Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Majd: Moje pisarstwo to obserwacja

Z Hoomanem Majdem rozmawia Jakub Szymczak. Tekst jest przedrukiem z bloga autora. Bardzo dzi臋kujemy Panu Jakubowi Szymczakowi za wol臋 opublikowania go na naszych 艂amach.
JAKUB SZYMCZAK: Jak si臋 ma Khash?

HOOMAN MAJD: Dobrze, bardzo dobrze, dzi臋kuj臋!
Ile ma ju偶 lat?
To ju偶 pi臋膰 lat. Dzieci dzisiaj wiedz膮 wszystko o elektronice. On umie na przyk艂ad u偶ywa膰 Face Time, za ka偶dym razem, gdy 艂apie iPada mamy, rozmawiamy przez Face Time. Generalnie ma si臋 bardzo dobrze, dzi臋kuj臋, 偶e pytasz!
Czy m贸wi po persku?
Nie, ale troch臋 ju偶 rozumie, a od zesz艂ego roku wysy艂amy go do szko艂y j臋zyka farsi.
Powiedzia艂e艣 farsi 鈥撀爅ak powinno si臋 wed艂ug Ciebie m贸wi膰 鈥撀爁arsi czy perski?
Och, to temat wielu dyskusji, niekt贸rzy Ira艅czycy nie lubi膮 s艂owa perski. Tradycyjnie by艂 to perski, ale to s艂owo pochodzi od Persji. Ja nie mam 偶adnego problemu z Persj膮, sam cz臋sto u偶ywam tego s艂owa. U偶ywam 鈥瀎arsi鈥 i 鈥瀙erski鈥 zamiennie. Ale w Ameryce farsi sta艂o si臋 du偶o bardziej popularnym s艂owem. W Europie u偶ywacie raczej 鈥瀙erski鈥, prawda?
Tak, w j臋zyku polskim m贸wimy j臋zyk perski.
No tak. Popularno艣膰 s艂owa farsi poza Iranem to chyba wp艂yw ameryka艅skich Ira艅czyk贸w 鈥撀爓 Stanach wsz臋dzie u偶ywa si臋 s艂owa farsi, nawet w oficjalnych dokumentach Departamentu Stanu. Departament Stanu utworzy艂 nawet wirtualn膮 ambasad臋, poniewa偶 oczywi艣cie ta w艂a艣ciwa nie istnieje 鈥撀爊azywa si臋 ona 鈥濽SA w farsi鈥, wi臋c nawet tutaj u偶ywa si臋 tego s艂owa. W ka偶dym razie dla mnie nie ma to wi臋kszego znaczenia. Niekt贸rzy Ira艅czycy si臋 obra偶aj膮, uwa偶aj膮, 偶e farsi to arabskie s艂owo i tak dalej.
A czy ty m贸wisz po persku?
Tak, ca艂kiem nie藕le, poniewa偶 gdy dorasta艂em, moi rodzice rozmawiali po persku w domu.
Czyli jeste艣 dwuj臋zyczny?
Nie do ko艅ca. Gdy by艂em ma艂ym dzieckiem, du偶o rozumia艂em, ale w艂a艣ciwie sam si臋 nim nie pos艂ugiwa艂em. Wcze艣nie wyprowadzili艣my si臋 z Iranu i jako dziecko by艂em pod wp艂ywem przede wszystkim j臋zyka angielskiego. Wszystkie szko艂y, do kt贸rych chodzi艂em, by艂y ameryka艅skie lub brytyjskie. Ca艂膮 wiedz臋 poch艂ania艂em po angielsku. Z kolei perski i ca艂a perska kultura to tylko dom, ojca zwykle nie by艂o, zawsze by艂 zaj臋ty, nie odgrywa艂 zbyt du偶ej roli w wychowaniu, wi臋c mama m贸wi艂a do mnie po persku, chocia偶 tata te偶 si臋 tak zwraca艂 do mnie i do brata. Gdy m贸wili艣my do nich po angielsku, oni odpowiadali nam po persku. Wi臋c rozumieli艣my perski ca艂kowicie. Swobodne m贸wienie zabra艂o troch臋 czasu. Po kilku latach po prostu zacz臋li艣my im odpowiada膰 po persku. Dopiero gdy by艂em na studiach, gdy mia艂em pierwszych ira艅skich znajomych, zacz膮艂em sam si臋 tym interesowa膰, uczy膰 si臋 alfabetu. By艂em bardzo zainteresowany Iranem, chcia艂em wr贸ci膰. M贸j brat i siostra tego nie maj膮.
Wi臋c gdy jedziesz do Iranu, swobodnie porozumiewasz si臋 po persku?
Tak, zdecydowanie. Mo偶e si臋 zdarzy膰, 偶e czasem wtr膮c臋 gdzie艣 angielski. Staram si臋 jednak tego nie robi膰. Generalnie jestem wyj膮tkowym przypadkiem. Wi臋kszo艣膰 Ira艅czyk贸w z mojego pokolenia, kt贸rzy mieszkaj膮 za granic膮, dorasta艂a w Iranie i wyjecha艂a po rewolucji. Ira艅czycy tacy jak ja, kt贸rzy zawsze mieszkali poza granicami Iranu, nie s膮 liczni. Przed rewolucj膮 w艂a艣ciwie nie by艂o emigracji. To by艂 wyj膮tek 鈥撀爇to艣 by艂 doktorem, dyplomat膮 i jego praca wi膮za艂a si臋 z wyjazdem. Wi臋c je偶eli kto艣 w moim wieku w Iranie m贸wi s艂abym perskim, z angielskim akcentem, ludzie zak艂adaj膮, 偶e taka osoba chce si臋 popisa膰 tym, jaka jest zwesternizowana. Ja bardzo nie lubi臋 sprawia膰 takiego wra偶enia. Mo偶e to g艂upie, ale zawsze bardzo si臋 staram by膰 tak p艂ynnym, jak tylko si臋 da. Ale czasami, po艣r贸d os贸b kt贸re znam, w艣r贸d ludzi z kr臋g贸w rz膮dowych,聽po艣r贸d tych, kt贸rzy znaj膮 moj膮 histori臋, nie staram si臋 a偶 tak bardzo, wtr膮c臋 czasem zdanie po angielsku. Ale zwyk艂e sprawy 鈥撀爏klep, taks贸wka, autobus 鈥撀爖ero angielskiego. Chocia偶 m贸j znajomy powiedzia艂 mi, 偶e to nie ma wi臋kszego sensu 鈥撀爅ego zdaniem sam spos贸b, w jaki si臋 ubieram i w jaki chodz臋 po ulicy, natychmiast zdradza, 偶e w Iranie nie mieszkam.
Czy w momencie, kiedy piszesz, my艣lisz o swoim czytelniku?
To bardzo dobre pytanie! Czy mysl臋 o czytelniku?
Pytam, poniewa偶 z lektury twoich ksi膮偶ek odnosz臋 wra偶enie, 偶e piszesz przede wszystkim dla Amerykan贸w 鈥撀爇a偶de por贸wnanie odnosi si臋 do Los Angeles, Nowego Jorku, San Francisco…
Tak, masz racj臋. Gdy pisz臋, my艣l臋 o czytelniku jako o kim艣 podobnym do mnie, a ludzie, kt贸rzy s膮 do mnie podobni, nie s膮 Ira艅czykami 鈥撀爈udzie do mnie podobni to Amerykanie. Mam w sobie ira艅sk膮 kultur臋, ale zdecydowanie wi臋kszy wp艂yw ma na mnie kultura ameryka艅ska. W tym momencie, bez 偶adnych przerw, 偶yj臋 ju偶 w Stanach czterdzie艣ci dwa lata. Moje do艣wiadczenie kulturowe 鈥撀燿o艣wiadczenie, a nie kr膮g kulturowy, z kt贸rego pochodz臋 鈥撀爅est ameryka艅skie. Mam oczywi艣cie ira艅sk膮 rodzin臋 i przyjaci贸艂, ale jednak wi臋kszo艣膰 moich przyjaci贸艂 z ca艂ego 偶ycia to Amerykanie. Literatur臋 zawsze czyta艂em po angielsku 鈥撀燾zyta艂em ameryka艅skich, brytyjskich autor贸w. Czyta艂em tak偶e Polak贸w, ale oczywi艣cie po angielsku.
Kapu艣ci艅ski?
Kapu艣ci艅ski, oczywi艣cie. Conrad! Czyta艂em go w oryginale, poniewa偶 pisa艂 po angielsku.
Raczej nie my艣limy o Conradzie jako o Polaku.
W艂a艣ciwie to by艂 Polakiem, stuprocentowym. No tak, ale pisa艂 po angielsku, bo mieszka艂 w Londynie. W ka偶dym razie zmierza艂em do tego, 偶e pisz膮c, my艣l臋 przede wszystkim o Amerykanach. Do pewnego stopnia r贸wnie偶 o ludziach poza Iranem, nie tylko Amerykanach 鈥撀爓 nadziei, 偶e kto艣, kto b臋dzie t臋 ksi膮偶k臋 przek艂ada艂, zamieni m贸j ameryka艅ski g艂os na g艂os polski, szwedzki czy holenderski. Oczekuj臋 od t艂umacza, 偶e prze艂o偶y ksi膮偶k臋 w ten spos贸b, aby by艂a zrozumia艂a dla Polak贸w czy Szwed贸w. Nie chodzi oczywi艣cie o to, 偶eby zamienia膰 odwo艂ania kulturowe z ameryka艅skich na polskie 鈥撀爇ultura ameryka艅ska dzi臋ki filmom i tak dalej jest dobrze rozumiana na ca艂ym 艣wiecie, nie u偶ywam raczej odwo艂a艅 do czego艣 na tyle prowincjonalnego, aby nale偶a艂o to zmieni膰 w co艣 innego, po to 偶eby por贸wnanie by艂o zrozumia艂e w innym kraju.
A czy wydaje ci si臋, 偶e tw贸j czytelnik si臋 zmieni艂 od wydania pierwszej ksi膮偶ki?
Tak, wydaje mi si臋, 偶e tak. Mia艂em szcz臋艣cie, gdy wysz艂a moja pierwsza ksi膮偶ka, zdoby艂a ona du偶膮 popularno艣膰. By艂y oczywi艣cie wcze艣niej ksi膮偶ki o Iranie, wiele z nich bardzo dobrych. Jednak ja zrobi艂em to w spos贸b bardzo nieakademicki. W艂a艣ciwie nawet nie do ko艅ca by艂o to dziennikarstwo. To by艂o przede wszystkim spisanie do艣wiadcze艅 kogo艣, kto rozumie Iran od 艣rodka i z perspektywy obcokrajowca. Nie tak jak Kapu艣ci艅ski, kt贸ry jest fantastyczny, jednak on zawsze by艂 tym obcym. I obserwacje z zewn膮trz s膮 wa偶ne, bo pozwalaj膮 widzie膰 rzeczy, kt贸rych osoba pochodz膮ca z danego kraju mo偶e nie zauwa偶y膰. Ale niecz臋sto si臋 zdarza, 偶eby kto艣 by艂 jednocze艣nie r贸wnie uprawniony do obserwacji z zewn膮trz i tych z perspektywy obcego. Przecie偶 to brzmi jak oksymoron. Ale wydaje mi si臋, 偶e to w艂a艣nie uda艂o mi si臋 osi膮gn膮膰, potwierdzi艂y to recenzje. To by艂y pocz膮tki pr贸b zauwa偶enia, 偶e Iran to nie tylko pr贸by zaprzeczenia Holokaustowi, bro艅 nuklearna, szyickie boj贸wki i stra偶nicy rewolucji. Iran stawa艂 si臋 coraz wa偶niejszy po wojnie w Iraku. Przed 2003 rokiem zdecydowana wi臋kszo艣膰 Amerykan贸w i wydaje mi si臋, 偶e r贸wnie偶 Europejczyk贸w, w og贸le nie my艣la艂a o Iranie. My艣leli o Iranie w 1979, w trakcie rewolucji, w trakcie kryzysu zak艂adnik贸w. I nagle pojawia si臋 wielka luka. Nawet w trakcie wojny Iraku z Iranem, gdy gin臋艂y tysi膮ce m臋偶czyzn, bardzo trudno by艂o zmusi膰 media, aby zainteresowa艂y si臋 Iranem. Nikogo to nie interesowa艂o. Czasami kto艣 co艣 napisa艂 w New York Times lub w Guardianie w Anglii, jestem pewien, 偶e polska prasa r贸wnie偶 o tym pisa艂a przed upadkiem Muru Berli艅skiego, ale ludzi to raczej nie przejmowa艂o. Pojawia si臋 ta luka, kiedy to Iran nikogo nie obchodzi. Kiedy prezydent Chatami zosta艂 wybrany w 1997 roku, pojawi艂o si臋 troch臋 zainteresowania, ale i to szybko znik艂o. Nic si臋 nie dzieje. Potem 鈥撀11 wrze艣nia.
Lata 90. to w ko艅cu Europa 鈥撀爑padek Zwi膮zku Radzieckiego, koniec Zimnej Wojny, komunizmu.
Zdecydowanie! Przecie偶 to by艂a olbrzymia zmiana w 偶yciach milion贸w ludzi. Nikt nie koncentrowa艂 si臋 wtedy na Bliskim Wschodzie.
Kuwejt?
No tak, inwazja Saddama na Kuwejt 鈥撀爌ierwsza Wojna w Zatoce. Nie by艂o te偶 zbyt wielkiego post臋pu w dialogu palesty艅sko鈥搃zraelskim. To wszystko w bardzo ograniczonym zakresie mia艂o wp艂yw na opini臋 publiczn膮, a ju偶 na pewno nie na opini臋 ameryka艅sk膮. Kiedy wydarzy艂 si臋 11 wrze艣nia,, Amerykanie doszli do wniosku, 偶e wszystko, co wywodzi si臋 z Bliskiego Wschodu, jest albo z艂em, albo i tak wp艂ynie na nich negatywnie. Wi臋c nagle zacz臋li oni zauwa偶a膰 r贸偶nice pomi臋dzy szyitami i sunnitami, nagle dowiedzieli si臋, czym jest Al-Kaida i Afganistan.
Wida膰 tu analogi臋 z tym, co dzieje si臋 dzi艣 w Europie, z kryzysem uchod藕czym. Ca艂a Europa zaczyna o islamie rozmawia膰, ludzie czytaj膮 o muzu艂manach i wyci膮gaj膮 r贸偶ne wnioski, cz臋sto niestety b艂臋dne.
No tak, tak si臋 dzieje, je偶eli co艣 zaczyna dotyczy膰 ciebie bezpo艣rednio albo przynajmniej tak ci si臋 wydaje. W Ameryce cz臋sto zwraca si臋 uwag臋 na to, 偶e szanse bycia zabitym przez terroryst臋 w USA s膮 du偶o, du偶o mniejsze ni偶 szanse, 偶e zastrzeli ci臋 tw贸j s膮siad. Terroryzm zawiera w sobie strach. Inwazja kulturowa to kolejna rzecz, kt贸rej ludzie si臋 boj膮. Nie do ko艅ca wiem, jak to wygl膮da w Polsce, ale na pewno w innych europejskich krajach ludzie bardzo si臋 tego boj膮.
Cz臋sto nie wiedz膮c w艂a艣ciwie nic o islamie, kt贸rego si臋 tak boj膮.
Zgadza si臋. W Ameryce nie mamy a偶 takiego problemu ze strachem, przede wszystkim dlatego, 偶e USA jest stabilne i jest takie od ponad dwustu lat. Sprawdza si臋 zasada, kt贸ra pozwala wch艂ania膰 wszelkie kultury. Pozwalamy ludziom zatrzyma膰 swoje zwyczaje, dop贸ki nie narzucaj膮 ich innym. Europa tego nie ma, to homogeniczne spo艂eczno艣ci.
Nie tylko. Wielka Brytania jest pod tym wzgl臋dem troch臋 jak USA.
Ale od bardzo niedawna, od dziesi臋ciu, dwudziestu lat. Gdy chodzi艂em tam do szko艂y 艣redniej, wcale tak nie by艂o. W tym wyj膮tkowym przypadku Wielkiej Brytanii (prawie wyj膮tkowym, Francja jest tutaj podobna) chodzi艂o przede wszystkim o kolonie. Importowali pracownik贸w z Karaib贸w, Indii, Pakistanu 鈥撀爄ch dzieci tam doros艂y, sta艂y si臋 Anglikami. Trzeba odda膰 Anglikom sprawiedliwo艣膰, 偶e pozwolili tym dzieciom mie膰 takie same szanse jak bia艂ym. Oczywi艣cie, znajd膮 si臋 i tacy, kt贸rzy to podwa偶膮. We Francji 鈥撀爂dzie mamy przede wszystkim ludzi z P贸艂nocnej Afryki 鈥撀爊igdy nie dano takich mo偶liwo艣ci. Wsadzono ich w osiedla na przedmie艣ciach 鈥撀爊ie wiem, jak to nazwa膰, mo偶esz to nazwa膰 rasizmem. Je偶eli masz na imi臋 Muhammad we Francji, nie b臋dziesz mia艂 takich samych mo偶liwo艣ci, jak je艣li twoje imi臋 to Fredric czy co艣 takiego. W Anglii to si臋 zmieni艂o. W ka偶dym razie zmiany w strukturach spo艂ecze艅stw europejskich s膮 jeszcze bardzo 艣wie偶e.
Polska jest jednak najbardziej homogenicznym z kraj贸w Unii Europejskiej.
Tak mi si臋 wydawa艂o, chod藕 nie wiedzia艂em, 偶e to w艂a艣nie Polska jest tu pierwsza. Polska ma siln膮 kultur臋 i histori臋, a czasem i wielk膮 histori臋. Ludzie jednak wci膮偶 s膮 istotami plemiennymi 鈥撀爇iedy kto艣 z innego plemienia chce do艂膮czy膰 do twojego plemienia, co艣 zgrzyta. Swoj膮 drog膮 Ira艅czycy wcale nie s膮 od tego wolni 鈥撀爌odczas wojny w Afganistanie, kt贸r膮 rozpocz臋li Sowieci w latach 80., wi臋kszo艣膰 afga艅skich uchod藕c贸w znalaz艂a si臋 w Iranie. W艂a艣ciwie mamy miliony Afga艅czyk贸w w Iranie. Oczywi艣cie nie dostali oni obywatelstwa, w wielu przypadkach nie mog膮 posy艂a膰 dzieci do szk贸艂. Zostali potraktowani bardzo 藕le, a s膮 nam bliscy kulturowo 鈥撀爅臋zyk w Afganistanie jest w艂a艣ciwie taki sam jak j臋zyk perski. Ale Ira艅czycy nie potrafi膮 ich zaakceptowa膰.
Kurdowie w Iranie opowiadali mi te偶, jak 藕le byli traktowani przez rz膮d w Teheranie, szczeg贸lnie w latach 90.
No tak, zn贸w 鈥撀爄nne plemi臋! Albo Arabowie na po艂udniu. Absolutnie nie czuj膮 si臋 mile widziani przez reszt臋 spo艂ecze艅stwa. Chocia偶 czyni si臋 r贸偶ne starania, r贸偶ne rz膮dy podejmuj膮 dzia艂ania w tym obszarze. Szach bardzo si臋 stara艂, jednak nie wiele z tego wysz艂o. Turcy Kurd贸w prze艣ladowali, a szach si臋 nimi martwi艂. Arabom te偶 nie robi艂 krzywdy. Republika Islamska nie by艂a ju偶 taka subtelna wobec Arab贸w. Chocia偶 to te偶 si臋 zmienia, zdarzaj膮 si臋 Arabowie na wysokich stanowiskach w administracji rz膮dowej.
Wr贸膰my do ksi膮偶ek. Powiedzia艂e艣 ju偶, 偶e pisz膮c ksi膮偶ki nie jeste艣 dziennikarzem. Jak by艣 si臋 w takim razie opisa艂?
Opisa艂bym siebie po prostu jako osob臋, kt贸ra lubi obserwowa膰. Nie 偶ebym nie lubi艂 dziennikarstwa, cz臋sto dziennikarzem jestem. Ale nie chc臋 siebie szufladkowa膰. Moje ksi膮偶ki s膮 po cz臋艣ci dziennikarskie. Maj膮 te偶 co艣 ze wspomnie艅, biografii. Czasem te偶 s膮 jak literatura podr贸偶nicza. Dlatego gdy pisz臋, nie zastanawiam si臋, czy jestem dziennikarzem. Druga ksi膮偶ka ma bardzo du偶o z analizy politycznej. Niekt贸rzy czytelnicy m贸wili mi te偶, 偶e s膮 fragmenty, kt贸re czyta si臋 w艂a艣ciwie jak powie艣膰. Wi臋c moje pisarstwo to po prostu obserwacja. M贸wi臋 oczywi艣cie o sobie, 偶e jestem pisarzem, poniewa偶 pisz臋. Pisz臋 nawet beletrystyk臋, publikowa艂em opowiadania. Nie opublikowa艂em jeszcze powie艣ci, ale moja kolejna ksi膮偶ka b臋dzie powie艣ci膮, je偶eli uda mi si臋 j膮 sko艅czy膰. Nie uwa偶am, 偶ebym w przypadku moich dotychczasowych ksi膮偶ek robi艂 co艣 innego, gdy tworz臋 fikcyjne wydarzenia, przecie偶 w obu przypadkach opowiadam histori臋. Historie, kt贸re akurat s膮 prawdziwe. M贸j styl nie zmienia si臋 w przypadku fikcji. Nie staram si臋 ubarwia膰 rzeczywisto艣ci, jednak czasem rzeczywisto艣膰 jest r贸wnie fascynuj膮ca jak fikcja 鈥撀爅e偶eli nie bardziej!
O czym w takim razie b臋dzie pierwsza powie艣膰 Hoomana Majda?
B臋dzie to鈥 To mo偶e si臋 zmieni膰, nie wiem jeszcze dok艂adnie. W tej chwili jest bardzo polityczna. Nie tylko o Iranie, o ca艂ym 艣wiecie. Iran, Ameryka, Europa. G艂贸wne postaci to jednak Ira艅czycy. Znajdzie si臋 tam wiele z wydarze艅 ostatnich lat i moich osobistych do艣wiadcze艅 z polityk膮.
Jad膮c do Iranu na rok z rodzin膮, wiedzia艂e艣, 偶e napiszesz o tym ksi膮偶k臋?
O tak! Nie umia艂em wyobrazi膰 sobie niepisania ksi膮偶ki. Po prostu nie widzia艂em takiej mo偶liwo艣ci, maj膮c w pami臋ci to, 偶e napisa艂em ju偶 dwie ksi膮偶ki o Iranie. By膰 mo偶e nie pisa艂bym ksi膮偶ki, gdyby pozwolono mi uprawia膰 dziennikarstwo. B臋d膮c na miejscu, dosta艂em wiele propozycji od r贸偶nych gazet, jednak by艂em zmuszony wszystkie odrzuca膰. Gdybym je napisa艂, by膰 mo偶e nie powsta艂aby ksi膮偶ka, poniewa偶 wszystko zosta艂oby ju偶 powiedziane. W ca艂ej tej sytuacji jad膮c tam, wiedzia艂em, 偶e powstanie ksi膮偶ka, ale nie wiedzia艂em, co to dok艂adnie b臋dzie, nie pisa艂em, b臋d膮c na miejscu. Ca艂膮 ksi膮偶k臋 napisa艂em po powrocie do Nowego Jorku. Oczywi艣cie robi艂em r贸偶ne notatki. Nigdy wcze艣niej nie s膮dzi艂em, 偶e moje wspomnienia mog膮 mie膰 jakie艣 znaczenie, ale chcia艂em w ksi膮偶ce umie艣ci膰 swoje do艣wiadczenia, a tak偶e odczucia, jakie mn膮 targa艂y. One nie musz膮 mie膰 a偶 takiego znaczenia w Polsce, jednak mog膮 by膰 wa偶ne dla Polak贸w mieszkaj膮cych w Stanach, przynajmniej dla niekt贸rych, poniewa偶 poruszam tam temat domu, miejsca pochodzenia. Stany to chyba najbardziej otwarte na nowych przybysz贸w pa艅stwo na 艣wiecie. Przecie偶 to kraj, gdzie prezydent nazywa si臋 Barack Hussein Obama. Nawet w latach 70. rz膮dowy doradca do spraw bezpiecze艅stwa nazywa艂 si臋 Zbigniew Brzezi艅ski. Mieszka艂em jaki艣 czas na Greenpoincie w Chicago, by艂em dos艂ownie otoczony Polakami. Id膮c do parku, mo偶na by艂o us艂ysze膰 wiele rozm贸w po polsku. Koncepcja domu, kt贸r膮 poruszam, mo偶e nie by膰 zbyt istotna dla wnuk贸w, prawnuk贸w polskich imigrant贸w, jednak gdy zaczynaj膮 oni podr贸偶owa膰 do kraju swojego pochodzenia, podr贸偶uj膮 tam i z powrotem, mog膮 zacz膮膰 si臋 zastanawia膰:聽kim ja jestem, gdzie najbardziej pasuj臋? Ira艅czycy nigdy nie mieli swojego Greenpointu. Najbli偶ej jest do tego w Los Angeles. Mo偶na tam znale藕膰 nieco ira艅skich restauracji, klub贸w. Ale nawet tam ta spo艂eczno艣膰 jest rozproszona. Polskie dziecko, kt贸re dorasta na Greenpoincie, b臋dzie w sobie czu艂o polsko艣膰, ale b臋dzie to polsko艣膰 Greenpointu, zupe艂nie inna od polsko艣ci ludzi z Warszawy czy Krakowa. Ira艅czyk, Afga艅czyk czy nawet Syryjczyk czego艣 takiego nie do艣wiadczy. B臋dzie si臋 czu艂 albo Amerykaninem, albo b臋dzie t臋skni艂 za domem, czy te偶 za domem swoich rodzic贸w. To kolejna rzecz, kt贸rej chcia艂em dokona膰 za pomoc膮 tej ksi膮偶ki dla siebie i dla mojego pokolenia. Gdzie my przynale偶ymy, gdzie ja przynale偶臋? Wydaje mi si臋, 偶e jest to co艣, co mo偶e zainteresowa膰 czytelnika, kt贸ry Ira艅czykiem nie jest, ale zna kogo艣, kto ma podobne do艣wiadczenia lub te偶 jego korzenie si臋gaj膮 gdzie艣 鈥撀爐u znowu odwo艂anie do Amerykan贸w 鈥撀燿aleko poza Ameryk臋, jednak nie zastanawia艂 si臋 nad tym wcze艣niej. Zn贸w wracamy do plemienno艣ci 鈥撀燽y膰 mo偶e poczucie przynale偶no艣ci do tego plemienia wci膮偶 w nim tkwi?
W ksi膮偶ce poznajemy przede wszystkim ludzi z klasy 艣redniej i z klasy rz膮dz膮cej. Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e to wynika z twoich powi膮za艅 rodzinnych i spo艂ecznych, takie by艂o twoje do艣wiadczenie, jednak czy nie czu艂e艣 potrzeby opisania r贸wnie偶 do艣wiadcze艅 ni偶szych klas, kt贸re s膮 chyba najbardziej liczn膮 klas膮 spo艂eczn膮 w Iranie?
Nie wiem, czy najbardziej, na pewno klasa 艣rednia jest dzi艣 w Iranie bardzo liczna! Sp贸jrz chocia偶by na Teheran. W por贸wnaniu do wi臋kszo艣ci kraj贸w rozwijaj膮cych si臋 Iran ma naprawd臋 du偶膮 klas臋 艣redni膮. W Isfahanie, w innych miastach te偶 to wida膰, restauracje, kawiarnie s膮 pe艂ne, a ludzie wydaj膮 trzy dolary na cappuccino 鈥撀爊ie m贸wi臋 o bogatych, to studenci! Zdarzaj膮 si臋 jednak w ksi膮偶ce ludzie z klasy robotniczej, o kt贸rych wspominam. Wydaje mi si臋, 偶e by艂oby to nieszczere, gdybym szuka艂 tych ludzi i prezentowa艂 postaw臋 鈥瀐ej, chcia艂bym ci臋 zrozumie膰鈥. Z reszt膮 wtedy by艂oby to czyste dziennikarstwo. W mojej pierwszej ksi膮偶ce m贸wi臋 o biedniejszym, po艂udniowym Teheranie i spotkaniach z lud藕mi z tamtego 艣wiata, 艣wiata robotnik贸w. Nie chc臋 pisa膰, 偶e biedni s膮 tacy i tacy, nie jest to moje zadanie. Oczywi艣cie cz臋艣膰 tego 艣wiata znajduje si臋 w ksi膮偶ce, tak jak ch艂opiec sprzedaj膮cy karteczki z wersami z Koranu na placu Tajrish, nie da si臋 tego pomin膮膰, to cz臋艣膰 艣wiata, kt贸ry widz臋. Iran to te偶 nie Indie, gdzie tury艣ci podr贸偶uj膮, aby ogl膮da膰 slumsy. Trudno znale藕膰 w Iranie ten rodzaj biedy. Chc臋 wi臋c zaznaczy膰, 偶e istniej膮, ale nie pr贸buj臋 udawa膰, 偶e ich znam, to by by艂o sztuczne. Mia艂bym pr贸bowa膰 wprosi膰 si臋 do ich domu? To brzmi jak jaki艣 kulturowy imperializm, co艣, czego nie lubi臋 robi膰. Wychodz膮c z imprezy na p贸艂nocy Teheranu, widz臋 biedniejszych i nie chc臋 udawa膰, 偶e nie istniej膮, dlatego o nich wspominam, natomiast nie chc臋 zak艂ada膰, 偶e umiem ci powiedzie膰, jakie s膮 ich 偶ycia.
Moje kolejne wra偶enie z lektury 鈥濵inisterstwa鈥︹ by艂o takie, 偶e poza tym, co znalaz艂o si臋 w ksi膮偶ce, jest jeszcze bardzo du偶o przestrzeni, historii nieopowiedzianych, wydarzaj膮cych si臋 poza narracj膮. Czy by艂y jakie艣 w膮tki, kt贸re chcia艂e艣 poruszy膰, ale z jakich艣 powod贸w nie mog艂e艣? Albo kt贸re lubi艂e艣, ale zdecydowa艂e艣 si臋 je odstawi膰?
Oczywi艣cie jest wiele historii, kt贸rych w ksi膮偶ce nie ma, natomiast narracja jest prowadzona w bardzo liniowy spos贸b od pocz膮tku do ko艅ca i wydaje mi si臋, 偶e opisa艂em wszystko, co opisa膰 chcia艂em. Oczywi艣cie nie chcia艂em te偶, 偶eby ksi膮偶ka mia艂a sze艣膰set stron, chcia艂em, 偶eby by艂a 艂atwa do przeczytania. Jest mn贸stwo ma艂ych szczeg贸艂贸w, ale nie ma niczego, co chcia艂em, aby si臋 w ksi膮偶ce znalaz艂o, a ostatecznie w niej nie wyl膮dowa艂o.
Masz swoje ulubione miejsca w Teheranie?
Teheran to nie jest najwspanialsze miejsce na 艣wiecie. Przede wszystkim jest ogromny.
Jednak mieszkaj膮c gdzie艣 przez rok, musisz mie膰 miejsca poza swoim domem, gdzie lubisz sp臋dza膰 czas.
No tak, jest jeden park z kawiarni膮, znajduj膮cy si臋 na zboczu wzniesienia, Khashowi si臋 tam podoba艂o, wi臋c sp臋dzali艣my w nim du偶o czasu. Bardzo lubi艂em te偶 Muzeum Kinematografii na p贸艂nocy, to pi臋kny budynek w pi臋knej okolicy. Tak偶e jeden dom znajomego, r贸wnie偶 na p贸艂nocy, bardzo du偶y, z ogrodem i kortem tenisowym, to dosy膰 bogaci ludzie i uda艂o im si臋 utrzyma膰 dom na w艂asno艣膰 po rewolucji. W pewien dziwny spos贸b moim ulubionym miejscem by艂 chyba dom mojego przyjaciela Khosrou, kt贸ry znajduje si臋 w 艣r贸dmie艣ciu, jednak w okolicy jest sporo starego budownictwa. W poprzednich latach, gdy je藕dzi艂em do Teheranu jako dziennikarz lub pisz膮c inne ksi膮偶ki, sp臋dza艂em tam ca艂e lato, mam te偶 dobre wspomnienia zwi膮zane z t膮 okolic膮, poniewa偶 to tutaj mieszkali moi dziadkowie. Kiedy艣 to by艂a pi臋kna, szykowna okolica, teraz ma艂o kto chce tam przebywa膰 鈥撀爖aczyna si臋 wyburza膰 stare, stuletnie budynki, kt贸rych bardzo mi szkoda, poniewa偶 to pi臋kna, tradycyjna, perska architektura.
Rzeczywi艣cie, architektur臋 dzisiejszego Teheranu cechuje przede wszystkim ogromny chaos.
To dzi艣 po prostu brzydkie miasto! Dla wielu warto艣ciowych budynk贸w jest ju偶 za p贸藕no, wi臋kszo艣膰 ju偶 znikn臋艂a. W艂a艣ciwie to 艣r贸dmie艣cie jest chyba moj膮 ulubion膮 cz臋艣ci膮 miasta, pomimo ca艂ego smrodu i zanieczyszczenia. Lubi臋 tam wpada膰, robi膰 zakupy.
Spo艂ecze艅stwo ira艅skie jest bardzo m艂ode, prawda?
70 procent poni偶ej trzydziestego roku 偶ycia.
Jak postrzegasz m艂odych Ira艅czyk贸w?
Zale偶y, nie da si臋 zupe艂nie tego zgeneralizowa膰, natomiast na pewno mo偶na powiedzie膰, 偶e s膮 bardzo dobrze wykszta艂ceni, rocznie uniwersytety wypuszczaj膮 milion absolwent贸w.
A wi臋kszo艣膰 z nich to kobiety.
60 procent. Mamy wi臋c tutaj 艣wietnie wykszta艂con膮 m艂odzie偶, a uniwersytety w Iranie s膮 na naprawd臋 dobrym poziomie. Wi臋kszo艣膰 z nich jest dobrze obeznana z Internetem, wiedz膮, co si臋 dzieje na 艣wiecie, nawet je艣li mniej podr贸偶uj膮 od swoich r贸wie艣nik贸w z Europy. Prowadzi to do du偶ej frustracji. Szczeg贸lnie w trakcie prezydentury Ahmadine偶ada, a najbardziej po 2009 roku, da艂o si臋 wyczu膰 w艣r贸d m艂odych fatalistyczne podej艣cie do 偶ycia, uwa偶ano, 偶e nic nie mo偶e si臋 zmieni膰. Wiele z nich uwa偶a艂o, 偶e tylko emigracja da im lepsze 偶ycie, szczeg贸lnie 偶e mieli za przyk艂ad Ira艅czyk贸w odnosz膮cych sukces w Stanach. Wszyscy zdawali sobie spraw臋, 偶e nie b臋d膮 mogli prowadzi膰 takiego 偶ycia na miejscu, w Iranie. Jednak wcale nie jest 艂atwo wyemigrowa膰. Dzisiejsi Ira艅czycy nie s膮 uchod藕cami, migruj膮 z powod贸w ekonomicznych, nie mog膮 liczy膰 na taryf臋 ulgow膮, nie uciekaj膮 przecie偶 przed wojn膮. My艣l臋, 偶e bardzo du偶a cz臋艣膰 z nich wyjecha艂aby, gdyby tylko mog艂a. Iran bardzo cierpi na fali emigracji m艂odych 鈥撀爂dyby wszyscy ci m艂odzi, zdolni ludzie, kt贸rzy wyjechali, zdecydowali si臋 zosta膰, Iran by艂by zapewne w lepszej sytuacji. Jednak po wyborach w 2013 roku wida膰 w艣r贸d ludzi nadziej臋 na to, 偶e pojawi膮 si臋 nowe mo偶liwo艣ci, szczeg贸lnie teraz, po obiecanym zniesieniu sankcji, gospodarka b臋dzie si臋 zmienia膰. Ludzie s膮 cierpliwi. A Ira艅czycy woleliby mieszka膰 w Iranie. Tak jak Meksykanie woleliby mieszka膰 w Meksyku, bez wzgl臋du na to, co m贸wi Donald Trump. Dlaczego mieliby chcie膰 mieszka膰 w Chicago, gdzie temperatura spada poni偶ej zera i ma艂o kto m贸wi w ich j臋zyku? Pow贸d, dla kt贸rego decyduj膮 si臋 na przyjazd do Chicago, to praca.
Jednak Amerykanie nie maj膮 na to zbyt du偶ego wp艂ywu, nie mog膮 zajmowa膰 si臋 poprawianiem sytuacji w Meksyku. Dlatego nie powinno si臋 przecie偶 zakazywa膰 Meksykanom przyje偶d偶ania do USA.
Ludzi zawsze powinno si臋 wita膰 z otwartymi ramionami. Oczywi艣cie, je偶eli nie b臋dzie pracy, 偶adni emigranci si臋 nie pojawi膮. Z Syryjskimi uchod藕cami jest zupe艂nie inaczej, oni chc膮 po prostu godnie 偶y膰 i nie chc膮 zosta膰 zabici w swoim w艂asnym kraju, ani nie chc膮 patrze膰, jak ich dzieci s膮 zabijane. Oczywi艣cie sprawy uchod藕c贸w s膮 czasem bardzo popl膮tane, jednak wielu z nich ucieka bezpo艣rednio przed wojn膮 lub przed Pa艅stwem Islamskim. Nie umiem nawet sobie wyobrazi膰 偶ycia w Pa艅stwie Islamskim. To jak Arabia Saudyjska pomno偶ona przez tysi膮c.
Nie jeste艣 religijn膮 osob膮, prawda?
Nie
Jak to si臋 sta艂o, 偶e osoba z rodziny wielu duchownych i ajatollah贸w zupe艂nie porzuci艂a islam?
Moja mama do dzi艣 jest bardzo religijna, a m贸j ojciec pochodzi z religijnej rodziny, natomiast nigdy religijny nie by艂. Ira艅czycy z klasy 艣redniej, wy偶szej, czy jakkolwiek j膮 nazwa膰, nigdy nie czuli przymusu, aby by膰 nadmiernie religijnymi. Tak by艂o za szacha, tak jest nawet dzi艣.
Go艣ciowi z zagranicy w ira艅skim domu cz臋sto m贸wi si臋, 偶e tutaj nie ma Republiki Islamskiej.
Tak, chocia偶 oczywi艣cie w wielu domach panuj膮 porz膮dki Republiki Islamskiej. Jednak Ira艅czycy nie oceniaj膮 ci臋 przesadnie, je偶eli nie jeste艣 troch臋 religijny lub nie jeste艣 religijny wcale. Oczywi艣cie w Republice Islamskiej nie mo偶esz wyj艣膰 na 艣rodek ulicy i powiedzie膰: 鈥濱slam jest okropny, nie wierz臋 w Boga鈥, natomiast prywatnie ludzie sk艂adaj膮 takie deklaracje. W Iranie nigdy nie mieli艣my problemu z zab贸jstwami honorowymi i podobnymi rzeczami, kt贸re mo偶na obserwowa膰 w innych, bardzo religijnych krajach, jak niekt贸re kraje arabskie albo Pakistan. W Iranie raczej nie zdarza si臋, 偶eby brat zabi艂 swoj膮 siostr臋 tylko dlatego, 偶e mia艂a ona ch艂opaka. Nawet pod rz膮dami Republiki Islamskiej. Co do mnie 鈥撀爌rzede wszystkim nie dorasta艂em w Iranie. Dorasta艂em w艣r贸d zsekularyzowanych znajomych, kt贸rzy byli chrze艣cijanami lub 偶ydami. Moja mama nigdy nie pr贸bowa艂a narzuci膰 mi i mojemu rodze艅stwu swojej wiary. Tata nigdy nie praktykowa艂, otwarcie pi艂 alkohol, a mama nie zakazywa艂a nam je艣膰 bekonu, tylko dlatego, 偶e ona tego nie robi. Nie mam osobistej relacji z religi膮, jest ona tylko i wy艂膮cznie kulturowa. Szanuj臋 ludzkie wybory, nie przeszkadza mi 偶adna religia, nie jestem bojowniczym ateist膮. Widz臋 te偶 po mojej mamie, 偶e to daje jej si艂臋 i by膰 mo偶e religia mog艂aby by膰 w jej 偶yciu zast膮piona czym艣 innym, jednak nigdy tego nie sprawdzi艂a, a dzi艣 jest ju偶 po osiemdziesi膮tce. Modlitwa daje jej co艣, czego ja zrozumie膰 nie mog臋, ale ona zapewne tak, wi臋c to szanuj臋, nie mam z tym 偶adnego problemu. Cz臋艣膰 rodziny, kt贸ra mieszka w Iranie, jest bardzo religijna. Mam kuzynki, kt贸re nie podadz膮 mi r臋ki na powitanie. Inni pij膮 alkohol, jedz膮 wieprzowin臋 i nigdy si臋 nie modl膮. Wi臋kszo艣膰 rodzin w Iranie taka jest, poza tymi bardzo religijnymi. Paradoksalnie Iran jest du偶o bli偶szy na przyk艂ad Turcji pod wzgl臋dem religijno艣ci ni偶 Katarowi czy Emiratom, gdzie ludzie s膮 bardzo konserwatywni. Gdy polecieli艣my z 偶on膮 do Dubaju podczas naszego pobytu w Iranie, odczuwa艂a ona tam obecno艣膰 religii du偶o intensywniej ni偶 w Iranie.
Czy wydaje ci si臋 w takim razie, 偶e zmiana re偶imu jest mo偶liwa w najbli偶szym czasie? Pa艅stwo jest bardzo silne, jednak zatrz臋s艂o si臋 ju偶 raz, w 2009 roku, a przecie偶 wiele ludzi nie akceptuje narzuconego przez duchownych religijnego prawa.
Ale bardzo du偶a cz臋艣膰 je akceptuje! Nie ma jednak 偶adnego naukowego opracowania, kt贸re m贸wi艂oby, jaka cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa popiera w Iranie islamskie prawo. My艣l臋, 偶e jest bardzo du偶a grupa, by膰 mo偶e oko艂o 25 procent Ira艅czyk贸w, kt贸rzy nie maj膮 偶adnego problemu z porz膮dkiem prawnym w Iranie. S膮 przecie偶 religijni. Kilka lat temu czyta艂em artyku艂 w Financial Times o bardzo religijnej kobiecie, kt贸ra w艂a艣nie sko艅czy艂a Uniwersytet w Teheranie i m贸wi艂a ona dziennikarzom FT, 偶e zawdzi臋cza wszystko Rewolucji Islamskiej. Mo偶na si臋 zdziwi膰, poniewa偶 studenci maj膮 przecie偶 tendencj臋, 偶eby sprzeciwia膰 si臋 zastanym porz膮dkom, jednak ona m贸wi艂a, 偶e gdyby nie Chomeini, nigdy nie by艂aby dopuszczona do nauki na uniwersytecie. Jej ojciec nigdy nie wypu艣ci艂by jej z domu, gdyby nie wiedzia艂, 偶e b臋dzie mieszka膰 w akademiku z samymi kobietami. Chomeini uzna艂, 偶e nie ma nic z艂ego w tym, aby kobiety si臋 kszta艂ci艂y. Tacy ludzie, nie tylko ta dziewczyna i jej rodzina, lubi膮 chust臋, lubi膮 czador, nie maj膮 z tym 偶adnego problemu. Co do pozosta艂ych trzech czwartych spo艂ecze艅stwa 鈥撀爐rudno powiedzie膰.
Jednak liczba os贸b, kt贸re wysz艂y na ulice w 2009 roku, by艂a przyt艂aczaj膮ca.
M贸wi si臋 nawet o czterech czy pi臋ciu milionach. Jednak nie wszyscy z nich chcieli zmiany re偶imu. Nie wszyscy chcieli sekularnej republiki. Wielu z nich chcia艂o po prostu, aby Iran respektowa艂 swoje w艂asne prawo. 呕eby, jako pa艅stwo, dotrzymywa艂 s艂owa i by艂 uczciwy. I wiele z tych ludzi posz艂o w 2013 roku do urn i zag艂osowa艂o na Rouhaniego. Pokazali, 偶e wci膮偶 s膮 politycznie aktywni. Wydaje mi si臋, 偶e tak naprawd臋 nie ma zbyt wielu ludzi, szczeg贸lnie dzisiaj, kt贸rzy chc膮 kompletnej zmiany systemu. To moje prywatne zdanie i mog臋 si臋 myli膰, ale przyczyn jest wiele, a jest tak po cz臋艣ci dlatego, 偶e Iran jest bardzo stabilnym krajem.
Rzeczywi艣cie, b臋d膮c w Iranie, szybko mo偶na zauwa偶y膰, 偶e jest to bardzo bezpieczne miejsce. A patrz膮c na kraje s膮siaduj膮ce 鈥撀營rak, Afganistan, Pakistan, docenia si臋 to osi膮gni臋cie jeszcze bardziej.
Tak, nie tylko kraje s膮siaduj膮ce 鈥撀燣ibia, Egipt! Egipt nie jest stabilny, ma wprawdzie ponownie wojskowego dyktatora na najwa偶niejszym stanowisku w pa艅stwie, ale politycznie nie jest to stabilne pa艅stwo. Iran jest stabilny. Ira艅czycy po Arabskiej Wio艣nie zauwa偶yli, z czym wi膮偶e si臋 masowe wyst膮pienie przeciwko w艂adzy, i s膮 pewni, 偶e nie chc膮 takich porz膮dk贸w jak w Libii. Wi臋c je艣li chcesz zmieni膰 re偶im, musisz wiedzie膰, czego chcesz w zamian. Obecnie nie ma w Iranie 偶adnej realnej alternatywy. Nawet przyw贸dcy Zielonego Ruchu z 2009 roku, Musawi i Karubi, nawet oni nie nawo艂ywali do ca艂kowitej zmiany re偶imu, nawet dzi艣 tego nie m贸wi膮.
W ko艅cu sam Musawi by艂 cz臋艣ci膮 re偶imu, premierem, przed zlikwidowaniem tego urz臋du.
Dok艂adnie 鈥撀爋ni chc膮 zmian, ale nie chc膮 rewolucji. Grupy, kt贸re chc膮 pe艂nej zmiany re偶imu, s膮 zmarginalizowane i nie maj膮 prawie 偶adnego poparcia w Iranie.
Islamska Republika nie jest oczywi艣cie w pe艂ni demokratycznym pa艅stwem. S艂ysz臋 czasem opinie, 偶e kraj islamski nie mo偶e by膰 nigdy w pe艂ni demokratyczny, co wydaje mi si臋 aroganckie i pe艂ne ignorancji. Sp贸jrzmy chocia偶by na Tunezj臋, kt贸ra radzi sobie nadzwyczaj dobrze.
Relatywnie dobrze. Tak, wydaje mi si臋, 偶e opowiadanie, 偶e ludzie z Bliskiego Wschodu nie s膮 w stanie stworzy膰 demokratycznego systemu, to pewna forma rasizmu. Ale w艂a艣ciwie nale偶a艂oby zacz膮膰 od zdefiniowania demokracji. Czy m贸wimy o greckiej demokracji, ameryka艅skiej demokracji? Ale za艂贸偶my, 偶e mamy pewien og贸lny konsens co do tego, czym s膮 demokratyczne rz膮dy: jedna osoba 鈥撀爅eden g艂os, pewien rodzaj reprezentacji w rz膮dzeniu i pa艅stwo prawa. Dlaczego Bliski Wsch贸d mia艂by nie by膰 w stanie zaprowadzi膰 takiej demokracji? Na jakiej podstawie tak zak艂adamy? Mo偶na powiedzie膰, 偶e kultura islamska przez d艂ugie lata 偶adnej demokracji nie do艣wiadczy艂a, ale tak samo by艂o w Europie. Przecie偶 dwie艣cie lat temu w Europie nie by艂o prawie 偶adnej demokracji. Nawet Stany nie by艂y zbyt demokratyczne a偶 do nadania czarnosk贸rym pe艂nych praw obywatelskich. Iran i kraje arabskie na pewno nie s膮 niezdolne do demokracji, chocia偶 nie maj膮 jeszcze zbyt wiele demokratycznych do艣wiadcze艅. Natomiast tak naprawd臋 niewiele kraj贸w na Bliskim Wschodzie ma d艂ugie tradycje pa艅stwowo艣ci. Egipt, Iran, Turcja. Turcja pokaza艂a, 偶e mo偶e by膰 demokratyczna.
Mo偶na by na ten temat polemizowa膰.
No ale zosta艂 wybrany! Ale zgadza si臋, mo偶na wybra膰 kogo艣, kto potem kwestionuje zasady demokracji.
Nie wolno si臋 na demokracj臋 obra偶a膰.
Zdecydowanie. Mniej wi臋cej to samo sta艂o si臋 w Egipcie. Mursi zosta艂 wybrany, Bractwo Muzu艂ma艅skie by艂o dobrze zorganizowane. A 偶e jego kr贸tkie rz膮dy by艂y zaprzeczeniem demokracji 鈥撀爐o zupe艂nie inna sprawa. W ka偶dym razie ja nie widz臋 偶adnego powodu, dla kt贸rego Iran nie m贸g艂by kiedy艣 by膰 w pe艂ni demokratyczny. Inna kwestia, i warto sobie zada膰 to pytanie, to czy mo偶e istnie膰 islamska demokracja, demokracja, kt贸rej islam jest integraln膮 cz臋艣ci膮.
W nowej, tunezyjskiej konstytucji s膮 odwo艂ania do islamu.
Konstytucja Iranu czas贸w szacha by艂a oparta na islamie. To zn贸w bardzo skomplikowana kwestia, stara艂em si臋 j膮 poruszy膰 w mojej drugiej ksi膮偶ce 鈥撀燾zy islam mo偶na po艂膮czy膰 z demokracj膮? Ale to temat na inn膮, d艂u偶sz膮 rozmow臋.

***
Hooman Majd to ameryka艅ski pisarz pochodzenia ira艅skiego, kt贸ry od kilku lat t艂umaczy zachodniemu odbiorcy zawi艂o艣ci ira艅skiego systemu politycznego i perskiej duszy. Napisa艂 ju偶 trzy ksi膮偶ki o Iranie, wszystkie wydane w Polsce przez Karakter. Jego ksi膮偶ki to nie tylko reporta偶e o Iranie, ale tak偶e eseje o byciu cz艂owiekiem z pogranicza kultur, o podw贸jnej to偶samo艣ci w dzisiejszym 艣wiecie. Najnowsza z nich,聽鈥濵inisterstwo Przewodnictwa Uprasza o Niepozostawanie w Kraju鈥 to zapis roku, kt贸ry mieszkaj膮cy na co dzie艅 w Nowym Jorku Majd sp臋dzi艂 w Iranie wraz z 偶on膮 i synkiem.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij