magazyn lewicy katolickiej

Napi贸rkowski: Lewicowa polityka przysz艂o艣ci

Historia to zawsze b臋dzie teren, na kt贸rym najlepiej czuj膮 si臋 konserwaty艣ci. Si艂y progresywne nie powinny jej lekcewa偶y膰, ale je偶eli chc膮 wygra膰, musz膮 przede wszystkim przekona膰 opini臋 publiczn膮, 偶e przysz艂o艣膰 jest wa偶niejsza od przesz艂o艣ci.
Napi贸rkowski: Lewicowa polityka przysz艂o艣ci
ilustr.: Weronika Skierka

Z Marcinem Napi贸rkowskim rozmawia Stanis艂aw Krawczyk.

Na pocz膮tek proponuj臋, by艣my przyj臋li podzia艂 na prawic臋, lewic臋 i libera艂贸w. Zgoda?

Zgoda, je偶eli od razu um贸wimy si臋 na jak膮艣 precyzyjn膮 definicj臋. Proponuj臋 wyj艣膰 od podmiotu i przedmiotu polityki. Prawica to ci, kt贸rzy my艣l膮c o przesz艂o艣ci i przysz艂o艣ci, celebruj膮 nar贸d. Libera艂owie k艂ad膮 nacisk albo na jednostk臋, albo na ludzko艣膰. Lewica natomiast skupia si臋 na emancypacji grup spo艂ecznych i relacjach mi臋dzy nimi.

Wtedy w polskich warunkach prawicowcami b臋d膮 ludzie, kt贸rym po艣wi臋ci艂e艣 ksi膮偶k臋 鈥濼urbopatriotyzm鈥. Czyli obecna koalicja rz膮dz膮ca, ale te偶 Grzegorz Braun, Telewizja Republika, du偶a grupa youtuber贸w. Libera艂owie to ob贸z softpatriotyczny: Platforma Obywatelska, sympatia do Unii Europejskiej i Zachodu, rozmaite czekoladowe or艂y. A lewica: trzy partie parlamentarne, ruchy r贸wno艣ciowe, zauwa偶alna cz臋艣膰 ruch贸w miejskich.

Tak jest.

Nim odniesiemy ten podzia艂 do przysz艂o艣ci, dla pe艂niejszego obrazu spytam o przesz艂o艣膰. U nas najsilniej akcentuje j膮 prawica, we藕my j膮 wi臋c na pocz膮tek. W jaki spos贸b prawicowcy opowiadaj膮 o historii? Mo偶emy skoncentrowa膰 si臋 na Polsce.

Podmiotem i przedmiotem prawicowej opowie艣ci o przesz艂o艣ci jest nar贸d. Najwy偶sz膮聽warto艣ci膮 鈥 niepodleg艂o艣膰. Wi臋cej Polski 鈥 lepiej, mniej Polski 鈥 gorzej. Ta wizja dominowa艂a dotychczas w przestrzeni publicznej, w zbiorowej wyobra藕ni, w nauczaniu. Wed艂ug niej wci膮偶 powstaj膮 kinowe superprodukcje i podr臋czniki do historii. Nawet podr臋czniki z okresu PRL-u lubowa艂y si臋聽w przek艂adaniu kategorii klasowych na odwieczny konflikt 鈥瀌ucha s艂owia艅skiego z 偶ywio艂em germa艅skim鈥 wed艂ug scenariusza Cedynia鈥揋runwald鈥揕enino.

Strona liberalna z kolei opowiada histori臋 o tym, jak w wyniku rozwoju technologii, troch臋 te偶 poszerzania praw cz艂owieka, polepsza艂o si臋 generalnie wszystkim. Ro艣nie PKB, jeste艣my coraz zamo偶niejsi, 偶yjemy coraz d艂u偶ej. Podmiotem jest wi臋c albo ca艂a ludzko艣膰, albo jednostka, a miar膮 warto艣ci 鈥 nauka i post臋p. Ta narracja jest zawsze mocno zakorzeniona w tera藕niejszo艣ci, a przy tym kosmopolityczna. Niewa偶ne, czy Polska jest wi臋ksza, czy mniejsza. Wa偶ne, by by艂a cz臋艣ci膮 globalnej historii post臋pu. Przyk艂adem takiej wizji dziej贸w s膮 nowe ksi膮偶ki Stevena Pinkera (鈥瀂mierzch przemocy鈥, 鈥濶owe o艣wiecenie鈥) albo 鈥濬actfulness鈥 Hansa Roslinga. Nad Wis艂膮 podobn膮 rol臋 pe艂ni膮 podsumowania transformacji w kategoriach 鈥瀞kok贸w cywilizacyjnych鈥, autostrad i nie艣miertelnego 鈥瀏onienia Zachodu鈥.

Historia wed艂ug lewicy tak偶e ma charakter progresywny. Tu trzon opowie艣ci stanowi jednak emancypacja: przywracanie kolejnym wykluczonym grupom podmiotowo艣ci i pe艂ni praw obywatelskich. Tym razem podmiotem zmiany nie jest ani ludzko艣膰, ani jednostka, lecz grupy spo艂eczne wyznaczone wed艂ug tradycyjnego klucza klasowego, p艂ciowego i rasowego, ale te偶 wed艂ug kryteri贸w zwi膮zanych z nowymi politykami to偶samo艣ci. Podobnie jak u libera艂贸w, znany z podr臋cznik贸w klucz narodowy odgrywa w tej opowie艣ci mniejsz膮 rol臋. W Polsce wielkiej i pot臋偶nej dziewi臋膰dziesi臋ciu procentom spo艂ecze艅stwa mog艂o by膰 gorzej ni偶 pod zaborami. W t臋 wizj臋 mo偶emy wpisa膰 z jednej strony obalanie pomnik贸w i sprzeciw wobec dawnej historii pisanej przez grupy dominuj膮ce, z drugiej za艣 鈥 oddawanie g艂osu tym, kt贸rzy i kt贸re byli go dotychczas pozbawieni, a wi臋c histori臋 kobiec膮, postkolonialn膮 czy historie grup wykluczonych. W Polsce w ten nurt wpisuj膮 si臋 na przyk艂ad 鈥濨rakuj膮ca po艂owa dziej贸w鈥 Anny Kowalczyk czy wydane w艂a艣nie ksi膮偶ki Adama Leszczy艅skiego i Micha艂a Rauszera.

Te trzy obrazy przesz艂o艣ci wydaj膮 si臋 bardzo r贸偶ne. S膮dzisz, 偶e mo偶na tu szuka膰 jakich艣 punkt贸w stycznych? Zw艂aszcza mi臋dzy wariantem prawicowym a dwoma pozosta艂ymi?

Poza rzadkimi przypadkami ewidentnych k艂amstw te wizje si臋 nie wykluczaj膮. Konserwaty艣ci potrzebuj膮 bada艅 nad histori膮 ch艂opsk膮, je偶eli chc膮 lepiej zrozumie膰, dlaczego tracili艣my i odzyskiwali艣my niepodleg艂o艣膰, czemu nie udawa艂y si臋 powstania, dlaczego nie powiod艂o si臋 Ko艣ciuszce i tak dalej.

I w drug膮 stron臋 鈥 libera艂owie i lewica mog膮 si臋 wiele nauczy膰, studiuj膮c histori臋 narod贸w. To nie tylko wojny i traktaty, kt贸re cz臋sto wywiera艂y na 偶ycie ludzi znacznie mniejszy wp艂yw, ni偶 to by wynika艂o z podr臋cznik贸w. To tak偶e opowie艣膰 o tym, jak od XVII wieku nowoczesne pa艅stwo narodowe poszerzy艂o definicj臋 podmiotu politycznego o kolejne grupy, a monopolizuj膮c przemoc, uczyni艂o 偶ycie milion贸w ludzi bezpieczniejszym.

Wszystkie trzy opowie艣ci s膮 prawdziwe, wszystkie trzy s膮 ciekawe, wszystkie s膮 warte opowiedzenia. O ile dot膮d wyra藕nie dominuj膮ca by艂a ta pierwsza, o tyle teraz obserwujemy przywracanie r贸wnowagi, kt贸re cz臋sto wzbudza zaniepokojenie konserwatyst贸w. W mojej ocenie 鈥 nies艂usznie.

A to nie tak, 偶e gdy zwi臋kszy si臋 rola jednej wersji historii, si艂膮 rzeczy spadnie spo艂eczne znaczenie reszty? Czy zysk jednych nie jest tutaj strat膮 drugich?

Bzdury warto obala膰, a to, co by艂o w opowie艣ci o narodzie sensowne, tylko si臋 wzbogaci i wyklaruje, gdy uzupe艂nimy nasze spojrzenie o post臋p i emancypacj臋. Historia ogl膮dana w trzech wymiarach b臋dzie zawsze m膮drzejsza od tej jednowymiarowej.

Widz臋 tu inny problem. Czy warto walczy膰 o nasze alternatywne opowie艣ci o przesz艂o艣ci? Niew膮tpliwie. Ale czy lepsza historia rozwi膮偶e nasze wsp贸艂czesne problemy? Nie s膮dz臋. Historia to jednak zawsze b臋dzie teren, na kt贸rym najlepiej czuj膮 si臋 konserwaty艣ci. To oni definiuj膮 swoje warto艣ci i cele, opieraj膮c si臋 na przesz艂o艣ci. Si艂y progresywne nie powinny lekcewa偶y膰 historii, ale je偶eli chc膮 wygra膰, musz膮 przede wszystkim przekona膰 opini臋 publiczn膮, 偶e przysz艂o艣膰 jest wa偶niejsza od przesz艂o艣ci.

Czemu w艂a艣ciwie lewicowcy i libera艂owie nie powinni lekcewa偶y膰 historii, skoro to i tak nie jest ich teren?

U koleg贸w konserwatyst贸w bardzo szanuj臋 zasad臋 nazywan膮 p艂otem Chestertona. Chodzi o takie sytuacje, w kt贸rych m艂odzi przychodz膮 do organizacji i pytaj膮: 鈥濩zemu tu stoi ten p艂ot?鈥. Odpowied藕 brzmi: 鈥濶ikt nie wie, stoi tu od pokole艅鈥. Na to m艂odzi: 鈥濼o go rozbierzmy!鈥. A starzy: 鈥濶ie ma mowy! Dop贸ki nie sprawdzicie, kto, kiedy i jak tu ten p艂ot postawi艂, nie wolno wam go rozebra膰鈥.

Zwykle warto obala膰 p艂oty i mury. Ale Chesterton przypomina: zanim to zrobisz, dowiedz si臋, czemu on tutaj stoi. Zrozumienie przyczyn obecnego stanu rzeczy jest warunkiem wprowadzania m膮drych, skutecznych zmian. Musimy poznawa膰 przesz艂o艣膰 i opowiada膰 o niej, ale 鈥 i to ju偶 maksyma progresywna 鈥 zawsze po to, by tworzy膰 lepsz膮 przysz艂o艣膰.

Przejd藕my wi臋c do tego, jak obecnie wygl膮da lewicowe my艣lenie o przysz艂o艣ci. Kt贸re jego sk艂adniki wydaj膮 ci si臋 najciekawsze tudzie偶 najskuteczniejsze?

Jak ju偶 wspomina艂em, kluczowe jest samo odzyskanie przysz艂o艣ci jako punktu odniesienia. Postuluj膮 to Nick Srnicek i Alex Williams w ksi膮偶ce 鈥濿ymy艣laj膮c przysz艂o艣膰鈥, kt贸ra niedawno ukaza艂a si臋 po polsku. To jest fundamentalny problem wsp贸艂czesnych ruch贸w spo艂ecznych, ruch贸w masowego protestu: krytyka tera藕niejszo艣ci mo偶e by膰 porywaj膮ca i p艂omienna, ale nie zawsze daje si臋 przeku膰 w konkretny plan 鈥 strategie i taktyki zmiany rzeczywisto艣ci i budowy lepszej przysz艂o艣ci.

O tym rozmawiali艣my te偶 w zesz艂ym roku, podczas debaty po premierze numeru Kontaktu zatytu艂owanego 鈥濳ryzys wyobra藕ni鈥. Wci膮偶 mam poczucie, 偶e znacznie 艂atwiej mi si臋 my艣li o tym kryzysie samym w sobie ni偶 o jakich艣 rozwi膮zaniach. A to zgadza艂oby si臋 z twoj膮 diagnoz膮.

Zawsze czuj臋 si臋 lepiej, analizuj膮c konkretne zjawiska kulturowe ni偶 abstrakcyjne koncepcje. Dlatego spr贸bujmy przyjrze膰 si臋 na przyk艂ad trendom w popkulturze. W ostatnich latach wizje apokaliptyczne wygra艂y z katastroficznymi, a dystopia 鈥 z utopi膮.

We藕my 鈥濧rmageddon鈥 z Bruce鈥檈m Willisem. W takich filmach mieli艣my do czynienia z bardzo czyteln膮 wizj膮: ludzko艣膰 jest zagro偶ona, niebezpiecze艅stwo si臋 zbli偶a, ale je艣li si臋 zjednoczymy, je艣li zawierzymy nauce i rozs膮dkowi 鈥 temu, co w ludzko艣ci najlepsze 鈥 zwyci臋偶ymy. Takie kino cieszy艂o si臋 popularno艣ci膮 jeszcze pod koniec XX wieku.

Dzi艣 dominuj膮 opowie艣ci apokaliptyczne. Katastrofa ju偶 si臋 wydarzy艂a lub jest nieunikniona. Czeka nas pustynia, powr贸t do bezwzgl臋dnej plemienno艣ci. To jest wizja bardzo prawicowa, zw艂aszcza w sensie ameryka艅skim, oparta na paradygmacie neoliberalizmu i na Hobbesowskim wyobra偶eniu wojny wszystkich przeciw wszystkim. Konflikt interes贸w jest ludzk膮 natur膮, przetrwaj膮 najsilniejsi, musimy broni膰 w艂asnej grupy, lojalno艣膰 nie mo偶e si臋 rozci膮ga膰 poza jej granice, bo na pustyni z 鈥濵ad Maksa鈥 w ko艅cu zabraknie wody, koniec tematu. Taki 艣wiat swoim sympatykom przedstawia艂 Donald Trump, a u nas 鈥 Konfederacja.

Nie ma ju偶 wiarygodnych utopii, pozytywnych historii o technologii, kt贸ra trwale zmienia los ludzko艣ci na lepsze, prowadzi do emancypacji i zmniejszenia nier贸wno艣ci. Zamiast tego tworzymy wizje w stylu 鈥濨lack Mirror鈥, sprzedaj膮ce si臋 du偶o lepiej. Kiedy s艂yszymy o post臋pie technologicznym, kojarzymy go przede wszystkim z ograniczeniem wolno艣ci, zwi臋kszeniem nier贸wno艣ci, cofni臋ciem emancypacji.

Nie ma ju偶 wiarygodnych utopii, pozytywnych historii o technologii, kt贸ra trwale zmienia los ludzko艣ci na lepsze.

W filmach apokaliptycznych i technologicznych dystopiach jest oczywi艣cie sporo racji. Mog膮 by膰 bardzo sensown膮 krytyk膮 mechanizm贸w, kt贸re faktycznie istniej膮. Niemniej kiedy dajemy si臋 odci膮膰 od optymistycznych wizji przysz艂o艣ci, krytyka staje si臋 ja艂owa. Przestajemy m贸wi膰: 鈥濸ora wymy艣li膰 inny model zarz膮dzania sztuczn膮 inteligencj膮鈥, 鈥濸ora wymy艣li膰 inny model zarz膮dzania innowacjami w rolnictwie鈥, 鈥濸ora wymy艣li膰 inny model op艂acania i gospodarowania w mediach spo艂eczno艣ciowych鈥. Kiedy tracimy z oczu utopi臋, jedyn膮 alternatyw膮 dla dystopii staj膮 si臋 rozpacz i stagnacja.

Je偶eli tak dla libera艂贸w, jak i dla lewicowc贸w spraw膮 zasadnicz膮 jest odzyskanie przysz艂o艣ci, to czym si臋 r贸偶ni ich stosunek do niej? Gdzie te wyobra偶enia si臋 rozbiegaj膮, gdzie wchodz膮 w konflikt?

Opowie艣膰 liberalna zwraca uwag臋 na to, jak rozw贸j technologiczny prowadzi do wzrostu dobrobytu i poprawy og贸lnej sytuacji ludzko艣ci. Lewica podkre艣la, 偶e w艂a艣ciwe wykorzystanie technologii to przede wszystkim takie, kt贸re s艂u偶y zmniejszaniu nier贸wno艣ci, a nie ich zwi臋kszaniu. Libera艂owie powiedz膮: wymy艣lajmy nowe niskoemisyjne 藕r贸d艂a energii, nowe leki, nowe szczepionki. Lewica przypomni: zadbajmy te偶 o to, by dystrybucja tej energii by艂a r贸wna; by te szczepionki trafi艂y w pierwszej kolejno艣ci do najs艂abszych i najbardziej potrzebuj膮cych; by nowe media, algorytmy i sztuczna inteligencja nie pog艂臋bia艂y r贸偶nic w dost臋pie do wiedzy i bada艅, lecz odwrotnie. A ci, kt贸rzy odnosz膮 korzy艣ci z wynalazk贸w, powinni te偶 ponie艣膰 proporcjonalne koszty.

Jedni i drudzy maj膮 racj臋?

Tak. Trzeba te偶 powiedzie膰 uczciwie: je偶eli b臋dzie spada膰 poziom z艂ota w skarbcu, dost臋pno艣膰 energii w gniazdkach i tempo rozwoju technologii medycznych, to b臋dzie coraz mniej do dzielenia. Lewica ma tendencj臋 do tego, 偶eby o tym zapomina膰. Gdy m贸wimy o degrowth, rezygnacji z wzrostu, zawsze musimy zada膰 sobie pytania: z czyjego wzrostu? Gdzie? Kiedy?

Kiedy my艣limy o ropie i energii elektrycznej, w pierwszej kolejno艣ci przychodz膮 nam do g艂owy bezsensowne loty samolotami w t臋 i z powrotem przez Atlantyk, je偶d偶enie wielkimi samochodami i inne luksusy, ale to nie jest najwa偶niejszy wp艂yw energii i ropy na nasze 偶ycie. Znacznie istotniejsze s膮 lod贸wki, kt贸re zapobieg艂y psuciu si臋 偶ywno艣ci i zmniejszy艂y skal臋 g艂odu w krajach najbardziej potrzebuj膮cych; samochody, kt贸re pozwalaj膮 na transport os贸b wcze艣niej najbardziej wykluczonych w obszarach peryferyjnych; pralki, kt贸re uwolni艂y kobiety od cz臋艣ci prac domowych. Dlatego krytyka zach艂anno艣ci nie mo偶e si臋 przeradza膰 w fantazje o powrocie do przesz艂o艣ci czy natury. Bo kiedy艣 by艂o gorzej, a w stanie natury wi臋kszo艣膰 dzieci umiera艂a przed uko艅czeniem pi膮tego roku 偶ycia. 艢wiat艂o, klimatyzacja, sprz臋t medyczny ratuj膮cy 偶ycie. Oto realny post臋p i realna emancypacja.

A r贸wnocze艣nie wszystko to wynalazki z pierwszej po艂owy XX wieku. Nasuwa mi si臋 tu na my艣l krytyka sformu艂owana przez Davida Graebera. W 鈥濽topii regulamin贸w鈥 wskazuje on, 偶e w ostatnim p贸艂wieczu 鈥 wbrew naszym nadziejom 鈥 nie powsta艂o ju偶 tak wiele technologii, kt贸re w podobnym stopniu zmienia艂yby rzeczywisto艣膰 spo艂eczn膮 na lepsze.

Ale w ten spos贸b zapominamy o znacznej cz臋艣ci ludzko艣ci. Do wi臋kszo艣ci 艣wiata te wynalazki dotar艂y dopiero w ostatnich kilkudziesi臋ciu latach, czego efekt wida膰 w najr贸偶niejszych wska藕nikach. To, co dzieje si臋 w ostatnich latach w wielu rejonach Azji czy Afryki, to s膮 rzeczy bezprecedensowe.

Z perspektywy sytej europejskiej lewicy 艂atwo m贸wi膰, 偶e wytwarzanie energii z w臋gla i ropy nas zabija. To prawda! Staniemy si臋 jednak nieludzcy, je艣li nie b臋dziemy przy tym pami臋ta膰, 偶e brak pr膮du zabija bardziej. I to zabija najs艂abszych.

艢wiat艂o, klimatyzacja, sprz臋t medyczny ratuj膮cy 偶ycie. Oto realny post臋p i realna emancypacja.

Smartfony mog膮 si臋 nam kojarzy膰 z lajkami na Facebooku i 艣miesznymi gierkami, niemniej w Afryce rozw贸j technologii mobilnych g艂臋boko zmieni艂 偶ycie ludzi 鈥 dost臋p do medycyny, dost臋p do rynku鈥 Jest taka 艣wietna ksi膮偶ka Dayo Olopade 鈥濼he Bright Continent鈥, kt贸ra ma ju偶 par臋 lat, ale dobrze pokazuje najr贸偶niejsze formy innowacyjno艣ci mieszka艅c贸w Afryki. Po jej lekturze 艂atwo doj艣膰 do wniosku, 偶e gdyby mieli takie same mo偶liwo艣ci jak my, to zadziwiliby i Europ臋, i Ameryk臋, a pewnie te偶 i Chiny.

Temu nie przecz臋. Powiedzia艂bym jednak, 偶e zasadnicze zmiany technologiczne nast膮pi艂y wcze艣niej, a obecnie dokonuje si臋 ich szersze rozpowszechnianie. Smartfon jest wa偶nym wynalazkiem, ale mimo wszystko chyba mniej wa偶nym ni偶 internet?

Przypomn臋, 偶e jestem tylko semiotykiem. Nie znam si臋 na Afryce, technologiach internetowych i ekonomii. Mog臋 pokazywa膰 kulturowe mity i zwraca膰 uwag臋 na to, o czym ch臋tnie opowiadamy, a o czym zwykle milczymy.

Niemniej prace Mariany Mazzucato i kilku innych badaczy innowacyjno艣ci sugeruj膮 istotn膮 r贸偶nic臋 mi臋dzy swego rodzaju 鈥瀐ardware鈥檈m鈥 i 鈥瀞oftware鈥檈m鈥 post臋pu. Czyli mi臋dzy fundamentalnymi, materialnymi skokami technologicznymi a tworzeniem do nich umownie rozumianego oprogramowania, r贸wnie偶 spo艂ecznego 鈥 to jest nowych zastosowa艅, przyja藕niejszych interfejs贸w, zmniejszania rozmiar贸w i tak dalej. I rzeczywi艣cie wydaje si臋, 偶e zmiany w hardwarze zasz艂y zaskakuj膮co wcze艣nie, a my teraz w wielu obszarach sk艂adamy w ca艂o艣膰 wynalazki, kt贸re w wi臋kszo艣ci powsta艂y kilka dekad temu.

Lewic臋 z pewno艣ci膮 zainteresuje fakt, 偶e te wielkie innowacje hardware鈥檕we prawie zawsze inspirowa艂o pa艅stwo. Ten 鈥瀖oloch鈥, kt贸ry ma dzi艣 w debacie publicznej tak膮 z艂膮 pras臋 i kt贸rego zupe艂nie nie kojarzymy z innowacyjno艣ci膮. Za to 鈥瀞prytne鈥 mniejsze podmioty rynkowe okaza艂y si臋 bardzo dobre w tworzeniu software鈥檜. Wielkie wojskowe projekty stworzy艂y GPS i po艂o偶y艂y podwaliny pod ekran dotykowy, ale to wolny rynek wymy艣li艂 smartfona, a teraz tworzy na niego miliony aplikacji, kt贸re radykalnie zmieniaj膮 relacje mi臋dzyludzkie, w tym stosunki na rynku pracy.

Pytanie, jak powinny si臋 rozk艂ada膰 zyski z takich software鈥檕wych wynalazk贸w鈥

To zn贸w pytanie do m膮drzejszych ode mnie. By膰 mo偶e jednak te dwa nurty innowacyjno艣ci jako艣 si臋 uzupe艂niaj膮.

S膮 te偶 takie obszary, w kt贸rych post臋p niemal si臋 zatrzyma艂. Gdyby kazano nam teraz korzysta膰 z telefon贸w sprzed p贸艂 wieku, to pukaliby艣my si臋 w czo艂o. Tymczasem pierwszy Boeing 747 wzbi艂 si臋 w niebo, gdy w Bia艂ym Domu zasiada艂 Richard Nixon! Wiele wskazuje na to, 偶e post臋p w niekt贸rych obszarach wyra藕nie zwolni艂 w贸wczas, gdy uwierzyli艣my, 偶e wszelkie innowacje mo偶e wytworzy膰 tylko wolny rynek. Dali艣my si臋 zwie艣膰 magii software鈥檜 i zapomnieli艣my o hardwarze. Dlatego nie powinni艣my traktowa膰 rozwoju techniki jako czego艣 gwarantowanego. Trzeba my艣le膰 o tym, sk膮d on si臋 bierze, i budowa膰 dla niego warunki. To chyba kolejna istotna r贸偶nica mi臋dzy lewic膮 a libera艂ami, kt贸rzy zbyt cz臋sto traktuj膮 post臋p jako co艣 gwarantowanego i niezmiennego.

呕eby nie utkn膮膰 w mocno niedoskona艂ej tera藕niejszo艣ci, potrzebujemy nowych, odwa偶nych wizji przysz艂o艣ci. Mi臋dzy innymi dlatego jestem wielkim fanem Unii Europejskiej. Wsp贸lnie jeste艣my pot臋g膮! Nie musimy na艣ladowa膰 ameryka艅skiej czy chi艅skiej drogi post臋pu. Mo偶emy wymy艣li膰 i wdro偶y膰 europejski model sztucznej inteligencji, rolnictwa przysz艂o艣ci czy rewolucji energetycznej, k艂ad膮c wi臋kszy nacisk na sprawiedliwo艣膰 czy prawa cz艂owieka.

W lewicowym my艣leniu o przysz艂o艣ci Unii Europejskiej tak偶e pojawia si臋 w膮tek nier贸wno艣ci. Zar贸wno lewica, jak i prawica (cho膰 z innych powod贸w) maj膮 powody do sceptycyzmu wzgl臋dem 鈥 powiedzmy 鈥 roli Niemiec.

Tutaj te trzy podej艣cia mogliby艣my zrekonstruowa膰 nast臋puj膮co. Prawica stwierdza: Unia sk艂ada si臋 z pa艅stw i musimy doci膮偶y膰 Polsk臋 kosztem Niemiec, aby te kraje mog艂y rozmawia膰 na r贸wnym poziomie. Libera艂owie m贸wi膮: Unia Europejska to jedna wielka rodzina, w kt贸rej ka偶dy obywatel jest wa偶ny, a niezbyt istotny jest podzia艂 na pa艅stwa narodowe. Lewica zwraca uwag臋 na podzia艂 na grupy: rolnicy polscy, francuscy, hiszpa艅scy stanowi膮 jedn膮 grup臋, a superbogaci biznesmeni polscy, francuscy czy niemieccy 鈥 to zupe艂nie inna grupa.

R贸偶nice mi臋dzy prawicow膮 a lewicow膮 wizj膮 przysz艂o艣ci s膮 jasne. Czy w tym przypadku jest te偶 mo偶liwy jaki艣 rodzaj cz臋艣ciowego porozumienia?

Zn贸w przywo艂a艂bym p艂ot Chestertona. Konserwatyzm przypomina si艂om progresywnym, jak niebezpieczne s膮 rewolucje. Dzi臋ki temu 艂atwiej wypracowa膰 wizj臋 stopniowego, p艂ynnego post臋pu. Gdybym mia艂 zdefiniowa膰 swoj膮 w艂asn膮, prywatn膮 ideologi臋, powiedzia艂bym, 偶e jestem鈥

gradualist膮?

Nie, nawet nie. Antystagnatyst膮. Stagnacja jest fatalna, ale nie nale偶y na ni膮 odpowiada膰 rewolucj膮. Na rewolucjach trac膮 wszyscy, zw艂aszcza najs艂absi. Oczywi艣cie po jakim艣 czasie te negatywne skutki mog膮 min膮膰, ale gwa艂towne przewroty s膮 krwawe i wynosz膮 do w艂adzy bardzo z艂ych ludzi.

Stagnacja jest fatalna, ale nie nale偶y na ni膮 odpowiada膰 rewolucj膮.

Rewolucje s膮 spektakularne, wi臋c cz臋sto przypisujemy im zmiany, kt贸re w rzeczywisto艣ci zachodzi艂y przez dekady, po cichu. We Francji to nie rewolucja tak naprawd臋 przekszta艂ci艂a spo艂ecze艅stwo, lecz epoka napoleo艅ska, gdy (niekt贸re) rewolucyjne postulaty przekuto w codzienn膮 rzeczywisto艣膰, tworz膮c dla nich ramy prawne czy infrastruktur臋 instytucjonaln膮.

Mo偶e jednak rewolucje pe艂ni膮 istotn膮 funkcj臋, je艣li chodzi o symboliczne zrywanie ze starym 艂adem? Lub jeszcze inaczej: mo偶e idea rewolucji jest potrzebna, nawet je偶eli sama rewolucja ostatecznie nigdy si臋 nie dokona?

By膰 mo偶e rewolucje jako symbole s膮 potrzebne. Maj膮 sporo powabu. Dramatyczne wydarzenia sprawiaj膮 te偶, 偶e ludzie u艣wiadamiaj膮 sobie znaczenie wsp贸lnotowo艣ci, dzia艂aj膮 bardziej kooperacyjnie. Ale to nie znaczy, 偶e musimy topi膰 艣wiat we krwi, aby go naprawia膰. Jako maszyny zmiany rewolucje s膮 drogie i nieefektywne.

Nie mam pewno艣ci, czy to, co m贸wisz, dotyczy ka偶dej rewolucji w dziejach. Ale nie jestem historykiem, dlatego spytam inaczej. Za takimi wybuchami zwykle stoi wielki gniew 鈥 jakie znale藕膰 dla niego uj艣cie?

To nie jest tak, 偶e ja nie szanuj臋 gniewu. 呕e nie rozumiem tych, kt贸rzy m贸wi膮: 鈥濼rzeba obali膰 pomniki, 偶eby o sobie przypomnie膰鈥. Straszenie rewolucj膮, aby utrzyma膰 status quo, nie ma nic wsp贸lnego z antystagnatyzmem.

To jakie widzia艂by艣 formy dla opowie艣ci o lewicowym gniewie? Tych skierowanych w przysz艂o艣膰?

Wydaje mi si臋, 偶e gniew jest bardzo dobr膮 emocj膮, gdy dotyczy tera藕niejszo艣ci. I trzeba go wyra偶a膰, tak samo jak trzeba opowiada膰 ludow膮 histori臋 Polski, by odwojowa膰 przesz艂o艣膰. Ale na gniewie nie zbuduje si臋 przysz艂o艣ci.

Na czym wi臋c? Na nadziei?

Nadzieja jest beznadziejna! Dzia艂a przez rok, dwa, a p贸藕niej ludzie m贸wi膮: zawierzyli艣my obietnicom i co?

Nie gniew, nie nadzieja. Czyli co?

Najbardziej lewicow膮 emocj膮, jak膮 mog臋 sobie wyobrazi膰, jest poczucie, 偶e stoimy w obliczu wyzwania. Libera艂owie m贸wi膮: wpadnijcie na urodziny, b臋dzie wielki tort. Prawica 鈥 wpadnijcie zje艣膰 tort, nim Niemcy nam go zabior膮. Lewica powinna m贸wi膰: s膮siadowi huragan rozwali艂 stodo艂臋, z okazji moich urodzin spotkajmy si臋 wszyscy i naprawmy mu dach. Na 艣wiecie jest naprawd臋 du偶o dach贸w do naprawienia.

Zmierzaj膮c ku ko艅cowi: czy masz poczucie, 偶e samo s艂owo 鈥瀕ewica鈥 mo偶e si臋 jeszcze w polskich warunkach dobrze kojarzy膰?

Kto wie. Znowu nie jestem tutaj ekspertem, ale mo偶e lepsz膮 drog膮 by艂by jednak sojusz z libera艂ami pod wsp贸ln膮 flag膮 鈥瀘b贸z progresywny鈥? Tak w USA funkcjonuje Partia Demokratyczna 鈥 cokolwiek by o niej m贸wi膰, jako艣 tam musz膮 si臋 odnale藕膰 i lewicowcy, i libera艂owie, nawet je艣li nie jest to 艂atwa koegzystencja. By膰 mo偶e w obliczu przyt艂aczaj膮cej dominacji prawicy, przy wszystkich r贸偶nicach, warto dzi艣 powiedzie膰: 鈥濶ie ma wroga na progresji鈥?

Mnie te r贸偶nice 鈥 w polskich warunkach 鈥 wydaj膮 si臋 mimo wszystko zbyt du偶e. Ale zobaczymy. To jeszcze tylko zapytam wprost o twoj膮 w艂asn膮 identyfikacj臋. Jeste艣 gradualist膮, antystagnatyst膮, ale czy bli偶ej ci do liberalizmu, czy do lewicy?

Taka autoidentyfikacja chyba nie ma wielkiej warto艣ci. To jasne, 偶e sam sobie wydaj臋 si臋 bardziej z艂o偶ony, skomplikowany i subtelny ni偶 ktokolwiek na 艣wiecie. Dlatego w tej kwestii wol臋 polega膰 na innych, a na 艂amach Kontaktu zosta艂em ju偶 kiedy艣 zdemaskowany jako libera艂. Wprawdzie po 鈥濼urbopatriotyzmie鈥 niejeden raz przyznano mi 艂atk臋 lewaka, ale to si臋 chyba nie liczy, bo prawica ostatnio okre艣la tak ka偶dego, kto co rano nie przywdziewa husarskich skrzyde艂 na koszulk臋 z 鈥炁紀艂nierzami wykl臋tymi鈥.

Wierz臋 w post臋p. Urodzi艂em si臋 i wychowa艂em jako bia艂y, heteroseksualny katolik w bogatym, europejskim kraju, jakim jest Polska. Moje my艣lenie jest na pewno przesi膮kni臋te przywilejami zwi膮zanymi z przynale偶no艣ci膮 do grupy dominuj膮cej.

Nie b臋d臋 sobie przyprawia艂 bardziej lewicowej g臋by ni偶 ta, na kt贸r膮 zas艂uguj臋. Wi臋c chyba jestem libkiem. Ale przynajmniej si臋 staram.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij