi膮zk贸w. Ot贸偶 鈥濧kty homoseksualizmu z samej swojej wewn臋trznej natury s膮 nieuporz膮dkowane, s膮 one sprzeczne z prawem naturalnym, wykluczaj膮 z aktu p艂ciowego dar 偶ycia, nie wynikaj膮 z prawdziwej komplementarno艣ci uczuciowej i p艂ciowej, w 偶adnym wypadku nie b臋d膮 mog艂y zosta膰 zaaprobowane鈥. Potem dowiadujemy si臋, 偶e homoseksualizm jest obiektywnie nieuporz膮dkowany, 偶e takie osoby wezwane s膮 do 偶ycia w czysto艣ci. Rozumiem, 偶e mo偶na z tego wyczyta膰, 偶e mi艂o艣膰 homoseksualna nie istnieje i trzeba 偶y膰 w celibacie. To jest droga homoseksualisty w ko艣ciele.
CG: Zaczn臋 od opowiedzenia o swoim do艣wiadczeniu. Towarzyszy艂em pewnemu m艂odemu cz艂owiekowi, kt贸ry jest lekarzem psychiatr膮, cz艂owiek zr贸wnowa偶ony, wywa偶ony, bardzo ambitny, spe艂niaj膮cy si臋 zawodowo. Wychowa艂 si臋 w tradycyjnej rodzinie katolickiej, by艂 w grupie oazowej, potem przeszed艂 szereg terapii i w ko艅cu doszed艂 do wniosku, 偶e akceptuje swoj膮 seksualno艣膰 jako dar od Boga i 偶e b臋dzie si臋 realizowa艂, jako cz艂owiek g艂臋boko wierz膮cy, w艂a艣nie w ten spos贸b. Znalaz艂 przyjaciela i poniewa偶 dowiedzia艂em si臋 o tym od niego, zaprosi艂em, 偶eby do nas przyszed艂 na kolacj臋. Opowiadali o swojej podr贸偶y do Werony, gdzie odwiedzili dom Romea i Julii, i Andrzej, m贸j przyjaciel, pokazywa艂 ich zdj臋cia i na jednym zdj臋ciu by艂 jego przyjaciel 鈥撀爊azwijmy go Darkiem 鈥撀爄 m贸wi: 鈥濧 to jest moja Julia鈥. To by艂o niesamowicie dla nas, ma艂偶onk贸w z du偶ym sta偶em, przejmuj膮ce prze偶ycie 鈥 po prostu okazywali艣my nasz膮 pe艂n膮 akceptacj臋, rado艣膰, zrozumienie. Potem Andrzej do mnie zadzwoni艂 i powiedzia艂: 鈥濿iesz, Cezary, dla nas to by艂o tak jak zar臋czyny, wizyta u was鈥. To mi uprzytomni艂o, jak potrzebne jest tym osobom prze偶ycie akceptacji przez spo艂ecze艅stwo. Oni akurat, ani jeden, ani drugi, nie mog膮 si臋 przed swoimi rodzicami ujawni膰, nie chc膮c ich poddawa膰 zbyt bolesnej pr贸bie, kieruj膮c si臋 po prostu mi艂o艣ci膮, wyczuciem, a my byli艣my takimi jakby pararodzicami. U艣wiadamia mi to, jaka jest potrzeba rytua艂u. Jeste艣my wszyscy uspo艂ecznieni i nie jeste艣my samotnymi wyspami, nie wystarcza nam prywatno艣膰 i dlatego postulat, wulgarnie wyra偶any: 鈥濻ied藕cie cicho, nie pokazujcie si臋, r贸bcie co chcecie, ale w swoim domu鈥 jest nie do przyj臋cia, ur膮ga ludzkiej godno艣ci i naturze ludzkiej. Cz艂owiek ma potrzeb臋 ujawni膰, czym 偶yje i kim jest. Potrzeba rytua艂u i uwa偶am, 偶e forma legalizacji zwi膮zku przez pa艅stwo, nie m贸wi膮c na razie w og贸le o Ko艣ciele, jest bardzo potrzebna.
Przechodz膮c do pytania, uwa偶am, 偶e w ksi膮偶ce 鈥濿yzywaj膮ca mi艂o艣膰鈥, kt贸r膮 przygotowali艣my razem z Katarzyn膮 Jab艂o艅sk膮, przyj臋li艣my na wst臋pie za艂o偶enie, 偶e trzymamy si臋 Ewangelii i katechizmu jako chrze艣cijanie i zadajemy pytanie, co powinni艣my zrobi膰 i co powinien zrobi膰 Ko艣ci贸艂, 偶eby zrealizowa膰 postulat, kt贸ry jest wyra偶ony w katechizmie, a kt贸rego pan Cyryl nie wyczyta艂, 偶e osoby, niezale偶nie, czy s膮 chrze艣cijanami czy nie, mamy traktowa膰 z szacunkiem, delikatno艣ci膮 i wsp贸艂czuciem. Od razu dodam, 偶e wsp贸艂czucie budzi kontrowersje, bo si臋 kojarzy z lito艣ci膮, z poczuciem wy偶szo艣ci. Ja wsp贸艂czucie rozumiem 鈥撀爉y艣l臋, 偶e zgodnie z intencj膮 autor贸w katechizmu 鈥撀爅ako autentyczn膮 mi艂o艣膰 bli藕niego. Ka偶dy drugi cz艂owiek 聽zas艂uguje na wsp贸艂czucie, bo ka偶dy jest skazany na ludzki los pe艂en cierpienia, kt贸ry ko艅czy si臋 艣mierci膮, i ka偶dy zas艂uguje na wsp贸艂czucie, czyli na empati臋, na zauwa偶enie, niezale偶nie od tego, czy ta udr臋ka wynika z orientacji seksualnej czy z innych powod贸w. Jednym s艂owem szacunek, delikatno艣膰 i mi艂o艣膰. Od tego jako wsp贸lnota jeste艣my jeszcze bardzo daleko, przynajmniej w Polsce. W ksi膮偶ce nasi bohaterowie jednak id膮 dalej i m贸wi膮, jaki b贸l, jakie rozdarcie, powoduje w nich nauczanie Ko艣cio艂a i w艂a艣nie opinie wyra偶one w katechizmie, kt贸re zosta艂y przytoczone.
Co to znaczy, 偶e akty homoseksualne s膮 wewn臋trznie nieuporz膮dkowane? 鈥濶ieuporz膮dkowane鈥 to tyle co z艂e, niemoralne. 鈥濿ewn臋trznie鈥 to znaczy ze swojej istoty, a wiemy, 偶e w teorii moralnej rozpatruje si臋 czyn cz艂owieka, kt贸ry od osoby jest nieod艂膮czny. Warto wspomnie膰 chocia偶by 鈥濷sob臋 i czyn鈥, podstawowe dzie艂o Karola Wojty艂y. Osoba wyra偶a si臋 w czynie, dlatego te偶 to rozr贸偶nienie, 偶e my rozr贸偶niamy grzech od grzesznika, jest bardzo trudne do realizacji w praktyce, a ju偶 w stosunku do os贸b homoseksualnych, kt贸re homoseksualno艣膰 uwa偶aj膮 za swoj膮 to偶samo艣膰, to ju偶 jest w og贸le ekwilibrystyka 鈥 pot臋pi膰 grzech, a nie pot臋pi膰 grzesznika. W teologii moralnej uwa偶a si臋, 偶e istnieje tr贸jk膮t 鈥撀爅est przedmiot czynu, intencja sprawcy i okoliczno艣ci. Dopiero rozwa偶aj膮c wszystkie te elementy, mo偶na dokona膰 oceny moralnej i w Ewangelii znajdujemy wymowne potwierdzenie 鈥 Jezus przecie偶 prowokowa艂 swoich s艂uchaczy, zw艂aszcza faryzeuszy i uczonych w pi艣mie, kt贸rzy byli rytualistami, formalistami i hipokrytami. Naj艣wi臋tszym przykazaniem dla 贸wczesnych wyznawc贸w judaizmu by艂o przykazanie szabatu, obwarowane tym, 偶e nie wolno wykonywa膰 w og贸le 偶adnych czynno艣ci, a Jezus pyta艂: 鈥濩zy je艣li w szabat tw贸j w贸艂 albo tw贸j syn wpadnie do studni, to go nie uratujesz?鈥. Oczywi艣cie. I czy b臋dzie to czyn niemoralny, nieuporz膮dkowany wewn臋trznie? Nie, b臋dzie to czyn dobry, dlatego 偶e liczy si臋 intencja i okoliczno艣ci. Ko艣ci贸艂 w odniesieniu do os贸b homoseksualnych g艂osi strasznie pesymistyczn膮 wizj臋 akt贸w homoseksualnych, ju偶 pomijam, czy chodzi o akty genitalne czy po prostu o okazywanie czu艂o艣ci, przecie偶 ekspresja seksualna ma bardzo r贸偶ne formy. Zaczyna si臋 od spojrzenia, od dotkni臋cia, od przytulenia, prawda? Czy to wszystko jest od razu z艂e? Ma艂o tego, sk艂onno艣膰 homoseksualna jest obiektywnie nieuporz膮dkowana…
Ko艣ci贸艂 nie u偶ywa terminu 鈥瀘rientacja鈥, stosowanego przez nauk臋 i maj膮cego uzasadnienie pocz膮wszy od XIX wieku, kiedy pojawi艂o si臋 poj臋cie homoseksualizmu. Przedtem by艂y tylko akty homoseksualne, kt贸re mia艂y r贸偶n膮 funkcj臋 鈥 na przyk艂ad zwyci臋scy wojownicy gwa艂cili pokonanych i to by艂 akt upokorzenia. W opowie艣ci o Sodomie 鈥 dlaczego oni chcieli zgwa艂ci膰 go艣ci? Poniewa偶 chcieli ich upokorzy膰, by艂o to z艂amanie przykazania o szacunku dla go艣cia, a wcale nie musia艂o by膰 wyrazem pop臋du homoseksualnego. Poj臋cie homoseksualizmu pojawia si臋 dopiero w XIX wieku i oznacza orientacj臋, czyli to偶samo艣膰, osobowo艣膰. Chodzi nie tylko o to, 偶e jestem zdolny do aktu homoseksualnego, ale i to, 偶e mog臋 zakocha膰 si臋 tylko w takiej osobie, 偶e to jest dla mnie nies艂ychanie wa偶ne. Ko艣ci贸艂 nie chce nazwa膰 tego orientacj膮, bo orientacja czy kondycja to znaczy struktura cz艂owieka, natura, los, co艣 ca艂o艣ciowego. Autorzy katechizmu zasadniczo u偶ywaj膮 s艂owa 鈥瀞k艂onno艣膰鈥. Mo偶na mie膰 r贸偶ne sk艂onno艣ci. Dobre, z艂e, sk艂onno艣膰 do spania d艂ugo, sk艂onno艣膰 do drapania si臋 w ucho, sk艂onno艣膰 do gromadzenia pieni臋dzy, no i taka sk艂onno艣膰 homoseksualna. Ale to jest przecie偶 co艣 wi臋cej ni偶 sk艂onno艣膰! Nad sk艂onno艣ci膮 mog臋 zapanowa膰 i mog臋 j膮 zwalczy膰 w sobie. A czy ja mog臋 zwalczy膰 w sobie orientacj臋 homoseksualn膮? Ko艣ci贸艂 u偶ywa tu eufemizm贸w, 偶eby nie nazwa膰 rzeczy po imieniu, m贸wi o 鈥瀏艂臋boko zakorzenionej鈥 sk艂onno艣ci. G艂臋boko 鈥撀爐o znaczy takiej nie do wyrwania, prawda? To znaczy wi臋c, 偶e one s膮 obiektywnie z艂e. To jest pesymistyczna wizja cz艂owieka. A przecie偶 natura ludzka jest dobra. A co m贸wi 艣wi臋ty Tomasz? 鈥濭ratia supponit naturam 鈥 艂aska buduje si艂臋 na naturze鈥, bo natura jest dobra, tylko ska偶ona grzechem pierworodnym, wi臋c potrzebna jest 艂aska, 偶eby j膮 wspomog艂a. Dlatego 艂aska Bo偶a jest niezb臋dnie potrzebna do zbawienia. Ale natura nie jest z艂a, a tutaj okazuje si臋, 偶e natura os贸b homoseksualnych jest z艂a. Moja konkluzja jest taka, 偶e sformu艂owania katechizmu wprowadzaj膮 nas w sytuacj臋 intelektualnego klinczu i uwa偶am, 偶e z czasem b臋dzie to zmienione, tak jak Ko艣ci贸艂 zmieni艂 sw贸j stosunek do roli kobiet w spo艂ecze艅stwie, do demokracji, do wolno艣ci, do niewolnictwa. Jestem przekonany, 偶e je偶eli kultura ludzka p贸jdzie w tym kierunku, 偶eby stworzy膰 instytucj臋 i rytua艂 dla usankcjonowania wiernej, trwa艂ej mi艂o艣ci mi臋dzy osobami homoseksualnymi, to i Ko艣ci贸艂 z czasem znajdzie jak膮艣 form臋 b艂ogos艂awienia tych par.
CS: I dopuszczenia do sakrament贸w?
CG: Oczywi艣cie, 偶e tak. Ca艂y problem, kt贸ry podnosi papie偶 Franciszek i dlatego budzi taki op贸r, to zauwa偶enie, 偶e sakrament to sakrament grzesznik贸w. Przecie偶 idziemy na eucharysti臋 po to, aby karmi膰 si臋 偶yciem, 艣mierci膮, zmartwychwstaniem Chrystusa. Nim samym mamy si臋 karmi膰, bo on jest 艂ask膮. Czym jest 艂aska? Dawniej teologowie m贸wili: 鈥炁乤ska to jest mikstura, lekarstwo, kt贸re p艂ynie od pana Boga do nas鈥. Teraz teologowie m贸wi膮: 鈥炁乤ska to obecno艣膰 samego Boga, to Duch 艢wi臋ty鈥. Dlatego w艣r贸d traktat贸w dogmatycznych nie ma osobnego traktatu o 艂asce, tylko jest jeden traktat o Duchu 艢wi臋tym i 艂asce. Wi臋c je偶eli 艂aska jest do zbawienia niezb臋dnie potrzebna, to niezb臋dnie potrzebna jest Eucharystia, a ko艣ci贸艂 swoim jurydyzmem i dogmatyzmem jurydycznym, stawiaj膮c warunki nie do spe艂nienia, wyklucza pewne kategorie ludzi wierz膮cych z karmienia si臋 艂ask膮.
 
Ca艂y numer 鈥濶iebezpieczne zwi膮zki鈥mo偶na przeczyta膰聽tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij