fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

List otwarty do partii po latach

Tekst nie odnosi si臋 do aktualnej sytuacji polityczno鈥搒po艂ecznej w kraju, pozbawiaj膮cej jakiejkolwiek nadziei na ziszczenie si臋 socjalistycznych marze艅 w najbli偶szym czasie. W ka偶dym razie nie chc臋 takiej analogii sugerowa膰. Reakcj膮 na rozgoryczenie t膮 sytuacj膮 mo偶e by膰 偶ywio艂owy aktywizm, do kt贸rego potrzeba planu, lub ucieczka od rzeczywisto艣ci i biegu wydarze艅, kt贸ra czasami pozwala na zachowanie odrobiny spokoju ducha. Przypomnienie historii 鈥濴istu otwartego鈥 i czas贸w, w kt贸rych gwa艂towna przemiana spo艂eczna wydawa艂a si臋 w zasi臋gu r臋ki, jest wynikiem tej drugiej strategii radzenia sobie z rozczarowaniem rzeczywisto艣ci膮.

ilustr.: Anna Krzto艅

ilustr.: Anna Krzto艅


Trudno sobie wyobrazi膰 bukiet 偶贸艂tych narcyz贸w opakowany w kilkudziesi臋ciostronicow膮 analiz臋 spo艂eczno鈥揺konomiczn膮, kt贸r膮 dzisiaj mo偶emy naby膰 w sklepie w postaci zwyk艂ej ksi膮偶ki. To dzi臋ki takiemu fortelowi by艂y powstaniec warszawski, dobiegaj膮cy w贸wczas czterdziestki Jan J贸zef Lipski, p贸藕niejszy wsp贸艂za艂o偶yciel KOR-u, m贸g艂, nie wzbudzaj膮c wi臋kszych podejrze艅, obdarowuj膮c kwiatami Basi臋 Toru艅czyk, przekaza膰 egzemplarz poszukiwanego przez w艂adze 鈥濴istu otwartego do partii鈥.
Lipski, kt贸ry do ko艅ca 偶ycia pozostanie ideowym socjalist膮, a po latach komuny podejmie pr贸b臋 reaktywacji PPS-u, prze偶y艂 wojenn膮 konspiracj臋. W tego rodzaju pracy odznacza艂 si臋 wi臋c do艣wiadczeniem znacznie wi臋kszym ni偶 jego m艂odsi towarzysze. Ci byli kompletnymi dyletantami w tej dziedzinie. Kilka miesi臋cy wcze艣niej bezpieka bez trudu dosta艂a w swe r臋ce r臋kopis 鈥濴istu鈥, kiedy przeprowadzi艂a niespodziewan膮 rewizj臋 w mieszkaniu Jacka Kuronia przy ulicy Mickiewicza i aresztowa艂a obu jego autor贸w. Karol Modzelewski po latach wspomina, 偶e wraz z Jackiem nie zdawali sobie w贸wczas sprawy ze skuteczno艣ci infiltracji, kt贸rej obaj byli poddani. T艂umaczy艂 to brakiem do艣wiadczenia i nadmiern膮 nonszalancj膮 w nawi膮zywaniu kontakt贸w podczas prac nad tre艣ci膮 鈥濴istu鈥.
Mieli szcz臋艣cie, bo po kr贸tkim czasie zostali zwolnieni. Wykorzystali wi臋c sytuacj臋 i niewiele chyba my艣l膮c o czekaj膮cych ich konsekwencjach, kt贸rych namiastki ju偶 przecie偶 zasmakowali, powodowani wewn臋trznym imperatywem, niezw艂ocznie przyst膮pili do zrekonstruowania tre艣ci zarekwirowanego i zakazanego dokumentu. Postanowili zagra膰 va banque i nie konsultuj膮c swoich zamiar贸w ju偶 z nikim, 18 marca 1965 roku roznie艣li finaln膮 wersj臋 tekstu do komitet贸w uczelnianych Zwi膮zku M艂odzie偶y Socjalistycznej i partii. Nast臋pnego dnia 鈥 czego mo偶na si臋 ju偶 by艂o tym razem spodziewa膰 鈥 obaj zostali aresztowani, a w lipcu w nast臋pstwie odbywaj膮cego si臋 za zamkni臋tymi drzwiami procesu skazani odpowiednio na trzy i p贸艂 oraz trzy lata wi臋zienia.
Autorzy zostali unieszkodliwieni, ale rewolucyjny w swej wymowie 鈥濴ist鈥 w kilkunastu egzemplarzach pozostawa艂 na wolno艣ci, sp臋dzaj膮c sen z powiek w艂adzy s艂uszno艣ci膮 zawartych w nim wywrotowych racji. Agentura przeto niestrudzenie prowadzi艂a dochodzenie, by przeszkodzi膰 przyjacio艂om Kuronia i Modzelewskiego, w tym Adamowi Michnikowi, kt贸rzy pr贸bowali przemyci膰 zakazany tekst na Zach贸d. Niespe艂na rok po zatrzymaniu Kuronia i Modzelewskiego, w lutym 1966 roku, planowa艂 wyjazd do Francji Jerzy Mink. Za namow膮 Michnika mia艂 przemyci膰 鈥濴ist鈥, ukrywaj膮c go w toalecie wagonu kolejowego. Ryzyko by艂o jednak zbyt du偶e i Mink zrezygnowa艂 z tego planu. Przybywszy do Pary偶a, spotka艂 si臋 jednak z przedstawicielami tamtejszej radykalnej lewicy, kt贸rym zreferowa艂 z pami臋ci 贸w dokument. Zafascynowani wys艂uchanym referatem przyszli liderzy zachodniej rewolty zapalili si臋 do tego, by sprowadzi膰 do Francji sam tekst. Nied艂ugo potem, 16 czerwca 1966 roku, dzi臋ki ich pomocy mikrofilm z listem przekroczy艂 granic臋 Polski, staj膮c si臋 nieuchwytnym dla w艂adz kamieniem obrazy. Jego autorzy odsiadywali pierwszy rok swojej pierwszej w 偶yciu kary wi臋zienia. Jak si臋 potem okaza艂o, nieostatniej.
Ani Kuro艅, ani Modzelewski nie spodziewali si臋, 偶e jest to pocz膮tek mi臋dzynarodowego rozg艂osu wok贸艂 ich rozprawy, bez por贸wnania wi臋kszego ni偶 ten, kt贸rym cieszy艂a si臋 i cieszy do dzisiaj w kraju. Angielski, niemiecki, w艂oski i francuski 鈥 to tylko niekt贸re z j臋zyk贸w, w kt贸rych 鈥濴ist鈥澛燽y艂 czytany przez lewicowych dzia艂aczy, staj膮c si臋 dla nich lektur膮 obowi膮zkow膮 i klasyk膮 my艣li marksistowskiej. Daniel Cohn-Bendit, zapytany w 1968 roku przez s臋dziego o nazwisko 鈥 powo艂uj膮c si臋 na ikony rewolty, kt贸rej by艂 liderem 鈥 z dum膮 odpar艂: 鈥濶azywam si臋 Kuro艅-Modzelewski鈥.
Na fenomen 鈥濴istu鈥 sk艂ada si臋 osobliwy paradoks: o ile na Zachodzie wznieci艂 ekscytacj臋, a przedstawiciele tamtejszej lewicy zaliczyli go bez wahania do kanonu studi贸w marksistowskich i znali jego tre艣膰 na wyrywki, o tyle w Polsce nie wywar艂 on wp艂ywu nawet zbli偶onego ani co do wielko艣ci, ani co do donios艂o艣ci. Grono najbli偶szych znajomych autor贸w, cho膰 na pocz膮tku czyni艂o starania, by ocali膰 go przed zakusami w艂adzy, do samych tez zawartych w tek艣cie odnosi艂a si臋 ze sceptycyzmem. Sceptycyzmem narastaj膮cym w nast臋pnych latach, a偶 do dzisiaj, kiedy tezy i dziesi膮tki stron krytycznej analizy, opartej o rzetelne dane statystyczne, w zbiorowej pami臋ci zredukowane zosta艂y do sztubackiego projektu utopii lub po prostu popad艂y w niebyt. Dlatego nale偶y przypomnie膰 podstawowe za艂o偶enia i metodologi臋, kt贸ra pos艂u偶y艂a autorom do nakre艣lenia obrazu socjalistycznego spo艂ecze艅stwa powojennej Polski.
Pa艅stwo polskie po 1945 roku by艂o w stanie op艂akanym. Infrastruktura i tak zacofanej gospodarki zosta艂a wyniszczona lub rozgrabiona przez lata wojny. Przed nowymi komunistycznymi w艂adzami sta艂o zadanie pod藕wigni臋cia kraju z owej zapa艣ci. Niezale偶nie od tego cz臋艣膰 robotnik贸w w艂asnym wysi艂kiem i z oddoln膮 inicjatyw膮 przyst膮pi艂a do otwierania fabryk. Nie by艂o to wcale zjawisko rzadkie. Warto o tym pami臋ta膰, zw艂aszcza je偶eli kto艣 w膮tpi w zdolno艣ci samoorganizacji i efektywnej logistyki ludzi pracy. Samorz膮dne i organizowane na zasadach sp贸艂dzielczo艣ci zak艂ady, cho膰 tak bliskie socjalistycznej teorii, w praktyce musia艂y zosta膰 znacjonalizowane dla realizacji narzuconego planu, kt贸ry u艂o偶ony by艂 przez centralny organ w艂adzy. Do uspo艂ecznionych fabryk wkroczy艂o wi臋c pa艅stwo, nacjonalizuj膮c ca艂膮 gospodark臋. Procesowi temu autorzy 鈥濴istu otwartego鈥澛爌o艣wi臋caj膮 ca艂y rozdzia艂 swojej rozprawy, rozpoznaj膮c i przypisuj膮c mu rol臋 koniecznego etapu, kt贸ry umo偶liwi艂 przeprowadzenie zintensyfikowanej i przyspieszonej industrializacji.
Kuro艅 z Modzelewskim przekonywali, 偶e pa艅stwo, by m贸c inwestowa膰 w rozw贸j fabryk i budowa膰 nowe, musia艂o akumulowa膰 warto艣膰 wypracowan膮 przez robotnik贸w ju偶 zatrudnionych w fabrykach istniej膮cych i powo艂anych do dzia艂ania. Analiza ta przebiega zgodnie z za艂o偶eniami marksowskiej teorii i metodologi膮 badania akumulacji kapita艂u, pos艂uguj膮c膮 si臋 kategori膮 warto艣ci dodatkowej i nieod艂膮cznym od niej poj臋ciem stopy wyzysku. Stopa wyzysku jest stosunkiem warto艣ci wytworzonego produktu do rozmiar贸w p艂acy roboczej, kt贸ra w kapitalizmie utrzymuje si臋 na poziomie minimum niezb臋dnego do reprodukcji si艂y roboczej (tak brzmi to w j臋zyku marksowskiej ekonomii), czyli do tego, 偶eby robotnik m贸g艂 ka偶dego dnia naby膰 podstawowe 艣rodki do prze偶ycia. Pozosta艂a warto艣膰 przeznaczona jest na akumulacj臋.
O ile w kapitalizmie akumulacja s艂u偶y ju偶 tylko dobru samych w艂a艣cicieli kapita艂u, o tyle w rzeczywisto艣ci powojennej Polski akumulacja s艂u偶y艂a post臋powi gospodarczemu ca艂ego spo艂ecze艅stwa. Tote偶 d膮偶膮c do uprzemys艂owienia, a tak偶e wzrostu zatrudnienia, kt贸ry jest celem og贸lnospo艂ecznym, b臋d膮cym r贸wnie偶 w interesie klasy robotniczej, pewien stopie艅 wyzysku, czyli wyw艂aszczania z produktu pracy, jest niezb臋dny na pierwszym etapie gospodarczego rozwoju. Ten stan, cho膰 konieczny, nie mo偶e trwa膰 jednak bez ko艅ca, je偶eli pa艅stwo ma by膰 pa艅stwem robotniczym. W艂adza, kt贸ra, dotychczas administruj膮c zmian膮 i wyznaczaj膮c jej kierunki, cieszy艂a si臋 szerokim poparciem spo艂ecznym, pocz臋艂a alienowa膰 si臋 ze swej spo艂ecznej bazy i przesta艂a reprezentowa膰 jej rozmaite interesy. Dobieg艂 ko艅ca okres forsownej fazy budowy podstaw przemys艂u, kiedy mo偶na by艂o tolerowa膰 sprzeczno艣膰 mi臋dzy rozbudowanym potencja艂em wytw贸rczym a niskim poziomem 偶ycia. Sprzeczno艣膰 nie zosta艂a rozwi膮zana i nic nie wskazywa艂o na to, 偶eby w艂adza kwapi艂a si臋, by zmierzy膰 si臋 z ni膮 dla dobra reszty spo艂ecze艅stwa.
Co wi臋cej okaza艂o si臋, 偶e robotnicy pozbawieni s膮 wp艂ywu na kierunki inwestycji, mimo 偶e potrzeba centralistycznego zarz膮dzania produkcj膮 ju偶 si臋 sko艅czy艂a. W skutek tego nast膮pi艂 powa偶ny kryzys ekonomiczny i spo艂eczny, kt贸ry w tym czasie obj膮艂 poza Polsk膮 ZSRR, W臋gry, NRD i Czechos艂owacj臋. 鈥濴ist otwarty鈥澛爌isany jest pod wp艂ywem do艣wiadczenia tego kryzysu i wywo艂anych przez niego rewolucyjnych nastroj贸w 1956 i 1957 roku.
By艂 to r贸wnie偶 czas, gdy szczeg贸lnego znaczenia nabra艂y partykularne interesy klasowe. Wcze艣niej bowiem wzrost gospodarczy umo偶liwia艂 popraw臋 bytu wi臋kszej cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa dzi臋ki awansowi z ni偶szej klasy do wy偶szej, tymczasem w ko艅cowym okresie stalinizmu ruch ten zamar艂, gdy偶 w produkcji zatrudnione zosta艂y ju偶 wszystkie nadwy偶ki si艂y roboczej. W takiej sytuacji polepszenie materialnych warunk贸w egzystencji w wymiarze indywidualnym wi膮za艂o si臋 z popraw膮 bytu ca艂ego 艣rodowiska. Decyduj膮cego znaczenia nabra艂 konflikt klasowy mi臋dzy spo艂ecze艅stwem a biurokracj膮 pa艅stwow膮, do kt贸rej nale偶a艂y 艣rodki produkcji. Okaza艂o si臋 w贸wczas 鈥 zdaniem Kuronia i Modzelewskiego 鈥 偶e pa艅stwo nie jest w艂asno艣ci膮 ca艂ego spo艂ecze艅stwa, ale klasy panuj膮cej.
Konflikt i klasowy charakter pa艅stwa, kt贸ry zauwa偶yli w 鈥濴i艣cie鈥澛爅ego autorzy w latach 50., pozostanie dla nich podstawow膮 ram膮 interpretacji sytuacji politycznej i spo艂ecznej w nast臋pnych dekadach. Nie znaczy to, 偶e rozprawa ta pomija pozosta艂e aspekty wa偶ne dla naukowej diagnozy. Refleksja w niej zawarta obejmuje r贸wnie偶 innych aktor贸w spo艂ecznych, kt贸rzy mieli znaczenie dla tego konfliktu, i bierze pod uwag臋 ich –聽maj膮cych cz臋sto ambiwalentny charakter – interesy (Jest tak w przypadku technokracji, os贸b ze szczebla dyrektorskiego, z艂udnie przekonanych o zgodno艣ci swoich interes贸w z biurokracj膮). Ponadto obaj opozycjoni艣ci, nie poprzestaj膮c na teoretycznym szkielecie, uzupe艂niaj膮 go rzeczywistym elementem analizy rocznik贸w statystycznych GUS-u, jak r贸wnie偶 wyliczeniami badaczy 贸wczesnej epoki, w艣r贸d kt贸rych znajduj膮 si臋 nazwiska bezdyskusyjnie uznane i donios艂e. Przyk艂adem mo偶e by膰 tu profesor Micha艂 Kalecki. Wnioski wyci膮gni臋te z danych statystycznych i uwa偶nego obserwowania zachodz膮cych w nich tendencji pozwoli艂y bezb艂臋dnie niemal przewidzie膰 Kuroniowi i Modzelewskiemu nadej艣cie kolejnego, g艂臋bszego kryzysu gospodarczego w perspektywie kilku lat, czego obaj dowiadywali si臋, przyjmuj膮c gratulacje zza wi臋ziennych krat. To wszystko sprawia, 偶e przedstawiony w 鈥濴i艣cie鈥 obraz spo艂ecze艅stwa jest zarazem szeroki i pog艂臋biony, dlatego te偶 zas艂uguje na powa偶ne traktowanie, a tak偶e naukow膮 i uczciw膮 polemik臋.
Podstawowym problemem dla Kuronia i Modzelewskiego jest klasowy charakter pa艅stwa, kt贸re mia艂o by膰 pa艅stwem robotniczym. W艂odzimierz Weso艂owski jest jednym z polskich socjolog贸w, kt贸rzy zajmowali si臋 powojenn膮 struktur膮 spo艂eczn膮 i wychodzili z podobnych co Kuro艅 i Modzelewski za艂o偶e艅. Ksi膮偶ka 鈥濳lasy, warstwy i w艂adza鈥 z 1966 roku przedstawia jednak odmienn膮, znacznie bardziej przychyln膮 dla ustroju diagnoz臋, kt贸ra jest niewypowiedzian膮 wprost polemik膮 z 鈥濴istem otwartym鈥. Weso艂owski twierdzi, 偶e w spo艂ecze艅stwach socjalistycznych klasowa struktura uleg艂a dekompozycji, poniewa偶 czynnik ekonomiczny, kt贸ry w najwy偶szej mierze determinuje pozycj臋 klasow膮, przesta艂 odgrywa膰 t臋 rol臋. W takich spo艂ecze艅stwach zanikaj膮 klasy, zdefiniowane przez stosunek do 艣rodk贸w wytw贸rczych, a w ich miejsce do opisu spo艂ecznego bardziej nadaj膮 si臋 鈥瀢arstwy鈥. Struktura spo艂eczna ulega wi臋c wyr贸wnaniu. Weso艂owski podwa偶a tak偶e za艂o偶enie o tym, 偶e panowanie klasowe w pa艅stwie oznacza dos艂ownie, 偶e pa艅stwo nale偶y do okre艣lonej klasy spo艂ecznej. Nie mo偶na bowiem 鈥 jak przekonuje 鈥 na gruncie Marksowskiej teorii uto偶sami膰 panowania klasowego ze sprawowaniem w艂adzy pa艅stwowej, kt贸ra powierzona jest zazwyczaj wyspecjalizowanym grupom ludzi. Dotyczy to zar贸wno spo艂ecze艅stwa kapitalistycznego, jak i socjalistycznego. Pozostaje jednak w mocy pytanie o to, jakie panowanie klasowe realizowane jest r臋kami tych zawodowych polityk贸w. Ot贸偶 鈥 brzmi wniosek Weso艂owskiego 鈥 je偶eli w spo艂ecze艅stwie kapitalistycznym panowanie bur偶uazji oznacza, 偶e kapitali艣ci, dzi臋ki sankcjonowanemu przez pa艅stwo prawu w艂asno艣ci, kontroluj膮 艣rodki produkcji, to w spo艂ecze艅stwie socjalistycznym, w kt贸rym 艣rodki produkcji zosta艂y znacjonalizowane, o panowaniu jakiej艣 klasy 偶adn膮 miar膮 m贸wi膰 nie mo偶na.
***
Obie perspektywy s膮 p艂odne i wa偶ne tak偶e dla wsp贸艂czesnych bada艅, cho膰 mo偶na mie膰 wra偶enie, 偶e problem klasowego charakteru pa艅stwa ma drugorz臋dne, a nawet nik艂e znaczenie w czasie, kiedy stoimy w obliczu potyczek o Trybuna艂 i spor贸w, kt贸rych stawk膮 jest demokratyczne pa艅stwo. Prawdopodobnie autorzy obu prac stan臋liby dzisiaj po stronie obro艅c贸w liberalnej demokracji, gdy偶 jest ona warunkiem mo偶liwo艣ci artykulacji klasowych 偶膮da艅. Jednak偶e decyzje w艂adzy, kt贸r膮 znamionuje centrystyczna tendencja i kt贸ra zmierza do absolutnej samodzielno艣ci w rozporz膮dzaniu pa艅stwem, maj膮 zawsze swoje klasowe konsekwencje. Decyzje takie b臋d臋 zawsze modyfikowa膰 lub stwarza膰 stosunki spo艂eczne, przeto zawsze te偶 b臋dzie mo偶na je rozpatrywa膰, bior膮c pod uwag臋 korzy艣ci i straty poszczeg贸lnych klas.
Do takiej perspektywy przekonuj膮 nas i Weso艂owski, i znacznie bardziej od niego radykalni Kuro艅 z Modzelewskim. Ten ostatni, w autobiograficznym rozliczeniu ze swoim wsp贸艂autorstwem 鈥濴istu鈥, w spos贸b ambiwalentny traktuje zawarty w nim projekt utopii. Z jednej strony wizj臋 przysz艂ego pa艅stwa robotniczych rad poddaje nieprzejednanej krytyce. Z drugiej za艣 przypisuje perspektywie utopijnej kluczowe znaczenie dla postawienia wyrazistej diagnozy i wyznaczania po偶膮danych kierunk贸w rozwoju. 鈥濧ksjologiczny horyzont utopii jest wprawdzie nieosi膮galny, lecz jest nieodzowny dla ostro艣ci widzenia. Programowy rozdzia艂 芦Listu otwartego禄 by艂 鈥 mimo ca艂ej swojej nieporadno艣ci 鈥 tak膮 w艂a艣nie utopi膮 i pe艂ni艂 tak funkcj臋 w naszym krytycznym spojrzeniu na system鈥. Poprzesta艅my na tych s艂owach, tym bardziej, 偶e nie uleg艂y one przedawnieniu.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij