Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Lewico, porozmawiaj z KOD-owcami!

Lewica, je艣li chce by膰 skuteczna, musi odwo艂ywa膰 si臋 zar贸wno do klasy ludowej, jak i 艣redniej. W przeciwnym razie ci臋偶ko jej b臋dzie znale藕膰 szerokie poparcie dla spo艂ecznej przebudowy, kt贸r膮 proponuje. Dlatego powinna doceni膰 spo艂eczn膮 mobilizacj臋, kt贸rej dokona艂 KOD.

protest Inicjatywy Pracowniczej pod siedzib膮 Polskiego Busa

protest Inicjatywy Pracowniczej pod siedzib膮 Polskiego Busa fot. Micha艂 Radwa艅ski


Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwo艣ci, kt贸rzy uznaj膮 je za 艣miertelne zagro偶enie dla Polski i si艂臋 quasi鈥搕otalitarn膮, nie spodziewali si臋 chyba, 偶e ju偶 na samym pocz膮tku swoich samodzielnych rz膮d贸w doprowadzi ono do burzy politycznej anga偶uj膮cej wszelkie znacz膮ce stronnictwa oraz obozy ideowo鈥搈edialne. Kryzys wok贸艂 Trybuna艂u Konstytucyjnego i zaskakuj膮ca swoj膮 niewyrafinowan膮 arogancj膮 postawa PiS-u: wykorzystanie pretekstu dostarczonego przez dzia艂ania poprzedniej w艂adzy do tego, by bezprawnie zaw艂aszcza膰 kluczowe pa艅stwowe instytucje, nosi jednak znamiona konfliktu dotycz膮cego fundamentalnych dla demokratycznej wsp贸lnoty zagadnie艅. Konfliktu, do kt贸rego ka偶da aspiruj膮ca do sprawowania kiedy艣 rz膮d贸w si艂a b臋dzie musia艂a si臋 odnie艣膰.
Niezale偶nie od tego, czy zachowanie sejmowej wi臋kszo艣ci, kierownictwa partii rz膮dz膮cej oraz prezydenta Andrzeja Dudy uznamy za pocz膮tek ustroju totalitarnego, bezczelne 艂amanie prawa czy mo偶e naprawianie b艂臋d贸w pope艂nionych wcze艣niej przez Platform臋 Obywatelsk膮, sprawa jest du偶o powa偶niejsza ni偶 rytualne przepychanki o sto艂ki, do kt贸rych polska opinia publiczna jest przyzwyczajona od lat. Wszystko wskazuje na to, 偶e po latach realnej oraz symbolicznej hegemonii obozu centro鈥搇iberalnego, kultywuj膮cego przywi膮zanie do procedur demokracji parlamentarnej, mitologii transformacyjnego sukcesu (kt贸rego kwestionowanie jest swoist膮 oznak膮 z艂ego smaku oraz ekstremistycznych pogl膮d贸w b膮d藕 zwyczajnej g艂upoty), deklaratywnej 鈥瀟olerancji鈥, 鈥炁泈iecko艣ci鈥 i 鈥瀙roeuropejsko艣ci鈥, w 偶yciu publicznym naszego kraju nast膮pi艂a zmiana warty. Nie ogranicza si臋 ona do rutynowej zmiany ekipy u w艂adzy. Ob贸z Prawa i Sprawiedliwo艣ci bazuje na innej filozofii polityki i innej aksjologii. Cz臋sto powolna i indolentna demokracja liberalna ma zosta膰 zast膮piona ustrojem, w kt贸rym silna w艂adza jest sprawowana co prawda w oparciu o solidny mandat spo艂eczny wyra偶any w powszechnych wyborach, ale w twardy i niecierpi膮cy s艂owa sprzeciwu spos贸b, kt贸ry nie uwzgl臋dnia g艂osu mniejszo艣ci czy rozproszenia decyzyjno艣ci pomi臋dzy r贸偶ne o艣rodki. A wszystko z konserwatywno鈥搉arodowo鈥搆atolick膮 鈥瀗adbudow膮鈥, z dala od niebezpiecznych trend贸w z zewn膮trz 鈥 czy to zachodniej cywilizacji 艣mierci czy ekspansywnego islamu.
(S艂uszny) gniew klasy 艣redniej
Przypi臋cie obu wymienionym wy偶ej obozom, kt贸re od dawna toczy艂y ze sob膮 walk臋 o kontrol臋 nad Polsk膮, 艂atek libera艂贸w oraz prawicy zapewne jest pewnym uproszczeniem, ale niezb臋dnym, by m贸c skategoryzowa膰 i pouk艂ada膰 w jak膮艣 siatk臋 poj臋ciow膮 ca艂膮 t臋 sytuacj臋. Podejmowane przez prawic臋 w groteskowym po艣piechu kroki w celu pacyfikacji Trybuna艂u Konstytucyjnego, kt贸ry m贸g艂by stanowi膰 zapor臋 przed pewnymi niezgodnymi z Ustaw膮 Zasadnicz膮 zamiarami, godz膮 w ca艂y system demokracji liberalnej opartej na tr贸jpodziale w艂adz oraz rz膮dach prawa. Jako pierwsze zareagowa艂o na nie szeroko rozumiane stronnictwo centrowo鈥搇iberalne z przegran膮 PO oraz wybijaj膮cym si臋 na pozycj臋 lidera ugrupowaniem Ryszarda Petru na czele. Co ciekawe antypisowskie wzmo偶enie nie dotyczy wy艂膮cznie polityk贸w oraz sympatyzuj膮cych z nimi reprezentant贸w wp艂ywowych medi贸w, ale tak偶e zwyczajnych ludzi, kt贸rych obywatelskie zaanga偶owanie do tej pory ogranicza艂o si臋 g艂贸wnie do udzia艂u w wyborach. Mowa tutaj o Komitecie Obrony Demokracji, strukturze, kt贸rej patetyczna nazwa wyra藕nie zdradza pewne 艣rodowiskowe czy ideologiczne proweniencje. Obserwacja dotychczasowych dzia艂a艅 KOD-u, jego zar贸wno internetowej, jak i 鈥瀝ealnej鈥 aktywno艣ci (podczas antyrz膮dowych pikiet urz膮dzanych pod budynkami Sejmu b膮d藕 Trybuna艂u Konstytucyjnego) pozwala przypuszcza膰, 偶e jest to zrzeszenie os贸b, kt贸re mo偶na do艣膰 precyzyjnie scharakteryzowa膰 pod wzgl臋dem socjologicznym. S膮 to przedstawiciele dobrze urz膮dzonej w post鈥搕ransformacyjnej Polsce klasy 艣redniej, kt贸rzy poza drobnymi sprawami nie maj膮 w zasadzie wi臋kszych powod贸w do narzekania na 偶ycie. W zwi膮zku z poczuciem dobrobytu oraz wzgl臋dnego bezpiecze艅stwa ekonomicznego trudno zrozumie膰 im perspektyw臋 ni偶szych klas spo艂ecznych, kt贸re s膮 tego komfortu pozbawione. Prze艣wiadczeni o tym, 偶e w Polsce wszystko 艣wietnie si臋 uk艂ada, a je偶eli komu艣 jest 藕le, to znaczy, 偶e sam temu zawini艂 poprzez w艂asne lenistwo, niezaradno艣膰 czy nieprzystosowanie do wymaga艅 nowoczesnej gospodarki, przedstawiciele klasy 艣redniej zawsze wybierali te ugrupowania, kt贸re umacnia艂y ich w tym przekonaniu i zawsze najbardziej bali si臋 tych si艂, kt贸re jawi艂y si臋 jako mniej lub bardziej realne zagro偶enie dla przyjemnego status quo. Teraz tak膮 si艂膮 jest w艂a艣nie Prawo i Sprawiedliwo艣膰, kt贸re na dodatek poczyna sobie z wyj膮tkow膮 swad膮 i zuchwa艂o艣ci膮, co nowi polscy mieszczanie wybieraj膮cy w wyborach pe艂n膮 og艂ady Uni臋 Wolno艣ci, Platform臋 Obywatelsk膮 czy .Nowoczesn膮 obserwuj膮 z coraz wi臋kszym przera偶eniem. Wr贸g jest u bram i chce zniszczy膰 nasze fajne, mi艂e 偶ycie, na kt贸re przecie偶 sami zapracowali艣my ci臋偶k膮 prac膮 i nikt nam w tym nie pomaga艂; chce wprowadzi膰 jaki艣 katofaszyzm, kt贸ry odbierze nam wolno艣膰. St膮d w艂a艣nie liczne deklaracje walki o demokracj臋, prze艣wiadczenie o dziejowej misji i pikiety pod budynkami czo艂owych instytucji.
Przedstawionych wy偶ej l臋k贸w, jakkolwiek silnie nacechowanych klasowo, nie nale偶y traktowa膰 wy艂膮cznie ironicznie i lekcewa偶膮co. Cho膰 wbrew najbardziej skrajnym opiniom daleko nam jeszcze do prawdziwej dyktatury i wci膮偶 najwi臋kszym zagro偶eniem jest nielicz膮ca si臋 z mniejszo艣ciami i opozycj膮 鈥瀌emokracja suwerenna鈥, to dzia艂ania PiS-u 鈥 zreszt膮 nie tylko聽脿聽propos Trybuna艂u 鈥 budz膮 s艂uszny niepok贸j o wolno艣ci obywatelskie czy prawa cz艂owieka. Wystarczy pomy艣le膰 cho膰by o pisowskim projekcie reformy wi臋ziennictwa, kt贸ra mia艂aby pozbawi膰 osadzonych w zak艂adach penitencjarnych resztek godno艣ci, co skutkowa艂oby prawdopodobnie znacznym zwi臋kszeniem si臋 recydywy. Co wi臋cej mamy do czynienia z post臋puj膮c膮 eskalacj膮 ca艂ej sprawy. W chwili pisania tego tekstu szefowa KPRM, Beata Kempa, zakomunikowa艂a, 偶e rz膮d nie zamierza opublikowa膰 niekorzystnego dla PiS-u orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw, co razem z wcze艣niejszymi zachowaniami prezydenta Dudy, kt贸ry r贸wnie偶 zignorowa艂 wydany przez Trybuna艂 nakaz zaprzysi臋偶enia wybranej przez sejm poprzedniej kadencji tr贸jki s臋dzi贸w, stanowi ewidentne i jasne wypowiedzenie umowy spo艂ecznej o przestrzeganiu przez w艂adze konstytucji. Niewykluczone, 偶e czeka nas jeszcze wi臋cej takich szokuj膮cych wydarze艅, kt贸re zmusz膮 do si臋gania po coraz ci臋偶sze zarzuty w stron臋 ekipy rz膮dz膮cej.
Szukanie w艂asnego miejsca
Do tej pory nie by艂o tu jeszcze mowy o lewicy 鈥 tej trzeciej obok libera艂贸w i prawicy sile, kt贸ra pr贸buje zaznacza膰 swoj膮 obecno艣膰 w polskim 偶yciu publicznym i kreowanych przez dwa silniejsze obozy konfliktach. Pojawia si臋 pytanie, jak膮 rol臋 lewica mo偶e odegra膰 i czy w og贸le jest dla niej jakie艣 pole do manewru. Z licznych powod贸w historia lewicy w III RP nie nale偶y do najszcz臋艣liwszych, o czym mo偶na by d艂ugo opowiada膰; do艣膰 jednak wspomnie膰 tutaj, 偶e odnalezienie przez lewic臋 (kt贸ra w 偶yciu partyjnym i parlamentarnym zazwyczaj mia艂a posta膰 postkomunistycznego i zdominowanego przez aideologicznych aparatczyk贸w SLD) w艂asnego miejsca w sporze o Polsk臋 zawsze by艂o zadaniem trudnym. Podejmowane pr贸by waha艂y si臋 za艣 mi臋dzy zajmowaniem pozycji satelity obozu centro鈥搇iberalnego a nie艣mia艂ymi momentami opowiadania si臋 za prawic膮 tam, gdzie deklarowa艂a ona pewne prospo艂eczne zamiary. Polityczne oraz metapolityczne 艣rodowiska lewicy AD 2015 r贸wnie偶 musz膮 odpowiedzie膰 na to samo pytanie. Niech臋膰 do PiS-u ze strony lewicy jest czym艣 absolutnie zrozumia艂ym. Nie ma najmniejszego powodu, aby 偶ywi艂a ona sympati臋 do ugrupowania, kt贸re pomimo sk艂adanych okazjonalnie prospo艂ecznych obietnic (znamienne jednak, 偶e nawet one nie nosz膮 charakteru g艂臋bokich, r贸wno艣ciowych przemian, tylko w najlepszym wypadku lekkiej korekty obecnego kursu 鈥瀝ealnego liberalizmu鈥) w swojej polityce gospodarczej do tej pory faworyzowa艂o g艂贸wnie bogatych oraz wielki biznes. Dodatkowo w pozosta艂ych sferach 偶ycia lekcewa偶y prawa mniejszo艣ci i r贸偶norodno艣膰 styl贸w 偶ycia, pr贸buj膮c narzuci膰 ca艂emu spo艂ecze艅stwu opresyjn膮 dyscyplin臋 o narodowo鈥搆onserwatywnym charakterze. Ale PiS nie mo偶e by膰 jedynym, ani nawet najwa偶niejszym przeciwnikiem lewicy. R贸wnie istotne jest, 偶eby sprzeciwia艂a si臋 ona tak偶e obozowi centro鈥搇iberalnemu, kt贸ry swoj膮 wieloletni膮 hegemoni膮 opart膮 na lekcewa偶eniu aspiracji szerokich mas spo艂ecznych, zazwyczaj ja艂owej propagandzie sukcesu oraz wzmacnianiu zjawisk prowadz膮cych do wykluczenia, biedy, braku stabilno艣ci zatrudnienia czy ra偶膮cego uprzywilejowania fiskalnego bogatych jest w olbrzymim stopniu wsp贸艂odpowiedzialny za obecn膮 kryzysow膮 sytuacj臋, w kt贸rej PiS z niebywa艂膮 pewno艣ci膮 siebie i but膮 niszczy elementarne zasady praworz膮dno艣ci.
Skoro to w艂a艣nie ob贸z centro鈥搇iberalny zosta艂 odsuni臋ty od w艂adzy przez rewan偶ystowsk膮 i 偶膮dn膮 odwetu za r贸偶ne rzeczywiste b膮d藕 wyobra偶one krzywdy prawic臋, a w powsta艂ym spontanicznie Komitecie Obrony Demokracji gromadzi si臋 g艂贸wnie baza spo艂eczna tego obozu, czyli klasa 艣rednia, lewica staje przed dylematem, jak teraz nale偶y si臋 zachowa膰. Przy艂膮czenie si臋 do protest贸w, w kt贸rych prym wiedzie lansowany ostatnio przez 鈥濭azet臋 Wyborcz膮鈥 na naczelnego obro艅c臋 demokracji Ryszard Petru, jest z艂ym pomys艂em i b臋dzie nim, dop贸ki PiS nie wyst膮pi otwarcie przeciwko takim podstawowym prawom obywatelskim, jak wolno艣膰 s艂owa czy zgromadze艅 (co nie jest ani przes膮dzone, ani ca艂kowicie wykluczone 鈥 w tej chwili mo偶na wyobra偶a膰 sobie najr贸偶niejsze mo偶liwe scenariusze rozwoju sytuacji). Lider .Nowoczesnej, rywalizuj膮cy o w艂adz臋 w s艂abn膮cej PO Tomasz Siemoniak i Grzegorz Schetyna oraz medialni obro艅cy obalonego ancien regime’u tacy jak Tomasz Lis s膮 lud藕mi, kt贸rzy demokracj臋 pojmuj膮 bardzo w膮sko 鈥 jako zbi贸r pewnych formalnych procedur oraz abstrakcyjnych wolno艣ci. Nie rozumiej膮 b膮d藕 ignoruj膮 fakt, 偶e jakkolwiek s膮 one niezwykle istotne, to dop贸ki zdecydowana wi臋kszo艣膰 spo艂ecze艅stwa nie b臋dzie mog艂a z nich na r贸wnych prawach korzysta膰, pozostan膮 w du偶ym stopniu fasad膮 b膮d藕 dobrem dost臋pnym wy艂膮cznie dla uprzywilejowanych i dobrze sytuowanych.
Zdrowy dystans
Lewica musi nieustannie przypomina膰, 偶e demokracja polityczna wymaga r贸wnie偶 wi臋kszej demokracji spo艂ecznej 鈥 ograniczenia nier贸wno艣ci dochodowych i maj膮tkowych, wzmocnienia pozycji pracownik贸w na rynku pracy i wewn膮trz przedsi臋biorstw, w kt贸rych cz臋sto s膮 traktowani przez pracodawc贸w jako tania si艂a robocza, od kt贸rej wymaga si臋 bezwzgl臋dnego pos艂usze艅stwa i wdzi臋czno艣ci za wspania艂omy艣lne oferowanie pracy, wy偶szego udzia艂u p艂ac w PKB oraz sprawnych i dost臋pnych dla wszystkich obywateli us艂ug publicznych.
Ob贸z centro鈥搇iberalny, przez lata kreuj膮cy mainstreamowy dyskurs publiczny w Polsce, te sprawy konsekwentnie lekcewa偶y. Wyj膮tek stanowi膮 tu okazjonalne prasowe publikacje o prospo艂ecznym charakterze czy nie艣mia艂o wy艂amuj膮cy si臋 dziennikarze, kt贸rzy od czasu do czasu wspominaj膮 o potrzebie wi臋kszej r贸wno艣ci czy wyeliminowania 艣mieci贸wek. W艂a艣nie dlatego lewica musi zachowa膰 do niego dystans i nieufno艣膰, nawet je偶eli w konkretnej sprawie Trybuna艂u mo偶e podziela膰 jego oburzenie. Co jednak z lud藕mi, kt贸rym takie pogl膮dy s膮 bliskie i kt贸rzy kiedy艣 g艂osowali na UW, p贸藕niej na PO, teraz na .Nowoczesn膮, poza PiS-em gardz膮 r贸wnie偶 鈥瀝oszczeniowymi i leniwymi nierobami na socjalu o PRL-owskiej mentalno艣ci鈥, a kt贸rzy teraz gromadz膮 si臋 pod sztandarem KOD-u, 偶eby broni膰 zagro偶onej w ich mniemaniu demokracji? Lewica z 艂atwo艣ci膮 mo偶e przyj膮膰 wobec nich pogardliwy stosunek i odm贸wi膰 rozpocz臋cia dialogu, orientuj膮c si臋 w ca艂o艣ci na docieranie do cierpi膮cej bied臋 i wykluczenie klasy ludowej. Nie by艂aby to jednak szczeg贸lnie s艂uszna i przemy艣lana decyzja. Jak najbardziej niezb臋dne i fundamentalne zwr贸cenie si臋 w stron臋 klasy ludowej i przekonywanie jej, 偶e narodowo鈥揳utorytarny przekaz PiS-u nie jest 偶adn膮 recept膮 na jej problemy, wcale nie wyklucza poszukiwania sojuszu tak偶e z klas膮 艣redni膮. Ludzie, kt贸rzy dzisiaj mog膮 utyskiwa膰 na roszczeniowych g贸rnik贸w i nauczycieli 偶eruj膮cych na p艂aconych przez nich podatkach (nie utyskuj膮 wszak na powszechne oszustwa podatkowe wielkiego biznesu, 鈥瀦wijanie si臋鈥 pa艅stwa w Polsce B czy notoryczne 艂amanie praw pracowniczych) i g艂osuj膮 na obiecuj膮cego jeszcze wi臋cej prywatyzacji i deregulacji Ryszarda Petru, tak偶e mog膮 skorzysta膰 na wcieleniu w 偶ycie egalitarnych reform i bardziej socjaldemokratycznego modelu spo艂ecznego. Dobrze dzia艂aj膮cy system publicznej edukacji, s艂u偶by zdrowia, masowego transportu czy 艣wiadcze艅 spo艂ecznych umo偶liwia stabilizacj臋 oraz bezpiecze艅stwo 偶yciowe; sprawna polityka mieszkaniowa mo偶e wyzwala膰 z kredytowego 鈥瀗iewolnictwa鈥, a podwy偶szenie p艂acy minimalnej w d艂u偶szej perspektywie doprowadzi do zwi臋kszenia konsumpcji i popytu wewn臋trznego, na czym skorzysta drobny czy 艣redni biznes. Zmniejszenie nier贸wno艣ci i przywr贸cenie masie obywateli poczucia elementarnej godno艣ci, kt贸rej dzisiaj, wegetuj膮c w poni偶aj膮cej biedzie, s膮 pozbawieni, pomo偶e zmniejszy膰 napi臋cia spo艂eczne, kt贸re, objawiaj膮c si臋 cz臋sto w poparciu dla ksenofobicznej i autorytarnej prawicy, napawaj膮 klas臋 艣redni膮 takim l臋kiem.
Walka o rz膮d dusz
Wskutek trwaj膮cej lata centro鈥搇iberalnej hegemonii wynosz膮cej na piedesta艂 jako bohatera narodowego Leszka Balcerowicza olbrzymia cz臋艣膰 klasy 艣redniej zdecydowanie dystansuje si臋 od takich pogl膮d贸w, a wszelkie prospo艂eczne dzia艂ania pogardliwie zbywa frazesami o 鈥瀞ocjalizmie, kt贸ry ju偶 si臋 raz nie sprawdzi艂鈥 i 鈥瀙a艅stwie, kt贸re powinno si臋 od nas odczepi膰鈥. Nie powinni艣my jednak popa艣膰 w fatalizm i smutny determinizm. Wiedz膮c, 偶e lekarstwa na pisowsk膮 chorob臋, kt贸re proponuj膮 libera艂owie, mog膮 j膮 tylko pog艂臋bi膰, musimy stan膮膰 z nimi do walki o klas臋 艣redni膮. Dlatego w艂a艣nie lewica nie powinna w tej chwili szydzi膰 czy lekcewa偶y膰 ludzi aktywnych w Komitecie Obrony Demokracji, mimo 偶e ich cz臋sto zaw臋偶ona, klasowa optyka oraz ignorowanie tego, w jakich warunkach 偶yj膮 ich wsp贸艂obywatele, kt贸rzy mieli mniej szcz臋艣cia, mog膮 mocno irytowa膰. Niewykluczone, 偶e dla wielu z tych ludzi dzia艂alno艣膰 KOD-u mo偶e potencjalnie sta膰 si臋 formacyjnym do艣wiadczeniem i pierwszym aktem obywatelsko艣ci, na kt贸rej lewicy zawsze powinno zale偶e膰. Protestuj膮c dzisiaj przeciwko pisowskiej hucpie, przedstawiciele klasy 艣redniej nie rozumiej膮, 偶e drog臋 do w艂adzy Kaczy艅skiemu utorowali w du偶ej mierze ich polityczni idole, a realna demokracja wymaga wi臋kszej r贸wno艣ci i sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej. Ale zamiast z tego powodu si臋 na nich obra偶a膰, nale偶y ich przekona膰, 偶e poza s艂usznym sprzeciwem wobec niszczenia Trybuna艂u Konstytucyjnego warto walczy膰 tak偶e o inne sprawy.
Pokazujmy konsekwentnie, 偶e konstytucja jest w Polsce lekcewa偶ona r贸wnie偶 w wielu innych obszarach 鈥 dzieje si臋 tak za ka偶dym razem, kiedy pracownicy s膮 szykanowani i zastraszani za pr贸b臋 dzia艂alno艣ci zwi膮zkowej, kiedy rz膮d zamiast budowa膰 tanie, czynszowe mieszkania dotuje banki i deweloper贸w i kiedy brak ubezpieczenia zdrowotnego na umowie 艣mieciowej uniemo偶liwia bezp艂atne korzystanie z przychodni i szpitali. Je偶eli b臋dziemy przekonywa膰 do tego konsekwentnie i z uwzgl臋dnieniem wielu naros艂ych stereotyp贸w i mit贸w na temat lewicy i nie zabraknie nam cierpliwo艣ci, to istnieje du偶a szansa, 偶e dzisiejsi wyborcy PO oraz .Nowoczesnej kiedy艣 si臋 z nami zgodz膮.
Powstanie KOD-u jest odpowiednim pretekstem, 偶eby podj膮膰 si臋 tego wyzwania 鈥 skoro obecna prawicowa w艂adza w bezczelny spos贸b odrzuca zasady praworz膮dno艣ci, wprowadzaj膮c standardy znane z 鈥瀌emokracji nieliberalnych鈥 o autorytarnych sk艂onno艣ciach, a oburzona klasa 艣rednia prze偶ywa by膰 mo偶e pierwszy tak intensywny okres obywatelskiego wzmo偶enia, to skorzystajmy z okazji, kt贸ra mo偶e si臋 ju偶 pr臋dko nie powt贸rzy膰. Realizacja egalitarnego projektu socjaldemokratycznego b臋dzie przebiega膰 o wiele lepiej, je偶eli przekonamy do niej jak najwi臋ksz膮 cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa, ni偶 gdyby艣my mieli robi膰 to przy du偶ym oporze. Jak ponad sto lat temu uczy艂 贸wczesn膮 lewic臋 wielki my艣liciel Edward Abramowski, 偶aden ambitny projekt zmiany spo艂ecznej nigdy si臋 do ko艅ca nie powiedzie, je偶eli nie zdob臋dzie rzeczywistej akceptacji i je偶eli stoj膮ce u jego podstaw warto艣ci nie b臋d膮 podzielane przez og贸艂. Wolimy mie膰 dobrze sytuowanych obywateli, kt贸rzy z ch臋ci膮 b臋d膮 p艂aci膰 progresywne podatki, wiedz膮c, 偶e nie do艣膰, 偶e sami skorzystaj膮 na sprawnym i przyjaznym pa艅stwie z rozwini臋tymi us艂ugami publicznymi, to jeszcze po prostu pomog膮 swoim ubo偶szym s膮siadom, czy raczej w艣ciek艂ych na 鈥瀘kradanie przez etatystycznego molocha鈥, kt贸ry finansuje 鈥瀝oszczeniowych nierob贸w鈥? 艢miem twierdzi膰, 偶e pierwszy scenariusz jest bardziej po偶膮dany.
W poszukiwaniu straconej bazy
Lewica ju偶 raz pope艂ni艂a spory b艂膮d, lekcewa偶膮c sprawy socjalne i koncentruj膮c si臋 g艂贸wnie na ja艂owych wojenkach kulturowych z prawic膮 (co nie oznacza, 偶e kwestie kulturowe istotne nie s膮) 鈥 skutkiem tej kr贸tkowzrocznej polityki by艂o ca艂kowite oddanie pola PiS-owi, kt贸ry zdoby艂 rz膮d dusz w klasie ludowej, ale zamiast zaoferowa膰 jej naprawd臋 polepszaj膮ce jej sytuacj臋 rozwi膮zania, proponuje czysty resentyment i igrzyska. A w rzeczywisto艣ci ma do niej prawdopodobnie r贸wnie pogardliwy stosunek, co 艣rodowiska liberalne. Zreszt膮 ostatnie posuni臋cia rz膮du, takie jak powo艂anie do Ministerstwa Pracy i Polityki Spo艂ecznej rynkowego fundamentalisty Bartosza Marczuka, dobrze to pokazuj膮. Odzyskajmy klas臋 ludow膮, ale odzyskajmy tak偶e klas臋 艣redni膮, kt贸ra wcale nie musi by膰 egoistyczna i my艣l膮ca tylko o w艂asnym interesie 鈥 a je偶eli w jednym i drugim zachowamy odpowiedni膮 konsekwencj臋 i, wiedz膮c, 偶e jest to d艂uga i ci臋偶ka praca, kt贸ra mo偶e zaj膮膰 lata, nie b臋dziemy zra偶a膰 si臋 przej艣ciowymi niepowodzeniami, to kt贸rego艣 dnia zdecydowana wi臋kszo艣膰 polskiego spo艂ecze艅stwa mo偶e stan膮膰 po stronie lewicy i z przekonaniem przyst膮pi膰 do realizacji r贸wno艣ciowego i emancypacyjnego projektu politycznego. Rzu膰my to wyzwanie i Jaros艂awowi Kaczy艅skiemu, i Ryszardowi Petru, kt贸rego pomys艂y likwidacji finansowania partii z bud偶etu r贸wnie偶 s膮 bardzo gro藕ne dla ustroju demokratycznego 鈥 a powstanie jednocz膮cego klas臋 艣redni膮 KOD-u jest do tego odpowiednim momentem.
 
Post Scriptum: Tekst zosta艂 napisany w pi膮tek, 11 grudnia 2015, czyli jeszcze przed warszawsk膮 demonstracj膮 KOD-u, kt贸ra zgromadzi艂a kilkadziesi膮t tysi臋cy os贸b. Tak du偶a skala mobilizacji w przekonaniu autora potwierdza tylko s艂uszno艣膰 diagnozy oraz konieczno艣ci wej艣cia w dialog z klas膮 艣redni膮, do kt贸rej tak偶e nale偶y kierowa膰 lewicowe postulaty.
 
Autor jest cz艂onkiem warszawskiego okr臋gu Partii Razem. Tekst prezentuje jego prywatn膮 opini臋.聽

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij