Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Macfarlane: Chodz臋, wi臋c pisz臋

Gdybym mia艂 wybra膰 pisarza, z kt贸rym najbardziej chcia艂bym sp臋dzi膰 dzie艅 w g贸rach, by艂by to Walter Benjamin. By艂 niesamowicie mi艂osierny w swojej historiografii, poniewa偶 ca艂kowicie odda艂 si臋 opisywaniu historii biednych i wyw艂aszczonych.

ilustr.: Hela Wierzbowska

ilustr.: Hela Wierzbowska


Brytyjski pisarz Robert Macfarlane chodzenie ma we krwi. Cho膰 na co dzie艅 mieszka i pracuje w Cambridge, to nieustannie nosi go czy to w dalekie, czy bliskie ost臋py. W臋druj膮c, odkrywa ukryte pod traktem tre艣ci, a poprzez spotkania z lud藕mi przypisuje miejscom na swoim szlaku zupe艂nie nowe znaczenia. R贸wnie ch臋tnie si臋ga po literackie tropy, by w ten spos贸b stworzy膰 dwie r贸wnoleg艂e mapy opisywanego krajobrazu: namacaln膮 i geograficzn膮, kt贸rej tras臋 mo偶na przeby膰, oraz literack膮, kt贸rej korzenie si臋gaj膮 daleko w przesz艂o艣膰.
Tak w艂a艣nie dzieje si臋 w ksi膮偶ce 鈥濻zlaki. Opowie艣ci o w臋dr贸wkach鈥 (oryg. 鈥濼he Old Ways: A Journey On Foot鈥). Jej polski przek艂ad ukaza艂 si臋 we wrze艣niu tego roku, sze艣膰 lat po premierze w Wielkiej Brytanii. 鈥濻zlaki鈥 to trzecia cz臋艣膰 lu藕no powi膮zanej wewn臋trznie trylogii o 鈥瀔rajobrazie i ludzkim sercu鈥, jak聽okre艣la j膮 sam autor. Macfarlane przemierza w niej najstarsze znane szlaki 鈥 l膮dowe i morskie, w Wielkiej Brytanii i nie tylko. Podczas w臋dr贸wek odwiedza tak偶e Hiszpani臋 i Palestyn臋. Po drodze towarzyszy mu literatura, przyroda i rodzinne wspomnienia.
Mateusz Kaczy艅ski: Pa艅skie powie艣ci przypominaj膮 zapis z dziennika podr贸偶y.
Robert Macfarlane: Ustalmy na pocz膮tku 鈥 nie pisz臋 powie艣ci. Po angielsku s艂owo 鈥瀗ovel鈥 oznacza fikcj臋 literack膮, podczas gdy moje ksi膮偶ki nale偶膮 do gatunku 鈥瀗on-fiction鈥. Mo偶na je okre艣li膰 jako pisanie o podr贸偶ach czy przyrodzie. By膰 mo偶e stanowi膮 w艂asny gatunek.
Z pewno艣ci膮 du偶o w nich chodzenia. Czy mo偶na oddzieli膰 t臋 czynno艣膰 od pisania?
Poprzez chodzenie opowiadamy w艂asn膮 opowie艣膰. Pod膮偶anie 艣cie偶k膮 jest jak lektura historii, kt贸r膮 pozostawili nam inni. Chodzenie i pisanie s膮 nieod艂膮cznymi towarzyszami od samego pocz膮tku literatury. Epos 鈥濭ilgamesz鈥, najprawdopodobniej najstarsze znane nam dzie艂o literackie, to r贸wnie偶聽cz臋艣ciowo piesza podr贸偶. Tak samo zreszt膮 jak 鈥濷powie艣ci kanterberyjskie鈥 Chaucera (historia o 艣redniowiecznej pielgrzymce pieszo i konno). Oba stanowi膮 filary literatury Zachodu. W angielskim zwi膮zek pomi臋dzy chodzeniem a pisaniem istnieje tak偶e na poziomie samego j臋zyka: s艂owo 鈥瀙rint鈥 oznacza zar贸wno odcisk stopy, kt贸ry pozostawiamy na ziemi, jak i 艣lad, kt贸ry druk zostawia na stronie. W ten spos贸b ka偶da ksi膮偶ka o chodzeniu wpisuje si臋 w bardzo star膮 i d艂ug膮 tradycj臋 tego, co czasem聽nazywam 鈥瀕iteratur膮 n贸g鈥.
W jaki spos贸b odnosi si臋 pan do poprzednik贸w po pi贸rze, kt贸rzy r贸wnie偶 intensywnie spacerowali? Czuje si臋 pan kontynuatorem tej tradycji?
Tak. G艂臋boko zaczytywa艂em si臋 w literaturze opisuj膮cej chodzenie oraz szeroko rozumiane w臋drowanie w terenie. Patrick Leigh Fermor, Werner Herzog, Rebecca Solnit, XIV-wieczny autor wierszy o Gawainie i Zielonym Rycerzu, Bruce Chatwin (kt贸ry nazywa艂 swoje nogi 鈥瀌w贸jk膮 lekarzy, poniewa偶 wyleczy艂y go wielokrotnie ze z艂ego samopoczucia na ciele i duchu鈥), Dorothy Wordsworth, Samuel Taylor Coleridge, Nan Shepherd 鈥 czyta艂em ich wszystkich. Towarzysz膮 mi niczym podr贸偶ne duchy na szlaku. Czasem zastanawiam si臋, z kim ze s艂ynnych historycznych w臋drowc贸w najbardziej chcia艂bym sp臋dzi膰 dzie艅 w g贸rach.
Na kogo pad艂o?
Przez lata mia艂em przyjemno艣膰 w臋drowa膰 z Rebecc膮 Solnit i Iainem Sinclairem. Oboje s膮 b艂yskotliwymi rozm贸wcami i w臋drowcami. Podczas wsp贸lnych dyskusji przemierzyli艣my wiele mil. A prawdziwym tytanem jest dla mnie Walter Benjamin. By艂 niesamowicie mi艂osierny w swojej historiografii, poniewa偶 ca艂kowicie odda艂 si臋 opisywaniu historii biednych i wyw艂aszczonych. Tworzy艂 wczesn膮 wersj臋 historii widzianej z perspektywy spo艂ecznych nizin i robi艂 to a偶 do w艂asnej zatrwa偶aj膮cej i przejmuj膮cej 艣mierci. W w臋drowanie w艂o偶y艂 zranione serce. Przemierzy艂 granic臋 w Pirenejach, by uciec od nazistowskich prze艣ladowa艅, ale na hiszpa艅skiej granicy w Port Bou zosta艂 zawr贸cony. W akcie desperacji za偶y艂 艣mierteln膮 dawk臋 morfiny.
Z聽pewno艣ci膮 nie by艂by to Chatwin. Mia艂 obsesj臋 na w艂asnym punkcie i pewnego razu przemierzy艂 puszcz臋 w Oregonie jedynie w butach na nogach i z wianuszkiem ze stokrotek owini臋tym wok贸艂 przyrodzenia. Ale co z niego by艂 za pisarz!
Kilka miesi臋cy temu ukaza艂 si臋 polski przek艂ad jednej z pana ksi膮偶ek: 鈥濻zlaki. Opowie艣ci o w臋dr贸wkach鈥. Opisuje tam pan przede wszystkim krajobraz dziki. A co z miastem? Czy odnajduje w nim pan tyle samo literackich trop贸w?
Instynkt i serce zawsze ci膮gn臋艂y mnie w g贸ry, do lasu, na wybrze偶a i wyspy… w dzikie ost臋py. Jednak miasta r贸wnie偶 mnie fascynuj膮 i coraz wi臋cej o nich pisz臋. 鈥濽nderland鈥, ksi膮偶ka, kt贸r膮 uko艅czy艂em w ostatnim miesi膮cu po siedmiu latach pracy, skupia si臋 przede wszystkim na miastach i krajobrazie architektonicznym. Walter Benjamin pojawia si臋 w niej jako kluczowa posta膰 w rozdziale zatytu艂owanym 鈥濶iewidzialne miasta鈥, kt贸rego akcja rozgrywa si臋 w labiryncie katakumb pod Pary偶em.
Sk膮d w panu tyle si艂, by odkrywa膰 zapomniane historie z naszego otoczenia i przemienia膰 je w ksi膮偶ki? To ci臋偶kie zadanie, by pisa膰 o krajobrazie i przyrodzie w tak wci膮gaj膮cy spos贸b.
To prawda, 偶e pisanie o przyrodzie wi膮偶e si臋 z licznymi pu艂apkami. Mo偶na powiela膰 schematy, sypa膰 s艂ownymi ornamentami i przyd艂ugimi opisami jak z r臋kawa, nieustannie si臋 zachwyca膰… Z kolei samo chodzenie to czynno艣膰 z natury powtarzalna i nierzadko nudna, zar贸wno w czasie jej wykonywania, jak i opowiadania o niej. Dlatego najwa偶niejszy jest dla mnie styl, sprawiaj膮cy, 偶e czytelnik b臋dzie czyta艂 dalej. J臋zyk to nogi, za pomoc膮 kt贸rych przemieszczamy si臋 w 艣wiecie. Dzi臋ki jego mocy ka偶dy kolejny krok potrafi na nowo zadziwi膰. Przypomina mi si臋 hiszpa艅ski palindrom: 鈥瀕a ruta nos aport贸 otro paso natural鈥, 鈥瀌roga sama wyznaczy nasz kolejny krok鈥. S艂owa przypominaj膮, 偶e nawet powtarzalne chodzenie to podr贸偶 w nieznane.
Ile mil musi pan w takim razie przej艣膰, zanim napisze pan now膮 ksi膮偶k臋?
Mil albo lat. To zale偶y. Pisanie 鈥濻zlak贸w鈥 trwa艂o pi臋膰 lat, podczas聽kt贸rych przeszed艂em ponad tysi膮c mil. 鈥濽nderland鈥 pisa艂em siedem lat i zszed艂em w linii pionowej na g艂臋boko艣膰 tylu kilometr贸w, 偶e bez problemu dotar艂bym do j膮dra Ziemi.
Kt贸ra z w臋dr贸wek opisanych w 鈥濻zlakach鈥 by艂a najtrudniejsza?
Najtrudniejsz膮聽wypraw膮 by艂o przej艣cie po Broomway, przybrze偶nej 艣cie偶ce ods艂aniaj膮cej si臋 w trakcie odp艂ywu, kt贸ra nie jest zakorzeniona w 艣wiecie materialnym. Znana jest tylko z legend, opowie艣ci i wskaza艅 kompasu. Podczas tamtego spaceru musia艂em si臋 wiele nacierpie膰 za to, 偶e zszed艂em z ustalonego szlaku. Z kolei w臋dr贸wk膮, kt贸ra najbardziej wp艂yn臋艂a na moje my艣lenie, by艂 spacer po ziemi niczyjej w okupowanym terytorium na Zachodnim Brzegu w Palestynie. Przypomnia艂em sobie wtedy, w jak swobodny spos贸b mog臋 przemierza膰 w艂asny angielski krajobraz i z jak ma艂ym ryzykiem si臋 to wi膮偶e. A najstarszym i najdziwniejszym spacerem by艂 ten najkr贸tszy 鈥 przej艣cie po 艣ladach mezolitycznego m臋偶czyzny i kobiety sprzed pi臋ciu tysi臋cy lat, kt贸re ods艂oni艂y si臋 na kilka godzin na p艂askiej mulistej pla偶y pod Liverpoolem. Czu艂em, 偶e podr贸偶uj臋 w czasie.
***
Robert Macfarlane 鈥 ur. 1976. Brytyjski pisarz oraz wyk艂adowca wsp贸艂czesnej literatury angielskiej na Uniwersytecie w Cambridge. Uhonorowany licznymi nagrodami za ksi膮偶ki o krajobrazie, naturze, pami臋ci i podr贸偶ach. Do jego najbardziej znanych dzie艂 nale偶膮 Mountains of the Mind: A History of a Fascination聽(2003),聽The Wild Places聽(2007) czy Landmarks (2015). W 2018 roku nak艂adem Wydawnictwa Pozna艅skiego ukaza艂o si臋 polskie t艂umaczenie 鈥濻zlaki. Opowie艣ci o w臋dr贸wkach鈥.

***

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

***

Polecamy tak偶e:

Brysacz: Tyle Rosji, ilu nas

Usenko: Estetyczny gong mi臋dzy oczy

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij