Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Naczelnik pa┼ästwa? Nie mylmy poj─Ö─ç

Instytucja Naczelnika ┼é─ůczy┼éa si─Ö w polskiej tradycji z pe┼én─ů odpowiedzialno┼Ťci─ů, tymczasowo┼Ťci─ů i demokratyzmem. U┼╝ywanie tego okre┼Ťlenia do funkcji, jak─ů pe┼éni dzi┼Ť w obozie w┼éadzy Jaros┼éaw Kaczy┼äski, jest wi─Öc historycznym przek┼éamaniem i szkodliwym nadu┼╝yciem.

ilustr.: Marta Basak

ilustr.: Marta Basak


Nikt nie mo┼╝e zaprzeczy─ç, ┼╝e ostatnie miesi─ůce s─ů szczeg├│lnie gor─ůce nie tylko pod wzgl─Ödem temperatury i zaci─Öto┼Ťci sporu politycznego, ale tak┼╝e dyskusji publicystycznej, kt├│ra mu towarzyszy. Mamy do czynienia z istnym wysypem polemik na ka┼╝dym poziomie: od wyszukanych analiz prawnokonstytucyjnych po prostackie obrzucanie si─Ö obelgami. Jak ka┼╝dy konflikt, tak┼╝e i ten zrodzi┼é ju┼╝ sw├│j w┼éasny system poj─Ö─ç; swoj─ů w┼éasn─ů map─Ö odniesie┼ä. Wszystkie strony sporu maj─ů swoje has┼éa i postulaty, a tak┼╝e swoje wyobra┼╝enia o przeciwnikach. Cho─ç by─ç mo┼╝e jest to czczym marzeniem, s─ůdz─Ö, ┼╝e rol─ů rzetelnej publicystyki powinna by─ç klaryfikacja poj─Ö─ç, d─ů┼╝enie do u┼╝ywania jak najbardziej adekwatnych opis├│w rzeczywisto┼Ťci i podwa┼╝anie tych, kt├│re do niej nie przystaj─ů. Taki cel stawia sobie ten tekst.
2016. Jaros┼éaw Wszechmog─ůcy?
Do kolekcji licznych tytu┼é├│w┬áJaros┼éawa Kaczy┼äskiego trafi┼é nast─Öpny: zosta┼é on nagle ÔÇ×Naczelnikiem Pa┼ästwaÔÇŁ lub ÔÇ×Naczelnikiem PolskiÔÇŁ. Wystarczy wstuka─ç w popularn─ů wyszukiwark─Ö tak─ů fraz─Ö, aby przekona─ç si─Ö, ┼╝e tym okre┼Ťleniem nazwali prezesa PiS tak r├│┼╝ni aktorzy ┼╝ycia publicznego jak Roman Giertych, Robert Biedro┼ä, Micha┼é Kami┼äski i Jerzy Baczy┼äski.
Profesor Jadwiga Staniszkis okre┼Ťli┼éa w jednym z wywiad├│w obecny ustr├│j polityczny naszego kraju mianem ÔÇ×systemu neonaczelnikowskiegoÔÇŁ. ÔÇ×NewsweekÔÇŁ twierdzi za┼Ť, ┼╝e nawet pos┼éowie PiS ÔÇ×w uznaniu dla skuteczno┼Ťci Kaczy┼äskiegoÔÇŁ zaczynaj─ů zast─Öpowa─ç w ten spos├│b popularny dotychczas tytu┼é ÔÇ×prezesaÔÇŁ. Co to oznacza? Oczywi┼Ťcie u┼╝ytkownicy tego terminu r├│┼╝nie rozk┼éadaj─ů akcenty, jednak przes┼éanie ich wypowiedzi zdaje si─Ö sprowadza─ç do wsp├│lnego mianownika. Prezydent S┼éupska powiedzia┼é kilka dni temu: ÔÇ×Wydaje si─Ö, ┼╝e [s┼éusznym jest ÔÇô SZ] por├│wnanie, ┼╝e Jaros┼éaw Kaczy┼äski jest naczelnikiem naszego pa┼ästwa, on rozdaje karty i decyduje, czy wyrok zostanie opublikowany. Licz─Ö, ┼╝e premier Beata Szyd┼éo wybije si─Ö jednak na niezale┼╝no┼Ť─ç i zrozumie, ┼╝e rz─ůdzenie z tylnego siedzenia nie jest komfortoweÔÇŁ. Kami┼äski, by┼éy wsp├│┼épracownik Kaczy┼äskiego, obecnie pose┼é opozycji, m├│wi┼é natomiast jeszcze w sierpniu, ┼╝e ÔÇ×Kaczy┼äski przygotowuje si─Ö do obj─Öcia funkcji niekonstytucyjnego naczelnika pa┼ästwaÔÇŁ. I dalej: ÔÇ×Jaros┼éaw Kaczy┼äski pokaza┼é: ja tu rz─ůdz─Ö! Mo┼╝ecie by─ç skuteczni, mo┼╝ecie pracowa─ç dla Dudy, dla Szyd┼éo, ale to ja ustawiam klocki w tej grzeÔÇŁ.
Wida─ç wyra┼║nie, ┼╝e autorom wspomnianych wypowiedzi chodzi wyra┼║nie o podkre┼Ťlenie, ┼╝e Kaczy┼äski jest w┼éadc─ů omnipotentnym i najwy┼╝szym (faktycznym suwerenem w pa┼ästwie), a jednocze┼Ťnie nieumocowanym w systemie konstytucyjnym. Dzi─Öki sprawnej obsadzie kluczowych stanowisk ÔÇ×swoimi lud┼║miÔÇŁ jest w stanie sterowa─ç instytucjami tak wa┼╝kimi jak g┼éowa pa┼ästwa, Rada Ministr├│w (m├│wi si─Ö nawet o bezpo┼Ťredniej podleg┼éo┼Ťci ÔÇ×naczelnikowiÔÇŁ szef├│w resort├│w si┼éowych) czy kierownictwo Sejmu. Oczywi┼Ťcie taka sytuacja jest mo┼╝liwa dzi─Öki niekwestionowanemu i bardzo mocnemu przyw├│dztwu, jakie Kaczy┼äski sprawuje w swojej partii. W ten spos├│b dochodzi do sytuacji ÔÇ×rozjazduÔÇŁ mi─Ödzy faktycznie sprawuj─ůcym w┼éadz─Ö a formalnie dzier┼╝─ůcymi urz─Ödy. Problem ten ma dwa aspekty. Z jednej strony wskazuje si─Ö na szkodliw─ů przewag─Ö struktur i hierarchii partyjnych nad pa┼ästwowymi, z drugiej za┼Ť ÔÇô┬áco podkre┼Ťla┼é mi─Ödzy innymi prof. Andrzej Zoll ÔÇô┬ána rozmijanie si─Ö realnej w┼éadzy z odpowiedzialno┼Ťci─ů polityczn─ů i prawn─ů.
Wygl─ůda na to, ┼╝e taka diagnoza rzeczywisto┼Ťci jest dosy─ç trafna. Problem polega na tym, ┼╝e zupe┼énie nie pasuje do niej okre┼Ťlenie ÔÇ×Naczelnika Pa┼ästwaÔÇŁ.
***
Naczelnik├│w w historii mieli┼Ťmy dw├│ch. Tak─ů funkcj─Ö przyj─Öli i do dzi┼Ť tak s─ů tytu┼éowani Tadeusz Ko┼Ťciuszko i J├│zef Pi┼ésudski. Warto przywo┼éa─ç tu okoliczno┼Ťci, w jakich go u┼╝ywali, i zakres w┼éadzy, jaki im przys┼éugiwa┼é, kr├│tko por├│wna─ç i odnie┼Ť─ç do dzisiejszej sytuacji.
ilustr.: Marta Basak

ilustr.: Marta Basak


1794. Silny Naczelnik w silnych ramach
24 marca 1794 roku ubogi szlachcic z Bia┼éorusi, absolwent Szko┼éy Rycerskiej, bohater rewolucji ameryka┼äskiej i obro┼äca Konstytucji 3 maja stan─ů┼é na rynku krakowskim, by odziany w ch┼éopsk─ů sukman─Ö og┼éosi─ç ÔÇ×Akt Powstania Obywatel├│w, Mieszka┼äc├│w Wojew├│dztwa KrakowskiegoÔÇŁ. Jego pierwszy przepis g┼éosi┼é: ÔÇ×Obieramy i uznajemy niniejszym aktem naszym Tadeusza Ko┼Ťciuszk─Ö za najwy┼╝szego i jedynego Naczelnika i rz─ůdc─Ö ca┼éego zbrojnego powstania naszegoÔÇŁ.┬áDalej nast─ůpi┼éo ustalenie jego prerogatyw. Otrzymywa┼é pe┼éni─Ö w┼éadzy nad wojskiem, a tak┼╝e prawo mianowania i odwo┼éania cz┼éonk├│w Rady Najwy┼╝szej Narodowej, pe┼éni─ůcej w┼éa┼Ťciwie funkcje powsta┼äczego rz─ůdu, kt├│r─ů mia┼é powo┼éa─ç ÔÇ×zarazÔÇŁ. Ani Naczelnik, ani Rada nie mog┼éy jednak ÔÇ×uchwala─ç ┼╝adnych takowych akt├│w, kt├│re by stanowi┼éy konstytucj─Ö narodow─ůÔÇŁ. Wed┼éug interpretacji historyka Bart┼éomieja Szyndlera oznacza┼éo to zwi─ůzanie powsta┼äczych instytucji Konstytucj─ů 3 Maja. Jest to z pewno┼Ťci─ů s┼éuszna konstatacja, je┼Ťli wzi─ů─ç pod uwag─Ö, ┼╝e sam ÔÇ×AktÔÇŁ zapowiada┼é, ┼╝e po zwyci─Östwie powstania mia┼é by─ç zwo┼éany sejm, kt├│ry ÔÇ×odbierze spraw─Ö z dzie┼é i post─Öpk├│w w┼éadz doczesnych, og┼éosi ┼Ťwiatu wdzi─Öczno┼Ť─ç dla cnotliwych ojczyzny syn├│w, nagradzaj─ůc ich prac─Ö i ofiar sprawiedliwych zas┼éug; wtedy nakoniec stanowi─ç b─Ödzie o przysz┼éej swojej i p├│┼║nych pokole┼ä szcz─Ö┼Ťliwo┼ŤciÔÇŁ.
Tyle powsta┼äczego prawa. Jak wygl─ůda┼éa codzienno┼Ť─ç sprawowania funkcji przez Naczelnika Ko┼Ťciuszk─Ö? Z lekcji historii pami─Ötamy g┼é├│wnie nazwy p├│l jego zwyci─Öskich i przegranych bitew. I s┼éusznie. Gros czasu Ko┼Ťciuszko po┼Ťwi─Öca┼é armii, jedynemu ÔÇ×resortowiÔÇŁ, w kt├│rym jego w┼éadza by┼éa nieograniczona, a zarazem sferze kluczowej dla egzystencji powstania. Warto nadmieni─ç, ┼╝e w Warszawie w trakcie insurekcji pojawi┼é si─Ö mo┼╝e trzy razy. Ca┼éy czas sp─Ödza┼é w obozach wojskowych. Opr├│cz zas┼éug wojskowych pami─Ötamy go jako autora ÔÇ×Uniwersa┼éu po┼éanieckiegoÔÇŁ, w kt├│rym czyniono znaczne koncesje na rzecz defaworyzowanej w I Rzeczypospolitej ludno┼Ťci ch┼éopskiej. Te┼╝ s┼éusznie. Warto jednak zwr├│ci─ç uwag─Ö na dat─Ö tego aktu. Zosta┼é wydany 7 maja 1794. Ju┼╝ trzy dni p├│┼║niej Ko┼Ťciuszko powo┼éa┼é Rad─Ö Najwy┼╝sz─ů Narodow─ů. I to ona od tego czasu ÔÇô┬áz bardzo niewielkimi wyj─ůtkami ÔÇô┬áprzej─Ö┼éa stery polityki powsta┼äczej w wi─Ökszo┼Ťci sfer, a tak┼╝e wzi─Ö┼éa na siebie bie┼╝─ůce administrowanie krajem i zapewnianie zaplecza dla tocz─ůcego nieustanne boje wojska pod dow├│dztwem Naczelnika.
Co wa┼╝ne: sk┼éad Rady zosta┼é ustalony w taki spos├│b, aby reprezentowa─ç wszelkie warszawskie stronnictwa polityczne. Naczelnik nie uzurpowa┼é wi─Öc sobie prawa do prowadzenia ÔÇ×partyjnejÔÇŁ polityki kadrowej. Na palcach jednej r─Öki mo┼╝emy policzy─ç konflikty kompetencyjne i merytoryczne mi─Ödzy Ko┼Ťciuszk─ů a cz┼éonkami rz─ůdu obraduj─ůcymi w Warszawie. Co warto podkre┼Ťli─ç, proces rz─ůdzenia i kontakt├│w mi─Ödzy organami w┼éadzy odbywa┼é si─Ö w├│wczas w bardzo transparentny spos├│b. Wa┼╝niejsz─ů korespondencj─Ö urz─Ödow─ů i protoko┼éy z posiedze┼ä publikowa┼éa codziennie ÔÇ×Gazeta Rz─ůdowaÔÇŁ, tak aby obywatele mieli mo┼╝liwo┼Ť─ç poczu─ç realn─ů kontrol─Ö nad rz─ůdz─ůcymi.
Los Ko┼Ťciuszki i ca┼éego powstania jest nam znany. Ich potencjalne znaczenie dla kszta┼étowania si─Ö naszej to┼╝samo┼Ťci narodowej i pa┼ästwowej chyba wci─ů┼╝ jest niedoceniane, o czym pisa┼éem ju┼╝ na tych ┼éamach.
ilustr.: Marta Basak

ilustr.: Marta Basak


1918ÔÇô1922. Naczelnik samoograniczony
ÔÇ×Obejmuj─Ö, jako Tymczasowy Naczelnik Pa┼ästwa, Najwy┼╝sz─ů W┼éadz─Ö Republiki Polskiej i b─Öd─Ö j─ů sprawowa┼é a┼╝ do czasu zwo┼éania Sejmu UstawodawczegoÔÇŁ. Tak lapidarnie i konkretnie brzmia┼é pierwszy artyku┼é Dekretu J├│zefa Pi┼ésudskiego z 22 listopada 1918 roku, kt├│ry normowa┼é ÔÇ×w okresie przej┼ŤciowymÔÇŁ stosunki mi─Ödzy organami w┼éadzy pa┼ästwowej. W pozosta┼éych siedmiu artyku┼éach znajdziemy szereg ogranicze┼ä tej w┼éadzy. Po pierwsze wszelkie akty ustawodawcze Naczelnik m├│g┼é podejmowa─ç tylko na wniosek rz─ůdu. Po drugie od Rady Ministr├│w by┼éa tak┼╝e uzale┼╝niona polityka kadrowa Naczelnika. Po trzecie za┼Ť wszelkie ustanowione przez niego prawa mia┼éy by─ç poddane kontroli Sejmu Ustawodawczego zaraz na jego pierwszym posiedzeniu. Trudno chyba o wi─Öksze ÔÇ×samoograniczenie si─ÖÔÇŁ cz┼éowieka, kt├│remu w┼éa┼Ťnie przed kilkoma dniami powierzono ca┼éo┼Ť─ç w┼éadzy zwierzchniej, cywilnej i nad wojskiem.
Jakie motywy przemawia┼éy za tak─ů decyzj─ů Pi┼ésudskiego? Tu historycy nie s─ů do ko┼äca zgodni. Cz─Ö┼Ťciowo dzia┼éa─ç musia┼éy wzgl─Ödy pragmatyczne. Pi┼ésudski na pewno zdawa┼é sobie spraw─Ö, ┼╝e nie ma wystarczaj─ůcej legitymizacji, ba, nawet rozpoznawalno┼Ťci, aby przej─ů─ç w┼éadz─Ö autorytarn─ů. W ca┼éym kraju funkcjonowa┼éo przecie┼╝ wiele r├│┼╝norodnych o┼Ťrodk├│w w┼éadzy, od konserwatywnej Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu po socjalistyczny rz─ůd w Lublinie. Nie b─Ödzie jednak b┼é─Ödem stwierdzenie, ┼╝e o takim samoukszta┼étowaniu w┼éasnej w┼éadzy zadecydowa┼éy r├│wnie┼╝ ├│wczesne demokratyczne pogl─ůdy Pi┼ésudskiego. Warto tu przytoczy─ç pi─Ökne s┼éowa wyg┼éoszone przeze┼ä na inauguracji zdominowanego przez jego przeciwnik├│w politycznych Sejmu Ustawodawczego. ÔÇ×P├│┼étora wieku walk znalaz┼éo sw├│j triumf w dniu dzisiejszym [ÔÇŽ]. W tej godzinie wielkiego serc polskich bicia czuj─Ö si─Ö szcz─Ö┼Ťliwy, ┼╝e przypad┼é mi zaszczyt otwiera─ç pierwszy Sejm polski, kt├│ry znowu b─Ödzie domu swego ojczystego jedynym panem i gospodarzemÔÇŁ. A tak┼╝e jego mow─Ö nazajutrz, w chwili zdawania urz─Ödu Naczelnika: ÔÇ×W┼Ťr├│d zawieruchy, gdy miliony ludzi rozstrzyga sprawy jedynie gwa┼étem i przemoc─ů, d─ů┼╝y┼éem, by w┼éa┼Ťnie w naszej Ojczy┼║nie konieczne i nieuniknione starcia spo┼éeczne by┼éy rozstrzygane w spos├│b jedynie demokratyczny ┬şÔÇô za pomoc─ů praw, stanowionych przez wybra┼äc├│w narodu. Stara┼éem si─Ö osi─ůgn─ů─ç ten cel jak najwcze┼ŤniejÔÇŁ.
Wyra┼║nie widzimy wi─Öc, ┼╝e celem Pi┼ésudskiego nie by┼éo przede wszystkim zagwarantowanie w┼éasnej silnej pozycji. Dba┼é o to na pewno, ale jego nadrz─Ödnym celem by┼éa budowa Polski demokratycznej. Wida─ç, ┼╝e wci─ů┼╝ tkwi┼é mocno w PPS-owskich korzeniach.
20 lutego Sejm uchwali┼é tak zwan─ů ÔÇ×Ma┼é─ů Kostytucj─ÖÔÇŁ, w kt├│rej powierzy┼é Pi┼ésudskiemu dalsze pe┼énienie funkcji Naczelnika. Nie wchodz─ůc w prawne meandry tego dokumentu, mo┼╝na ┼Ťmia┼éo stwierdzi─ç, ┼╝e jego kompetencje by┼éy por├│wnywalne z dzisiejsz─ů w┼éadz─ů prezydenta w Polsce. Do┼Ť─ç siln─ů w sferze symbolu i oddzia┼éywania autorytetem, ale w kluczowych kwestiach ograniczan─ů przez sejm i Rad─Ö Ministr├│w. Oczywi┼Ťcie wsp├│┼épraca Naczelnika z prawicow─ů izb─ů nie odbywa┼éa si─Ö bez zgrzyt├│w, ale nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e w┼éadza oparta na takiej konstrukcji zdo┼éa┼éa wywalczy─ç dla Polski wcale korzystne granice, odeprze─ç nap├│r bolszewik├│w i uchwali─ç Konstytucj─Ö marcow─ů. Po jej wej┼Ťciu w ┼╝ycie i wyborze Gabriela Narutowicza na urz─ůd prezydenta, ponad cztery lata po obj─Öciu funkcji, Pi┼ésudski zda┼é urz─ůd.
To, co dzia┼éo si─Ö przez kolejne cztery lata ÔÇô┬ápocz─ůwszy od tragicznej ┼Ťmierci Narutowicza poprzez nieudolne rz─ůdy radykalizuj─ůcej si─Ö centroprawicy a┼╝ po kryzys gospodarczy ÔÇô┬áskutecznie zniech─Öci┼éo by┼éego ju┼╝ Naczelnika do systemu demokratycznego. Kiedy przejmowa┼é zbrojnie w┼éadz─Ö w 1926 roku, jego pomys┼é na rz─ůdzenie by┼é ju┼╝ zupe┼énie inny. Nie przyj─ů┼é oficjalnej funkcji prezydenta, premierem by┼é bardzo kr├│tko, nieco d┼éu┼╝ej Ministrem Spraw Wojskowych. Nie przywr├│ci┼é tak┼╝e stanowiska Naczelnika. Nie nadawa┼éo si─Ö to do nowej epoki. Rz─ůdzi┼é przez wi─Ökszo┼Ť─ç czasu faktycznie ÔÇ×z tylnego siedzeniaÔÇŁ, rezerwuj─ůc sobie nieograniczony wp┼éyw na armi─Ö jako Marsza┼éek Polski i Generalny Inspektor Si┼é Zbrojnych. Co wa┼╝ne i ciekawe, tytu┼é ÔÇ×NaczelnikaÔÇŁ w jego kontek┼Ťcie r├│wnie┼╝ poszed┼é w zapomnienie. Pa┼ästwowa propaganda (bardzo rozbudowana) tytu┼éowa┼éa go przede wszystkim ÔÇ×Marsza┼ékiemÔÇŁ (opr├│cz takich okre┼Ťle┼ä jak ÔÇ×Siewca prawdy i sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznejÔÇŁ czy te┼╝ po prostu ÔÇ×w├│dzÔÇŁ). Za┼Ť legionowi towarzysze broni, kt├│rzy stanowili wi─Ökszo┼Ť─ç nowego obozu rz─ůdowego, pozostali przy ÔÇ×komendancieÔÇŁ, jego ÔÇ×partyjnymÔÇŁ tytule z czas├│w Organizacji Bojowej PPS i szlaku wojennego Legion├│w.
2016. Niech zostanie prezesem
Pora na kr├│tkie podsumowanie. Co ┼é─ůczy oba okresy ÔÇ×w┼éadzy naczelnikowskiejÔÇŁ w Polsce, o kt├│rych by┼éa mowa wy┼╝ej? S─ůdz─Ö, ┼╝e mo┼╝na dopatrze─ç si─Ö trzech cech wsp├│lnych. Po pierwsze zar├│wno wiosna i lato 1794 roku, jak i lata 1918ÔÇô1922 by┼éy dla naszych dziej├│w okresami ÔÇ×obiektywnie prze┼éomowymiÔÇŁ. Czasami, w kt├│rych decydowa┼é si─Ö bezpo┼Ťrednio byt Polski jako pa┼ästwa. I ├│wcze┼Ťni Polacy, a ju┼╝ na pewno ├│wczesne elity, by┼éy tego stanu wi─Öcej ni┼╝ ┼Ťwiadome. Urz─ůd Naczelnika by┼é wi─Öc pr├│b─ů znalezienia odpowiedzi na wyzwanie ÔÇ×czasu wyj─ůtkowegoÔÇŁ. Czasy wyj─ůtkowe potrzebuj─ů wyj─ůtkowych ┼Ťrodk├│w i dlatego kompetencje przys┼éuguj─ůce Ko┼Ťciuszce i Pi┼ésudskiemu by┼éy znacz─ůce. Nikt nie m├│g┼é mie─ç w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e s─ů oni naczelnymi czynnikami w pa┼ästwie. Jednak┼╝e, i tu przechodzimy do cechy drugiej, w ka┼╝dym wypadku by┼éa to odpowied┼║ dawana w ramach prawa. W┼éadza obu naczelnik├│w by┼éa ┼Ťci┼Ťle oparta na aktach prawnych, kt├│re wyznacza┼éy jej granice co do zakresu i co do d┼éugo┼Ťci trwania. Co wi─Öcej obaj Naczelnicy, o czym by┼éa mowa wy┼╝ej, doskonale te ograniczenia rozumieli, gdy┼╝ w wi─Ökszym lub mniejszym stopniu byli autorami akt├│w, kt├│re je im narzuca┼éy. I praktyka rz─ůdzenia potwierdza┼éa ÔÇ×demokratyzmÔÇŁ nastawienia Naczelnik├│w. To w┼éa┼Ťnie wydaje si─Ö trzeci─ů kluczow─ů cech─ů wsp├│ln─ů, dla kt├│rej nale┼╝y wyrazi─ç uznanie tym mocniejsze, ┼╝e obaj byli przecie┼╝ wodzami wojska. Zar├│wno Ko┼Ťciuszko, jak i Pi┼ésudski byli w momencie sprawowania tego urz─Ödu demokratami. Widzieli przysz┼éo┼Ť─ç Polski w ┼Ťci┼Ťle demokratycznych kolorach, znacznie bardziej demokratycznych, ni┼╝ wyznacza┼é je ÔÇ×standard europejskiÔÇŁ czas├│w ka┼╝dego z nich. Ko┼Ťciuszko d─ů┼╝y┼é do reform spo┼éecznych i ugruntowania republika┼äskiej formy pa┼ästwa, a Pi┼ésudski przyznawa┼é kobietom prawa wyborcze, a robotnikom rozbudowane uprawnienia socjalne.
Tak wi─Öc funkcja naczelnika w polskiej tradycji ustrojowej przypomina bardziej rzymskiego dyktatora, powo┼éywanego na czas okre┼Ťlony w imi─Ö obrony interes├│w Republiki z potrzeby silniejszego skupienia w┼éadzy na okres wojennej zawieruchy i poddaj─ůcego si─Ö potem os─ůdowi cia┼éa republika┼äskiego, ni┼╝ w┼éadc─Ö o zap─Ödach autorytarnych rz─ůdz─ůcego w nieformalny spos├│b, jakim by┼é Pi┼ésudski po 1926 roku.
Czy dzisiejszy moment dziejowy jest tak samo prze┼éomowy jak te, w kt├│rych wprowadzano w Polsce w┼éadz─Ö naczelnikowsk─ů? Czy pozycja i postawa Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego odpowiada tym, jakie zajmowali w omawianych okresach nasi dwaj narodowi bohaterowie? To pytania retoryczne. Mo┼╝na posun─ů─ç si─Ö do stwierdzenia, ┼╝e uk┼éad w┼éadzy, z jakim mamy do czynienia, jest dok┼éadnym zaprzeczeniem tych, o kt├│rym pisa┼éem w tym tek┼Ťcie. Zamiast sformalizowanej i zhierarchizowanej struktury mamy kompetencyjne rozcz┼éonkowanie. Zamiast jasnej odpowiedzialno┼Ťci ÔÇô┬ájej rozmycie. Zamiast prymatu urz─Öd├│w pa┼ästwowych ÔÇô┬áprzyw├│dztwo lidera partyjnego. Oczywi┼Ťcie mo┼╝emy dla Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego redefiniowa─ç poj─Öcie naczelnika w polskiej tradycji. Ale ┼Ťmiem w─ůtpi─ç, czy jest tego wart. Poza tym wielokrotnie narzekali┼Ťmy ju┼╝ na to, ┼╝e skrajna prawica ÔÇ×kradnieÔÇŁ dla siebie wa┼╝ne historyczne symbole i poj─Öcia. Nie warto powtarza─ç tego b┼é─Ödu. Niech wi─Öc prezes, skoro nie chce by─ç premierem ani nawet marsza┼ékiem (oczywi┼Ťcie sejmu, nie wojska!), pozostanie po prostu prezesem.
 
Cytaty za B. Szyndler, ÔÇ×Powstanie Ko┼ŤciuszkowskieÔÇŁ, Warszawa 2001; P. Zaremba, ÔÇ×Historia dwudziestolecia, t. IÔÇŁ, Pary┼╝ 1981; Wiki┼║r├│d┼éa.
 
***
Ostatnie wydarzenia w Polsce przywracaj─ů, w do┼Ť─ç nieoczekiwany i radykalny spos├│b, naszej debacie publicznej sp├│r o podstawowe poj─Öcia. Na naszych ┼éamach rozpoczynamy cykl ÔÇ×Polska (z) prawaÔÇŁ. B─Ödziemy w nim zamieszcza─ç┬áeseje historyczne, w kt├│rych b─Ödziemy si─Ö stara─ç obja┼Ťnia─ç i debatowa─ç nad tym, w jaki spos├│b Polacy tworzyli swoje prawo i k┼é├│cili si─Ö o nie na przestrzeni swoich burzliwych dziej├│w. ┬á┬á
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś