fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Ks. Szczepaniak: 艢wi臋ci. Gra dru偶ynowa.

Nale偶y wystrzega膰 si臋 politeistycznego podej艣cia do 艣wi臋tych. Oni maj膮 nam pomaga膰 w drodze do tego, kt贸ry jest naprawd臋 艣wi臋ty. A nie koncentrowa膰 uwag臋 na sobie.

iliustr.: Anna Libera


Nale偶y wystrzega膰 si臋 politeistycznego podej艣cia do 艣wi臋tych. Oni maj膮 nam pomaga膰 w drodze do Tego, kt贸ry jest naprawd臋 艣wi臋ty. A nie koncentrowa膰 uwag臋 na sobie.

Z ks. dr. S艂awomirem Szczepaniakiem rozmawia Stanis艂aw Zakroczymski.
 
Mam poczucie, 偶e w nauczaniu Ko艣cio艂a o 艣wi臋to艣ci jest pewna sprzeczno艣膰鈥
Jaka?
 
Chocia偶by podczas Mszy 艢wi臋tej nie przeszkadza nam, 偶e w jednym miejscu 艣piewamy: 鈥瀟ylko Ty艣 jest 艣wi臋ty鈥, podczas gdy z drugiej strony modlimy si臋 do r贸偶nych 艣wi臋tych patron贸w. Jak to pogodzi膰?

Zacznijmy wi臋c od tego, co to w艂a艣ciwie znaczy 艣wi臋ty. 艢wi臋ty to kto艣 wyj臋ty, oddzielony od 艣wiata, w kt贸rym my 偶yjemy. 艢wi臋to艣膰 to inna forma istnienia. W tym rozumieniu ca艂kowicie 艣wi臋ty jest oczywi艣cie tylko B贸g. Tak si臋 jednak zdarzy艂o, 偶e poprzez wcielenie, Pan B贸g ze 艣wi臋to艣ci swojego bytu wszed艂 na trwa艂e w nasz膮 rzeczywisto艣膰. Nie 偶eby si臋 pochwali膰 swoj膮 wspania艂o艣ci膮, ale aby pochyli膰 si臋 nad nasz膮 s艂abo艣ci膮 i nas podnie艣膰. Czyli w Chrystusie ta 艣wi臋to艣膰 rozlewa si臋 na wszystkich ludzi i my mamy w niej udzia艂. I dlatego chrze艣cijan, kt贸rzy uczestniczyli w ca艂ej Mszy 艢wi臋tej i przyj臋li Komuni臋, nazywano w pierwotnym Ko艣ciele 艣wi臋tymi.
 
Wszystkich, kt贸rzy przyst膮pili do Komunii?
Tak, bo wszyscy, kt贸rzy maj膮 w sobie Chrystusa, s膮 艣wi臋tymi. A wi臋c ca艂y Ko艣ci贸艂, je艣li nie jest splugawiony przez grzech, jest 艣wi臋ty.
 
Sk膮d wi臋c si臋 wzi臋艂a taka instytucja jak kanonizacja, kt贸ra zak艂ada, 偶e niekt贸rzy s膮 艣wi臋ci szczeg贸lnie?
Pocz膮tkowo 鈥瀢yr贸偶niano鈥 tylko m臋czennik贸w.
 
Dlaczego?
Bo opr贸cz 艣wi臋tych pozostaj膮cych w jedno艣ci z Chrystusem, by艂a w Ko艣ciele masa ludzi, kt贸rzy popadli w jaki艣 grzech, przez co si臋 od niej oddalili. Wytworzy艂a si臋 ciekawa praktyka: w momencie, gdy m臋czennicy szli na 艣mier膰, ci pokutuj膮cy grzesznicy prosili ich: 鈥濷fiaruj m臋cze艅stwo za mnie, abym m贸g艂 mie膰 zg艂adzone moje grzechy i m贸g艂 przyst膮pi膰 do spo艂eczno艣ci 艣wi臋tych鈥濃 To by艂a ich bardzo g艂臋boka wiara.
 
A od kiedy zacz臋to uznawa膰, 偶e nie tylko m臋cze艅stwo daje szczeg贸lne 鈥瀙redyspozycje do 艣wi臋to艣ci鈥?
Pierwszym 艣wi臋tym nieb臋d膮cym m臋czennikiem by艂 艣wi臋ty Marcin. Cuda, kt贸re czyni艂, uzdrowienia, kt贸rych dokonywa艂 i ca艂e jego 偶ycie by艂o czym艣 tak bardzo niezwyk艂ym dla ludzi jego czas贸w, 偶e przychodzili do niego z pielgrzymkami, prosz膮c o wstawiennictwo. My艣l臋, 偶e mechanizm jest taki, 偶e je艣li cz艂owiek czuje si臋 oddalony od Boga, albo zupe艂nie niegodny obcowania z Nim, je艣li ma wyobra偶enie, cz臋sto mylne, 偶e B贸g si臋 nie pochyli nad nim, to idzie do tego, kto jest mu bli偶szy. Do drugiego cz艂owieka, i m贸wi 鈥瀖usisz mi pom贸c, bo ja sam biedny, nie dam rady鈥. To bardzo ludzkie.


Troch臋 na zasadzie gry dru偶ynowej鈥
Albo gry na lidera. To jest przekonanie, 偶e drugi cz艂owiek jest bli偶ej i 艂atwiej zrozumie moje problemy. Boj臋 si臋 p贸j艣膰 do Pana Boga, wi臋c id臋 do tego m臋czennika, wyznawcy, 艣wi臋tego i prosz臋 go o wstawiennictwo. Oczywi艣cie, wszystko mo偶e zosta膰 karykaturalnie zrozumiane. W 艣redniowieczu na przyk艂ad ilo艣膰 relikwii decydowa艂a o pot臋dze w艂adcy鈥
 
No w艂a艣nie. Marcin by艂 uznany za 艣wi臋tego, bo wszyscy widzieli, jak on wspaniale 偶yje. To pi臋kne. Ale aktualnie mamy do czynienia z formalizacj膮 procesu kanonizacji. Jest ona regulowana odpowiedni膮 konstytucj膮 apostolsk膮 i przepisami prawa kanonicznego. Jak mo偶emy by膰 pewni, 偶e kto艣 zosta艂 zbawiony?
Oczywi艣cie, jedynym uzasadnieniem tej pewno艣ci mo偶e by膰 uznanie w艂adzy kluczy, jak膮 posiada Ko艣ci贸艂, i autorytetu papie偶a. 鈥濩okolwiek zwi膮偶esz na tej ziemi, b臋dzie zwi膮zane w niebie鈥︹. Ale my艣l臋, 偶e samo istnienie takich procedur jest zjawiskiem o tyle pozytywnym, 偶e mo偶e pom贸c wy艂owi膰 r贸偶ne problemy i w膮tpliwo艣ci, kt贸re mog膮 sta膰 na przeszkodzie uznaniu kandydata za 艣wi臋tego. Nie zapominajmy jednak, 偶e proces kanonizacji wci膮偶 jest w艂a艣ciwie oddolny鈥
 
Jak to?
Przecie偶, aby kto艣 zosta艂 wyniesiony na o艂tarze, potrzebne jest udowodnienie, 偶e jest obdarzany kultem, czci膮. A to si臋 mo偶e dzia膰 prywatnie czy w ma艂ych wsp贸lnotach. Na przyk艂ad w Laskach mamy matk臋 R贸偶臋 Czack膮 i ojca W艂adys艂awa Korni艂owicza. To s膮 kandydaci na o艂tarze, ale aby zostali beatyfikowani, trzeba pokaza膰, 偶e od ich 艣mierci istnia艂 nieprzerwany kult 鈥 偶e byli ludzie, kt贸rzy za ich przyczyn膮 prosili o co艣 i otrzymali 艂aski.
 
No i potrzeba udowodni膰, 偶e za ich po艣rednictwem dokona艂 si臋 cud鈥
Cud jest szczeg贸lnym rodzajem 艂aski, jest 鈥 mo偶na powiedzie膰 鈥 potwierdzeniem, i偶 samo Niebo pokazuje, 偶e dany cz艂owiek mo偶e by膰 wyniesiony na o艂tarze. Nale偶y jednak pami臋ta膰, 偶e przy uznawaniu cud贸w Ko艣ci贸艂 stosuje bardzo ostre kryteria. I na przyk艂ad wyzdrowienie z nowotworu wed艂ug najnowszych instrukcji nie b臋dzie ju偶 uznawane za cud, gdy偶 mo偶liwe s膮 p贸藕ne nawroty tej choroby. Te sprawy s膮 traktowane bardzo powa偶nie.
 
Przyznam, 偶e mam problem ze swoim patronem. Prawda historyczna o 艣wi臋tym Stanis艂awie jest inna ni偶 hagiograficzne legendy, kt贸rymi obros艂a jego posta膰. Podobnie jest z wieloma innym 艣wi臋tymi, cz臋sto kanonizowanymi z przyczyn politycznych. Czy musimy oddawa膰 im kult?
Przede wszystkim nale偶y pami臋ta膰, 偶e ten kult nie jest obowi膮zkowy. Sob贸r Watyka艅ski, zmieniaj膮c kalendarz liturgiczny, przypomnia艂, 偶e nasza wiara musi by膰 chrystocentryczna. Dominowa膰 wi臋c musz膮 艣wi臋ta Pa艅skie, kult skoncentrowany wok贸艂 osoby Chrystusa, natomiast 艣wi臋tych w艂a艣ciwie nie czcimy, a wspominamy 鈥 po to, 偶eby byli inspiracj膮 dla naszego 偶ycia. Oczywi艣cie w teologii mamy jeszcze inn膮 kategori臋, obcowania 艣wi臋tych, czyli stwierdzenia, 偶e oni i my wzajemnie sobie pomagamy. 呕e istnieje taki skarbiec, w kt贸rym s膮 r贸偶nego typu zas艂ugi, kt贸re 艣wi臋ci zdobyli podczas swojego bogatego 偶ycia. S膮 to zas艂ugi Jezusa, ale tak偶e ich osobiste, skoro sam Nauczyciel powiedzia艂, 偶e 鈥瀢 waszym 偶yciu dokonacie znak贸w, jakich ja dokona艂em i jeszcze wi臋kszych dokonacie鈥. Jest wi臋c r贸wnie偶 nadzieja, 偶e mo偶emy co艣 tam wnie艣膰, pomimo naszej s艂abo艣ci. Z tego skarbca Ko艣ci贸艂 udziela nam dar贸w, aby艣my mogli duchowo si臋 rozwija膰. Ten album 艣wi臋tych daje nam mo偶liwo艣膰 偶ycia w dobrym towarzystwie. Trzeba jednak pami臋ta膰, 偶e najistotniejszym kultem jest kult Pana Jezusa, a 艣wi臋tych o tyle, o ile uczestnicz膮 w Jego mi艂o艣ci.
 
Czyli towarzyszy z tego skarbca mo偶emy sobie dobiera膰 dosy膰 dowolnie?
Tutaj nie ma 偶adnego nakazu. Przecie偶 faktem jest, 偶e nawet Ko艣cio艂y w r贸偶nych krajach oddaj膮 wi臋ksz膮 cze艣膰 jednym, a mniejsz膮 innym 艣wi臋tym. Na przyk艂ad w Polsce nie ma wielkiego nabo偶e艅stwa dla 艣wi臋tego Henryka czy Norberta, kt贸rzy na nas najechali albo ograbili nas z diecezji鈥
 
W jaki spos贸b wi臋c w og贸le mogli zosta膰 艣wi臋tymi?
Zawsze trzeba patrze膰 z perspektywy, na ile 艣wi臋ci rzeczywi艣cie uczestnicz膮 w postawie Chrystusa i s膮 Jego uczniami. Mo偶na by艂oby na przyk艂ad rozumowa膰 tak, 偶e 艣wi臋ty Henryk II pr贸bowa艂 zbudowa膰 wielk膮 wsp贸ln膮 Europ臋, Christianitas, tylko Polska mu si臋 sprzeciwia艂a. Nic nie jest jednoznaczne鈥
 
Wed艂ug jakich kryteri贸w czerpa膰 wi臋c ze 鈥瀞karbca 艣wi臋tych鈥?
Szuka膰 takich 艣wi臋tych, kt贸rzy mog膮 swoim przyk艂adem pom贸c mi w kszta艂towaniu pewnej postawy, z kt贸r膮 mam problem. A je艣li mam problem z kt贸rym艣 艣wi臋tym, to tak偶e warto zapyta膰, dlaczego鈥
 
A ksi膮dz ma z kt贸rym艣 problem?
Z J贸zefem.
 
Dlaczego?
Wydaje si臋 niemrawy, ma艂om贸wny鈥 A podobno jest niezwykle mocnym opiekunem. Dzi臋ki tym problemom ze 艣wi臋tymi, wida膰 czasem, jakie my mamy problemy, od czego w 偶yciu uciekamy, co jest trudne dla nas. To mo偶e by膰 ciekawy test na to, jaka jest nasza wewn臋trzna postawa.
 
A czy nie razi ksi臋dza w og贸le samo sformu艂owanie 鈥瀔ult 艣wi臋tych鈥? Mnie osobi艣cie brzmi nieco ba艂wochwalczo鈥
Wszystko zale偶y, jak to b臋dziemy rozumie膰. Samo poj臋cie 鈥瀔ult鈥 to nic wi臋cej ni偶 liturgia, kt贸ra jest natomiast dzie艂em Jezusa Chrystusa. Kult 艣wi臋tych ma wi臋c by膰 rodzajem relacji po艣redniej, gdy偶 czczenie ich jako os贸b by艂oby pobo偶no艣ci膮 wysoce niew艂a艣ciw膮..
 
Jakie s膮 przyk艂ady takiej pobo偶no艣ci?
Na przyk艂ad w Ko艣ciele w艂oskim by艂a tradycja, 偶e ludzie modlili si臋 do 艣wi臋tego Antoniego o znalezienie jakiego艣 przedmiotu. Kiedy mod艂y nie odnosi艂y skutku, wystawiali figurk臋 艣wi臋tego za okno, 偶eby zm贸k艂. Takie podej艣cie do 艣wi臋tych, pr贸ba wymuszania przez nich na rzeczywisto艣ci jakiej艣 zmiany, to traktowanie ich w spos贸b magiczny. To nie ma nic wsp贸lnego z prawdziw膮 pobo偶no艣ci膮, kt贸ra jest budowana na Chrystusie i na uczestniczeniu w Jego 偶yciu鈥
 
Takim praktykom bli偶ej raczej do politeizmu ni偶 monoteizmu.
Oczywi艣cie, to jest zreszt膮 jeden z zarzut贸w protestant贸w wobec Ko艣cio艂a katolickiego, 偶e czcimy poszczeg贸lnych 艣wi臋tych jako przedstawicieli jakich艣 w艂adz, pot臋g, 偶ywio艂贸w. Ka偶dy jest za co艣 odpowiedzialny. Ten za z臋by, tamten za ko艣ci鈥 Te zarzuty nale偶y traktowa膰 serio i wystrzega膰 si臋 takiego, politeistycznego podej艣cia do 艣wi臋tych.
 
Ale czy tego si臋 da unikn膮膰? Czy na przyk艂ad poprzez kult relikwii Ko艣ci贸艂 sam nie rozprasza naszej uwagi, nie odwraca jej od Boga?
Wydaje mi si臋, 偶e i tu mo偶na znale藕膰 m膮dro艣膰 Ko艣cio艂a. My艣l臋, 偶e w tym kulcie jest wielka afirmacja cielesno艣ci cz艂owieka. Pokazanie, 偶e Ko艣ci贸艂 nie ma w pogardzie cia艂a, prostego 偶ycia, jego zwyk艂ych trudno艣ci i problem贸w. Ta blisko艣膰 艣wi臋to艣ci, to 鈥瀘cieranie si臋鈥 o relikwie te偶 ma warto艣膰, tylko trzeba dobrze na nie spojrze膰. Gdy chodzimy na cmentarz do naszych przodk贸w, chodzi nam o zachowanie z nimi pewnej blisko艣ci. I nie chodzi tu przecie偶 tylko o blisko艣膰 duchow膮. Moim zdaniem jest w tym co艣 bardzo pi臋knego, ale oczywi艣cie trzeba post臋powa膰 tu ostro偶nie, 偶eby cze艣膰 dla relikwii nie zamieni艂a si臋 w ba艂wochwalstwo czy wiar臋 w amulety鈥
 
Ostatnio problem 鈥瀙oliteizmu鈥 wok贸艂 艣wi臋tych dotyka te偶 mocno polskiego Ko艣cio艂a. M贸wi, 偶e staje si臋 za bardzo 鈥瀙apie偶ocentryczny鈥, 偶e posta膰 Jana Paw艂a II jest na tyle silna, 偶e wr臋cz nie toruje drogi do Boga, ale skupia kult na sobie鈥
Na pewno jest to problem. Ju偶 za 偶ycia papie偶 zajmowa艂 wi臋kszo艣膰 sfery duszpasterstwa i intelektualnego podparcia wiary w polskim Ko艣ciele. Fakt, 偶e by艂a to posta膰 wielka i wspania艂a, ale dla budowania g艂臋bokiej wiary potrzeba czego艣 wi臋cej ni偶 fascynacji osobowo艣ci膮. My艣l臋, 偶e problem ten le偶y w naszej polskiej emocjonalno艣ci, nie chc臋 m贸wi膰 鈥 megalomanii. Trzeba wyra藕nie powiedzie膰, 偶e posta膰 Jana Paw艂a II nie mo偶e zast膮pi膰 osobistej drogi do Pana Jezusa. A je艣li kult 艣wi臋tego nie wprowadza nas na t臋 drog臋, to znaczy, 偶e nam szkodzi.
 

Ksi膮dz S艂awomir Szczepaniak jest rektorem ko艣cio艂a Matki Bo偶ej Anielskiej w Zak艂adzie dla Niewidomych w Laskach, doktorem filozofii. Wsp贸艂pracuje z Univerist茅 Paris Est.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij