Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Marsz Radonskiego

Je┼Ťli urz─Öduj─ůcy prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, mimo ci─Ö┼╝kiej choroby nowotworowej, dotrwa do przysz┼éorocznych wybor├│w prezydenckich i we┼║mie w nich udzia┼é, prawdopodobnie przegra.


Tekst i zdj─Öcia: Pawe┼é Zerka.
 
Caracas, grudzień 2011 r.
Je┼Ťli urz─Öduj─ůcy prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, mimo ci─Ö┼╝kiej choroby nowotworowej, dotrwa do przysz┼éorocznych wybor├│w prezydenckich i we┼║mie w nich udzia┼é, prawdopodobnie przegra. Za to du┼╝e szanse na obj─Öcie w┼éadzy ma polityk o swojsko brzmi─ůcym nazwisku, Henrique Capriles Radonski.
Upalne niedzielne przedpo┼éudnie w centrum dziesi─Öciomilionowego Caracas, stolicy Wenezueli. U wej┼Ťcia do jednej z ubogich dzielnic powoli gromadzi si─Ö t┼éum. Wi─Ökszo┼Ť─ç zebranych ma na sobie┬á koszulki i czapki z napisem ÔÇ×Capriles Radonski na prezydentaÔÇŁ.
M┼éoda energiczna dziewczyna, przemawiaj─ůc przez megafon z ruchomej platformy, podgrzewa atmosfer─Ö: ÔÇ×Ju┼╝ wjecha┼é do miasta!ÔÇŁ. I puszcza na ca┼éy regulator chwytliwe merengue z zaanga┼╝owanym politycznie tekstem: ÔÇ×Istnieje inna droga, z Radonskim p├│jdziemy naprz├│d!ÔÇŁ.

*

┬áHenrique Capriles Radonski, maj─ůcy polskie korzenie ledwie 39-letni gubernator jednego ze stan├│w Wenezueli, to w tej chwili najpopularniejszy spo┼Ťr├│d pi─Öciorga kandydat├│w, kt├│rzy zadeklarowali sw├│j udzia┼é w prezydenckich prawyborach zaplanowanych na luty przysz┼éego roku. Dzi─Öki nim wenezuelska opozycja chce wy┼éoni─ç jednego, wsp├│lnego kandydata, kt├│ry w pa┼║dzierniku mia┼éby zmierzy─ç si─Ö z Chavezem i w ko┼äcu go pokona─ç.
Po raz pierwszy od kilkunastu lat istnieje na to realna szansa. Z jednej strony, Chavez jest wyra┼║nie w odwrocie. Kraj pod jego rz─ůdami za┼éama┼é si─Ö gospodarczo: odnotowuje najni┼╝szy wzrost i najwy┼╝sz─ů inflacj─Ö w ca┼éej Ameryce ┼üaci┼äskiej. Ro┼Ťnie bezrobocie i zad┼éu┼╝enie zagraniczne. O dziwo, dochodzi do tego w sytuacji, gdy ceny ropy naftowej – g┼é├│wnego towaru eksportowego Wenezueli – na ┼Ťwiatowych rynkach od d┼éu┼╝szego czasu utrzymuj─ů si─Ö na rekordowym poziomie 100$ USD za bary┼ék─Ö! Chocia┼╝ Wenezuela siedzi na ropie, Chavez nie potrafi prze┼éo┼╝y─ç tego bogactwa na popraw─Ö jako┼Ťci ┼╝ycia obywateli. Coraz cz─Ö┼Ťciej zdarzaj─ů si─Ö przerwy w dostawach pr─ůdu, kuleje transport mi─Ödzy miastami. Co jednak najgorsze, Wenezuela sta┼éa si─Ö najniebezpieczniejszym krajem na kontynencie.
Z drugiej strony, w si┼é─Ö uros┼éa opozycja. Mimo wewn─Ötrznych r├│┼╝nic ideologicznych, od trzech lat dzia┼éa w spos├│b skoordynowany. Opracowa┼éa wsp├│lny program i dogada┼éa si─Ö co do wyboru jednego kandydata na prezydenta. W listopadzie odby┼éa si─Ö pierwsza transmitowana przez prywatn─ů telewizj─Ö debata pomi─Ödzy jej kandydatami, uznana przez wielu za demokratyczny prze┼éom w kraju, gdzie niezale┼╝ne media s─ů co i rusz zamykane lub karane finansowo, a w przekazie politycznym obowi─ůzuje tylko jedna s┼éuszna linia, reprezentowana przez rz─ůd, kt├│ry nie przestaje mami─ç spo┼éecze┼ästwa has┼éami rewolucji i socjalizmu.
Trudno w Wenezueli o wiarygodny sonda┼╝. Dzisiaj te publiczne wskazuj─ů na utrzymuj─ůce si─Ö, ponad 50% poparcie dla Chaveza. Ale coraz wi─Öcej niezale┼╝nych ekspert├│w twierdzi, ┼╝e prezydent tym razem naprawd─Ö mo┼╝e przegra─ç. Wed┼éug agencji Keller, poleg┼éby w starciu z ka┼╝dym z trzech najpowa┼╝niejszych kandydat├│w opozycji: Radonskim, Perezem i Lopezem. A przecie┼╝ jak dot─ůd regularnie gromadzi┼é w wyborach ponad 60% g┼éos├│w!
Pog┼é─Öbiaj─ůce si─Ö problemy gospodarcze Wenezueli powinny prze┼éo┼╝y─ç si─Ö na dalszy spadek poparcia dla rz─ůdu. Ale Chavez b─Ödzie si─Ö stara┼é zneutralizowa─ç ten efekt rozdaj─ůc na prawo i lewo kolejne subsydia. Nie spos├│b przewidzie─ç, jak na preferencje wyborc├│w wp┼éynie historia jego choroby nowotworowej. Czy w tej dramatycznej chwili emocje wyborc├│w wezm─ů g├│r─Ö nad rozs─ůdkiem? Czy Chavezowi uda si─Ö przekona─ç Wenezuelczyk├│w, ┼╝e wygra┼é z chorob─ů, kt├│ra w jego wyobra┼╝eniu by┼éa efektem ci─Ö┼╝kiej pracy na rzecz pa┼ästwa? A mo┼╝e, przeciwnie, wyborcy przestan─ů uwa┼╝a─ç go za silnego lidera, zdolnego administrowa─ç pa┼ästwem?
Przed nami okr─ůg┼éy rok wyborczej kampanii, kt├│ra ma szans─Ö obfitowa─ç w niespodziewane zwroty akcji w r├│wnym stopniu, co latynoskie telenowele. A skoro Radonski gra w jednej z g┼é├│wnych r├│l, nie powinno by─ç problemu z przyci─ůgni─Öciem przed telewizory Polak├│w…
 

*

Wenezuelczycy dowiedzieli si─Ö o polskich korzeniach Radonskiego dziesi─Ö─ç lat temu. Parlament przes┼éuchiwa┼é go w├│wczas w zwi─ůzku z jego udzia┼éem w zamachu stanu przeciwko Chavezowi z 2002. Jeden z deputowanych nazwa┼é go faszyst─ů i nazist─ů, na co Radonski odpowiedzia┼é, ┼╝e trudno by┼éoby mu by─ç jednym albo drugim, skoro du┼╝a cz─Ö┼Ť─ç jego rodziny zgin─Ö┼éa w Holokau┼Ťcie.
W Polsce urodzili si─Ö dziadkowie Radonskiego ze strony matki, Moniki Cristiny Radonski Bochenek. Do Nowego ┼Üwiata dotarli po zako┼äczeniu drugiej wojny ┼Ťwiatowej. Dziadek Radonskiego pono─ç by┼é temu niech─Ötny ÔÇô nie rozumia┼é, dlaczego mieliby wyje┼╝d┼╝a─ç z Polski, skoro ju┼╝ uda┼éo im si─Ö przetrwa─ç wojn─Ö. Ale jego ┼╝ona nie wyobra┼╝a┼éa sobie pozosta─ç d┼éu┼╝ej w kraju, gdzie jej rodzice zostali spaleni ┼╝ywcem. Dlatego udali si─Ö do Pary┼╝a, a tam us┼éyszeli o dziwnie brzmi─ůcym kraju o nazwie Wenezuela i niewiele si─Ö namy┼Ťlaj─ůc wsiedli na statek. Do Wenezueli przyp┼éyn─Öli z maj─ůtkiem w postaci 100 dolar├│w i jednej ta┼Ťmy filmowej ÔÇô bowiem przed wojn─ů ich rodziny trudni┼éy si─Ö dystrybucj─ů i projekcj─ů film├│w.
Dziadek Radonskiego zaraz po przyje┼║dzie zabra┼é si─Ö za handel i w kr├│tkim okresie zarobi┼é tyle, by m├│c otworzy─ç pierwsze kino – w 1947 w Puerto La Cruz. Po jakim┼Ť czasie sta─ç go ju┼╝ by┼éo na wynajem kina Imperial w Caracas. Potem zbudowa┼é w stolicy imponuj─ůce kino Broadway (w kt├│rym obecnie ma siedzib─Ö brazylijski Zjednoczony Ko┼Ťci├│┼é Kr├│lestwa Niebieskiego). W ten spos├│b, krok po kroku, dziadkowie Radonskiego ze strony matki stali si─Ö wenezuelskimi potentatami kinematograficznymi. Tak┼╝e od strony ojca Radonski wydaje si─Ö w czepku urodzony: klan Capriles od kilku pokole┼ä powi─Öksza swoje imperium medialne, przemys┼éowe i mieszkaniowe. To pochodzenie mo┼╝e okaza─ç si─Ö pi─Öt─ů achillesow─ů Radonskiego, kt├│remu ┼éatwo b─Ödzie przylepi─ç ┼éatk─Ö kandydata reprezentuj─ůcego interesy klasy uprzywilejowanej.
 

*

Przyjecha┼é! Z typowym dla Wenezuelczyk├│w godzinnym op├│┼║nieniem. Przywitany gromkimi oklaskami wyskakuje z samochodu i od razu ┼╝wawym krokiem rozpoczyna przemarsz przez barrio. Motocykli┼Ťci wytyczaj─ů szlak, a za nimi p─Ödzi t┼éum sympatyk├│w Radonskiego, staraj─ůc si─Ö nad─ů┼╝y─ç za swoim liderem. Kr─Ötymi uliczkami wspinamy si─Ö coraz wy┼╝ej, wkraczaj─ůc w coraz mniej przyjazne rejony.
Mimo to, poch├│d spotyka si─Ö z ciep┼éym przyj─Öciem wielu mieszka┼äc├│w, kt├│rzy z okien wiwatuj─ů na cze┼Ť─ç kandydata opozycji. Ten co i rusz zatrzymuje si─Ö, aby z niekt├│rymi zamieni─ç par─Ö zda┼ä lub chocia┼╝ u┼Ťcisn─ů─ç im d┼éo┼ä. Dopiero na samej g├│rze zaczynamy czu─ç si─Ö obco i nie do ko┼äca bezpiecznie. To bastion zwolennik├│w Chaveza, kt├│rzy przed drzwiami wywiesili czerwone flagi oraz plakaty z wizerunkiem prezydenta i ustawili si─Ö w zwartym szyku, tarasuj─ůc drog─Ö nadci─ůgaj─ůcej manifestacji. Ale mimo napi─Ötej atmosfery udaje si─Ö unikn─ů─ç konfrontacji. Zgodnie z popularn─ů dzi┼Ť w polityce strategi─ů mi┼éo┼Ťci, kieruj─ůca pochodem dziewczyna wykrzykuje przez megafon ÔÇ×Chawi┼Ťci za Radonskim!ÔÇŁ. Zwolennicy Chaveza staj─ů jak wryci.
Po nieca┼éej godzinie manifestacja dobiega ko┼äca. Ledwie zbiegamy z g├│ry, a kandydat Radonski ju┼╝┬á wskakuje do furgonetki i odje┼╝d┼╝a. Tysi─ůc razy zd─ů┼╝y┼é u┼Ťcisn─ů─ç d┼éo┼ä, przemierzy┼é olbrzymie osiedle, ale publicznie nie wyg┼éosi┼é ani jednego zdania.
 

*

Bo te┼╝ nie jest wielkim m├│wc─ů. W┼éa┼Ťciwie trudno wyt┼éumaczy─ç, czemu akurat on przewodzi sonda┼╝om prawyborczym. Jest m┼éody, przystojny i waleczny, ale w jego wypowiedziach wyczuwa si─Ö nerwowo┼Ť─ç, brak dystansu, czasem nawet fanatyzm. Ma na koncie wiele sukces├│w, jak cho─çby obj─Öcie fotela przewodnicz─ůcego parlamentu w wieku zaledwie 27 lat. Mo┼╝e te┼╝ przedstawia─ç si─Ö jako zaprawiony w boju opozycjonista: w ko┼äcu za czas├│w prezydentury Chaveza sp─Ödzi┼é kilka miesi─Öcy w wi─Özieniu z powod├│w politycznych, a w kolejnych wyborach – na prezydenta miasta i na gubernatora – bez przeszk├│d pokonywa┼é kandydat├│w wspieranych przez El Comandante.
Niemniej, wielu opozycyjnych publicyst├│w wola┼éoby, aby kontrkandydatem Chaveza zosta┼é Pablo Perez: nie tylko fizycznie podobny do urz─Öduj─ůcego prezydenta, ale te┼╝ ideologicznie ┼éatwiej strawny. Radonski sytuuje si─Ö bli┼╝ej prawej strony sceny politycznej, dlatego chawi┼Ťci mogliby si─Ö ba─ç, ┼╝e po ewentualnym zwyci─Östwie zem┼Ťci si─Ö na obecnej ekipie. Tymczasem Pablo Perez jest socjaldemokrat─ů, kt├│ry mia┼éby szans─Ö uzyska─ç g┼éosy nie tylko elektoratu opozycyjnego, ale r├│wnie┼╝ cz─Ö┼Ťci tradycyjnych chawist├│w.
Przez najbli┼╝szy rok wiele jeszcze mo┼╝e si─Ö w Wenezueli zmieni─ç. Rzadko kiedy zdarza si─Ö, aby w polityce jednego kraju gromadzi┼éo si─Ö naraz a┼╝ tyle znak├│w zapytania. Nie wiadomo, czy schorowany Chavez b─Ödzie w stanie wystartowa─ç w wyborach, czy do nich do┼╝yje, i czy ktokolwiek z jego otoczenia by┼éby w stanie go zast─ůpi─ç. Nie wiadomo, na ile kandydatowi, kt├│ry wygra w prawyborach, uda si─Ö utrzyma─ç poparcie, jakim opozycja cieszy si─Ö w tej chwili. Nie wiadomo, czy w przypadku przegranej Chaveza, w Wenezueli nie wybuch┼éaby wojna domowa.
Mo┼╝na┬á natomiast przypuszcza─ç, ┼╝e je┼╝eli Radonski faktycznie zwyci─Ö┼╝y w prawyborach, w├│wczas w Polsce wyst─ůpi podobny efekt, co rok temu na Litwie. Wtedy nasi s─ůsiedzi ┼Ťledzili uwa┼╝nie poczynania syna litewskich imigrant├│w, Antanasa Mockusa, kt├│remu uda┼éo si─Ö przedrze─ç do drugiej tury wybor├│w prezydenckich w Kolumbii. ÔÇ×Radonski na prezydentaÔÇŁ prawdopodobnie spotka┼éby si─Ö w Polsce z podobnym zainteresowaniem. Ewentualna zmiana w┼éadz w Wenezueli odbi┼éaby si─Ö szerokim echem na ca┼éym ┼Ťwiecie. A co by oznacza┼éa dla Polski? Mo┼╝liwe, ┼╝e jedynie przypomnia┼éaby Polakom o tym, ┼╝e Wenezuela i Ameryka ┼üaci┼äska w og├│le istniej─ů. Ale to ju┼╝ co┼Ť!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś