Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Nawratek: Przemy┼Ťle─ç przemys┼é

Reindustrializacja jest wizj─ů przemys┼éu, w kt├│rym nie ma odpadu. Nie ma go nie tylko jako materii, ale te┼╝ jako cz─Ö┼Ťci spo┼éecze┼ästwa ÔÇô jako ludziÔÇôodpad├│w.

Ilustr.: Hanna Mazurkiewicz

Ilustr.: Hanna Mazurkiewicz


Z dr. Krzysztofem Nawratkiem rozmawia Misza Tomaszewski. Wywiad pochodzi z┬á22. numeru Magazynu Kontakt, zatytu┼éowanego ÔÇ×Cze┼Ť─ç pracy!ÔÇŁ.
 
MISZA TOMASZEWSKI: Czego szukasz w Ursusie?
DR KRZYSZTOF NAWRATEK:┬áWraz z moimi studentami pracujemy nad strategi─ů rozwoju tej dzielnicy. Na terenach dawnych zak┼éad├│w mechanicznych starali┼Ťmy si─Ö sprawdzi─ç, czy przemys┼é mo┼╝e istnie─ç w europejskim mie┼Ťcie XXI wieku.
Mo┼╝e?
Nie tylko mo┼╝e, ale i powinien!
W Ursusie trwa konflikt pomi─Ödzy w┼éa┼Ťcicielami lokalnych zak┼éad├│w przemys┼éowych a deweloperem, kt├│ry wykupi┼é niesprywatyzowane wcze┼Ťniej skrawki terenu. Deweloper przyj─ů┼é ┼╝ywcem wzi─Öt─ů z p├│┼║nych lat dziewi─Ö─çdziesi─ůtych ide─Ö klasy kreatywnej i uzna┼é, ┼╝e przemys┼é po prostu mu tam przeszkadza. Do jego punktu widzenia przychyli┼éo si─Ö miasto, kt├│re zmieni┼éo studium zagospodarowania przestrzeni w taki spos├│b, ┼╝e dla zak┼éad├│w przemys┼éowych w zasadzie zabrak┼éo w Ursusie miejsca. Zosta─ç mia┼éa niemal tylko mieszkani├│wka. Przedsi─Öbiorcy oczywi┼Ťcie to studium zaskar┼╝yli, ale poprosili te┼╝ nas, ┼╝eby┼Ťmy ÔÇô jak to si─Ö m├│wi ÔÇô troch─Ö sex it up. Sami nie bardzo potrafili pozyska─ç spo┼éeczne poparcie dla swojego istnienia. Wizualizacja z dzieckiem bawi─ůcym si─Ö na trawce przed ┼éadnym domeczkiem jest bardziej przekonuj─ůca ni┼╝ dymi─ůcy komin.
To jasne. W jakim kierunku rozwija si─Ö wasz projekt?
C├│┼╝, mam nadziej─Ö, ┼╝e ci, kt├│rzy zaprosili nas do Ursusa, nie b─Öd─ů rozczarowani. My┼Ťl─Ö, ┼╝e oni po prostu chcieli przetrwa─ç. Chcieli przetrwa─ç, odmalowa─ç i chcieli, ┼╝eby wszyscy zostawili ich w spokoju. To, co proponuj─ů moi studenci, idzie jednak w kierunku radykalnej reindustrializacji, w tym r├│wnie┼╝ odbudowy lokalnych wi─Özi spo┼éecznych. Mam wra┼╝enie, ┼╝e przed naszym przyjazdem przedsi─Öbiorcy nie przejmowali si─Ö specjalnie lud┼║mi, kt├│rzy zamieszkuj─ů Ursus. My jednak s─ůdzimy, ┼╝e ich przetrwanie zale┼╝y w┼éa┼Ťnie od tego, czy mieszka┼äcy dzielnicy uznaj─ů, ┼╝e oni powinni tam by─ç.
Sam zosta┼ée┼Ť niedawno nazwany ÔÇ×prorokiem reindustrializacjiÔÇŁ. To znaczy czego?
Przede wszystkim chodzi o powr├│t przemys┼éu do kraj├│w, z kt├│rych przez ostatnich trzydzie┼Ťci lat by┼é on systematycznie przenoszony za granic─Ö. Ale reindustrializacja, o kt├│rej m├│wi─Ö, jest projektem id─ůcym znacznie dalej. Projektem inkluzywnego systemu spo┼éeczno-gospodarczo-politycznego, nastawionego przede wszystkim na zaspokajanie potrzeb i ÔÇ×akumulacj─Ö mocyÔÇŁ, a nie na konsumpcj─Ö i spekulacje finansowe.
ÔÇ×Akumulacj─Ö mocyÔÇŁ?
Tak. Zbieranie si┼é, by czego┼Ť rzeczywi┼Ťcie dokona─ç, zamiast le┼╝e─ç na pla┼╝y, opijaj─ůc si─Ö drogimi drinkami. Akumulacja mocy to element ÔÇ×ekonomii mocyÔÇŁ, do my┼Ťlenia o kt├│rej inspiracj─Ö czerpi─Ö z ÔÇ×RobotnikaÔÇŁ Ernsta J├╝ngera. Odczytuj─Ö t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö ÔÇô troch─Ö w opozycji do dominuj─ůcych interpretacji ÔÇô jako manifest ademokratycznego inkluzywizmu. By─ç mo┼╝e nie jest to wizja idealnie horyzontalnej r├│wno┼Ťci, jest to jednak my┼Ťl uniwersalistyczna, w kt├│rej nie ma miejsca na wykluczonych. Wszyscy s─ů niezb─Ödnymi fragmentami systemu. I w ten w┼éa┼Ťnie spos├│b rozumiem reindustrializacj─Ö.
No dobrze, ale jak─ů rol─Ö odgrywa w tym wszystkim przemys┼é?
Przyjmuj─Ö do wiadomo┼Ťci, ┼╝e funkcjonujemy w gospodarce opartej na wiedzy i ┼╝e to si─Ö raczej nie zmieni. Przeciwnie, produkcja wiedzy b─Ödzie w coraz wi─Ökszym stopniu zast─Öpowa─ç wytwarzanie artefakt├│w. Wiedza jest jednak produkowana nie tylko w biurach projektowych, w laboratoriach i na uniwersytetach, nie tylko w klastrach naukowo-badawczych czy przemys┼éowych. Jest ona wytwarzana ÔÇ×pomi─ÖdzyÔÇŁ ÔÇô w punktach styku oddzia┼éywa┼ä r├│┼╝nych aktor├│w. Innego rodzaju wiedza powstaje w laboratorium, innego za┼Ť przy wprowadzaniu okre┼Ťlonego produktu do fabryki. Dlatego przemys┼é jest niezb─Ödny, by domyka─ç ┼éa┼äcuchy produkcji wiedzy.
To domykanie ma r├│wnie┼╝ wymiar spo┼éecznego inkluzywizmu, ┼é─ůczy si─Ö si─Ö bowiem z ideami stoj─ůcymi za tzw. ekologi─ů przemys┼éow─ů, czyli przekonaniem, ┼╝e procesy produkcji nie powinny mie─ç charakteru liniowego, lecz ÔÇ×ko┼éowyÔÇŁ. To, co jest odpadem jednego procesu, mo┼╝e by─ç wykorzystywane jako surowiec w innym. Owo szukanie zastosowania dla ka┼╝dego elementu produkcji mo┼╝e ÔÇô i powinno ÔÇô mie─ç sw├│j wymiar spo┼éeczny. W ko┼äcu ludzie te┼╝ bior─ů udzia┼é w produkcji. Nie tyle idzie wi─Öc o fabryki w miastach, co o fabryki jako element szerokiej struktury wymiany i wsp├│┼édzia┼éania.
W artykule opublikowanym ostatnio w ÔÇ×AutoportrecieÔÇŁ napisa┼ée┼Ť, ┼╝e sam powr├│t przemys┼éu do miast nie ma kluczowego znaczenia, ┼╝e wa┼╝niejsze jest umocowanie go w strukturach spo┼éeczno-ekonomicznych miasta.
Zacznijmy od tego, ┼╝e przemys┼é nie zawsze musi ÔÇ×wraca─çÔÇŁ do miast. Dominuj─ůca dzi┼Ť narracja, na gruncie kt├│rej miasto przemys┼éowe przesz┼éo do historii, stanowi przejaw europejskiego prowincjonalizmu. W latach osiemdziesi─ůtych syci Europejczycy wpadli na pomys┼é, ┼╝eby ograniczy─ç si─Ö do zawiadywania produkcj─ů realizowan─ů w krajach peryferyjnych. W efekcie przemys┼é przemie┼Ťci┼é si─Ö tylko z jednej cz─Ö┼Ťci ┼Ťwiata w drug─ů. Zreszt─ů europejskie miasta maj─ů niby charakter postprzemys┼éowy, ale w takiej Polsce, kt├│ra wcale nie jest wyj─ůtkiem, nie brakuje o┼Ťrodk├│w, w kt├│rych przemys┼é istnieje i ma si─Ö ca┼ékiem dobrze. W Gda┼äsku dochody z przemys┼éu stanowi─ů dzi┼Ť wci─ů┼╝ oko┼éo 60 procent wp┼éyw├│w do bud┼╝etu miasta. Mamy te┼╝ sporo przyk┼éad├│w specjalnych stref ekonomicznych, w kt├│rych lokalizowane s─ů fabryki, ale to jest akurat antyteza reindustrializacji, o kt├│rej m├│wi─Ö. To s─ů ÔÇ×specjalne strefy wyzyskuÔÇŁ, smutny powr├│t do modelu wypracowanego jeszcze w XIX wieku.
Powr├│t, do kt├│rego ty nie nawo┼éujesz.
Oczywi┼Ťcie, ┼╝e nie. To by┼éo naprawd─Ö straszne. Z drugiej jednak strony klasyczny przemys┼é by┼é g┼é─Öboko zanurzony w lokalnym ┼Ťrodowisku. Z r├│┼╝nych przyczyn, cz─Ö┼Ťciowo etycznych, ale g┼é├│wnie ekonomicznych, op┼éaca┼éo si─Ö przedsi─Öbiorcom wyzyskiwa─ç swoich pracownik├│w tylko do pewnego stopnia. Op┼éaca┼éo im si─Ö dba─ç o nich, szkoli─ç ich, budowa─ç osiedla robotnicze. Tak wi─Öc ju┼╝ w pierwotnej wersji miasta przemys┼éowego istnia┼éy pewne elementy inkluzywno┼Ťci, kt├│re p├│┼║niej, w pa┼ästwie dobrobytu, znalaz┼éy si─Ö na pierwszym planie. Zarysowuj─ůc wizj─Ö Miasta Przemys┼éowego 2.0, nawo┼éuj─Ö do powrotu do tej inkluzywno┼Ťci. Jestem g┼é─Öboko przekonany, ┼╝e nikt nie powinien by─ç odrzucony. Istnienie ludzi-odpad├│w, o kt├│rych pisa┼é np. Zygmunt Bauman, jest naganne nie tylko z etycznego, ale ÔÇô cho─ç wiem, ┼╝e brzmi to ┼║le ÔÇô r├│wnie┼╝ z ekonomicznego punktu widzenia.
A przecie┼╝ ludzi, kt├│rych system nie potrzebuje, jest coraz wi─ÖcejÔÇŽ
Niestety tak. David Harvey pisa┼é, ┼╝e neoliberalizm jest zemst─ů klas posiadaj─ůcych za czasy pa┼ästwa dobrobytu, kt├│re ich kosztem redystrybuowa┼éo pieni─ůdze. Dzisiaj zmierzamy w dok┼éadnie przeciwn─ů stron─Ö: niewielka grupa ludzi staje si─Ö coraz bardziej maj─Ötna i dzi─Öki swojemu bogactwu manipuluje ca┼é─ů reszt─ů. Jest to doskonale widoczne w postprzemys┼éowych miastach, kt├│rych dynamika od trzydziestu lat opiera si─Ö na spekulowaniu nieruchomo┼Ťciami. We┼║my ceny dom├│w w Wielkiej Brytanii. Pod koniec lat siedemdziesi─ůtych ┼Ťredni dom kosztowa┼é oko┼éo 30 tysi─Öcy funt├│w. Dzi┼Ť kosztuje on 200 tysi─Öcy. I, ┼╝eby by┼éo jasne, nie ma to nic wsp├│lnego z inflacj─ů. Wielu spo┼Ťr├│d tych, kt├│rych jeszcze trzydzie┼Ťci lat temu sta─ç by┼éoby na kupienie sobie mieszkania z w┼éasnych oszcz─Ödno┼Ťci, dzi┼Ť staje si─Ö niewolnikami bank├│w. Bo je┼Ťli kto┼Ť twierdzi, ┼╝e jest w┼éa┼Ťcicielem mieszkania, ale ma kredyt hipoteczny, to przecie┼╝ sam siebie oszukuje.
Swego czasu prowokacyjnie zaproponowa┼ée┼Ť zniesienie prywatnej w┼éasno┼Ťci grunt├│w w miastach, podpieraj─ůc si─Ö katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů. W┼éasno┼Ť─ç nie jest ┼Ťwi─Öta?
Obydwaj wiemy, ┼╝e nie jest. Na gruncie katolickiej nauki spo┼éecznej w┼éasno┼Ť─ç ma r├│wnie┼╝ wymiar etyczny. Powinna s┼éu┼╝y─ç w┼éa┼Ťcicielowi, ale nie mo┼╝e szkodzi─ç innym. Nie mo┼╝e stawa─ç si─Ö elementem struktur grzechu. Uwa┼╝am, ┼╝e najwy┼╝sza pora, by┼Ťmy zacz─Öli rozmawia─ç o tym, czym ona tak naprawd─Ö jest. W szczeg├│lny spos├│b mam tu na my┼Ťli w┼éasno┼Ť─ç w mie┼Ťcie, kt├│ra i tak podlega pewnym ograniczeniom. W ko┼äcu ka┼╝dy akt planowania przestrzennego sprawia, ┼╝e ograniczamy czyj─ů┼Ť mo┼╝liwo┼Ť─ç dysponowania jego w┼éasno┼Ťci─ů. Czego┼Ť mu nie wolno, a co┼Ť musi w okre┼Ťlony spos├│b zbudowa─ç. Ju┼╝ to budzi w Polakach silny op├│r. My┼Ťl─Ö, ┼╝e to skrajnie niebezpieczna pozosta┼éo┼Ť─ç resentymentu anty-PRL-owskiego: moje, nie dam. Niezwykle trudno b─Ödzie j─ů przezwyci─Ö┼╝y─ç, ale musimy to zrobi─ç. To jedyny spos├│b na zachowanie integralno┼Ťci miasta, r├│wnie┼╝ jako bytu spo┼éecznego.
Wr├│─çmy do reindustrializacji. Czy my┼Ťlisz o niej jako o kolejnej prowokacji? A mo┼╝e to rodzaj utopii?
To nie jest utopia ani prowokacja. To ju┼╝ zaczyna si─Ö dzia─ç. Oczywi┼Ťcie, nie wr├│cimy do modelu gospodarczego opartego na wymianie d├│br, a nie na operacjach finansowych. Wiemy jednak, ┼╝e doszli┼Ťmy do ┼Ťciany i ┼╝e tak d┼éu┼╝ej by─ç nie mo┼╝e. W 2001 roku stosunek pieni─Ödzy znajduj─ůcych si─Ö w obrocie materialnym do pieni─Ödzy wymienianych w operacjach finansowych wynosi┼é 1 do 33. Podejrzewam, ┼╝e w ci─ůgu ostatnich kilkunastu lat r├│┼╝nica ta mog┼éa wzrosn─ů─ç nawet dwukrotnie. To pokazuje absurd sytuacji, w kt├│rej si─Ö znajdujemy. Spekulacje finansowe polegaj─ů na zarz─ůdzaniu ryzykiem i nadziej─ů, a nie na zaspokajaniu naszych potrzeb. W tym sensie wa┼╝na jest reindustrializacja ÔÇô zwi─ůzana z produkcj─ů d├│br oraz z rozwi─ůzywaniem konkretnych problem├│w. Nawet w ramach nastawionej jedynie na zysk ekologii przemys┼éowej g┼é├│wnego nurtu pojawiaj─ů si─Ö pi─Ökne innowacje, jak w du┼äskim Kalundborg, gdzie nadwy┼╝ki ciep┼éa z elektrowni s─ů wykorzystywane na farmie rybnej, a odpady z farmy stosowane s─ů jako naw├│z przez miejscowych rolnik├│w. Albo w Helsinkach, w kt├│rych woda u┼╝ywana do ch┼éodzenia serwerowni wykorzystywana jest nast─Öpnie do ogrzewania mieszka┼ä. To chyba nie┼║le pokazuje wy┼╝szo┼Ť─ç reindustrializacji nad spekulacjami finansowymi.
Tym, co najbardziej fascynuje ci─Ö w produkcji przemys┼éowej, jest ÔÇô jak sam piszesz ÔÇô tworzenie wi─Özi i budowanie struktur wzajemnych zale┼╝no┼Ťci. Dlaczego chcesz zmusza─ç ludzi do tego, ┼╝eby spotykali si─Ö ze sob─ů w przestrzeni miejskiej lub w hali fabrycznej?
Odpowied┼║ jest oczywista. Jest ni─ů personalizm i przedstawiona w nim wizja pe┼énego rozwoju osoby ludzkiej. Cz┼éowiek jest w stanie rozwija─ç si─Ö, rosn─ů─ç i by─ç szcz─Ö┼Ťliwy tylko w relacjach z innymi lud┼║mi. To w┼éa┼Ťnie jest m├│j cel: stwarza─ç warunki, w kt├│rych ludzie mog─ů by─ç szcz─Ö┼Ťliwi. Ale m├│wi─ůc o r├│┼╝nych sposobach wchodzenia ludzi ze sob─ů w interakcj─Ö, przyjmuj─Ö do wiadomo┼Ťci, ┼╝e s─ů i tacy, kt├│rzy b─Öd─ů uparcie m├│wili ÔÇ×nieÔÇŁ. Dlatego nale┼╝y budowa─ç instytucje, kt├│re pozwol─ů im normalnie funkcjonowa─ç, przy zachowaniu minimalnych bezpo┼Ťrednich kontakt├│w z innymi lud┼║mi.
Wiesz, ja jestem radykalnym inkluzywist─ů. Oczywi┼Ťcie, uwa┼╝am, ┼╝e ludziom nale┼╝y pozwoli─ç ┼╝y─ç, jak tylko uwa┼╝aj─ů za stosowne. My┼Ťl─Ö jednak, ┼╝e by┼éoby fantastycznie, gdyby oni ┼╝yli z innymi lud┼║mi. Gor─ůco wierz─Ö w to, ┼╝e ludzie chc─ů by─ç cz─Ö┼Ťci─ů wi─Ökszej ca┼éo┼Ťci, chc─ů wchodzi─ç w interakcje z innymi. Jest w tym oczywi┼Ťcie pewien element opresji, ale ta opresja ma swoje wyra┼║ne granice.
W jednej ze swoich ksi─ů┼╝ek postawi┼ée┼Ť tez─Ö, ┼╝e ÔÇ×zaczepienieÔÇŁ cz┼éowieka w systemie mo┼╝liwe jest dzi─Öki jego niedoskona┼éo┼Ťciom i brakom. Czy przypadkiem nie ta sama idea przy┼Ťwieca projektowi ekologii przemys┼éowej?
Ciesz─Ö si─Ö, ┼╝e tak to widzisz. Ekologia przemys┼éowa opiera si─Ö na bardzo prostym za┼éo┼╝eniu. R├│┼╝ne procesy przemys┼éowe w klasycznym uj─Öciu maj─ů uk┼éad linearny: surowce, proces produkcji i efekt w postaci produktu i odpadu. Produkt si─Ö sprzedawa┼éo, odpad si─Ö wyrzuca┼éo. Idea, o kt├│rej m├│wi─Ö, polega na tym, ┼╝eby odpady jednego procesu by┼éy surowcem lub p├│┼éproduktem dla innych proces├│w. Innymi s┼éowy, reindustrializacja jest wizj─ů przemys┼éu, w kt├│rym nie ma odpadu. Nie ma go nie tylko jako materii, ale te┼╝ jako cz─Ö┼Ťci spo┼éecze┼ästwa. Nie do przyj─Öcia jest bowiem sytuacja, w kt├│rej jaka┼Ť grupa spo┼éeczna zostaje wykluczona i kompletnie nie wiadomo, co z ni─ů zrobi─ç. W tym sensie, rzecz jasna, ÔÇ×brakÔÇŁ jest warto┼Ťci─ů.
W tej samej ksi─ů┼╝ce podda┼ée┼Ť krytyce sformu┼éowan─ů przez Richarda Florid─Ö koncepcj─Ö liberalno-demokratycznej tolerancji. Florida twierdzi, ┼╝e ch┼éodna emocjonalnie tolerancja stanowi alternatyw─Ö dla silnie terytorialnego kapita┼éu spo┼éecznego, b─Öd─ůcego w jego przekonaniu reliktem spo┼éecze┼ästwa przemys┼éowego. ÔÇ×Tolerancja nie powoduje pogrom├│w, ale te┼╝ rzadko pogromom zapobiegaÔÇŁ ÔÇô napisa┼ée┼Ť. Czy nie boisz si─Ö jednak, ┼╝e wraz z odnowieniem wi─Özi spo┼éecznych charakterystycznych dla miasta przemys┼éowego, przebudz─ů si─Ö r├│wnie┼╝ demony religijnych i etnicznych partykularyzm├│w?
Pr├│bowa┼éem mierzy─ç si─Ö z tym tematem w mojej ostatniej ksi─ů┼╝ce, w kt├│rej pisa┼éem o r├│┼╝nych rodzajach interfejs├│w, czyli sposob├│w, w jakie ludzie wchodz─ů ze sob─ů nawzajem w interakcj─Ö. Mocno podkre┼Ťla┼éem te┼╝ znaczenie instytucji, gwarantuj─ůcych zachowanie dystansu mi─Ödzy poszczeg├│lnymi aktorami ┼╝ycia spo┼éecznego, zachowanie ich autonomiczno┼Ťci czy wr─Öcz anonimowo┼Ťci. Jeste┼Ť cz─Ö┼Ťci─ů wi─Ökszej grupy, ale nie mo┼╝esz przecie┼╝ by─ç zmuszany do tego, ┼╝eby budowa─ç trwa┼ée relacje z innymi lud┼║mi.
Pr├│ba zmuszenia mieszka┼äc├│w wsp├│┼éczesnych miast do powrotu do ┼Ťcis┼éych, bardzo opresyjnych relacji mi─Ödzyludzkich, pr├│ba odbudowy kapita┼éu spo┼éecznego na si┼é─Ö, by┼éaby czym┼Ť przera┼╝aj─ůcym. Na pewno nie chcia┼ébym, ┼╝eby co┼Ť takiego nast─ůpi┼éo.
┬áCzy odbudowa lokalnych wsp├│lnot musi oprze─ç si─Ö na projekcie, b─ůd┼║ co b─ůd┼║, odg├│rnym? Nie z┼éo┼╝y┼éby┼Ť swoich nadziei np. w drobnej przedsi─Öbiorczo┼Ťci?
Nie, wcale nie proponuj─Ö jakiej┼Ť odg├│rnej opresji jako niezb─Ödnego warunku reindustrializacji. Znowu wracamy do katolickiej nauki spo┼éecznej i do zasady pomocniczo┼Ťci, kt├│rej pozostaj─Ö wierny. Bo pr─Ödzej wyobra┼╝am sobie sytuacj─Ö, w kt├│rej ludzie zaczynaj─ů co┼Ť robi─ç, a pa┼ästwo im w tym pomaga albo przynajmniej nie przeszkadza, ni┼╝ tak─ů, w kt├│rej pa┼ästwo o czym┼Ť decyduje. By─ç mo┼╝e s─ů momenty, w kt├│rych powinno ono wyst─ůpi─ç w roli inicjatora. Zasadniczo jednak instytucje s┼éu┼╝─ů temu, ┼╝eby pomaga─ç oddolnym inicjatywom si─Ö rozwija─ç. I oczywi┼Ťcie pilnowa─ç, ┼╝eby nie wyrz─ůdza┼éy one nikomu krzywdy.
Na czym polega zatem wy┼╝szo┼Ť─ç modelu przemys┼éowego nad us┼éugowym?
Na jego wielowymiarowo┼Ťci. Na tym, ┼╝e zawiera on w sobie i handel, i us┼éugi, i edukacj─Ö, i badania naukowe. Zawiera ÔÇô albo mo┼╝e zawiera─ç ÔÇô wszystko, co tylko sobie wymy┼Ťlisz. A poniewa┼╝ jest wielowymiarowy, ma znacznie wi─Ökszy potencja┼é wsp├│lnototw├│rczy ni┼╝ model oparty wy┼é─ůcznie na us┼éugach, nie wspominaj─ůc ju┼╝ o kapitalizmie z jego abstrakcyjnymi spekulacjami finansowymi. Podstawow─ů warto┼Ťci─ů jest tu jednak praca poj─Öta jako wytwarzanie, jako przemiana tego, co nieu┼╝yteczne, w to, co niezb─Ödne.
Czy tw├│j projekt ma charakter uniwersalny, czy te┼╝ wi─ů┼╝esz go raczej z miastami opuszczonymi przez Boga i korporacyjny kapita┼é?
Wi─Ökszo┼Ť─ç ludzi, kt├│rym przedstawiam swoj─ů wizj─Ö, ku mojemu zaskoczeniu m├│wi: ÔÇ×No dobrze, mog─Ö zgodzi─ç si─Ö z tym, ┼╝e reindustrializacja jest pomys┼éem dla du┼╝ych miast, ale na pewno nie dla ma┼éych miasteczekÔÇŁ. Tymczasem ja s─ůdz─Ö, ┼╝e znacznie ┼éatwiej przeprowadzi─ç j─ů w┼éa┼Ťnie poza wielkimi o┼Ťrodkami. Reindustrializacja Warszawy by┼éaby bardzo kontrowersyjna, poniewa┼╝ to miasto ma inne funkcje. Stolica kraju ┼╝yje w innym rytmie ni┼╝ miejscowo┼Ťci bardziej prowincjonalne. Co oczywi┼Ťcie nie znaczy, ┼╝e fragmenty stolicy ÔÇô takie jak Ursus ÔÇô nie mog─ů mie─ç charakteru przemys┼éowego.
┬áMichael Walzer zastanawia┼é si─Ö kiedy┼Ť nad tym, czy je┼Ťli rzeczywi┼Ťcie spo┼éecze┼ästwo zosta┼éo ostatecznie zdekomponowane przez przecz─ůcych jego istnieniu libera┼é├│w ÔÇô je┼Ťli sta┼éo si─Ö ono ÔÇ×spo┼éecze┼ästwem ludzi sobie obcychÔÇŁ ÔÇô to liberalna polityka nie jest najlepszym sposobem zarz─ůdzania nim. Co ty na to?
Gdyby rzeczywi┼Ťcie spo┼éecze┼ästwo nie istnia┼éo, liberalna polityka stanowi┼éaby jedyn─ů odpowied┼║. Wydaje mi si─Ö jednak, ┼╝e jest to przekonanie fa┼észywe. Za┼éo┼╝enie, ┼╝e spo┼éecze┼ästwo nie istnieje, ┼╝e to tylko zbi├│r jednostek, jest po prostu nieprawdziwe. B┼é─Ödem by┼éoby twierdzi─ç, ┼╝e nic si─Ö nie zmieni┼éo i ┼╝e mo┼╝emy wr├│ci─ç do mocnych wi─Özi spo┼éecznych, o kt├│rych roj─ů konserwaty┼Ťci. Oczywi┼Ťcie, wi─Özi si─Ö zmieni┼éy, tak jak zmieni┼é si─Ö na przyk┼éad model rodziny ÔÇô ale to wci─ů┼╝ jest przecie┼╝ rodzina! Ludzie funkcjonuj─ů w odmienny spos├│b, ale nadal istniej─ů relacje mi─Ödzyludzkie. By─ç mo┼╝e s─ů one nieco bardziej warunkowe, by─ç mo┼╝e nie s─ů dane raz na zawsze i do ko┼äca, ale istniej─ů. Jeste┼Ťmy ze sob─ů na r├│┼╝ne sposoby, ale jeste┼Ťmy. Dlatego w┼éa┼Ťnie m├│wi─Ö o r├│┼╝nych interfejsach, o r├│┼╝nych sposobach i strukturach, kt├│re umo┼╝liwiaj─ů ludziom bycie ze sob─ů.
Czyli Personalizm 2.0?
W┼éa┼Ťnie tak!
 
Dr Krzysztof Nawratek (1970) jest teoretykiem miasta, wyk┼éadowc─ů architektury i dyrektorem studi├│w magisterskich na Plymouth University (Wielka Brytania). Opublikowa┼é trzy ksi─ů┼╝ki: ÔÇ×Ideologie w przestrzeniÔÇŁ, ÔÇ×Miasto jako idea politycznaÔÇŁ oraz ÔÇ×Dziury w Ca┼éym. Wst─Öp do miejskich rewolucjiÔÇŁ. Przedstawiciel transhumanizuj─ůcej lewicy post-chadeckiej. Prowadzi blog: krzysztofnawratek.blox.pl.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś