Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Margot: To tak偶e m贸j Chrystus

Chocia偶 mia艂am r贸偶nego rodzaju religijne wzruszenia, to najg艂臋bsze do艣wiadczenia duchowe mam z przyjaci贸艂mi i bliskimi, a nie podczas nabo偶e艅stwa. Do艣wiadczenie przemocy i represji sta艂o si臋 w naszej codzienno艣ci czym艣 normalnym, ale uda艂o nam si臋 znale藕膰 przestrze艅 na blisko艣膰.
Margot: To tak偶e m贸j Chrystus
ilustr.: Zofia Klamka

W wywiadach, kt贸rych udzieli艂a艣 dotychczas 鈥 czy to w Krytyce Politycznej, czy w Radiu Zet 鈥 wielokrotnie pojawi艂o si臋 zdziwienie lub niezrozumienie zwi膮zane z twoj膮 duchowo艣ci膮. Nas jako redakcji katolewicowego magazynu nie dziwi 艂膮czenie queerowego aktywizmu, anarchizmu czy innej lewicowej postawy z chrze艣cija艅stwem. Dlaczego twoja duchowo艣膰 jest odbierana jako 偶art, performans czy forma autokreacji?

W Polsce mamy dwie intuicyjne postawy wobec Ko艣cio艂a: albo bezgraniczne oddanie wszystkiemu, co zostanie wyg艂oszone z ambony, albo przeciwnie 鈥 absolutne odrzucenie. Nie mieszcz臋 si臋 w 偶adnej z nich, dlatego by膰 mo偶e moja duchowo艣膰 w wielu osobach nie wzbudza zaufania.

Jak to si臋 sta艂o, 偶e odnalaz艂a艣 si臋 w duchowo艣ci chrze艣cija艅skiej?

Przez jaki艣 czas chodzi艂am do katolickiej szko艂y, a te w praktyce s艂u偶膮 do tego, 偶eby dzieci z chrze艣cija艅skich rodzin wychowywa膰 na ateist贸w. Wi臋kszo艣膰 moich znajomych ze szko艂y faktycznie nie by艂a si臋 w stanie odnale藕膰 w rzymskokatolickiej rzeczywisto艣ci i odp艂yn臋艂a w ezoteryczne klimaty, w hardy ateizm albo w nowoateistyczny racjonalizm. Kiedy sta艂am si臋 m艂od膮 osob膮 doros艂膮, te偶 mia艂am bardzo ch艂odny, ma艂o osobisty spos贸b my艣lenia o religijno艣ci. R贸wnie偶 dlatego, 偶e religijno艣膰 katolickiej cz臋艣ci mojej rodziny wi膮偶e si臋 z nienawi艣ci膮 鈥 do Niemc贸w, Rosjan, 呕yd贸w i kogo B贸g jeszcze ze艣le.

Od tego czasu wiele si臋 zmieni艂o i obecnie trwa moje drugie podej艣cie do chrze艣cija艅stwa. Ale to nie jest proste 鈥 walcz臋 sama ze sob膮 i z tymi wszystkimi obrazami, kt贸re s膮 wyryte w naszych cia艂ach.

Jakie to obrazy?

Na przyk艂ad opowie艣ci o quasi-fizycznym panu z brod膮, kt贸ry mieszka w chmurach. Ale to te偶 konkretne wspomnienia: katechetka z powo艂aniem do gn臋bienia dzieci, a nie budzenia czyjejkolwiek wra偶liwo艣ci i duchowo艣ci; arbitralne interpretowanie, w kt贸rym momencie Pismo 艢wi臋te jest literalne, a w kt贸rym metaforyczne, gdy wed艂ug mojej intuicji powinno by膰 dok艂adnie odwrotnie; w ko艅cu ignorowanie kontekstu historyczno-spo艂ecznego鈥

Czy dla os贸b z twojego otoczenia religijno艣膰 jest wa偶nym tematem?

W grupach, w kt贸rych dzia艂am, uda艂o mi si臋 przekona膰 niekt贸re osoby, by troch臋 odesz艂y od odrzucaj膮cej postawy wobec religijno艣ci. Mia艂y艣my bardzo wiele rozm贸w na temat chrze艣cija艅stwa. Mierzy艂y艣my si臋 na przyk艂ad z kwesti膮 mesjanistycznej postawy obecnej w, cz臋sto zupe艂nie bezkompromisowych, dzia艂aniach ruch贸w ekologicznych. Ruchy anarchistyczne te偶 funkcjonuj膮 w perspektywie 鈥瀔o艅ca czasu鈥. Okaza艂o si臋, 偶e takie podobie艅stwo do Ko艣cio艂a na niekt贸rych p艂aszczyznach dla wielu os贸b jest problemem, cho膰 osobi艣cie nie by艂am w stanie tego zrozumie膰. Mi臋dzy innymi z tego powodu zosta艂am przez r贸偶ne grupy ochrzczona mianem 鈥瀟urbochrze艣cijanki鈥.

A nie 鈥瀙apie偶ycy鈥? Podobno marzysz o tym, by zosta膰 nast臋pczyni膮 艣wi臋tego Piotra, a przynajmniej spotka膰 si臋 z Franciszkiem…

Wiele os贸b odbiera to jako 偶art, ale ja naprawd臋 jako dziecko bardzo chcia艂am by膰 papie偶yc膮. Nie w ramach subwersji. Jestem autentycznie bardzo zainteresowana tym, co mo偶na wykona膰 i zmieni膰 w ramach samego Ko艣cio艂a.

Nie uwa偶am, 偶e stwierdzenie 鈥瀌obry papie偶 to taki, kt贸ry rozwi膮偶e Ko艣ci贸艂鈥 bierze si臋 jedynie z antyko艣cielnej z艂o艣liwo艣ci. Ono narodzi艂o si臋 z obserwacji historii. Mnie jednak nie jest ten postulat bliski. Za bardzo szkoda fundamentu, jaki mamy.

Co jest tym fundamentem?

Nowy Testament. Z mojej perspektywy to dobry punkt wyj艣cia, na kt贸rym mo偶na by zbudowa膰 co艣 o wiele lepszego ni偶 Ko艣ci贸艂 w obecnej formie.

I o tym chcia艂aby艣 pogada膰 z Franciszkiem?

Obecnie wszystko, co robi臋, traktowane jest jako tania prowokacja albo parodia, dlatego chwilowo porzuci艂am pomys艂 rozmowy z papie偶em. Ale mam siln膮 potrzeb臋 dyskusji o wierze. Jako艣 miesi膮c przed pierwszym zapakowaniem na do艂ek napisa艂am d艂ugi list do jednego z duchownych Reformowanego Ko艣cio艂a Katolickiego w Polsce. Pisa艂am o tym, jak wygl膮da moje do艣wiadczenie duchowe i ko艣cielne.

Dosta艂a艣 odpowied藕?

Dosta艂am. By艂o w niej zaproszenie na spotkanie w Warszawie. Ale przysz艂a pandemia, a potem zamieszanie z aresztem i w ko艅cu nie posz艂am.

Czemu zdecydowa艂a艣 si臋 napisa膰 ten list?

艢wi臋ty Pawe艂 pisa艂 o 鈥瀢zajemnym badaniu wiary鈥. Niestety w Polsce nie ma za du偶o przestrzeni do swobodnej rozmowy o religijno艣ci. Bardzo chcia艂abym spojrze膰 w oczy osobom, kt贸re tak膮 przestrze艅 w sobie maj膮 鈥 nie w ramach konfrontacji, a wsp贸lnej refleksji. Czy stoimy w og贸le po tej samej stronie? Czy mamy jaki艣 wsp贸lny interes?

Czyli chcia艂aby艣 skonfrontowa膰 z tak膮 osob膮 swoje rozumienie chrze艣cija艅stwa?

Tak. Sama rozumiem chrze艣cija艅stwo jako niesienie Dobrej Nowiny, zniesienie starego prawa, na miejsce kt贸rego przychodzi nowe prawo 鈥 w postaci mi艂osierdzia i dbania o siebie nawzajem. Zastanawiam si臋, czy to wystarczy, 偶eby nazywa膰 si臋 chrze艣cijank膮. Mo偶e takie czytanie Ewangelii nie jest chrze艣cija艅skie, a ja jestem tylko anarchistk膮, nie chrze艣cija艅sk膮 anarchistk膮. Mo偶e nie b臋dzie pomi臋dzy mn膮 a Ko艣cio艂em siostrze艅stwa, wsp贸艂dzia艂ania ani przyja藕ni i musz臋 si臋 z tym pogodzi膰.

Chcia艂abym porozmawia膰 o tym z kim艣 rozs膮dnym i wra偶liwym, a nie z kim艣, kto ju偶 wie, 偶e odpowied藕 b臋dzie negatywna, zanim w og贸le dojdzie do spotkania.

Jak si臋 dla ciebie 艂膮czy religijno艣膰 z aktywizmem?

Nie lubi臋 w og贸le s艂owa 鈥瀉ktywizm鈥, wol臋: 鈥瀝obienie rzeczy鈥…

鈥ak wi臋c religijno艣膰 艂膮czy si臋 z robieniem rzeczy?

W艣r贸d ludzi robi膮cych rzeczy do艣wiadczenie mi艂osierdzia i wra偶liwo艣ci na siebie nawzajem jest ogromnie intensywne. I chocia偶 wiele razy rycza艂am w ko艣ciele i mia艂am r贸偶nego rodzaju religijne wzruszenia, to najg艂臋bsze do艣wiadczenia duchowe mam w艂a艣nie z przyjaci贸艂mi i bliskimi, a nie podczas nabo偶e艅stwa. To jest bardzo dobra strona naszego 偶ycia. Cho膰 do艣wiadczenie przemocy i represji sta艂o si臋 w naszej codzienno艣ci czym艣 normalnym, uda艂o nam si臋 znale藕膰 przestrze艅 na tak膮 blisko艣膰. Ale ostatnio, opowiadaj膮c o tym w mediach, zaczynam si臋 troch臋 cyka膰 odpowiedzialno艣ci.

To znaczy?

呕yj臋 na co dzie艅 ze swoimi bliskimi i robi臋 z nimi rzeczy, przez co spotykaj膮 nas represje. Przemoc sta艂a si臋 nasz膮 codzienno艣ci膮, zosta艂a znaturalizowana, znormalizowana: 鈥濪zisiaj si臋 nie zobaczymy, bo 艣pi臋 na do艂ku鈥; 鈥濲edziemy razem na obdukcj臋, bo mam rozwalon膮 艂臋kotk臋鈥; 鈥濷, masz wybity bark 鈥 do zobaczenia na SOR-ze!鈥 Do艣wiadczenie przemocy jest po prostu wpisane w nasze 偶ycie.

Opowiadaj膮c o tym w mediach, spojrza艂am jednak troch臋 z boku i mam dwie refleksje. Po pierwsze, to jest, kurwa, popierdolona ilo艣膰 chujstwa, kt贸re nas spotyka. Po drugie, zobaczy艂am, 偶e pokazywanie w wywiadach czy tekstach, 偶e mo偶na tak 偶y膰, jest ogromn膮 odpowiedzialno艣ci膮. Cykam si臋, 偶e kto艣 spr贸buje 偶y膰 tak jak my i dostanie to, co my dostajemy, ale nie b臋dzie na to gotowy. Albo 偶e, co gorsza, komu艣 nie uda si臋 wypracowa膰 tej dobrej, wsp贸lnotowej strony medalu, o kt贸rej m贸wi艂am przed chwil膮, a represje zostan膮 przecie偶 takie same. Boj臋 si臋 te偶 sytuacji, w kt贸rej osoby zaczn膮 bawi膰 si臋 w upolityczniony, upartyjniony aktywizm czy w rozgrywanie jakich艣 gierek 鈥 zamiast si臋 ze sob膮 przyja藕ni膰. To mnie napawa wielk膮 obaw膮. Z drugiej strony nie wiem, czy mog臋 zrobi膰 co艣 lepszego ni偶 zaufa膰 osobom, 偶e tak si臋 z nimi nie stanie.

A jakie miejsce w tej mozaice chrze艣cija艅stwa i robienia rzeczy zajmuje przemoc?

Dla mnie absurdalnym do艣wiadczeniem dziwnej wsp贸lnotowo艣ci z Ko艣cio艂em by艂o czytanie w areszcie 艣wi臋tego Paw艂a, kt贸ry siedzi w tych wszystkich rzymskich ciupach i pisze: 鈥濸ami臋tajcie o moich kajdanach鈥. Opowie艣膰 o prze艣ladowaniach chrze艣cijan zna si臋 zwykle z takiej patetycznej strony, z kt贸r膮 trudno empatyzowa膰鈥

鈥濹uo vadis鈥?

Dok艂adnie. Jak masz kilkana艣cie lat, dostajesz jedzenie i bawisz si臋 z kolegami na podw贸rku, to nie masz tej wsp贸lnoty do艣wiadcze艅. A kiedy siedzisz w ciupie i czytasz kogo艣, kto te偶 siedzi w ciupie, to mo偶esz spojrze膰 na ten tekst jeszcze z kilku dodatkowych perspektyw 鈥 i bardziej na powa偶nie, i rozumiej膮c to specyficzne poczucie humoru.

Z jednej strony mamy przemoc, kt贸rej do艣wiadczasz. Z drugiej strony jest te偶 przemoc, z kt贸r膮 zwi膮zany jest tw贸j op贸r. Co z 鈥瀗adstawianiem drugiego policzka鈥? Ca艂y nurt anarchizmu chrze艣cija艅skiego jest standardowo skrajnie antyprzemocowy.

Tak. I mam z tym wielki problem. Pr贸buj臋 dogada膰 si臋 sama ze sob膮, pr贸buj臋 te偶 dogada膰 si臋 z Nowym Testamentem. Gdybym jednak mog艂a dopisa膰 tam jaki艣 fragment, to po tym nadstawieniu drugiego policzka doda艂abym, 偶e masz prawo komu艣 odda膰.

Ale nie ma tego w Ewangelii.

To prawda. Za najtrudniejszy element Nowego Testamentu uznaj臋 przyzwolenie na to, by by膰 ofiar膮 przemocy i nie odpowiada膰 na ni膮 w艂asn膮 przemoc膮. Dlatego pytanie, czy przypadkiem nie tworz臋 sobie w g艂owie jakiego艣 chrze艣cija艅skiego fan fiction, nie jest dla mnie bezpodstawne.

Wa偶nym punktem odniesienia jest dla mnie 鈥濭niew i czas鈥 Sloterdijka, kt贸ry pisze o tym, 偶e chrze艣cija艅stwo w jaki艣 spos贸b 鈥瀢ymy艣li艂o bankowo艣膰鈥 poprzez kumulowanie niesprawiedliwo艣ci i gniewu, kt贸rego nie mo偶na zrealizowa膰. Ca艂a w艣ciek艂o艣膰 kumuluje si臋 w tym wsp贸lnym banku, kt贸ry nie jest jednak wi臋zieniem, a raczej skarbcem, z kt贸rego w razie potrzeby mo偶na czerpa膰 i przywali膰.

Za najtrudniejszy element Nowego Testamentu uznaj臋 przyzwolenie na to, by by膰 ofiar膮 przemocy i nie odpowiada膰 na ni膮 w艂asn膮 przemoc膮.

Tylko 偶e ta wsp贸lnota odraczania zbawienia i odraczania sprawiedliwo艣ci jest bardzo niebezpieczn膮 broni膮. Dla mnie odnosi si臋 to raczej do Ko艣cio艂a ni偶 do chrze艣cija艅stwa, bo my艣l臋, 偶e istotnym elementem Nowego Testamentu jest w艂a艣nie nieodraczanie.

To troch臋 pobrzmiewa figur膮 鈥濩hrystusa z karabinem na ramieniu鈥 z ksi膮偶ki Kapu艣ci艅skiego. Na ile taki obraz mie艣ci si臋 w twojej interpretacji Ewangelii?

Trudno, 偶eby si臋 mie艣ci艂, kiedy widz臋, 偶e jest w niej jasno napisane 鈥瀞chowaj ten miecz, frajerze, ja tutaj id臋 da膰 si臋 zabi膰鈥. To jest wielkie wyzwanie.

Ale chc臋 te偶 powiedzie膰, 偶e mimo wszystko je艣li chodzi o nadstawianie drugiego policzka, to zwykle tak w艂a艣nie robi臋. U艂atwia to nawet moja konstrukcja fizyczna, bo osoby, z kt贸rymi si臋 konfrontuj臋, zwykle mog艂yby mnie spokojnie z艂ama膰 w p贸艂. Ma艂o kogo jestem w stanie po艂o偶y膰 na r臋k臋, nigdy te偶 nie uczy艂am si臋 bi膰. Sytuacja z furgonetk膮 to chyba jedyny akt przemocy 鈥 o ile mo偶na to tak nazwa膰 鈥 w mojej karierze.

Jak do tego dosz艂o?

Chyba tego nie powinnam m贸wi膰. Ale lubi臋 m贸wi膰 rzeczy, kt贸rych m贸wi膰 nie powinnam. Z mojej perspektywy ta sytuacja wygl膮da艂a tak, 偶e osoba, kt贸ra razem ze mn膮 blokowa艂a homofobusa, rzuci艂a si臋 na 艁ukasza, tego typa z furgonetki, kt贸ry pilnowa艂 ci臋偶ar贸wki. 艁ukasz by艂 ze dwa, trzy razy wi臋kszy od niej. I ja, niewiele my艣l膮c, zupe艂nie odruchowo, rzuci艂am mu si臋 na szyj臋 nie po to, 偶eby go dusi膰 czy bi膰, ale 偶eby powstrzyma膰 jego ramiona, 偶eby ten wielki byk kogo艣 nie strzeli艂. Oczywi艣cie p贸藕niej dotar艂o do mnie, 偶e on jest przeszkolony do takich sytuacji i nikogo by nie uderzy艂. Jednak w tamtej chwili my艣la艂am tylko o tym, 偶e osoby, kt贸ra si臋 z nim konfrontuje, nie mog臋 zostawi膰 samej.

Mimo wszystko wydaje mi si臋, 偶e mam o tyle 艂atwiej z tym nowotestamentowym nakazem braku w艣ciek艂o艣ci, 偶e jestem naprawd臋 bardzo spokojn膮 osob膮. Dzia艂am przeciwko tym ludziom, ale nie w艣ciekam si臋 na nich. Nie chc臋 ich zabi膰, wsadzi膰 do wi臋zienia szkoda, a na edukacj臋 ich przecie偶 nie nam贸wi臋. Ale nie chodz臋 napompowana wkurwem, tylko odczuwam to raczej jako g艂臋boko smutne do艣wiadczenie bezsilno艣ci.

Beata Lubecka zacz臋艂a wasz膮 rozmow臋 na antenie Radia Zet od pytania o to, co masz wpisane w dowodzie. Potem by艂o tylko gorzej. Ogl膮daj膮c ten wywiad, nie mogli艣my wyj艣膰 z podziwu, z jak stoickim spokojem reagujesz na te kuriozalnie, niestosowne, tendencyjne i agresywne pytania.

Cz臋sto s艂ysz臋, 偶e ludzie w mojej spo艂eczno艣ci nie s膮 w stanie w og贸le obejrze膰 tego wywiadu, bo po prostu nosi ich z wkurwu. Czy to, 偶e przez ca艂膮 rozmow臋 we mnie nic nawet w ten spos贸b nie drgn臋艂o, jest dowodem na to, 偶e jestem bardzo spokojn膮 osob膮?

Zdecydowanie. Powiesz, jak to si臋 robi?

Prawda jest taka, 偶e takie osoby i takie pytania to jest nasza straszna codzienno艣膰. W ci膮gu ostatniego roku dziesi膮tki razy budzi艂a mnie ci臋偶ar贸wka wrzeszcz膮ca, 偶e gwa艂c臋 dzieci. Je艣li kogo艣 nie hartuje s艂yszenie czego艣 takiego regularnie na dzie艅 dobry, to naprawd臋 nie wiem, jakim cudem taka osoba w og贸le funkcjonuje.

W og贸le nie czujesz ju偶 w艣ciek艂o艣ci?

Je艣li chodzi o Ordo Iuris, Fundacj臋 Pro czy generalnie skrajn膮 prawic臋, jeste艣my absolutnie bezradne. Niewa偶ne, jak bardzo b臋dziemy wkurwione, to tylko i wy艂膮cznie b臋dzie nas spala膰, to my b臋dziemy na tym traci膰. Nic poza tym. Bierzesz wi臋c pod uwag臋, 偶e walka jest przegrana, nie nakr臋casz si臋 i robisz swoje.

Zdarza si臋, 偶e na blokadzie ci臋偶ar贸wki czy przy namiocie homofob贸w pojawi si臋 osoba, kt贸r膮 po prostu rozsadza z wkurwu 鈥 wrzeszczy, wyzywa tych ludzi, policj臋 i telewizj臋 publiczn膮 od 鈥瀙ierdolonych faszyst贸w鈥… I ma racj臋, tylko 偶e wi臋kszo艣膰 naszej spo艂eczno艣ci chyba nie jest ju偶 w stanie wydoby膰 z siebie takich emocji. My艣l臋, 偶e czasem to i dobrze, 偶e tak nas nie nosi, ale to nie regu艂a. Po prostu na tym mo偶na straci膰 偶ycie, o kt贸re ostatecznie przecie偶 chodzi w tej ca艂ej walce.

Jednocze艣nie nie uwa偶am, 偶e mam prawo uspokaja膰 czy jako艣 poucza膰 te osoby, kt贸re tak rozsadza. Owszem, chc臋 si臋 zatroszczy膰 o ich fizyczne bezpiecze艅stwo, ale nie s膮dz臋, 偶e w porz膮dku by艂oby ocenianie ich za to, 偶e maj膮 g艂臋bokie poczucie sprawiedliwo艣ci, kt贸re kieruje ich cia艂em w tych sytuacjach.

ilustr.: Zofia Klamka

Manifest, kt贸ry wiesza艂y艣cie na pomnikach razem z t臋czowymi flagami, by艂 jednak pe艂en gniewu.

Je艣li chodzi o te kartki i ca艂膮 akcj臋 wieszania flag na pomnikach, to wszyscy chyba zak艂adaj膮, 偶e wymy艣li艂o j膮 Stop Bzdurom, a to nieprawda. T臋 akcj臋 zrobi艂 Gang Samzam臋t i Poetka, a my jako Stop Bzdurom dosta艂y艣my tylko przywilej opowiedzenia o niej, bo 偶aden inny du偶y queerowy fanpejd偶 nie pu艣ci艂by jej w nieocenzurowanej formie. Ale my j膮 rzeczywi艣cie wzi臋艂y艣my z ca艂ym inwentarzem, bo te偶 od pocz膮tku uwa偶a艂y艣my, 偶e jest 艣wietna. Kiedy zobaczy艂am tego Chrystusa z flag膮, bardzo mocno poczu艂am, 偶e nie odpuszcz臋 tego, bo to r贸wnie偶 m贸j Chrystus. Tak 偶e macie racj臋 鈥 ten manifest by艂 pe艂en gniewu, bo rzeczywi艣cie osoby s膮 zwyczajnie wkurwione i nie ma co tego ukrywa膰.

Ale we mnie serio nie ma wiele wkurwu. Mo偶liwe te偶, 偶e 偶yj臋 w nim non stop od tylu lat, 偶e nie pami臋tam nic innego albo ju偶 si臋 uodporni艂am i zajmuj臋 si臋 po prostu trosk膮 o bliskie osoby.

Jakie emocje w takim razie ci towarzysz膮?

Bardzo r贸偶ne. Czasem jeste艣my strasznie smutne, czasem jeste艣my zmartwione, czasem si臋 o siebie wzajemnie boimy, czasem 艣mieszy nas to, czego do艣wiadczamy, nawet je偶eli obiektywnie jest potworne. Czasem jeste艣my sztubackie czy zaczepnie z艂o艣liwe… Ale to, co robimy, zawsze ma stabilne pod艂o偶e w艂a艣nie w trosce. I dawaniu sobie si艂y.

Czy m贸wi臋 o Stop Bzdurom, czy o r贸偶nych walkach anarchistycznych, w ka偶dym przypadku m贸wi臋 o solidarno艣ci, kt贸ra nie jest po prostu logiem, tylko do艣wiadczeniem, kt贸re si臋 prze偶ywa. To, 偶e codziennie jeste艣my jeszcze w stanie odzyskiwa膰 siebie wzajemnie, wspiera膰 si臋, mi艂o sp臋dzi膰 czas, znale藕膰 przestrze艅, 偶eby upewni膰 si臋, 偶e osoby s膮 bezpieczne i maj膮 si臋 dobrze, 偶e jeste艣my w stanie si臋 zaprzyja藕nia膰 鈥 to jest si艂a niewsp贸艂miernie wi臋ksza ni偶 po prostu mo偶liwo艣膰 strzelenia komu艣 w ryj.

To chyba sprawia, 偶e walka z Ordo Iuris czy Fundacj膮 Pro jest jednak troch臋 wygrana.

Samo wyrwanie os贸b z oboj臋tno艣ci i wci膮gni臋cie w sprawczo艣膰 jest bardzo pozytywnym do艣wiadczeniem. To si臋 dzia艂o na przyk艂ad, kiedy robi艂y艣my pota艅c贸wki pod namiotem homofob贸w na Patelni. Ju偶 sam fakt, 偶e nie wesz艂y艣my w rol臋, w kt贸rej chc膮 nas widzie膰, tylko skonfrontowa艂y艣my si臋 z nimi i popatrzy艂y艣my im prosto w oczy, ujawnia jakie艣 fundamentalne k艂amstwo w ich dzia艂aniu.

Wyobra偶am sobie, 偶e gdyby艣my to my wierzy艂y, 偶e istnieje jaka艣 organizacja s艂u偶膮ca tylko i wy艂膮cznie do 鈥瀌eprawowania鈥 i gwa艂cenia dzieci, to nie sta艂yby艣my grzecznie z ulotkami, tylko czyni艂y jakie艣 radykalne kroki. Wi臋c samo to, 偶e mo偶emy podej艣膰 do ch艂opc贸w z Fundacji Pro, popatrze膰 im w twarz i powiedzie膰: 鈥濼o ja jestem tym peda艂em i co teraz?鈥, zadaje im k艂am, ujawnia, jak puste nawet dla nich samych s膮 w rzeczywisto艣ci ich has艂a.

Ale tym, co mnie naprawd臋 przera偶a, nie s膮 wcale oni. Najbardziej boj臋 si臋 centrum. To, co wydarzy艂o si臋 w ostatnich tygodniach wok贸艂 wypowiedzi Agnieszki Gozdyry, Jana Hartmana czy Tomasza Lisa鈥 Od lat nic mnie tak nie przestraszy艂o.

Teraz ludzie z herbatk膮 robi膮 bardzo mocny krok w stron臋 radykalizmu i to jest przera偶aj膮ce.

Chodzi ci o radykalizuj膮ce si臋 centrum?

Tak. Latami mia艂y艣my komfortow膮 sytuacj臋, b臋d膮c 艣mieszn膮 mniejszo艣ci膮 walcz膮c膮 ze straszn膮 mniejszo艣ci膮, kiedy centrum popija艂o sobie herbatk臋 i m贸wi艂o: 鈥濲este艣my w z艂otym 艣rodku, b臋dzie dobrze, jako艣 si臋 dogadamy鈥. Ale teraz ludzie z herbatk膮 robi膮 bardzo mocny krok w stron臋 radykalizmu i to jest przera偶aj膮ce.

W ostatnich latach cz臋sto s艂ysza艂am g艂osy m贸wi膮ce, 偶e mamy do czynienia z nastrojami przedpogromowymi, ale sama by艂am z takimi ocenami ostro偶na. My艣la艂am sobie, 偶e tak wygl膮da nasza powszednia nienawi艣膰, kt贸ra nie jest bardzo antagonizuj膮ca, bo nie nasy艂a na nas ludzi oboj臋tnych. Oboj臋tni s膮 oboj臋tni, radyka艂owie nas nienawidz膮, my o siebie dbamy, wszystko jest jasne. Ale kiedy zobaczy艂am zdj臋cie, na kt贸rym policja zagradza wej艣cie do ko艣cio艂a starszej pani z kolorow膮 torb膮, zrozumia艂am, 偶e jest 藕le. Absolutnie zrozumia艂e by艂oby dla mnie to, 偶e polski Ko艣ci贸艂 i jaka艣 sekta w rodzaju Rycerzy Chrystusa zagradzaj膮 dost臋p do ko艣cio艂a mnie. Ale taka starsza pani jest przecie偶 t膮 cz臋艣ci膮 spo艂ecze艅stwa, dla kt贸rej wed艂ug powszechnego wyobra偶enia ten Ko艣ci贸艂 domy艣lnie istnieje. To jest dla mnie hardkorowe, 偶e zostaje z niego wykluczona ze wzgl臋du na to, 偶e kilka dni wcze艣niej zawis艂a tam t臋czowa flaga; 偶e by j膮 wykluczy膰, wystarczy podejrzenie o solidarno艣膰 z osobami LGBT. Przera偶a mnie to, bo obawiam si臋, 偶e kiedy odm贸wi si臋 centrum dost臋pu do Ko艣cio艂a, to centrum b臋dzie wola艂o od Ko艣cio艂a odm贸wi膰 sobie nas.

Czy to wszystko, co robisz i m贸wisz, sprawia, 偶e czujesz si臋 polityczk膮?

艁ania powiedzia艂aby, 偶e wszystkie jeste艣my polityczkami.

Wszystkie jeste艣my polityczne, ale czy rzeczywi艣cie jeste艣my polityczkami? Ty nie chcesz by膰 ani liderk膮, ani symbolem, a uto偶samiasz si臋 z rol膮 polityczki?

Nie jestem polityczk膮 w sensie reprezentowania ca艂ej spo艂eczno艣ci. Bardzo chcia艂abym, 偶eby wszystko to, co si臋 dzieje, coraz bardziej si臋 decentralizowa艂o. Staram si臋 m贸wi膰 o tym zawsze, kiedy mam okazj臋. Z kolei liderskiej roli za blisko wed艂ug mnie do takiej mesja艅skiej linii. Gdybym w ni膮 wesz艂a, czu艂abym, 偶e odgrywam jaki艣 niesmaczny pastisz.

Dlaczego niesmaczny?

Bo dla mnie od samego pocz膮tku stawka si臋 nie zmieni艂a. Ja nie chc臋 by膰 na 艣wieczniku, 偶yj臋 przede wszystkim ze swoimi bliskimi i funkcjonuj臋 w ramach r贸偶nych wsp贸lnot. Teraz zosta艂am wyci膮gni臋ta za uszy przez media, bo siedzia艂am w ciupie. Wszyscy si臋 ucieszyli, bo wreszcie co艣 ciekawego, wreszcie kto艣 z nas poszed艂 do ciupy! Ale tyle si臋 widzia艂y艣my, wracam do swoich. W ci膮gu ostatniego tygodnia du偶o gadam, a ma艂o zajmujemy si臋 sob膮 wzajemnie 鈥 i to nie jest dla mnie komfortowe. Uznaj臋, 偶e to jest ten tydzie艅 w roku, kt贸ry po prostu zdecydowa艂am si臋 po艣wi臋ci膰 na gadanie w mediach, ale jutro niedziela, wi臋c 鈥瀌zie艅 艣wi臋ty 艣wi臋ci膰鈥. Wracamy do siebie.

Idziesz do ko艣cio艂a?

Dobre pytanie. Jeszcze nie wiem. Mo偶e. Tylko do kt贸rego?

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij