Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Miasto w rozsypce

Ilustr.: Antek Sieczkowski

W 2008 roku w aktywno┼Ťci oko┼éokawiarnianej chodzi┼éo o co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko o przyci─ůgni─Öcie jak najwi─Ökszej liczby klient├│w. Dzi┼Ť po raz pierwszy s┼éysz─Ö, jak pada w tych miejscach s┼éowo ÔÇ×konkurencjaÔÇŁ. Kiedy┼Ť tego nie by┼éo.

 

Sta┼éo si─Ö. Ruchy miejskie i miejski aktywizm zosta┼éy dostrze┼╝one przez media i skatalogowano je jako jeden z polskich fenomen├│w spo┼éecznych XXI wieku. Doczeka┼éy si─Ö te┼╝ swoich instytucji. Najwa┼╝niejsz─ů, bo og├│lnopolsk─ů, jest niew─ůtpliwie ÔÇ×Kongres Ruch├│w MiejskichÔÇŁ, ka┼╝de jednak polskie miasto ma swoje pomniejsze ÔÇ×think tankiÔÇŁ miejskie, cykliczne debaty, na kt├│rych zbiera si─Ö lokalne ┼Ťrodowisko aktywist├│w, czy wr─Öcz instytuty badawcze. Ruchy miejskie doczeka┼éy si─Ö tak┼╝e swojego magazynu (ÔÇ×MiastaÔÇŁ), powsta┼é nawet ÔÇ×miejskiÔÇŁ kierunek studi├│w (ÔÇ×Miasta i metropolie. Jak dzia┼éa─ç w przestrzeni publicznejÔÇŁ, organizowany przez Instytut Bada┼ä nad Przestrzeni─ů Publiczn─ů). Mo┼╝na zatem powiedzie─ç, ┼╝e przez kilka ostatnich lat sporo si─Ö wydarzy┼éo wok├│┼é miejskiego aktywizmu.

 

A jednak, w┼Ťr├│d zalewu entuzjastycznych komentarzy, pojawi┼é si─Ö tak┼╝e g┼éos sceptyczny ÔÇô i to ze strony osoby, kt├│ra przynajmniej przez moment widzia┼éa ruchach miejskich jaki┼Ť potencja┼é. W maju tego roku, nied┼éugo po tym, jak dokona┼é si─Ö roz┼éam w pozna┼äskim ruchu ÔÇ×My-PoznaniacyÔÇŁ (uznawanym dotychczas za modelowy ruch miejski), architekt i urbanista Krzysztof Nawratek napisa┼é tekst, w kt├│rym dowodzi┼é, ┼╝e polskie ruchy miejskie sko┼äczy┼éy si─Ö, zanim tak naprawd─Ö uros┼éy w si┼é─Ö. G┼éos ten wywo┼éa┼é pewne poruszenie w ┼Ťrodowisku, ca┼ékiem zreszt─ů zrozumia┼ée, jednak pami─Öta─ç nale┼╝y, ┼╝e nie o koniec ruch├│w miejskich Nawratkowi chodzi┼éo, a o ich wielowymiarow─ů s┼éabo┼Ť─ç. Jednym z wymiar├│w owej s┼éabo┼Ťci jest chocia┼╝by ich ja┼éowo┼Ť─ç intelektualna. Polskie ruchy spo┼éeczne nie zaprezentowa┼éy bowiem ┼╝adnej nowej wizji miasta, ┼╝adnego nowego rozwi─ůzania w zakresie my┼Ťlenia o mie┼Ťcie, kt├│re gdzie┼Ť wcze┼Ťniej by nie powsta┼éo. Swoje aktywistyczne paliwo zu┼╝ywa┼éy przede wszystkim na wdra┼╝anie na rodzimym gruncie rozwi─ůza┼ä wprowadzonych gdzie┼Ť indziej.

 

Niezale┼╝nie od tego, czy si─Ö z Nawratkiem zgadzamy, czy nie, chyba wszyscy, jako aktywi┼Ťci, dostrzegli┼Ťmy ten problem w swoich ┼Ťrodowiskach. Nie mieli┼Ťmy jakiej┼Ť jednej wizji miasta, wszyscy mniej lub bardziej sympatyzowali┼Ťmy z pr─ůdami intelektualnymi, takimi jak ÔÇ×zr├│wnowa┼╝ony rozw├│jÔÇŁ albo ÔÇ×nowy urbanizmÔÇŁ, i skupiali┼Ťmy si─Ö na swoich ma┼éych potrzebach. Kto┼Ť chcia┼é wi─Öcej ┼Ťcie┼╝ek rowerowych, kto┼Ť inny mieszka┼ä komunalnych, a kto┼Ť jeszcze inny ÔÇô bar├│w mlecznych. W tej mnogo┼Ťci i r├│┼╝norodno┼Ťci ruch├│w miejskich dostrzegano tajemn─ů si┼é─Ö, kt├│ra co jaki┼Ť czas potrafi┼éa punktowo skruszy─ç zaskorupia┼é─ů struktur─Ö samorz─ůdow─ů. Na co dzie┼ä jednak wyziera┼éa z niej, niestety, s┼éabo┼Ť─ç pokawa┼ékowanego ┼Ťrodowiska.

 

Kawiarniana kontrrewolucja

By┼é rok 2008. W tamtym czasie Warszawa, od dw├│ch lat rz─ůdzona przez ekip─Ö Hanny Gronkiewicz-Waltz, wci─ů┼╝ jeszcze wydawa┼éa si─Ö by─ç miastem trudnym i ma┼éo przyjaznym. W lipcu otwarto wyremontowane Krakowskie Przedmie┼Ťcie, a z Placu Grzybowskiego, kt├│ry niebawem mia┼é zosta─ç poddany ÔÇ×rewitalizacjiÔÇŁ, znikn─ů┼é ju┼╝ ÔÇ×DotleniaczÔÇŁ. Nikt nie przeczuwa┼é jeszcze zmian, kt├│re mia┼éy zaj┼Ť─ç w nadchodz─ůcych latach. Dziwnej ┼Ťwie┼╝o┼Ťci powietrzu miejskiemu nadawa┼éy w├│wczas ma┼ée kawiarenki warszawskie, w kt├│rych, opr├│cz kupienia kawy i niekiedy alkoholu, mo┼╝na by┼éo obejrze─ç film, zobaczy─ç wystaw─Ö, wzi─ů─ç udzia┼é w debacie. Zdawa┼éy si─Ö by─ç to miejsca pochodz─ůce z zupe┼énie innego ┼Ťwiata (de facto by┼éy ÔÇô w mniemaniu niekt├│rych ÔÇô kopiami podobnych lokali z Berlina czy Wiednia). Same w sobie nie komponowa┼éy si─Ö w jak─ů┼Ť jednoznaczna wizj─Ö rzeczywisto┼Ťci, dawa┼éy jedynie szans─Ö na zrobienie ÔÇ×czego┼Ť innegoÔÇŁ. Sta┼éy w doskona┼éym kontra┼Ťcie do wci─ů┼╝ popularnych w tamtym czasie kawiarni sieciowych, bo dawa┼éy co┼Ť, czego nie mia┼éy ┼╝adne inne miejsca ÔÇô namiastk─Ö du┼╝ego pokoju poza mieszkaniem. Odczu─ç si─Ö j─ů dawa┼éo ju┼╝ po przekroczeniu progu, w ciep┼éej atmosferze, w otwarto┼Ťci napotykanych tam ludzi. Wszystko to znamy, ale warto mo┼╝e przypomnie─ç czasem nawet takie oczywisto┼Ťci.

 

Czas mija┼é i zaczyna┼éy si─Ö pojawia─ç coraz to nowe miejsca. Z ka┼╝dym kolejnym coraz wi─Öksza liczba mieszka┼äc├│w przychodzi┼éa na otwarcia i ustawia┼éa si─Ö w coraz d┼éu┼╝szych kolejkach. W pewnym momencie z zaledwie kilku lokali, w kt├│rych starano si─Ö oddolnie tworzy─ç kultur─Ö, zrobi┼éo si─Ö ich kilkana┼Ťcie. Z ma┼éej grupki os├│b, kt├│ra ucz─Öszcza┼éa do tych miejsc, powsta┼éo ca┼ée ┼Ťrodowisko. Z czasem powsta┼éa te┼╝ idea, ┼╝eby si─Ö jako┼Ť zintegrowa─ç. Dotychczasowa promocja wydarze┼ä po zaprzyja┼║nionych miejscach i po┼╝yczanie sobie sprz─Ötu zaowocowa┼éy inicjatyw─ů wsp├│lnego zaprezentowania miastu jakiej┼Ť oferty. W ko┼äcu wszyscy grali do jednej bramki. Pomys┼é ten wprawdzie zosta┼é zrealizowany, jednak bardzo szybko upad┼é i obna┼╝y┼é podstawowy problem ┼Ťrodowiska ÔÇô by┼éo nim ono tylko z pozoru. Poszczeg├│lne osoby, owszem, zna┼éy si─Ö, czasami nawet lubi┼éy i bywa┼éy na swoich imprezach, to jednak okaza┼éo si─Ö by─ç zbyt ma┼éo w perspektywie ca┼éego miasta. Inicjatywa integracji ┼Ťrodowiska kawiarni obywatelskich (powszechnie nazywanymi ÔÇ×klubokawiarniamiÔÇŁ) i stworzenia na ich bazie ruchu miejskiego z prawdziwego zdarzenia zako┼äczy┼éa si─Ö fiaskiem. Postulaty jednak pozosta┼éy i zosta┼éy podj─Öte przez nast─Öpc├│w.

Dzi┼Ť, gdy pisz─Ö te s┼éowa, w Warszawie funkcjonuje blisko sto r├│┼╝nych miejsc, w kt├│rych oddolnie tworzy si─Ö kultur─Ö i kt├│re skupiaj─ů wok├│┼é siebie przer├│┼╝ne ┼Ťrodowiska: artystyczne, osiedlowe, dzielnicowe, te bardziej aktywne i te mniej. Moda na du┼╝e kluby z g┼éo┼Ťn─ů muzyk─ů przemin─Ö┼éa i utrzyma┼éa si─Ö w ma┼éych skansenach w okolicach ulicy Mazowieckiej. Kawiarnie obywatelskie przetrwa┼éy, ustabilizowa┼éy swoj─ů pozycj─Ö i przesz┼éy do dzielnic poza┼Ťr├│dmiejskich. Mieszka┼äcy Grochowa, ┼╗oliborza czy Ochoty dobrze wiedz─ů, o czym pisz─Ö.

 

Kawiarnie nadal spe┼éniaj─ů swoje dawne funkcje ÔÇô s┼éu┼╝─ů jako miejsca konsultacji spo┼éecznych, przyci─ůgaj─ů mieszka┼äc├│w na cykle ciekawych debat, samym wystrojem akcentuj─ů sw├│j zwi─ůzek z Warszaw─ů. Skupiaj─ů si─Ö raczej na przyci─ůganiu ludzi mieszkaj─ůcych najbli┼╝ej ÔÇô przy tej samej ulicy, w tej samej dzielnicy ÔÇô ni┼╝ mieszka┼äc├│w ca┼éego miasta. Pod tym wzgl─Ödem zrealizowa┼éy w pewnym sensie swoj─ů ide─Ö za┼éo┼╝ycielsk─ů ÔÇô bycia knajp─ů na rogu, dost─Öpn─ů przede wszystkim dla s─ůsiad├│w. Z drugiej jednak strony, nie stanowi─ů ju┼╝ one takiej awangardy, jak mia┼éo to miejsce w pierwszej dekadzie XXI wieku. Dzi┼Ť zak┼éadane s─ů niekiedy jako zwyk┼éy biznes, dla czystego zysku, przy kt├│rym repertuar kulturalny s┼éu┼╝y za instrument do nakr─Öcania wi─Ökszej publiki. Nie chc─Ö przez to powiedzie─ç, ┼╝e wcze┼Ťniej kawiarni nie zak┼éadano dla zysku. Wtedy jednak w aktywno┼Ťci oko┼éokawiarnianej chodzi┼éo o co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko o przyci─ůgni─Öcie jak najwi─Ökszej liczby klient├│w. Wtedy Warszawa by┼éa kulturaln─ů pustyni─ů, wi─Öc trzeba by┼éo wsp├│┼édzia┼éa─ç. Dzi┼Ť po raz pierwszy s┼éysz─Ö, jak pada w tych miejscach s┼éowo ÔÇ×konkurencjaÔÇŁ. Kiedy┼Ť tego nie by┼éo.

 

Niedokończona historia

Przyk┼éad niezrealizowanego potencja┼éu ruchu kawiarni obywatelskich bardzo dobrze obrazuje, dlaczego ┼Ťrodowiska aktywist├│w miejskich w Warszawie nie stworzy┼éy nigdy wsp├│lnego frontu i nie wp┼éyn─Ö┼éy wsp├│lnie na miasto. By┼éy zbyt oddalone od siebie, zbyt przywi─ůzane do swoich w┼éasnych kwestii ┼Ťrodowiskowych, zbyt skupione ÔÇ×na swoimÔÇŁ; pomimo nawet faktu, ┼╝e wszyscy si─Ö znali, bywali na tych samych debatach, a spo┼Ťr├│d nich niekt├│rzy nawet si─Ö przyja┼║nili. D┼éugo zastanawia┼éo mnie, z czym ten brak zjednoczenia m├│g┼é by─ç zwi─ůzany. Czy problemem by┼éo to, ┼╝e ÔÇô m├│wi─ůc brutalnie ÔÇô nie pili oni ze sob─ů alkoholu i nie bawili si─Ö na tych samych imprezach? Czy te┼╝ k┼éopotliwa okaza┼éa si─Ö skala miasta i rozlokowanie kawiarni po odleg┼éych dzielnicach?

 

Warszawskie ┼Ťrodowisko aktywist├│w nie stworzy┼éo realnej alternatywy dla miasta i wci─ů┼╝ mniej lub bardziej zajmuje si─Ö swoimi ma┼éymi akcjami. Tymczasem na prze┼éomie kilku lat miasto si─Ö zmieni┼éo i teraz dzia┼éa─ç jest o wiele ┼éatwiej ÔÇô w szczeg├│lno┼Ťci dzi─Öki temu, ┼╝e w tej chwili urz─Ödnicy daj─ů nam do zrozumienia, ┼╝e to co robimy, ma jaki┼Ť sens, bo widoczne s─ů efekty. Niedawna akcja, kt├│r─ů mo┼╝na by nazwa─ç ÔÇ×Otwarciem RatuszaÔÇŁ (chodzi o wymian─Ö wa┼╝nych stanowisk w Urz─Ödzie Miejskim i zaproszenie do konkursu na te stanowiska aktywist├│w), je┼Ťli nie jest tylko zgrabnym zagraniem PR-owym, podyktowanym przez widmo nadchodz─ůcego referendum w sprawie odwo┼éania Hanny Gronkiewicz-Waltz z fotela prezydenta miasta, to jest r├│wnie┼╝ sukcesem aktywist├│w miejskich. Mo┼╝na by powiedzie─ç, ┼╝e co┼Ť si─Ö rzeczywi┼Ťcie zmieni┼éo i ma┼éymi akcjami wydeptali┼Ťmy ┼Ťcie┼╝k─Ö w miejskiej d┼╝ungli.

 

Nie stworzyli┼Ťmy jednolitego ruchu na rzecz zmiany miasta, nie wymy┼Ťlili┼Ťmy rewolucyjnej idei przeprogramowania jego struktury, a mimo to dzia┼éamy, a nasze dzia┼éania, mimo ┼╝e obejmuj─ůce tylko jego fragmenty, maj─ů sw├│j odd┼║wi─Ök. Z roku na rok miasto staje si─Ö coraz bardziej przyjazne. To chyba jednak pokrzepiaj─ůce, ┼╝e mimo naszych wrodzonych s┼éabo┼Ťci, potrafimy by─ç stw├│rczy, a nasz sprzeciw przynosi czasem ze sob─ů jak─ů┼Ť pozytywno┼Ť─ç. Zreszt─ů chyba ca┼éy czas mamy wra┼╝enie, ┼╝e jeste┼Ťmy jeszcze na pocz─ůtku drogi. Zobaczymy, gdzie si─Ö znajdziemy za kolejne trzy lata. Cz─Ö┼Ť─ç pewnie si─Ö wykruszy, kilku najwa┼╝niejszych zostanie i b─Ödzie dzia┼éa─ç w zakresie ÔÇ×swoich ma┼éych sprawÔÇŁ. Kto┼Ť zapewne wejdzie w struktury miejskie, a kilku b─Ödzie si─Ö z boku przygl─ůda─ç i pr├│bowa─ç to opisa─ç ÔÇô czyli po cz─Ö┼Ťci zrealizuje si─Ö ka┼╝dy z trzech scenariuszy naszkicowanych przez Nawratka. Zmiana za┼Ť przyjdzie tak czy siak, bo wszyscy na ni─ů cierpliwie pracujemy. Najbli┼╝szy ÔÇ×Kongres Ruch├│w MiejskichÔÇŁ ju┼╝ na jesieni.

 

UWAGA! W czasie wakacji internetowa ods┼éona ÔÇ×KontaktuÔÇŁ b─Ödzie ukazywa─ç si─Ö raz na dwa tygodnie ÔÇô co drugi poniedzia┼éek. Serdecznie zapraszamy do lektury

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś