Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Mapa polskich spor├│w

Oczywi┼Ťcie wszystkie wymienione spory s─ů w rzeczywisto┼Ťci bardziej skomplikowane. ┼╗adna, nawet najbardziej wysublimowana klasyfikacja nie jest w stanie odda─ç z┼éo┼╝ono┼Ťci ludzkich postaw ÔÇô st─ůd te┼╝ wiele os├│b z pewno┼Ťci─ů nie odnajdzie si─Ö w niekt├│rych z tych podzia┼é├│w, uwa┼╝aj─ůc, ┼╝e s─ů gdzie┼Ť pomi─Ödzy lub zupe┼énie poza nimi. Rzecz jednak w tym, ┼╝eby wyj┼Ť─ç poza my┼Ťlenie, w kt├│rym jedynym ÔÇô albo jedynie wa┼╝nym ÔÇô sporem jest konflikt modernist├│w z tradycjonalistami.

Ilustr.: Antek Sieczkowski

Ilustr.: Antek Sieczkowski


Zacznijmy od rzeczy oczywistej, o kt├│rej wypada jednak wspomnie─ç gwoli formalno┼Ťci. Najbardziej popularny i zakorzeniony w sferze publicznej jest sp├│r mi─Ödzy tymi Polakami, kt├│rzy chcieliby, aby nasz kraj pod wzgl─Ödem obyczajowo┼Ťci i stylu ┼╝ycia pod─ů┼╝a┼é szlakiem wytyczonym przez Zach├│d, oraz tymi, kt├│rzy patrz─ů na to, co dzieje si─Ö w pa┼ästwach zachodnich dosy─ç sceptycznie i wol─ů piel─Ögnowa─ç polsko┼Ť─ç oraz tak zwane tradycyjne warto┼Ťci ÔÇô wi─ůzane przez nich najcz─Ö┼Ťciej z okre┼Ťlon─ů wizj─ů katolicyzmu. Gdyby pr├│bowa─ç opisa─ç ten konflikt w mo┼╝liwie neutralny spos├│b, mo┼╝na by go okre┼Ťli─ç jako starcie tradycjonalist├│w z modernistami (cho─ç trzeba pami─Öta─ç, ┼╝e oba te terminy mo┼╝na r├│┼╝nie interpretowa─ç, wi─Öc nie nale┼╝y si─Ö do nich zbytnio przywi─ůzywa─ç). Sami zainteresowani obdarzaj─ů si─Ö nawzajem o wiele bardziej nacechowanymi emocjonalnie zwrotami. Ci pierwsi cz─Östo nazywaj─ů swoich przeciwnik├│w ÔÇ×lemingamiÔÇŁ, ci drudzy odwdzi─Öczaj─ů si─Ö epitetem ÔÇ×ciemnogr├│dÔÇŁ.
Sp├│r ten jest tak popularny, poniewa┼╝ to wok├│┼é niego od wielu ju┼╝ lat toczy si─Ö batalia dw├│ch najwi─Ökszych polskich partii: PO i PiS-u. Zreszt─ů jego wp┼éyw na ┼╝ycie publiczne idzie dalej. Mo┼╝na zaryzykowa─ç tez─Ö, ┼╝e zar├│wno chwilowy sukces politycznej inicjatywy Janusza Palikota, jak i stosunkowa du┼╝a popularno┼Ť─ç intelektualistek i intelektualist├│w takich jak Magdalena ┼Üroda czy Jan Hartman w du┼╝ej mierze maj─ů swoje ┼║r├│d┼éo w┼éa┼Ťnie w tym, ┼╝e starcie ÔÇ×leming├│wÔÇŁ z ÔÇ×ciemnogrodemÔÇŁ zajmuje tak wa┼╝ne miejsce w sferze publicznej. Ca┼éa wymieniona tr├│jka reprezentuje ludzi, kt├│rzy uwa┼╝aj─ů, ┼╝e PO jest zdecydowanie za ma┼éo nowoczesna i robi zbyt wiele ust─Öpstw na rzecz swoich przeciwnik├│w (a czasem wr─Öcz niebezpiecznie si─Ö do nich zbli┼╝a poprzez swoje skrzyd┼éo konserwatywne).
Nie nale┼╝y lekcewa┼╝y─ç zupe┼énie tego sporu i uwa┼╝a─ç go za co┼Ť w rodzaju sprytnej sztuczki, kt├│ra pozwala utrzyma─ç si─Ö dw├│m czo┼éowym partiom na politycznym szczycie. Emocje i podzia┼éy, kt├│re si─Ö za nim kryj─ů, s─ů prawdziwe. Niemniej jednak nie powinni┼Ťmy dopuszcza─ç do sytuacji, gdy wspomniany konflikt zaciemnia trzy inne spory toczone w Polsce.
Po pierwsze, gospodarka
Pierwszym z nich jest sp├│r o gospodarczy kszta┼ét Polski (Unii Europejskiej, ┼Ťwiata). Rozpocz─ů┼é si─Ö on na dobre po wybuchu kryzysu finansowego w 2007 roku i trwa do dzi┼Ť, ostatnio nasili┼é si─Ö przy sprawie pomocy dla Grecji (ÔÇ×niech leniwi Grecy zap┼éac─ů za swoje b┼é─ÖdyÔÇŁ kontra ÔÇ×Grekom trzeba pom├│c, a narzucona im przez instytucje europejskie polityka zaciskania pasa prowadzi ten kraj do upadkuÔÇŁ). Najog├│lniej rzecz ujmuj─ůc, debata toczy si─Ö tutaj mi─Ödzy lud┼║mi o postawach (neo)liberalnych, kt├│rych symbolicznym przedstawicielem jest Leszek Balcerowicz, oraz osobami nastawionymi bardziej pro-socjalnie, z ut─Ösknieniem wypatruj─ůcymi polskiej wersji modelu skandynawskiego. Nie jest to sp├│r, kt├│ry by┼éby zupe┼énie pomijany w sferze publicznej, ale o tym, jak mocno ust─Öpuje on swoj─ů popularno┼Ťci─ů konfliktowi konserwatyst├│w z libera┼éami, najlepiej ┼Ťwiadczy to, ┼╝e nie ukonstytuowa┼é si─Ö wok├│┼é niego powa┼╝ny podzia┼é polityczny (chocia┼╝ powstanie dw├│ch nowych partii: Nowoczesnej Ryszarda Petru jako reprezentanta ÔÇ×neolibera┼é├│wÔÇŁ oraz Partii Razem jako reprezentanta d─ů┼╝e┼ä socjaldemokratycznych ┼Ťwiadczy o pewnej pozytywnej, cho─ç wci─ů┼╝ ma┼éej, zmianie). Spyta kto┼Ť: ÔÇ×Jak to ┬źnie ukonstytuowa┼é si─Ö powa┼╝ny sp├│r polityczny┬╗? Czy PiS nie reprezentuje polski socjalnej, a PO polski (gospodarczo) liberalnej?ÔÇŁ. Dzieje si─Ö tak, ale g┼é├│wnie na p┼éaszczy┼║nie retoryki. Warto pami─Öta─ç, ┼╝e rzekomo socjalistyczny PiS, gdy by┼é u w┼éadzy, na minister finans├│w mianowa┼é ultraliberaln─ů Zyt─Ö Gilowsk─ů, kt├│ra nie zas┼éyn─Ö┼éa z podejmowania decyzji s┼éu┼╝─ůcych najubo┼╝szym warstwom spo┼éecznym. Z kolei PO w sprawie OFE posz┼éo wbrew zaleceniom Leszka Balcerowicza. Wszystko to ┼Ťwiadczy o dw├│ch rzeczach. Po pierwsze, PiS i PO nie traktuj─ů spraw gospodarczych tak do ko┼äca powa┼╝nie. Po drugie, sp├│r tradycjonalist├│w z modernistami nie przek┼éada si─Ö w ┼╝aden spos├│b na sp├│r (neo)libera┼é├│w ze ÔÇ×SkandynawamiÔÇŁ. To znaczy: zaj─Öcie okre┼Ťlonego stanowiska w pierwszym z tych spor├│w w ┼╝aden spos├│b nie determinuje tego, jakie dana osoba ma pogl─ůdy w zwi─ůzku ze sporem drugim. Kto chcia┼éby si─Ö o tym bardzo szybko przekona─ç, niech sobie pos┼éucha pi─ůtkowych dyskusji publicyst├│w w radiu TOK FM. Jak d┼éugo rozmowa dotyczy kolejnego starcia PO z PiS-em Jacek ┼╗akowski, Tomasz Lis, Tomasz Wo┼éek i Wies┼éaw W┼éadyka m├│wi─ů w wi─Ökszo┼Ťci przypadk├│w wsp├│lnym g┼éosem. Gdy dyskusja schodzi na tematy takie jak Syriza, Podemos, kryzys finansowy, Balcerowicz i tak dalej ÔÇô czyli, m├│wi─ůc najkr├│cej, na tematy gospodarcze ÔÇô w studiu od razu zaczyna si─Ö rysowa─ç wyra┼║ny konflikt, w kt├│rym po jednej stronie stoi ┼╗akowski, a po drugiej Wo┼éek z Lisem (W┼éadyka najcz─Ö┼Ťciej lokuje si─Ö gdzie┼Ť po┼Ťrodku).
Po drugie, pi─Ökne cia┼éo i ideologia
Dwa pozosta┼ée spory jak na razie rozpalaj─ů emocje g┼é├│wnie w kr─Ögach akademickich. Tylko od czasu do czasu, przy wyj─ůtkowych okazjach, anga┼╝uj─ů wi─Öksze grono os├│b. Jeden z nich zdaje si─Ö ostatnio wychodzi─ç nie┼Ťmia┼éo na powierzchni─Ö, zacznijmy jednak od tego, kt├│ry nadal znajduje si─Ö na peryferiach g┼é├│wnego nurtu debaty publicznej w Polsce. Pojawi┼é si─Ö na chwil─Ö w trakcie k┼é├│tni, o kt├│rej wi─Ökszo┼Ť─ç czytelnik├│w pewnie us┼éyszy po raz pierwszy, czytaj─ůc ten tekst. W 2014 roku trzy studentki oraz doktorantki socjologii rozpocz─Ö┼éy protest przeciwko organizacji wybor├│w Miss UMK. Spraw─ů zainteresowa┼éy si─Ö nawet ÔÇô aczkolwiek pobie┼╝nie ÔÇô g┼é├│wne media. Magdalena ┼Üroda w felietonie pod tytu┼éem ÔÇ×Miss w mie┼Ťcie RydzykaÔÇŁ zinterpretowa┼éa ca┼éy ten konflikt jako kolejn─ů ods┼éon─Ö bitwy feministek z patriarchaln─ů kultur─ů katolick─ů ÔÇô nie bez powodu jej felieton zaczyna si─Ö i ko┼äczy na Rydzyku. Gdyby jednak polska filozofka przyjrza┼éa si─Ö bli┼╝ej toru┼äskim wydarzeniom, zauwa┼╝y┼éaby, ┼╝e sp├│r o Miss UMK nie rozgrywa┼é si─Ö na linii katolicy (tradycjonali┼Ťci, konserwaty┼Ťci) i feministki (modernistki, libera┼éki). Z jednej bowiem strony protest popar┼éy nie tylko osoby o jawnie feministycznych pogl─ůdach, ale tak┼╝e te kojarzone z obozem konserwatywnym, na przyk┼éad profesor Andrzej Zybertowicz. Z drugiej ÔÇô jednymi z najwi─Ökszych przeciwnik├│w ÔÇ×toru┼äskich feministekÔÇŁ byli nie katolicy, ale ludzie uwa┼╝aj─ůcy si─Ö za post─Öpowc├│w i libera┼é├│w. Niekt├│rzy z nich, co zabawne w kontek┼Ťcie felietonu ┼Ürody, oskar┼╝ali organizatorki protestu o to, ┼╝e realizuj─ů one lini─Ö programow─ů Radia Maryja (na zasadzie, ┼╝e trzeba by─ç katolickim sztywniakiem, ┼╝eby nie docenia─ç pi─Öknego cia┼éa na wybiegu).
Najcz─Ö┼Ťciej u┼╝ywanym argumentem obro┼äc├│w konkursu by┼éo przekonanie, ┼╝e skoro uczestniczki same, dobrowolnie (s┼éowo-klucz nieustaj─ůco powracaj─ůce w ich argumentacji) chc─ů wzi─ů─ç udzia┼é w konkursie, to nikt nie ma prawa im tego zabroni─ç. Osoby popieraj─ůce protest odpowiada┼éy, ┼╝e nawet je┼Ťli dana dziewczyna z ch─Öci─ů uczestniczy w konkursie i odnosi z tego powodu jakie┼Ť korzy┼Ťci, to nie zmienia to faktu, ┼╝e bierze udzia┼é w wydarzeniu, kt├│re mo┼╝e mie─ç negatywny efekt dla innych ludzi: dla wsp├│lnoty uniwersyteckiej, kt├│ra powinna si─Ö kojarzy─ç bardziej z przymiotami intelektu ni┼╝ cia┼éa, oraz dla pozosta┼éych kobiet poprzez utrwalanie wyobra┼╝e┼ä o kobietach, nawet tych przebywaj─ůcych na uniwersytecie, jako przedmiotach seksualnych. Tak naprawd─Ö mieli┼Ťmy wi─Öc w du┼╝ej mierze do czynienia ze sporem, w kt├│rym po jednej stronie stali ci, dla kt├│rych spraw─ů kluczow─ů jest to, czy dane dzia┼éanie jest dobrowolne czy te┼╝ nie, a po drugiej ci, dla kt├│rych dobrowolno┼Ť─ç nie jest wystarczaj─ůcym argumentem, poniewa┼╝ interesuj─ů ich tak┼╝e szersze, spo┼éeczne konsekwencje podejmowania okre┼Ťlonych dzia┼éa┼ä przez jednostki. Dla tych pierwszych protest by┼é pr├│b─ů odg├│rnego narzucenia wolnym ludziom okre┼Ťlonej ideologii. Dla tych drugich taki spos├│b my┼Ťlenia by┼é naiwny, poniewa┼╝ pytanie nie brzmi ÔÇ×czy b─Ödziemy ideologiczni?ÔÇŁ, lecz ÔÇ×jakiego rodzaju ideologi─Ö wybierzemy?ÔÇŁ. Zar├│wno organizowanie, jak i nieorganizowanie wybor├│w jest propagowaniem pewnych postaw ideowych, nie ma tutaj neutralnego gruntu. Znamienne, ┼╝e protest zorganizowa┼éy socjolo┼╝ki, czyli osoby przyzwyczajone do tego, aby postrzega─ç spo┼éecze┼ästwo jako wype┼énione konkurencyjnymi ideologiami, kt├│re wp┼éywaj─ů na dzia┼éania ludzi, nawet wtedy, gdy tym wydaje si─Ö, ┼╝e podejmuj─ů autonomiczne, osobiste i nieistotne dla innych decyzje.
Gdyby kto┼Ť chcia┼é szuka─ç innych spor├│w tego rodzaju, to powinien kierowa─ç swoj─ů uwag─Ö w┼éa┼Ťnie w stron─Ö dyskusji zwi─ůzanych z feminizmem czy te┼╝ tak zwan─ů polityczn─ů poprawno┼Ťci─ů. Problem polega na tym, ┼╝e spory te niemal odruchowo interpretuje si─Ö jako stracie tradycjonalist├│w z modernistami, o czym ┼Ťwiadczy przyk┼éad Magdaleny ┼Ürody. Cz─Östo rzeczywi┼Ťcie tak jest, ale czasem racje rozk┼éadaj─ů si─Ö po innej linii argumentacyjnej i warto by─ç na to uwra┼╝liwionym.
Po trzecie, starcie cywilizacji
Wreszcie sp├│r ostatni. Do tej pory by┼é r├│wnie schowany jak poprzedni, ale ostatnio dosz┼éo do wydarzenia, kt├│re go wyeksponowa┼éo. Chodzi o uchod┼║c├│w i dyskusj─Ö, kt├│ra wok├│┼é nich rozgorza┼éa. Przyjmowa─ç czy nie? Ba─ç si─Ö czy wita─ç z otwartymi r─Ökoma? Raz jeszcze wielu pr├│buje zinterpretowa─ç to jako stracie tradycjonalist├│w z modernistami. Nie jest to zupe┼énie pozbawione sensu. To prawda, ┼╝e najg┼éo┼Ťniejszymi (albo raczej: najwulgarniejszymi) przeciwnikami uchod┼║c├│w s─ů ludzie, kt├│rych mo┼╝na by zaliczy─ç do radykalnego skrzyd┼éa pierwszego ze wspomnianych oboz├│w. M├│wi─ůc dok┼éadniej, chodzi o ludzi, kt├│rzy boj─ů si─Ö islamskiej inwazji na chrze┼Ťcija┼äskie czy katolickie podstawy polskiej to┼╝samo┼Ťci. Nie zmienia to faktu, ┼╝e s─ůdy uchod┼║cosceptyczne wyg┼éaszaj─ů tak┼╝e niekt├│rzy spo┼Ťr├│d tych, kt├│rzy uwa┼╝aj─ů si─Ö za reprezentant├│w bardziej laickiej i liberalnej cz─Ö┼Ťci polskiego spo┼éecze┼ästwa. Uzasadnienie w ich przypadku jest odrobin─Ö inne. Oni r├│wnie┼╝ obawiaj─ů si─Ö islamizacji, przy czym dla nich jest ona zagro┼╝eniem nie tyle dla katolicyzmu, co dla ┼Ťwieckiego pa┼ästwa, kt├│re z takim trudem udaje si─Ö w ich mniemaniu w Polsce powoli wprowadza─ç. Jednych i drugich ┼é─ůczy przekonanie, ┼╝e mamy do czynienia ÔÇô by pos┼éu┼╝y─ç si─Ö s┼éynnym sformu┼éowaniem Samuela Huntingtona ÔÇô ze zderzeniem cywilizacji. Muzu┼émanie jawi─ů im si─Ö jako ludzie tak bardzo odr─Öbni kulturowo, ┼╝e a┼╝ nieb─Öd─ůcy w stanie pokojowo zasymilowa─ç si─Ö w naszym spo┼éecze┼ästwie. Po drugiej stronie barykady znajduj─ů si─Ö za┼Ť ci, kt├│rzy s─ůdz─ů, ┼╝e owo zderzenie cywilizacji jest mitem. Osoby takie s─ů przekonane, ┼╝e niepokoje zwi─ůzane z islamizacj─ů Polski (czy, szerzej, Europy) bior─ů si─Ö ze stereotypowych wyobra┼╝e┼ä na temat spo┼éecze┼ästwa muzu┼éma┼äskiego ÔÇô wyobra┼╝e┼ä, wedle kt├│rych muzu┼émanie stanowi─ů jednolit─ů mas─Ö, w kt├│rej co drugi jest albo terroryst─ů, albo potencjalnym terroryst─ů, za┼Ť reszta cichymi sprzymierze┼äcami ataku na warto┼Ťci zachodniego ┼Ťwiata. W tej grupie znajduj─ů si─Ö nie tylko, jak ich nazwa┼éem, moderni┼Ťci czy lewicowcy, ale tak┼╝e, cho─ç by─ç mo┼╝e niekt├│rym trudno w to uwierzy─ç, tak┼╝e cz─Ö┼Ť─ç katolik├│w.
***
Oczywi┼Ťcie wszystkie wymienione spory s─ů w rzeczywisto┼Ťci bardziej skomplikowane. ┼╗adna, nawet najbardziej wysublimowana klasyfikacja nie jest w stanie odda─ç z┼éo┼╝ono┼Ťci ludzkich postaw ÔÇô st─ůd te┼╝ wiele os├│b z pewno┼Ťci─ů nie odnajdzie si─Ö w niekt├│rych z tych podzia┼é├│w, uwa┼╝aj─ůc, ┼╝e s─ů gdzie┼Ť pomi─Ödzy lub zupe┼énie poza nimi. Rzecz jednak w tym, ┼╝eby wyj┼Ť─ç poza my┼Ťlenie, w kt├│rym jedynym ÔÇô albo jedynie wa┼╝nym ÔÇô sporem jest konflikt modernist├│w z tradycjonalistami. Wiele os├│b pr├│buje nas przekona─ç, ┼╝e tak w┼éa┼Ťnie jest. Nawet gdy trafiaj─ů na kt├│ry┼Ť z trzech pozosta┼éych spor├│w, to staraj─ů si─Ö go zinterpretowa─ç w taki spos├│b, aby wpisywa┼é si─Ö w stare, dobrze znane ramy, w kt├│rych nowocze┼Ťni obywatele zmagaj─ů si─Ö z ciemnogrodem albo ÔÇô je┼Ťli stoicie po przeciwnej stronie barykady ÔÇô prawdziwi Polacy walcz─ů z lemingami zmanipulowanymi przez osoby pozbawione patriotycznych uczu─ç. By─ç mo┼╝e jest to wygodne dla czo┼éowych partii, a tak┼╝e niekt├│rych publicyst├│w, kt├│rzy dobrze czuj─ů si─Ö w tej swojskiej grze, w kt├│rej role zosta┼éy dawno rozdane, ale wp┼éywa negatywnie na pr├│by zrozumienia, z jakimi problemami zmaga si─Ö Polska i jej obywatele.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś