Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

艁贸d藕. Szansa pokiereszowanego miasta.

艁贸d藕 to ilo艣ciowy fenomen transformacyjnego upadku. Najwi臋ksze z miast upad艂ych, jeszcze niedawno drugie co do wielko艣ci miasto kraju w latach 90. prze偶y艂o spo艂eczn膮 katastrof臋. Czy teraz ma szanse si臋 podnie艣膰?

ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


 
Zanim dyskusj臋 o wyborach samorz膮dowych zdominowa艂a kwestia nieudolno艣ci PKW, media og贸lnopolskie zajmowa艂y si臋 przez chwil臋 ich wynikami. Napisano wiele o zjawisku wieloletnich prezydent贸w i skomentowano ich, lepsze lub gorsze, wyniki w pierwszej turze. W zwi膮zku z tym Hann臋 Zdanowsk膮, kt贸ra uzyska艂a 54% g艂os贸w i reelekcj臋 na urz膮d prezydenta 艁odzi, uznano za kolejny przypadek pasuj膮cy do okrzep艂ej ju偶 na polskiej scenie samorz膮dowej uk艂adanki. Diagnoza ta wydaje si臋 by膰 jednak zbyt pobie偶na. Kim zatem jest Zdanowska i dlaczego wygra艂a? I czy miasto, kt贸rym zarz膮dza, mo偶na ocenia膰 w tych samych kategoriach, co inne metropolie?
 
艁贸d藕 to fenomen transformacyjnego upadku. Nie fenomen jako艣ciowy, takich miejsc w Polsce by艂o i jest wiele. 艁贸d藕 to fenomen ilo艣ciowy. Najwi臋ksze z miast upad艂ych, jeszcze niedawno drugie co do wielko艣ci miasto kraju. Trzeba przyzna膰, 偶e struktura 艁贸dzkiego Okr臋gu Przemys艂owego by艂a skazana na upadek ju偶 w pierwszych dniach po prze艂omie roku 1989. Zatrudniaj膮ce od kilkuset do kilkunastu tysi臋cy os贸b pa艅stwowe zak艂ady w艂贸kiennicze produkowa艂y tkaniny z radzieckiej bawe艂ny i wysy艂a艂y je g艂贸wnie na rynek kraj贸w komunistycznych. Ich park maszynowy i budynki produkcyjne niejednokrotnie pami臋ta艂y XIX wiek. Nie by艂y ani tak tanie jak fabryki chi艅skie, ani tak profesjonalne jak zachodnie. Nie mia艂y szans utrzyma膰 si臋 w nowej rzeczywisto艣ci, a razem z nimi szans臋 na to tracili ich pracownicy.
 
Krajobraz po ko艅cu 艣wiata
 
W ci膮gu pierwszych dziesi臋ciu lat III RP prac臋 w 艁odzi straci艂o kilkadziesi膮t tysi臋cy ludzi. Wska藕niki bezrobocia poszybowa艂y w okolice 20%, a powstaj膮ce w nowych realiach drobne szwalnie nie by艂y w stanie zmieni膰 tej sytuacji. Masowe bezrobocie natychmiast poci膮gn臋艂o za sob膮 wszystkie mo偶liwe problemy spo艂eczne. W nieremontowanych od dziesi膮tk贸w lat neorenesansowych i secesyjnych kamienicach w samym 艢r贸dmie艣ciu zacz臋艂y tworzy膰 si臋 enklawy biedy i wykluczenia. Katastrofa spo艂eczna sta艂a si臋 faktem. Na pocz膮tku lat dwutysi臋cznych upadek przerodzi艂 si臋 w marazm. M艂odzi ludzie nie widzieli w 艁odzi 偶adnych perspektyw i uciekali za prac膮 do innych miast Polski lub za granic臋. W ostateczno艣ci znajdowali sobie miejsce w poci膮gu, kt贸ry codziennie rano wi贸z艂 ich do Warszawy, gdzie w nowoczesnych wie偶owcach mogli na chwil臋 zapomnie膰 o odpadaj膮cych tynkach, przepitych oczach i krzywych torach tramwajowych upad艂ej Ziemi Obiecanej. W Polsk臋 p艂yn膮艂 za艣 sp贸jny przekaz o 艁odzi: szare, brudne, nieciekawe miasto pe艂ne patologii. Ambasadorami marki stali si臋 鈥炁俹wcy sk贸r鈥 i 鈥瀌zieci w beczkach鈥. 艁odzianie i uciekinierzy nie protestowali.
 
Marazm dotkn膮艂 te偶 elity. Zabrak艂o im jakiejkolwiek wizji wyci膮gni臋cia 艁odzi z dna, na kt贸rym wreszcie spokojnie osiad艂a. Fabryki ju偶 nie upada艂y, bezrobocie nie ros艂o, ale katastrofa wci膮偶 k艂u艂a w oczy. Jednak w艂adze postanowi艂y jej nie zauwa偶a膰. Doskona艂ym przyk艂adem takiego sposobu my艣lenia by艂 Jerzy Kropiwnicki, prezydent w latach 2002-2010, odwo艂any w referendum. Jego wizja opiera艂a si臋 na bardzo prostym i sprawdzonym w kapitalizmie pomy艣le: nale偶a艂o poprawi膰 w mie艣cie infrastruktur臋, zareklamowa膰 je i patrze膰 jak tania si艂a robocza 艣ci膮ga inwestor贸w. To przynios艂oby wzrost wp艂yw贸w do kasy miasta, kt贸re mog艂oby wreszcie stan膮膰 na nogi. Umiarkowan膮 鈥瀞eksowno艣膰鈥 tych plan贸w okraszono fajerwerkiem. Wraz z przebudow膮 dworca 艁贸d藕 Fabryczna mia艂o powsta膰 nowe centrum, z biurowcami, apartamentami i galeri膮 sztuki. Wizja ca艂kiem sp贸jna, ale zupe艂nie oderwana od reali贸w miasta upad艂ego. W oczekiwaniu na nowe centrum stare ulega艂o dalszej degradacji. Jednocze艣nie od po艂owy lat dwutysi臋cznych co艣 zacz臋艂o si臋 zmienia膰. Powstanie Manufaktury na terenie dawnych zak艂ad贸w Pozna艅skiego, czy loft贸w w fabryce Scheiblera, pokaza艂o wyra藕nie potencja艂 艁odzi. Przedkryzysowy boom budowlany pozwoli艂 艂odzianom na chwilk臋 zachwytu i dumy z historii oraz architektury miasta przemys艂owego. Wtedy te偶 zacz臋艂y si臋 kszta艂towa膰 pionierskie w skali kraju ruchy miejskie, takie jak Grupa Pewnych Os贸b. Do utwierdzenia nowej miejskiej to偶samo艣ci przyczyni艂o si臋 te偶 wydobycie z zapomnienia dziej贸w Litzmannstadt Ghetto oraz przegrana rywalizacja o tytu艂 Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
 
Niespodziewana nadzieja
 
Jednak wszystkie te jask贸艂ki nie uczyni艂y w 艁odzi wiosny. Kryzys ekonomiczny i rz膮dy komisaryczne nie mog艂y nastraja膰 pozytywnie wyborc贸w, kt贸rzy jesieni膮 2010 roku szli wybiera膰 prezydenta. Wygrana Hanny Zdanowskiej zosta艂a wtedy uznana za wygran膮 Platformy Obywatelskiej. Zdanowska, zawdzi臋czaj膮ca w polityce wszystko ministrowi infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi, by艂a co prawda przez pewien czas wiceprezydentem i pos艂ank膮, ale nikt nie wi膮za艂 z ni膮 wielkich nadziei. Ot, znana w mie艣cie dzia艂aczka partii wygrywaj膮cej akurat wszystkie wybory. Pocz膮tki nie by艂y najlepsze. Wydawa艂o si臋, 偶e g艂贸wnym pomys艂em nowych w艂adz b臋dzie szukanie oszcz臋dno艣ci i gwarantowana przez Grabarczyka przebudowa dworca. W pewnym momencie Zdanowskiej grozi艂o nawet odwo艂anie w referendum, rozgorza艂 te偶 znany z czas贸w Kropiwnickiego konflikt z ruchami miejskimi. Szybko jednak ujawni艂a si臋 najwa偶niejsza chyba cecha pani prezydent – umiej臋tno艣膰 uczenia si臋.
 
Podstaw膮 jej prezydentury sta艂o si臋 po艂膮czenie wielkich inwestycji z profesjonaln膮 komunikacj膮 spo艂eczn膮 i promocj膮 miasta. Obu tych rzeczy 艁odzi bardzo brakowa艂o. Zdanowska skupi艂a remonty w 艢r贸dmie艣ciu, przeforsowa艂a pomys艂 wymiany nawierzchni reprezentacyjnej ulicy Piotrkowskiej, zainicjowa艂a, wzorowany na Wroc艂awiu, program Mia100 Kamienic, dzi臋ki kt贸remu ju偶 kilkadziesi膮t sypi膮cych si臋 do tej pory zabytk贸w odzyska艂o sw贸j blask. Jednocze艣nie wszystkie te dzia艂ania okraszone by艂y przes艂aniem, 偶e w 艁odzi mo偶e by膰 lepiej. Pomimo pora偶ki w walce o tytu艂 Europejskiej Stolicy Kultury, Zdanowska opar艂a sw贸j pomys艂 na tzw. przemys艂ach kreatywnych. Murale na 艣cianach kamienic i pracownie artystyczne w starych fabrykach to nowe symbole 艁odzi. W tym samym czasie urz膮d uczy艂 si臋 sztuki rozmowy i wsp贸艂pracy z mieszka艅cami. Do przeprowadzenia konsultacji spo艂ecznych zaanga偶owane zosta艂y organizacje pozarz膮dowe, na bud偶et obywatelski przeznaczono du偶e kwoty, co 艂odzianie docenili, masowo uczestnicz膮c w wyborze projekt贸w. Okaza艂o si臋, 偶e zdecydowana wi臋kszo艣膰 organizacji mog膮cych stworzy膰 w 艁odzi opozycyjne ruchy miejskie zosta艂a wci膮gni臋ta do projektu Zdanowskiej. Jak na razie wydaje si臋, 偶e zyska艂y na tym obie strony. Dzia艂acze ruch贸w miejskich znale藕li zatrudnienie w biurze ds. rewitalizacji i dbaj膮 o jej spo艂eczn膮 stron臋. Urz膮d miasta zapowiada, 偶e za unijne pieni膮dze zrewitalizowane zostanie kilkaset budynk贸w w 艣cis艂ym 艢r贸dmie艣ciu. Szerokim strumieniem maj膮 te偶 pop艂yn膮膰 pieni膮dze na walk臋 z wykluczeniem spo艂ecznym ich mieszka艅c贸w. Plan jest ambitny, ale jego realizacja to by膰 albo nie by膰 艁odzi. Na szerokie wody mo偶e j膮 wyprowadzi膰 jedynie 鈥瀘dzyskanie鈥 艢r贸dmie艣cia i jego mieszka艅c贸w. W tej chwili 艁贸d藕 stoi przed szans膮, kt贸rej nie mia艂a przez ostatnie 25 lat. Mo偶liwe zreszt膮, 偶e jest za p贸藕no i 偶e pokolenie obecnych dwudziestolatk贸w, kt贸re nigdy nie widzia艂o swoich rodzic贸w wychodz膮cych do pracy i wychowa艂o si臋 w poczuciu odrzucenia przez system, jest ju偶 nie do odzyskania. 呕e, zanim m艂odzi i kreatywni wprowadz膮 si臋 do 艁odzi, miasto upadnie pod ci臋偶arem przeinwestowania i d艂ug贸w. 呕e nie uda si臋 zmieni膰 wizerunku, od lat obecnego w g艂owach mieszka艅c贸w i medi贸w. 呕e fabryki i secesja nie 艣ci膮gn膮 turyst贸w przyzwyczajonych do cukierkowych star贸wek i gotyckich ko艣cio艂贸w.
 
Ale Zdanowska zaproponowa艂a wizj臋, projekt modernizacyjny. Projekt ambitny, ale wreszcie osadzony w rzeczywisto艣ci, konfrontuj膮cy si臋 z ni膮. W ci膮gu czterech lat zmieni艂a si臋 z dzia艂aczki partyjnej w gospodyni臋 miasta. Postanowi艂a wpompowa膰 w 艁贸d藕 olbrzymie pieni膮dze, stawiaj膮c wszystko na jedn膮 kart臋. I 艂odzianie jej zaufali. Uwierzyli, 偶e pokiereszowane miasto ma jeszcze szans臋. Zewn臋trznym obserwatorom pozostaje wi臋c chyba tylko trzyma膰 kciuki za powodzenie tych plan贸w i dumny powr贸t 艁odzi na nale偶ne jej miejsce.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij