Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Kr贸tki zasi臋g polskiego Ko艣cio艂a

Biskupi preferuj膮 antyliberalne postrzeganie rzeczywisto艣ci, w kt贸rym nie ma miejsca na kompromis czy debat臋. Nie ma tym samym miejsca na 鈥瀌obro wsp贸lne鈥.

ilustr.: Antek Sieczkowski

Biskupi preferuj膮 antyliberalne postrzeganie rzeczywisto艣ci, w kt贸rym nie ma miejsca na kompromis czy debat臋. Nie ma tym samym miejsca na 鈥瀌obro wsp贸lne鈥.
 
Kolejny raz wypowiedzi hierarch贸w Ko艣cio艂a rzymskokatolickiego (Krk) w Polsce budz膮 emocjonalny sprzeciw. Powoli staje si臋 to 鈥瀦nakiem czasu鈥, kt贸ry wymaga zastanowienia. Nie chc臋 ani powtarza膰 argument贸w pochodz膮cych z zewn膮trz Krk (spo艂ecznych, psychologicznych, biologicznych, etycznych), ani proponowa膰 emocji w miejsce namys艂u. Po ostatnim wyst膮pieniu kard. Dziwisza, kt贸ry w ostrych i pryncypialnych s艂owach pot臋pi艂 metod臋 in vitro i zwi膮zki partnerskie, a tak偶e po werdykcie abp. J臋draszewskiego, kt贸ry skaza艂 ateist贸w na 偶ycie pozbawione sensu, zada艂em sobie pytanie o to, co niepokoi mnie najbardziej w relacji Krk聽鈥 spo艂ecze艅stwo polskie. Pe艂na odpowied藕 wymaga艂aby pewnie napisania ksi膮偶ki. Wska偶臋 wi臋c tylko na trzy kwestie: zak艂adan膮 w tych (i podobnych) pouczeniach teologi臋 laikatu, pod艂ug kt贸rej 艣wieccy to tyle, co nie-duchowni, k艂opot ze zrozumieniem specyfiki refleksji moralnej oraz na rezygnacj臋 z dialogu i pr贸b zrozumienia przemian zachodz膮cych w 艣wiecie wsp贸艂czesnym.
 
Kler i laicy
 
Wsp贸艂czesna teologia laikatu pojawi艂a si臋 wraz z o偶ywczym duchem aggiornamento. I wraz z tym duchem zgin臋艂a. Na Zachodzie pozostawi艂a jednak trwa艂e 艣lady w postaci publikacji teologicznych, by wspomnie膰 cho膰by 鈥濲alons pour une th茅ologie du la茂cat鈥 Yvesa Congara OP (wci膮偶 nie spolszczonej!) czy odpowiednich fragment贸w nauczania Soboru Watyka艅skiego II. To smutne, i偶 trzeba by艂o tyle wiek贸w, by przypomnie膰 o tym, 偶e na mocy chrztu wszyscy chrze艣cijanie s膮 r贸wni w Chrystusowej misji kap艂a艅skiej, prorockiej i kr贸lewskiej. Jeszcze bardziej smutne jest to, 偶e Krk nie skorzysta艂 z szansy konsekwentnego przemy艣lenia na nowo swojego nauczania spo艂ecznego, w tym sposobu ujmowania roli, jak膮 we wsp贸lnocie pe艂ni膮 艣wieccy z jednej, a duchowni ze strony drugiej. Na przeszkodzie stan臋艂a zapewne niejasno艣膰 samych dokument贸w ko艣cielnych. Trzeba bowiem pami臋ta膰 o tym, 偶e i w tekstach Soboru, i w nauczaniu posoborowym obok teologii Ludu Bo偶ego zachowano tak偶e wcze艣niejsz膮, negatywn膮 definicj臋 osoby 艣wieckiej jako nie-duchownej. Duchownego za艣 okre艣lono jako wierz膮cego powo艂anego na mocy szczeg贸lnej 艂aski. Potwierdzi艂o to asymetri臋 mi臋dzy 艣wieckimi a duchownymi. Asymetri臋, kt贸ra nie wynika z pe艂nienia r贸偶nych funkcji w Ko艣ciele, ale kt贸rej 藕r贸d艂em jest fundamentalna r贸偶nica mi臋dzy laikatem a duchownymi. Jednoznacznie wyrazi艂 to Nowodworski w Encyklopedii Ko艣cielnej鈥 z 1911 roku, pisz膮c, 偶e 艣wieccy nie powinni miesza膰 si臋 w sprawy wewn膮trzko艣cielne!
 
Wyra藕ne nastawienie klerykalne pogrzeba艂o mo偶liwo艣膰 spojrzenia na wsp贸lnot臋 katolick膮 jako na wsp贸lnot臋 ludzi sobie r贸wnych, tak偶e w r贸偶norodnych formach powo艂ania. Podtrzyma艂y prze艣wiadczenie o tym, 偶e nier贸wno艣膰 ludzi wynika 鈥瀦 natury rzeczy鈥. Utrwali艂y sztywny podzia艂 na nauczaj膮cy kler i nauczany laikat. Ma to swoje rozliczne konsekwencje. Jedn膮 z nich jest wyra藕nie klerykalny model teologii, kt贸ry funkcjonuje w Krk. Jak s膮dz臋, jest on jednym ze 藕r贸de艂 ca艂kowitego niezrozumienia przez kler w Polsce wsp贸艂czesnego 艣wiata. Dlaczego? Dlatego 偶e 鈥 a podejmuj臋 tu argument Michaela Novaka 鈥 偶ycie kleru (diecezjalnego i zakonnego) ulega艂o zdecydowanie mniejszym zmianom ni偶 偶ycie ludzi 艣wieckich. Laikat do艣wiadcza zmian z pokolenia na pokolenie, z godziny na godzin臋, spotykaj膮c si臋 w codziennym 偶yciu z wyzwaniami gospodarczymi, ekonomicznymi, egzystencjalnymi, duchowymi itd. Niekiedy gwa艂townym zmianom podlegaj膮 i oczekiwania ludzi, i spos贸b pojmowania przez nich wolno艣ci, co w konsekwencji doprowadza do przekszta艂cania si臋 wsp贸lnot tak, by pe艂niej s艂u偶y艂y zarazem ochronie prywatno艣ci i intymno艣ci jednostek, jak i efektywnemu tworzeniu wi臋zi spo艂ecznych. Co ciekawe, mimo wspomnianej dynamiki, gros ludzi 偶ywi si臋 wiar膮, dowodz膮c tym samym aktualno艣ci chrze艣cija艅stwa. Teologia, kt贸ra nie towarzyszy tym przemianom, ale budowana jest w oparciu o statyczny i ma艂o elastyczny 艣wiat feudalnych zale偶no艣ci i hierarchii, nie jest dobrym przewodnikiem dla tych, kt贸rzy wsp贸艂czesnych ludzi chc膮 poucza膰.
 
Lepsze wrogiem dobrego
 
Przedstawiciele polskiego Krk (by膰 mo偶e jak 偶adnego innego) przywi膮zani s膮 do refleksji uprawianej w duchu tomistyczno-arystotelesowskim. Jest to jednak przywi膮zanie wybitnie wybi贸rcze. Jako przyk艂ad mo偶e s艂u偶y膰聽dominuj膮cy w Ko艣ciele spos贸b nauczania moralnego. Krk przyj膮艂 wprawdzie arystotelesowsk膮 etyk臋 cn贸t, pomin膮艂 jednak fundamentaln膮 tez臋 Arystotelesa, kt贸ra m贸wi, 偶e etyka jest domen膮 zmienno艣ci i prawdopodobie艅stwa, nie da si臋 w niej bowiem formu艂owa膰 tez uniwersalnych i apodyktycznych, tak jak robi si臋 to w dziedzinie poznania teoretycznego. Poznanie moralne wi膮偶e si臋 raczej z rozs膮dkiem (phronesis), czyli zdolno艣ci膮 鈥瀝ozpoznawania i czynienia w艂a艣ciwych rzeczy we w艂a艣ciwym czasie i we w艂a艣ciwy spos贸b鈥, bez aspirowania do tego, 偶e zbuduje si臋 uniwersalny algorytm zachowa艅. Refleksja moralna domaga si臋 nie tyle czy nie tylko podstaw teoretycznych, ale do艣wiadczenia 偶yciowego i 偶yciowej m膮dro艣ci. Nie stanowi tedy domeny przemocy, narzucania w艂asnych pogl膮d贸w innym ludziom, ale domen臋 dialogu, praktyki konsensu i tolerancji. Domen臋, w kt贸rej lepsze jest wrogiem dobrego, a spo艂eczny konsens mo偶na 艂atwo pogrzeba膰 tylko z tego powodu, 偶e w zbyt nik艂ym stopniu przypomina normatywny idea艂. Za przyk艂ad s艂u偶y膰 mo偶e narastaj膮cy ko艣cielny sprzeciw wobec ustawy o planowaniu rodziny, ochronie p艂odu ludzkiego i warunkach dopuszczalno艣ci przerywania ci膮偶y, kt贸r膮 uchwalono na drodze trudnych negocjacji. Dogmatyczne stanowisko os贸b zwi膮zanych z Krk skutecznie blokuje tak偶e pr贸by uregulowania procedury in vitro, powoduj膮c, 偶e panuje w tej kwestii prawdziwa 鈥瀢olna amerykanka鈥.
 
Wi膮偶e si臋 to w ko艅cu z brakiem zrozumienia dla historycznego charakteru doktryny chrze艣cija艅skiej w og贸le, a katolickiej w szczeg贸le. Prace z historii dogmatyki pokazuj膮 niezbicie, w jak meandryczny spos贸b kszta艂towa艂y si臋 zr臋by nauki chrze艣cija艅skiej. Si艂膮 pierwszych chrze艣cijan by艂o (by膰 mo偶e) to, 偶e nie obawiali si臋 鈥瀦nak贸w czasu鈥, a rodz膮ce si臋 pilne problemy traktowali serio 鈥 jak pow贸d do namys艂u, a nie bezrefleksyjnej i emocjonalnej negacji. Niech przyk艂adem b臋dzie tu nauka o Duchu 艢wi臋tym, kt贸ra kszta艂towa艂a si臋 niezwykle d艂ugo i w trosce o nierozerwanie wsp贸lnoty chrze艣cijan, vide koncyliacyjna dzia艂alno艣膰 Bazylego Wielkiego. 鈥瀂aznaczy艂o si臋 to 鈥 pisze Henryk Paprocki 鈥 w sposobie redakcji formu艂 tego soboru, w kt贸rych Duch 艢wi臋ty nie jest nazwany ani 芦wsp贸艂istotnym禄, ani te偶 芦Bogiem禄. By艂 to zarazem rodzaj finezyjnej sieci, za-rzuconej przez ojc贸w soboru na swych wsp贸艂braci duchoborc贸w. Sam 艣w. Bazyli Wielki g艂osi艂 pewien maksymalizm doktrynalny, polegaj膮cy na przyjmowaniu tych, kt贸rzy nawet nie nazywaj膮 Ducha 艢wi臋tego 芦Bogiem禄. Dowodem faktycznej ust臋pliwo艣ci jest nienazywanie Ducha 艢wi臋tego 芦Bogiem禄 w nicejsko-konstantynopolita艅skim Symbolu Wiary鈥. Je艣li postawa otwarto艣ci i szukania rozwi膮za艅 kompromisowych, a wi臋c takich, kt贸re nie wykluczaj膮, mog艂a by膰 obecna w praktyce dogmatycznej, dlaczego nie mo偶e by膰 obecna dzisiaj w kontek艣cie zagadnie艅 moralnych? Zw艂aszcza, 偶e kwestie moralne tak偶e maj膮 swoj膮 histori臋 i na r贸偶nych etapach rozwoju doktryny by艂y rozmaicie rozwi膮zywane. Przyk艂adem mo偶e by膰 tu wa偶na kwestia celibatu ksi臋偶y, czy sprawa aborcji, dawniej traktowanej jako zab贸jstwo dopiero w momencie pe艂nego uformowania si臋 p艂odu.
 
Liberalne momenty doktryny
 
Polski Krk ma tak偶e wyra藕ny problem zaakceptowania instytucji demokracji liberalnej. Zas艂ug膮 uznawanego za konserwatyst臋 (!) Michaela Novaka jest pr贸ba pokazania, 偶e nie da si臋 postawi膰 znaku r贸wno艣ci mi臋dzy instytucjami liberalnymi a liberalizmem jako stanowiskiem filozoficznym (ideologicznym). Taki znak r贸wno艣ci oznacza艂by uniewa偶nienie instytucji liberalnych, kt贸rych zadaniem jest ochrona praw cz艂owieka, w tym indywidualnych wolno艣ci, w艣r贸d kt贸rych jest tak偶e wolno艣膰 艣wiatopogl膮dowa. Zwi膮zki Krk z liberalizmem s膮 dzi艣 niezwykle dwuznaczne. Mniej wi臋cej do pontyfikatu Piusa XII liberalizm by艂 gruntownie krytykowany i zdecydowanie odrzucany. Sytuacja zmieni艂a si臋 za spraw膮 Jana XXIII i Soboru Watyka艅skiego II. Za ich spraw膮 prawa cz艂owieka sta艂y si臋 inherentn膮 cz臋艣ci膮 katolickiej doktryny, ale wprowadzono je 鈥瀟ylnymi drzwiami鈥, bez dokonania stosownego przekszta艂cenia nauki spo艂ecznej. Mam wra偶enie, 偶e polski kler nie dostrzega ani moment贸w 鈥瀕iberalnych鈥 w doktrynie Krk, ani napi臋cia, jakie rozsadza od 艣rodka katolick膮 nauk臋 spo艂eczn膮. Biskupi preferuj膮 antyliberalne postrzeganie rzeczywisto艣ci, w kt贸rym nie ma miejsca na kompromis czy debat臋. Nie ma tym samym miejsca na 鈥瀌obro wsp贸lne鈥, kt贸rego kszta艂t nie jest wypracowywany w oparciu o racjonaln膮 deliberacj臋, ale wyznaczany przez grup臋 spo艂ecznie bardziej siln膮. Pozwala to na lekcewa偶enie faktu, i偶 biskup m贸wi w imieniu Ko艣cio艂a a nie narodu, a wi臋c, 偶e jego zadaniem jest ukazywanie prawd wiary (mistagogia) osobom zwi膮zanym z Krk, a nie uprawianie polityki, w kt贸rej nie ma miejsca dla nie-katolik贸w.
 
Warto w tym miejscu przypomnie膰 encyklik臋 Sollicitudo rei socialis鈥 Jana Paw艂a II. Pozwala ona bowiem spi膮膰 klamr膮 prowadzony przeze mnie wyw贸d. Z tego d艂ugiego dokumentu wybieram trzy tezy, szczeg贸lnie wa偶ne w kontek艣cie obecno艣ci Krk w przestrzeni publicznej w Polsce.
 
Po pierwsze, papie偶 przypomina, 偶e nauka spo艂eczna Krk nie nale偶y do 鈥瀌ziedziny ideologii, lecz teologii, zw艂aszcza teologii moralnej. Nauczanie i upowszechnianie nauki spo艂ecznej wchodz膮 w zakres ewangelizacyjnej misji Ko艣cio艂a鈥 [41]. Oznacza to, m. in., 偶e Krk nie mo偶e proponowa膰 ani system贸w politycznych, ani mechanizm贸w gospodarczych, ani technicznych rozwi膮za艅 dotycz膮cych funkcjonowania spo艂ecze艅stwa [41], powinien za to rozwa偶nie rozeznawa膰 znaki czasu w 艣wietle Ewangelii i coraz pe艂niej ods艂aniaj膮cej si臋 prawdy o cz艂owieku.
 
Po drugie, papie偶 przypomina, 偶e wsp贸艂cze艣nie odpowiednikiem pokoju sta艂 si臋 rozw贸j. Wej艣cie na drog臋 (samo)rozwoju jest zatem celem spo艂ecze艅stw, ale takim celem, wobec kt贸rego 鈥瀗arody same powinny okre艣li膰 w艂asne priorytety i dobrze rozpozna膰 swoje potrzeby stosownie do konkretnych warunk贸w ludno艣ci, 艣rodowiska geograficznego i w艂asnych tradycji kulturowych鈥 [44]. Mo偶liwe jest to w takim systemie spo艂ecznym, kt贸ry akceptuje instytucje demokracji, gwarantuj膮ce cz艂owiekowi wolno艣膰 (w tym wolno艣膰 religijn膮 i 艣wiatopogl膮dow膮) i r贸wno艣膰, kt贸re podlegaj膮 ochronie w perspektywie praw cz艂owieka.
 
Po trzecie, papie偶 jednoznacznie stwierdza, 偶e w porz膮dku spo艂eczno-politycznym to nie duchowie艅stwo, ale 艣wieccy maj膮 do odegrania 鈥瀙rzewa偶aj膮c膮 rol臋鈥 [47]. Na 艣wieckich-katolikach spoczywa ci臋偶ar o偶ywiania 鈥瀢sp贸艂czesnej rzeczywisto艣ci poprzez chrze艣cija艅skie zaanga偶owanie: oni winni okaza膰 si臋 tu 艣wiadkami i tymi, kt贸rzy wprowadzaj膮 pok贸j i sprawiedliwo艣膰鈥 [47]. Do nich te偶 zasadniczo skierowane jest nauczanie spo艂eczne Krk. Wsp贸艂czesne spo艂ecze艅stwa nie sk艂adaj膮 si臋 jednak wy艂膮cznie z katolik贸w, a i sami katolicy 鈥 kieruj膮c si臋 swoim sumieniem 鈥 nie stanowi膮 jednorodnej grupy. Oznacza to zatem konieczno艣膰 budowania wsp贸lnoty szanuj膮cej pluralizm, a wi臋c takiej, w kt贸rej problemy rozwi膮zuje si臋 na drodze pokojowej, z poszanowaniem wolno艣ci i godno艣ci ka偶dego cz艂owieka.
 
Ko艅cz膮c, w moim, napawaj膮cym mnie smutkiem, prze艣wiadczeniu, Krk w Polsce stara si臋 gra膰 rol臋 przewodnika duchowego i moralnego drogowskazu. Stara si臋 to robi膰, nie rozumiej膮c wsp贸艂czesnej rzeczywisto艣ci. Tak jakby na temat 鈥瀞po艂ecze艅stwa ryzyka鈥 i r贸偶nych postaci tego ryzyka nie powiedziano ani jednego s艂owa. Niedobra jest tak偶e proponowana przez Krk moralno艣膰, m. in. dlatego 偶e jest 鈥瀖oralno艣ci膮 kr贸tkiego zasi臋gu鈥, czyli odnosi si臋 do bezpo艣rednich, bliskich skutk贸w. Cho膰by jednoznacznie negatywna opinia na temat 艣rodk贸w antykoncepcyjnych bierze pod uwag臋 tylko funkcje, jakie pe艂ni膮 one w 艣wiadomym regulowaniu pocz臋膰. Nie uwzgl臋dnia si臋 tu kwestii bardziej odleg艂ych 鈥 takich jak wykorzystywanie 艣rodk贸w antykoncepcyjnych w leczeniu bolesnego miesi膮czkowania czy wygaszania ognisk gruczolisto艣ci zewn臋trznej pochwy. R贸wnie kr贸tkowzroczna jest kampania na rzecz 鈥瀔lauzuli sumienia鈥 aptekarzy, w kt贸rej chodzi o moraln膮 satysfakcj臋 pracownika apteki, a pomija negatywne skutki dla pacjent贸w ma艂ych miejscowo艣ci, w kt贸rych funkcjonuje jedna apteka (czy punkt apteczny). Swoist膮 odmian膮 鈥瀍tyki kr贸tkiego zasi臋gu鈥 s膮 tak偶e akcje zwi膮zane z 鈥瀘chron膮 偶ycia pocz臋tego鈥. Mam wra偶enie, 偶e katolicka walka 鈥瀘 ochron臋 偶ycia鈥 ko艅czy si臋 w momencie pocz臋cia, na dalszych etapach pozostawiaj膮c rodzic贸w i dziecko samym sobie. Musimy zdawa膰 sobie spraw臋, 偶e dzi艣 bardziej ni偶 kiedykolwiek wcze艣niej nasze dzia艂ania maj膮 鈥瀌aleki zasi臋g鈥 (czasowy, ale tak偶e przestrzenny). W refleksji moralnej bezpo艣rednie skutki naszych dzia艂a艅 straci艂y wi臋c uprzywilejowane miejsce.
 
 
Je艣li nie chc膮 Pa艅stwo przegapi膰 kolejnych wyda艅 naszego tygodnika, zach臋camy do zapisania si臋 do naszego newslettera.
 

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij