Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Radzik: Koszt kobiet, koszt Ko艣cio艂a

Ko艣ci贸艂 najpierw nabra艂 baga偶u i dzisiaj nie pozwala nam go porzuci膰. M贸wi, 偶e nie nale偶y si臋 dostosowywa膰 do reali贸w 艣wiata. A przecie偶 sam dostosowa艂 si臋 do reali贸w u swego pocz膮tku. Kosztem kobiet.

ilustr.: Agnieszka Najder

ilustr.: Agnieszka Najder


Z Zuzann膮 Radzik, autork膮 ksi膮偶ki聽鈥濫mancypantki鈥, rozmawia Hanka Nowicka.
Jeste艣 autork膮 rewolucyjnej, bo pierwszej tak powa偶nej na polskim rynku, ksi膮偶ki katolicko-feministycznej 鈥濳o艣ci贸艂 kobiet鈥. Tam grzmia艂a艣 rewolucyjnie, tu pochylasz si臋 ze zrozumieniem nad Paw艂em. Tam zagrzewa艂a艣 do buntu, tutaj t艂umaczysz kontrowersje w Pi艣mie 艢wi臋tym. Sk膮d ta nag艂a zmiana klimatu?
Zdecydowa艂am si臋 na bardzo klasyczny ruch w teologii feministycznej 鈥 na przypomnienie wa偶nych postaci kobiecych w historii Ko艣cio艂a. Inspiruj膮cych nie tylko w sensie religijnym, ale r贸wnie偶 ze wzgl臋du na religijne przyw贸dztwo, a przynajmniej odpowiedzialne i powa偶ne traktowanie swojej roli w Ko艣ciele.
Wpisujesz si臋 w to, co Elisabeth Sch眉ssler Fiorenza nazywa hermeneutyk膮 przypominania?
Chcia艂am, 偶eby 鈥濫mancypantki鈥 stanowi艂y inspiracj臋 dla kobiet. Mo偶na mie膰 si艂臋 sprawcz膮 w Ko艣ciele, tak jak Lidia, kt贸ra regularnie go艣ci wsp贸艂wyznawc贸w w swoim domu. To si臋 naprawd臋 dzia艂o聽鈥 kobiety bra艂y odpowiedzialno艣膰 za wsp贸lnot臋. A Dzieje Apostolskie i Listy 艣w. Paw艂a dostarczaj膮 na to dowod贸w. Nie musimy wymy艣la膰 naszej roli na nowo. Feminizm ma ju偶 swoje korzenie w chrze艣cija艅stwie. I ma r贸wnie偶 swoje bohaterki.
Mo偶na powiedzie膰, 偶e spisa艂a艣 feministyczn膮 hagiografi臋?
Opowiadam o postaciach wa偶nych dla mnie osobi艣cie. Historie Febe, Junii, Pryski, Marii z Magdali czy Tekli s膮 fascynuj膮ce. Tymczasem ich imiona zazwyczaj stanowi膮 tylko przypis do studi贸w patrystycznych. Moje kole偶anki ze studi贸w teologicznych o wi臋kszo艣ci opisywanych przeze mnie kobiet nie s艂ysza艂y. Nawet o gronie Rzymianek z Awentynu: Marceli, Pauli, Eustochium i innych, kt贸re w IV wieku by艂y prekursorkami studiowania Pisma. Wiemy to dzi臋ki wzmiankom o olbrzymim zbiorze korespondencji mi臋dzy nimi a Hieronimem.
Korespondencji, kt贸ra si臋 niestety nie zachowa艂a.
Listy biblistek mi臋dzy sob膮 oraz ich listy do Hieronima nie przetrwa艂y do naszych czas贸w, ale przetrwa艂y te pisane przez聽samego Hieronima. To z nich dowiadujemy si臋, jak zaawansowane by艂y studia biblijne tego kr臋gu kobiet. To jest genialna historia dla dziewczyn, kt贸re chc膮 studiowa膰 Pismo 艢wi臋te. W Polsce wci膮偶 nie czu膰 na to przyzwolenia. Kobiety kryj膮 si臋 w drugim rz臋dzie wyk艂adowc贸w, podczas gdy mog艂yby by膰聽w pierwszej lidze.
Trudno o 艣mia艂o艣膰 w艣r贸d kobiet, gdy s艂ysz膮 wsz臋dzie powtarzane s艂owa Paw艂a: 鈥炁籵ny, b膮d藕cie poddane m臋偶om, jak przysta艂o w Panu鈥, 鈥濵臋偶owie, mi艂ujcie 偶ony i nie okazujcie im rozj膮trzenia鈥.
Problem z Paw艂em polega na pewnym paradoksie. Pawe艂 jest troch臋 raptusem, kt贸ry w eschatologicznym porywie, spiesz膮c si臋, pr贸buje opowiedzie膰 wszystkim, 偶e teraz przyszed艂 ten ostateczny czas, w kt贸rym narody b臋d膮 chwali艂y Boga Izraela. I nie ma czasu na zadbanie o szczeg贸艂y. A ju偶 na pewno nie ma czasu na rozp臋tywanie rewolucji spo艂ecznej.
Odejd藕my na chwil臋 od kwestii kobiet: wida膰 to przy temacie niewolnik贸w. Pawe艂 nie m贸wi swoich braciom i siostrom 鈥濼o teraz uwolnijcie swoich niewolnik贸w鈥. On m贸wi: 鈥濼raktujcie ich jak r贸wnych sobie, jak braci鈥. Zmiana, sama w sobie rewolucyjna, ma zachodzi膰 w stosunkach mi臋dzyludzkich, ale niekoniecznie w prawie, formalnie. Podobnie ma by膰 w relacjach damsko-m臋skich. Pawe艂 nie chce, 偶eby chrze艣cijanie przekraczali normy spo艂eczne, bo tym samym zbytnio zwracaliby na siebie uwag臋 w艂adz cesarstwa.
Cesarstwa Rzymskiego, ogromnego organizmu politycznego, kt贸rego g艂贸wnym spoiwem poza podbojami militarnymi by艂a kultura.
Tak. Dlatego cho膰by Pawe艂 do Koryntian pisze, w jaki spos贸b kobiety maj膮 si臋 nosi膰.
鈥濷s膮d藕cie sami, czy wypada, aby kobieta z odkryt膮 g艂ow膮 modli艂a si臋 do Boga鈥 (1 Kor 11,12-16).
Kobieca g艂owa odkryta, czyli nieufryzowana, kojarzy艂a si臋 w贸wczas z egzotycznymi ruchami religijnymi, kt贸re w艂adze cesarstwa pilnie obserwowa艂y. Pawe艂 nie chcia艂 w tych okoliczno艣ciach wysy艂a膰 niepokoj膮cego sygna艂u do Rzymu. Zale偶a艂o mu na pokazaniu, 偶e chrze艣cijanie to porz膮dni rzymscy obywatele. W sumie to zrozumia艂a strategia, je艣li pomy艣le膰, 偶e ca艂y ruch jest wtedy do艣膰 malutki i ma dopiero dwadzie艣cia lat.
Cesarz wysy艂a艂 swoich szpieg贸w w szeregi r贸偶nych sekt i religijnych stowarzysze艅.
Dlatego ryzyko postrzegania chrze艣cijan jako potencjalnych rebeliant贸w, kt贸rzy szykuj膮 wielk膮 rewolucj臋 spo艂eczn膮, by艂o zbyt du偶e. Ale p贸藕niej dzia艂o si臋 jeszcze gorzej. Pa艅stwo przechodzi艂o kryzys demograficzny, wi臋c zabiegano o dobre relacje rodzinne, a presja tradycji by艂a jeszcze silniejsza. Chodzi艂o mi臋dzy innymi o uporz膮dkowanie 偶ycia wd贸w i kwesti臋 ich ponownego wychodzenia za m膮偶. St膮d uczniowie Paw艂a, czyli autorzy p贸藕niejszych Paw艂owych list贸w, mieli tyle do powiedzenia na temat kobiet i ich powinno艣ci.
Mi臋dzy innymi to, 偶e p贸ki kobieta nie sko艅czy sze艣膰dziesi臋ciu lat, nie mo偶e pozosta膰 wdow膮, musi wyj艣膰 ponownie za m膮偶?
Ka偶da kobieta musia艂a by膰 w systemie. Nie chodzi艂o tylko o demografi臋 i przymus rodzenia dzieci, ale te偶 o bycie w zwartej i przewidywalnej strukturze spo艂ecznej.
W ksi膮偶ce przywo艂ujesz argumenty, kt贸re brzmi膮 bardzo wsp贸艂cze艣nie, jakby 偶ywcem przeniesione z przem贸wienia ministra na temat polityki prorodzinnej.
Mnie szczeg贸lnie ciekawi ten moment zaostrzenia kursu. Pawe艂 na pocz膮tku wychodzi艂 z 艂agodnych pozycji, ale ju偶 jego nast臋pcy dokr臋caj膮 艣rub臋 i upominaj膮 kobiety, aby wiernie przestrzega艂y 贸wczesnych norm. To wp艂ywowe grono wprowadza Ko艣ci贸艂 w kultur臋 rzymsk膮, w pe艂ni akceptuj膮c jej zasady, i dowozi je nam do dzisiaj, 1900 lat p贸藕niej. M贸wimy dzi艣: 鈥濼o jest chrze艣cija艅stwo鈥. Ko艣ci贸艂 najpierw nabra艂 baga偶u i dzisiaj nie pozwala nam go porzuci膰. M贸wi, 偶e nie nale偶y si臋 dostosowywa膰 do reali贸w 艣wiata, tylko do uniwersalnych warto艣ci, kt贸re sam niesie. A przecie偶 to on dostosowa艂 si臋 do reali贸w u samego pocz膮tku.
Kosztem kobiet, jak jasno pokazujesz.
Oczywi艣cie. Ale zaostrzenie rygoru wobec kobiet, kt贸re nast臋puje w II wieku po Chrystusie, nie pozostaje bez echa. To wtedy popularne staj膮 si臋 apokryficzne 鈥濪zieje Paw艂a i Tekli鈥, tekst, kt贸ry prawdopodobnie powsta艂 w kr臋gu wd贸w 鈥 wyra藕ny 艣lad 偶alu i buntu wobec ukr贸cenia wolno艣ci kobiet w ruchu chrze艣cija艅skim. 鈥濪zieje…鈥 przedstawiaj膮 wywrotow膮 histori臋 kobiety, kt贸ra sama si臋 chrzci na arenie oraz wy艂amuje si臋 z norm spo艂ecznych, odrzucaj膮c narzeczonego i pozostaj膮c dziewic膮. Wi臋cej, realizuje si臋 jako aposto艂ka, nie pytaj膮c nikogo o pozwolenie. W historii jest du偶o postaci kobiecych, jednocze艣nie 偶yczliwych Tekli. Wida膰 to nawet na arenie, gdzie samice zwierz膮t nie rzucaj膮 si臋 na chrze艣cijank臋.
Nazwa艂a艣 to 鈥瀒mponuj膮c膮 solidarno艣ci膮鈥.
A聽z drugiej strony jest 艣wiat m臋偶czyzn, kt贸ry nieustannie Tekli zagra偶a, najcz臋艣ciej w seksualny spos贸b. Kr贸tko m贸wi膮c, jej historia jest staro偶ytn膮 opowie艣ci膮 w nurcie #metoo. To opowie艣膰 o molestowaniu. Nastoletnia dziewczyna chce si臋 nawr贸ci膰 na chrze艣cija艅stwo i i艣膰 g艂osi膰 Ewangeli臋, ale najwi臋ksz膮 przeszkod膮 jest jej cia艂o. Pragnie i艣膰 za Paw艂em w odruchu serca, ale on jej odmawia, m贸wi膮c, 偶e jest zbyt 艂adna, 偶e si臋 zagubi. Tekla idzie mimo odmowy i zostaje napadni臋ta przez聽nieznanego m臋偶czyzn臋, kt贸ry chcia艂 j膮 鈥瀙oca艂owa膰鈥. Wiemy, co ten eufemizm oznacza. Wiecznie wszystko si臋 kr臋ci wok贸艂 jej cia艂a. Tekla na szcz臋艣cie nie bierze tego pod uwag臋 i wygrywa, ale spotyka j膮 wiele nieszcz臋艣膰. Wra偶liwo艣膰 autor贸w tego apokryfu na problem kobiet mnie zdziwi艂a. Przecie偶 i dzisiaj to nie jest oczywiste, 偶e kobieta chodzi z tym swoim cia艂em po 艣wiecie i musi wiecznie bra膰 pod uwag臋 m臋skie reakcje,聽my艣l膮c o tym,聽czy b臋d膮 dla niej bezpieczne.
Pokazujesz, 偶e przed tym II wiekiem chrze艣cija艅stwo prawdopodobnie oparte jest na r贸wnouprawnieniu 鈥 i w聽wymiarze duchowym, i w sensie d膮偶e艅 do spo艂ecznego r贸wnouprawnienia obu p艂ci. W tym 艣wiecie kobiety pe艂ni膮 znacz膮ce funkcje, maj膮 autorytet, mog膮 piastowa膰 wysokie stanowiska, a niekt贸re s膮 uwa偶ane za aposto艂贸w i protektor贸w.
Na to wygl膮da. Najlepszym przewodnikiem jest Pawe艂 i te u艂amki jego list贸w, kt贸re o tym m贸wi膮.
Chrze艣cija艅stwo jest wtedy oddolnym ruchem, na po艂y tajnym stowarzyszeniem. Nie ma rozbudowanej hierarchii, tylko zaanga偶owani ludzie, z kt贸rych ka偶dy zajmuje si臋 czym innym. T臋 wizj臋, bardzo wsp贸lnotowo-egalitarn膮, wida膰 we fragmencie Listu do Galat贸w: 鈥濶ie ma ju偶 呕yda ani poganina, niewolnika ani cz艂owieka wolnego, m臋偶czyzny ani kobiety鈥.聽 To tak偶e pierwsza formu艂a chrztu.
Jest rewolucyjna!
Tak, tylko pytanie, jak j膮 rozumia艂y 贸wczesne kobiety. Czy ta r贸wno艣膰 by艂a wy艂膮cznie rytualna? Czy kobieta przechodzi艂a przez basen chrzcielny, s艂ysza艂a t臋 formu艂臋 i potem nadal nosi艂a si臋 jak trzeba, upina艂a w艂osy jak nale偶y? Czy mo偶e zostawa艂a w jej g艂owie my艣l: 鈥濧 jednak chcia艂abym m贸c wi臋cej鈥? Czy mia艂a aspiracje, aby przeprowadza膰 realn膮 zmian臋 spo艂eczn膮?
Ja tego nie wiem. I z szacunku dla tych kobiet nie chc臋 m贸wi膰, 偶e wiem, 偶e je znam. To s膮 rejony dla nas niedost臋pne. Faktem jednak jest, 偶e by艂y kobiety, kt贸re 鈥瀖og艂y wi臋cej鈥. Pawe艂 wymienia szereg liderek i patronek 贸wczesnych wsp贸lnot chrze艣cija艅skich, jak cho膰by s艂ynn膮 Febe, diakon Ko艣cio艂a w Kenchrach, kt贸ra przekaza艂a list Paw艂a wsp贸lnocie w Rzymie, czy 鈥瀢yr贸偶niaj膮c膮 si臋 w艣r贸d aposto艂贸w鈥 Juni臋.
Piszesz, 偶e w tym nowym ruchu religijnym nie ma podzia艂u na genderowo poprawne role. M臋偶czy藕ni u ewangelisty 艁ukasza tak samo jak kobiety przygotowuj膮 jedzenie, rozdaj膮 je i us艂uguj膮. Sam B贸g jest te偶 ukazany w roli s艂u偶ebnej: 鈥濸rzepasze si臋 i ka偶e im zasi膮艣膰 do sto艂u, a obchodz膮c, b臋dzie im us艂ugiwa艂鈥 (艁k 12,37).
Chcia艂abym, 偶eby dzi艣 tak to wygl膮da艂o. 呕eby kobiety, kt贸re studiuj膮 Pismo, mia艂y prawo dzieli膰 si臋 tym, co w nim odnajd膮. 呕eby kobiety, kt贸re towarzysz膮 duchowo innym w wi臋zieniach, hospicjach i szpitalach, by艂y uznane za kapelanki. W og贸le czas zrobi膰 miejsce dla 艣wieckich w miejscach, gdzie nie chodzi wy艂膮cznie o sakramenty, ale przede wszystkim o bycie z cz艂owiekiem w krytycznych, w臋z艂owych momentach 偶ycia.
Co musia艂oby si臋 sta膰, 偶eby to si臋 wydarzy艂o?
Musieliby艣my wzi膮膰 odpowiedzialno艣膰 za nasz Ko艣ci贸艂. To oznacza te偶 wzi臋cie odpowiedzialno艣ci za to, czy ludzie obok mnie b臋d膮 w stanie w nim wytrzyma膰, czy on b臋dzie dla nich karmi膮cy, czy b臋dzie mia艂 im co艣 do dania, czy tylko b臋dzie ich poucza艂.
Chodzi o moment, gdy kto艣 jako 艣wiecki wolontariusz w hospicjum czuje si臋 uprawniony, aby z lud藕mi rozmawia膰 o sensie 偶ycia i wierze, zamiast wyczekiwa膰 ksi臋dza i oddawa膰 mu t臋 rol臋. Jako wierz膮cy chrze艣cijanie jeste艣my wezwani do tego, 偶eby tak dzia艂a膰. Czemu wi臋c czekamy a偶 jaki艣 鈥瀙rofesjonalista鈥 przyjdzie i zrobi to za nas? Przecie偶 nie trzeba by膰 uczonym. Wystarczy usi膮艣膰 obok, powiedzie膰 s艂owo i pozwoli膰 komu艣 oprze膰 si臋 na twojej nadziei.
Ja widz臋 wi臋ksz膮 szans臋, z nasz膮 polsk膮 mentalno艣ci膮, na budowanie wsp贸lnoty na oporze i niezgodzie.聽
Do tego te偶 jeste艣my wezwani. Za rzadko si臋 organizujemy 鈥 nie zbieramy dziesi臋ciu os贸b z parafii, nie idziemy do ksi臋偶y i nie m贸wimy: 鈥濻艂uchajcie, mamy konkretn膮 spraw臋, oczekujemy konkretnego rozwi膮zania鈥. Jak si臋 spojrzy na reakcj臋 w Ko艣cio艂a w USA na niedawne skandale pedofilskie, wida膰, 偶e ruchy 艣wieckich katolik贸w dzia艂aj膮 ju偶 od kilkudziesi臋ciu lat. Oni organizuj膮 protesty przed wszystkimi katedrami i nikogo to nie dziwi. Oni ju偶 si臋 zorganizowali i ustalili, jakiego Ko艣cio艂a chc膮. To jest kwestia poczucia odpowiedzialno艣ci. Wielu robi to dla swoich dzieci, bo widzi, 偶e one nie umiej膮 si臋 w tym Ko艣ciele odnale藕膰. Widz膮, 偶e ich parafiom brakuje ksi臋偶y.
Tymczasem my sobie dalej 偶yjemy na fikcyjnej zielonej wyspie i udajemy, 偶e problemy Ko艣cio艂a nas w og贸le nie dotycz膮. Pozostajemy us艂ugobiorc膮 Ko艣cio艂a. Tymczasem w chrzcie dostajemy te偶 misj臋 prorock膮, kt贸ra nie polega na jakim艣 jasnowidzeniu, tylko reagowaniu na niesprawiedliwo艣膰.
Jednak w Polsce sprzeciw wobec dzia艂a艅 Ko艣cio艂a przynale偶y do jednej opcji 艣wiatopogl膮dowej 鈥 os贸b, kt贸re s膮 poza nim. Pokaza艂a to akcja 鈥濨aby Shoes Remember鈥 upami臋tniaj膮ca ofiary pedofilii.
Tak, czuj臋 to. Tak si臋 to w Polsce widzi. Gdy zapytano mnie, czy wezm臋 udzia艂 w tej akcji, poczu艂am, 偶e to jest tak du偶e wychylenie… Prawie tak, jakby przechodzi膰 na drug膮 stron臋. A przecie偶 gdy si臋 od艂o偶y polski kontekst, nie ma w膮tpliwo艣ci.
Tymczasem cz臋sto ludzie Ko艣cio艂a koncentruj膮 si臋 na obronie i asekuracji: 鈥濧le przecie偶 ksi膮dz nie zawini艂 w tym konkretnym ko艣ciele鈥…
Pewnie by艂oby idealnie, gdyby przyszed艂 ten ksi膮dz z innego ko艣cio艂a, kt贸ry nie zawini艂, i podpisa艂 si臋 pod akcj膮.
W艂a艣nie. I gdyby zach臋ci艂 ludzi, 偶e tak, 偶e mo偶emy w ten spos贸b uczci膰 ofiary pedofilii, bo ca艂y Ko艣ci贸艂 powinien my艣le膰 o tym, jak膮 ma odpowiedzialno艣膰聽鈥 tak偶e strukturaln膮. Nasz膮 rol膮 jest by膰 w tym procesie, nie艣膰 t臋 odpowiedzialno艣膰. Bardzo mi tego brakuje. 艁atwiej jest si臋 odci膮膰, odpu艣ci膰 ni偶 skrzykn膮膰 ludzi i… cho膰by za艂o偶y膰 grup臋 biblijn膮.
Mo偶e to jest dobre 膰wiczenie?聽 Pierwszy krok ku odpowiedzialno艣ci?
Polecam. Czyta膰 w grupie Bibli臋 i sobie o niej rozmawia膰 tak, jak umiemy. Da膰 sobie na to przyzwolenie. Albo na poprowadzenie modlitwy. Trzeba mocno nad sob膮 pracowa膰, 偶eby przypomina膰 sobie, 偶e ja te偶 to mog臋 zrobi膰, ja te偶 mam do tego prawo.
Trudne zadanie, szczeg贸lnie dla kobiet. Twoja ksi膮偶ka przecie偶 ods艂ania historie zupe艂nie w polskim Ko艣ciele nieznane 鈥 kto dot膮d s艂ysza艂 o aposto艂kach? Niewielkie s膮 na to szanse podczas liturgii. Czytania podczas mszy rzadko obejmuj膮 co bardziej 鈥瀔ontrowersyjne鈥 fragmenty.
Z艂膮 robot臋 mo偶e zrobi膰 te偶 niew艂a艣ciwy przek艂ad. Aposto艂ka Junia nagle na pocz膮tku XX wieku sta艂a si臋 Juniasem. Wszystko za spraw膮 interpretacji akcentu, bo w grece jedna kreseczka potrafi zmieni膰 znaczenie s艂owa. Przez dziewi臋tna艣cie stuleci nikt nie podwa偶a艂 p艂ci Junii, ojcowie Ko艣cio艂a podkre艣lali wr臋cz, jakim wyr贸偶nieniem w listach Paw艂a cieszy si臋 Junia aposto艂ka. A偶 przyszed艂 wiek XX, z nie艣mia艂ymi pr贸bami debaty o kap艂a艅stwie kobiet 鈥 albo szerzej patrz膮c, z coraz silniej realizuj膮c膮 si臋 emancypacj膮 kobiet w spo艂ecze艅stwie 鈥 i nagle z dw贸ch g艂贸wnych krytycznych wyda艅 Pisma 艢wi臋tego, europejskiego i ameryka艅skiego, wyrugowana zostaje 鈥瀢yr贸偶niaj膮ca si臋 w艣r贸d aposto艂贸w鈥.
Piszesz o jeszcze prostszym mechanizmie deprecjonowania roli kobiet w Ko艣ciele. Mo偶na o nich po prostu nie wspomina膰. Ju偶 w tekstach z czas贸w staro偶ytnych o r贸偶nych kobietach si臋 nie m贸wi.
To s膮 naturalne procesy selekcji. W czasach, gdy trwa艂o艣膰 informacji zale偶a艂a od tak wielu czynnik贸w 鈥 posiadania papieru, umiej臋tno艣ci pisania i zainteresowania mnich贸w, kt贸rzy przepisywali dane dzie艂o b膮d藕 nie聽鈥 wystarczy艂o zerwa膰 艂a艅cuszek przepisywaczy danego tekstu i tak unicestwi膰 zapis z przesz艂o艣ci, w tym ten zawieraj膮cy perspektyw臋 kobiet.
Jak dzi艣 wygl膮da w Ko艣ciele to uwzgl臋dnianie g艂osu kobiet?聽
Nie ma 偶adnego naturalnego forum dla kobiet, aby mog艂y m贸wi膰 i by膰 wys艂uchane. Dostajemy czasem prawo g艂osu, ale dopiero po odpowiedniej selekcji przeprowadzonej przez m臋偶czyzn zarz膮dzaj膮cych debat膮. Dobrane tak, aby nie powiedzie膰 nic, co by ich dra偶ni艂o. Jest kilka inicjatyw, kt贸re si臋 temu przeciwstawiaj膮. Mi臋dzy innymi Voices of Faith聽organizacja, kt贸ra d膮偶y do tego, aby kobiety same wybiera艂y swoje przedstawicielki i m贸wi艂y w Watykanie o聽w艂asnym do艣wiadczeniu wiary i dzia艂ania w Ko艣ciele.
To si臋 nie uda艂o w zesz艂ym roku.
Zosta艂y艣my wyproszone z pierwotnego miejsca konferencji w Watykanie. Jak si臋 pos艂ucha kilku uczestniczek spotkania (nagrania mo偶na znale藕膰 w internecie) to wida膰, 偶e to nie s膮 ugrzecznione opowie艣ci. Ale z drugiej strony te偶 nie rewolucyjne, raczej opisuj膮ce rzeczywiste do艣wiadczenia. Dopiero na spotkaniach pojawiaj膮 si臋 radykalniejsze postulaty. Te聽 g艂osy nie s膮 jednak wys艂uchiwane.
Jest jeszcze inicjatywa Catholic Women Speak, kt贸ra ma bardzo aktywn膮 stron臋 na Facebooku. To bardzo tw贸rcza i p艂odna grupa kobiet z ca艂ego 艣wiata, katoliczek, wzajemnie si臋 s艂uchaj膮cych i wspieraj膮cych. Z regu艂y to kobiety, kt贸rym co艣 w Ko艣ciele doskwiera i kt贸re o tym m贸wi膮. Ju偶 drugi raz z okazji synodu grupa przygotowa艂a publikacj臋 z tekstami kobiet z ca艂ego 艣wiata聽dotycz膮cymi spraw聽poruszanych na synodzie. Wiemy, 偶e je艣li podczas synodu wys艂uchane zostan膮 jakie艣 kobiety, to tylko te starannie dobrane i przygotowane. Ksi膮偶ki wydawanej przez CWS nie kontroluj膮 biskupi.
Jest w tym co艣 niezwykle wa偶nego, wi臋kszego ni偶 sprawa kobiet. To pytanie, jak chcemy m贸wi膰 o wierze i 偶yciu w Ko艣ciele w og贸le. Czy chcemy opisywa膰 prawd臋 i m贸wi膰 o tym, jak widzimy rzeczywisto艣膰, czy pomija膰 to milczeniem i skupia膰 si臋 tylko na tym, jak przycina膰 i wt艂acza膰 rzeczywisto艣膰 w normy? Czy jeste艣my gotowi s艂ysze膰 o realnym do艣wiadczeniu ludzi?
Kobiety nios膮 ten g艂os?
Najnowsza ksi膮偶ka powsta艂a przy okazji synodu na temat m艂odzie偶y. Pe艂na jest g艂os贸w o m艂odzie艅czym odkrywaniu powo艂ania, mi臋dzy innymi do bycia teolo偶k膮. To historie kobiet, kt贸re uwierzy艂y, 偶e odkry艂y swoje powo艂anie, a potem napotyka艂y na mur: 鈥濼o nie jest dla kobiet鈥. Tak, kobiety nios膮 taki g艂os rzeczywisto艣ci, rzeczywistego do艣wiadczenia. I powinny zosta膰 wpuszczone na synod, 偶eby zaj膮艂 si臋 on realnymi dylematami.
Poprzednia ksi膮偶ka Catholic Women Speak powsta艂a na synod o rodzinie.
I na ten synod biskupi wpu艣cili okrojony kontyngent 艣wieckich par, kt贸re nie powiedzia艂y nic niepokoj膮cego. Ksi膮偶ka tymczasem pokaza艂a ca艂e spektrum sytuacji 偶yciowych. Mi臋dzy innymi wstrz膮saj膮ce teksty o do艣wiadczeniach zwi膮zanych z antykoncepcj膮 u kobiet, kt贸re tak bardzo stara艂y si臋 przestrzega膰 ko艣cielnych norm, 偶e demolowa艂o im to 偶ycie osobiste i relacje z m臋偶em 鈥 musia艂y wybiera膰, czy zniszczy膰 w ten spos贸b ma艂偶e艅stwo, czy jednak z艂ama膰 ko艣cieln膮 norm臋. S膮 historie rodzin LGBT, zwi膮zk贸w jednop艂ciowych. Synod ledwo si臋 prze艣lizgn膮艂 przez te zagadnienia, a tymczasem dla kobiet s膮 to rzeczy naprawd臋 偶ywe.聽W膮tki dla synodu poboczne i mniejszo艣ciowe 鈥 domowe i seksualne 鈥 dotycz膮 przede wszystkim nas. Z jakiego艣 powodu najcz臋艣ciej to w艂a艣nie kobiety mierz膮 si臋 z takimi trudno艣ciami. Gdzie si臋 nie odwr贸cisz, to zaraz si臋 okazuje, 偶e jest jaka艣 norma, kt贸r膮 musisz wzi膮膰 pod uwag臋.
Ten m臋ski monopol na rozmawianie o kobiecej seksualno艣ci przypomina mi monopol r贸偶nych pobo偶nych autor贸w na opisywanie m臋cze艅stwa kobiet za pomoc膮 obraz贸w rodem z 鈥濭ry o tron鈥. Ty akurat si臋gasz po opis m臋cze艅stwa autorstwa kobiety z IV wieku po Chrystusie, Perpetui.
Perpetua jest jedyn膮 m臋czennic膮, kt贸ra pisze o w艂asnym m臋cze艅stwie 鈥 tu偶 przed nim, pisze z wi臋zienia. Wszystkie kolejne m臋ki s膮 ju偶 opisywane post factum, przez m臋偶czyzn. Te opowie艣ci cz臋sto s膮 brutalne i skupiaj膮 uwag臋 publiki przemoc膮 i seksem, a w艂a艣ciwie seksualizacj膮 kobiet.
M臋偶czyznom si臋 tego nie robi, prawda? Trudno jest przedstawi膰 m臋k臋 chrze艣cijanina jak akt seksualny. Oni te偶 cz臋sto s膮 nadzy, ale nie istnieje 偶aden opis m臋ki m臋偶czyzny podobny do historii o 艣w. Agnieszce, kt贸r膮 miecz penetruje w spos贸b ju偶 tak wymowny, 偶e trudno to nazwa膰 metafor膮. M臋偶czy藕ni nie podlegaj膮 tym samym prawom opisu. Odarte z szat kobiety s膮 w opisach m臋cze艅stwa jednocze艣nie odarte z autorytetu.
Najpierw to Perpetua ma wizj臋 w wi臋zieniu podczas modlitwy, ale potem narracj臋 przejmuje m臋ski autor i nagle to kobieta jest ogl膮dana. Rozbieraj膮 j膮 na arenie, pokazuj膮 piersi i cia艂o. Masz czytelniku, popatrz sobie, poogl膮daj. Jest w tym jakie艣 napi臋cie.
Trudno jest by膰 kobiet膮 w Ko艣ciele i czyta膰 staro偶ytne teksty, prawda?
To niepokoj膮ce i na wielu poziomach trudne do przyj臋cia. Zw艂aszcza kiedy si臋 spojrzy na ten skrawek, jaki nam zosta艂 鈥 tekst samej Perpetui, zanim opowie艣膰 przejmuje narrator. Perpetua jest postaci膮, kt贸ra my艣li o sobie bardzo podmiotowo, ma 艣wiadomo艣膰 grozy sytuacji, jest decyzyjna i autonomiczna.聽W m臋skiej narracji te cechy s膮 jej odbierane.
Wt艂oczenie w normy spo艂eczne, obni偶anie rangi, pomijanie zas艂ug i seksualizacja kobiet 鈥 wszystkie te kulturowe mechanizmy u艣mierzy艂y rewolucyjny potencja艂 ruchu chrze艣cija艅skiego do r贸wnouprawnienia kobiet i m臋偶czyzn. Nie ma jednego winowajcy, w og贸le nie ma konkretnych ludzi, kt贸rych mo偶na by tak po prostu obarczy膰 odpowiedzialno艣ci膮.
Nie ma. Tu si臋 z艂o偶y艂y r贸偶ne interesy 鈥 i 贸wczesnej kultury, i m臋偶czyzn w Ko艣ciele, kt贸rym to bardzo pasowa艂o.
Ale jednak trudno nie zapyta膰, co by by艂o, gdyby nie by艂o tylu przeszk贸d. Co my, kobiety straci艂y艣my?
My艣l臋, 偶e na wiele lat straci艂y艣my swoje prawo do Ko艣cio艂a. Mog艂y艣my w nim by膰 i s艂ucha膰, dostosowywa膰 si臋, ale nie mog艂y艣my go wsp贸艂kszta艂towa膰. Mog艂y艣my czu膰 si臋 odpowiedzialne za Ko艣ci贸艂 na p贸艂 gwizdka.
Dla mnie te偶 r贸wnie wa偶ne jest pytanie: co straci艂 Ko艣ci贸艂 w zwi膮zku z tym? Ile energii, dar贸w, talent贸w? Wszystko to, co kobiety mog艂yby wnie艣膰 do Ko艣cio艂a, gdyby czu艂y si臋 bardziej jego cz臋艣ci膮 鈥 to jest wielka strata.
***
Zuzanna Radzik jest teolo偶k膮, autork膮 ksi膮偶ek 鈥濳o艣ci贸艂 kobiet鈥 i 鈥濫mancypantki鈥. Stale wsp贸艂pracuje z聽鈥濼ygodnikiem Powszechnym鈥.
***
Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.
***
Polecamy tak偶e:

Radzik: Ko艣ci贸艂 potrzebuje feminizmu

Ko艣ci贸艂 kobiet. Zapis debaty

Podr贸偶e do 藕r贸de艂 kobieco艣ci i wyprawy w g艂膮b m臋skiej natury

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij