Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Mi─Ödzy Gersdorf, Hermeli┼äskim a ulic─ů. Rozczarowania i nadzieje cztery miesi─ůce po ÔÇ×lipcuÔÇŁ

Niestety elity polityczne i prawnicze w du┼╝ym stopniu nie zrozumia┼éy przes┼éania protest├│w lipcowych. Zignorowa┼éy najwi─Ökszy od 1989 roku przejaw podmiotowo┼Ťci suwerena wyst─Öpuj─ůcego w obronie swoich praw. Dzi┼Ť przy okazji nowej fali protest├│w trzeba przede wszystkim zadba─ç o to, aby poza sprzeciwem formu┼éowa┼éy one pozytywne, demokratyczne postulaty.

ilustr.: Zuzanna Wicha

ilustr.: Zuzanna Wicha


Cztery miesi─ůce. Tyle ÔÇ×oddechuÔÇŁ da┼éa nam ÔÇ×dobra zmianaÔÇŁ pomi─Ödzy 24 lipca┬áÔÇô pami─Ötnym dniem dw├│ch prezydenckich wet┬áÔÇô a wprowadzeniem pod obrady sejmu nowych, ÔÇ×ulepszonychÔÇŁ i rzekomo bardziej konstytucyjnych prezydenckich projekt├│w ustaw s─ůdowych.
Nie b─Öd─Ö pisa┼é o szczeg├│┼éowych rozwi─ůzaniach prawnych, tych, kt├│re wesz┼éy w ┼╝ycie, i tych, kt├│re w ┼╝ycie zapewne wejd─ů. W sieci i w prasie opiniotw├│rczej mo┼╝na znale┼║─ç wiele ich rzetelnych analiz. Polecam zw┼éaszcza te, kt├│re dost─Öpne s─ů na nowo otwartej stronie Archiwum Osiaty┼äskiego. Chcia┼ébym natomiast da─ç wyraz kilku swoim rozczarowaniom i nadziejom z perspektywy tych czterech miesi─Öcy. Na pocz─ůtku musz─Ö zastrzec, ┼╝e pisz─Ö ze specyficznej, dalece nieobiektywnej perspektywy. Od lipca jestem zaanga┼╝owany w r├│┼╝ne inicjatywy spo┼éeczne sprzeciwiaj─ůce si─Ö demonta┼╝owi praworz─ůdno┼Ťci w Polsce. Dodatkowo od ponad miesi─ůca mam┬ázaszczyt┬áuczestniczy─ç w spotkaniach wok├│┼é wywiadu-rzeki, kt├│ry przeprowadzi┼éem z prof. Adamem Strzemboszem. Do tej pory mia┼éem dzi─Öki temu okazj─Ö odby─ç dziesi─ůtki rozm├│w w pi─Öciu du┼╝ych miastach w Polsce, co daje mi pewne rozeznanie w nastrojach panuj─ůcych po ÔÇ×opozycyjnejÔÇŁ stronie.
Niezno┼Ťna lekko┼Ť─ç elit
Najpierw nieco o rozczarowaniach. Niew─ůtpliwie protesty lipcowe wyzwoli┼éy wielkie pok┼éady spo┼éecznej energii i wiary w moc sprawcz─ů oporu. Im dalej jednak od nich, tym cz─Östsz─ů emocj─ů w┼Ťr├│d ich uczestnik├│w staje si─Ö rozgoryczenie i frustracja. Dlaczego ludzie s─ů rozczarowani? Bo my┼Ťleli, nieco na wyrost, ┼╝e ÔÇ×lipiecÔÇŁ odwr├│ci dynamik─Ö polityczn─ů, a tu ÔÇ×PIS ma 40 procent i ci─ůgle mu nie spadaÔÇŁ. Bo s─ůdzili, ┼╝e prezydent zrozumia┼é istot─Ö zarzut├│w wobec s─ůdowych ustaw, a tymczasem jego projekty niespecjalnie r├│┼╝ni─ů si─Ö od tych, kt├│re zawetowa┼é. Bo liczyli, ┼╝e protesty dadz─ů pocz─ůtek nowej sile spo┼éecznej, podczas gdy powstaj─ůce ruchy na pewno nie maj─ů takiej skali, jak─ů dysonowa┼é KOD. Bo wydawa┼éo im si─Ö wreszcie, ┼╝e przem├│wili do rozs─ůdku opozycji, a ta ci─ůgle zajmuje si─Ö g┼é├│wnie ┼é─ůczeniem si─Ö przez podzia┼é.
Czy te frustracje s─ů s┼éuszne? Cz─Ö┼Ťciowo pewnie tak. Cho─ç je┼Ťli trze┼║wo spojrze─ç na sytuacj─Ö, to wi─Ökszo┼Ť─ç wyra┼╝onych wy┼╝ej nadziei by┼éa ska┼╝ona my┼Ťleniem ┼╝yczeniowym (sam musz─Ö przyzna─ç, ┼╝e w lipcu nieco mu uleg┼éem). Czas jednak weryfikuje pewne marzenia. Tym, co frustruje mnie dzi┼Ť znacznie mocniej ni┼╝ powy┼╝sze zjawiska, jest kompletne zlekcewa┼╝enie przez ÔÇ×┼Ťwiat┼ée, liberalne elityÔÇŁ zasadniczego przes┼éania lipcowych protest├│w. To by┼é moment, w kt├│rym suweren┬áÔÇô roze┼Ťmiany, pomys┼éowy, zdeterminowany┬áÔÇô po raz pierwszy w III RP tak licznie zaznaczy┼é swoj─ů podmiotowo┼Ť─ç i opowiedzia┼é si─Ö po stronie warto┼Ťci konstytucyjnych. Ludzie krzyczeli na ulicach ÔÇ×Konstytucja, KonstytucjaÔÇŁ, ocierali ┼ézy wzruszenia, s┼éuchaj─ůc preambu┼éy czytanej przez Jerzego Radziwi┼é┼éowicza, chodzili po mie┼Ťcie z bia┼éo-czerwonymi wpinkami i plakatami. Osi─ůgn─Öli w ko┼äcu taktyczny sukces.
Co si─Ö sta┼éo p├│┼║niej? Czy ÔÇ×Zjednoczona OpozycjaÔÇŁ, tak ÔÇ×poruszonaÔÇŁ mobilizacj─ů w lipcu wykona┼éa cho─çby gest, aby doceni─ç to wielkie obywatelskie ┼╝─ůdanie podmiotowo┼Ťci? Czy zaprosi┼éa przedstawicieli protestuj─ůcych do wsp├│lnego my┼Ťlenia o mo┼╝liwo┼Ťci demokratyzacji zarz─ůdzania sprzeciwem wobec dzia┼éa┼ä w┼éadzy? Ba, czy cho─çby stara┼éa si─Ö podtrzyma─ç zainteresowanie tematem s─ůdownictwa? Czy zaproponowa┼éa powa┼╝n─ů dyskusj─Ö nad propozycjami realnych zmian, aby przybli┼╝y─ç je obywatelom i wyeliminowa─ç ewidentne niedoci─ůgni─Öcia w jego funkcjonowaniu? Nic z tych rzeczy. Zadowolono si─Ö chwilowym sukcesem i cierpliwie czekano, a┼╝ prezydent odb─Ödzie stosowne narady z prezesem i zaproponuje swoje pomys┼éy. Analizy ÔÇ×Polityki w sieciÔÇŁ wypadaj─ů mia┼╝d┼╝─ůco. Nikt nawet nie pr├│bowa┼é na wi─Öksz─ů skal─Ö podtrzymywa─ç zainteresowania tematem s─ůdownictwa przez ten czas. Oczywi┼Ťcie poza propagandystami z Polskiej Fundacji Narodowej.
Niestety jeszcze bole┼Ťniejszym zawodem jest postawa prof. Ma┼égorzaty Gersdorf, pierwszej prezes S─ůdu Najwy┼╝szego, pod kt├│rym w lipcu codziennie zbierali┼Ťmy si─Ö ze ┼Ťwieczkami. Ona r├│wnie┼╝, ju┼╝ po wetach, ze ┼Ťwieczk─ů w d┼éoni dzi─Ökowa┼éa za ÔÇ×wsparcie, jakiego nie widzia┼é ┼ŤwiatÔÇŁ. Co dzi┼Ť m├│wi o tamtym wydarzeniu? ┼╗e nie chodzi┼éa demonstrowa─ç, a ┼Ťwieczk─Ö wzi─Ö┼éa, bo ÔÇ×by┼éo ciemnoÔÇŁ? T─Ö wypowied┼║┬áÔÇô pisz─Ö to z g┼é─Öbokim b├│lem┬áÔÇô nale┼╝y uzna─ç za kompromituj─ůc─ů i wr─Öcz obra┼║liw─ů dla dziesi─ůtk├│w tysi─Öcy Polak├│w, kt├│rym profesor Gersdorf zawdzi─Öcza fakt, ┼╝e do dzi┼Ť jest prezesem SN. Rozumiem, ┼╝e by─ç mo┼╝e s─ů to nieudolne pr├│by obrony przed, pr├│buj─ůc─ů j─ů zdyskredytowa─ç, propagand─ů w┼éadzy, ale nie usprawiedliwia to┬áde facto wypierania si─Ö protestuj─ůcych. Zreszt─ů pierwsza prezes te┼╝ zdaje si─Ö nie rozumie─ç istoty lipcowych protest├│w. Ot├│┼╝ Polacy nie protestowali w obronie sto┼ék├│w s─Ödziowskich, ale w obronie demokracji i praworz─ůdno┼Ťci, jako systemu, kt├│ry zabezpiecza ich prawa. Dlatego za kuriozalny, a wr─Öcz niebezpieczny nale┼╝y uzna─ç pomys┼é pani profesor, by wychodzi─ç z projektem ustawy bardzo podobnym do tego pisowskiego (pozostawiaj─ůcym quasi-skarg─Ö nadzwyczajn─ů i ┼éawnik├│w w SN), a jedynie┬áÔÇô rzekomo┬áÔÇô usuwaj─ůcym najbardziej ra┼╝─ůce niekonstytucyjno┼Ťci. Zabrzmi to mocno, ale s─ůdz─Ö, ┼╝e pani prezes wykona┼éa ten ruch po prostu w obronie w┼éasnego stanowiska. Zaprzepa┼Ťci┼éa wielk─ů szans─Ö, aby sta─ç si─Ö symbolem s─Ödziowskiej niezawis┼éo┼Ťci.
Promyki nadziei
Na antypodach zachowania Pierwszej Prezes znajduje si─Ö godna najwy┼╝szych pochwa┼é postawa s─Ödziego Wojciecha Hermeli┼äskiego, przewodnicz─ůcego Pa┼ästwowej Komisji Wyborczej. Ten wybitny prawnik (zas┼éyn─ů┼é jako jeden z bardziej pracowitych s─Ödzi├│w Trybuna┼éu Konstytucyjnego, jest mi─Ödzy innymi autorem fascynuj─ůcego zdania odr─Öbnego do wyroku o uboju rytualnym) zas┼éu┼╝y┼é sobie w ostatnich dniach na miano ÔÇ×cz┼éowieka-instytucjiÔÇŁ. Zgodnie ze swoj─ů urz─Ödow─ů misj─ů trzyma┼é si─Ö bowiem do tej pory na uboczu sporu o pa┼ästwo prawa. I s┼éusznie, jego funkcja nakazuje bowiem skrajn─ů apolityczno┼Ť─ç. Jednak┼╝e kiedy sp├│r ten wkroczy┼é w kwesti─Ö┬áprawa wyborczego, dziedziny, za kt├│r─ů bezpo┼Ťrednio odpowiada, z ca┼é─ů moc─ů opowiedzia┼é si─Ö po ÔÇ×jasnej stronie mocyÔÇŁ. Dodatkowo zrobi┼é to bardzo zr─Öcznie. Nie pot─Öpi┼é w czambu┼é wszystkich przepis├│w proponowanej przez PiS zmiany w ordynacji wyborczej. Doceni┼é wr─Öcz te, kt├│re usprawniaj─ů przeprowadzanie wybor├│w i czyni─ů je bardziej przejrzystymi. Nie mia┼é jednak odrobiny mi┼éosierdzia dla pomys┼é├│w, kt├│re w spos├│b jednoznaczny d─ů┼╝─ů do upartyjnienia i zagmatwania procesu wyborczego. Do historii przejd─ů pewnie jego s┼éowa, ┼╝e ÔÇ×ordynacj─Ö pisa┼é ma┼éy KazioÔÇŁ i wyst─ůpienie w sejmie z rysunkami ilustruj─ůcymi absurdalno┼Ť─ç zmian w sposobie wyznaczania okr─Ög├│w wyborczych i mo┼╝liwo┼Ťci oddawania g┼éos├│w. Znamienne tak┼╝e by┼éo protestacyjne opuszczenie przez S─Ödziego obrad komisji sejmowej w momencie, w kt├│rym sta┼éo si─Ö jasne, ┼╝e do pos┼é├│w nie trafi─ů ┼╝adne merytoryczne argumenty, a z parlamentu robiona jest szopka.
S─Ödzia Hermeli┼äski wype┼énia wi─Öc wzorowo rol─Ö, jak─ů jego instytucji wyznacza system konstytucyjny: stoi na stra┼╝y wolno┼Ťci wybor├│w. I nie ma tutaj znaczenia, ┼╝e na najwy┼╝sze w jego ┼╝yciu stanowisko s─Ödziego TK zosta┼é mianowany dwana┼Ťcie lat temu dzi─Öki g┼éosom parlamentarzyst├│w PiS. Ani to, ┼╝e prezydentowi Dudzie wr─Öcza┼é w 2015 roku akt wyboru z wyra┼║n─ů satysfakcj─ů. S─Ödzia wie, ┼╝e s┼éu┼╝y konstytucji i systemowi demokratycznemu. I nie mo┼╝e zgodzi─ç si─Ö na ustawy, kt├│re w oczywisty spos├│b stoj─ů z nim w sprzeczno┼Ťci. Nawet za cen─Ö potencjalnej utraty swojego szacownego urz─Ödu.
Podobn─ů postaw─Ö prezentuje na szcz─Ö┼Ťcie ca┼éy szereg s─Ödzi├│w w ca┼éej Polsce. Jak cho─çby s─Ödzia rejonowy w Warszawie, kt├│ry uniewinni┼é Obywateli RP od zarzutu ÔÇ×naruszenia miru domowego sejmuÔÇŁ; jak jego kolega z Hajn├│wki, kt├│ry nie wymierzy┼é kary obro┼äcom puszczy; albo jak s─Ödziowie apelacyjni, kt├│rzy co miesi─ůc uchylaj─ů zarz─ůdzenia zast─Öpcze wojewody w sprawie delegalizacji blokady miesi─Öcznic smole┼äskich. Prawda, ┼╝e nie wszyscy wykazuj─ů tego typu odwag─Ö. W ko┼äcu kilkunastu s─Ödzi├│w przyj─Ö┼éo nominacje prezesowskie od ministra Ziobry. Mo┼╝e jednak b─Öd─ů starali si─Ö w nowym miejscu pracy zachowywa─ç zgodnie z rol─ů s─Ödziego?
Trzeba ┼╝─ůda─ç wi─Öcej demokracji
Pewn─ů nadziej─ů nape┼éni┼éy tak┼╝e ostatnie manifestacje pod has┼éem ÔÇ×3XWÔÇŁ z 24 listopada. Nie by┼éy wprawdzie tak liczne jak te z lipca (wszystko przed nami!), ale uwag─Ö zwraca po pierwsze to, ┼╝e s─ů organizowane przez ludzi m┼éodych, pochodz─ůcych ze zr├│┼╝nicowanych ┼Ťrodowisk i organizacji. Ludzi, kt├│rzy poznali si─Ö w lipcu. Ze sceny przemawiali aktywi┼Ťci spo┼éeczni, ludzie kultury i prawnicy. A po drugie, ┼╝e mniej by┼éo na nich┬áÔÇô w stosunku do manifestacji z poprzednich lat┬áÔÇô hase┼é negatywnych, a wi─Öcej konkretnych ┼╝─ůda┼ä (chcemy wolnych wybor├│w, chcemy wolnych s─ůd├│w).
I w┼éa┼Ťnie skupianie si─Ö na pozytywnym, konstruktywnym przekazie, a nie na nieustannej negacji i kontrze wobec w┼éadzy, cho─ç w obecnej sytuacji trudne, wydaje si─Ö kluczowe z perspektywy potencjalnego sukcesu naszych demonstracji (za jaki uzna┼ébym brak spo┼éecznej akceptacji dla obalania rz─ůd├│w prawa). Musimy m├│wi─ç o tym, co ju┼╝ zawdzi─Öczamy wolnym s─ůdom czy samorz─ůdom (pr├│bowa┼éem, mam nadziej─Ö skutecznie, stosowa─ç t─Ö narracj─Ö w czasie protest├│w lipcowych), ale r├│wnocze┼Ťnie proponowa─ç zmiany w tych obszarach. Nie jest wszak tajemnic─ů, ┼╝e polskie s─ůdy mog┼éyby dzia┼éa─ç sprawniej, by─ç bardziej przyjazne obywatelom i klarowniej uzasadnia─ç wyroki, a w┼éadze samorz─ůdowe w wielu miejscach wyalienowa┼éy si─Ö od zwyk┼éych mieszka┼äc├│w. Nie b├│jmy si─Ö o tym m├│wi─ç. Nie b├│jmy si─Ö ┼╝─ůda─ç wi─Öcej demokracji. Nie b├│jmy si─Ö domaga─ç, aby nasze prawa zapisane w Konstytucji nie tylko nie by┼éy gwa┼écone, ale by┼éy realizowane w pe┼éni. A mo┼╝e z naszej aktywno┼Ťci wyro┼Ťnie w przysz┼éo┼Ťci naprawd─Ö lepsza zmiana?
***
Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.
***
Polecamy r├│wnie┼╝ pokrewne teksty:

Idzie nowe! Redaktorzy ÔÇ×KontaktuÔÇŁ komentuj─ů weta Prezydenta

Łętowska: Waga odwagi Temidy

Prof. Zoll: Mi─Ödzy prawem a sprawiedliwo┼Ťci─ů


 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś