Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Milczenie pasterzy

Nie chodzi o ÔÇ×przyklepywanie wszystkiegoÔÇŁ i rozgrzeszanie lekk─ů r─Ök─ů z┼éamanych obietnic i wyrz─ůdzonych krzywd, lecz o branie poprawki na ludzk─ů s┼éabo┼Ť─ç ÔÇô t─Ö wobec pokus, ale i t─Ö wobec struktur.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


 
Od zako┼äczenia nadzwyczajnej sesji synodu biskup├│w up┼éyn─Ö┼éy dwa tygodnie. Tylko i a┼╝, je┼Ťli wzi─ů─ç pod uwag─Ö liczb─Ö opublikowanych w tym czasie komentarzy do wypowiedzi ojc├│w synodalnych i do dw├│ch wypracowanych przez nich dokument├│w. Szczeg├│lne zainteresowanie polskich komentator├│w wzbudzi┼é wywiad, kt├│rego w trakcie obrad udzieli┼é dla Radia Watyka┼äskie arcybiskup Stanis┼éaw G─ůdecki, przewodnicz─ůcy Konferencji Episkopatu Polski. Jego wielokrotnie ju┼╝ cytowane s┼éowa o ÔÇ×nie┼Ťwiadomej ideologii antyma┼é┼╝e┼äskiejÔÇŁ, ÔÇ×uderzaniu w rodzin─ÖÔÇŁ i ÔÇ×przyklepywaniu wszystkiegoÔÇŁ z daj─ůcym si─Ö przewidzie─ç entuzjazmem przyj─Öli konserwatywni publicy┼Ťci, ostrzegaj─ůcy przed ÔÇ×oko┼éosynodalnym festiwalem ┼Ťwiatowo┼ŤciÔÇŁ, a nawet ÔÇ×herezjami na synodzieÔÇŁ.

Nadłamana trzcina

Nie licz─ůc zwyczajowego rozdzierania szat nad dezorientacj─ů, kt├│ra mia┼éa zapanowa─ç w trzodzie po tym, jak na jaw wysz┼éy r├│┼╝nice zda┼ä pomi─Ödzy jej pasterzami, autorzy obydwu wspomnianych tekst├│w wyrazili wcale nieirracjonalny niepok├│j. Poddanie pod dyskusj─Ö propozycji warunkowego dopuszczenia do eucharystii os├│b rozwiedzionych, kt├│re ┼╝yj─ů w nowych zwi─ůzkach, os┼éabi w┼Ťr├│d wiernych przekonanie o nierozerwalno┼Ťci ma┼é┼╝e┼ästwa i doprowadzi do rozpadu wielu ma┼é┼╝e┼ästw, kt├│re w innych okoliczno┼Ťciach da┼éo by si─Ö, by─ç mo┼╝e, uratowa─ç ÔÇô twierdz─ů Tomasz Rowi┼äski i Tomasz Terlikowski.

Od podj─Öcia namys┼éu nad rozwi─ůzaniem postulowanym przez kardyna┼éa Waltera Kaspera do podwa┼╝enia integralno┼Ťci i nierozerwalno┼Ťci ma┼é┼╝e┼ästwa jest, jak mi si─Ö wydaje, daleka droga. Rzecz jednak nie tylko w nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa, lecz r├│wnie┼╝ ÔÇô tu Rowi┼äski i Terlikowski maj─ů racj─Ö ÔÇô w duszpasterskich implikacjach dyskutowania o nim, i to w warunkach popularnego przekonania o jego ca┼ékowitej niezmienno┼Ťci (o tym, ┼╝e nauczanie Ko┼Ťcio┼éa ewoluuje, przeczyta─ç mo┼╝na w naszym wywiadzie z Zuzann─ů Radzik). W gruncie rzeczy idzie wi─Öc o wychowawcz─ů strategi─Ö Ko┼Ťcio┼éa i o narz─Ödzia, z kt├│rych Ko┼Ťci├│┼é, wychowuj─ůc, korzysta. Odst─ůpienie od bezwzgl─Ödnego zakazu na rzecz strategii okre┼Ťlonej przez Tomasza Terlikowskiego mianem ÔÇ×pseudomi┼éosierdziaÔÇŁ na pewno nie u┼éatwi naszym pasterzom pracy. W ich fachu poczucie komfortu nie jest chyba najwa┼╝niejsze, ale przecie┼╝ nie o sam komfort tu chodzi.

Puste miejsce

We wspomnianym wywiadzie arcybiskup G─ůdecki nie kry┼é rozczarowania faktem, ┼╝e synod, zamiast ÔÇ×wspiera─ç rodzin─ÖÔÇŁ koncentruje si─Ö na ÔÇ×kazusach trudnychÔÇŁ. Troska o trwa┼éo┼Ť─ç daj─ůcych si─Ö uratowa─ç zwi─ůzk├│w, kt├│r─ů okazali id─ůcy mu w sukurs publicy┼Ťci, nie powinna jednak t┼éumi─ç w nas refleksji nad miejscem, kt├│re zajmuj─ů ÔÇô albo kt├│rego nie zajmuj─ů ÔÇô w Ko┼Ťciele ludzie ┼╝yj─ůcy w zwi─ůzkach, kt├│rych z r├│┼╝nych powod├│w uratowa─ç si─Ö nie da. To o nich, jak si─Ö wydaje, jeszcze przed rozpocz─Öciem synodu m├│wi┼é Franciszek jako o ludziach, kt├│rzy ÔÇ×s─ů sam na sam ze swoj─ů samotno┼Ťci─ů, w zgorzknia┼éym zmierzchu rozbitych plan├│w i marze┼ä [ÔÇŽ], w ┼Ťlepym zau┼éku rezygnacji, porzucenia, o ile nie ┼╝aluÔÇŁ.

Tomasz Rowi┼äski i Tomasz Terlikowski zachowuj─ů si─Ö tak, jak gdyby chcieli chroni─ç papie┼╝a przed nim samym. Jeden z nich pisze o ÔÇ×mniejszo┼Ťci wprowadzaj─ůcej do Ko┼Ťcio┼éa rozk┼éadÔÇŁ i poddaj─ůcej si─Ö ÔÇ×dyktatowi politycznej poprawno┼Ťci, kt├│ra niszczy Ojca ┼Üwi─Ötego i niszczy synodÔÇŁ, drugi za┼Ť o ÔÇ×niewielkiej, ale skutecznej medialnie grupie katolickich hierarch├│wÔÇŁ, kt├│rzy ÔÇ×pr├│buj─ů doprowadzi─ç do [ÔÇŽ] odrzucenia katolickiej ortodoksjiÔÇŁ. Zar├│wno odtajniony na ┼╝yczenie papie┼╝a wynik g┼éosowa┼ä nad poszczeg├│lnymi punktami ÔÇ×Relacji SynoduÔÇŁ, jak i jego osobista decyzja o opublikowaniu trzech odrzuconych punkt├│w wraz z innymi, ka┼╝─ů zakwestionowa─ç pogl─ůd wyra┼╝ony przez konserwatywnych publicyst├│w. Wygl─ůda na to, ┼╝e tym razem to oni znale┼║li si─Ö w mniejszo┼Ťci i ÔÇô wbrew temu, co chcieliby utrzymywa─ç ÔÇô w pewnej opozycji do papie┼╝a. W podobnej sytuacji odnalaz┼é si─Ö chyba r├│wnie┼╝ przewodnicz─ůcy KEP, kt├│ry po zako┼äczeniu synodu zacz─ů┼é si─Ö wypowiada─ç na jego temat w daleko bardziej pow┼Ťci─ůgliwy spos├│b.

Wsp├│┼ézale┼╝no┼Ť─ç i uwarunkowanie

Arcybiskup G─ůdecki dopytuje: ÔÇ×Czy mamy si─Ö podda─ç kulturze bie┼╝─ůcej i ust─ůpi─ç, czy te┼╝ odwrotnie, b─Ödziemy ÔÇô z pomoc─ů ma┼é┼╝e┼ästwa i rodziny ÔÇô ewangelizowa─ç kultur─Ö?ÔÇŁ. Konserwatywni publicy┼Ťci artyku┼éuj─ů opozycj─Ö pomi─Ödzy Ko┼Ťcio┼éem i ┼Ťwiatem w spos├│b jeszcze bardziej dobitny, pisz─ůc o synodalnym dialogu, kt├│ry ÔÇ×w praktyce okazuje si─Ö przyklaskiwaniem oczekiwaniom tego ┼ŤwiataÔÇŁ i o zast─Öpowaniu katolickiej ortodoksji ÔÇ×pogl─ůdami, kt├│re niczym istotnym nie r├│┼╝ni─ů si─Ö od logiki wsp├│┼éczesnego ┼ŤwiataÔÇŁ. Tymczasem nie chodzi przecie┼╝ ┼Ťwiat, lecz o ludzi, kt├│rzy s─ů w nim zanurzeni.

Na pocz─ůtku Soboru Watyka┼äskiego II Juliusz Eska, publicysta i redaktor ÔÇ×Wi─ÖziÔÇŁ, pisa┼é: ÔÇ×Je┼Ťli ┼╝ycie indywidualne i zbiorowe tych ludzi ma by─ç chrze┼Ťcija┼äskie, je┼Ťli chrze┼Ťcija┼äska ma by─ç ich kultura i cywilizacja, je┼Ťli [ÔÇŽ] tych w┼éa┼Ťnie konkretnych ludzi i ich ┼╝ycie Ko┼Ťci├│┼é ma naprawd─Ö u┼Ťwi─Öca─ç, to musi tych ludzi oraz ich indywidualne i spo┼éeczne ┼╝ycie naprawd─Ö zrozumie─ç. Zrozumie─ç ÔÇô to znaczy pozna─ç cz┼éowieka, jego ┼╝ycie materialne i duchowe z ca┼é─ů komplikacj─ů wsp├│┼ézale┼╝no┼Ťci i uwarunkowa┼ä. Jego spos├│b my┼Ťlenia i odczuwania, jego problemy, d─ů┼╝enia i t─Ösknoty, obawy i kompleksy. Pozna─ç problemy i zjawiska cywilizacyjne i kulturowe epoki w ich ca┼éej z┼éo┼╝ono┼Ťci i mechanizmie, ich uwarunkowania i tendencje rozwojowe. Potem mo┼╝na dopiero szuka─ç w┼éa┼Ťciwych i zgodnych z duchem chrze┼Ťcija┼äskim sposob├│w rozwi─ůzania tych problem├│w i w┼éa┼Ťciwych dr├│g u┼Ťwi─Öcania cz┼éowieka oraz odpowiednich do tego w┼éa┼Ťciwych form oddzia┼éywaniaÔÇŁ. Tak─ů w┼éa┼Ťnie pr├│b─Ö zrozumienia cz┼éowieka ÔÇô wraz z jego wsp├│┼ézale┼╝no┼Ťci─ů i uwarunkowaniem ÔÇô podj─ů┼é zako┼äczony synod.

Zagl─ůdaj─ůc do sypialni

Wr├│─çmy jednak do wypowiedzi arcybiskupa G─ůdeckiego. Nawet je┼Ťli Konrad Sawicki przejawia nadmierny optymizm, kiedy pisze, ┼╝e przewodnicz─ůcy Konferencji Episkopatu Polski po prostu tego, co sta┼éo si─Ö na synodzie nie zrozumia┼é, nawet je┼Ťli synod by┼é wydarzeniem, kt├│re zrozumia┼é on bardzo dobrze i w┼éa┼Ťnie dlatego z tak du┼╝─ů determinacj─ů stara┼é si─Ö wp┼éyn─ů─ç na jego przebieg, to przynajmniej w jednym obszarze zdradzi┼é on bardzo charakterystyczn─ů dla hierarch├│w polskiego Ko┼Ťcio┼éa ignorancj─Ö.

ÔÇ×Ma┼éo m├│wi si─Ö o strukturach grzechu. Istniej─ů takie struktury, nad kt├│rymi nie mo┼╝na przechodzi─ç oboj─Ötnie: biznes pornograficzny, prostytucja, to wszystko uderza w rodzin─Ö i ma┼é┼╝e┼ästwoÔÇŁ ÔÇô komentowa┼é arcybiskup G─ůdecki dyskusj─Ö prowadzon─ů na synodzie. Wygl─ůda na to, ┼╝e czytali┼Ťmy r├│┼╝ne dokumenty, bo ja odnios┼éem wra┼╝enie, ┼╝e ojcowie synodalni o strukturach grzechu powiedzieli nawet bardzo wiele. S─ů to jednak struktury, o kt├│rych polscy biskupi w zasadzie milcz─ů, cz─Ö┼Ťciej zagl─ůdaj─ůc do sypialni swoich wiernych ni┼╝ do ich pokoj├│w mieszkalnych (wbrew apelowi cytowanej przez kardyna┼éa Christopha Sch├Ânborna audytorki synodu).

Poj─Öcie ÔÇ×struktury grzechuÔÇŁ zosta┼éo przej─Öte przez katolick─ů nauk─Ö spo┼éeczn─ů od teolog├│w wyzwolenia. U┼╝ywali go oni do opisu sytuacji, w kt├│rej z┼éo osobiste jest reprodukowane i skrywane w systemie relacji spo┼éecznych. Przejawem takiej struktury mo┼╝e by─ç oczywi┼Ťcie seksualne niewolnictwo kobiet, nierzadko maj─ůce zreszt─ů pod┼éo┼╝e spo┼éeczno-ekonomiczne, o kt├│rym przewodnicz─ůcy KEP zapomnia┼é. Na tym jednak nie koniec.

Czynniki ekonomiczne

W 45. punkcie ÔÇ×Relacji SynoduÔÇŁ, przyj─Ötym g┼éosami 165 ojc├│w synodalnych przy raptem 15 g┼éosach sprzeciwu, czytamy, ┼╝e cho─ç ÔÇ×separacja oraz rozw├│d s─ů zawsze ran─ů wywo┼éuj─ůc─ů g┼é─Öbokie cierpienia ma┼é┼╝onk├│w i dzieciÔÇŁ, to ÔÇ×cz┼éowiek cz─Östo doznaje tych s┼éabo┼Ťci i cierpi [raczej] ni┼╝ je wybiera z pe┼én─ů swobod─ůÔÇŁ (przek┼éad Paw┼éa Bravo). Ludzka wolno┼Ť─ç bywa ograniczana przez czynniki nie tylko osobiste, lecz tak┼╝e ÔÇô jak czytamy w ÔÇ×RelacjiÔÇŁ ÔÇô kulturowe i spo┼éeczno-gospodarcze.

W odrzuconym g┼éosami 74 ojc├│w synodalnych (104 g┼éosy ÔÇ×zaÔÇŁ) punkcie 52., po┼Ťwi─Öconym warunkowemu dopuszczeniu do sto┼éu eucharystycznego os├│b rozwiedzionych, kt├│re ┼╝yj─ů w nowych zwi─ůzkach, znalaz┼éo si─Ö natomiast znamienne odniesienie do 1735 artyku┼éu Katechizmu Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego. Artyku┼é ten m├│wi o ograniczeniu lub zniesieniu moralnej odpowiedzialno┼Ťci za pope┼énione z┼éo ze wzgl─Ödu na r├│┼╝nego rodzaju okoliczno┼Ťci, w tym r├│wnie┼╝ ÔÇ×czynniki psychiczne lub spo┼éeczneÔÇŁ. Obydwa teksty w do┼Ť─ç czytelny spos├│b odsy┼éaj─ů do koncepcji struktur grzechu, kt├│re ograniczaj─ů wolno┼Ť─ç cz┼éowieka, niekiedy za┼Ť wr─Öcz go ubezw┼éasnowolniaj─ů.

Najwi─Ökszym, by─ç mo┼╝e, osi─ůgni─Öciem zako┼äczonego synodu jest podj─Öcie pr├│by spojrzenia na cz┼éowieka jako istot─Ö nieabstrakcyjn─ů, uwik┼éan─ů w procesy o charakterze kulturowym, spo┼éecznym i ekonomicznym. Ojcowie synodalni niemal jednomy┼Ťlnie podpisali si─Ö pod tymi punktami ÔÇ×RelacjiÔÇŁ, w kt├│rych m├│wi si─Ö o ÔÇ×poczuciu bezsilno┼Ťci wobec rzeczywisto┼Ťci spo┼éeczno-ekonomicznej, kt├│ra cz─Östo przygniata rodzinyÔÇŁ (RS 6), o rozwodach, kt├│re coraz cz─Ö┼Ťciej s─ů ÔÇ×determinowane jedynie czynnikiem ekonomicznymÔÇŁ (RS 8) oraz o czynnikach ekonomicznych, kt├│re ÔÇ×wywieraj─ů niekiedy decyduj─ůcy wp┼éyw i przyczyniaj─ů si─Ö do znacznego spadku urodzinÔÇŁ (RS 57).

Sypialniana narracja

Dla por├│wnania, w wywiadzie udzielonym przed synodem ÔÇ×Naszemu DziennikowiÔÇŁ arcybiskup G─ůdecki t┼éumaczy┼é kryzys demograficzny przede wszystkim ÔÇ×mentalno┼Ťci─ů antykoncepcyjn─ůÔÇŁ oraz ÔÇ×negowaniem daru p┼éodno┼Ťci i zamkni─Öciem si─Ö na potomstwoÔÇŁ.

Polscy biskupi przyzwyczaili nas do interpretowania problem├│w spo┼éecznych w kategoriach indywidualnych decyzji podejmowanych przez ludzi, kt├│rzy pozwolili si─Ö zdeprawowa─ç zdechrystianizowanej i wysterylizowanej z warto┼Ťci kulturze. St─ůd maj─ů bra─ç si─Ö zdrady, rozwody i niech─Ö─ç do prokreacji. W tej ÔÇ×sypialnianejÔÇŁ narracji brakuje miejsca na do┼Ťwiadczenia ub├│stwa, migracji zarobkowej, niepewno┼Ťci zatrudnienia, l─Öku przed utrat─ů mieszkania, trudno┼Ťci z zapewnieniem rodzinie godnych warunk├│w ┼╝ycia, braku dost─Öpu do publicznych ┼╝┼éobk├│w i przedszkoli, dyskryminacji ze wzgl─Ödu na p┼ée─ç, przymusu ÔÇ×elastyczno┼ŤciÔÇŁ, ÔÇ×dyspozycyjno┼ŤciÔÇŁ i ÔÇ×mobilno┼ŤciÔÇŁ, przem─Öczenia zwi─ůzanego z przepracowywaniem p┼éatnych lub bezp┼éatnych nadgodzin. Oczywi┼Ťcie, nie wszystko mo┼╝na wyt┼éumaczy─ç wzgl─Ödami spo┼éeczno-ekonomicznymi. Nie spos├│b lekcewa┼╝y─ç destruktywnych z punktu widzenia ┼╝ycia rodzinnego tendencji kulturowych. Warto jednak zastanowi─ç si─Ö nad tym, czy ÔÇ×niebezpiecze┼ästwo indywidualizmu i zagro┼╝enie ┼╝ycia w kluczu egoistycznymÔÇŁ oraz ÔÇ×kwestia emocjonalno┼Ťci narcystycznej, niestabilnej i nietrwa┼éejÔÇŁ rzeczywi┼Ťcie nie maj─ů nic wsp├│lnego z warunkami wychowania, wsp├│┼éokre┼Ťlanymi przez kszta┼ét polityki spo┼éecznej i regulacji gospodarczych.

***

Ojcowie synodalni podkre┼Ťlili, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é ÔÇ×ma [ÔÇŽ] ┼Ťwiadomo┼Ť─ç s┼éabo┼Ťci wielu swoich dzieci, kt├│re z trudem pod─ů┼╝aj─ů drog─ů wiaryÔÇŁ (RS 24). S┼éabo┼Ť─ç ta polega nie tylko na moralnych niedostatkach, ale i na wielorakim uwik┼éaniu ka┼╝dego z nas w struktury, kt├│rych presja czyni niekiedy nasz─ů wolno┼Ť─ç abstrakcyjn─ů dyspozycj─ů. W tym kontek┼Ťcie nale┼╝y, jak s─ůdz─Ö, rozumie─ç wielokrotne przypominanie przez autor├│w dokumentu o chrze┼Ťcija┼äskim mi┼éosierdziu, kt├│re ÔÇ×zmierza do odzyskania os├│b i relacjiÔÇŁ (RS 44). ÔÇ×Powstaje wra┼╝enie, ┼╝e dot─ůd nauczanie Ko┼Ťcio┼éa by┼éo niemi┼éosierne, podczas gdy teraz zacznie si─Ö nauczanie mi┼éosierneÔÇŁ ÔÇô obrusza┼é si─Ö arcybiskup G─ůdecki. Ale tu nie chodzi przecie┼╝ o niedostatek mi┼éosierdzia, lecz o niedostatek rozumienia cz┼éowieka wraz z jego kulturowym, spo┼éecznym i ekonomicznym baga┼╝em. Nie chodzi o ÔÇ×przyklepywanie wszystkiegoÔÇŁ i rozgrzeszanie lekk─ů r─Ök─ů z┼éamanych obietnic i wyrz─ůdzonych krzywd, lecz o branie poprawki na ludzk─ů s┼éabo┼Ť─ç ÔÇô t─Ö wobec pokus, ale i t─Ö wobec struktur.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś