Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Na granicy, kt贸rej nie ma

Od Mazur po Karpaty i dalej na wsch贸d po Hrubiesz贸w wzd艂u偶 granicy do dzisiaj mieszkaj膮 Krzy偶acy, Pomorskie 艢ledzie, Bose Antki, Gebelsy, 艁a艅cuchy, Gulony, Cencioki czy 呕贸艂tobrzuchy. Ka偶de z tych okre艣le艅 ma bezpo艣rednie i warto艣ciuj膮ce odwo艂anie do historycznej spu艣cizny.

 

Zalipie, fot. Tomasz Pad艂o

Zalipie, fot. Tomasz Pad艂o


Tekst ukaza艂 si臋 w numerze 鈥濶iebezpieczne Zwi膮zki鈥 (Kontakt 29/2015). W tek艣cie tym b艂臋dnie podpisali艣my fotografie. Autorem zdj臋膰 jest Tomasz Pad艂o. Za pomy艂k臋 serdecznie przepraszamy.
Droga wojew贸dzka 858 wed艂ug Wikipedii stanowi膰 ma 鈥瀢ygodny 艂膮cznik pomi臋dzy Zamo艣ciem, Bi艂gorajem i Stalow膮 Wol膮鈥. Tymczasem mi臋dzy Sierakowem i D膮browic膮 zamienia si臋 w drog臋 gruntow膮, by powoli zanikn膮膰 w nadtanewskich lasach. Kierunek z Kochanowa do Niezgody na piaszczystym dukcie okolic jeziora Gop艂o 鈥 turystycznych b膮d藕 co b膮d藕 鈥 wyznacza obudowa telewizora Cygnus z Unitry. Z kolei w podkrakowskim Giebu艂towie asfaltowa ulica Orlich Gniazd przechodzi w 偶wirow膮 Brzozow膮 w spos贸b nag艂y i niespodziewany. Krajobraz tych nieci膮g艂o艣ci komunikacyjnych nie jest mo偶e nad wyraz efektowny, interesuj膮ca jest jednak ich przyczyna. Sto lat temu w tych miejscach przebiega艂y granice. Jeszcze bardziej interesuj膮cym jest, 偶e teoretycznie ju偶 ich by膰 nie powinno.
艢lady po zaborcach
W czerwcu Europa 艣wi臋towa艂a dwusetn膮 rocznic臋 zako艅czenia Kongresu Wiede艅skiego. W Polsce celebrowa艂o si臋 j膮 mniej entuzjastycznie. Potwierdzi艂 on bowiem podzia艂 rozbiorowy Polski pomi臋dzy trzy mocarstwa, odbieraj膮c naiwnym wiar臋, 偶e Polska w nowym europejskim 艂adzie uzyska wi臋cej, ni偶 chcieliby jej da膰 zainteresowani. Rozpocz臋艂y si臋 tym samym procesy, kt贸re z ka偶dym rokiem 偶艂obi艂y coraz g艂臋bsze koleiny pomi臋dzy Polakami 偶yj膮cymi w r贸偶nych cz臋艣ciach podzielonego kraju, kt贸rych emanacj膮 s膮 dzisiejsze podzia艂y spo艂eczne i gospodarcze.
Sandomierz, fot. Tomasz Pad艂o

Sandomierz, fot. Tomasz Pad艂o


Rozbiorom Polski towarzyszy艂o odmienne spojrzenie zaborc贸w na uzyskane ziemie. Rosja potraktowa艂a swoj膮 cz臋艣膰 jako odleg艂e rubie偶e, maj膮ce stanowi膰 bufor mi臋dzy wschodem i zachodem. Procesy rusyfikacyjne mia艂y s艂u偶y膰 ostatecznemu wch艂oni臋ciu nie tylko przestrzeni, ale r贸wnie偶 jej 偶ywej tkanki spo艂ecznej. Podobnie by艂o w Prusach, tyle 偶e jeszcze intensywniej i jeszcze konsekwentniej, cho膰 w zupe艂nie innym rycie spo艂eczno-gospodarczym. Stworzono warunki do bogacenia si臋, z czego mieszka艅cy Ksi臋stwa Pozna艅skiego skwapliwie korzystali, przy okazji lekko przesi膮kaj膮c niemieckimi cechami narodowymi. Inaczej wygl膮da艂a sytuacja w Austrii i p贸藕niejszej Przedlitawii. Habsburska droga do w艂adania w regionie wymaga艂a spajania i utrzymywania ograniczonej niezale偶no艣ci wielu kraj贸w, dlatego Galicja w nowej sytuacji mog艂a czu膰 si臋 wyj膮tkowo na tle pozosta艂ych rozebranych polskich ziem. Do dzisiaj zreszt膮 jej mieszka艅cy to podkre艣laj膮.
Inne drogi rozwoju, na kt贸re na艂o偶y艂y si臋 zr贸偶nicowane efekty rewolucji przemys艂owej i pod膮偶aj膮ce za nimi rewolucje spo艂eczne, sprawi艂y, 偶e stempel odmiennej polityki i gospodarki zosta艂 jeszcze bardziej podkre艣lony. Mieszka艅cy podzielonych ziem polskich, jak i przekszta艂cany przez nich krajobraz zacz臋艂y si臋 r贸偶ni膰 i r贸偶ni膰 si臋 do dzi艣 nie przesta艂y. Dobitnie 艣wiadcz膮 o tym chocia偶by ostatnie wybory, kt贸re po raz kolejny pokaza艂y, kt贸r臋dy przebiega linia podzia艂u Polski. Socjologowie i politolodzy ponownie z mniejszym lub wi臋kszym zaskoczeniem starali si臋 t艂umaczy膰 to zjawisko. Politycy i dziennikarze widoczny podzia艂 wykorzystali na potwierdzenie swoich tez. Ca艂y dyskurs toczy si臋 jednak na og贸lnym, nie do ko艅ca sprecyzowanym poziomie, tymczasem granic臋 wida膰 najlepiej tam, gdzie ona przebiega艂a, mi臋dzy innymi w Sierakowie, Kochanowie i Giebu艂towie. Zar贸wno w pejza偶u, jak i w g艂owach mieszka艅c贸w.
Granice wytyczano arbitralnie, cz臋sto ustanawiaj膮c je tam, gdzie najpro艣ciej, czyli na barierach naturalnych. Biegnie wi臋c historyczna, jeszcze pami臋taj膮ca Krzy偶ak贸w granica wzd艂u偶 Rospudy, otacza Puszcz臋 Pisk膮 b臋d膮c膮 naturaln膮 barier膮 od 艣redniowiecza, meandruje wraz z Drw臋c膮, dziel膮c przy okazji Golub-Dobrzy艅 i przechodzi wzd艂u偶 rynny jeziora Gop艂o. Wielkopolsk臋 z kolei dzieli Prosna. Dalej na po艂udnie granic臋 stanowi艂y Liswarta i szczeg贸lnie os艂awione Brynica i Przemsza, nad kt贸rych brzegami rozgrywa si臋 szczeg贸lnie ciekawy konflikt cywilizacyjny. W pobli偶u Krakowa kordon wytyczono na Wi艣le, na odcinku dwustu kilometr贸w, niemal do Zawichostu, a dalej na Sanie. Na odcinku galicyjsko-cieszy艅skim granic臋 stanowi艂 z kolei 艂a艅cuch Beskidu 艢l膮skiego i rzeka Bia艂a, kt贸ra dzieli艂a nie tylko Bielsko od swojej imienniczki, ale r贸wnie偶 Bystr膮 Krakowsk膮 od Bystrej 艢l膮skiej.
Po艂ajewo, fot. Tomasz Pad艂o

Po艂ajewo, fot. Tomasz Pad艂o


Mezalians
Naturalne bariery jeszcze mocniej ni偶 same granice ogranicza艂y kontakty mi臋dzyludzkie. Spo艂eczno艣ci po obu ich stronach z konieczno艣ci by艂y do siebie odwr贸cone plecami, tworz膮c w艂asn膮, niezale偶n膮 od s膮siad贸w wsp贸lnot臋, cz臋sto do tych s膮siad贸w nieufn膮. R贸偶nice przejawiaj膮 si臋 zar贸wno w 艣wiatopogl膮dzie, znajduj膮cym wyraz mi臋dzy innymi przy urnach wyborczych, jak i w ca艂ej gamie zachowa艅 spo艂ecznych utrudniaj膮cych wzajemne relacje, ot cho膰by matrymonialnych. Tradycyjny 艢l膮zak z Gorolk膮 z Zag艂臋bia raczej si臋 nie o偶eni. Nawet gdyby zaw艂adn臋艂o nim wyj膮tkowo silne uczucie, r贸wnie tradycyjna rodzina przywo艂a go do porz膮dku. Nie inaczej jest w Wielkopolsce. Jeszcze w badaniach z lat 90. XX wieku pozna艅skich etnograf贸w zaskoczy艂o, 偶e ma艂偶e艅stwa zawierane z osobami z dawnej Kongres贸wki traktowane by艂y jako mezalians i wstyd dla rodziny.
Trudno jednak wymaga膰, 偶eby 偶ycie towarzyskie kwit艂o, skoro stare podzia艂y zosta艂y zakonserwowane przez podzia艂y wsp贸艂czesne. 1/3 granic rozbiorowych to dzi艣 granice wojew贸dzkie, a 3/4 to granice gmin. Przy og贸lnie niewielkiej mobilno艣ci Polak贸w m臋偶a czy 偶on臋 poznaje si臋 cz臋sto w obr臋bie gminy czy powiatu, w ramach edukacji szkolnej, kultywowania praktyk religijnych w parafii albo pl膮s贸w w miejscowej remizie, czyli w miejscach, wok贸艂 kt贸rych toczy si臋 rytm 偶ycia wsp贸lnoty wiejskiej lub ma艂omiasteczkowej. Szczeg贸lnie gdy do tych obcych zza dawnego kordonu ma si臋 stosunek co najwy偶ej ambiwalentny, czego dowodem s膮 cho膰by przezwiska. Od Mazur po Karpaty i dalej na wsch贸d po Hrubiesz贸w wzd艂u偶 granicy mieszkaj膮 wi臋c do dzisiaj Krzy偶acy, Pomorskie 艢ledzie, Bose Antki, Gebelsy, 艁a艅cuchy, Gulony, Cencioki czy 呕贸艂tobrzuchy. Ka偶de z tych okre艣le艅 ma bezpo艣rednie i warto艣ciuj膮ce odwo艂anie do historycznej spu艣cizny. Ograniczone zaufanie do tych z drugiej strony, niezale偶nie, o kt贸rej stronie m贸wimy, do艣膰 znamiennie wyartyku艂owa艂a licealistka z podkrakowskich Bibic, opisuj膮c aparycj臋 r贸wie艣nik贸w z Mas艂omi膮cej: 鈥濶ie podobaj膮 mi si臋 twarze tamtejszej m艂odzie偶y鈥.
Nowe Brzesko, fot. Tomasz Pad艂o

Nowe Brzesko, fot. Tomasz Pad艂o


 
Miejsce historyczne
W kraju homogenicznym etnicznie, w kt贸rym has艂o solidaryzmu, jedno艣ci i patriotyzmu wci膮ga si臋 na wszystkie sztandary, m贸wienie o podzia艂ach nie jest szczeg贸lnie popularne. Blisko tysi膮c osiemset kilometr贸w granic, kt贸re przecinaj膮 Polsk臋, doczeka艂o si臋 niewielu miejsc upami臋tnienia. Przystanek XII na 艣cie偶ce dydaktyczno-przyrodniczej 鈥濶ad Tanwi膮鈥 do艣膰 lapidarnie nazwano po prostu 鈥瀖iejscem historycznym鈥. W 1901 roku granic臋 na rzece przekroczy艂 w tym miejscu J贸zef Pi艂sudski, przebrany pono膰 za le艣nika. Nie jedyny to raz, kiedy historyczna granica pojawia si臋 nie jako podmiot upami臋tniania wydarze艅, ale raczej element towarzysz膮cy, kt贸ry trudno by by艂o pomin膮膰 w narracji. Podobnie rzecz si臋 ma z granic膮 w podkrakowskich Micha艂owicach, a raczej z tras膮 I Kompanii Kadrowej, kt贸ra granic臋 w tym miejscu przekroczy艂a, obalaj膮c s艂upy graniczne.
Pami臋膰 podzia艂u Polski, kt贸ry wy偶艂obi艂 tak g艂臋bokie koleiny mi臋dzy wschodem i zachodem, Prusami i Rosj膮, jest zamiatana pod dywan. Pono膰 podzia艂y nale偶y zasypywa膰, ale czy tym samym nale偶y wymazywa膰 histori臋? Tak jak po 1918 roku, kiedy masowo burzono prawos艂awne cerkwie, przywodz膮ce skojarzenia z Rosj膮, albo ko艣cio艂y protestanckie, kt贸re w najlepszym przypadku zosta艂y przekazane Ko艣cio艂owi katolickiemu? S艂upy graniczne zosta艂y wykopane, ch艂op贸w nie trzeba by艂o do tego specjalnie zach臋ca膰. Czas by艂 szczeg贸lny, niekt贸re decyzje 艂atwo zrozumie膰. Jednak po stu latach nasta艂 mo偶e odpowiedni czas, aby histori臋 oswoi膰 zamiast jej unika膰?
Kucze, fot. Tomasz Pad艂o

Kucze, fot. Tomasz Pad艂o


Tr贸jk膮t Trzech Cesarzy m贸g艂by by膰 nie lada atrakcj膮 turystyczn膮. W przesz艂o艣ci zreszt膮 ze swej atrakcyjno艣ci czerpa艂. Nabrze偶a obu Przemsz t臋tni艂y 偶yciem nie tylko dzi臋ki emigrantom z Galicji, poszukuj膮cych na mys艂owickim dworcu poci膮gu do dobrobytu, ale tak偶e przez turyst贸w, dla kt贸rych miejsce kontaktu trzech wielkich imperi贸w stanowi艂o cel przyjazdu. Na widok贸wkach z epoki widzimy tratwy na rzekach, panie pod parasolkami w sukniach z wysokim stanem i wypr臋偶onych pan贸w w eleganckich cylindrach. Po stronie austriackiej sta艂 Weinhaus, po艂膮czony k艂adk膮 ze 艢l膮skiem, po rzekach kr膮偶y艂 parowiec, a nad wszystkim g贸rowa艂a wie偶a Bismarcka, stanowi膮ca atrakcj臋 sam膮 w sobie. Miejsce odwiedza艂o nawet kilka tysi臋cy turyst贸w tygodniowo. Dzi艣 Tr贸jk膮t Trzech Cesarzy zachowa艂 poniek膮d swoj膮 specyfik臋, staj膮c si臋 tr贸jk膮tem trzech prezydent贸w. Granice galicyjskiego Jaworzna, 艣l膮skich Mys艂owic i zag艂臋biowskiego Sosnowca jak przed stu laty wykorzystuj膮 koryta rzek. Aktywno艣膰 w promocji miejsca jest jednak mocno ograniczona. Po stronie Mys艂owic jest co prawda pop臋kana pleksi-tablica informuj膮ca na wszelki wypadek o pe艂nej historii przynale偶no艣ci politycznej tej cz臋艣ci tr贸jk膮ta, ale ju偶 Jaworzno nie zdecydowa艂o si臋 na jakiekolwiek upami臋tnienie tego faktu. Najdalej posz艂y w艂adze Sosnowca. Wykoszono trawnik i postawiono obelisk z wygrawerowan膮 tajemniczo brzmi膮c膮 tre艣ci膮: 鈥濷belisk pami臋ci o dawnym podziale Europy i jej zjednoczeniu鈥. Podzia艂 Europy nie mo偶e istnie膰 bez jej zjednoczenia. Pami臋膰 o historii, o kt贸rej chcieliby艣my zapomnie膰, je艣li ju偶 jest kultywowana, musi by膰 przypudrowana i okraszona czym艣 wsp贸艂czesnym i wznios艂ym.
Golub-Dobrzy艅 poza zamkiem krzy偶ackim powinien by膰 znany r贸wnie偶 z rzeki Drw臋cy, kt贸ra jeszcze do lat 50. XX wieku oddziela艂a pruski dawniej Golub od rosyjskiego Dobrzynia. Proces 艂膮czenia obu miast trwa艂 znacznie d艂u偶ej ni偶 ca艂ego kraju i do dzisiaj nie zosta艂 ca艂kiem zako艅czony. Trwa艂o艣膰 podzia艂u uwidaczniaj膮 nie tylko r贸偶nice architektoniczne mi臋dzy gotyckim i neogotyckim Golubiem a postmodernistycznym Dobrzyniem, ale mo偶e przede wszystkim r贸偶nice kulturowe mi臋dzy obiema cz臋艣ciami po艂膮czonego organizmu. Sto lat od odzyskania niepodleg艂o艣ci i sze艣膰dziesi膮t od po艂膮czenia relacje mi臋dzy obiema cz臋艣ciami s膮 co najwy偶ej poprawne, a pami臋膰 o historycznym podziale wyj膮tkowo 偶ywa. Do tego stopnia, 偶e przez dwana艣cie lat miastem rz膮dzi艂 burmistrz przyby艂y z zewn膮trz, nieuwik艂any w miejscow膮 histori臋. Samo nadanie miastu nowej nazwy spotka艂o si臋 z licznymi protestami mieszka艅c贸w Dobrzynia, kt贸rzy poczuli si臋 dotkni臋ci jakoby podrz臋dn膮 pozycj膮 ich miasta w dwucz艂onowej jego nazwie. R贸偶nice mentalne i kulturowe, jak i pami臋膰 o granicy, potwierdzone chocia偶by badaniami profesora Holzera, funkcjonuj膮 powszechnie, ale jedynie w nieoficjalnym pakiecie zachowa艅. Pami臋膰 o podziale, kt贸ry wci膮偶 kszta艂tuje charakter miasta, przed przyjezdnymi jest bowiem ukrywana, a jedyn膮 form膮 upami臋tnienia jest tablica na miejscowym technikum informuj膮ca, 偶e w jego miejscu znajdowa艂a si臋 komora celna. Jeszcze gorzej pod tym wzgl臋dem jest w Wieruszowie, kt贸ry wch艂on膮艂 s膮siednie Podzamcze, nie pozostawiaj膮c 偶adnego materialnego 艣ladu po dziel膮cej ich granicy. Jest to mo偶e kara za wynios艂o艣膰 i dum臋 Podzamczan, kt贸r膮 pono膰 irytowali zakompleksionych sw膮 przesz艂o艣ci膮 Wieruszowian.
Krysiaki, fot. Tomasz Pad艂o

Krysiaki, fot. Tomasz Pad艂o


Pami臋膰 krajobrazu
Mimo niech臋ci decydent贸w r贸偶nych szczebli do kultywowania pami臋ci o tym okresie historii Polski krajobraz do dzi艣 jest no艣nikiem historycznego podzia艂u. Trwa艂o艣ci budownictwa pruskiego opartego na cegle wraz z konsekwentnym planowaniem osad zawdzi臋czamy r贸偶norodno艣膰 polskiej wsi, kt贸ra na zachodzie i p贸艂nocy obroni艂a si臋 przed zalewem pustaka formowanego w mieszkalne klocki. Szczeg贸lnie silnie wida膰 to, gdy udamy si臋 z Mazowsza na Mazury (kt贸rych przynale偶no艣膰 do Prus by艂a oczywi艣cie znacznie d艂u偶sza ni偶 tylko okres rozbior贸w) czy z Ziemi 艁贸dzkiej do Wielkopolski. Wy偶sza kultura materialna w pa艅stwie pruskim i lepiej rozwini臋ta gospodarka prowadzi艂y do masowej migracji zarobkowej na obszarze pogranicza. Wida膰 to na przyk艂ad w braku ogr贸dk贸w przydomowych po rosyjskiej stronie granicy. Ich potencjalni w艂a艣ciciele zamiast uprawia膰 grz膮dki wyje偶d偶ali rokrocznie do Prus na prace sezonowe. Do dzisiaj migracje na pograniczu przyjmuj膮 kierunek zachodni z powodu znacznie lepszej tkanki mieszkaniowej w dawnym zaborze pruskim.
R贸偶nice gospodarcze i polityka rolna przyczyni艂y si臋 r贸wnie偶 do bardziej powierzchniowych zmian krajobrazu wiejskiego na pograniczu, widocznego cho膰by w wielko艣ci p贸l uprawnych. Z jednej strony w dawnych Prusach wyst臋puj膮 relatywnie du偶e gospodarstwa, b臋d膮ce efektem bardziej produktywnego rolnictwa i wprowadzonej primogenitury, dzi臋ki kt贸rej ograniczono rozdrobnienie rolnictwa. Z kolei po rosyjskiej i 鈥 zw艂aszcza 鈥 galicyjskiej stronie granicy dziedziczenie przez wszystkich spadkobierc贸w i brak alternatywy dla pracy na roli spowodowa艂o du偶e rozdrobnienie rolnictwa. Pi臋kne, opiewane przez poet贸w w膮skie niwy p贸l Ziemi 艢wi臋tokrzyskiej czy Pog贸rza Karpackiego w konfrontacji z rozleg艂ymi, nudnymi polami ziem zachodnich wygrywaj膮 w warstwie estetycznej, by艂y jednak wyrazem przeludnienia agrarnego i do dzi艣 prowadzenie efektywnej gospodarki rolnej jest na nich mocno utrudnione.
Kochowo, fot. Tomasz Pad艂o

Kochowo, fot. Tomasz Pad艂o


Prawdopodobnie najwyra藕niejszym 艣ladem istnienia granicy w krajobrazie pozostaj膮 do dzi艣 dworce kolejowe, kt贸re dla mocarstw wieku pary i elektryczno艣ci mia艂y stanowi膰 swoisty symbol ich pot臋gi. W Rosji pozosta艂y nim zreszt膮 do dzisiaj. Wizyt贸wk臋 kraju najlepiej by艂o umie艣ci膰 tu偶 przy granicy, szczeg贸lnie 偶e podr贸偶ni dope艂niaj膮cy formalno艣ci wjazdowych mieli sposobno艣膰 intensywnie z nich korzysta膰. Powsta艂y wi臋c wystawne dworce z ekskluzywnymi restauracjami w podsosnowieckich Maczkach na trasie kolei warszawsko-wiede艅skiej, w Aleksandrowie Kujawskim, gdzie dworzec de facto stworzy艂 miasto, czy w Nowych Skalmierzycach, gdzie neogotycki gigant w chwili otwarcia by艂 drugim po Berlinie najwi臋kszym dworcem Prus. To one po zniesieniu granic straci艂y najwi臋cej. Podstawa ich funkcjonowania przesz艂a do historii, na co na艂o偶y艂 si臋 og贸lny regres w rozwoju kolei. Dzi艣 wszystkie trzy strasz膮 w pejza偶u miast, kt贸rym da艂y 偶ycie, czekaj膮c na nowe funkcje, kt贸re wykorzysta艂yby ich architektoniczny i lokalizacyjny potencja艂. Jask贸艂ki zmian ju偶 wida膰. Zar贸wno w艂adze Nowych Skalmierzyc, jak i Aleksandrowa Kujawskiego wykupi艂y od PKP historyczne budynki, dworzec w Maczkach chce wykorzysta膰 jedna z wy偶szych uczelni.
Golub-Dobrzy艅, fot. Tomasz Pad艂o

Golub-Dobrzy艅, fot. Tomasz Pad艂o


Kupi臋 pruski bruk
Na bruk drogi krajowej 65 w Prostkach ze strony Boguszy wylewa si臋 asfalt. Koniec nier贸wnej nawierzchni pokrywa si臋 tutaj z granic膮 gminy, powiatu, wojew贸dztwa i dawn膮 pa艅stwow膮. By艂y plany, 偶eby kostki si臋 pozby膰, utrudnia bowiem p艂ynne poruszanie si臋 po drodze. Kupiec pono膰 by艂, Niemiec w dodatku, gmina na razie sw贸j zabytek postanowi艂a jednak zachowa膰. Poza namacaln膮 nawierzchni膮 drogi o granicznym po艂o偶eniu Prostek si臋 tutaj nie przypomina. Pozosta艂o艣ci poniemieckich nie da si臋 co prawda wyburzy膰, trzeba by bowiem zniszczy膰 ca艂膮 wie艣, ale co poniekt贸re, szczeg贸lnie dra偶ni膮ce relikty przesz艂o艣ci mo偶na schowa膰, jak na przyk艂ad tablic臋 dworcow膮 z nazw膮 Prostken, przechowywan膮 staraniem jednego z nauczycieli w miejscowym liceum. W pobliskim lesie, z dala od zabudowa艅, w miejscu, do kt贸rego kieruj膮 liczne jak na mazurskie warunki strza艂ki informacyjne, stoi tymczasem replika s艂upa granicznego z czas贸w Jagiellon贸w. Refleksja nasuwa si臋 smutna.
Dudki, fot. Tomasz Pad艂o

Dudki, fot. Tomasz Pad艂o


Bielsko-Bia艂a, fot. Tomasz Pad艂o

Bielsko-Bia艂a, fot. Tomasz Pad艂o


 
 
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij