fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Leder: Polski gniew wyra偶a si臋 w autoagresji

W Polsce nie ma tradycji palenia samochod贸w. By膰 mo偶e przywi膮zanie do dobrych aut jest u nas zbyt du偶e.
Leder: Polski gniew wyra偶a si臋 w autoagresji
ilustr.: Katarzyna Kostecka

Z Andrzejem Lederem rozmawia Szymon R臋bowski

Czy Polacy maj膮 szczeg贸lne powody, 偶eby odczuwa膰 gniew?

Zwraca moj膮 uwag臋 s艂owo 鈥瀞zczeg贸lne鈥濃

Albo po prostu powody. W ostatnich latach dotkn臋艂a nas niespotykana w tym wieku inflacja, cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa oskar偶a rz膮d o d膮偶enie do dyktatury, kobietom drastycznie zmniejszono i tak ju偶 restrykcyjnie ograniczony dost臋p do aborcji鈥

Powody do gniewu ma ka偶da du偶a spo艂eczno艣膰, a przynajmniej pewna jej cz臋艣膰. W Polsce transformacja gospodarcza spowodowa艂a, 偶e ludzkie losy s膮 bardzo zr贸偶nicowane. Dla cz臋艣ci Polak贸w by艂 to bardzo dobry okres. S膮 raczej zadowoleni z 偶ycia, cho膰 ostatnie lata mog艂y t臋 satysfakcj臋 zmniejszy膰. Jednocze艣nie dla du偶ej grupy Polak贸w ostatnie dziesi臋ciolecia by艂y tragedi膮, zachwianiem dotychczasowego 艣wiata i 鈥 jak cz臋sto w takich przypadkach bywa 鈥 wywo艂a艂o to du偶o gniewu, kt贸ry jest wyra藕nie obecny w polskim 偶yciu politycznym.

To historia najnowsza odpowiada za polski gniew?

W d艂ugim historycznym trwaniu 鈥 w spo艂ecznej 艣wiadomo艣ci i nie艣wiadomo艣ci 鈥 tkwi bardzo wiele gniewu przekazywanego z pokolenia na pokolenie, nagromadzonego w wyniku wcze艣niejszych wydarze艅. To cho膰by bardzo trudne do艣wiadczenia zwi膮zane z PRL-em, szczeg贸lnie wczesnym. To II wojna 艣wiatowa. Tak偶e przed ni膮 nie by艂o 艂atwo, by wspomnie膰 tylko burzliwe dzieje II RP, zabory i wieki pa艅szczyzny, kt贸ra generowa艂a wielki, cho膰 cz臋sto t艂umiony, gniew. To wszystko w nas tkwi i nadal buzuje.

Mam jednak wra偶enie, 偶e gniew, cho膰 obecny, nie przejawia si臋 wprost w 偶yciu publiczno-politycznym. Ci, kt贸rzy byli bardziej dotkni臋ci przez transformacj臋, obecnie politycznie dominuj膮, a ci, kt贸rzy s膮 politycznie zdenerwowani, wci膮偶 偶yj膮 na takim poziomie, 偶e cho膰 m贸wi膮, 偶e mierz膮 si臋 z krocz膮c膮 dyktatur膮, to nie manifestuj膮 przeciw niej w gniewny spos贸b.

W obr臋bie wielkomiejskiej klasy 艣redniej, kt贸ra jest niech臋tna rz膮dom PiS, norma kulturowa nakazuje ukrywanie w艣ciek艂o艣ci i ch臋ci zemsty. Paradoksalnie, najsilniej protestowa艂y kobiety i ich sojusznicy, a gniew najmocniej wyra偶a艂y te m艂ode, gotowe wy艂ama膰 si臋 ze stereotypu, nakazuj膮cego kobietom bycie 鈥瀏rzeczn膮鈥. To by艂y masowe protesty, pe艂ne ognia, cho膰 ocena poziomu ekspresji gniewu zale偶y od tego, z czym ten poziom por贸wnamy. Z protestami we Francji?

Natomiast rzeczywi艣cie powody, o kt贸rych pan wspomnia艂, przede wszystkim inflacja, nie wywo艂uj膮 a偶 takich emocji.

Dlaczego?

Inflacja dotyka wszystkich, ale nie wszyscy cierpi膮 z jej powodu tak samo. Sytuacj臋 przegranych transformacji, kt贸rych reprezentacj膮 do jakiego艣 stopnia jest rz膮d PiS, poprawiaj膮 transfery spo艂eczne, kt贸re rz膮d wprowadzi艂 w ostatnich latach 鈥 podwy偶szenie pensji minimalnej czy dodatkowe emerytury. To pr贸by kompensowania tego, co inflacja zabiera, i cho膰 nie do ko艅ca si臋 to udaje, to sprawia, 偶e inflacja nie jest dla tej grupy a偶 tak dotkliwa. A je偶eli nawet jest, to ta grupa nie jest politycznie reprezentowana poza PiS-em.

Natomiast klasa 艣rednia, jak sam pan stwierdzi艂, nie zosta艂a a偶 tak dotkni臋ta przez inflacj臋. Wci膮偶 ma z czego 鈥瀋hudn膮膰鈥. By膰 mo偶e najmocniej inflacja dotkn臋艂a drobnych przedsi臋biorc贸w, kt贸rzy kieruj膮 si臋 w stron臋 Konfederacji.

Wci膮偶 jednak nie wiem, dlaczego 鈥瀦amach na demokracj臋鈥 nie mobilizuje ludzi do protest贸w tak, jak cho膰by w Izraelu.

Sprawa zagro偶e艅 dla demokracji w Polsce porusza przede wszystkim pewien od艂am wielkomiejskiej klasy 艣redniej i inteligencji. Jednocze艣nie wielu ludzi, zwykle elektorat Jaros艂awa Kaczy艅skiego, uwa偶a, 偶e demokracja nigdy w Polsce nie mia艂a si臋 tak dobrze, jak dzi艣. Uto偶samiaj膮 demokracj臋 z tym, 偶e rz膮d jest 鈥瀒ch鈥. Trzeba jednak pami臋ta膰, 偶e w trakcie protest贸w zwi膮zanych z Trybuna艂em Konstytucyjnym czy S膮dem Najwy偶szym z 2016 i 2017 roku by艂y momenty ekspresji wielkiego gniewu. Pami臋tam wyczytywanie nazwisk senator贸w g艂osuj膮cych za tym pe艂zaj膮cym zamachem stanu i skandowanie: 鈥濨臋dziesz siedzia艂鈥. My艣l臋, 偶e te protesty wygas艂y, bo okaza艂y si臋 bezsilne. Obawiam si臋 te偶, 偶e tak mo偶e sko艅czy膰 si臋 w Izraelu; przecie偶 Binjamin Natanjahu konsultowa艂 si臋 z Mateuszem Morawieckim, jak 鈥瀒ch鈥 przeczeka膰.

Wracaj膮c do Polski, prawd膮 jest, 偶e tutaj nie dochodzi do takich manifestacji, jak ostatnio we Francji, kt贸ra zreszt膮 jest domy艣lnym punktem odniesienia w podobnych por贸wnaniach.

Czy ta ma艂o gniewna dynamika polskiej ulicy wynika z zarz膮dzania t膮 emocj膮 przez polityk贸w? Wydaje si臋, 偶e wszystkie si艂y polityczne staraj膮 si臋 mie膰 kontrol臋 nad gniewem. Najbardziej symptomatyczny jest przypadek Lewicy, kt贸ra teoretycznie mog艂a pr贸bowa膰 przechwyci膰 gniew kobiet, ale nie posz艂a w przekazie w t臋 stron臋. Platforma Obywatelska te偶 nie korzysta z gniewu w maksymalny spos贸b, by膰 mo偶e dlatego, 偶e jest parti膮 reprezentuj膮c膮 elity III RP i nie jest to najbardziej po偶膮dana dla niej emocja. Kiedy s艂ucham Przemys艂awa Czarnka wypowiadaj膮cego si臋 o polskich naukowcach, to s艂ysz臋, 偶e dla PiS-u gniew jest wa偶ny. Ale tak偶e rz膮dz膮cy staraj膮 si臋 raczej zarz膮dza膰 nim z ministerstwa, ni偶 wyprowadza膰 ludzi na ulice.

Zgadzam si臋, 偶e PiS najskuteczniej gra艂 i gra t膮 emocj膮, ale raczej pochlebiaj膮c jej i wymy艣laj膮c obiekty, ni偶 popychaj膮c do czyn贸w. Mo偶e poza wezwaniem Kaczy艅skiego do 鈥瀘brony鈥 ko艣cio艂贸w w czasie demonstracji kobiet, kiedy stan臋li przed nimi boj贸wkarze i zwykli wierni. Na razie jednak nikt w Polsce nie pos艂uguje si臋 w艣ciek艂o艣ci膮 do tego, 偶eby wywiera膰 bezpo艣redni膮, uliczn膮 presj臋 o znaczeniu politycznym. Dla partii demokratycznych to w og贸le jest trudne 鈥 demokratyczna lewica mia艂aby nawo艂ywa膰 kobiety, by zem艣ci艂y si臋 na PiS-ie za pomoc膮 kartki wyborczej? Za艣 przez PRL legitymizacj臋 straci艂a lewica rewolucyjna. Demokracja nie lubi zbyt silnych uczu膰 i trudno sobie wyobrazi膰, 偶eby Platforma Obywatelska lub Polska 2050 nawo艂ywa艂y do wyj艣cia na ulic臋 z pochodniami, stani臋cia pod czyim艣 domem i obrzucenia go kamieniami albo spalenia wielu samochod贸w i rozbijania witryn.

Tyle tylko, 偶e we wspomnianej Francji tak偶e nie ma polityk贸w, kt贸rzy nawo艂ywaliby do ulicznych wyst膮pie艅, kt贸re tam obserwujemy. I to jest moim zdaniem sedno sprawy. To oddolna inicjatywa, 偶ywiona tradycj膮 spo艂ecznej rewolty, 偶yw膮 we Francji od stuleci i wzmocniona si艂膮 medi贸w spo艂eczno艣ciowych. W Polsce za艣 nie ma tradycji gwa艂townego protestu spo艂ecznego, cho膰 mamy tradycj臋 鈥濻olidarno艣ci鈥. To jednak nie by艂y demonstracje uliczne, tylko strajki w zak艂adach pracy.

Demonstracje uliczne mia艂y miejsce w poprzednich dekadach PRL-u. Strajkowanie w zak艂adach by艂o niejako lekcj膮, kt贸r膮 robotnicy wyci膮gn臋li z tego, 偶e na ulicy dochodzi do konfrontacji z w艂adz膮, kt贸ra, przynajmniej kr贸tkofalowo, wygrywa j膮, stosuj膮c przemoc.

Ale w okresie powojennym demonstracje nigdy nie by艂y bardzo masowe ani bojowe. Przed wojn膮 zdarza艂y si臋 demonstracje w du偶ej skali, cho膰 wci膮偶 utrzymywa艂bym, 偶e tradycja demonstrowania w og贸le nie jest w Polsce silna. Co艣 jest na rzeczy. Dlaczego w Polsce 鈥 poza rabacj膮 galicyjsk膮 鈥 nie by艂o prawdziwej wojny ch艂opskiej? Por贸wnywalnej do bunt贸w ludno艣ci ukrai艅skiej, wyst臋puj膮cej co kilkadziesi膮t lat przeciwko polskiej magnaterii ju偶 od XVII wieku? A jednak, wydaje mi si臋 偶e w艣ciek艂o艣膰 i gniew wyra偶a si臋 i u nas, tylko raczej w zimnej, bezwzgl臋dnej oboj臋tno艣ci. Jak dzi艣, w oboj臋tnym stosunku wi臋kszo艣ci na to, co dzieje si臋 na granicy bia艂oruskiej, w stosunku do ludzi topionych w bagnach, dzieci porzucanych w lesie鈥

Najbardziej ekspresyjne formy manifestowania, 艂膮cznie z niszczeniem mienia, to chyba jednak kraniec spektrum. Protesty z 2017 przeciwko zmianom w S膮dzie Najwy偶szym, cho膰 zdarza艂y si臋 na nich gniewne okrzyki, odbywa艂y si臋 ze 艣wieczkami w d艂oniach. Atmosfera by艂a raczej wznios艂a.

W Polsce nie ma tradycji palenia samochod贸w. By膰 mo偶e przywi膮zanie do dobrych aut jest u nas zbyt du偶e. We Francji tradycja wielkich demonstracji ulicznych tkwi w DNA, podobnie jak m贸wi si臋, 偶e w polskim DNA s膮 powstania. We Francji przez ca艂y wiek XIX rewolucje wybucha艂y co dwadzie艣cia lat i zawsze mia艂y podobny charakter. Biedni z przedmie艣膰 wchodzili do centr贸w miast, g艂贸wnie Pary偶a, i buduj膮c barykady robili 鈥瀔ipisz鈥. Tak to wygl膮da do dzisiaj. Nie jest do tego potrzebny 偶aden polityk. Je偶eli dochodzi do sytuacji, kt贸r膮 mieszka艅cy przedmie艣膰 uznaj膮 za niedopuszczaln膮 鈥 a najcz臋艣ciej przyczyn膮 tej sytuacji jest policyjna przemoc 鈥 to rewolucja po prostu si臋 dzieje.

By膰 mo偶e jest tak dlatego, 偶e Francuzi kultywuj膮 swoje rewolucyjne tradycje, a my swoj膮 rewolucj臋 prze艣nili艣my. Czy mamy wi臋c w Polsce do czynienia ze st艂umieniem gniewu?

Efektem tego 鈥瀙rze艣nienia鈥 jest to, 偶e nie by艂o j臋zyka gniewu dopuszczanego w przestrzeni publicznej. I dlatego dzia艂anie PiS to przede wszystkim uprawomocnienie w艣ciek艂o艣ci: widzicie, macie prawo nienawidzi膰. Zapocz膮tkowa艂 to Andrzej Lepper, ze swoim 鈥濿ersal si臋 sko艅czy艂!鈥. I to si臋 bardzo podoba, w pewnym sensie zast臋puje 鈥 jak na razie 鈥 dzia艂anie. Podoba si臋 na pewno przegranym transformacji.

Albo tym, kt贸rzy poczuwaj膮 si臋 do bycia przegranymi鈥

Ta polityka daje satysfakcj臋 wszystkim, kt贸rzy czuj膮 si臋 upokorzeni. Odczuwaj膮 zadowolenie, kiedy 鈥瀍lity鈥 doprowadzone s膮 do bezsilnej w艣ciek艂o艣ci, z satysfakcj膮 powtarzaj膮: 鈥瀞alon rykn膮艂鈥. A upokorzone elity czekaj膮 na swoj膮 kolej, kiedy b臋d膮 mog艂y zatriumfowa膰. Wiele z tych proces贸w odbywa si臋 dzi艣 w mediach spo艂eczno艣ciowych, kt贸re s膮 cz臋艣ci膮 sfery publicznej i symbolicznej.

PiS umia艂 zarz膮dzi膰 gniewem, przej膮艂 go, mi臋dzy innymi zjadaj膮c partie, kt贸re wcze艣niej pos艂ugiwa艂y si臋 t膮 emocj膮 鈥 jak Samoobrona.

To o tyle ciekawe, 偶e Samoobrona by艂a ruchem ludowym bez nacjonalistycznej otoczki, wyra偶aj膮cym przy tym pewien rodzaj gniewu klasowego. PiS zr臋cznie to przej膮艂, cho膰 my艣l臋, 偶e resentymentalna w艣ciek艂o艣膰 od pocz膮tku by艂a jego specyfik膮. Jeszcze w latach 90. Porozumienie Centrum i Jaros艂aw Kaczy艅ski wyra偶ali przede wszystkim gniew i uraz臋.

Czy w takim razie partie, kt贸re chc膮 wygra膰 z PiS-em, nie powinny bardziej aktywnie pojawi膰 si臋 na polu tej emocji? Spr贸bowa膰 po艂膮czy膰 si臋 w gniewie ze swoim elektoratem? Bo je艣li uznamy, 偶e trudno b臋dzie pokona膰 PiS na polu socjalnym, a jednocze艣nie dominuje on wci膮偶 na polu emocji, to zwyci臋stwo opozycji wydaje si臋 ma艂o realne.

Dzia艂ania socjalne PiS s膮 przede wszystkim outsourcingiem problem贸w spo艂ecznych, wi臋c tu akurat 鈥 cho膰by w trosce o dobra wsp贸lne, edukacj臋, zdrowie 鈥 mo偶na go pokona膰. Natomiast w Polsce do艣膰 trudno operowa膰 gniewem klasowym 鈥 w tym sensie jeste艣my bardziej podobni do Stan贸w Zjednoczonych ni偶 Europy Zachodniej. Ludzie, kt贸rzy czuj膮 si臋 gn臋bieni przez elity czy pracodawc贸w, raczej odwo艂uj膮 si臋 do mitologii 鈥瀔owala w艂asnego losu鈥, ni偶 uwa偶aj膮, 偶e trzeba zorganizowa膰 si臋 przeciwko w艂asnej bur偶uazji. Marzenia o 鈥瀦em艣cie na elitach鈥 to ulubiona fantazja, ale ju偶 nie budowanie zwi膮zk贸w zawodowych w nowych bran偶ach, gdzie ich nie ma. To idzie bardzo opornie. Polacy w niewielkim stopniu identyfikuj膮 si臋 ze wsp贸lnym dzia艂aniem, nie maj膮 zaufania ani do siebie, ani do organizacji. Z tego wynika s艂abo艣膰 Lewicy, kt贸ra mo偶e chcia艂aby uruchomi膰 ten rodzaj gniewu, zwi臋kszaj膮c dzia艂ania zwi膮zkowe w nowych przedsi臋biorstwach, na przyk艂ad wielkich sieciach handlowych. Ale to rozbija si臋 o indywidualizm i nieufno艣膰. A tak偶e strach przed pracodawc膮.

Na czym polega to podobie艅stwo ze Stanami?

Gniew klasowy traci charakter wsp贸lny, przestaje by膰 wsp贸lnototw贸rczy. U przedstawicieli klasy ludowej zamienia si臋 w marzenie o tym, 偶eby si臋 indywidualnie 鈥瀢yrwa膰鈥 i im wszystkim pokaza膰. Za艣 nienawi艣膰 do wyzysku zamienia si臋 w teorie spiskowe i hejt w Internecie. 鈥濿ielki reset鈥, ruchy antyszczepionkowe, 鈥瀌eep state鈥, reptilianie鈥

W Polsce widzimy, jak skuteczna by艂a 鈥瀕ekcja Balcerowicza鈥, kt贸ry w pe艂ni przekona艂 Polak贸w, r贸wnie偶 tych biednych, do neoliberalnego indywidualizmu i niech臋ci do rozwi膮za艅 wsp贸lnych, polityk publicznych.

W tym tkwi chyba si艂a nap臋dowa Konfederacji? Z jednej strony opiera si臋 na niech臋ci do elit, a z drugiej podtrzymuje wiar臋 w mo偶liwo艣膰 indywidualnego sukcesu, je艣li tylko nikt nie b臋dzie nam przeszkadza艂. Kilka lat temu w wywiadzie z Grzegorzem Sroczy艅skim zapowiada艂 pan, 偶e rewolta przeciwko rynkowi ubiera si臋 w Polsce w nacjonalistyczny, m臋ski heroizm. Tymczasem obecnie dosz艂o do po艂膮czenia 艣rodowisk libertaria艅skich i nacjonalistycznych. Konfederacja nie jest chyba buntem przeciwko kapitalizmowi?

To na pewno nie jest rewolta przeciwko rynkowi. Zreszt膮 w elektoracie Konfederacji nie ma zbyt wielu przedstawicieli klasycznej klasy robotniczej. Jednak w postawie, kt贸r膮 wyra偶a Konfederacja, jest bunt przeciwko dotychczasowej hierarchii symbolicznej, przeciw dystynkcji, przeciwko tym, kt贸rzy tradycyjnie w Polsce dysponuj膮 kapita艂em kulturowym. W tym aspekcie Konfederacja wyra偶a rewolt臋 鈥 nikt nie b臋dzie nam m贸wi艂, jak mamy 偶y膰!

To 艣wietnie wida膰 w ich kulturowej manifestacji 鈥 organizuj膮 konwencj臋 w formie gali MMA, prowadzi j膮 osoba znana z tych wydarze艅, kt贸ra wywo艂uje kolejnych polityk贸w-zawodnik贸w, kt贸rzy korespondencyjnie przeciwstawiaj膮 si臋 rywalom z innych partii鈥

To bardzo trafne spostrze偶enie, 偶e Konfederacja przyjmuje form臋 najbardziej masowej kultury, kt贸r膮 brzydz膮 si臋 warszawsko-krakowskie elity. To 艣wiadome wyzwanie rzucone dotychczasowej hierarchii. Je艣li racj臋 mia艂 profesor Tomasz Zarycki, kt贸ry twierdzi, 偶e w Polsce zawsze i wci膮偶 rz膮dzi inteligencja, to ten etap si臋 ko艅czy: ju偶 PiS dokona艂 zamachu na rz膮dy inteligencji, a Konfederacja jest si艂膮, kt贸ra zaprowadza t臋 zmian臋 w klasie 艣redniej. Jednocze艣nie udaje im si臋 rozbroi膰 gniew spo艂eczny skierowany przeciw hierarchii pieni膮dza. Ostatecznie gniew kieruje si臋 przeciwko tym, kt贸rzy m贸wi膮 鈥瀙rosz臋鈥 i 鈥瀌zi臋kuj臋鈥, a bogacz, kt贸ry co drugie s艂owo m贸wi 鈥瀔urwa鈥 i 鈥瀓eba膰鈥, jest fajnym ziomkiem.

By膰 mo偶e blokad膮 dla spo艂ecznego wyra偶ania gniewu jest egoizm, kt贸ry, mam wra偶enie, jest dominuj膮c膮 postaw膮 w moim pokoleniu 鈥 ludzi oko艂o trzydziestki. Niezale偶nie, czy popieraj膮 Konfederacj臋, czy Lewic臋 鈥 s膮 nastawieni na pe艂n膮 samodzielno艣膰.

Zgadzam si臋, 偶e pana pokolenie 鈥 wychowane w okresie transformacji 鈥 jest by膰 mo偶e najbardziej indywidualistycznie nastawionym polskim pokoleniem w historii. Kolejne pokolenie 鈥 Z 鈥 jest ju偶 inne, co udowodni艂y chocia偶by Strajki Klimatyczne.

Sk膮d ta moja i moich r贸wie艣nik贸w specyfika?

Zn贸w odwo艂a艂bym si臋 do 鈥瀙edagogiki Balcerowicza鈥. Uznaj膮c pewne jego zas艂ugi w przeprowadzeniu Polski przez trudny okres pocz膮tku lat 90, twierdz臋, 偶e to, jak bezkrytycznie g艂osi艂 neoliberalne has艂a, 艂膮cznie ze skrajnym indywidualizmem i deprecjonowaniem pa艅stwa, bardzo wp艂yn臋艂o na dzisiejsze problemy Polak贸w, a w szczeg贸lno艣ci 鈥 pana pokolenia. Nawet je艣li buntujecie si臋 przeciw indywidualistycznemu kapitalizmowi, to w swoich praktykach 偶yciowych jeste艣cie jego dzie膰mi.

Balcerowicz jest jednak tylko 鈥瀞ymptomem鈥 pewnego historycznego procesu. Aktywnie uczestniczy艂em w strajkach studenckich w okresie rewolucji 鈥濻olidarno艣ci鈥. Pami臋tam nieprawdopodobny poziom wsp贸lnotowo艣ci z tamtego czasu. Naprawd臋 hutnicy strajkowali w obronie piel臋gniarek i nauczycieli! Stan wojenny by艂 katastrof膮 nie tylko dlatego, 偶e rozbi艂 struktury zwi膮zku, ale tak偶e z tego powodu, 偶e pa艂k膮 wbi艂 Polakom ponur膮 lekcj臋: wsp贸lne dzia艂anie nie pop艂aca. W kolejnych latach wielka, wcze艣niej obudzona energia spo艂eczna by艂a nakierowana ju偶 na dzia艂anie indywidualne, na indywidualne 鈥瀝atowanie si臋鈥. To za艣 zbieg艂o si臋 z ekspansj膮 ideologii neoliberalnej.

W jaki spos贸b dosz艂o do tej ekspansji?

Bardzo ciekawe jest to, jak w latach 80. zmieni艂 si臋 dyskurs opozycji. Przeszed艂 od dyskursu spo艂ecznego 鈥 opartego, jak u Tadeusza Mazowieckiego, o spo艂eczn膮 nauk臋 Ko艣cio艂a czy, jak u Jacka Kuronia, tradycj臋 socjalistyczn膮 鈥 w dyskurs neoliberalny, kt贸rego przedstawiciele mocno walczyli o hegemoni臋 w 艣rodowiskach podziemnej Solidarno艣ci. Jednym z nich by艂 ju偶 wtedy Donald Tusk. Co wi臋cej, podobne zjawisko mia艂o miejsce w partii, kt贸ra wysy艂a艂a m艂odych dzia艂aczy z uniwersyteckich wydzia艂贸w na ameryka艅skie stypendia, gdzie uczyli si臋 neoklasycznej ekonomii.

Przedstawiciele partii byli w pe艂ni gotowi zag艂osowa膰 za programem Balcerowicza bez zapoznania si臋 z nim w grudniu 1989 roku鈥

鈥 Leszek Miler jako premier proponowa艂 podatek liniowy. Wszyscy byli gotowi na neoliberalizm. Na prze艂omie lat 80. i 90. spo艂ecze艅stwo by艂o przeorane do艣wiadczeniem stanu wojennego. Jednocze艣nie trwa艂a ju偶 cicha prywatyzacji, kt贸ra zacz臋艂a si臋 w latach 80, a dzi臋ki kt贸rej nomenklatura zamienia艂a pozycj臋 w aparacie w艂adzy na w艂asno艣膰. Elity 鈥 zar贸wno opozycyjne, jak i partyjne 鈥 by艂y przygotowane na wprowadzanie neoliberalnego indywidualizmu.

Wychowywali艣cie si臋 wi臋c w bezalternatywnym 艣wiecie. Oczywiste by艂o, 偶e cz艂owiek ma by膰 kowalem swojego losu, a je偶eli nic mu nie wychodzi, to albo jest frajerem, albo przeszkadza mu pa艅stwo.

Czy 贸w indywidualizm dotyka te偶 sfery prywatnego wyra偶ania emocji? W niedawnym wywiadzie dla 鈥濭azety Wyborczej鈥 stwierdzi艂 pan, 偶e buntem m艂odych jest depresja. Czy st艂umiony gniew mo偶e przejawia膰 si臋 w艂a艣nie w ten spos贸b?

W ten spos贸b wracamy do pytania o to, dlaczego w Polsce nie ma 鈥瀠licznej鈥 ekspresji gniewu. Zast臋puj膮 j膮 zachowania autoagresywne: to forma gniewu skierowanego przeciw sobie. Wiele cech polskiego 偶ycia spo艂ecznego 鈥 zaczynaj膮c od alkoholizmu, przez przemoc domow膮, a偶 po pewien rodzaj bylejako艣ci, kt贸ry przenika 偶ycie spo艂eczne 鈥 jest, jak s膮dz臋, efektem autoagresji. W m艂odszym pokoleniu ta autoagresja wyra偶a si臋 bardziej bezpo艣rednio: od samookalecze艅 do depresji.

Ca艂y czas rozmawiamy, jakby by艂o co艣 z艂ego w tym, 偶e nie manifestujemy gniewu publicznie. 艁膮czy si臋 on jednak z przemoc膮, wi臋c mo偶e dobrze, 偶e go skrywamy?

Zn贸w odwo艂am si臋 do Francji. Nie ignoruj臋 strat mieszka艅c贸w miast, w艂a艣cicieli sklep贸w, w kt贸rych rozbija si臋 witryny i kt贸re si臋 rabuje, albo spalonych samochod贸w 鈥 cho膰 zwykle s膮 ubezpieczone. Wsp贸艂czuj臋 bitym albo zabijanym przez policj臋 na przedmie艣ciach. Ale widz臋 te偶 krzywdy ranionych policjant贸w. Jednak skala najgorszych emanacji przemocy nie jest wcale tak du偶a, jak mog艂aby na to wskazywa膰 gwa艂towno艣膰 wydarze艅, kt贸re obserwujemy. Francja znajduje si臋 przecie偶 w stanie wrzenia od kilku lat 鈥 najpierw mieli艣my protesty 偶贸艂tych kamizelek, potem przeciwko zmianie reformy emerytalnej, a dzi艣 obserwujemy bunt przeciw dzia艂alno艣ci policji.

Bunt uliczny jest dobry?

Pozwala spo艂ecze艅stwu u艣wiadomi膰 sobie, 偶e ma jaki艣 problem. Polityki spo艂eczne we Francji s膮 prowadzone du偶o bardziej 艣wiadomie ni偶 w Polsce mi臋dzy innymi pod presj膮 podobnych wydarze艅. I jeszcze jedno: wydarzenia, kt贸re maj膮 tam miejsce, cz臋sto wywo艂uj膮 w Polsce opini臋, 偶e francuskie spo艂ecze艅stwo jest bardzo przemocowe, w odr贸偶nieniu od spokojnego polskiego. 鈥濨yle polska wie艣 spokojna鈥 鈥 to my艣lenie jest tutaj g艂臋boko zakorzenione. A jednak moim zdaniem polskie spo艂ecze艅stwo jest znacznie bardziej przemocowe ni偶 francuskie: zaczynaj膮c od poziomu przemocy domowej, przemocy policyjnej, przemocy w ochronie zdrowia 鈥 polecam w tej sprawie rozmowy Justyny D膮browskiej o do艣wiadczeniu rodzenia w Polsce zawarte w ksi膮偶ce 鈥濸rzeprowadz臋 ci臋 na drugi brzeg鈥 鈥 czy w obszarze edukacji, albo stosunk贸w pracy. To jednak przemoc ukryta. Nawet w tym obrazie s膮 jednak pewne wy艂omy. Powt贸rz臋, w Polsce postawa niezwykle konserwatywnego Ko艣cio艂a, jak i tych polityk贸w, kt贸rzy staraj膮 si臋 mu przypodoba膰, spowodowa艂a, 偶e to gniew kobiet sta艂 si臋 realn膮 si艂膮 emancypacyjn膮. Nawet je艣li wci膮偶 musi mierzy膰 si臋 z tradycj膮, zgodnie z kt贸r膮 kobietom nie wolno krzycze膰.

Pr贸ba ograniczenia przemocy i usuni臋cia nienawi艣ci z przestrzeni publicznej jest charakterystyczna dla drugiej po艂owy XX wieku. Przyczyni艂a si臋 do tego trauma wojny, ale w Polsce znacz膮c膮 rol臋 w tej pedagogice odegra艂a te偶 鈥濻olidarno艣膰鈥, kt贸ra by艂a ruchem pokojowym. Szko艂a w III RP uczy艂a mnie, 偶e pokojowy protest jest nie tylko najlepszy etycznie, ale te偶 najskuteczniejszy, co udowodni膰 mia艂a historia. Niemniej gniew i nienawi艣膰 wci膮偶 w nas tkwi. Czy mo偶emy jako艣 pozytywnie zarz膮dzi膰 tymi emocjami bez ich t艂umienia?

Ograniczenie przemocy i nienawi艣ci w powojennej Europie by艂o szczeg贸lne. Przez pierwsze 25 lat po II wojnie 艣wiatowej by艂 to bezpo艣redni efekt do艣wiadczenia przemocy wielkich wojen pierwszej po艂owy XX wieku. Pierwsza i druga wojna 艣wiatowa doprowadzi艂y przemoc do skali niespotykanej wcze艣niej, przynajmniej w Europie, a u艣wiadomienie jej sobie przez ludzi mia艂o szokuj膮cy efekt. Dodatkowo nast膮pi艂a pacyfikacja wojny klasowej, bo klasa 艣rednia i zachodnia bur偶uazja zrozumia艂y, 偶e je偶eli nie wejd膮 w jaki艣 rodzaj sojuszu z ludem, to grozi im recydywa przemocy. A pami臋tajmy, 偶e w贸wczas radzieckie czo艂gi sta艂y na 艁abie.

To do艣wiadczenie sko艅czy艂o si臋 po 25 latach?

Po roku 1968, kt贸ry na Zachodzie by艂 ostatnim przyk艂adem klasycznej rewolty ulicznej, dosz艂o do wyprowadzenia pracy 鈥 a w efekcie i buntu ulicznego 鈥 z Europy. Lata 70. to pocz膮tek globalizacji, nast膮pi艂a wtedy deregulacja przep艂yw贸w finansowych i pocz膮tek delokalizacji przemys艂u. Poziom 偶ycia w Europie Zachodniej nadal r贸s艂, ale konflikt klasowy, kt贸ry organizowa艂 jej 偶ycie spo艂eczne przez wcze艣niejsze dwie艣cie lat, zosta艂 z niej wyprowadzony do dawnego 鈥瀟rzeciego 艣wiata鈥. Efektem tych proces贸w jest druga fala 鈥瀠spokojenia nastroj贸w鈥, kt贸ra sko艅czy艂a si臋, kiedy rykoszetem wr贸ci艂y do nas efekty globalizacji i przeniesienia konfliktu klasowego w inne rejony 艣wiata.

Czyli?

Po pierwsze, wraca do nas konkurencja pracy, bo firmy pytaj膮, dlaczego maj膮 p艂aci膰 europejskim robotnikom wysokie stawki, skoro mog膮 zatrudni膰 pracownik贸w z Azji. Po drugie, do Europy przyje偶d偶aj膮 ludzie, kt贸rzy zadaj膮 sobie pytanie, dlaczego maj膮 偶y膰 w biednych krajach, je艣li mogliby pracowa膰 w tych bogatych. Te dwa zjawiska powoduj膮, ze sko艅czy艂 si臋 pok贸j spo艂eczny. Ponownie dochodzi do konfliktu, kt贸ry jest jednak zamglony, du偶o mniej jednoznaczny, bo nie ma w nim jasno okre艣lonych stron sporu. Orientowanie si臋 w nowym 艣wiecie jest trudne, je艣li nie chce u偶ywa膰 si臋 prostego, nacjonalistycznego j臋zyka.

Widzimy to tak偶e w Polsce, kiedy Tusk straszy migracj膮, kt贸ra ma miejsce za rz膮d贸w PiS. Liberalna strona t艂umaczy, 偶e tak trzeba, bo inaczej nie da si臋 wygra膰 z populistami, i 偶e to tylko chwyt na czas kampanii wyborczej. Tylko czy da si臋 zawr贸ci膰 z tej drogi?

Zdezorientowane spo艂ecze艅stwo najpro艣ciej jest ponownie zorientowa膰 w oparciu o to偶samo艣膰 narodow膮. Tego typu j臋zyk jest do艣膰 uniwersalnie u偶ywany w obronie egoizmu spo艂ecze艅stw Globalnej P贸艂nocy, kt贸re nie chc膮 si臋 dzieli膰 swoim dobrobytem. Broni膮 si臋 przed tymi, kt贸rzy tu przybywaj膮 jako imigranci. Ale nie chc膮 si臋 te偶 dzieli膰 przez sp艂at臋 kolonialnego d艂ugu, w taki spos贸b 鈥 moim zdaniem lepszy ni偶 imigracja 鈥 偶eby nasze podatki sz艂y chocia偶by na popraw臋 warunk贸w 偶ycia mieszka艅c贸w Afryki, transformacj臋 ich gospodarki.

Wcze艣niej czy p贸藕niej maski opadn膮 i dosi臋gnie nas ich gniew.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij