Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Ksi─ůdz Zieja. Prorok na dzisiejsze czasy

Bogactwo Ko┼Ťcio┼éa i jego polityczna pot─Öga bywaj─ů nie tylko zgorszeniem dla przys┼éowiowych ÔÇ×maluczkichÔÇŁ, ale zatruwaj─ů my┼Ťlenie samych jego s┼éug.
Ksi─ůdz Zieja. Prorok na dzisiejsze czasy
ilustr.: Rafał Kucharczuk

ÔÇ×Czym jest Ko┼Ťci├│┼é, czym jest chrze┼Ťcija┼ästwo, czym jest wiara, poznajemy patrz─ůc na ludzi, kt├│rzy t─Ö wiar─Ö wyznawali, kt├│rzy wedle tej wiary ┼╝yli, kt├│rzy tej wierze dawali ┼Ťwiadectwo, patrz─ůc na ┼Ťwi─Ötych i m─Öczennik├│w, na aposto┼é├│w i prorok├│w, na biskup├│w zarz─ůdzaj─ůcych sprawami Ko┼Ťcio┼éa, wreszcie na ludzi ÔÇô powiedzmy ÔÇô zwyk┼éych , bo ca┼éym ┼╝yciem dawali ┼Ťwiadectwo wierze. Widzimy tych ludzi w przesz┼éo┼Ťci, w historii Ko┼Ťcio┼éa, w ┼Ťwiecie, czy te┼╝ w naszym w┼éasnym kraju, spotykamy ich ÔÇô je┼Ťli mamy szcz─Ö┼Ťcie ÔÇô ┼╝yj─ůcych po┼Ťr├│d nas.

Do takich ludzi nale┼╝y [ÔÇŽ] ksi─ůdz Jan Zieja, ch┼éop z Opoczy┼äskiego, ze wsi OsseÔÇŁ ÔÇô s┼éowa te napisa┼é ponad ─çwier─ç wieku temu redaktor naczelny ÔÇ×Tygodnika PowszechnegoÔÇŁ Jerzy Turowicz. S─ů fragmentem wst─Öpu do ksi─ů┼╝ki: ÔÇ×Jan Zieja. ┼╗ycie Ewangeli─ů spisane przez Jacka Moskw─ÖÔÇŁ. Opracowana przy moim wsp├│┼éudziale, stanowi kronik─Ö ┼╝ycia tego niezwyk┼éego kap┼éana, kt├│ry nie doszed┼é do wysokich funkcji ko┼Ťcielnych ani nie za┼éo┼╝y┼é zgromadzenia zakonnego, a mimo to wywar┼é silny wp┼éyw na wielu swoich wsp├│┼éczesnych, Jednocze┼Ťnie jest jego testamentem, kt├│ry zyskuje now─ů aktualno┼Ť─ç w czasie pontyfikatu papie┼╝a Franciszka i wyra┼║nego kryzysu polskiego Ko┼Ťcio┼éa.

Nie ma tu miejsca na szczeg├│┼éowy szkic biograficzny o tej niezwyk┼éej postaci kap┼éana urodzonego w 1897 roku. Zainteresowanych odsy┼éam do ÔÇ×┼╗ycia Ewangeli─ůÔÇŁ. Dwa wydania tego wywiadu-rzeki ukaza┼éy si─Ö na pocz─ůtku lat dziewi─Ö─çdziesi─ůtych XX wieku w ÔÇ×├ëditions du DialogueÔÇŁ, oficynie polskich pallotyn├│w we Francji, wielce zas┼éu┼╝onej dla otwartego katolicyzmu i kultury niezale┼╝nej. W warunkach odzyskanej wolno┼Ťci znaczna cz─Ö┼Ť─ç nak┼éadu mog┼éa ju┼╝ dotrze─ç do kraju. P├│┼║niej ksi─ů┼╝ka sta┼éa si─Ö trudno osi─ůgalna, zdarza┼éo si─Ö, ┼╝e robiono z niej kseroksowe kopie, a fragmenty cytowano na internetowych portalach po┼Ťwi─Öconych temu kap┼éanowi. Ksi─ůdz Zieja po swojej ┼Ťmierci w pa┼║dzierniku 1992 roku sta┼é si─Ö bowiem legend─ů. Wielokrotnie zdarza┼éo mi si─Ö spotka─ç ┼Ťwieckich i duchownych zafascynowanych jego przes┼éaniem, w┼Ťr├│d nich kilku ksi─Ö┼╝y pisz─ůcych o nim prace magisterskie, a nawet doktorskie. ÔÇ×┼╗ycie Ewangeli─ůÔÇŁ zosta┼éo wznowione przez Krakowski ÔÇ×ZnakÔÇŁ w roku 2010 i te┼╝ nie┼║le si─Ö rozesz┼éo. Egzemplarze z drugiego polskiego wydania mo┼╝na jeszcze znale┼║─ç w niekt├│rych ksi─Ögarniach czy w Internecie.

┼╗yciorys ksi─Ödza Zieji wydaje si─Ö pe┼éen sprzeczno┼Ťci. Zafascynowany we wczesnej m┼éodo┼Ťci, w┼éa┼Ťciwie jeszcze w dzieci┼ästwie, Ewangeli─ů, wyci─ůga┼é z niej skrajnie radykalne wnioski. By┼éo to przede wszystkim d─ů┼╝enie do ub├│stwa, w┼éasnego, ale tak┼╝e ca┼éego Ko┼Ťcio┼éa. Po drugie, integralny pacyfizm, kt├│ry g┼éosi┼é nawet wtedy, gdy przysz┼éo mu by─ç kapelanem wojskowym podczas wojen 1920 i 1939 roku, a p├│┼║niej duszpasterzem Szarych Szereg├│w, Komendy G┼é├│wnej Armii Krajowej i batalionu ÔÇ×BasztaÔÇŁ w Powstaniu Warszawskim. Po trzecie wreszcie, jego niemniej integralny ekumenizm, obejmuj─ůcy nie tylko wszystkich chrze┼Ťcijan, niezale┼╝nie od obrz─ůdku, ale tak┼╝e wyznawc├│w judaizmu ÔÇô zw┼éaszcza ich ÔÇô ale te┼╝ islamu.

Kontestacja i wierno┼Ť─ç

Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e Jan Zieja by┼é w wielu swoich dzia┼éaniach kontestatorem. Utrudnia┼éo mu to ko┼Ťcieln─ů ÔÇ×karier─ÖÔÇŁ. W latach dwudziestych XX ubieg┼éego stulecia ordynariusz diecezji sandomierskiej nie chcia┼é powierzy─ç parafii ksi─Ödzu, kt├│ry programowo odmawia przyjmowania pieni─Ödzy za pos┼éugi religijne, bo rzekomo b─Ödzie to ÔÇ×demoralizowa┼éoÔÇŁ zar├│wno wiernych, jak innych kap┼éan├│w. Prebend─Ö da┼é mu dopiero biskup pi┼äski Zygmunt ┼üozi┼äski, dzi┼Ť kandydat na o┼étarze. Wcze┼Ťniej ksi─ůdz Zieja zdobywa┼é si─Ö na spektakularne gesty protestu, jak poprowadzenie pogrzebu domniemanej samob├│jczyni, przekraczanie bez paszportu granic w pieszej w─Ödr├│wce do Rzymu czy pojawienie si─Ö w┼Ťr├│d duchowie┼ästwa w watyka┼äskiej bazylice ┼Ťw. Piotra w szatach poleskiego ┼╝ebraka. G┼é├│d sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej zaprowadzi┼é go jeszcze przed II wojn─ů ┼Ťwiatow─ů w szeregi ÔÇ×WiciÔÇŁ, m┼éodzie┼╝owej organizacji ch┼éopskiej o bardzo lewicowym i antyklerykalnym charakterze, w latach siedemdziesi─ůtych XX wieku natomiast kaza┼é mu wej┼Ť─ç w sk┼éad Komitetu Obrony Robotnik├│w, z┼éo┼╝onego z ludzi o r├│┼╝nej proweniencji i orientacji ideowej. Ksi─ůdz Zieja nale┼╝a┼é do tych duchownych, kt├│rzy w obliczu totalitarnego sytemu dawali ┼Ťwiadectwo prawdzie. Ju┼╝ w roku 1953 z ambony warszawskiego ko┼Ťcio┼éa Wizytek m├│wi┼é wiernym o internowaniu prymasa Wyszy┼äskiego, co kontrastowa┼éo z milczeniem, a p├│┼║niej aprobat─ů tej decyzji w┼éadz, wyra┼╝on─ů przez episkopat.

Zdarza┼éo mu si─Ö jednak tak┼╝e w otwarty spos├│b krytykowa─ç pogl─ůdy wysokiej rangi hierarch├│w, nawet tego┼╝ kardyna┼éa Wyszy┼äskiego (przy okazji dyskusji nad koncepcj─ů duszpasterskiego programu Wielkiej Nowenny). Spotyka┼éy go za to przykro┼Ťci. Nigdy jednak, nawet kiedy traktowano go surowo czy niesprawiedliwie, nie my┼Ťla┼é o opuszczeniu Ko┼Ťcio┼éa czy cho─çby stanu kap┼éa┼äskiego. Je┼Ťli krytykowa┼é ÔÇô to od wewn─ůtrz. Ko┼Ťcio┼éowi pozostawa┼é wierny, tak┼╝e wtedy, gdy spotka┼éa go krzywda ze strony jego przedstawicieli.

Ksi─ůdz Zieja nie pozostawi┼é po sobie ┼╝adnej doktryny czy ca┼éo┼Ťciowego systemu ideowego. G┼éosi┼é Ewangeli─Ö, jej prawd─Ö po┼Ťwiadczaj─ůc swoim post─Öpowaniem. Wobec w┼éadz, tak pa┼ästwowych, jak ko┼Ťcielnych, przyjmowa┼é postaw─Ö prorock─ů. Prorok ÔÇô pisa┼é Martin Buber w szeroko znanym eseju o Platonie i Izajaszu ÔÇô ÔÇ×nie wierzy, ┼╝e cz┼éowiek posiadaj─ůcy ducha jest powo┼éany do sprawowania w┼éadzy. Sam jest cz┼éowiekiem wype┼énionym duchem i pozbawionym jakiejkolwiek w┼éadzy. By─ç prorokiem oznacza by─ç bezbronnym i w┼éasn─ů bezbronno┼Ť─ç przeciwstawia─ç sile [ÔÇŽ]. Nie otrzyma┼é [on] idei, otrzyma┼é jedynie misj─Ö. Nie zamierza┼é tworzy─ç instytucji, zamierza┼é jedynie g┼éosi─ç S┼éowo. Jego o┼Ťwiadczenia posiadaj─ů natur─Ö krytyczn─ů i demaskatorsk─ů. Celem tego krytycyzmu jest uzmys┼éowienie ludowi i w┼éadcom realno┼Ťci niewidzialnego, Bo┼╝ego patronatu. Stwierdza on [prorok], ┼╝e tylko bezbronni maj─ů prawo by─ç rzecznikami Kr├│la i jego ┼╝─ůda┼ä w stosunku do pa┼ästwa. Tylko oni mog─ů przypomina─ç narodowi i w┼éadcom o ich wsp├│lnej odpowiedzialno┼Ťci wobec prawdziwego Kr├│la. Cz┼éowiek pozbawiony w┼éadzy mo┼╝e tak czyni─ç, gdy┼╝ jego ┼╝ycie jest mozolnym przedzieraniem si─Ö przez historie i nieustannym odczuwaniem nadchodz─ůcych kryzys├│wÔÇŁ.Na czym polega szczeg├│lna aktualno┼Ť─ç prorockiej postawy ksi─Ödza Zieji w dzisiejszym polskim Ko┼Ťciele?

W stron─Ö Ko┼Ťcio┼éa ubogiego

Pami─Ötaj─ůc o poczynionym wy┼╝ej zastrze┼╝eniu, ┼╝e ksi─ůdz Zieja nie tworzy┼é system ideowego, ani te┼╝ nie budowa┼é instytucji, odnajdujemy jednak bardzo wyra┼║ne linie przewodnie jego ┼Ťwiadectwa. Zasadnicz─ů jest odczytanie chrze┼Ťcija┼ästwa w duchu radykalnego ub├│stwa. Jest to my┼Ťl stara jak Ko┼Ťci├│┼é, bo zawarta explicite w samej nauce ewangelicznej. Stara i ci─ůgle obecna, ale jednak raz po raz odsuwana na plan dalszy. Ko┼Ťci├│┼é ma tendencj─Ö do obrastania t┼éuszczem w┼éadzy i maj─ůtku. Reakcji na to zjawisko by┼éo w historii wiele. Wymie┼ämy tylko najbardziej znacz─ůce, jakim by┼éo wyst─ůpienie ┼Ťw. Franciszka z Asy┼╝u i jego uczni├│w. Nieprzypadkowo ksi─ůdz Zieja zareagowa┼é na walki bratob├│jcze zwi─ůzane z przewrotem majowym 1926, a a jednocze┼Ťnie na 700-lecie ┼Ťmierci ┼Ťwi─Ötego, artyku┼éem o znamiennym tytule ÔÇ×Biedaczyna m├│wiÔÇŁ. Skierowany, jak wiele innych jego wyst─ůpie┼ä, do braci kap┼éan├│w, zawiera on wezwanie do radykalnego uwolnienia si─Ö przez nich z p─Öt zale┼╝no┼Ťci materialnych.

By┼é to apel dotycz─ůcy nie tylko osobistego stylu ┼╝ycia duchowie┼ästwa. Ten oczywi┼Ťcie by┼é dla ksi─Ödza Jana Zieji bardo wa┼╝ny. Jak ju┼╝ wspomnia┼éem, odmawia┼é on konsekwentnie przyjmowania pieni─Ödzy za pos┼éugi religijne. Porzuci┼é nowicjat u kapucyn├│w, bowiem przekona┼é si─Ö, ┼╝e dla siebie gotuj─ů oni zup─Ö znacznie bogatsz─ů i po┼╝ywn─ů ni┼╝ dla swoich podopiecznych biedak├│w.

Ub├│stwo Ko┼Ťcio┼éa, to jednak co┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ styl ┼╝ycia i osobista asceza: to wyrzeczenie si─Ö ÔÇ×┼Ťrodk├│w bogatychÔÇŁ, sojuszu z w┼éadz─ů i pieni─ůdzem, przyj─Öcia przez kler za swoj─ů bur┼╝uazyjnej ideologii pomna┼╝ania maj─ůtku za wszelk─ů cen─Ö. W pierwszej po┼éowie XX wieku by┼é to problem niezwykle aktualny, podejmowany przez takich pisarzy katolickich jak Bernanos i Mauriac czy trudn─ů do jednoznacznego sklasyfikowania wyznaniowego, ale jednak najbli┼╝sz─ů chrze┼Ťcija┼ästwu, Simone Weil.

Ko┼Ťci├│┼é we wsp├│┼éczesnej Polsce, w kt├│rej ÔÇô podobnie jak w innych krajach regionu ÔÇô przysz┼éo po prze┼éomie ustrojowym i likwidacji systemu ÔÇ×realnego socjalizmÔÇŁ odbudowywa─ç gospodark─Ö rynkow─ů, nie potrafi┼é omin─ů─ç tej pu┼éapki. Zbyt ┼éatwo uzna┼é, ┼╝e oznaki pot─Ögi materialnej s─ů ÔÇ×na chwa┼é─Ö Bo┼╝─ůÔÇŁ. Zbyt ┼éatwo uzna┼é, ┼╝e wiar─Ö mo┼╝na krzewi─ç ┼Ťrodkami prawno-administracyjnymi. Tymczasem bogactwo Ko┼Ťcio┼éa i jego polityczna pot─Öga bywaj─ů nie tylko zgorszeniem dla przys┼éowiowych ÔÇ×maluczkichÔÇŁ, ale zatruwaj─ů my┼Ťlenie samych jego s┼éug.

Powr├│t do ewangelicznych ┼║r├│de┼é jest dla Ko┼Ťcio┼éa ┼╝yciow─ů konieczno┼Ťci─ů. Rozumia┼é to doskonale Biedaczyna z Asy┼╝u. Rozumie to pierwszy papie┼╝, kt├│ry po raz pierwszy w historii wzi─ů┼é po nim imi─Ö Franciszek.

Dotyczy to tak┼╝e katolik├│w ┼Ťwieckich. Na tle og├│lnej atrofii my┼Ťlenia lewicowego w Polsce, uderza zupe┼ény brak nurtu, kt├│ry mo┼╝na by okre┼Ťli─ç jako lewic─Ö chrze┼Ťcija┼äsk─ů, upominaj─ůc─ů si─Ö o sprawiedliwo┼Ť─ç spo┼éeczn─ů. Jest to poniek─ůd uzasadnione os┼éawionymi pr├│bami sztucznego jej kreowania przez w┼éadze komunistyczne. Tymczasem autentyczna lewica chrze┼Ťcija┼äska ma pi─Ökne tradycje, nie tylko w Europie Zachodniej. R├│wnie┼╝ w Polsce mo┼╝na znale┼║─ç ┼Ťrodowiska i osoby, kt├│re mog┼éyby stanowi─ç jej patron├│w. Ksi─ůdz Zieja do nich nale┼╝y.

Sumienie i autorytet

Jest jednak inna jeszcze dziedzina, w kt├│rej postawa ksi─Ödza Jana Zieji mo┼╝e stanowi─ç ┼║r├│d┼éo inspiracji. Osoby, kt├│re bli┼╝ej interesowa┼éy si─Ö jego drog─ů ┼╝yciow─ů, cz─Östo spostrzega┼éy wspomnian─ů ju┼╝ sprzeczno┼Ť─ç mi─Ödzy jego integralnym pacyfizmem a duszpastersk─ů pos┼éug─ů jako kapelana wojskowego. Pozostaj─ůc jeszcze pod wra┼╝eniem rzezi jednej z bitew w wojnie z bolszewikami w 1920 roku, doszed┼é ksi─ůdz Zieja do wniosku, ┼╝e Bo┼╝e przykazanie o zakazie zabijania obowi─ůzuje bezwzgl─Ödnie. Kiedy pyta┼éem go, jak kszta┼étowa┼é sumienia m┼éodych ludzi z grup bojowych Szarych Szereg├│w, kt├│rzy na jego rekolekcje przychodzili cz─Östo po akcjach, a potem znowu szli, by zabija─ç nieprzyjaci├│┼é, odpowiedzia┼é:

ÔÇ×Ka┼╝dy cz┼éowiek musi wybiera─ç za siebie. Nikt nie mo┼╝e mu dyktowa─ç, on sam ma podj─ů─ç decyzj─Ö. Chrystus m├│wi: Kto mo┼╝e poj─ů─ç, niech pojmuje ┬źNie b─Ödziesz zabija┼é┬╗ jako ┬źNie zabijaj nigdy nikogo┬╗ÔÇŁ.

W tym cytacie chodzi o co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ o kwesti─Ö zabijania, czy szerzej chrze┼Ťcija┼äskiej postawy ÔÇ×non violenceÔÇŁ, bardzo dzi┼Ť niemodnej wobec rozlewaj─ůcej si─Ö na ┼Ťwiecie fali przemocy. My┼Ťl ksi─Ödza Zieji mo┼╝e mie─ç bowiem odniesienie do sytuacji konfliktu sumienia, z kt├│r─ů mamy cz─Östo do czynienia w Ko┼Ťciele wsp├│┼éczesnym, nie tylko zreszt─ů w Polsce. Kwestionowane s─ů zw┼éaszcza normy dotycz─ůce etyki seksualnej i ┼╝ycia rodzinnego, ale tak┼╝e w innych dziedzinach.

Ko┼Ťci├│┼é hierarchiczny, postawiony w tej trudnej sytuacji, zwiera szeregi i usztywnia stanowisko, kontynuuj─ůc kazuistyczne, katechizmowe podej┼Ťcie do problem├│w moralnych. Tymczasem wydaje si─Ö, ┼╝e nie ma innej drogi ni┼╝ stawka na kszta┼étowanie indywidualnych sumie┼ä w duchu ewangelicznej nauki Chrystusowej i na tej bazie przyznanie im prawa do indywidualnej decyzji. Tak w┼éa┼Ťnie, jak to robi┼é ksi─ůdz Zieja. Nie chodzi tu ÔÇô bro┼ä panie Bo┼╝e ÔÇô o jaki┼Ť moralny leseferyzm, ale o to, ┼╝e ÔÇ×Chrystus wskazuje drog─Ö, a ty odpowiadasz i on odpowiadaÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś