Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Muzeum PGR – ÔÇ×Praca, spok├│j, stabilizacjaÔÇŁ

W czasie transformacji wiele rzeczy zrobili┼Ťmy kosztem wsi i do dzi┼Ť marginalizujemy j─ů w debacie publicznej m├│wi─ůc: ÔÇ×poradz─ů sobieÔÇŁ.

fot.: Jan Mencwel


Przedstawiamy zapis debaty po┼Ťwi─Öconej PGR-om i wsi, kt├│ra odby┼éa si─Ö 11 wrze┼Ťnia w Domu Spotka┼ä z Histori─ů. Wsp├│┼éorganizatorem wydarzenia by┼éo Towarzystwo Inicjatyw Tw├│rczych ÔÇ×─ÖÔÇŁ. Przed dyskusj─ů wy┼Ťwietlony zosta┼é film Jana Mencwela po┼Ťwi─Öcony jedynemu w Polsce muzeum PGR-u. Mog─ů go Pa┼ästwo obejrze─ç poni┼╝ej.
 
W debacie wzi─Öli udzia┼é: dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, Ewa Chomicka oraz Jan Mencwel. Spotkanie poprowadzi┼é Jaros┼éaw Zi├│┼ékowski.
 

 
Jaros┼éaw Zi├│┼ékowski: Zanim zwr├│cimy si─Ö do autora filmu, chcia┼ébym zapyta─ç panie panelistki o pierwsze wra┼╝enia zwi─ůzane z filmem oraz o to, jakie pytania chcia┼éyby panie zada─ç jego tw├│rcy.
 
Barbara Fedyszak-Radziejowska: Po raz kolejny przypomnia┼éam sobie jak wielkim, koszmarnym idiotyzmem by┼é PRL. Zobaczyli┼Ťmy tutaj struktur─Ö roln─ů w wydaniu pegeerowskim. Kto┼Ť wymy┼Ťli┼é, ┼╝e na terenach kt├│re nazywam pomigracyjnymi – ┼╝eby ju┼╝ nie m├│wi─ç poniemieckie lub odzyskane – zamiast stworzy─ç gospodarstwa rodzinne, du┼╝e, tak jak bauerowskie by┼éy przed II wojn─ů ┼Ťwiatow─ů, przeprowadzi─ç co┼Ť, co mo┼╝na by nazwa─ç industrializacj─ů rolnictwa. To by┼éo mniej wi─Öcej 1600 PGR-├│w o ┼Ťredniej powierzchni 2300 hektar├│w, co jest niebotycznie nieefektywne, bez dop┼éat bezpo┼Ťrednich, takich jak dzisiaj w Unii Europejskiej, nie da si─Ö z takiego gospodarstwa osi─ůgn─ů─ç zysku. I wok├│┼é tych wielkich gospodarstw wybudowano koszmarne bloki. To nie byli w┼éa┼Ťciciele okolicznych gospodarstw rolnych, kt├│rzy przychodzili do PGR-u pracowa─ç. Robotnik├│w rolnych w PGR-ach skomasowano w blokach. Z koszmarnie drog─ů infrastruktur─ů, bo ogrzewanie, wod─Ö, wodoci─ůgi trzeba by┼éo podci─ůgn─ů─ç do postawionych w polu blok├│w. No i eksperyment ten zrobiono dodatkowo na terenach pomigracyjnych, a wiadomo, ┼╝e zasiedlenie, zakorzenienie, to┼╝samo┼Ť─ç, poczucie odpowiedzialno┼Ťci rodzi si─Ö z w┼éasno┼Ťci.
W pana filmie zobaczy┼éam muzeum komunizmu – tam s─ů wystawiane maszyny rolnicze, wi─Öc powiedzmy, ┼╝e co┼Ť pomi─Ödzy muzeum komunizmu a muzeum pracy.
A pytania, je┼Ťli pan pozwoli: chcia┼éabym wiedzie─ç, gdzie pracuj─ů ludzie, kt├│rych pan tam spotka┼é? Rozumiem, ┼╝e ┼╝adne wielkoobszarowe gospodarstwo tam nie funkcjonuje? Co si─Ö sta┼éo z t─ů ziemi─ů? W to, ┼╝e ona dzisiaj le┼╝y od┼éogiem nie wierz─Ö, bo p┼éatno┼Ťci bezpo┼Ťrednie id─ů chocia┼╝by na skoszenie trawy. No i chcia┼éabym te┼╝ zapyta─ç, czy m├│g┼éby pan powiedzie─ç co┼Ť wi─Öcej o spotkanych osobach. Czy s─ů takie, jak na Pana filmie, czyli wspominaj─ů prac─Ö, wyra┼╝aj─ů troch─Ö ┼╝alu, ale bez ideologii, ┼╝e PGR-y maj─ů wr├│ci─ç?
 
Ewa Chomicka: Mnie ten kr├│tki film bardzo si─Ö spodoba┼é, nie tylko dlatego, ┼╝e jestem muzealniczk─ů, ale r├│wnie┼╝ dlatego, ┼╝e w tak kr├│tkiej formie uda┼éo ci si─Ö postawi─ç kilka bardzo wa┼╝nych pyta┼ä. Ciekawi mnie twoja diagnoza – czy to muzeum jest sentymentem po PRL-u, czy mo┼╝e wyrazem zaradno┼Ťci wsp├│┼éczesnej i tego, co jedna z bohaterek filmu okre┼Ťla s┼éowami, ┼╝e by┼é to ÔÇ×pomys┼é na to, jak z niczego mo┼╝na zrobi─ç co┼ŤÔÇŁ? Jaki pow├│d le┼╝y u ┼║r├│de┼é tej inicjatywy? I skoro muzeum zosta┼éo utworzone si┼éami mieszka┼äc├│w, to jak─ů rol─Ö dla nich rzeczywi┼Ťcie pe┼éni?
 
Jan Mencwel: Mo┼╝e zaczn─Ö od tego, czy muzeum jest wyrazem sentymentu za czasami PGR-├│w czy PRL-em. To nie by┼éo powiedziane w filmie, ale muzeum powsta┼éo z dosy─ç prostego powodu – by┼éo jedynie sposobem na to, ┼╝eby uratowa─ç budynek szko┼éy. Bo w tej miejscowo┼Ťci szko┼éa zosta┼éa zamkni─Öta i sta┼é pusty budynek, z kt├│rym nie za bardzo by┼éo wiadomo co zrobi─ç. Pani, kt├│ra jest dyrektork─ů tego muzeum, so┼étyska, szuka┼éa po prostu jakiego┼Ť pomys┼éu na to, co mo┼╝na zrobi─ç w tym budynku, ┼╝eby jej nie odebrano tej wsi. No i jak s┼éyszymy w filmie, panowie poszli do rad─Ö do pana Krzysika, kt├│ry nie mieszka w tej wsi, jest dzia┼éaczem. Powiedzia┼é im: no mieli┼Ťcie PGR, to mo┼╝e zr├│bcie Muzeum PGR-u. A oni stwierdzili: no dobra, robimy Muzeum PGR-u. Trudno jest mi powiedzie─ç, czy przed powstaniem muzeum w Bolegorzynie by┼é ┼╝ywy sentyment za minionymi czasami, i czy faktycznie by┼éa to idea upami─Ötnienia, czy tylko by┼é to spos├│b na to, ┼╝eby z niczego zrobi─ç co┼Ť, a konkretnie ┼╝eby nie straci─ç szko┼éy. Wa┼╝ne jest, ┼╝e uda┼éo si─Ö pozyska─ç pieni─ůdze na to, ┼╝eby to muzeum zacz─Ö┼éo dzia┼éa─ç.
Nie mo┼╝na tu wi─Öc chyba m├│wi─ç o sentymencie za PRL. Du┼╝o o tym m├│wi has┼éo, kt├│re wisi na ┼Ťcianie muzeum, chyba nieprzypadkowo akurat od frontu – ÔÇ×Praca, spok├│j, stabilizacjaÔÇŁ, tak te┼╝ zreszt─ů zatytu┼éowa┼éem film. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e oni t─Öskni─ů nie za systemem, a za tymi trzema rzeczami, bo teraz ich tam nie ma. Pracy nie ma, to znaczy jest, ale za najni┼╝sz─ů krajow─ů, bo jedynym pewnym pracodawc─ů w okolicy jest fabryka kabli w Czaplinku, w kt├│rej pensje si─Ö tak kszta┼étuj─ů, a jeszcze trzeba odliczy─ç koszty dojazdu.
Faktycznie jest to w jakim┼Ť sensie muzeum pracy. Nieprzypadkowo zajmuj─ů si─Ö przede wszystkim zbieraniem narz─Ödzi pracy i muzeum jest zastawione r├│┼╝nymi maszynami. Ciekawe jest to, ┼╝e oprowadzaj─ů byli pracownicy PGR-u i nie wchodz─ů w kwestie ideologiczne, bardzo du┼╝o opowiadaj─ů natomiast o tym, jak si─Ö pracowa┼éo i czego si─Ö do pracy u┼╝ywa┼éo. Podkre┼Ťlaj─ů, ┼╝e by┼é to zak┼éad pracy. Je┼╝eli si─Ö z nimi d┼éu┼╝ej porozmawia, czu─ç, ┼╝e w tamtym systemie czuli w┼éa┼Ťnie spok├│j i stabilizacj─Ö. To mo┼╝e kontrowersyjne, ale wielu osobom tego brakuje, nie tylko we wsiach gdzie upad┼é PGR.
Nie jestem pewien jak to jest z kwesti─ů ziemi, o kt├│r─ů pyta┼éa pani doktor. Z tego co wiem, bardzo niewiele os├│b pracuje tam w rolnictwie. Cz─Ö┼Ť─ç, na przyk┼éad m─ů┼╝ przewodniczki, pracuje w tartaku. Ona sama jest bezrobotna i pracuje jako przewodniczka w ramach prac interwencyjnych – jest to rodzaj zast─Öpstwa pracy dla os├│b bezrobotnych. Wiem, ┼╝e kto┼Ť z Warszawy kupi┼é teraz budynki popegeerowskie i chce je przerobi─ç na hotel. To jest bardzo ┼éadna okolica, niedaleko jest jezioro Drawskie. Mieszka┼äcy skar┼╝─ů si─Ö na to, ┼╝e ten w┼éa┼Ťciciel w og├│le z nimi nie rozmawia, nie ma mowy w og├│le o tym, ┼╝eby ich zatrudni┼é w hotelu.
 
Aktywno┼Ť─ç i bierno┼Ť─ç wsi
 
J.Z.: Pania Ewa Chomicka zadaj─ůc pytanie zwr├│ci┼éa uwag─Ö na zdanie ÔÇ×zrobili┼Ťmy co┼Ť z niczegoÔÇŁ. Przed pokazem powiedzia┼éa pani, ┼╝e tropi pani wszelkie formy aktywno┼Ťci. Na czym aktywno┼Ť─ç polega tutaj? Cz─Östo m├│wi─ůc o dawnych pracownikach PGR-├│w u┼╝ywa si─Ö okre┼Ťlenia ÔÇ×pegeerusÔÇŁ, co podkre┼Ťla chyba, ┼╝e ich immanentn─ů w┼éa┼Ťciwo┼Ťci─ů jest bierno┼Ť─ç. Mo┼╝e paradoksalnie s─ů oni bardzo aktywni?

 
E.Ch.: Tak, jak najbardziej. Wyst─Öpuj─Ö tu po cz─Ö┼Ťci w imieniu Kolektywu Terenowego ÔÇô to nieformalna grupa etnograf├│w, animator├│w i artyst├│w. Od kilku lat na po┼éudniowym Mazowszu, we wsiach Broni├│w i Osta┼é├│wek realizujemy badania wzmocnione dzia┼éaniami animacyjnymi i dzia┼éaniami z zakresu sztuki wsp├│┼éczesnej. Impulsem naszego dzia┼éania by┼éa praca Tomasza Rakowskiego, kt├│ry wiele lat temu zacz─ů┼é bada─ç ten teren. Jako pierwszy zwr├│ci┼é uwag─Ö, ┼╝e cho─ç okolice Szyd┼éowca s─ů bardzo mocno dotkni─Öte problemem ub├│stwa, to ich mieszka┼äcy szukaj─ů sposob├│w wyj┼Ťcia, zaradzenia tej sytuacji. Powoli najpierw sam Tomek, potem kolejne osoby zacz─Ö┼éy tropi─ç co┼Ť, co nazywamy nierozpoznanymi wymiarami rozwoju kulturalnego. Taki jest zreszt─ů podtytu┼é ksi─ů┼╝ki, kt├│r─ů wydali┼Ťmy. Nasze badania by┼éy mo┼╝liwe dlatego, ┼╝e przyje┼╝d┼╝ali┼Ťmy tam przez kilka lat i ┼╝e to nasze bycie w terenie by┼éo narastaj─ůcym do┼Ťwiadczeniem, kt├│re rodzi┼éo si─Ö pod wp┼éywem spotka┼ä i dzia┼éa┼ä jakie realizowali┼Ťmy razem z mieszka┼äcami obu wsi.
Te wsie to s─ů typowe ÔÇ×ulic├│wkiÔÇŁ, oko┼éo 100 numer├│w ka┼╝da, czyli po oko┼éo 300 mieszka┼äc├│w. Obie wsie s─ů po┼éo┼╝one blisko siebie, ale jednocze┼Ťnie s─ů bardzo r├│┼╝ne. Broni├│w kiedy┼Ť by┼é wsi─ů rolnicz─ů, teraz wi─Ökszo┼Ť─ç p├│l to ugory, a codzienna aktywno┼Ť─ç mieszka┼äc├│w zwi─ůzana jest z pracami dorywczymi. Bardzo niewiele os├│b ma sta┼é─ů prac─Ö w okolicznych miejscowo┼Ťciach, znaczna cz─Ö┼Ť─ç m┼éodych i doros┼éych, szczeg├│lnie m─Ö┼╝czyzn, zapewnia codzienny byt poprzez prac─Ö na Zachodzie.
 
Osta┼é├│wek pozosta┼é miejscowo┼Ťci─ů rolnicz─ů, ale z bardzo drobnymi gospodarstwami. Wiele z nich jest na tyle ma┼éych, ┼╝e ich w┼éa┼Ťciciele pobieraj─ů dodatkowy zasi┼éek. I w takim w┼éa┼Ťnie kontek┼Ťcie tropili┼Ťmy formy samoorganizacji, przygl─ůdali┼Ťmy si─Ö te┼╝, jak rozk┼éadaj─ů si─Ö w r├│┼╝nych aktywno┼Ťciach relacje p┼éciowe. Okazywa┼éo si─Ö, ┼╝e ogromn─ů rol─Ö w tych miejscowo┼Ťciach maj─ů inicjatywy, kt├│re nie mieszcz─ů si─Ö w standardowych klasyfikacjach m├│wi─ůcych o kreatywno┼Ťci, zaanga┼╝owaniu, rozwoju. By┼éy to na przyk┼éad stra┼╝e ochotnicze, k├│┼éka r├│┼╝a┼äcowe i inne formy aktywno┼Ťci oko┼éoko┼Ťcielnej. Ale te┼╝ nieformalne szko┼éy mistrzowskie, jak na przyk┼éad szko┼éa pana Zielonki ÔÇô wykszta┼éci┼é ca┼ée grono murarzy, kt├│rzy to nast─Öpnie zalali Europ─Ö Zachodni─ů. By┼éy to te┼╝ w ko┼äcu niezwykle aktywnie dzia┼éaj─ůce ÔÇô i konkuruj─ůce ze sob─ů ÔÇô zespo┼éy muzyczne z obu wsi. Zesp├│┼é ÔÇ×BroniowiankiÔÇŁ i zesp├│┼é ÔÇ×Osta┼ékiÔÇŁ, kt├│ry by┼é si┼é─ů nap─Ödow─ů wszelkich lokalnych festyn├│w, celebracji, ┼Ťwi─ůt.
Formy aktywno┼Ťci, o kt├│rych wspomnia┼éam, to nie tylko rodzaj samorganizowania si─Ö, ale te┼╝ spos├│b radzenia sobie w codzienno┼Ťci niedoboru ekonomicznego. Mieszka┼äcy tych wsi cz─Östo nie mog─ů sobie pozwoli─ç na zakup pewnych d├│br, w zwi─ůzku z czym sami je wytwarzaj─ů. Bardzo widoczna jest tam kultura samor├│bek, czyli tworzenia rzeczy w┼éasnor─Öcznie, z niczego. Znale┼║liby tam pa┼ästwo ca┼é─ů gam─Ö przepi─Öknych, fantastycznych twor├│w, przer├│┼╝nych traktor├│w, g┼éo┼Ťnik├│w, kt├│re zamieniaj─ů si─Ö w diody, w┼éasnor─Öcznie wykonane pianino, kt├│re jest zrobione ze starych element├│w po┼éamanego instrumentu, wzmocnionego i sztukowanego szprychami, elementami pralki. I to wszystko dzia┼éa.
 
Jednym z naszych cel├│w by┼éo tropienie tych aktywno┼Ťci i pokazywanie, ┼╝e s─ů one form─ů kreacji, tw├│rczo┼Ťci i ┼Ťwiadcz─ů o niebywa┼éych umiej─Ötno┼Ťciach mieszka┼äc├│w obu wsi. Z tych samor├│bek zrobili┼Ťmy wystaw─Ö w centralnym miejscu Broniowa. Zaprosili┼Ťmy wszystkich gospodarzy, ┼╝eby wystawili traktory, heblarki, pralki, kt├│re sami zrobili. Ka┼╝dy z obiekt├│w podpisali┼Ťmy nazwiskiem tw├│rcy, podali┼Ťmy rok wykonania, o ile by┼é znany. W ten spos├│b, tak jak si─Ö to dzieje w ge┼Ťcie muzealnym, starali┼Ťmy uwznio┼Ťli─ç te przedmioty, przedstawi─ç je jako bardzo specjalne obiekty. I to przejrzenie si─Ö mieszka┼äc├│w w tych nieoczywistych formach aktywno┼Ťci pokaza┼éo wsp├│ln─ů kolektywna─ů umiej─Ötno┼Ť─ç.
Nie znam kontekstu etnograficznego miejscowo┼Ťci, o kt├│rej dzisiaj mowa, ale to mo┼╝e to by─ç bardzo podobna sytuacja. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e tutaj nast─Öpuje przekucie pustki ÔÇô u┼╝ywam tego poj─Öcia w cudzys┼éowie, ironicznie, bo mieszka┼äcy Bolegorzyna pokazuj─ů, ┼╝e nie jest ona pustk─ů, ┼╝e jest bardzo warto┼Ťciowym wsp├│lnym zasobem, bardzo konkretnym wsp├│lnym do┼Ťwiadczeniem.
 
Popegeerowska bieda
 

„Puste Pola”, PKF z 1992 roku o zamkni─Ötym PGRze
 
J.Z.: Pani doktor, prowadzi┼éa pani badania dotycz─ůce PGR├│w. Co mo┼╝na powiedzie─ç o sytuacji dawnych pracownik├│w PGR├│w? Czy mo┼╝e s─ů r├│┼╝ne typy wsi popegeerowskiej?
 
B.F.-R.: Rzeczywi┼Ťcie, w po┼éowie lat 90-tych by┼éam cz┼éonkiem trzyosobowego zespo┼éu kierowanego przez pani─ů doktor Krystyn─Ö ┼üapi┼äsk─ů-Tyszk─Ö. Zrobi┼éy┼Ťmy badania, w kt├│rych dotar┼éy┼Ťmy do kilkuset nowych w┼éa┼Ťcicieli tego co powsta┼éo po przekszta┼éceniach PGR-├│w. I przy tej okazji jakby mo┼╝e bardziej zetkn─Öli┼Ťmy si─Ö z problemem biedy. Profesor Tarkowska badaj─ůc bied─Ö na terenach popegeerowskich znakomicie pokazywa┼é─ů w─ůtek kobiecy. M├│wi┼éa, ┼╝e kobiety by┼éy niezwykle dzielne, wymy┼Ťla┼éy nieprawdopodobne zaj─Öcia. Sama widzia┼éam bied─Ö na koszali┼äskiej wsi i panowie byli wyra┼║nie za┼éamani brakiem pracy, wyra┼║nie s┼éabsi je┼Ťli chodzi o aktywno┼Ť─ç. Mam nadziej─Ö, ┼╝e panowie si─Ö nie obra┼╝─ů, ale pani profesor Tarkowska te┼╝ tak o tym pisa┼éa. Kobiety natomiast z wikliny robi┼éy zabawki, kt├│re potem by┼éy wysy┼éane na spotkania ekologiczne, ┼╝eby utrzyma─ç rodzin─Ö.
Prosz─Ö pami─Öta─ç, ┼╝e na terenach popegeerowskich bezrobocie potrafi┼éo si─Öga─ç 30 paru procent. Prac─Ö w ci─ůgu dw├│ch, trzech lat straci┼éo mniej wi─Öcej 400 tys. os├│b. Przekszta┼écone PGR-y znalaz┼éy si─Ö w nowych r─Ökach dzier┼╝awc├│w, kt├│rzy kierowali si─Ö rachunkiem ekonomicznym – to by┼éa Polska potransformacyjna ÔÇô wi─Öc zwalniali ludzi. Te 400 tys. os├│b to jest mniej wi─Öcej milion licz─ůc z rodzinami. Kuroni├│wka by┼éa zasi┼ékiem, ale nie trwa┼é─ů form─ů utrzymania. To s─ů miejsca, w kt├│rych nie ma przemys┼éu, nie ma miasta i nie ma rodzinnego rolnictwa. Tradycja ch┼éopska jest czym┼Ť zupe┼énie innym ni┼╝ tradycja folwarczna, w zwi─ůzku z czym oni nawet rolnikami nie byli, oni byli pracownikami PGR-├│w.
 
Wracaj─ůc do Pana pytania o proces przekszta┼éce┼ä. Ot├│┼╝ to by┼éa decyzja polityczna, o kt├│rej m├│wi┼é prezes Agencji W┼éasno┼Ťci Rolnej Skarbu Pa┼ästwa Adam Ta┼äski. Chodzi┼éo o pozostawienie bardziej efektywnych wielkoobszarowych gospodarstw. Nie 2 tys. hektar├│w, bo bez unijnych dop┼éat jest wykluczone, ┼╝eby mog┼éy one przynosi┼é─ç doch├│d. Zredukowano je do mniej wi─Öcej do 500-hektarowych gospodarstw. W ten spos├│b w przybli┼╝eniu powt├│rzono struktur─Ö maj─ůtk├│w ziemia┼äskich przed wojn─ů. W 60% przypadk├│w nowymi gospodarzami by┼éa kadra pegeerowska, najcz─Ö┼Ťciej nie g┼é├│wny dyrektor, tylko zast─Öpca do spraw produkcji, zwykle po studiach, wi─Öc to byli profesjonali┼Ťci, ale z rodowodem z nomenklatury – ┼╝eby by─ç dyrektorem PGRu trzeba by┼éo przecie┼╝ nale┼╝e─ç do PZPR.
Ta nowa sytuacja by┼éa pozbawiona tradycji. Bardzo pi─Öknie jest por├│wnanie filmu, kt├│ry ogl─ůdali┼Ťmy z opowie┼Ťci─ů pani Chomickiej o Mazowszu. Ot├│┼╝ Mazowsze jest zakorzenione. W filmie jeste┼Ťmy w Zachodniopomorskim, czyli na terenie pomigracyjnym, mamy ludno┼Ť─ç nap┼éywow─ů albo z Kres├│w, albo z Mazowsza albo z biednego siedleckiego. Nie ma korzeni, nie ma zespo┼éu ludowego, bo przed wojn─ů mieszkali tam zupe┼énie inni ludzie. W ten spos├│b dotykamy materii zakorzenienia si─Ö Polak├│w na ziemiach, kt├│re zosta┼éy po wojnie puste. Co jest ich ÔÇ×przesz┼éo┼Ťci─ů, na kt├│rej buduj─ů przysz┼éo┼Ť─çÔÇŁ? PGR. Dla nich zespo┼éem ludowym jest PGR.
 
Wie┼Ť sobie poradzi
 
B.F.-R.: W koszali┼äskim w ramach szukania zakorzenienia stworzono ÔÇ×HobbitowoÔÇŁ, pr├│bowano ┼Ťci─ůgn─ů─ç turyst├│w z Europy turniejejami rycerskimi. Szukamy czegokolwiek, w Bolegorzynie znale┼║li PGR. By─ç mo┼╝e kiedy┼Ť ┼║r├│d┼éem zarobkowania tych ludzi b─Ödzie turystyka, ma powsta─ç hotel, wi─Öc by─ç mo┼╝e powstan─ů kwatery. Gdyby jednak nie ten koszmarny PRL, ci ludzie mieliby w┼éasne domy, nie mieszkania w blokach. Gdyby to by┼éy cha┼éupy wiejskie, mo┼╝na by by┼éo na swoim gospodarstwie otworzy─ç kwatery agroturystyczne i zarabia─ç. Oczekiwanie, ┼╝e oni znajd─ů pomys┼é na zarabianie, skoro zostali w tych nieszcz─Ösnych blokach wybudowanych w wok├│┼é PGRu, jest nierealistyczne. To s─ů tereny, na kt├│rych wszystkie postulaty aktywno┼Ťci, przedsi─Öbiorczo┼Ťci, zarzuty postpeerelowskiej mentalno┼Ťci s─ů o tyle niesprawiedliwe, ┼╝e obiektywnie sytuacja, w kt├│rej znale┼║li si─Ö ludzie po redukcji zatrudnienia w PGR-ach, jest bardzo, bardzo trudna. Nie ma si─Ö co dziwi─ç, ┼╝e migracja zarobkowa jest jakim┼Ť rozwi─ůzaniem.
Proces transformacji na terenach pegeerowskich, ale te┼╝ na ca┼éej polskiej wsi przebiega┼é z op├│┼║nieniem, w bardzo niekorzystnej atmosferze wielkomiejskiego dystansu. ÔÇ×Maj─ů ziemi─Ö, to sobie poradz─ů. Z g┼éodu nie umr─ů, maj─ů krowy, maj─ů mleko, zasi┼ékiÔÇŁ. Na pocz─ůtku lat 90-tych proces transformacji polega┼é mi─Ödzy innymi te┼╝ na tym, ┼╝e z upadaj─ůcych wielkich przemys┼éowych przedsi─Öbiorstw zwalniano w pierwszej kolejno┼Ťci dwuzawodowc├│w. Na wie┼Ť wr├│ci┼éo wtedy 680 tys. ludzi. Im nie trzeba by┼éo p┼éaci─ç ┼Ťwiadcze┼ä, bo wracali do gospodarstwa rolnego i nie mieli prawa do zasi┼éku, bo przecie┼╝ on by┼é rolnik – mia┼é trzy hektary. Wiele rzeczy zrobili┼Ťmy kosztem wsi, wi─Öc to nie jest tylko kwestia marginalizacji przez bied─Ö, ale tak┼╝e takiej marginalizacji w debacie publicznej – ÔÇ×poradz─ů sobieÔÇŁ.
 

fot.: Jan Mencwel


Odzyskiwanie to┼╝samo┼Ťci
 
J.Z.: Janku, chcia┼éem zapyta─ç co ci─Ö w tej historii zafrapowa┼éo.
 
J.M.: Z zawodu jestem animatorem kultury, prowadz─Ö te┼╝ badania w sferze aktywno┼Ťci kulturalnej. Cz─Östo je┼╝d┼╝─Ö do ma┼éych miejscowo┼Ťci, do dom├│w kultury, bibliotek i tam albo realizuj─Ö jakie┼Ť dzia┼éania wsp├│lnie z mieszka┼äcami, albo staram si─Ö czego┼Ť dowiedzie─ç o tym, jak wygl─ůda ich w┼éasna aktywno┼Ť─ç. O muzeum us┼éysza┼éem mniej wi─Öcej dwa lata temu. Henryk Wujec opowiada┼é o wizycie premiera Tuska w Bolegorzynie. M├│wi┼é, ┼╝e muzeum jest wspania┼éym przyk┼éadem tego, jak poradzili sobie mieszka┼äcy dawnego PGR-u. Skrzykn─Öli si─Ö, zorganizowali, maj─ů muzeum i wszystko si─Ö tam zmienia. By┼éem bardzo ciekaw, czy to prawda, czy rzeczywi┼Ťcie ju┼╝ tak fantastycznie si─Ö tam ┼╝yje dzi─Öki muzeum.
A druga rzecz – wydawa┼éo mi si─Ö to bardzo nietypowym zabiegiem, ┼╝eby w miejscowo┼Ťci, w kt├│rej w┼éa┼Ťciwie nigdy nie by┼éo nic opr├│cz PGR-u, stworzy─ç muzeum w┼éa┼Ťnie PGR-u, czyli tak naprawd─Ö muzeum tej miejscowo┼Ťci. To nietypowy przyk┼éad oddolnej aktywno┼Ťci kulturalnej.
 
J.Z.: Co powiedzia┼éby┼Ť o zakorzenieniu ludzie, kt├│rych tam spotka┼ée┼Ť? Jak oceniaj─ů miejsce, w kt├│rym ┼╝yj─ů
 
J.M.: PGR w Bolegorzynie powsta┼é dosy─ç p├│┼║no, bo w latach 60-tych, wtedy te┼╝ zbudowano cz─Ö┼Ť─ç blok├│w. Pozosta┼ée dobudowano w latach 80-tych. Co ciekawe, mieszka┼äcy nowych blok├│w ÔÇô bo oni dziel─ů si─Ö na nowe i stare bloki – uwa┼╝aj─ů swoje mieszkania za co┼Ť bardzo warto┼Ťciowego. S─ů zdania, ┼╝e za ma┼ée pieni─ůdze mo┼╝na tam kupi─ç ┼éadne mieszkanie na wsi, dobre miejsce do ┼╝ycia, z kt├│rego mo┼╝na gdzie┼Ť dalej doje┼╝d┼╝a─ç.
Co do samego muzeum – cz─Ö┼Ť─ç eksponat├│w to maszyny poniemieckie. Czy udaj─ů eksponaty pegeerowskie? Mieszka┼äcy potrafi─ů opowiedzie─ç, jak si─Ö ich u┼╝ywa┼éo, ale nie doszed┼éem do tego czy faktycznie by┼éy stosowane w PGR-ze. Niemniej jednak wydaje mi si─Ö, ┼╝e problem braku zakorzenienia tam istnieje, ┼╝e ludzie maj─ů poczucie, ┼╝e nie s─ů stamt─ůd. Nie maj─ů opowie┼Ťci o tym, co z dziada pradziada… I dlatego te┼╝ jest to dla mnie bardziej zrozumia┼ée, ┼╝e w┼éa┼Ťnie w takim miejscu powsta┼éo akurat muzeum PGR-u. No bo je┼╝eli w og├│le mia┼éby powsta─ç, to jakie inne? I wydaje mi si─Ö, ┼╝e to te┼╝ by┼é kolejny pow├│d, dla kt├│rego chcia┼éem si─Ö tym miejscem zaj─ů─ç, pojecha─ç tam i co┼Ť o tym spr├│bowa─ç opowiedzie─ç. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e poszukiwanie w┼éasnej to┼╝samo┼Ťci jest charakterystyczne dla ca┼éej zachodniej Polski.
Nawet teraz zreszt─ů z zespo┼éem ÔÇ×─śÔÇŁ rozpoczynamy projekt ÔÇ×To┼╝samo┼Ťci odzyskaneÔÇŁ. W jego ramach b─Ödziemy je┼║dzi─ç do r├│┼╝nych ma┼éych, pomigracyjnych miejscowo┼Ťci, najcz─Ö┼Ťciej na zachodzie i na wschodzie. I tam b─Ödziemy pracowa─ç z mieszka┼äcami po to, ┼╝eby zobaczy─ç w jaki spos├│b oni opowiadaj─ů o tym, sk─ůd s─ů. Czy bardziej identyfikuj─ů si─Ö z ziemi─ů, na kt├│r─ů przyjechali, czy raczej z t─ů, z kt├│rej pochodz─ů oni sami, lub ich rodzice, dziadkowie.
 
J.Z.: A sk─ůd pochodz─ů dziadkowie, rodzice mieszka┼äc├│w Bolegorzyna?
 
J.M.: Cz─Ö┼Ť─ç z nich by┼éa z Kres├│w, a cz─Ö┼Ť─ç to byli z kolei przesiedle┼äcy z centralnej Polski. Nie ma regu┼éy, tak┼╝e dlatego, ┼╝e ten PGR powsta┼é w latach 60-tych, to ju┼╝ nie by┼éa fala przesiedle┼ä powojennych.
 
E.Ch.: Czy m├│g┼éby┼Ť troch─Ö wi─Öcej opowiedzie─ç o tym, jak muzeum funkcjonuje? Czy to jest rzeczywi┼Ťcie wsp├│lnotowa idea? Bo odnios┼éam wra┼╝enie, ┼╝e jest tam wyra┼║na liderka.
 
JM: Faktycznie, nie ma wsp├│lnoty skupionej wok├│┼é muzeum. Jest bardzo mocna liderka w osobie pani Bo┼╝eny, kt├│ra jest te┼╝ so┼étysk─ů, bardzo sprawn─ů organizatork─ů. Wysz┼éa z inicjatyw─ů, ┼╝eby uratowa─ç szko┼é─Ö, potrafi┼éa napisa─ç wniosek. No ale muzeum istnieje od 5 lat, a pani Bo┼╝ena czuje si─Ö bardzo osamotniona w dbaniu o nie. M├│wi, ┼╝e m┼éodzi ludzie jej nie pomagaj─ů, czasem przychodz─ů dziewczyny, kt├│re w ramach prac interwencyjnych przez miesi─ůc czy dwa jej pomagaj─ů. Jest jeszcze jedna przewodniczka. Muzeum organizuje raz na jaki┼Ť czas festyny, ale w du┼╝ej mierze chodzi w nich o to, ┼╝eby przyjecha┼é kto┼Ť z Czaplinka albo Drawska. Odnios┼éem wra┼╝enie, ┼╝e dla pani Bo┼╝eny integrowanie si─Ö lokalnych mieszka┼äc├│w nie jest takie wa┼╝ne.
 

fot.: Jan Mencwel


Wsp├│┼édzia┼éanie i wsp├│┼ébycie
 
J.Z.: Mo┼╝emy powiedzie─ç, ┼╝e muzeum PGR jest inicjatyw─ů oddoln─ů. Ciekawi mnie, czy dzia┼éania Kolektywu Terenowego wp┼éywaj─ů na to co p├│┼║niej robi─ů mieszka┼äcy wsi, kt├│re pa┼ästwo odwiedzaj─ů. Czy podejmuj─ů kolejne dzia┼éania po pa┼ästwa wyje┼║dzie?
 
E.Ch.: To jest w┼éa┼Ťnie co┼Ť, czego nie chcemy sobie stawia─ç za cel. Nasze dzia┼éanie wychodzi z za┼éo┼╝enia, ┼╝e podczas pracy co┼Ť si─Ö wydarza pomi─Ödzy nami i mieszka┼äcami. Sami zadajemy sobie pytanie o to, czy zachodzi jaka┼Ť zmiana i czy dotyka ona raczej nas, czy mieszka┼äc├│w. Zmiana nie jest jednak dla nas celem naczelnym, bo ┼╝eby co┼Ť zmienia─ç, trzeba najpierw zdiagnozowa─ç potencjalny brak. My korzystaj─ů z aktywnych metod animacyjnych i partycypacyjnych staramy si─Ö odkrywa─ç aktywno┼Ťci, o kt├│rych opowiada┼éam. Kieruje nami nastawienie na relacyjno┼Ť─ç, wsp├│lnotowo┼Ť─ç sposobu dzia┼éania, przygl─ůdania si─Ö. My to nazywamy ÔÇ×wsp├│┼ébyciemÔÇŁ, bo wsp├│lnie z mieszka┼äcami Broniowa i Osta┼é├│wka mieszkamy, wsp├│lnie realizujemy projekty. Nie przyje┼╝d┼╝amy z gotowym pomys┼éem, ┼╝e warto by by┼éo tej miejscowo┼Ťci zaproponowa─ç to i to. Wr─Öcz przeciwnie: podchwytujemy pomys┼éy, kt├│re funkcjonuj─ů ju┼╝ w tym miejscu. Nawet wsp├│lne odmalowywanie przystank├│w w tych dw├│ch miejscowo┼Ťciach by┼éo tak naprawd─Ö inicjatyw─ů i pomys┼éem mieszka┼äc├│w, my robili┼Ťmy to wsp├│lnie z nimi.
Bardzo odleg┼éy jest nam spos├│b my┼Ťlenia – funkcjonuj─ůcy niestety w wielu projektach ÔÇô w kt├│rym najpierw wymy┼Ťla si─Ö dzia┼éanie, kt├│re uzdrowi, sprawi, ┼╝e spo┼éeczno┼Ť─ç stanie si─Ö aktywna, dynamiczna, a zatem przestanie by─ç bierna. Tak cz─Östo m├│wi si─Ö o polskiej wsi i to powiela dyskurs wykluczaj─ůcy, o kt├│rym te┼╝ m├│wi┼éa pani Barbara.
 
Rozliczanie PGR-├│w
 
G┼éos z sali: Interesuje mnie kwestia rozliczenia si─Ö z PGR-ami jako z problemem spo┼éecznym, przestrzennym i gospodarczym. ┼╗aden rz─ůd tego nie zrobi┼é, a przecie┼╝ zniszczono to, co by┼éo. Nie tylko struktur─Ö roln─ů, ale struktur─Ö przestrzenn─ů w og├│le. Mam tu na my┼Ťli za┼éo┼╝enia pa┼éacowo-przestrzenne, kt├│re zast─ůpiono potwornymi budyneczkami dla pracownik├│w PGR-├│w. Uwa┼╝am, ┼╝e to wszystko powinno si─Ö zburzy─ç. Je┼╝d┼╝─Ö co roku na Pojezierze i widuj─Ö popegeerowskie budynki, gdzie mno┼╝─ů si─Ö menele i pijaczki, dzieci nie chodz─ů do szko┼éy, zbieraj─ů i sprzedaj─ů butelki. Marazm i potworno┼Ť─ç.
 
B.F.-R.: Dotkn─Ö┼éa pani problemu, kt├│ry na terenach zakorzenionych jest problemem reprywatyzacji. W gruncie rzeczy zapyta┼éa pani o to, dlaczego to co by┼éo pegeerowskie, a powsta┼éo po cz─Ö┼Ťci z maj─ůtk├│w ziemia┼äskich, nie wr├│ci┼éo do w┼éa┼Ťcicieli. Prywatnie na pytanie o to, dlaczego w og├│le nie by┼éo reprywatyzacji na obszarach wiejskich odpowiadam sobie brutalnie, z pe┼én─ů ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů: bo jakby┼Ťmy j─ů zrobili na terenach zakorzenionych, to trzeba by by┼éo j─ů zrobi─ç na terenach pomigracyjnych. A reprywatyzacja na terenach pomigracyjnych, szczeg├│lnie po wej┼Ťciu do Unii Europejskiej, grozi┼éa utrat─ů w┼éasno┼Ťci ziemi. Nie oszukujmy si─Ö, zostaliby┼Ťmy wepchni─Öci w pu┼éapk─Ö utraty 40% terytorium. Ja akurat mam rodzic├│w ze Lwowa i Samboru. W Samborze do dzisiaj stoi dom. Je┼Ťli Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej, s┼éowo pani daj─Ö, nie b─Öd─Ö tego domu pr├│bowa┼éa odzyskiwa─ç, bo m├│wi─Ö: koniec, tak zostawmy. Ta pu┼éapka sprawi┼éa, ┼╝e niewiele da si─Ö zrobi─ç i s┼éowo ÔÇ×rozliczy─çÔÇŁ w gruncie rzeczy pozostaje bez odpowiedzi. Bo kogo rozliczymy za PGR-y? Pani m├│wi: wysadzimy te domy. No tak, ale w tych blokach, nawet tych brzydkich, mieszkaj─ů ludzie, dzieci. Nie wysadzimy ich w powietrze.
 
dr Barbara Fedyszak-Radziejowska ÔÇô socjolog wsi, pracuje w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN oraz Wydziale Administracji i Nauk Spo┼éecznych PW, etnograf, publicystka
Ewa Chomicka ÔÇô etnografka, wsp├│┼étw├│rczyni Kolektywu Terenowego
Jan Mencwel ÔÇô redaktor ÔÇ×KontaktuÔÇŁ
 
Je┼Ťli nie chc─ů Pa┼ästwo przegapi─ç kolejnych wyda┼ä naszego tygodnika, zach─Öcamy do zapisania si─Ö do naszego newslettera.
 

 
 
Magazyn ÔÇ×Kontakt” to nie tylko internetowy tygodnik, ale tak┼╝e papierowy kwartalnik. Zach─Öcamy do lektury. Mo┼╝na go naby─ç m.in. w  prenumeracie.
 

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś