Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Muzeum Warszawy ÔÇô czy warto by┼éo czeka─ç?

Jest rok 2018. Ca┼éa Europa zape┼énia si─Ö nowoczesnymi muzeami narracyjnymi. Ca┼éa? Nie! Jedna instytucja na Rynku Starego Miasta w Warszawie, pod kierownictwem nieugi─Ötych kurator├│w, wci─ů┼╝ stawia op├│r kultowi digitalizacji i wraca do korzeni tradycji muzealnictwa.
Muzeum Warszawy ÔÇô czy warto by┼éo czeka─ç?
fot.: Tomek Kaczor

Od hucznie celebrowanego ponownego otwarcia Muzeum Warszawy mija nieco ponad rok. Nie zapomn─Ö rozczarowania, z jakim wychodzi┼éam z kamienic Rynku po stronie Dekerta w maju 2017, kiedy to dyrektorzy ┼Ťwi─Öcili triumf, otwieraj─ůc wystaw─Ö ÔÇ×Rzeczy warszawskieÔÇŁ. Dost─Öpnych do ogl─ůdania by┼éo zaledwie osiem gabinet├│w (w pozosta┼éych trzynastu obejrze─ç mo┼╝na by┼éo jedynie informacj─Ö, ┼╝e otwarte zostan─ů na jesieni). Dodatkowe p├│┼é roku p├│┼║niej, ma┼éo jesienn─ů por─ů, id─Ö na drugie oficjalne otwarcie w nadziei na pozytywne zaskoczenie ca┼éo┼Ťci─ů ekspozycji.

Koncepcja nowej ods┼éony wystawy g┼é├│wnej przedwojennej jeszcze instytucji budzi┼éa szereg zastrze┼╝e┼ä i kontrowersji na d┼éugo przed otwarciem. Burzy┼éo si─Ö zw┼éaszcza ┼Ťrodowisko historyk├│w i muzealnik├│w, kt├│rzy obawiali si─Ö, ┼╝e w nowej, ÔÇ×rewolucyjnejÔÇŁ ods┼éonie muzeum zrezygnuje z historii. Nie bez rozbawienia komentowa┼é to dyrektor ds. merytorycznych Jaros┼éaw Trybu┼Ť. Istotnie, c├│┼╝ tak awangardowego jest w pokazywaniu przedmiot├│w ze zbior├│w muzealnych w gablotach w starej kamienicy, kt├│ra siedzib─ů muzeum jest od wielu dekad? I jak mo┼╝na nazywa─ç to ÔÇ×rezygnowaniem z historiiÔÇŁ?

Nie oszukujmy si─Ö. To ÔÇ×skrupulatne realizowanie misji muzeumÔÇŁ, o kt├│rym z pewn─ů doz─ů kokieterii opowiada i pisze dyrektor Trybu┼Ť, jest w rzeczywisto┼Ťci swego rodzaju rewolucj─ů. Ani si─Ö obejrzeli┼Ťmy, a ju┼╝ powoli dobiega ko┼äca druga dekada mody na tak zwane muzea narracyjne, kt├│rych znakomitym przyk┼éadem s─ů mi─Ödzy innymi POLIN czy Fabryka Schindlera. Muzeum Warszawy stoi w ewidentnej kontrze do tego trendu. Na wystawie nie znajdziemy multimedi├│w czy tablet├│w do ÔÇ×przeklikiwaniaÔÇŁ dziesi─ůtek stron informacji. Jedyny g─ůszcz, w jakim mo┼╝na si─Ö tu zgubi─ç, to labirynt gablot z autentycznymi eksponatami.

fot.: Tomek Kaczor

Spełniony sen Trybusia?

Rezygnacja z wprowadzenia na wystaw─Ö linearnej narracji wynik┼éa z braku mo┼╝liwo┼Ťci opowiedzenia zwi─Ö┼║le historii naszego miasta. Powr├│t do gabinet├│w osobliwo┼Ťci mia┼é by─ç antidotum na brak obiektywizmu ÔÇô bo przecie┼╝ nie spos├│b go zachowa─ç, gdy trzeba dokona─ç pewnego wyboru. Historia jednych zostanie opowiedziana kosztem drugich. Ka┼╝da obrana perspektywa b─Ödzie pewn─ů kreacj─ů rzeczywisto┼Ťci, dlatego zamiast snu─ç w┼éasn─ů wizj─Ö historii, nale┼╝y ÔÇ×odda─ç g┼éosÔÇŁ jej prawdziwym ┼Ťwiadkom ÔÇô eksponatom ze zbior├│w (ÔÇ×RzeczomÔÇŁ). Przedsi─Öwzi─Öcie niew─ůtpliwie karko┼éomne ÔÇô w debacie nieraz pojawia┼éa si─Ö kwestia ÔÇ×przygotowania widzaÔÇŁ ÔÇô nie ka┼╝dy przecie┼╝ wyczyta z plan├│w architektonicznych Warszawy, jak zmienia┼éa si─Ö jej urbanistyka na przestrzeni wiek├│w, a je┼Ťli nie zna historii prezydenta Starzy┼äskiego, nie pozna jej, patrz─ůc na jego papiero┼Ťnic─Ö. Czy muzeum jest zatem zbyt elitarne?

Kuratorzy stanowczo zaprzeczaj─ů, jakoby wystawa przeznaczona by┼éa tylko dla wybranych. Muzeum to nie ksi─ů┼╝ka ÔÇô nie przychodzimy tu, ┼╝eby przewija─ç setki stron tekstu na ekranach tablet├│w, a ┼╝eby rozbudzi─ç zainteresowanie histori─ů. A raczej mikrohistoriami rzeczy, kt├│re maj─ů sk┼éoni─ç nas do poznania szerszego kontekstu. Nie trzeba by─ç kartografem, ┼╝eby w Gabinecie Plan├│w i Map Warszawy pochyli─ç si─Ö z lup─ů nad wyrysowan─ů ÔÇô czasem kilka wiek├│w temu ÔÇô siatk─ů miasta i pr├│bowa─ç odszuka─ç swoj─ů ulic─Ö. Tak samo jak nie trzeba by─ç z Warszawy, ┼╝eby pokontemplowa─ç przez chwil─Ö pi─Ökno starych warszawskich poczt├│wek.
_MG_1794
M├│j sceptycyzm jednak nie znika. Nadal nie rozumiem, jak zagraniczny turysta (ÔÇ×przys┼éowiowy PortugalczykÔÇŁ) ma uzna─ç za warto┼Ťciow─ů wizyt─Ö w takim lokalnym, w gruncie rzeczy hermetycznym muzeum. Albo kto┼Ť, kto histori─ů miasta nigdy si─Ö szczeg├│lnie nie interesowa┼é i przyszed┼é tu, by nadrobi─ç braki. W weekend otwarcia uwa┼╝nie przygl─ůdam si─Ö wi─Öc zwiedzaj─ůcym i ku mojemu zaskoczeniu widz─Ö, ┼╝e ekspozycja wywo┼éuje spore emocje, anga┼╝uje. W Gabinecie Map nie ma wolnej lupy ÔÇô wszyscy analizuj─ů detale plan├│w miejskich. ÔÇ×Mamo, mamo, a czy tu jest nasz dom?ÔÇŁ ÔÇô cieszy mnie, ┼╝e warszawiacy sp─Ödzaj─ů rodzinnie sobot─Ö w muzeum, kt├│re, jak wida─ç, wzbudza zainteresowanie nawet u najm┼éodszych odbiorc├│w. W piwnicach widz─Ö hiszpa┼äskich turyst├│w. W Gabinecie Fotografii pods┼éuchuj─Ö troch─Ö rozm├│w, bo niekt├│re ze zdj─Ö─ç ewidentnie wzbudzaj─ů sporo emocji (ÔÇ×Nie no co ty, oczywi┼Ťcie, ┼╝e to Pu┼éawska!ÔÇŁ). Dodatkowo w ka┼╝dym gabinecie s─ů pracownicy muzeum, gotowi odpowiada─ç na pytania zwiedzaj─ůcych lub sami inicjuj─ůcy rozmowy o Rzeczach. Wpadam w zachwyt ÔÇô marzenie o rodzinnym muzeum, miejscu spotka┼ä warszawiak├│w (i nie tylko) najwidoczniej si─Ö spe┼énia. Widz─Ö, ┼╝e tradycyjny model muzeum-┼Ťwi─ůtyni mo┼╝e jednocze┼Ťnie pe┼éni─ç┬áfunkcj─Ö muzeum-forum.

_MG_1806
Jeszcze si─Ö taki nie narodzi┼éÔÇŽ

Po kr├│tkiej chwili hurraoptymizmu pora zej┼Ť─ç na ziemi─Ö. To w ko┼äcu otwarcie ÔÇô wiadomo, ┼╝e przychodz─ů sami zainteresowani. Wi─Ökszo┼Ť─ç to zreszt─ů ÔÇ×starzy wyjadaczeÔÇŁ, pouczaj─ůcy co jaki┼Ť czas muzealnych wolontariuszy na temat niekt├│rych obiekt├│w. Wida─ç, ┼╝e rodzimi warszawiacy dobrze si─Ö tu bawi─ů, detalicznie analizuj─ůc prezentowane zdj─Öcia. Je┼Ťli jednak kto┼Ť o historii miasta nie ma poj─Öcia, mo┼╝e czu─ç si─Ö zagubiony ÔÇô nie tylko w topografii muzeum (z premedytacj─ů zosta┼éo zaprojektowane jak labirynt ÔÇô nie ma okre┼Ťlonej kolejno┼Ťci zwiedzania, mamy si─Ö tu zgubi─ç), ale r├│wnie┼╝ w strukturze podawanej informacji. W gabinetach panuje przecie┼╝ chronologiczny chaos ÔÇô to kategoria przedmiotu stanowi podstaw─Ö jego umieszczenia w danej sali, a nie data stworzenia. Szybko mo┼╝na poczu─ç pewien bezsens ogl─ůdania medali (nawet je┼Ťli wyprodukowanych w Warszawie), je┼Ťli brakuje nam podstawowej wiedzy o mie┼Ťcie. Zarzuty o nielinearno┼Ť─ç i niejasno┼Ť─ç ekspozycji s─ů wi─Öc w pe┼éni uzasadnione ÔÇô pytanie tylko, jak zareagowa┼éby sztab ekspert├│w na stworzone w miejsce tego kolejne muzeum narracyjne? Z pewno┼Ťci─ů muzeum nie unikn─Ö┼éoby krytyki odno┼Ťnie swojej wybi├│rczo┼Ťci, przemilczenia pewnych kwestii, a mo┼╝e nawet propagandowego przekazu.

Coraz cz─Ö┼Ťciej zreszt─ů pojawia si─Ö ostra krytyka ÔÇ×zdisneylandyzowanychÔÇŁ narracji, kt├│re nie wymagaj─ů krytycznego my┼Ťlenia od widza, przekszta┼écaj─ů muzea w place zabaw i miejsca rozrywki, a nie refleksji. To nie jest dobry kierunek. Misj─ů wsp├│┼éczesnego muzealnictwa powinno by─ç przyczynianie si─Ö do rozwoju spo┼éecze┼ästwa. Czy Muzeum Warszawy t─Ö misj─Ö realizuje ÔÇô trudno powiedzie─ç po tak kr├│tkim czasie funkcjonowania w nowej formule. Czas musi pokaza─ç, jak ten eksperyment si─Ö sprawdzi. Z pewno┼Ťci─ů jednak kuratorzy wychodz─ů naprzeciw narracji ÔÇô do dyspozycji zwiedzaj─ůcych s─ů audioprzewodniki z r├│┼╝nymi ┼Ťcie┼╝kami d┼║wi─Ökowymi. Mo┼╝na zwiedzi─ç muzeum ze s┼éynnymi warszawiakami, kt├│rzy przybli┼╝aj─ů historie wybranych obiekt├│w. R├│┼╝norodno┼Ť─ç eksponat├│w (a jest ich ponad 7000) stwarza doskona┼é─ů okazj─Ö do rozja┼Ťnienia licznych w─ůtk├│w z historii miasta ÔÇô umiej─Ötne wykorzystanie danej rzeczy pozwala przewodnikowi pu┼Ťci─ç wodze fantazji, by opowiedzie─ç i o Warszawie ┼Ťredniowiecznej, i stanis┼éawowskiej, i mi─Ödzywojennej. Ten potencja┼é sprawia, ┼╝e spora odpowiedzialno┼Ť─ç przesuni─Öta zostaje na przewodnika. Niekompetencja w oprowadzaniu mo┼╝e przywodzi─ç na my┼Ťl chocia┼╝by scen─Ö z kultowego filmu Barei. Miejmy nadziej─Ö, ┼╝e naczynia z Gabinetu Sreber i Plater├│w Warszawskich pos┼éu┼╝─ů jako pretekst do opowie┼Ťci o Fabryce Norblina, a nie o dziedzicu rozpijaj─ůcym w├│dk─ů pa┼äszczy┼║nianego ch┼éopa.
_MG_1811
_MG_1787

(S)pu┼Ťcizna

Skarbiec Warszawy ÔÇô tak okre┼Ťlaj─ů swoj─ů instytucj─Ö jej pracownicy. W istocie, magazyny muzeum licz─ů ponad trzysta tysi─Öcy eksponat├│w. Bywaj─ů to rzeczy pi─Ökne, warto┼Ťciowe, ale niema┼éo jest te┼╝ takich o znikomym walorze artystycznym. Zniszcze┼ä wojennych nie przetrwa┼éa ponad jedna trzecia zbior├│w, a cz─Ö┼Ť─ç z ocala┼éych trafi┼éa do Muzeum Narodowego. W efekcie wiele z prezentowanych eksponat├│w nie zachwyca nas swoj─ů wyj─ůtkowo┼Ťci─ů (najlepszym przyk┼éadem b─Ödzie tu Gabinet Suwenir├│w ÔÇô to zbi├│r kiczowatych niekiedy pami─ůtek z Warszawy, kt├│rych wi─Ökszo┼Ť─ç odwiedzaj─ůcych raczej nie chcia┼éaby mie─ç w mieszkaniu). Ale to nie artyzm Rzeczy stanowi┼é klucz ich doboru. Nadrz─Ödna wobec warto┼Ťci materialnej przedmiotu jest historia, kt├│r─ů ma on opowiedzie─ç. I tak w┼éa┼Ťnie suweniry maj─ů ilustrowa─ç zmian─Ö kanonu symboli Warszawy, a Gabinet Relikwii opowiedzie─ç o prze┼éomowych, cz─Östo dramatycznych losach miasta. Warunek nienegocjowalny ÔÇô Rzeczy maj─ů by─ç autentyczne i wykonane b─ůd┼║ znalezione w Warszawie.

Nieprawdopodobne oddzia┼éywanie ma si┼éa orygina┼éu. W dobie digitalizacji zbior├│w, gdy wszystko mo┼╝e by─ç zeskanowane w 3D, tym wi─Öksze wra┼╝enie robi na nas autentyk. Mo┼╝na si─Ö by┼éo o tym przekona─ç przy okazji otwarcia wystawy sta┼éej w ┼╗ydowskim Instytucie Historycznym ÔÇô fakt, ┼╝e wystawiona ba┼äka po mleku to TA SAMA, w kt├│rej przechowa┼éo si─Ö archiwum getta warszawskiego, wzbudza w odbiorcy uczucia niepor├│wnywalne z tymi, jakie wywo┼éa┼éaby kopia. Niekiedy historia, kt├│r─ů ÔÇ×kryjeÔÇŁ przedmiot, sprawia, ┼╝e pozornie nic nieznacz─ůca rzecz urasta do rangi skarbu, wok├│┼é kt├│rego wytwarza si─Ö wsp├│lnota emocjonalna. Na panelu o wystawie w ┼╗IH-u dr hab. Roma Sendyka zwraca┼éa uwag─Ö na to, jakie podw├│jne znaczenie kryje w sobie s┼éowo ÔÇ×spu┼ŤciznaÔÇŁ ÔÇô po odj─Öciu ÔÇ×sÔÇŁ zostaje nam ÔÇ×pu┼ŤciznaÔÇŁ ÔÇô dziedzictwo bez dziedzica, kt├│re staje si─Ö w┼éa┼Ťnie narodowym skarbem. W Gabinecie Relikwii s─ů przedmioty niepozorne ÔÇô czapka, opaska, futera┼é na okulary. Nabieraj─ů nowego znaczenia, gdy przeczytamy chocia┼╝by, ┼╝e ten futera┼é znaleziono podczas ekshumacji cia┼é powsta┼äc├│w ÔÇô by┼é przylepiony do niego ┼╝ywic─ů wizerunek Matki Boskiej Cz─Östochowskiej. Przetrwa┼é, a my mo┼╝emy dzi┼Ť ogl─ůda─ç go w Muzeum. Zamiast mie─ç kompleks wobec bardziej imponuj─ůcych zbior├│w Muzeum Narodowego, Muzeum Warszawy z tej ÔÇ×s┼éabo┼ŤciÔÇŁ robi atut. Nawet braki w kolekcji m├│wi─ů o mie┼Ťcie.

Przyzwyczaili┼Ťmy si─Ö, ┼╝e s─ů w historii Warszawy kamienie milowe, kt├│re stanowi─ů o jej statusie jako miasta. To z pewno┼Ťci─ů data pierwszej wzmianki o Warszawie z 1313 roku. To proces jej usto┼éeczniania, rozw├│j za czas├│w stanis┼éawowskich, powstanie warszawskie i rekonstrukcja Star├│wki. Z jakiego┼Ť powodu opowie┼Ťci o znakomitych zegarmistrzach warszawskich czy fabryce braci ┼üopie┼äskich, specjalizuj─ůcych si─Ö w produkcji wyrob├│w z br─ůzu, nie stanowi─ů powszechnego kanonu wiedzy o polskiej stolicy. To, ┼╝e uku┼é si─Ö pewien schemat linearnej opowie┼Ťci o mie┼Ťcie, nie oznacza, ┼╝e jest on jedynym poprawnym. ÔÇ×Z┬ápewn─ů nonszalancj─ů, wynikaj─ůc─ů z┬áprzyzwyczajenia do pewnych dat i┬ápoj─Ö─ç, jeste┼Ťmy sk┼éonni stwierdza─ç, ┼╝e ┼éatwo pokaza─ç histori─Ö miasta. Im wi─Öcej mamy danych, tym mniej jest nonszalancji. Okazuje si─Ö, ┼╝e w┬ágruncie rzeczy ka┼╝da data i┬áka┼╝de wydarzenie mog─ů by─ç poddane dyskusjiÔÇŁ ÔÇô m├│wi┼é w wywiadzie dyrektor Trybu┼Ť. T┼éumaczy to obecno┼Ť─ç w Muzeum gabinet├│w medali, zegar├│w czy br─ůz├│w warszawskich.

_MG_1774

Makieta przedstawiaj─ůca modele najwy┼╝szych obiekt├│w w Warszawie w r├│┼╝nych okresach jej istnienia

_MG_1803
Kurator bez g┼éosu

Niestety, nie ka┼╝dy eksponat zosta┼é dobrze wykorzystany do opowiedzenia o Warszawie. W Gabinecie Fotografii, stwarzaj─ůcym ÔÇô wydaje si─Ö ÔÇô najlepszy pretekst do zag┼é─Öbienia si─Ö w losy miasta, ten potencja┼é zosta┼é ca┼ékowicie zmarnowany. Pewnym kuriozum jest pokazywanie kilkudziesi─Öciu zdj─Ö─ç, w┼Ťr├│d kt├│rych wyra┼║nie podpisane s─ů jedynie dwa. Co prawda na ┼Ťrodku sali le┼╝y katalog, w kt├│rym mo┼╝na skrupulatnie wyszuka─ç sobie podpis do interesuj─ůcego nas zdj─Öcia, ale brak jego przejrzysto┼Ťci szokuje. Motywacji starcza mi do czwartego zdj─Öcia ÔÇô pr├│buj─Ö dociec, czyj pomnik tu ods┼éaniaj─ů, czyj to kondukt pogrzebowy i z kt├│rego wieku jest to zdj─Öcie fasady ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. Aleksandra. Kursuj─Ö mi─Ödzy ┼Ťcian─ů a katalogiem po kilka razy, ┼╝eby upewni─ç si─Ö, czy podpis, kt├│ry przeczyta┼éam, na pewno dotyczy interesuj─ůcej mnie fotografii. Zm─Öczona przechodz─Ö dalej. Znamienne, ┼╝e na moje pytanie o bardziej przejrzyste podpisy pracownik muzeum odpowiada, ┼╝e to zostanie zmienione, ┼╝e kurator na pewno postara si─Ö tu zadzia┼éa─ç, ┼╝e du┼╝o os├│b ma zastrze┼╝enia. Ewidentnie powtarza┼é to tego dnia do znudzenia, a przecie┼╝ Muzeum otwarte by┼éo dopiero kilka godzin. Widocznie nietrudno by┼éo przewidzie─ç, ┼╝e taki spos├│b ekspozycji b─Ödzie sprawia┼é trudno┼Ťci zwiedzaj─ůcym. Ale dowiaduj─Ö si─Ö, ┼╝e kurator nie mia┼é za wiele do powiedzenia wobec wizji artysty Nicolasa GrospierreÔÇÖa, kt├│ry kategorycznie nie zgadza┼é si─Ö na umieszczenie podpis├│w pod zdj─Öciami ÔÇô zaburzy┼éyby jego koncepcj─Ö.

Cho─ç muzeum to nie instalacja artystyczna, a rozwi─ůzania takie jak opisane wy┼╝ej przyprawiaj─ů mnie o nag┼éy skok ci┼Ťnienia, nie mo┼╝na odm├│wi─ç zespo┼éowi troski o estetyczny wymiar wn─Ötrz kamienic i ┼Ťwietnych efekt├│w prac konserwatorskich. Wizyta w muzeum stwarza rzadk─ů okazj─Ö do obejrzenia starych budynk├│w i fantastycznej panoramy z najwy┼╝szego pi─Ötra. Wn─Ötrze zosta┼éo ┼Ťwietnie zaadaptowane do aktualnych potrzeb, z du┼╝─ů doz─ů pokory wobec historycznego uk┼éadu. Ingerencje s─ů subtelne, a po┼Ťr├│d opis├│w eksponat├│w pojawiaj─ů si─Ö tak┼╝e osobne tablice komentuj─ůce wystr├│j i funkcj─Ö konkretnych element├│w czy to konstrukcyjnych, czy dekoracyjnych. Czuje si─Ö tu wieloletni─ů histori─Ö Warszawy i Muzeum ÔÇô jej szczeg├│┼éy mo┼╝na odkrywa─ç na podziemnej ekspozycji zatytu┼éowanej ÔÇ×Dzieje kamienicÔÇŁ. Znajduje si─Ö tam te┼╝ niezwykle istotna, je┼Ťli nie najwa┼╝niejsza cz─Ö┼Ť─ç wystawy ÔÇô ÔÇ×Dane WarszawskieÔÇŁ. Po┼éowa piwnic pos┼éu┼╝y┼éa do zaprezentowania istotnych informacji o mie┼Ťcie. Tu dla odmiany nie znajdziemy przedmiot├│w, a zestawienia na planszach. Jest nie tylko o┼Ť czasu Warszawy, zawieraj─ůca te naprawd─Ö kluczowe wydarzenia z dziej├│w miasta, ale r├│wnie┼╝ wiele ÔÇô niekiedy zaskakuj─ůcych ÔÇô danych dotycz─ůcych spo┼éeczno┼Ťci warszawskiej: struktur─Ö ludno┼Ťciow─ů, religijn─ů, zawodow─ů. Ilo┼Ť─ç podanych informacji jest mo┼╝liwa do przyj─Öcia podczas jednej wizyty, a jednocze┼Ťnie daje pewne wyobra┼╝enie o tym, czym jest Warszawa ÔÇô historycznie, ale i dzi┼Ť ÔÇô dla jej mieszka┼äc├│w.

***
Wychodz─ůc na rynek nieustannie si─Ö zastanawiam: co z tego, ┼╝e zobaczy┼éam zegar w kszta┼écie ksi─Öcia J├│zefa Poniatowskiego i papiero┼Ťnic─Ö Starzy┼äskiego, je┼Ťli w ani jednym miejscu wystawy nie przeczyta┼éam o wysadzeniu Pa┼éacu Saskiego czy o budowie MDM-u? Czy ta wybi├│rczo┼Ť─ç nie jest szokuj─ůca? Szybko si─Ö uspokajam, przypominaj─ůc sobie o znakomicie wyposa┼╝onej ksi─Ögarni i bibliotece muzealnej, gdzie wielu dociekliwych znajdzie co┼Ť dla siebie. A z muzeum wychodz─Ö zaskakuj─ůco wypocz─Öta, nieprzyt┼éoczona nat┼éokiem informacji i z du┼╝─ů ch─Öci─ů, by jeszcze nie raz tu wr├│ci─ç.

Autorem wszystkich zdj─Ö─ç jest Tomek Kaczor.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś