Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Mi─Ödzy Bogiem a papie┼╝em. O serialu ÔÇ×M┼éody papie┼╝ÔÇŁ

Czy ÔÇ×M┼éody papie┼╝ÔÇŁ jest wi─Öc kontrowersyjny? Tak, ale wy┼é─ůcznie je┼Ťli uzna─ç, ┼╝e przedstawianie ludzi jako pe┼énej, kompleksowej ca┼éo┼Ťci jest zabiegiem kontrowersyjnym.

ilustr.: materiały prasowe

materiały prasowe


Debiutancki serial w┼éoskiego re┼╝ysera Paola Sorrentina wzbudza┼é kontrowersje ju┼╝ na wiele miesi─Öcy przed swoj─ů premier─ů ÔÇô g┼é├│wnie dzi─Öki esencjonalnej i oszcz─Ödnej kampanii reklamowej. Opiera┼éa si─Ö ona na materia┼éach, kt├│re bez obaw nazwa─ç mo┼╝na obrazoburczymi. Na opublikowanych w sieci zdj─Öciach widnia┼é Jude Law (odtw├│rca g┼é├│wnej roli) z charakterystyczn─ů bia┼é─ů piusk─ů na g┼éowie i papierosem w ustach. Zamieszczony p├│┼║niej kr├│tki teaser stara┼é si─Ö t─Ö wizj─Ö dodatkowo uatrakcyjni─ç (mi─Ödzy innymi obrazem nagich po┼Ťladk├│w). Nie dziwi wi─Öc fakt, ┼╝e niekt├│re ┼Ťrodowiska klerykalne i prawicowe pochodzi┼éy do produkcji co najmniej z ostro┼╝no┼Ťci─ů.
Sorrentino ┼Ťwiadomie podsyca┼é te obawy w┼éa┼Ťciwie do ostatniej chwili. Serial rozpoczyna si─Ö oniryczn─ů scen─ů przemowy nowo obranego papie┼╝a do t┼éumu zebranego na placu ┼Ťw. Piotra. Od razu dokonuje si─Ö pierwszy cud: m┼éody papie┼╝, Lenny Belardo, gestem r─ůk rozsuwa czarne chmury, a na ludzi sp┼éywaj─ů promienie s┼éo┼äca. Jego wyst─ůpienie zaczyna si─Ö r├│wnie pi─Öknymi s┼éowami o mi┼éo┼Ťci, akceptacji i tolerancji. Kardyna┼éowie u┼Ťmiechaj─ů si─Ö do siebie ze zrozumieniem ÔÇô Belardo zdaje si─Ö papie┼╝em idealnym. Tylko ┼╝e w kilkana┼Ťcie sekund sytuacja zmienia si─Ö diametralnie, jako ┼╝e nowy papie┼╝ zaczyna nawo┼éywa─ç ludzi do masturbacji, u┼╝ywania antykoncepcji, akceptowania ma┼é┼╝e┼ästw homoseksualnych, a w pewnym momencie nawet do aborcji. T┼éum cichnie, a kardyna┼éowie w ge┼Ťcie bezsilnego niedowierzania za┼éamuj─ů r─Öce. Trzech z nich mdleje, a w tle roznosi si─Ö symboliczny d┼║wi─Ök bij─ůcego dzwonu, co, nawiasem m├│wi─ůc, przypomina charakterystyczny pocz─ůtek ÔÇ×Wielkiego pi─ÖknaÔÇŁ. A potem papie┼╝ otwiera oczy.
Serial szybko powraca do rzeczywisto┼Ťci. To rzeczywisto┼Ť─ç, w kt├│rej ludzie s─ů naprawd─Ö ludzcy ÔÇô zlepieni ze swoich wad i zalet, a ju┼╝ z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů niejednop┼éaszczyznowi. To rzeczywisto┼Ť─ç, w kt├│rej samemu papie┼╝owi wiele brakuje do ┼Ťwi─Öto┼Ťci, a napi─Öcie zwi─ůzane z prowadzeniem spraw Ko┼Ťcio┼éa odreagowuje za pomoc─ů tytoniu. Jak┼╝e jest wi─Öc z t─ů kontrowersyjno┼Ťci─ů ÔÇ×M┼éodego papie┼╝aÔÇŁ? Czy to kwestia kampanii medialnej, czy mo┼╝e re┼╝ysera pr├│buj─ůcego wej┼Ť─ç w swego rodzaju gr─Ö z odbiorc─ů?
Sorrentino w telewizyjnym debiucie kontynuuje wypracowan─ů przez siebie poetyk─Ö ÔÇô szczeg├│lnie w zakresie formy i estetyki. Pod tym wzgl─Ödem ÔÇ×M┼éody papie┼╝ÔÇŁ mo┼╝e, z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů, si─Ö podoba─ç. Szerokie, powolne i dosy─ç statyczne kadry, przypominaj─ůce uj─Öcia z ÔÇ×Wielkiego pi─ÖknaÔÇŁ czy ÔÇ×M┼éodo┼ŤciÔÇŁ, wskazuj─ů na re┼╝ysersk─ů r├│wnowag─Ö i jednocze┼Ťnie uspokajaj─ů tempo serialu, kt├│ry momentami potrafi nabra─ç znacznej pr─Ödko┼Ťci. Mimo to ÔÇ×M┼éodego papie┼╝aÔÇŁ powinno ogl─ůda─ç si─Ö powoli i raczej smakowa─ç ni┼╝ poch┼éania─ç. Zach─Öca do tego r├│wnie┼╝ ciep┼éa i przyjemna kolorystyka, kt├│ra, w scenach papieskich reminiscencji powracaj─ůcych nieustannie do wieku dzieci─Öcego, staje si─Ö nieostra i jeszcze delikatniejsza. Sorrentino ma zreszt─ů ciekawy dar kreowania miejsc utopijnych, przesi─ůkni─Ötych wyj─ůtkow─ů harmoni─ů lub przynajmniej naznaczonych ogromnym ┼éadunkiem nostalgii: przypomnie─ç warto cho─çby wysepk─Ö, na kt├│rej dochodzi do pierwszego erotycznego kontaktu mi─Ödzy Jepem Gambardell─ů a Elis─ů De Santis lub klimatyczne g├│rskie krajobrazy, kt├│rymi pr├│buje cieszy─ç si─Ö Fred Balinger. W serialu natomiast przywo┼éana jest idylliczna wizja s┼éonecznego zagajnika przy wodospadzie, kt├│ra im bardziej pi─Öknieje wraz z rozwojem fabu┼éy, tym staje si─Ö coraz mniej realna.
A jednak, mimo tego, re┼╝yser stawia na materialn─ů dok┼éadno┼Ť─ç swojej wizji. Jego Watykan wydaje si─Ö wiarygodny, przypomina ┼╝ywy organizm, kt├│ry pracuje nikomu nieznanym rytmem. Ko┼Ťcielni dostojnicy, ubrani w oryginalne biskupie i kardynalskie stroje (zam├│wione nieprzypadkowo z klerykalnego zak┼éadu krawieckiego), s─ů niew─ůtpliwie autentyczni. Wynika to r├│wnie┼╝ z faktu, ┼╝e wszyscy s─ů do czego┼Ť potrzebni i nie ma w ÔÇ×M┼éodym papie┼╝uÔÇŁ postaci zb─Ödnej. Nawet dalekoplanowe postacie staj─ů si─Ö istotnym fragmentem ca┼éokszta┼étu tej d┼éugiej opowie┼Ťci, kt├│r─ů snuje Sorrentino.
Niezwykle istotne s─ů r├│wnie┼╝ w ÔÇ×M┼éodym papie┼╝uÔÇŁ budynki Watykanu, w kt├│rych dzieje si─Ö wi─Ökszo┼Ť─ç akcji. Co ciekawe jednak ÔÇô ┼╝adna ze scen nie by┼éa faktycznie kr─Öcona w obiektach administracyjnych Stolicy Apostolskiej. Wi─Ökszo┼Ť─ç z nich rekonstruowano po prostu we w┼éoskim studiu Cinecitt├á, kt├│re zajmuje si─Ö efektami komputerowymi. Sorrentino otrzyma┼é dzi─Öki temu mo┼╝liwo┼Ť─ç swobodnego operowania watyka┼äsk─ů architektur─ů. Miejscami ma ona za zadanie onie┼Ťmielenie i zaniepokojenie widza, ale potrafi funkcjonowa─ç r├│wnie┼╝ jako czynnik ┼éagodz─ůcy. By zobrazowa─ç powy┼╝sze stwierdzenie, zderzy─ç mo┼╝na ze sob─ů mroczn─ů scen─Ö pierwszej przemowy do kolegium kardyna┼é├│w ÔÇô gdzie pod┼éu┼╝ne, wysokie ┼Ťciany Watykanu s─ů zimne i przyt┼éaczaj─ůce ÔÇô z licznymi uj─Öciami przedstawiaj─ůcymi papie┼╝a, kt├│ry wypoczywa w arkadyjskim ogrodzie pe┼énym kolorowych pawi i jasnozielonych drzew. Innymi s┼éowy, u Sorrentino architektura jest jednym z czynnik├│w, kt├│re odgrywaj─ů fundamentaln─ů rol─Ö w kwestii budowania nastroju, i radzi sobie z tym w spos├│b znakomity.
├ôw nastr├│j budowany jest r├│wnie┼╝ za pomoc─ů ┼Ťwietnie dobranej, a zarazem kontrastuj─ůcej ze sob─ů muzyki. W pierwszym odcinku us┼éysze─ç mo┼╝na chocia┼╝by klasyczne i ponure ÔÇ×RequiemÔÇŁ Far├ęgo poprzedzone absolutnie genialnym, minimalistycznym utworem stworzonym przez Labradford ÔÇô ameryka┼äski zesp├│┼é wywodz─ůcy si─Ö z pogranicza psychodelicznej elektroniki. P├│┼║niej obie kompozycje skonfrontowane zostaj─ů z ostro brzmi─ůc─ů elektryczn─ů gitar─ů stanowi─ůc─ů motyw przewodni intra serialu.
Nie mo┼╝na wi─Öc zarzuci─ç wiele, je┼Ťli w og├│le cokolwiek, formalnym aspektom ÔÇ×M┼éodego papie┼╝aÔÇŁ. Tylko o czym w┼éa┼Ťciwie opowiada ten serial? Odpowied┼║ na to kluczowe pytanie b─Ödzie tak naprawd─Ö najtrudniejsza i z pewno┼Ťci─ů niejednoznaczna, bezsporne jednak jest to, i┼╝ dzie┼éo Sorrentina w najmniejszym stopniu nie spisuje si─Ö jako dramat polityczny. W por├│wnaniu ze ┼Ťwietnym ÔÇ×House of cardsÔÇŁ stanowi ono co najwy┼╝ej marnej jako┼Ťci imitacj─Ö. Intrygi w serialu Sorrentina funkcjonuj─ů jedynie na zasadzie niedopracowanego fundamentu ÔÇô s─ů co najwy┼╝ej poruszane, lecz nigdy nie eksploatowane wystarczaj─ůco. Sprawa skandalu z erotycznymi zdj─Öciami zrobionymi papie┼╝owi przez ukrytego w krzakach kardyna┼éa Voiello (fantastyczny Silvio Orlando) zajmuje dobre kilkadziesi─ůt minut, brakuje jej jednak odwa┼╝nego zako┼äczenia. Sprawia to wra┼╝enie, jakby Sorrentino, uwiedziony czasowymi mo┼╝liwo┼Ťciami serialu, pr├│bowa┼é poruszy─ç zbyt wiele w─ůtk├│w, kt├│rych potem nie m├│g┼é lub nie potrafi┼é uko┼äczy─ç. W podobny spos├│b funkcjonuje wielokrotnie powtarzaj─ůcy si─Ö motyw sieroctwa papie┼╝a ÔÇô chocia┼╝ widz odczuwa jego wag─Ö i rozumie konsekwencje wynikaj─ůce z tego stanu rzeczy, to diagnoza Sorrentina zdaje si─Ö stanowczo zbyt skonwencjonalizowana, ┼╝eby stanowi─ç clou ca┼éej produkcji. Nie mo┼╝na wi─Öc odczytywa─ç ÔÇ×M┼éodego papie┼╝aÔÇŁ┬ájako dramatu politycznego. Znacznie ciekawsz─ů ┼Ťcie┼╝k─ů interpretacyjn─ů b─Ödzie nazwanie go metafizycznym manifestem.
Ju┼╝ od pierwszego odcinka Sorrentino zdaje si─Ö w tej materii pogrywa─ç z odbiorc─ů. Gdy Lenny w ko┼äcowej scenie rozmawia na dachu ze spowiednikiem, kt├│rego wcze┼Ťniej zmusi┼é do z┼éamania zaprzysi─Ö┼╝onej tajemnicy, spogl─ůda mu w oczy i m├│wi: ÔÇ×Nie wierz─Ö w BogaÔÇŁ. Szybko dodaje, widz─ůc przera┼╝enie w oczach biskupa, ┼╝e ┼╝artowa┼é. Ale ziarno niepewno┼Ťci zostaje zasiane. Odt─ůd widz musi toczy─ç ze sob─ů sp├│r i pr├│bowa─ç odpowiedzie─ç na pytanie: czy papie┼╝ wierzy w Boga, czy te┼╝ nie. Odpowied┼║ pozostaje, znowu, zupe┼énie niejasna. Z jednej strony Sorrentino stara si─Ö ukaza─ç, i┼╝ Belardo potrafi czyni─ç cuda (odbiera ┼╝ycie diabelskiej siostrze Antoninie), a z drugiej, ┼╝e jest osob─ů poszukuj─ůc─ů i cz─Östo z tego powodu bezradn─ů. Co wi─Öcej, w trakcie ca┼éego serialu pog┼éoska, wed┼éug kt├│rej papie┼╝ jest ateist─ů, powtarzana jest wielokrotnie. Na niezwykle ciekawej p┼éaszczy┼║nie zderza ze sob─ů Sorrentino wiar─Ö widza z wiar─ů g┼é├│wnego bohatera ÔÇô zar├│wno jeden, jak i drugi s─ů osobami, kt├│re odczuwaj─ů niepewno┼Ť─ç. Mimo to Sorrentino poprzez papieskie cuda do┼Ť─ç wyra┼║nie pr├│buje pokaza─ç, i┼╝ istnienie Boga jest nie tyle niezaprzeczalne, co wielce prawdopodobne. To interesuj─ůce odwr├│cenie domniemywanego porz─ůdku, kiedy kwestionowalna jest wiara papieska, a nie istnienie Boga.
ÔÇ×M┼éodego papie┼╝aÔÇŁ mo┼╝na zreszt─ů bez obaw nazwa─ç mieszanin─ů r├│┼╝norodnych dysonans├│w. Uwidacznia si─Ö to, przede wszystkim, w osobie LennyÔÇÖego. Figura papie┼╝a oscyluje permanentnie mi─Ödzy sprzecznymi cechami charakteru: ekscentryczno┼Ťci─ů, konserwatyzmem, autorytaryzmem, wybuchow─ů stanowczo┼Ťci─ů i jednocze┼Ťnie zaskakuj─ůc─ů delikatno┼Ťci─ů, wra┼╝liwo┼Ťci─ů i spokojem. Tyczy si─Ö to r├│wnie┼╝ innych postaci ÔÇô kardyna┼é Voiello to apodyktyczny polityk i manipulator, uosobienie krytykowanych cech Ko┼Ťcio┼éa, a mimo to w wolnych chwilach wraca wieczorem do pobliskiego mieszkania, gdzie opiekuje si─Ö ci─Ö┼╝ko chorym nastolatkiem. Nawet siostra Mary (w jej roli Diane Keaton), cho─ç przedstawiona jako osoba skromna i pobo┼╝na, na polecenie papie┼╝a pod─ů┼╝a za Voiellem i odnotowuje ka┼╝dy jego ruch, a wieczorami nosi koszulk─Ö z napisem ÔÇ×I’m a virgin, but this is an old tshirtÔÇŁ.
Czy ÔÇ×M┼éody papie┼╝ÔÇŁ jest wi─Öc kontrowersyjny? Tak, ale wy┼é─ůcznie je┼Ťli uzna─ç, ┼╝e przedstawianie ludzi jako pe┼énej, kompleksowej ca┼éo┼Ťci jest zabiegiem kontrowersyjnym. Przez serial przewijaj─ů si─Ö postacie, kt├│re nazwa─ç mo┼╝na jedynie ambiwalentnymi, ale w┼éa┼Ťnie dzi─Öki temu tak bardzo rzeczywistymi. Wspomnie─ç warto chocia┼╝by biseksualnego kardyna┼éa Dussoliera, kt├│ry za swoj─ů bezmy┼Ťlno┼Ť─ç i rozpust─Ö ukarany zostaje ┼Ťmierci─ů, walcz─ůcego z alkoholizmem Gutierreza czy przygn─Öbionego polityczn─ů i ┼╝yciow─ů pora┼╝k─ů kardyna┼éa i papieskiego mentora ÔÇô Michaela Spencera. Serial Sorrentina odczytywa─ç mo┼╝na wi─Öc nie tylko jako seri─Ö retorycznych i dosy─ç przewrotnych pyta┼ä na temat wiary, ale r├│wnie┼╝ jako swego rodzaju opowiadanie o tym, co znaczy by─ç cz┼éowiekiem. To opowie┼Ť─ç momentami niew─ůtpliwie przygn─Öbiaj─ůca, ale gwarantuj─ůca jednocze┼Ťnie odrobin─Ö nadziei.
Dzie┼éo w┼éoskiego re┼╝ysera podsuwa jednak┼╝e jeszcze inne wnioski, a mianowicie portretuje z bolesn─ů precyzj─ů wszystkie problemy, kt├│re dotykaj─ů dzisiejszy Ko┼Ťci├│┼é. Sorrentino w swojej wizji przedstawia Ko┼Ťci├│┼é zamkni─Öty dla Innego, nietolerancyjny i hermetyczny. Konserwatyzm papie┼╝a skutkuje ca┼ékowitym odwr├│ceniem si─Ö katolik├│w od swojej instytucji, a pewnym momencie nawet ┼Ťmierci─ů jednego z kandydat├│w do seminarium duchownego, co powoduje jeszcze wi─Öcej szkodliwego zamieszania wok├│┼é Watykanu. Hierarchowie ko┼Ťcielni pr├│buj─ů reagowa─ç i nak┼éoni─ç papie┼╝a do podporz─ůdkowania si─Ö, on jednak pozostaje nieugi─Öty. Dopiero ko┼äcowe prze┼éamanie, otwarcie si─Ö papie┼╝a i wyci─ůgni─Öcie r─Öki do wierz─ůcych owocuje pocz─ůtkiem radosnego pojednania. By─ç mo┼╝e Sorrentino zdecyduje si─Ö, by nadchodz─ůcy drugi sezon serialu by┼é opowie┼Ťci─ů o owym pocz─ůtku.
ÔÇ×M┼éody papie┼╝ÔÇŁ jest bez w─ůtpienia serialem dobrym i, co wa┼╝niejsze, obfituj─ůcym w interesuj─ůce, zadane w niebanalny spos├│b pytania, lecz z drugiej strony momentami zawodzi i zaskakuje swoj─ů schematyczno┼Ťci─ů, co szczeg├│lnie widoczne staje si─Ö cho─çby w ostatnim odcinku produkcji. Zako┼äczenie rozczarowuje swoj─ů konwencjonalno┼Ťci─ů i w pewnym sensie przekre┼Ťla to, co Sorrentino kre┼Ťli┼é z ogromn─ů uwag─ů w poprzedzaj─ůcych fina┼é epizodach. Ale mimo wszystko mo┼╝na, a w┼éa┼Ťciwie nale┼╝y, wybaczy─ç ÔÇ×M┼éodemu papie┼╝owiÔÇŁ powy┼╝sze niedoci─ůgni─Öcia i cieszy─ç si─Ö kolejnym urokliwym seansem Sorrentinowskiej melancholii.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś