Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Krajobraz po debacie

Fot.: Tomek Kaczor


ÔÇ×Lewica i Ko┼Ťci├│┼é. Krajobraz po bitwieÔÇŁ to tytu┼é debaty, kt├│ra odby┼éa si─Ö 25 kwietnia w siedzibie warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Organizatorem debaty by┼éa redakcja kwartalnika ÔÇ×Kontakt. Magazyn nieuziemionyÔÇŁ, za┼Ť pretekstem do rozmowy ÔÇô nowy numer kwartalnika, zatytu┼éowany ÔÇ×Po lewicy OjcaÔÇŁ i podejmuj─ůcy temat mo┼╝liwo┼Ťci i perspektyw wsp├│┼épracy ┼Ťrodowisk ko┼Ťcielnych i lewicowych. W debacie udzia┼é wzi─Öli Maciej Gdula, Jaros┼éaw Makowski i Misza Tomaszewski.
 
Jan Mencwel: Narzucaj─ůcy si─Ö tytu┼é dzisiejszej debaty – ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é – lewica – dialogÔÇŁ – zosta┼é nam podebrany przez Adama Michnika wiele lat temu. Ale prawdopodobnie i tak by┼éby on dzi┼Ť ju┼╝ nieaktualny. By─ç mo┼╝e potrzebujemy nowej propozycji, pr├│by przerwania trwa┼éej wojny ┼Ťrodowisk lewicy i Ko┼Ťcio┼éa. Czy mo┼╝emy znale┼║─ç tematy, w kt├│rych mo┼╝emy przem├│wi─ç wsp├│lnym g┼éosem?
Maciej Gdula: Przez ostatnie dwadzie┼Ťcia pi─Ö─ç lat lewica, rozumiana bardzo szeroko – od Michnika po Kwa┼Ťniewskiego, ┼╝y┼éa z Ko┼Ťcio┼éem w pokoju. Wyczerpuje si─Ö jednak ta formu┼éa, kt├│r─ů Ko┼Ťci├│┼é przyj─ů┼é na czas transformacji, a kt├│r─ů obrazuje wytarte ju┼╝ has┼éo ÔÇ×sojuszu o┼étarza z tronemÔÇŁ. Przez lata obydwie strony wiedzia┼éy, ┼╝e nie zniszcz─ů si─Ö nawzajem i musia┼éy ze sob─ů koegzystowa─ç. Na czas transformacji elity zawar┼éy z Ko┼Ťcio┼éem rodzaj przymierza. Za konkretne ust─Öpstwa, Ko┼Ťci├│┼é sprzyja┼é transformacji, r├│wnie┼╝ ekonomicznej.
 
Nie ma jednak obecnie innego pomys┼éu na lewic─Ö kulturow─ů, ni┼╝ lewica obyczajowa, co nieuchronnie prowadzi do konfliktu z Ko┼Ťcio┼éem. Jak mo┼╝na jednocze┼Ťnie kierowa─ç sw├│j przekaz do ludzi wykluczonych i bardzo mocno wyst─Öpowa─ç przeciwko obecno┼Ťci Ko┼Ťcio┼éa w przestrzeni publicznej?
Gdula: To nie lewica zredukowa┼éa si─Ö do kwestii obyczajowych, a Ko┼Ťci├│┼é, uaktywniaj─ůc si─Ö przede wszystkim w kwestiach etyki seksualnej czy aborcji. Pami─Ötajmy, ┼╝e istnieje tak┼╝e bardzo mocny ludowy antyklerykalizm, wi─Öc m├│wienie, ┼╝e do┼éy spo┼éeczne s─ů za Ko┼Ťcio┼éem, jest nieuprawnion─ů kalk─ů. Czy Ko┼Ťci├│┼é jest w stanie zrezygnowa─ç z dosy─ç wygodnej pozycji, kt├│r─ů otrzyma┼é w relacjach z pa┼ästwem? Czy Ko┼Ťci├│┼é jest wreszcie got├│w powiedzie─ç co┼Ť naprawd─Ö niewygodnego dla w┼éadzy?
Jaros┼éaw Makowski: Im bardziej Ko┼Ťci├│┼é s┼éabnie w rzeczywisto┼Ťci spo┼éeczno-politycznej, tym g┼éo┼Ťniej krzyczy. Przesta┼é panowa─ç nad tym, nad czym panowa─ç powinien, czyli nad duchem. Chce wi─Öc panowa─ç nad cia┼éem: przez chrzty i pogrzeby.
 
Napisa┼ée┼Ť tekst pod znamiennym tytu┼éem: ÔÇ×Jezus, przyjaciel oburzonychÔÇŁ. Proponujesz w nim wsp├│lne wyci─ůgni─Öcie r─Öki do oburzonych, przekonuj─ůc, ┼╝e Jezus by┼éby w┼Ťr├│d nich. By┼éby i co dalej?
Makowski: Je┼Ťli pytamy o program oburzonych, musimy zapyta─ç, czy Jezus mia┼é program? Najistotniejszym rysem dzia┼éalno┼Ťci publicznej Jezusa by┼éo to, ┼╝e zawsze sta┼é po stronie ofiar, wykluczonych, tych, kt├│rzy si─Ö ┼║le maj─ů. Tego samego oczekuj─Ö od lider├│w ko┼Ťcielnych, kt├│rzy dzi┼Ť nie umiej─ů temu sprosta─ç. Pytanie o program jest pytaniem zasadnym, ale od tego s─ů partie i przyw├│dcy. Oburzeni pokazuj─ů powa┼╝ny problem. Co Ko┼Ťci├│┼é robi w tej sytuacji? Dlaczego nie oburza si─Ö, gdy widzi nier├│wno┼Ťci panuj─ůce w ┼Ťwiecie? Mam o to ┼╝al do Ko┼Ťcio┼éa, bowiem zasadnicze pytanie, kt├│re ludzie sobie dzisiaj zadaj─ů, nie brzmi ju┼╝: ÔÇ×Czy B├│g istnieje?ÔÇŁ, a ÔÇ×Czy B├│g si─Ö nami zaopiekuje?ÔÇŁ.
 
Po co jednak chrze┼Ťcijaninowi, kt├│ry chce wyst─Öpowa─ç w imieniu wykluczonych, odwo┼éania do idei lewicowych? Dlaczego powinni┼Ťmy d─ů┼╝y─ç do zmian systemowych w kszta┼écie wsp├│┼éczesnego ┼Ťwiata?
Misza Tomaszewski: Ojciec Maciej Zi─Öba w niedawnym ÔÇ×Tygodniku PowszechnymÔÇŁ przekonywa┼é, ┼╝e chrze┼Ťcijanie powinni anga┼╝owa─ç si─Ö oddolnie, a sama dobroczynno┼Ť─ç wystarczy, by poprawi─ç byt ludzi najubo┼╝szych. Dlaczego wi─Öc mieliby┼Ťmy by─ç bardziej zainteresowani rozwi─ůzaniami systemowymi? Charytatywno┼Ť─ç niesie ze sob─ů tak┼╝e zagro┼╝enia. Zmiany strukturalne nigdy nie zmieni─ů faktu, ┼╝e b─Öd─ů istnieli ludzie wykluczeni i ubodzy, wi─Öc dobroczynno┼Ť─ç zawsze b─Ödzie niezb─Ödna, ale nigdy nie b─Ödzie wystarczaj─ůca. Charytatywno┼Ť─ç ┼é─ůczy si─Ö te┼╝ z zagro┼╝eniem wyczyszczenia swojego sumienia, poczucia, ┼╝e jest si─Ö ju┼╝ wystarczaj─ůco dobrym. Ko┼Ťci├│┼é powinien poprzez warto┼Ťci na┼Ťwietla─ç konkretne problemy wsp├│┼éczesno┼Ťci. Nie wykorzystali┼Ťmy jednak sytuacji, ┼╝eby je nazwa─ç. Fakt nieodniesienia si─Ö w ostatnim dokumencie spo┼éecznym KEP do tych problem├│w i nieukazanie, jak one ÔÇ×graj─ůÔÇŁ w perspektywie warto┼Ťci jest zaniedbaniem. Zamiast tego budujemy struktury, kt├│re pog┼é─Öbiaj─ů nasz grzech. Je┼Ťli fi┼äski pracodawca, kieruj─ůc si─Ö dobrem wsp├│lnym, postanawia budowa─ç fabryk─ů w Finlandii, cho─ç m├│g┼éby j─ů przenie┼Ť─ç do Bangladeszu, zbankrutuje, gdy┼╝ inni nie uczyni─ů podobnie. Biskupi nie powinni wi─Öc proponowa─ç raju na ziemi, ale mogliby wskazywa─ç miejsca krytyczne w naszym ┼╝yciu spo┼éecznym.
 

Fot.: Tomek Kaczor


Gdzie zatem mo┼╝e spotka─ç si─Ö wra┼╝liwo┼Ť─ç lewicy i chrze┼Ťcija┼äska wizja ┼Ťwiata?
Makowski: Du┼╝o ┼éatwiej wskaza─ç miejsca rozbie┼╝ne, ni┼╝ wsp├│lne. Ko┼Ťci├│┼é i lewica napinaj─ů si─Ö, gdy tylko proponuje im si─Ö dialog. Jest on wykluczony przez sam─ů obecno┼Ť─ç os├│b, kt├│re mia┼éyby usi─ů┼Ť─ç do sto┼éu, bo z jednej strony mamy Tomasza Terlikowskiego, a z drugiej Joann─Ö Senyszyn. Podoba mi si─Ö opowie┼Ť─ç Charlesa Taylora, kt├│ry, w podobnej sytuacji, kt├│ra mia┼éa miejsce w Kanadzie, gdzie bardzo mocno ┼Ťcierali si─Ö dzia┼éacze pro choicepro life, zabra┼é tych ludzi poza miasto i posadzi┼é ich naprzeciw siebie bez kamer. Gdy przestali si─Ö wzajemnie demonizowa─ç, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e paradoksalnie jednym i drugim chodzi o podobne warto┼Ťci. Jestem socjalist─ů nie dlatego, ┼╝e socjalizm, ale dlatego, ┼╝e Jezus Chrystus.
Tomaszewski: Dop├│ki nie wydarzy si─Ö co┼Ť niezwyk┼éego, nie oczekiwa┼ébym, ┼╝e powstanie przestrze┼ä do wsp├│┼épracy. Liczy┼ébym jednak na to, ┼╝e Ko┼Ťcio┼éowi i lewicy uda si─Ö podj─ů─ç chocia┼╝ pojedyncze tematy, a tak┼╝e wsp├│lnie zmieni─ç j─Özyk, w kt├│rym rozmawiamy, nie tylko pod wzgl─Ödem jego agresywno┼Ťci. J─Özyk dokument├│w ko┼Ťcielnych jest szczelnie impregnowany na rozumienie ich przez konkretnego cz┼éowieka. Przyk┼éadem tematu, kt├│ry m├│g┼éby ┼é─ůczy─ç, jest kwestia szko┼éy, o kt├│rej z ust lewicy i Ko┼Ťcio┼éa s┼éyszymy tylko w kontek┼Ťcie, odpowiednio, edukacji seksualnej lub katechezy. Przypominamy strasznych mieszczan z wiersza Tuwima, kt├│rzy ÔÇ×widz─ů wszystko oddzielnieÔÇŁ. Nie potrzeba do tego jednak nominalnego sojuszu Ko┼Ťcio┼éa i lewicy.
Gdula: Nie wierz─Ö w dialog i w og├│le nie lubi─Ö tego poj─Öcia. Jest ono najlepszym wst─Öpem, ┼╝eby si─Ö pok┼é├│ci─ç, albo czu─ç si─Ö rozczarowanym. Opowie┼Ť─ç Taylora, o kt├│rej m├│wi┼é Jaros┼éaw Makowski, jest by─ç mo┼╝e prawdziwa dla tego jednego wyjazdu, ale po powrocie ci ludzie wr├│c─ů do telewizyjnych debat i b─Öd─ů si─Ö dalej ok┼éada─ç. Przekonanie, ┼╝e mamy wsp├│lne warto┼Ťci, jest z┼éudzeniem. Ja rozumiem ┼Ťwiat przez polityk─Ö. Na scenie s─ů r├│┼╝ni aktorzy, kt├│rych nie mo┼╝emy zignorowa─ç, ale je┼Ťli chodzi o meritum, nie musimy si─Ö zgadza─ç. Wyj─ůtkowa rola Ko┼Ťcio┼éa w Polsce i jego wyj─ůtkowa pozycja wynikaj─ů z tego, ┼╝e jest jedn─ů z niewielu rozs─ůdnych instytucji i stabilnym partnerem. Wierz─Ö w sojusz w konkretnych sprawach, a nie w dialog. R├│┼╝nimy si─Ö, ale mamy do za┼éatwienia wsp├│lne sprawy.
Tomaszewski: Ko┼Ťci├│┼é nie mo┼╝e spojrze─ç na siebie jako na gracza politycznego. Mo┼╝na by─ç chrze┼Ťcijaninem o sympatiach lewicowych i prawicowych, ale pewne elementy ┼Ťwiatopogl─ůdu zawsze b─Öd─ů czym┼Ť dodanym do fundamentu naszej wiary.
Makowski: Leszek Miller ju┼╝ zreszt─ů wie, ┼╝e z Ko┼Ťcio┼éem zawsze przegrywa. Ma─çkowi Gduli te┼╝ odechcia┼éoby si─Ö negocjacji z Ko┼Ťcio┼éem, gdyby dwa razy zosta┼é przez niego ograny.
Tomaszewski: Istnieje jednak, trudne dla lewicy do prze┼éamania, napi─Öcie mi─Ödzy trosk─ů o wykluczonych ekonomicznie, a zaanga┼╝owaniem w kwestiach obyczajowych. Wi─Ökszo┼Ť─ç wykluczonych ekonomicznie jest mocno konserwatywna obyczajowo. Nie da si─Ö ┼éapa─ç obu srok za ogon.
 
(Pytanie z sali) Dlaczego kwestia nier├│wno┼Ťci ekonomicznych, gdyby istnia┼éy w rozs─ůdnym stopniu, jest przez pan├│w nie do zaakceptowania?
Makowski: Ludzie chc─ů ┼╝y─ç w szcz─Ö┼Ťliwym spo┼éecze┼ästwie. Nie b─Ödzie ono takie, je┼Ťli istnie─ç b─Ödzie jasno uprzywilejowana grupa. Lewica zda┼éa ju┼╝ sobie spraw─Ö, ┼╝e kapitalizm jest tym aktorem, przeciw kt├│remu powinni┼Ťmy si─Ö zjednoczy─ç.
Gdula: Kapitalizm jest nasz─ů wsp├│ln─ů, dla Ko┼Ťcio┼éa i lewicy, spraw─ů, poniewa┼╝ zagra┼╝a godno┼Ťci cz┼éowieka. Po┼é─ůczy─ç nas mo┼╝e przekonanie o delikatno┼Ťci materia┼éu, jakim jest cz┼éowiek, kt├│rym nie mo┼╝na bezkarnie manipulowa─ç i urabia─ç go dla swoich potrzeb.
Tomaszewski: My┼Ťl─ůc o r├│wno┼Ťci i kapitalizmie, nawet je┼Ťli sami mamy w miar─Ö egalitarne spo┼éecze┼ästwa, musimy patrze─ç globalnie. Nasze obowi─ůzki mierzone s─ů nie tylko w kontek┼Ťcie naszych wsp├│┼éobywateli, ale ca┼éego ┼Ťwiata.
Gdula: To jest jednak bardziej kwestia polityki, ni┼╝ wiary. Ko┼Ťci├│┼é b─Ödzie musia┼é zadecydowa─ç, po kt├│rej staje stronie ÔÇô konserwowania obecnego ┼éadu czy jego kontestacji. Je┼Ťli Ko┼Ťci├│┼é stanie po stronie establishmentu, to stanie si─Ö moim przeciwnikiem. To, ┼╝e prezes banku zarabia pi─Öciokrotno┼Ť─ç ┼Ťredniej krajowej, jest dla mnie do zaakceptowania. Ale po co komu┼Ť jeszcze wi─Öcej pieni─Ödzy? Nier├│wno┼Ťci niszcz─ů nie tylko biznes, co widzimy w kontek┼Ťcie kryzysu, ale tak┼╝e demokracj─Ö.
 
(Pytanie z sali) Mam wra┼╝enie, ┼╝e nie doceniaj─ů panowie kwestii dobroczynno┼Ťci. Istnieje bardzo wiele instytucji i organizacji ko┼Ťcielnych, niemaj─ůcych swojego odpowiednika w ┼╝adnym innym ┼Ťrodowisku. Czy panowie tego nie bagatelizuj─ů?
Gdula: Nie mam nic przeciwko dobroczynno┼Ťci. Du┼╝o bardziej jednak ufam prawu, ni┼╝ sumieniu. Pa┼ästwo i systemowe rozwi─ůzania s─ů po prostu wa┼╝niejsze.
Makowski: Dobroczynno┼Ť─ç zbyt cz─Östo traktowana jest jako plaster na sumienie. Rzuci si─Ö co┼Ť z pa┼äskiego sto┼éu, ale niczego nie chce si─Ö prawdziwie odda─ç. Problem polega te┼╝ na tym, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é czuje si─Ö monopolist─ů w sferze dobroczynno┼Ťci, uwa┼╝a si─Ö za czyste dobro. Kiedy pojawia si─Ö konkurencja, to dla Ko┼Ťcio┼éa z automatu jest podejrzana, co ┼Ťwietnie wida─ç na przyk┼éadzie WO┼ÜP. Dobroczynno┼Ť─ç wszystkiego nie za┼éatwi, a dobre spo┼éecze┼ästwo poznaje si─Ö po tym, jak ┼╝yje si─Ö najubo┼╝szym.
Tomaszewski: Nie ma w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e w Polsce pierwszym i naczelnym dobroczy┼äc─ů jest Ko┼Ťci├│┼é. To jest pula wielkiego dobra, kt├│re si─Ö wydarza. Jednak przy zestawieniu strukturalnych rozwi─ůza┼ä i indywidualnej potrzeby mi┼éosierdzia, nie przechyla┼ébym szali w stron─Ö tej ostatniej. Produkowanie przez Ko┼Ťci├│┼é bardzo abstrakcyjnej koncepcji wolno┼Ťci nie za┼éatwia problemu. Ewangeliczni ÔÇ×szale┼äcyÔÇŁ zawsze b─Öd─ů potrzebni i zawsze b─Öd─ů wspaniali, ale to musi dzia┼éa─ç dwutorowo.
 
(Pytanie z sali) Czy i jak─ů panowie widz─ů mo┼╝liwo┼Ť─ç wsp├│┼épracy ┼Ťrodowisk lewicy i Ko┼Ťcio┼éa w kwestiach dotycz─ůcych rodziny i ni┼╝u demograficznego?
Gdula: To wa┼╝ny punkt. Zarzuca si─Ö lewicy, ┼╝e chce zniszczy─ç rodzin─Ö, ale kapitalizm ju┼╝ to zrobi┼é. To kapitalizm zagra┼╝a rodzinie jako instytucji reprodukuj─ůcej wi─Özi spo┼éeczne. Nie dziwi─Ö si─Ö, ┼╝e ludzie nie chc─ů mie─ç dzieci, ale nie chc─ů nie dlatego, ┼╝e s─ů libera┼éami, tylko dlatego, ┼╝e nie s─ů w stanie ich utrzyma─ç. Tu stoimy po jednej stronie. Rodzina nie jest obowi─ůzkiem, rodzina jest wolno┼Ťci─ů, ludzie powinni mie─ç swobod─Ö zajmowania si─Ö dzie─çmi, a teraz jej nie maj─ů.
Makowski: Rysuje si─Ö tu p┼éaszczyzna porozumienia. Kapitalizm miele i robi sieczk─Ö ze wszystkiego, tak┼╝e z naszych relacji mi─Ödzyludzkich, kruszy wi─Özi rodzinne znacznie mocniej, ni┼╝ wprowadzenie zwi─ůzk├│w partnerskich.
Tomaszewski: Jacek ┼╗akowski przekonywa┼é niedawno, ┼╝e mamy obecnie do czynienia z zamienianiem relacji na transakcje. Nauczyciel nie jest nauczycielem, tylko dostawc─ů us┼éug edukacyjnych. Lekarz nie jest lekarzem, tylko dostawc─ů us┼éug medycznych. Do przezwyci─Ö┼╝enia ni┼╝u demograficznego niezb─Ödne s─ů socjalne zabezpieczenia, pozwalaj─ůce rodzinie dobrze funkcjonowa─ç.
 
W Polsce ┼╝yje dwumilionowa spo┼éeczno┼Ť─ç n─Ödzarzy. W jaki spos├│b lewica i Ko┼Ťci├│┼é mog─ů wsp├│lnie do nich dociera─ç i ich wesprze─ç?
Tomaszewski: Grzechem politycznej lewicy jest to, ┼╝e przyj─Ö┼éa liberalny czy te┼╝ neoliberalny model ekonomiczny, a swoj─ů lewicowo┼Ť─ç realizowa┼éa w walce o preambu┼é─Ö Konstytucji. Ten sam zarzut dotyczy Ko┼Ťcio┼éa. ┼Ürodowisko Radia Maryja nie pojawi┼éo si─Ö znik─ůd. Zagospodarowa┼éo najbiedniejszych w pewnym modelu religijnego fundamentalizmu. I wszelkie t┼éuczenie Radia Maryja tylko utwardza ten stan, w kt├│rym te dwa miliony n─Ödzarzy s─ů szczelnie i sprawnie zagospodarowane. Dop├│ki nie pojawi si─Ö w Ko┼Ťciele oferta adresowana bezpo┼Ťrednio do nich, ale pozbawiona fundamentalizmu, jeste┼Ťmy skazani na pora┼╝k─Ö.
Gdula: Roszczenia wobec Krytyki Politycznej, tak┼╝e takie, by stworzy┼éa sw├│j w┼éasny program polityczny, s─ů zbyt du┼╝e. Nie mo┼╝emy spe┼éni─ç tych oczekiwa┼ä tak samo, jak nie b─Ödziemy prowadzi─ç du┼╝ej organizacji charytatywnej, bo poch┼éon─Ö┼éoby to ca┼é─ů inn─ů dzia┼éalno┼Ť─ç. Zawsze byli┼Ťmy jednak za ┼é─ůczeniem kwestii kulturowych i ekonomicznych. Prawica, zw┼éaszcza Prawo i Sprawiedliwo┼Ť─ç, zdo┼éa┼éa przekona─ç spo┼éecze┼ästwo, ┼╝e reprezentuje wykluczonych. Prawdziwi wykluczeni nie s─ů za┼Ť reprezentowani przez nikogo, a PiS organizuje jedynie pewn─ů wersj─Ö polityki to┼╝samo┼Ťciowej.
Makowski: Pami─Ötajmy jednak, ┼╝e aby przedstawi─ç projekt polityczny, trzeba mie─ç w┼éadz─Ö.
Gdula: Co ciekawe i mog─ůce by─ç podsumowaniem naszej rozmowy, nast─Öpuje przekierowanie w konflikcie, jaki zachodzi mi─Ödzy Ko┼Ťcio┼éem a rzeczywisto┼Ťci─ů. Nie m├│wi si─Ö, jak i co dok┼éadnie powinno si─Ö sta─ç, ale za to okre┼Ťla si─Ö, co na pewno nie mo┼╝e. To ciekawy temat, kt├│ry mo┼╝e ┼é─ůczy─ç lewic─Ö i Ko┼Ťci├│┼é.
 
Maciej Gdula (1977) jest socjologiem i publicyst─ů, cz┼éonkiem zespo┼éu ÔÇ×Krytyki PolitycznejÔÇŁ. Pracuje w Instytucie Socjologii UW.
Jaros┼éaw Makowski (1973) jest publicyst─ů, filozofem i teologiem, szefem Instytutu Obywatelskiego. W marcu ukaza┼éa si─Ö jego nowa ksi─ů┼╝ka, zatytu┼éowana Wariacje Tischnerowskie.
Misza Tomaszewski (1986) jest doktorantem w Instytucie Filozofii UW i nauczycielem filozofii w Zespole Szk├│┼é Spo┼éecznych STO im. Paw┼éa Jasienicy. Redaktor naczelny ÔÇ×KontaktuÔÇŁ i redaktor dzia┼éu ÔÇ×WiaraÔÇŁ.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś