fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Kosicki: Od paternalizmu do sprawiedliwo艣ci

Nie jest jasne, czy z katolickiej nauki spo艂ecznej mo偶na uczyni膰 konsekwentn膮 i sp贸jn膮 ideologi臋 polityczn膮. Sam w tak膮 ewentualno艣膰 w膮tpi臋. Ale by膰 mo偶e pontyfikat Franciszka zdo艂a nas jeszcze zaskoczy膰.

illu_januszewski

ilustr.: Maciej Januszewski


Z profesorem Piotrem H. Kosickim rozmawia Misza Tomaszewski. Wywiad pochodzi z 30. numeru papierowego Magazynu 鈥濳ontakt鈥 pod tytu艂em 鈥濪obra wsp贸lne鈥.
MISZA TOMASZEWSKI: Sk膮d wzi臋艂o si臋 spo艂eczne nauczanie Ko艣cio艂a?
PROF. PIOTR H. KOSICKI: 呕eby odpowiedzie膰 na to pytanie, musimy cofn膮膰 si臋 o dwa stulecia. Do艣膰 osobliwy jest przypadek hrabiego Saint-Simon, kt贸ry swoimi rozwa偶aniami o nale偶ytej formie 鈥瀗owego chrze艣cija艅stwa鈥 zainaugurowa艂 w drugiej dekadzie XIX wieku nurt tak zwanego 鈥瀞ocjalizmu utopijnego鈥. Zainspirowa艂 on niekt贸rych rewolucjonist贸w Wiosny Lud贸w, w tym samozwa艅czego 鈥瀋hrze艣cija艅skiego socjalist臋鈥 Philippe鈥檃 Bucheza. Mniej wi臋cej w tym samym czasie dzia艂a艂 pruski biskup Wilhelm Emmanuel von Ketteler. Takich postaci by艂o zreszt膮 wi臋cej, i to w r贸偶nych krajach, nie spos贸b zatem po艂膮czy膰 ich wszystkich w jedn膮 genealogi臋. Ich zbie偶ne intuicje zosta艂y wykorzystane przez Leona XIII, kt贸ry zasiad艂 na Tronie 艣wi臋tego Piotra w 1878 roku. Kluczowy prze艂om, do kt贸rego dosz艂o za jego pontyfikatu, wi膮za艂 si臋 z przej艣ciem od kategorycznego sprzeciwu Piusa IX wobec nowoczesno艣ci politycznej, ku wy艂anianiu swoi艣cie katolickiej filozofii politycznego dzia艂ania. Chodzi艂o nawet nie o to, 偶eby katolicy stworzyli wyznaniowe pa艅stwo, lecz o to, 偶eby zaanga偶owali si臋 i hamowali d膮偶enia liberalizuj膮ce i laicyzuj膮ce w spo艂ecze艅stwach nowoczesnych.
W tym warunkowym zwrocie ku nowoczesno艣ci wida膰 zarodki katolickiej nauki spo艂ecznej. Chodzi nie tylko o zbi贸r encyklik, spo艣r贸d kt贸rych pierwsz膮 by艂a 鈥濺erum novarum鈥, lecz tak偶e o pr贸b臋 kompleksowego w艂膮czenia ca艂ego Ko艣cio艂a 鈥 zar贸wno ksi臋偶y, jak i laikatu 鈥 w d膮偶enie do sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej w 艂adzie doczesnym. O to, 偶eby powi膮za膰 najbiedniejsz膮 cz臋艣膰 populacji katolickiej Europy z organiczn膮 ca艂o艣ci膮 Ko艣cio艂a. 呕eby tak偶e ubodzy czuli, 偶e mimo swojej biedy nale偶膮 do wsp贸lnoty i 偶e w ten spos贸b odgrywaj膮 w niej pewn膮 rol臋.
Wspomnia艂e艣 nieznane szerzej nazwiska Bucheza i Kettelera. Jakie w膮tki p贸藕niejszej katolickiej nauki spo艂ecznej przewija艂y si臋 u jej XIX-wiecznych pionier贸w?
Nurtowa艂o ich pytanie o po偶膮dany kszta艂t stosunk贸w mi臋dzy poszczeg贸lnymi klasami spo艂ecznymi. Zgadzali si臋 co do tego, 偶e Ko艣ci贸艂 powinien troszczy膰 si臋 nie tylko o zbawienie dusz, lecz tak偶e o doczesny stan ludzi najubo偶szych. To jednak sprowadza艂o si臋 zazwyczaj do popierania projekt贸w charytatywnych, kt贸re polega艂y na tym, 偶e ci, kt贸rzy bogacili si臋 dzi臋ki rewolucji przemys艂owej, mieli dzieli膰 si臋 z tymi, kt贸rych kosztem gromadzono zdobycze. Ketteler anga偶owa艂 si臋 w 偶ycie polityczne, podejmuj膮c dyskusj臋 z socjalistami Pierwszej Mi臋dzynarod贸wki, do kt贸rej nale偶a艂 sam Karol Marks. Inny program realizowa艂 w latach 1870鈥80 francuski przedsi臋biorca L茅on Harmel, kt贸ry tworzy艂 dla swoich pracownik贸w ko艂a robotnicze. Dyskutowano w nich o miejscu Ewangelii w 偶yciu codziennym, wzbogacano 艣wiadomo艣膰 religijn膮, ale tak偶e wprowadzano pewn膮 dyscyplin臋 spo艂eczn膮, na przyk艂ad poprzez organizowanie masowych, kilkudziesi臋ciotysi臋cznych pielgrzymek robotniczych. Na pocz膮tku chodzi艂o wi臋c o to, 偶eby przek艂ada膰 kwesti臋 spo艂eczn膮 na konkrety, co skutkowa艂o wzmacnianiem pozycji Ko艣cio艂a i zwi臋kszeniem jego zdolno艣ci do sprawowania rz膮d贸w nad duszami.
illu2

ilustr.: Maciej Januszewski


No w艂a艣nie. Je艣li wczyta膰 si臋 we wspomnian膮 encyklik臋 Leona XIII, to mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e pocz膮tkowo zainteresowanie Ko艣cio艂a kwesti膮 spo艂eczn膮 by艂o raczej instrumentalne. Chodzi艂o o to, 偶eby odzyska膰 wp艂ywy w艣r贸d robotnik贸w, kt贸rzy nie uto偶samiali si臋 z jego spo艂ecznym konserwatyzmem i zawartymi przez niego sojuszami politycznymi鈥
Co艣 w tym jest. Je艣liby ocenia膰 pocz膮tki katolickiej nauki spo艂ecznej w spos贸b cyniczny, to mo偶na j膮 nawet uzna膰 za swoist膮 socjotechnik臋. Mo偶na jednak r贸wnie偶 odwr贸ci膰 perspektyw臋 i powiedzie膰, 偶e trudno o now膮 optyk臋 chrze艣cija艅sk膮, kt贸ra sta艂aby si臋 wp艂ywowa, nie posiadaj膮c zakorzenienia w do艣wiadczeniu zwyk艂ych ludzi. Niekt贸rzy teologowie, kt贸rzy uczestniczyli w tworzeniu nauczania Ko艣cio艂a, opierali si臋 jedynie na Ewangelii i na pismach Ojc贸w Ko艣cio艂a, ale skuteczniejsze okazywa艂y si臋 zazwyczaj te filozofie, kt贸re wynika艂y z konkretnych ludzkich do艣wiadcze艅.
Jak to si臋 sta艂o, 偶e spo艂eczne nauczanie Ko艣cio艂a, pocz膮tkowo bardzo paternalistyczne w stosunku do ubogich, ewoluowa艂o w stron臋 j臋zyka sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej?
J臋zyk sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej jest wytworem dwudziestolecia mi臋dzywojennego. Wcze艣niejszy j臋zyk, w odniesieniu do kt贸rego u偶y艂em terminu 鈥瀞ocjotechnika鈥, wi膮za艂 si臋 z wiar膮 w solidarno艣膰 klas, przeciwstawion膮 marksistowskiej koncepcji walki klasowej. Rewolucjoni艣ci socjalistyczni uwa偶ali, 偶e idea艂 harmonijnego wsp贸艂istnienia klas jest niebezpieczn膮 z punktu widzenia najubo偶szych fikcj膮. Chrze艣cijanie mieli na ten temat inne zdanie. Do czasu. Wszystko zmieni艂o si臋 po I wojnie 艣wiatowej. Pius XI jeszcze jako nuncjusz apostolski w Warszawie by艂 naocznym 艣wiadkiem wojny polsko-bolszewickiej. W jego przekonaniu, powzi臋tym w dopiero co odrodzonej Rzeczypospolitej, bolszewicy d膮偶yli do tego, by zaj膮膰 ca艂膮 Europ臋 i zniszczy膰 cywilizacj臋 chrze艣cija艅sk膮. Ros艂y wp艂ywy komunist贸w w zachodnioeuropejskich zwi膮zkach zawodowych, a w 1919 roku powo艂ano do istnienia Komintern. Nie by艂o ju偶 powrotu do paternalistycznego modelu nauczania sprzed wojny. Wci膮偶 jeszcze mo偶na by艂o powo艂ywa膰 si臋 na 鈥濺erum novarum鈥, ale przede wszystkim chodzi艂o o tworzenie katolickiej ekonomii politycznej. Nie zdecentralizowanych k贸艂 robotniczych, lecz kompleksowego, korporatystycznego 艂adu, w kt贸ry zosta艂oby wbudowane d膮偶enie do solidarno艣ci mi臋dzyklasowej.
Czy zast膮pienie j臋zyka uczynk贸w mi艂osierdzia j臋zykiem spo艂ecznej sprawiedliwo艣ci okaza艂o si臋 skuteczn膮 strategi膮 w odzyskiwaniu przez Ko艣ci贸艂 wp艂yw贸w? C贸偶 z tego, 偶e obok komunistycznych powstawa艂y r贸wnie偶 chrze艣cija艅skie zwi膮zki zawodowe, skoro wi臋kszo艣膰 robotnik贸w lokowa艂a nadzieje na popraw臋 swojego losu w partii komunistycznej?
W艂a艣nie, nie mo偶na zapomina膰 o realiach spo艂ecznych. W 1943 roku prymas Francji, kardyna艂 Emmanuel Suhard, zam贸wi艂 u dw贸ch zaufanych ksi臋偶y-socjolog贸w raport na temat stanu pobo偶no艣ci w艣r贸d francuskich proletariuszy. Sporz膮dzony przez duchownych tekst tak wstrz膮sn膮艂 prymasem, 偶e ten pono膰 przeczyta艂 go jednym tchem, p艂acz膮c przy tym ca艂膮 noc. W dwudziestoleciu mi臋dzywojennym podejmowano niby w Belgii i we Francji pr贸by organizowania chrze艣cija艅skiej m艂odzie偶y robotniczej, nie uda艂o si臋 jednak stworzy膰 nowych norm i za艂o偶e艅 zrzeszania proletariatu w obr臋bie Ko艣cio艂a. Paradoksalnie, to w艂a艣nie wojna stworzy艂a okazj臋 do tego, by na nowo uczyni膰 Francj臋 鈥瀔rajem misyjnym鈥. Robotnicy, kt贸rych przetrzymywano w obozach pracy przymusowej, skupiali si臋 w niewielkie grupy i dzi臋ki temu mieli okazj臋 pozna膰 swojego duszpasterza i nabra膰 do niego osobistego zaufania. Oto zrodzi艂 si臋 nowy model dzia艂ania duszpasterskiego w tak zwanych 鈥瀍kipach鈥. Ten przyk艂ad przekona艂 prymasa Francji do ustanowienia nowego seminarium duchowego, kt贸re kszta艂ci艂o mi臋dzy innymi tak zwanych 鈥瀔si臋偶y-robotnik贸w鈥. Ci wpisywali warto艣ci chrze艣cija艅skie w kontekst istniej膮cej rzeczywisto艣ci spo艂ecznej i nadziei na popraw臋 stosunk贸w spo艂ecznych. Ta perspektywa nie wyklucza艂a przyj臋cia pewnych element贸w filozofii socjalistycznej.
Rozmow臋 o ksi臋偶ach-robotnikach opublikowali艣my w poprzednim numerze naszego magazynu. W przesz艂o艣ci po艣wi臋cili艣my r贸wnie偶 wiele uwagi teologii wyzwolenia. Czy radykalne eksperymenty podejmowane na peryferiach Ko艣cio艂a i 艣ci膮gaj膮ce na siebie podejrzliwo艣膰 jego w艂adz wywiera艂y jaki艣 wp艂yw na to, jak kszta艂towa艂o si臋 jego nauczanie?
Wydaje mi si臋, 偶e dzia艂alno艣膰 chrze艣cija艅skiej awangardy jest czynnikiem kluczowym, je艣li chodzi o ewolucj臋 nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a. Zar贸wno w sensie pozytywnym, jak i w sensie negatywnym. To znaczy w sensie wytyczania pewnych dr贸g, ale te偶 w sensie wyznaczania pewnych granic. Pocz膮wszy od wczesnych lat 60. Stolica Apostolska zaczyna przyjmowa膰 do wiadomo艣ci globalizacj臋 kwestii spo艂ecznej. Klasyczne jej uj臋cie jako klasowego problemu Europy zostaje w kontek艣cie dekolonizacji przeobra偶one w problem globalnej r贸wnowagi i globalnej sprawiedliwo艣ci. St膮d powracaj膮ce w encyklice Paw艂a VI 鈥濸opulorum progressio鈥 poj臋cie solidarno艣ci 艣wiatowej. Nie mo偶na tego procesu odizolowa膰 od przebiegu awangardowych eksperyment贸w w Ko艣ciele. Post臋powe nurty, kt贸re zosta艂y pot臋pione lub odsuni臋te na bok po og艂oszeniu encykliki 鈥濰umani generis鈥 w roku 1950, w spos贸b naturalny przerzuca艂y si臋 na dzia艂alno艣膰 antykolonialn膮. Ciekawy jest w tym kontek艣cie przypadek ksi臋dza Karola Wojty艂y, kt贸ry w swojej pierwszej publikacji w 鈥濼ygodniku Powszechnym鈥 do艣膰 entuzjastycznie recenzowa艂 eksperyment ksi臋偶y-robotnik贸w. Po latach ten sam cz艂owiek, ju偶 jako Jan Pawe艂 II, pot臋pi艂 teologi臋 wyzwolenia. Jak to mo偶liwe?
OJCOWIE1

ilustr.: Maciej Januszewski


No w艂a艣nie, jak?
Przebywaj膮c na studiach doktoranckich w Rzymie, przysz艂y papie偶 鈥 mi臋dzy innymi w zwi膮zku z pro艣b膮 wyra偶on膮 przez kardyna艂a Sapieh臋 鈥 wybra艂 si臋 w 1947 roku w podr贸偶 po Francji, Belgii i Holandii. Spotyka艂 si臋 kolejno z r贸偶nymi dzia艂aczami katolickimi, ale przede wszystkim z ksi臋偶mi-robotnikami. Przez par臋 tygodni pe艂ni艂 nawet funkcj臋 duszpasterza wsp贸lnoty g贸rnik贸w polskiego pochodzenia pod Charleroi. Ksi膮dz Wojty艂a m贸g艂 w贸wczas przekona膰 si臋 do ksi臋偶y-robotnik贸w do tego stopnia, 偶e sam zacz膮艂 uto偶samia膰 si臋 z takim podej艣ciem duszpasterskim.
Jednak w ci膮gu trzydziestu lat poprzedzaj膮cych jego wyb贸r na papie偶a sytuacja w Ko艣ciele ca艂kowicie si臋 zmieni艂a. W obliczu II wojny 艣wiatowej, zagarni臋cia Europy 艢rodkowo-Wschodniej przez ZSRR oraz dekolonizacji Trzeciego 艢wiata, Watykan traci艂 kontrol臋 nad tym, co si臋 dzia艂o w艣r贸d mas katolickich w wielu krajach. II Sob贸r Watyka艅ski stanowi艂 zarazem zwie艅czenie tych proces贸w i pr贸b臋 ich opanowania oraz przywr贸cenia Ko艣cio艂owi pewnej rangi w dramatycznie odmienionym 艣wiecie. O ile pok艂adanie nadziei w duszpasterstwie radykalnym, lokalnym i osobistym mog艂o si臋 m艂odemu ksi臋dzu Wojtyle wydawa膰 nieodzownym w latach 40., o tyle pod koniec lat 70. ten sam cz艂owiek za priorytet uwa偶a艂 艂膮czno艣膰 w Ko艣ciele, przywracaj膮c przy tym autorytet Stolicy Apostolskiej. Nie oznacza艂o to t艂umienia wszelkich inicjatyw lokalnych. Wr臋cz przeciwnie, NSZZ 鈥濻olidarno艣膰鈥 dlatego sta艂a si臋 bohaterem encykliki 鈥濴aborem Exercens鈥, 偶e Jan Pawe艂 II widzia艂 w niej wyraz kluczowych lekcji katolickiej nauki spo艂ecznej, toruj膮cych drog臋 rzeczywistej solidarno艣ci 艣wiatowej. Jednak to Stolica Apostolska decydowa艂a o wadze teologicznej polskiego ruchu zwi膮zkowego, a nie 鈥 jak mia艂o to miejsce w Ameryce 艁aci艅skiej 鈥 pojedynczy teologowie.
Czy istnieje wi臋c jaki艣 okre艣lony ustr贸j spo艂eczny, kt贸ry by艂by po偶膮dany z punktu widzenia katolickiej nauki spo艂ecznej? Autorzy kolejnych encyklik spo艂ecznych krytykowali mniej wi臋cej po r贸wno kapitalizm i socjalizm. A zatem trzecia droga鈥?
Problem polega na tym, 偶e trzecia droga czasem 鈥 wydaje si臋 鈥 przebiega bli偶ej projektu chrze艣cija艅skiej lewicy, czasem za艣 bli偶ej wizji prawicowej. Ale obydwa wra偶enia s膮 z艂udne. M贸wi膮c o tak zwanej 鈥瀟rzeciej drodze鈥 w kontek艣cie Ko艣cio艂a katolickiego i jego nauki spo艂ecznej, wchodzimy w zakres problematycznego j臋zyka normatywnego, je艣li chodzi o filozofi臋 polityczn膮 w XX wieku. Leon XIII nie wierzy艂 ani w socjalizm, ani w kapitalizm, cho膰 z racji poszanowania prawa w艂asno艣ci bli偶ej mu by艂o do tego ostatniego. Z kolei w dwudziestoleciu mi臋dzywojennym Ko艣ci贸艂 k艂ad艂 nacisk na korporatyzm, to znaczy tw贸r zupe艂nie innego rodzaju, ani z lewicy, ani z prawicy: organiczn膮 wsp贸lnot臋 ducha, zarazem antyliberaln膮 i antymaterialistyczn膮. Taka by艂a wizja Piusa XI. Jednak nie jest to ju偶 wizja Jana Paw艂a II. NSZZ 鈥濻olidarno艣膰鈥 by艂a dla papie偶a Polaka przyk艂adem realizacji nowego 艂adu spo艂ecznego poprzez spontaniczne, antyautorytarne, motywowane poszanowaniem osoby ludzkiej zrzeszanie si臋 mas, kt贸re obejmowa艂o wszystkie klasy spo艂eczne. St膮d te偶 my艣lenie w kategoriach trzeciej drogi mia艂o mo偶liwo艣膰 bycia wypr贸bowanym w艂a艣nie w Polsce, szczeg贸lnie w kontek艣cie transformacji lat 1988鈥1990. St膮d r贸wnie偶 widz臋 w kierunku neoliberalnym, obranym przez Tadeusza Mazowieckiego i Leszka Balcerowicza, dziejowy kres katolickiej opcji 鈥瀟rzeciodrogowej鈥.
W literaturze, na przyk艂ad w napisanej przez kardyna艂a Reinharda Marxa ksi膮偶ce 鈥濳apita艂. Mowa w obronie cz艂owieka鈥, opcja ta nazywana jest niekiedy 鈥瀞olidaryzmem鈥.
To termin, kt贸ry powsta艂 w latach 90. XIX wieku w Trzeciej Republice Francuskiej w odpowiedzi na propozycje zg艂aszane przez katolik贸w spo艂ecznych, kt贸rych w kontek艣cie afery Dreyfusa uwa偶ano za klerykalizuj膮cych Republik臋. Solidaryzm by艂 zlaicyzowan膮 pr贸b膮 wt贸rowania ich propozycjom.
Czy w ten sam spos贸b mo偶na my艣le膰 o zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji w dekadach powojennych? Czy by艂aby to zlaicyzowana odpowied藕 na katolick膮 nauk臋 spo艂eczn膮?
To za du偶o powiedziane. A jednak po II wojnie 艣wiatowej politycy katoliccy odnale藕li si臋 w ustroju liberalnym, zbli偶aj膮c si臋 do niekomunistycznych socjalist贸w. Chadecja i socjaldemokracja mia艂y do艣膰 podobne programy z paroma tylko zasadniczymi r贸偶nicami, najcz臋艣ciej dotycz膮cymi polityki rodzinnej, etyki seksualnej i edukacji. W praktyce mo偶na pogodzi膰 to bez wi臋kszego problemu. A przede wszystkim jedni i drudzy nauczyli si臋 wsp贸艂pracy na niwie integracji europejskiej.
A jednak r贸偶nice istniej膮. Wspomniany ju偶 Reinhard Marx krytykowa艂 w swojej ksi膮偶ce pa艅stwo opieku艅cze, to znaczy socjaldemokratyczne, za nadmierne interweniowanie instytucji pa艅stwowych w spo艂eczno-gospodarcze 偶ycie obywateli. Przeciwstawia艂 mu kieruj膮ce si臋 zasad膮 pomocniczo艣ci pa艅stwo socjalne. Czy nie mamy tu do czynienia z pewnym napi臋ciem pomi臋dzy zasad膮 pomocniczo艣ci z jednej i zasad膮 solidarno艣ci z drugiej strony?
Nawet je艣li wr贸ci si臋 do 鈥濺erum novarum鈥, to jasne jest, 偶e na gruncie katolickiej nauki spo艂ecznej pa艅stwo jest potrzebne. Chocia偶by po to, 偶eby przeciwstawia膰 si臋 gn臋bieniu najs艂abszych.
OJCOWIE2

ilustr.: Maciej Januszewski


Z tym zgodziliby si臋 nawet dogmatyczni libera艂owie. My艣lenie o pa艅stwie jako o nocnym str贸偶u, kt贸ry stoi na stra偶y negatywnej wolno艣ci swoich obywateli, wydaje mi si臋 jednak do艣膰 odleg艂e od projektu nakre艣lonego w kolejnych encyklikach spo艂ecznych. Je艣li si臋gniemy do tych ostatnich 鈥 do 鈥濩aritas in veritate鈥 Benedykta XVI i do 鈥濴audato si鈥欌 Franciszka 鈥 to oka偶e si臋, 偶e pa艅stwo nie jest postrzegane jedynie w kategoriach z艂a koniecznego鈥
Wszystko zale偶y od tego, jak postrzegamy zale偶no艣膰 mi臋dzy ekonomi膮 polityczn膮 a obyczajowo艣ci膮. A to zale偶y od kontekstu. Je艣li pa艅stwo ma odgrywa膰 pozytywn膮 rol臋 prorodzinn膮 b膮d藕 wspomaga膰 biednych czy pracuj膮cych, to potrzebna jest sp贸jna wizja alternatywy. A te r贸偶nie wygl膮daj膮 w zale偶no艣ci od tego, czy mowa o katolikach 偶yj膮cych w pa艅stwach ordoliberalnych, postkolonialnych, postkomunistycznych, czy jeszcze innych. Koniec ko艅c贸w za艂o偶enie jest takie, 偶e zwi臋kszanie zakresu oddzia艂ywania pa艅stwa wcale nie musi i艣膰 w parze z rozwojem konsumpcyjno艣ci, materializmu i anomii spo艂ecznej. Wci膮偶 jednak niewyja艣nion膮 pozostaje sprawa, czy z katolickiej nauki spo艂ecznej mo偶na uczyni膰 konsekwentn膮 i sp贸jn膮 ideologi臋 polityczn膮. Sam w tak膮 ewentualno艣膰 w膮tpi臋, maj膮c przed oczami efekty rz膮d贸w katolickich przyw贸dc贸w, takich jak na przyk艂ad Tadeusz Mazowiecki. Ale by膰 mo偶e pontyfikat Franciszka zdo艂a nas jeszcze zaskoczy膰.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij