Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Lew─ů naw─ů

Je┼Ťli ÔÇ×dobra zmianaÔÇŁ potrzebowa┼éa od polskiego Ko┼Ťcio┼éa biernej wsp├│┼épracy, to ÔÇ×lepsza zmianaÔÇŁ potrzebuje jego autentycznego zaanga┼╝owania w duchu solidarno┼Ťci spo┼éecznej.
Lew─ů naw─ů

Ilustr.: Anna Libera


Tekst pochodzi z┬á31 numeru Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Lepsza zmianaÔÇŁ.

Chyba tylko w dw├│ch instytucjach wolno nam pok┼éada─ç nadziej─Ö na zmian─Ö spo┼éeczn─ů, kt├│ra doprowadzi┼éaby do stworzenia inkluzywnego spo┼éecze┼ästwa. Takiego, kt├│re nie produkowa┼éoby ani nie wyklucza┼éo ÔÇô w sensie politycznym, ekonomicznym czy kulturowym ÔÇô g┼éodnych, spragnionych, przybysz├│w ani ┼╝adnych innych spo┼Ťr├│d ÔÇ×braci naszych najmniejszychÔÇŁ. Takiego, kt├│re zar├│wno w spontanicznych decyzjach swoich uczestnik├│w, jak i w strukturach swojej gospodarki zak┼éada┼éoby szczeg├│ln─ů uwa┼╝no┼Ť─ç na potrzeby najs┼éabszych. Takiego wreszcie, kt├│re nie sprowadza┼éoby ludzkiej wolno┼Ťci do poziomu abstrakcyjnej procedury, lecz gwarantowa┼éo ka┼╝demu cz┼éowiekowi rzeczywist─ů ÔÇô to znaczy nieograniczon─ů przez ub├│stwo ÔÇô zdolno┼Ť─ç do┬árobienia z tej wolno┼Ťci u┼╝ytku.
Pierwsz─ů tak─ů instytucj─ů jest szko┼éa, b─Öd─ůca przestrzeni─ů wychowania i socjalizacji, przez kt├│r─ů ÔÇô ze wzgl─Ödu na zwi─ůzany z ni─ů przymus ÔÇô przechodzimy wszyscy. W swoim obecnym kszta┼écie, na skutek uruchomienia w niej quasi-rynkowych mechanizm├│w konkurencji, selekcji i segregacji, wychowuje ona jednak i socjalizuje do wszystkiego, tylko nie do my┼Ťlenia w kategoriach solidarno┼Ťci i wsp├│lnoty. Zamiast dostarcza─ç narz─Ödzi s┼éu┼╝─ůcych integralnej emancypacji cz┼éowieka, szko┼éa reprodukuje struktur─Ö spo┼éeczn─ů opart─ů na zasadzie ÔÇ×pierwsi b─Öd─ů pierwszymiÔÇŁ i biernie przyzwala na kierowanie maj─ůcych tu swoje ┼║r├│d┼éo emocji l─Öku i gniewu przeciw takim lub innym ÔÇ×innymÔÇŁ.
Drug─ů z wymienionych instytucji jest Ko┼Ťci├│┼é, kt├│ry m├│g┼éby by─ç strategicznym partnerem architekt├│w ÔÇ×lepszej zmianyÔÇŁ. Do┼Ť─ç wspomnie─ç o zasi─Ögu jego spo┼éecznego oddzia┼éywania, o jego niema┼éym wci─ů┼╝ jeszcze autorytecie, o jego formacyjnym i wsp├│lnototw├│rczym potencjale. Spo┼éecze┼ästwo przeorane g┼é─Öbokimi bruzdami podzia┼é├│w spo┼éecznych i kulturowych potrzebuje Ko┼Ťcio┼éa, kt├│ry konsekwentnie upomina si─Ö o ubogich i wykluczonych, kt├│ry mobilizuje do zaanga┼╝owania si─Ö w ich spraw─Ö i kt├│ry d─ů┼╝y do ich upodmiotowienia. Wszystkich: czy to bezdomnych traktowanych z buta w bia┼éy dzie┼ä, czy te┼╝ ofiar skrz─Ötnie skrywanej przemocy domowej; czy to ludzi uwik┼éanych w lokalne struktury wyzysku, czy te┼╝ ÔÇ×obcych kulturowoÔÇŁ uchod┼║c├│w i imigrant├│w ekonomicznych; czy to nienarodzonych jeszcze dzieci z zespo┼éem Downa, czy te┼╝ ich poddanych symbolicznej i ekonomicznej przemocy matek. O tym, ┼╝e polski Ko┼Ťci├│┼é rzeczywi┼Ťcie m├│g┼éby na t─Ö potrzeb─Ö odpowiedzie─ç, przekonuje bardzo wra┼╝liwy spo┼éecznie pontyfikat Franciszka. Na dzie┼ä dzisiejszy do┼Ť─ç trudno sobie to jednak wyobrazi─ç.
┼Üwiata nie zbawisz
ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é katolicki mo┼╝na bez w─ůtpienia uzna─ç za najwi─Öksz─ů┬áinstytucj─Ö charytatywn─ů w PolsceÔÇŁ ÔÇô pisz─ů autorzy raportu opublikowanego przez Instytut Statystyki Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego. Nie spos├│b si─Ö z nimi nie zgodzi─ç. Z us┼éug ┼Ťwiadczonych przez agendy Ko┼Ťcio┼éa ÔÇô pomocy medycznej i ┼╝ywno┼Ťciowej, opieki nad dzie─çmi i osobami starszymi, wspierania os├│b niepe┼énosprawnych i dotkni─Ötych bezdomno┼Ťci─ů ÔÇô korzystaj─ů prawie trzy miliony beneficjent├│w rocznie. Zaspokajanie ich potrzeb wymaga nie tylko mobilizowania zast─Öp├│w ÔÇ×ludzi dobrej woliÔÇŁ, lecz tak┼╝e ponoszenia znacznych nak┼éad├│w finansowych i utrzymywania rozbudowanego zaplecza organizacyjnego. Odk┼éadaj─ůc na inn─ů okazj─Ö refleksj─Ö nad (nie)przejrzysto┼Ťci─ů finans├│w polskiego Ko┼Ťcio┼éa, poprzesta┼ämy na spostrze┼╝eniu, ┼╝e jego dzia┼éalno┼Ť─ç opieku┼äcza s┼éu┼╝y za poka┼║n─ů ┼éat─Ö na dziurawej polityce spo┼éecznej┬ápolskiego pa┼ästwa.
Niestety, rozmiary tej ┼éaty, a w zasadzie rozmiary ziej─ůcych pod ni─ů dziur, nie wydaj─ů si─Ö przesadnie niepokoi─ç polskich biskup├│w. W ka┼╝dym razie nie na tyle, ┼╝eby po┼Ťwi─Öcali kwestiom ekonomicznym i spo┼éecznym cho─ç w przybli┼╝eniu tyle uwagi, ile na co dzie┼ä po┼Ťwi─Öcaj─ů sprawom kulturowym i to┼╝samo┼Ťciowym. Dewiz─ů dobroczynnej praktyki Ko┼Ťcio┼éa na licznych jej odcinkach mog┼éyby by─ç wyrwane z kontekstu s┼éowa Jezusa: ÔÇ×ubogich zawsze mie─ç b─ÖdziecieÔÇŁ. Nietrudno przerobi─ç je na skierowany do ludzi dobrze sytuowanych apel o pochylenie si─Ö nad ÔÇ×potrzebuj─ůcymiÔÇŁ, stanowi─ůcy zarazem ┼║le zakamuflowane wezwanie do pogodzenia si─Ö z kszta┼étem zastanej struktury spo┼éecznej (niezale┼╝nie od tego, jak ma┼éo egalitarna by ona nie by┼éa). Wypisz wymaluj, konserwatywna utopia, w kt├│rej dzia┼éania podejmowane przez szlachetne jednostki i inne szlachetne paczki maj─ů ┼éagodzi─ç skutki spo┼éecznych nier├│wno┼Ťci, nijak nie dotykaj─ůc ich strukturalnych przyczyn.
To prawda, ┼╝e ubogich zawsze mie─ç b─Ödziemy i ┼╝e ÔÇô jak B├│g da ÔÇô zawsze b─Ödziemy mie─ç ludzi, kt├│rzy b─Öd─ů im towarzyszy─ç i s┼éu┼╝y─ç. Dobroczynno┼Ť─ç jest jednak dopiero ostatni─ů spo┼Ťr├│d sieci spo┼éecznej solidarno┼Ťci, o czym pisze nieco dalej profesor Paul Dembinski. Jest ona r├│wnie┼╝ ÔÇô a w ka┼╝dym razie powinna by─ç ÔÇô tylko jednym z w─ůtk├│w spo┼éecznej teorii i spo┼éecznej praktyki Ko┼Ťcio┼éa. Ubogich zawsze mie─ç b─Ödziemy, ale skala i kontekst ich ub├│stwa daj─ů si─Ö przecie┼╝ politycznie negocjowa─ç. Je┼Ťli ÔÇ×dobra zmianaÔÇŁ potrzebowa┼éa od polskiego Ko┼Ťcio┼éa przede wszystkim biernej wsp├│┼épracy, to ÔÇ×lepsza zmianaÔÇŁ potrzebuje jego autentycznego zaanga┼╝owania w duchu katolickiej nauki spo┼éecznej.
Plemienne chrze┼Ťcija┼ästwo
ÔÇ×Katolicka nauka spo┼éeczna jest w Polsce uprawiana jako dyscyplina teoretycznaÔÇŁ. Ma┼éo odkrywcza teza, kt├│r─ů postawili┼Ťmy swego czasu na tych ┼éamach, z czasem nie sta┼éa si─Ö ani troch─Ö bardziej odkrywcza. Do┼Ť─ç powiedzie─ç, ┼╝e w ci─ůgu dwudziestu siedmiu lat polskiej wolno┼Ťci ukaza┼éo si─Ö tylko kilka dokument├│w spo┼éecznych sygnowanych przez polski Episkopat. Ostatni, zatytu┼éowany ÔÇ×W trosce o cz┼éowieka i dobro wsp├│lneÔÇŁ, zapowiadany by┼é cztery lata temu jako ÔÇ×nowa jako┼Ť─çÔÇŁ. W raptem kilkunastu punktach biskupi pisali o stosunkach pracy, modernizacji wsi i problemach migracji. Zabrak┼éo jednak pog┼é─Öbionej analizy socjologicznej, tw├│rczej refleksji nad tekstami cytowanych raz po raz encyklik i pr├│by sformu┼éowania konkretnych postulat├│w metapolitycznych.
Przy okazji lektury omawianego dokumentu nasuwaj─ů si─Ö dwie, daj─ůce si─Ö niestety uog├│lni─ç, refleksje. Refleksja pierwsza: abstrakcyjny j─Özyk dokumentu, znany tak┼╝e jako ÔÇ×ko┼Ťcielna nowomowaÔÇŁ, czyni go niezrozumia┼éym nawet dla nieuprzedzonego czytelnika. To tekst napisany przez ksi─Ö┼╝y profesor├│w dla innych ksi─Ö┼╝y profesor├│w, przeznaczony raczej do kurzenia si─Ö na p├│┼ékach ni┼╝ do ogniskowania spo┼éecznej uwagi. Sk─ůdin─ůd wiadomo, ┼╝e biskupi potrafi─ů m├│wi─ç o rzeczywisto┼Ťci w spos├│b bardziej konkretny. A┼╝ nazbyt dobrze pami─Ötamy niekt├│re spo┼Ťr├│d ich licznych wypowiedzi na tematy bioetyczne i kulturowe. Wzorem zabierania g┼éosu w sprawach socjalnych m├│g┼éby by─ç dla nich biskup Krzysztof Zadarko, kt├│ry powtarza, ┼╝e ÔÇ×dzi┼Ť Chrystus ma twarz uchod┼║cyÔÇŁ. O tym jednak za chwil─Ö.
Refleksja druga: autorzy dokumentu zdaj─ů si─Ö nie dostrzega─ç strukturalnego wymiaru problem├│w spo┼éecznych, nad kt├│rymi ubolewaj─ů. ┼╣r├│de┼é trwaj─ůcego kryzysu finansowego doszukuj─ů si─Ö na przyk┼éad w ÔÇ×olbrzymiej ┼╝─ůdzy posiadania pieni─ÖdzyÔÇŁ, jak gdyby kryzys ten by┼é po prostu skutkiem upadku tradycyjnej moralno┼Ťci chrze┼Ťcija┼äskiej. Moralno┼Ť─ç ta, raczej tradycyjna ni┼╝ chrze┼Ťcija┼äska, nie przeszkadza jednak polskiemu katolikowi wyzyskiwa─ç swojego pracownika, wyrzuca─ç z autobusu bezdomnego i ┼╝yczy─ç ┼Ťmierci uchod┼║cy. Polski biedak zas┼éuguje na jego trosk─Ö dopiero wtedy, gdy trzeba uzasadni─ç odmow─Ö udzielenia pomocy biedakowi ÔÇ×obcemu kulturowoÔÇŁ. Portale spo┼éeczno┼Ťciowe p─Ökaj─ů w szwach od komentarzy ┼Ťwiadcz─ůcych o tym, ┼╝e chrze┼Ťcija┼ästwo ich autor├│w sta┼éo si─Ö to┼╝samo┼Ťciowym konstruktem sankcjonuj─ůcym klasowy lub plemienny egoizm. Bij─ůca z nich pretensja do bycia nowym polsko-katolickim mainstreamem jest najbardziej chyba ponurym ┼Ťwiadectwem zaniecha┼ä naszego Ko┼Ťcio┼éa w ci─ůgu ostatnich dwudziestu siedmiu lat.

Ilustr.: Anna Libera

ilustr.: Anna Libera

Ok┼éadka na ideologi─Ö
Nadzieja na spo┼éeczn─ů zmian─Ö w polskim Ko┼Ťciele instytucjonalnym jest o tyle p┼éonna, ┼╝e niezmiennie pozostaje on zak┼éadnikiem prawicy (raczej konserwatywnej ni┼╝ liberalnej, ale nie ma to wi─Ökszego znaczenia, bo o┼Ť polskiej prawicowo┼Ťci i tak wyznaczaj─ů dzi┼Ť raczej przekonania kulturowe ni┼╝ ekonomiczne). Niby nic nowego. Wygl─ůda jednak na to, ┼╝e biskupi wreszcie zdali sobie z tego spraw─Ö.
Przez lata mniej lub bardziej ┼Ťwiadomie uczestniczyli w zarz─ůdzaniu l─Ökiem i gniewem, kt├│re zrodzi┼éy si─Ö przy okazji krzepni─Öcia struktur klasowych nowego kapitalizmu. Przez lata mniej lub bardziej czynnie wspierali prawic─Ö w organizowaniu konflikt├│w spo┼éecznych wok├│┼é zast─Öpczych temat├│w to┼╝samo┼Ťciowych. Pewnie mniej ni┼╝ bardziej ┼Ťwiadomie i mniej ni┼╝ bardziej czynnie, a na dodatek na pewno nie wszyscy, ale co z tego? Biskupi pytali polskiego katolika, czy wyrzeka si─Ö zgubnego przywi─ůzania do ÔÇ×lewackich ideologiiÔÇŁ, a ten rzeczywi┼Ťcie si─Ö go wyrzek┼é, a nast─Öpnie pokaza┼é im wa┼éa. Tak w publicystycznym skr├│cie przedstawia si─Ö odpowied┼║ wiernych na pasterski apel o przyj─Öcie przez Polsk─Ö uchod┼║c├│w z Bliskiego Wschodu. W zasadzie by┼é to apel papie┼╝a Franciszka, kt├│ry biskupi powtarzali troch─Ö ciszej i z nieco mniejszym przekonaniem, co daje si─Ö wyt┼éumaczy─ç charakterem zawartych przez nich sojuszy. Nie uchroni┼éo ich to jednak ÔÇô ku ich daj─ůcemu si─Ö zrozumie─ç zdumieniu ÔÇô przed stawianymi im z pozycji polsko-katolickich zarzutami o przywi─ůzanie do tych samych ÔÇ×lewackich ideologiiÔÇŁ, kt├│rych wp┼éywy z tak─ů pasj─ů demaskowali.
Wygl─ůda na to, ┼╝e urz─Ödowi przedstawiciele polskiego Ko┼Ťcio┼éa przecenili sw├│j autorytet w rozdartej to┼╝samo┼Ťciowymi konfliktami wsp├│lnocie wiernych. Ludzie, kt├│rych uwa┼╝ali za s├│l tej ziemi oraz rzecznik├│w sprawy katolickiej i narodowej, okazali si─Ö s┼éucha─ç g┼éosu biskup├│w ÔÇô nie wspominaj─ůc ju┼╝ nawet o g┼éosie Ewangelii ÔÇô tylko w├│wczas, gdy ci powtarzaj─ů diagnozy prawicowych publicyst├│w.
By─ç mo┼╝e najbardziej spektakularnym wytworem tego kontekstu s─ů wyst─ůpienia ksi─Ödza Jacka Mi─Ödlara, skanduj─ůcego: ÔÇ×Duma, duma, narodowa duma!ÔÇŁ i wzywaj─ůcego do walki z ÔÇ×lewack─ů i islamsk─ů agresj─ůÔÇŁ na zesz┼éorocznym Marszu Niepodleg┼éo┼Ťci. Znamienne, ┼╝e m┼éody kap┼éan przez dziesi─Ö─ç minut wymachiwa┼é otwart─ů Bibli─ů i intonowa┼é has┼éa w rodzaju: ÔÇ×Ewangelia, a nie Koran!ÔÇŁ, nie cytuj─ůc ani jednego jej fragmentu. Smutna prawda jest taka, ┼╝e ÔÇô dobrze to wida─ç na nagraniu ÔÇô w Pi┼Ťmie ┼Üwi─Ötym trzyma┼é ┼Ťci─ůg─Ö z tekstem wyst─ůpienia. To dobra metafora narodowo-katolickiej wyk┼éadni chrze┼Ťcija┼ästwa, kt├│rej bardzo daleko do uniwersalistycznej postawy etycznej.
Fikcyjna jedno┼Ť─ç
Jakie wnioski p┼éyn─ů z tego nader pobie┼╝nego szkicu dla architekt├│w ÔÇ×lepszej zmianyÔÇŁ?
Polscy biskupi zrozumieli ju┼╝ chyba, ┼╝e ÔÇô wbrew przekonaniu, kt├│remu przez lata dawali wyraz ÔÇô najwi─Öksze zagro┼╝enie dla jedno┼Ťci Ko┼Ťcio┼éa czai si─Ö dzi┼Ť w prawej jego nawie. Wci─ů┼╝ nie jest jednak jasne, jak─ů w zwi─ůzku z tym przyjm─ů strategi─Ö. Je┼Ťli b─Ödzie to strategia oparta na wyczekiwaniu, to sko┼äczy si─Ö na zachowaniu status quo, to znaczy na powtarzaniu apeli Franciszka o sprawiedliwo┼Ť─ç dla ubogich (swoich i obcych) na tyle g┼éo┼Ťno, by pozosta─ç z formalnej ┼é─ůczno┼Ťci z papie┼╝em, a zarazem na tyle cicho, by zachowa─ç r├│wnie formaln─ů jedno┼Ť─ç wsp├│lnoty wiernych (ÔÇ×jest wi─Öc papie┼╝ za polityk─ů integracji, a nie za multikulturowo┼Ťci─ů postulowan─ů przez ┼Ťrodowiska lewicoweÔÇŁ ÔÇô zapewnia┼é uczestnik├│w tegorocznej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja przewodnicz─ůcy Konferencji Episkopatu Polski). Nie t─Ödy prowadzi droga do odzyskania przez polski Ko┼Ťci├│┼é autonomii moralnej i politycznej.
Droga ta wiedzie przez solidarno┼Ť─ç z ubogimi i przeciwdzia┼éanie ich ub├│stwu. To jednak wymaga przeniesienia ci─Ö┼╝aru z zaanga┼╝owania o charakterze dobroczynnym na zaanga┼╝owanie o charakterze emancypacyjnym i wyeksponowania w spo┼éecznym nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa ÔÇô obok stale obecnych w nim w─ůtk├│w rodzinnych i bioetycznych ÔÇô r├│wnie┼╝ w─ůtku wykluczenia spo┼éecznego, ekonomicznego i kulturowego. Wymaga to tak┼╝e podj─Öcia zdecydowanych dzia┼éa┼ä formacyjnych. Nie powinno by─ç w─ůtpliwo┼Ťci co do tego, ┼╝e chrze┼Ťcijaninowi nie wolno gardzi─ç cz┼éowiekiem bezdomnym, uchod┼║c─ů ani osob─ů┬áhomoseksualn─ů, ┼╝e ma on obowi─ůzek poszerza─ç swoj─ů wiedz─Ö na temat strukturalnych problem├│w spo┼éecznych i ┼╝e powinien konfrontowa─ç si─Ö z nauczaniem Ko┼Ťcio┼éa w tym zakresie.
Przypominanie o kwestii spo┼éecznej, cho─ç zapewne wystawi Ko┼Ťci├│┼é na ataki ksenofobicznej prawicy, kt├│ra coraz skuteczniej przebiera si─Ö za polski mainstream, mo┼╝e zwi─Ökszy─ç jego formacyjny potencja┼é i etyczn─ů wiarygodno┼Ť─ç w innych obszarach spo┼éecznej sceny. Zreszt─ů powinien on i┼Ť─ç w tym kierunku nawet pomimo zagro┼╝enia wewn─Ötrznym podzia┼éem.┬áPo pierwsze dlatego, ┼╝e podzia┼é nie jest najgorszym, co mo┼╝e spotka─ç Ko┼Ťci├│┼é. Znacznie gorsze jest to, co go czeka, je┼Ťli porzuci Ewangeli─Ö.┬áPo drugie dlatego, ┼╝e bierno┼Ť─ç motywowana obaw─ů przed podzia┼éem polskiego Ko┼Ťcio┼éa alienuje go z Ko┼Ťcio┼éa powszechnego, co ┬ş┬ş┬şÔÇô r├│wnie┼╝ z teologicznego punktu widzenia┬áÔÇô┬ámo┼╝e i powinno niepokoi─ç.
Ko┼Ťci├│┼é sprzyjaj─ůcy spo┼éecznej zmianie to zarazem nadzieja na spo┼éeczn─ů zmian─Ö w samym Ko┼Ťciele. Na dzie┼ä dzisiejszy ÔÇô powiedzmy to jeszcze raz ÔÇô do┼Ť─ç trudno sobie to jednak wyobrazi─ç.
***
współpraca: Ignacy Dudkiewicz

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś