Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Nie wystarczy by─ç przyzwoitym

Nade wszystko jest jednak przyzwoito┼Ť─ç Bartoszewskiego wysi┼ékiem my┼Ťlenia przeciwko samemu sobie: ÔÇ×Czy naprawd─Ö uczyni┼éem wystarczaj─ůco du┼╝o? A je┼Ťli mog┼éem uratowa─ç jeszcze jednego albo dw├│ch ludzi, i tego nie zrobi┼éem?ÔÇŁ. Bolesne to pytania, lecz my tak┼╝e winni┼Ťmy je powtarza─ç. Winni┼Ťmy je powtarza─ç na przek├│r pokojowi swoich sumie┼ä i pomimo usypiaj─ůcych nasz─ů czujno┼Ť─ç przemian, do kt├│rych dosz┼éo w ci─ůgu dw├│ch ostatnich dekad.

fot: Mikołaj Grynberg


 
ÔÇ×Przyzwoito┼Ť─çÔÇŁ jest s┼éowem niebezpiecznym. Z ┼éatwo┼Ťci─ů mo┼╝na za jego pomoc─ů usprawiedliwia─ç swoj─ů bierno┼Ť─ç wobec z┼éa, swoje zaniechania, swoj─ů ┼Ťlepot─Ö na krzywd─Ö drugiego cz┼éowieka. W pewnym bowiem sensie niemal wszyscy jeste┼Ťmy dzi┼Ť lud┼║mi przyzwoitymi: nie dopu┼Ťcili┼Ťmy si─Ö zab├│jstwa, kradzie┼╝y czy zdrady, bardziej lub mniej sumiennie wywi─ůzywali┼Ťmy si─Ö z powierzonych nam obowi─ůzk├│w, ma┼éo tego, od czasu do czasu wspomagali┼Ťmy ubogich i bezdomnych z tego, co nam zbywa┼éo. To prawda, zdarza┼éy si─Ö r├│wnie┼╝ potkni─Öcia, ale przecie┼╝ ┼╝aden cz┼éowiek nie jest doskona┼éy. Z Bo┼╝─ů pomoc─ů zejdziemy wi─Öc z tego ┼Ťwiata w b┼éogos┼éawionym prze┼Ťwiadczeniu, ┼╝e nic nikomu nie jeste┼Ťmy d┼éu┼╝ni.
Historia poucza nas o tym, ┼╝e tacy w┼éa┼Ťnie ÔÇ×przyzwoiciÔÇŁ ludzie, kt├│rzy w ka┼╝dej chyba spo┼éeczno┼Ťci stanowi─ů wi─Ökszo┼Ť─ç, swoim milczeniem przyzwalali na pope┼énianie czyn├│w najbardziej nieludzkich. Przypomnijmy sobie owego m┼éodzie┼äca, kt├│ry, wzi─Öty przez Niemc├│w za ┼╗yda i zmuszony do rozbierania resztek barykady przy placu Unii Lubelskiej, oficerowi Wehrmachtu pokazywa┼é medalik z Matk─ů Bosk─ů, t┼éumacz─ůc: ÔÇ×Kein Jude, kein JudeÔÇŁ. ┼Üwiadek tego wydarzenia, zaprz─Ögni─Öty do tej samej zreszt─ů pracy, zanotowa┼é: ÔÇ×Zrobi┼éo mi si─Ö do g┼é─Öbi wstydÔÇŁ. A przecie┼╝ w gruncie rzeczy ├│w m┼éodzieniec nie zrobi┼é nic z┼éego. Nie zabi┼é, nie ukrad┼é, nie zdradzi┼é. By─ç mo┼╝e by┼é to w┼éa┼Ťnie jeden z nas, ludzi ÔÇ×przyzwoitychÔÇŁÔÇŽ
Wiele lat p├│┼║niej, w smutny wiecz├│r wigilijny roku 1981, W┼éadys┼éaw Bartoszewski ÔÇô bo to on by┼é owym ┼Ťwiadkiem ÔÇô w obozie dla internowanych w Jaworzu powiedzia┼é: ÔÇ×Nie ┼╝ycz─Ö wam przede wszystkim, ┼╝eby┼Ťmy szybko wr├│cili do domu, cho─ç ka┼╝dy z nas by tego bardzo chcia┼é. ┼╗ycz─Ö wam, aby┼Ťcie wr├│cili do domu w takiej kondycji, by m├│c waszym ┼╝onom, dzieciom i wszystkim waszym przyjacio┼éom spojrze─ç w oczyÔÇŁ. By┼Ťmy za┼Ť mogli bez wstydu spojrze─ç im w oczy, nie wystarczy, ┼╝e b─Ödziemy ÔÇ×w porz─ůdkuÔÇŁ. Przyzwoito┼Ť─ç, o kt├│rej ca┼éym swoim ┼╝yciem ┼Ťwiadczy W┼éadys┼éaw Bartoszewski, nie jest cnot─ů zadowolonych z siebie, szczelnie zapi─Ötych mieszczan z wiersza Juliana Tuwima. By sprosta─ç jej wymaganiom, trzeba umie─ç zdoby─ç si─Ö na niemieszcza┼äski zgo┼éa heroizm. Jak wtedy, nios─ůc pomoc ofiarom tragedii rozgrywaj─ůcej si─Ö za murami warszawskiego getta, i wiele lat p├│┼║niej, gdy w ge┼Ťcie pokoju, samotnie niemal, nale┼╝a┼éo wyci─ůgn─ů─ç r─Ök─Ö do narodu oprawc├│w.
Nade wszystko jest jednak przyzwoito┼Ť─ç Bartoszewskiego wysi┼ékiem my┼Ťlenia przeciwko samemu sobie: ÔÇ×Czy naprawd─Ö uczyni┼éem wystarczaj─ůco du┼╝o? A je┼Ťli mog┼éem uratowa─ç jeszcze jednego albo dw├│ch ludzi, i tego nie zrobi┼éem?ÔÇŁ. Bolesne to pytania, lecz my tak┼╝e winni┼Ťmy je powtarza─ç. Winni┼Ťmy je powtarza─ç na przek├│r spokojowi swoich sumie┼ä i pomimo usypiaj─ůcych nasz─ů czujno┼Ť─ç przemian, do kt├│rych dosz┼éo w ci─ůgu dw├│ch ostatnich dekad. Wbrew pozorom, z┼éo nie zosta┼éo ostatecznie wyparte ze ┼Ťwiata ludzi, a tylko przybra┼éo nowe, bardziej subtelne formy. Ogie┼ä trawi─ůcy niegdy┼Ť getto wci─ů┼╝ tli si─Ö w naszych sercach, ilekro─ç p┼éaszczykiem przyzwoito┼Ťci maskujemy swoj─ů oboj─Ötno┼Ť─ç na krzywd─Ö bli┼║niego. I to by┼éaby chyba najistotniejsza spo┼Ťr├│d nauk, jakich udzieli┼é nam W┼éadys┼éaw Bartoszewski.
 
Tekst pochodzi z tomu ÔÇ×Ku przysz┼éo┼Ťci. Ksi─Öga jubileuszowa z okazji 90. urodzin W┼éadys┼éawa BartoszewskiegoÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś