Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Nasz i wasz ÔÇ×gwiezdny czasÔÇŁ

Wielu ludzi KOR-u wspomina czas dzia┼éania w nim jako bardzo trudny, ale najlepszy okres w swoim ┼╝yciu. Jest tylko jeden pow├│d, dla kt├│rego tak si─Ö dzieje. I jest nim w┼éa┼Ťnie to, ┼╝e prawda i solidarno┼Ť─ç by┼éy przez nas stosowane w dzia┼éaniu, by┼éy prawdziwym priorytetem, kt├│remu by┼éo podporz─ůdkowane wszystko inne.

logo ze strony www.komitetobronyrobotnikow.pl

logo ze strony www.komitetobronyrobotnikow.pl


Kiedy m├│wimy o idea┼éach i warto┼Ťciach, kt├│re przy┼Ťwieca┼éy nam przy tworzeniu Komitetu Obrony Robotnik├│w, natychmiast pojawiaj─ů si─Ö dwa s┼éowa: prawda i solidarno┼Ť─ç.
Dlaczego prawda? Bo najwa┼╝niejsz─ů, najgro┼║niejsz─ů dla w┼éadzy rzecz─ů w przypadku KOR-u by┼éo ujawnienie prawdy o tym, ┼╝e opozycjoni┼Ťci broni─ů walcz─ůcych o swoje prawa robotnik├│w przed robotniczym pa┼ästwem. A przecie┼╝ jedyn─ů legitymacj─ů w┼éadzy by┼é jej robotniczy charakter. Pr├│bowa┼éa przekonywa─ç, ┼╝e ÔÇô czegokolwiek by nie zrobi┼éa ÔÇô jest dobra dla ludu, przede wszystkim dla robotnik├│w, ┼╝e jest w┼éadz─ů sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej.
W┼éa┼Ťnie dlatego w┼éadza stara┼éa si─Ö narzuci─ç swoj─ů interpretacj─Ö wydarze┼ä z czerwca ÔÇś76. Nie m├│wi┼éa o robotniczych strajkach, ale o ÔÇ×dzikiej anarchii i bandytyzmieÔÇŁ, robotnik├│w nazywaj─ůc ÔÇ×warcho┼éami i chuliganamiÔÇŁ. Redaktorzy, komentatorzy telewizyjni, ludzie sp─Ödzani na krzywdz─ůce wobec represjonowanych manifestacje ÔÇô oni wszyscy wiedzieli, jaka jest prawda. Ale niekiedy z przekonania, a najcz─Ö┼Ťciej ze strachu, g┼éosili, oklaskiwali i popierali fa┼észywy obraz rzeczywisto┼Ťci.
W┼éa┼Ťnie dlatego jednym z najgro┼║niejszych cios├│w, jakie mo┼╝na zada─ç autorytarnej w┼éadzy, jest to, ┼╝eby nie k┼éama─ç. Bo ÔÇ×nie k┼éama─çÔÇŁ znaczy ÔÇ×nie podporz─ůdkowa─ç si─ÖÔÇŁ.
Dlaczego solidarno┼Ť─ç? Si┼é─ů autorytarnego pa┼ästwa jest atomizacja spo┼éeczna. Je┼╝eli reakcj─ů na represje dotycz─ůce poszczeg├│lnych ludzi czy grup spo┼éecznych jest motywowane strachem odsuwanie si─Ö od represjonowanego ÔÇô ┼╝eby i mnie represja nie dotkn─Ö┼éa ÔÇô to w┼éadza b─Ödzie trzyma─ç si─Ö mocno. Jedna z robotnic z Ursusa opowiada┼éa, ┼╝e kiedy zwykle sz┼éa do pracy, towarzyszy┼é jej tupot n├│g innych os├│b spiesz─ůcych do tej samej bramy zak┼éadu. Kiedy spotka┼éy j─ů represje, sz┼éa sama ÔÇô bo wszyscy si─Ö od niej odsuwali.
A w┼éa┼Ťnie wtedy, kiedy zamiast strachu pojawia si─Ö odwaga udzielenia solidarnej pomocy, dla autorytarnej w┼éadzy rodzi si─Ö ┼Ťmiertelne niebezpiecze┼ästwo.
Si┼éa prawdy, si┼éa solidarno┼Ťci
Wielu ludzi KOR-u wspomina czas dzia┼éania w nim jako bardzo trudny, ale najlepszy okres w swoim ┼╝yciu. Tak m├│wi─ů tak┼╝e ci, kt├│rzy r├│wnie┼╝ p├│┼║niej dokonywali rzeczy niezwyk┼éych, osi─ůgali najwy┼╝sze stanowiska pa┼ästwowe, tworzyli wielk─ů gazet─Ö lub fantastyczny zak┼éad pracy. Jest tylko jeden pow├│d, dla kt├│rego tak si─Ö dzieje. I jest nim w┼éa┼Ťnie to, ┼╝e prawda i solidarno┼Ť─ç by┼éy przez nas stosowane w dzia┼éaniu, by┼éy prawdziwym priorytetem, kt├│remu by┼éo podporz─ůdkowane wszystko inne.
Si┼é─Ö tych dw├│ch prostych s┼é├│w: prawda i solidarno┼Ť─ç, najlepiej pokazuj─ů przyk┼éady. Eugeniusz Smolar, wsp├│┼épracownik KOR-u i dziennikarz BBC, opowiada┼é o tym, jak otrzyma┼é informacj─Ö o zagini─Öciu wa┼╝nego robotniczego dzia┼éacza Komitetu. To mog┼éo oznacza─ç wszystko, co najgorsze. Nast─Öpnego dnia jednak zawstydzeni KOR-owcy poinformowali Smolara, ┼╝e zaginiony wsp├│┼épracownik si─Ö znalaz┼é ÔÇô zapi┼é i le┼╝a┼é przed domem. Ku naszemu zdumieniu ta informacja, kt├│ra ÔÇô jak si─Ö wydawa┼éo ÔÇô mog┼éa nas pogr─ů┼╝y─ç, przynios┼éa odwrotny skutek. BBC ÔÇô widz─ůc, ┼╝e m├│wimy prawd─Ö, jaka by ona nie by┼éa ÔÇô nada┼éa informacjom od nas najwy┼╝szy stopie┼ä wiarygodno┼Ťci, uznaj─ůc, ┼╝e nie potrzebuj─ů one potwierdzenia z drugiego ┼║r├│d┼éa.
Si┼é─Ö solidarno┼Ťci najlepiej oddaje sformu┼éowanie, kt├│rego u┼╝ywam, kiedy musz─Ö w jednym zdaniu opisa─ç, o co chodzi┼éo w KOR-ze. Brzmi ono: ÔÇ×KOR przychodziÔÇŁ. Do mnie przyszed┼é w postaci Antka Macierewicza, kt├│ry powiedzia┼é mi o pierwszym procesie ursuskim, o rodzinach represjonowanych i o tym, ┼╝e t─Ö elementarn─ů pomoc powinni im okaza─ç ludzie zwi─ůzani z ÔÇ×Czarn─ů Jedynk─ůÔÇŁ, czyli dru┼╝yn─ů harcersk─ů dzia┼éaj─ůc─ů przy Liceum im. Reytana. Postawi┼é mnie przed dramatycznym wyborem: albo zachowam si─Ö przyzwoicie i zorganizuj─Ö pomoc, co oznacza─ç b─Ödzie, ┼╝e b─Öd─Ö musia┼é po┼╝egna─ç si─Ö z prac─ů, by─ç mo┼╝e mnie zamkn─ů i w og├│le b─Öd─Ö mia┼é trudne ┼╝ycie, albo nie b─Öd─Ö m├│g┼é spojrze─ç w lustro, strac─Ö ca┼ékowicie szacunek do siebie, zaprzecz─Ö wszystkim warto┼Ťciom, kt├│re g┼éosi┼éem. W podobny spos├│b KOR przychodzi┼é do wielu ludzi.
Solidarno┼Ť─ç zawsze ma cen─Ö. Ale kiedy ryzykujesz w imi─Ö warto┼Ťci, nie tracisz godno┼Ťci, ale j─ů umacniasz, odzyskujesz, budujesz. To by┼é fundament opozycji.
Nie da─ç si─Ö podzieli─ç
Warto doda─ç, ┼╝e praca, kt├│r─ů wykonywali┼Ťmy, by┼éa nie tylko mr├│wcza i mordercza, ale tak┼╝e mo┼╝liwa do wykonania przez ka┼╝dego. Akcja pomocy zacz─Ö┼éa si─Ö od je┼╝d┼╝enia do Ursusa faceta, kt├│ry ma dwie lewe r─Öce ÔÇô czyli mnie. By┼éem ostatni─ů oferm─ů, ale jednocze┼Ťnie by┼éem najlepszy na ┼Ťwiecie, bo inni, lepsi ode mnie, tam nie je┼║dzili.
To wa┼╝ne przes┼éanie: nie b├│j si─Ö tego, ┼╝e jeste┼Ť marny. Jeste┼Ť najlepszy na ┼Ťwiecie, bo jeste┼Ť w tym momencie jedynym albo jednym z nielicznych, kt├│rzy co┼Ť robi─ů. Nie m├│w, ┼╝e nie potrafisz. Potrafisz lepiej od tego, kt├│ry jest znakomity, ale nic nie robi. Trzeba robi─ç i szuka─ç dr├│g. Winston Churchill m├│wi┼é, ┼╝e najwa┼╝niejsze w ┼╝yciu to nie┼Ť─ç sw├│j krzy┼╝, w tym tak┼╝e ÔÇ×krzy┼╝ my┼ŤliÔÇŁ ÔÇô z uporem dr─ů┼╝y─ç spraw─Ö, szuka─ç rozwi─ůzania, nie poddawa─ç si─Ö, dop├│ki si─Ö go nie znajdzie.
Tak by┼éo w kwestii naszej wsp├│┼épracy z robotnikami. Bardzo chcieli┼Ťmy nie da─ç si─Ö podzieli─ç. Sprawi─ç, by ju┼╝ nigdy studenci nie zostawali sami z represjami, by ju┼╝ nigdy robotnicy nie byli opuszczeni, gdy w┼éadza z nimi walczy, by┼Ťmy si─Ö wstawiali jedni za drugich. Tyle tylko, ┼╝e ┼Ťrodowisko robotnik├│w i inteligencji by┼éo w czasach PRL dramatycznie od siebie odleg┼ée. Szukali┼Ťmy rozwi─ůza┼ä, pr├│bowali┼Ťmy, ale nic nie wychodzi┼éo.
A przecie┼╝ rozwi─ůzania uczono nas na polskim, historii, na rosyjskim! Opowiadano nam ci─ůgle o m┼éodym dzia┼éaczu robotniczym, Leninie, kt├│ry za pomoc─ů pisma o nazwie ÔÇ×IskraÔÇŁ zorganizowa┼é niezorganizowanych wcze┼Ťniej robotnik├│w wielkich, petersburskich zak┼éad├│w pracy. Ta czytanka nosi┼éa tytu┼é ÔÇ×Iskra zmieni ┼ŤwiatÔÇŁ. Tak powsta┼é ÔÇ×RobotnikÔÇŁ, kt├│rego rozw├│j wymaga┼é tytanicznej pracy. Pierwsze numery pisma by┼éy na kompromituj─ůcym poziomie pod wzgl─Ödem formy i tre┼Ťci. Ale olbrzymim wysi┼ékiem uda┼éo si─Ö znale┼║─ç rozwi─ůzanie. I ostatnie numery ÔÇ×RobotnikaÔÇŁ to jest kompletnie inna jako┼Ť─ç. Wiele te┼╝ rzeczy wydarzy┼éo si─Ö po drodze za jego przyczyn─ů.
Historyczna konieczno┼Ť─ç KOR-u
KOR w istocie by┼é czym┼Ť, co Magdalena Czoch nazwa┼éa ÔÇ×hipotez─ů zamienion─ů w historyczn─ů konieczno┼Ť─çÔÇŁ. Czoch pisa┼éa o Giedroyciu, o jego idei pojednania i wsp├│┼épracy z Ukrain─ů. To, co g┼éosi┼é Giedroyc, to by┼éy fantasmagorie. Nied┼éugo po Wo┼éyniu i po przesuni─Öciu granic przekonywa─ç, ┼╝e g┼é├│wnym sojusznikiem Polski jest Ukraina i ┼╝e cho─ç dzieli nas przesz┼éo┼Ť─ç, to nie ma wa┼╝niejszej sprawy od pojednania z ni─ů? To by┼éa utopia. Ale jego hipoteza zamieni┼éa si─Ö w historyczn─ů konieczno┼Ť─ç ÔÇô dzi┼Ť wszyscy wiemy, ┼╝e mia┼é racj─Ö.
To samo spotka┼éo KOR i ÔÇ×RobotnikaÔÇŁ. Wydawa┼éo si─Ö absurdem my┼Ťle─ç, ┼╝e w kilkana┼Ťcie os├│b, kt├│re nie maj─ů za sob─ů praktycznie nic, mo┼╝na rzuci─ç wyzwanie pa┼ästwu i systemowi, zorganizowa─ç skuteczn─ů obron─Ö dla represjonowanych, doprowadzi─ç do wypuszczenia ich z wi─Özie┼ä i zorganizowa─ç rzesz─Ö ludzi. Ale wiedzieli┼Ťmy, ┼╝e ka┼╝dy krok jest wa┼╝ny. Kiedy pierwszy raz pojecha┼éem z pieni─Ödzmi do rodzin uwi─Özionych robotnik├│w, mia┼éem wra┼╝enie, ┼╝e wszystko si─Ö zmieni┼éo. To by┼éa euforia spowodowana tym, ┼╝e to jedno miejsce wygl─ůda┼éo po mojej wizycie troch─Ö lepiej. I cho─çby dla tego poczucia by┼éo warto.
Kluczowe jednak jest pojawienie si─Ö takich os├│b jak Giedroyc, kt├│re w w─Öz┼éowych momentach historii umiej─ů sformu┼éowa─ç tak─ů hipotez─Ö, kt├│ra potem zmieni si─Ö w historyczn─ů konieczno┼Ť─ç. Z mojej perspektywy tak─ů osob─ů dla KOR-u by┼é Antoni Macierewicz, bo to on mnie wci─ůgn─ů┼é do Komitetu. By─ç mo┼╝e byli te┼╝ inni, kt├│rzy wyczuli, ┼╝e to jest ten moment, ta niepowtarzalna szansa na zbudowanie niezale┼╝nej organizacji i sojuszu z robotnikami. I ┼╝e trzeba dzia┼éa─ç. Od razu. Antek wiedzia┼é to na pewno.
Dzi─Öki jego ca┼éo┼Ťciowej wizji uda┼éo si─Ö sprawi─ç, ┼╝e KOR by┼é czym┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko ÔÇô sk─ůdin─ůd wa┼╝nym ÔÇô odruchem solidarno┼Ťci. W┼éa┼Ťnie dlatego uwa┼╝am ÔÇô niezale┼╝nie od tego, co s─ůdzimy o jego dzisiejszej dzia┼éalno┼Ťci ÔÇô ┼╝e gdyby nale┼╝a┼éo wymieni─ç jedn─ů, najwa┼╝niejsz─ů osob─Ö zwi─ůzan─ů z powstaniem KOR-u, to jest ni─ů w┼éa┼Ťnie Antek. Opr├│cz niego oczywi┼Ťcie Jacek Kuro┼ä, Jan J├│zef Lipski oraz Aniela Steinsbergowa.
Skoro mo┼╝esz, to odpowiadasz
Co KOR da┼é uczestnikom tych wydarze┼ä? Dwie rzeczy: jedn─ů, kt├│ra ┼╝ycie u┼éatwia, drug─ů, kt├│ra utrudnia.
Pierwsza to ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, ┼╝e uczestniczy┼ée┼Ť w czym┼Ť dobrym i wa┼╝nym, ┼╝e w kluczowym momencie dokona┼ée┼Ť w┼éa┼Ťciwego wyboru. A przecie┼╝ wielokrotnie ÔÇô maj─ůc najlepsze intencje ÔÇô robisz te┼╝ rzeczy straszne i krzywdz─ůce innych. Dlatego tak wa┼╝ne jest, ┼╝eby nie zmarnowa─ç okazji do zrobienia czego┼Ť naprawd─Ö wa┼╝nego ÔÇô by─ç mo┼╝e zdarza si─Ö ona raz w ┼╝yciu.
Druga to uzmys┼éowienie sobie, ┼╝e mo┼╝esz. KOR by┼é dla nas gigantyczn─ů lekcj─ů tego, ile mo┼╝emy zrobi─ç, je┼Ťli zaczniemy dzia┼éa─ç. ┼╗e pojedynczy ludzie, ofermy, mog─ů wiele zmieni─ç. Cen─ů takiego my┼Ťlenia jest ┼Ťwiadomo┼Ť─ç tego, ┼╝e ÔÇô czego nauczy┼é mnie Kuro┼ä ÔÇô ÔÇ×odpowiadasz za wszystko, na co masz wp┼éywÔÇŁ. Jacek przez ca┼ée ┼╝ycie odpowiada┼é za wszystko, na co mia┼é wp┼éyw. Cz─Östo bieg┼é bez sensu, ale zawsze z dobr─ů intencj─ů i ca┼éy czas si─Ö ucz─ůc. I dlatego to Jacek doprowadzi┼é nas tam, gdzie by┼éo trzeba.
Do┼Ťwiadczenie KOR-u sprowadza si─Ö do tych dw├│ch wniosk├│w. Po pierwsze: mo┼╝esz. Po drugie: skoro mo┼╝esz, to odpowiadasz.
Uchod┼║cy mog─ů nam pom├│c
Ta ┼Ťwiadomo┼Ť─ç sprawia, ┼╝e ┼╝yje si─Ö w beznadziejnym poczuciu winy w zwi─ůzku z tymi wszystkimi chwilami, kiedy si─Ö nie stan─Ö┼éo na wysoko┼Ťci zadania, kiedy si─Ö nie odkry┼éo hipotez albo nie umia┼éo si─Ö ich zamieni─ç w historyczn─ů konieczno┼Ť─ç. Pocz─ůwszy od zostawienia po ÔÇÖ89 roku samym sobie tych, kt├│rzy nie dawali sobie rady, przez nieudzielanie odpowiedniego wsparcia Ukrainie w procesie przeobra┼╝ania swojego kraju, a┼╝ po dzisiejszy dzie┼ä i egzamin, kt├│ry w┼éa┼Ťnie zdajemy w zwi─ůzku z uchod┼║cami.
Wyzwanie, przed jakim stoi Europa w zwi─ůzku z kryzysem uchod┼║czym, jest najwa┼╝niejszym zagadnieniem ze wszystkich. Je┼Ťli staniemy na wysoko┼Ťci zadania, to damy sobie rad─Ö ze wszystkim innym. Je┼Ťli nie zdamy tego egzaminu, to Europa si─Ö rozpadnie i przestanie by─ç Europ─ů. Procesy, o kt├│rych m├│wimy, a kt├│rych przyczyn nale┼╝y szuka─ç nie tylko w wojnach, ale te┼╝ w zmianach demograficznych i klimatycznych, s─ů nie do zatrzymania. Ale mamy wp┼éyw na to, czy te procesy b─Öd─ů przebiega─ç w spos├│b cywilizowany, czy nie.
Kluczowe dzi┼Ť jest to, ┼╝eby si─Ö zabra─ç do roboty. Jak my w czasach KOR-u. Musimy zamieni─ç hipotez─Ö m├│wi─ůc─ů o tym, ┼╝e ÔÇ×uchod┼║cy mog─ů nam pom├│c pozosta─ç Europ─ů, a nie j─ů zniszczy─çÔÇŁ, w historyczn─ů konieczno┼Ť─ç. Potrzeba, by wszystkie wysi┼éki skupi─ç na ich integracji, a pytanie o to, ÔÇ×jak Europa mo┼╝e pom├│c uchod┼║comÔÇŁ, zamieni─ç na: ÔÇ×Jak ty, uchod┼║co, mo┼╝esz pom├│c Europie?ÔÇŁ. A kiedy b─Ödziemy zna─ç odpowied┼║, trzeba b─Ödzie pom├│c im w tym, by pomogli nam.
Walka o Europ─Ö
Takie chwile Jacek nazywa┼é ÔÇ×gwiezdnym czasemÔÇŁ. To moment, kiedy przychodzi do ciebie okazja zrobienia czego┼Ť naprawd─Ö wa┼╝nego. Je┼Ťli jej nie wykorzystasz, mo┼╝e nigdy nie wr├│ci─ç. To jest ten czas. Je┼╝eli go nie wykorzystamy, b─Ödziemy sobie to wyrzuca─ç do ko┼äca ┼╝ycia. R├│┼╝ni─Ö si─Ö od ciebie do┼Ťwiadczeniem i ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů tego, ┼╝e naprawd─Ö mo┼╝emy. Ty masz prawo tego nie wiedzie─ç, ja nie. A skoro mo┼╝emy, to odpowiadamy.
Bo na naszych oczach dokonuje si─Ö wyb├│r mi─Ödzy demokracj─ů i nie-demokracj─ů, prawem i bezprawiem, mi─Ödzy Europ─ů zjednoczon─ů i Europ─ů walcz─ůcych plemion. Wyb├│r mi─Ödzy Europ─ů i nie-Europ─ů.
G┼é├│wnodowodz─ůcy francuskiej armii na kilka lat przed I Wojn─ů ┼Üwiatow─ů przewidzia┼é, co si─Ö stanie. Powiedzia┼é, co nale┼╝y zrobi─ç, i przez ca┼é─ů reszt─Ö m─ůdrych ludzi zosta┼é uznany za wariata. Ale nie nale┼╝y go uwa┼╝a─ç za bohatera. Bo, jak pisze Barbara Tuchman w ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Sierpniowe salwyÔÇŁ, ÔÇ×mie─ç racj─Ö i da─ç si─Ö przeg┼éosowa─ç, to dla osoby na stanowisku jest zbrodni─ů niewybaczaln─ůÔÇŁ, dodaj─ůc, ┼╝e genera┼é ten ÔÇ×s┼éusznie zap┼éaci┼é za swoje jasnowidztwoÔÇŁ. Oczywi┼Ťcie nie jeste┼Ťmy na stanowiskach, nie jeste┼Ťmy w rz─ůdzie i w Sejmie, ale niew─ůtpliwie jeste┼Ťmy przekonani, ┼╝e to my mamy racj─Ö w sporze o przyjmowanie uchod┼║c├│w. I je┼╝eli damy si─Ö przeg┼éosowa─ç, je┼╝eli nie zrobimy wszystkiego, co tylko jest mo┼╝liwe, bo uznamy, ┼╝e s─ů wa┼╝niejsze sprawy, to zas┼éu┼╝ymy na sw├│j los taki, jaki do nas przyjdzie.
Mog─ů nam dzi┼Ť pom├│c te same dwie warto┼Ťci, kt├│re by┼éy dla nas wa┼╝ne za czas├│w KOR-u: prawda i solidarno┼Ť─ç. Bo tak naprawd─Ö walka toczy si─Ö o to, czy oka┼╝emy solidarno┼Ť─ç prze┼Ťladowanym, i o to, czy poka┼╝emy spo┼éecze┼ästwu prawd─Ö o polskiej w┼éadzy. Wszelkie dzia┼éania na rzecz uchod┼║c├│w s─ů gro┼║ne dla rz─ůdz─ůcych w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e pokazuj─ů prawd─Ö o nich. Tak, jak przed laty robotnicze pa┼ästwo walczy┼éo z robotnikami, kt├│rzy domagali si─Ö swoich praw, tak teraz ÔÇ×katolickieÔÇŁ pa┼ästwo PiS-u, wspierane przez r├│┼╝ne ÔÇ×katolickieÔÇŁ organizacje, walczy i broni nas przed tymi, o kt├│rych najwa┼╝niejsze osoby w Ko┼Ťciele ÔÇô papie┼╝, prymas, hierarchowie ÔÇô m├│wi─ů, ┼╝e nale┼╝y w nich widzie─ç twarz Chrystusa. ÔÇ×KatolickieÔÇŁ w┼éadze broni─ů narodu przed Chrystusem we w┼éasnej osobie. Potrzeba o tym g┼éo┼Ťno m├│wi─ç. I przede wszystkim dzia┼éa─ç.
***
Ta gotowo┼Ť─ç do niesienia ÔÇ×krzy┼╝a my┼ŤliÔÇŁ, ten rodzaj Giedroyciowskiej wyobra┼║ni, ta ch─Ö─ç dzia┼éania ma┼éymi krokami, nawet w nielicznej grupie,┬áta pami─Ö─ç o tym, ┼╝e mo┼╝esz, a skoro mo┼╝esz, to odpowiadasz, ta wierno┼Ť─ç prawdzie i solidarno┼Ťci ÔÇô to wszystko jest nam dzi┼Ť bardzo potrzebne. Nie ma nic wa┼╝niejszego. To nasz i wasz ÔÇ×gwiezdny czasÔÇŁ. Oby┼Ťmy nie zas┼éu┼╝yli na sw├│j najgorszy los.
 
Wysłuchał Ignacy Dudkiewicz.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś