Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Kraina r贸偶norodno艣ci: od 艣wi臋to艣ci do pornografii. 64. Berlinale

Wi臋kszo艣膰 film贸w zaprezentowanych dotychczas w konkursie g艂贸wnym 64. Berlinale rozczarowuje lub zostawia poczucie niedosytu. Na szcz臋艣cie trafiaj膮 si臋 te偶 pere艂ki, jak 鈥濳reuzweg鈥 (鈥濪roga krzy偶owa鈥) w re偶yserii Dietricha Br眉ggemanna.


Wi臋kszo艣膰 film贸w zaprezentowanych dotychczas w konkursie g艂贸wnym 64. Berlinale rozczarowuje lub zostawia poczucie niedosytu. Na szcz臋艣cie trafiaj膮 si臋 te偶 pere艂ki, jak 鈥濳reuzweg鈥 (鈥濪roga krzy偶owa鈥) w re偶yserii Dietricha Br眉ggemanna.
 
Niemiecko-francuska produkcja to zjadliwa satyra na opresyjne wychowanie oraz religijn膮 ortodoksj臋 (w tym przypadku ortodoksj臋 katolick膮), a zarazem dzie艂o pozbawione jednoznacznej wymowy. Rysowani grub膮 krech膮 i do b贸lu stereotypowi bohaterowie w czternastu scenach (tytu艂owanych jak stacje drogi krzy偶owej) odgrywaj膮 tragifars臋, z kt贸rej wy艂ania si臋 niestereotypowy i nieoczywisty obraz g艂贸wnej bohaterki 鈥 14-letniej Marii. Dziewczynki 艣lepo wierz膮cej zasadom zaszczepionym przez w艂adcz膮 i surow膮 matk臋 oraz ksi臋dza ho艂duj膮cego ascetycznym idea艂om, kt贸re wpaja swoim podopiecznym. Nastolatka, zainspirowana mo偶liwo艣ci膮 zbli偶enia si臋 do zbawienia poprzez ofiar臋, postanawia ofiarowa膰 Bogu swoje 偶ycie za m艂odszego brata-niemow臋. Mimo szlachetnych intencji, Maria staje si臋 m臋czennic膮 groteskow膮 i absurdaln膮. Nie biega podczas lekcji wuefu z klas膮, poniewa偶 gra 鈥瀞zata艅ska muzyka鈥 鈥 jak twierdzi. Nie zbija jej z tropu nawet rozmowa z r贸wnie偶 wierz膮c膮 nauczycielk膮, poniewa偶 s膮 nie z tego samego ko艣cio艂a. Szans膮 na wyrwanie si臋 z obsesyjnego kr臋gu zasad narzuconych rodzinie przez maj膮c膮 poczucie wy偶szo艣ci matk臋 jest r贸wie艣nik poznany w szkolnej bibliotece. Dziewczynka rozpoczyna wewn臋trzn膮 walk臋 鈥 m艂odzie艅cze zauroczenie staje naprzeciw zakaz贸w wynikaj膮cych z surowego wychowania. Wygrywaj膮 te drugie, wspierane autorytetem ksi臋dza oraz brutalnymi interwencjami rodzicielki. I kiedy wydaje si臋, 偶e pocz膮tkowo parodystyczny film zako艅czy si臋 dramatycznie, tw贸rcy wykonuj膮 zaskakuj膮c膮 wolt臋 i sugeruj膮 gorzki, lecz jednak happy end.
 
W艂a艣nie w fina艂owym braku jednoznaczno艣ci tkwi najwi臋ksza si艂a 鈥濳reuzwegu鈥. To widz musi rozstrzygn膮膰, czy autorzy filmu byli konsekwentni i zako艅czenie nale偶y traktowa膰 ironicznie, czy wci膮gn臋li go w groteskow膮 gr臋, kt贸r膮 zwie艅czyli powa偶nie. Niezale偶nie od wyboru 鈥 ogl膮da si臋 to z przyjemno艣ci膮, zabawnych moment贸w (zw艂aszcza znakomitych dialog贸w) jest bez liku, a po smakowitym seansie zostaje intelektualnie warto艣ciowy deser. Sk艂ania do przemy艣le艅 nad sensem po艣wi臋cenia; nad tym, czy zdroworozs膮dkowe wy艣miewanie wiary jako zabobonu, r贸wnie偶 nie jest zabobonem (w ko艅cu niewiara w Boga to te偶 forma wiary); nad wyborem mi臋dzy radykalno艣ci膮 a tolerancyjno艣ci膮.
 
Niewypa艂em okaza艂a si臋 natomiast norweska czarna komedia 鈥濳raftidioten鈥 (鈥濱n Order of Disappearance鈥) w re偶yserii Hansa Pettera Molanda i ze Stellanem Skarsg氓rdem w roli g艂贸wnej. Przypadkow膮 ofiar膮 narkotykowych porachunk贸w pada syn Nilsa (Skarsg氓rd), kt贸ry na co dzie艅 je藕dzi pot臋偶nym spychaczem i od艣nie偶a norweskie drogi, a ostatnio zosta艂 nawet wybrany obywatelem roku w swojej miejscowo艣ci. Dla niepoznaki gangsterzy wstrzykuj膮 ch艂opcu 艣mierteln膮 dawk臋 narkotyk贸w. Sekcja zw艂ok wykazuje przedawkowanie. Ojciec nie wierzy jednak w t臋 wersj臋 i rozpoczyna prywatne 艣ledztwo. Trup 艣ciele si臋 g臋sto, a g艂upawi bandyci nie s膮 w stanie przeciwstawi膰 si臋 samotnemu m艣cicielowi, kt贸remu z nieoczekiwan膮 pomoc膮 przyb臋d膮 gangsterzy z Serbii.
 
Mimo kilku 艣miesznych gag贸w, film nie jest zabawny. Akcja rozwija si臋 przewidywalnie, bohaterowie s膮 przerysowani i zagrani nieprzekonuj膮co, a 偶arty bywaj膮 偶enuj膮ce. Punktami zwrotnymi fabu艂y s膮 kolejne morderstwa dokonywane przez Nilsa na postaciach-marionetkach, kt贸re pojawiaj膮 si臋 na ekranie tylko po to, by zgin膮膰. A wszystko zmierza oczywi艣cie do wys艂ania na inny 艣wiat 偶a艂osnego bossa, kt贸ry nie nadawa艂by si臋 chyba nawet na zwyk艂ego dresiarza lub wykidaj艂臋. Konstrukcja filmu Molanda poci膮ga za sob膮 fatalne konsekwencje 鈥 przede wszystkim zupe艂ny brak szacunku dla cz艂owieka i ludzkiego cia艂a. Postaciom brak psychologicznej wiarygodno艣ci i cho膰by odrobiny nieprzewidywalno艣ci. Bandyci s膮 r贸wnie 藕li, co g艂upi, a w dodatku pro艣ci jak konstrukcja cepa. Trudno doszuka膰 si臋 w nich ludzkiego oblicza, w zwi膮zku z czym widz musi potraktowa膰 ich jak mi臋so armatnie na drodze do bossa. Na nieudolne pr贸by wplecenia do fabu艂y w膮tku homoseksualnego spuszczam zas艂on臋 milczenia, by nie pastwi膰 si臋 ju偶 d艂u偶ej nad 鈥濳raftidioten鈥, kt贸rego cel powstania pozostaje dla mnie zagadk膮. Kilka udanych gag贸w to zdecydowanie za ma艂o, jak na niespe艂na dwie godziny seansu.
 
W sekcji Forum, w kt贸rej prezentowane s膮 filmy eksperymentalne i niezale偶ne, pozytywnym zaskoczeniem okaza艂 si臋 brytyjsko-hiszpa艅ski 鈥濫verything That Rises Must Converge鈥 w re偶yserii Omera Fasta 鈥 dokumentalno-fabularna hybryda o ludziach trudni膮cych si臋 kr臋ceniem film贸w pornograficznych. W role g艂贸wne wcielili si臋 aktorzy na co dzie艅 paraj膮cy si臋 wyst臋pami w takowych produkcjach. Czworo bohater贸w pojawia si臋 na ekranie symultanicznie. Jak to mo偶liwe? Ot贸偶 ekran jest podzielony na cztery cz臋艣ci. A w trakcie filmu podzia艂y ulegaj膮 zmianie i pojawiaj膮 si臋 kolejne postacie. Autorzy mno偶膮 zaskakuj膮ce, eksperymentalne formy narracji, czym zmuszaj膮 widza do nieustannej koncentracji i zr贸偶nicowanej percepcji. W trakcie naturalistycznych scen pornograficznych na kilka minut zapada g艂ucha cisza. W sali kinowej wyczuwalne jest skr臋powanie widowni. Nikt nie chce si臋 poruszy膰 鈥 przecie偶 to wstyd by膰 藕r贸d艂em d藕wi臋ku (a tym samym zwr贸ci膰 na siebie uwag臋) w takim momencie. Interesuj膮cy paradoks: nie wstydzimy si臋 podgl膮da膰 ludzi w sytuacjach intymnych, ale wtopieni w mi臋kkie fotele, zanurzeni w mrokach sali kinowej jakby zapominamy o granicy rzeczywisto艣ci, kt贸r膮 stanowi ekran. Gdy zapada cisza, pod艣wiadomie obawiamy si臋, 偶e zostaniemy zdemaskowani. Ulg臋 przynosi dopiero ponowne rozbrzmienie d藕wi臋ku, czyli powr贸t do filmowej normalno艣ci; do zwyczajnego dnia aktora porno, kt贸ry przypomina dzie艅 ka偶dego z nas. Tylko czy mo偶na by膰 everymanem, je偶eli wykonuje si臋 taki zaw贸d?
 
W tym kontek艣cie interesuj膮cy jest film zaprezentowany w sekcji Panorama Dokumentu: 鈥濾ulva 3.0鈥 w re偶yserii Claudii Richarz oraz Ulrike Zimmermann. Autorki pochylaj膮 si臋 nad problemem wypierania z masowej 艣wiadomo艣ci wiedzy o waginach i popkulturowego standaryzowania oraz idealizowania kobiecych narz膮d贸w p艂ciowych. Docieraj膮 do lekarzy wykonuj膮cych operacje plastyczne wagin oraz fotoedytor贸w, kt贸rzy przy pomocy program贸w graficznych ujednolicaj膮 i przesadnie estetyzuj膮 kobiece cia艂a na zdj臋ciach pornograficznych. Diagnoza sytuacji jest paradoksalna 鈥 w dzisiejszych, liberalnych czasach powszechna wiedza o waginach jest mniejsza ni偶 dawniej. Wiele os贸b nie potrafi zidentyfikowa膰 tzw. punktu G czy 艂echtaczki, nie wspominaj膮c ju偶 o braku 艣wiadomo艣ci w kwestii zr贸偶nicowania kobiecych narz膮d贸w p艂ciowych. Kultura masowa i powszechne w pornografii ujednolicanie wizji 鈥瀒dealnej鈥 kobiecej waginy, a tak偶e brak rzetelnej edukacji seksualnej doprowadzi艂y do tego, 偶e kobiety wstydz膮 si臋 intymnych cz臋艣ci swojego cia艂a. W efekcie wypieraj膮 wszelk膮 wiedz臋 na ten temat lub trafiaj膮 na coraz bardziej popularne operacje plastyczne narz膮d贸w p艂ciowych.
 
Mimo 偶e film nie porusza tematyki psychologicznej oraz spo艂eczno-kulturowych uwarunkowa艅 (kult cia艂a, zubo偶enie duchowo艣ci), kt贸re wp艂ywaj膮 na zaistnia艂膮 sytuacj臋, a raczej zmierza do wskazania mo偶liwych rozwi膮za艅 problemu oraz przypomina pewne oczywisto艣ci przys艂oni臋te popkulturow膮 wizj膮 艣wiata, to sk艂ania r贸wnie偶 do przemy艣le艅 nad przyczynami kryzysu akceptacji w艂asnego cia艂a. Z chirurgiczn膮 precyzj膮 obna偶a spo艂eczn膮 nietolerancj臋 i ciasnot臋 spojrzenia, skrywane pod mask膮 liberalizmu. I mimo medycznej aseksualno艣ci oraz du偶ej dawki post臋powego, zdrowego rozs膮dku, dzie艂o zosta艂o te偶 okraszone ciep艂ym humorem, co czyni ponowne prze艂amywanie niby-prze艂amanego ju偶 dawno temu tabu znacznie l偶ejszym i 艂atwiejszym w odbiorze.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij