Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Kosicki: Od paternalizmu do sprawiedliwo┼Ťci

Nie jest jasne, czy z katolickiej nauki spo┼éecznej mo┼╝na uczyni─ç konsekwentn─ů i sp├│jn─ů ideologi─Ö polityczn─ů. Sam w tak─ů ewentualno┼Ť─ç w─ůtpi─Ö. Ale by─ç mo┼╝e pontyfikat Franciszka zdo┼éa nas jeszcze zaskoczy─ç.

illu_januszewski

ilustr.: Maciej Januszewski


Z profesorem Piotrem H. Kosickim rozmawia Misza Tomaszewski. Wywiad pochodzi z 30. numeru papierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Dobra wsp├│lneÔÇŁ.
MISZA TOMASZEWSKI: Sk─ůd wzi─Ö┼éo si─Ö spo┼éeczne nauczanie Ko┼Ťcio┼éa?
PROF. PIOTR H. KOSICKI: ┼╗eby odpowiedzie─ç na to pytanie, musimy cofn─ů─ç si─Ö o dwa stulecia. Do┼Ť─ç osobliwy jest przypadek hrabiego Saint-Simon, kt├│ry swoimi rozwa┼╝aniami o nale┼╝ytej formie ÔÇ×nowego chrze┼Ťcija┼ästwaÔÇŁ zainaugurowa┼é w drugiej dekadzie XIX wieku nurt tak zwanego ÔÇ×socjalizmu utopijnegoÔÇŁ. Zainspirowa┼é on niekt├│rych rewolucjonist├│w Wiosny Lud├│w, w tym samozwa┼äczego ÔÇ×chrze┼Ťcija┼äskiego socjalist─ÖÔÇŁ PhilippeÔÇÖa Bucheza. Mniej wi─Öcej w tym samym czasie dzia┼éa┼é pruski biskup Wilhelm Emmanuel von Ketteler. Takich postaci by┼éo zreszt─ů wi─Öcej, i to w r├│┼╝nych krajach, nie spos├│b zatem po┼é─ůczy─ç ich wszystkich w jedn─ů genealogi─Ö. Ich zbie┼╝ne intuicje zosta┼éy wykorzystane przez Leona XIII, kt├│ry zasiad┼é na Tronie ┼Ťwi─Ötego Piotra w 1878 roku. Kluczowy prze┼éom, do kt├│rego dosz┼éo za jego pontyfikatu, wi─ůza┼é si─Ö z przej┼Ťciem od kategorycznego sprzeciwu Piusa IX wobec nowoczesno┼Ťci politycznej, ku wy┼éanianiu swoi┼Ťcie katolickiej filozofii politycznego dzia┼éania. Chodzi┼éo nawet nie o to, ┼╝eby katolicy stworzyli wyznaniowe pa┼ästwo, lecz o to, ┼╝eby zaanga┼╝owali si─Ö i hamowali d─ů┼╝enia liberalizuj─ůce i laicyzuj─ůce w spo┼éecze┼ästwach nowoczesnych.
W tym warunkowym zwrocie ku nowoczesno┼Ťci wida─ç zarodki katolickiej nauki spo┼éecznej. Chodzi nie tylko o zbi├│r encyklik, spo┼Ťr├│d kt├│rych pierwsz─ů by┼éa ÔÇ×Rerum novarumÔÇŁ, lecz tak┼╝e o pr├│b─Ö kompleksowego w┼é─ůczenia ca┼éego Ko┼Ťcio┼éa ÔÇô zar├│wno ksi─Ö┼╝y, jak i laikatu ÔÇô w d─ů┼╝enie do sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej w ┼éadzie doczesnym. O to, ┼╝eby powi─ůza─ç najbiedniejsz─ů cz─Ö┼Ť─ç populacji katolickiej Europy z organiczn─ů ca┼éo┼Ťci─ů Ko┼Ťcio┼éa. ┼╗eby tak┼╝e ubodzy czuli, ┼╝e mimo swojej biedy nale┼╝─ů do wsp├│lnoty i ┼╝e w ten spos├│b odgrywaj─ů w niej pewn─ů rol─Ö.
Wspomnia┼ée┼Ť nieznane szerzej nazwiska Bucheza i Kettelera. Jakie w─ůtki p├│┼║niejszej katolickiej nauki spo┼éecznej przewija┼éy si─Ö u jej XIX-wiecznych pionier├│w?
Nurtowa┼éo ich pytanie o po┼╝─ůdany kszta┼ét stosunk├│w mi─Ödzy poszczeg├│lnymi klasami spo┼éecznymi. Zgadzali si─Ö co do tego, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é powinien troszczy─ç si─Ö nie tylko o zbawienie dusz, lecz tak┼╝e o doczesny stan ludzi najubo┼╝szych. To jednak sprowadza┼éo si─Ö zazwyczaj do popierania projekt├│w charytatywnych, kt├│re polega┼éy na tym, ┼╝e ci, kt├│rzy bogacili si─Ö dzi─Öki rewolucji przemys┼éowej, mieli dzieli─ç si─Ö z tymi, kt├│rych kosztem gromadzono zdobycze. Ketteler anga┼╝owa┼é si─Ö w ┼╝ycie polityczne, podejmuj─ůc dyskusj─Ö z socjalistami Pierwszej Mi─Ödzynarod├│wki, do kt├│rej nale┼╝a┼é sam Karol Marks. Inny program realizowa┼é w latach 1870ÔÇô80 francuski przedsi─Öbiorca L├ęon Harmel, kt├│ry tworzy┼é dla swoich pracownik├│w ko┼éa robotnicze. Dyskutowano w nich o miejscu Ewangelii w ┼╝yciu codziennym, wzbogacano ┼Ťwiadomo┼Ť─ç religijn─ů, ale tak┼╝e wprowadzano pewn─ů dyscyplin─Ö spo┼éeczn─ů, na przyk┼éad poprzez organizowanie masowych, kilkudziesi─Öciotysi─Öcznych pielgrzymek robotniczych. Na pocz─ůtku chodzi┼éo wi─Öc o to, ┼╝eby przek┼éada─ç kwesti─Ö spo┼éeczn─ů na konkrety, co skutkowa┼éo wzmacnianiem pozycji Ko┼Ťcio┼éa i zwi─Ökszeniem jego zdolno┼Ťci do sprawowania rz─ůd├│w nad duszami.
illu2

ilustr.: Maciej Januszewski


No w┼éa┼Ťnie. Je┼Ťli wczyta─ç si─Ö we wspomnian─ů encyklik─Ö Leona XIII, to mo┼╝na odnie┼Ť─ç wra┼╝enie, ┼╝e pocz─ůtkowo zainteresowanie Ko┼Ťcio┼éa kwesti─ů spo┼éeczn─ů by┼éo raczej instrumentalne. Chodzi┼éo o to, ┼╝eby odzyska─ç wp┼éywy w┼Ťr├│d robotnik├│w, kt├│rzy nie uto┼╝samiali si─Ö z jego spo┼éecznym konserwatyzmem i zawartymi przez niego sojuszami politycznymiÔÇŽ
Co┼Ť w tym jest. Je┼Ťliby ocenia─ç pocz─ůtki katolickiej nauki spo┼éecznej w spos├│b cyniczny, to mo┼╝na j─ů nawet uzna─ç za swoist─ů socjotechnik─Ö. Mo┼╝na jednak r├│wnie┼╝ odwr├│ci─ç perspektyw─Ö i powiedzie─ç, ┼╝e trudno o now─ů optyk─Ö chrze┼Ťcija┼äsk─ů, kt├│ra sta┼éaby si─Ö wp┼éywowa, nie posiadaj─ůc zakorzenienia w do┼Ťwiadczeniu zwyk┼éych ludzi. Niekt├│rzy teologowie, kt├│rzy uczestniczyli w tworzeniu nauczania Ko┼Ťcio┼éa, opierali si─Ö jedynie na Ewangelii i na pismach Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, ale skuteczniejsze okazywa┼éy si─Ö zazwyczaj te filozofie, kt├│re wynika┼éy z konkretnych ludzkich do┼Ťwiadcze┼ä.
Jak to si─Ö sta┼éo, ┼╝e spo┼éeczne nauczanie Ko┼Ťcio┼éa, pocz─ůtkowo bardzo paternalistyczne w stosunku do ubogich, ewoluowa┼éo w stron─Ö j─Özyka sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej?
J─Özyk sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej jest wytworem dwudziestolecia mi─Ödzywojennego. Wcze┼Ťniejszy j─Özyk, w odniesieniu do kt├│rego u┼╝y┼éem terminu ÔÇ×socjotechnikaÔÇŁ, wi─ůza┼é si─Ö z wiar─ů w solidarno┼Ť─ç klas, przeciwstawion─ů marksistowskiej koncepcji walki klasowej. Rewolucjoni┼Ťci socjalistyczni uwa┼╝ali, ┼╝e idea┼é harmonijnego wsp├│┼éistnienia klas jest niebezpieczn─ů z punktu widzenia najubo┼╝szych fikcj─ů. Chrze┼Ťcijanie mieli na ten temat inne zdanie. Do czasu. Wszystko zmieni┼éo si─Ö po I wojnie ┼Ťwiatowej. Pius XI jeszcze jako nuncjusz apostolski w Warszawie by┼é naocznym ┼Ťwiadkiem wojny polsko-bolszewickiej. W jego przekonaniu, powzi─Ötym w dopiero co odrodzonej Rzeczypospolitej, bolszewicy d─ů┼╝yli do tego, by zaj─ů─ç ca┼é─ů Europ─Ö i zniszczy─ç cywilizacj─Ö chrze┼Ťcija┼äsk─ů. Ros┼éy wp┼éywy komunist├│w w zachodnioeuropejskich zwi─ůzkach zawodowych, a w 1919 roku powo┼éano do istnienia Komintern. Nie by┼éo ju┼╝ powrotu do paternalistycznego modelu nauczania sprzed wojny. Wci─ů┼╝ jeszcze mo┼╝na by┼éo powo┼éywa─ç si─Ö na ÔÇ×Rerum novarumÔÇŁ, ale przede wszystkim chodzi┼éo o tworzenie katolickiej ekonomii politycznej. Nie zdecentralizowanych k├│┼é robotniczych, lecz kompleksowego, korporatystycznego ┼éadu, w kt├│ry zosta┼éoby wbudowane d─ů┼╝enie do solidarno┼Ťci mi─Ödzyklasowej.
Czy zast─ůpienie j─Özyka uczynk├│w mi┼éosierdzia j─Özykiem spo┼éecznej sprawiedliwo┼Ťci okaza┼éo si─Ö skuteczn─ů strategi─ů w odzyskiwaniu przez Ko┼Ťci├│┼é wp┼éyw├│w? C├│┼╝ z tego, ┼╝e obok komunistycznych powstawa┼éy r├│wnie┼╝ chrze┼Ťcija┼äskie zwi─ůzki zawodowe, skoro wi─Ökszo┼Ť─ç robotnik├│w lokowa┼éa nadzieje na popraw─Ö swojego losu w partii komunistycznej?
W┼éa┼Ťnie, nie mo┼╝na zapomina─ç o realiach spo┼éecznych. W 1943 roku prymas Francji, kardyna┼é Emmanuel Suhard, zam├│wi┼é u dw├│ch zaufanych ksi─Ö┼╝y-socjolog├│w raport na temat stanu pobo┼╝no┼Ťci w┼Ťr├│d francuskich proletariuszy. Sporz─ůdzony przez duchownych tekst tak wstrz─ůsn─ů┼é prymasem, ┼╝e ten pono─ç przeczyta┼é go jednym tchem, p┼éacz─ůc przy tym ca┼é─ů noc. W dwudziestoleciu mi─Ödzywojennym podejmowano niby w Belgii i we Francji pr├│by organizowania chrze┼Ťcija┼äskiej m┼éodzie┼╝y robotniczej, nie uda┼éo si─Ö jednak stworzy─ç nowych norm i za┼éo┼╝e┼ä zrzeszania proletariatu w obr─Öbie Ko┼Ťcio┼éa. Paradoksalnie, to w┼éa┼Ťnie wojna stworzy┼éa okazj─Ö do tego, by na nowo uczyni─ç Francj─Ö ÔÇ×krajem misyjnymÔÇŁ. Robotnicy, kt├│rych przetrzymywano w obozach pracy przymusowej, skupiali si─Ö w niewielkie grupy i dzi─Öki temu mieli okazj─Ö pozna─ç swojego duszpasterza i nabra─ç do niego osobistego zaufania. Oto zrodzi┼é si─Ö nowy model dzia┼éania duszpasterskiego w tak zwanych ÔÇ×ekipachÔÇŁ. Ten przyk┼éad przekona┼é prymasa Francji do ustanowienia nowego seminarium duchowego, kt├│re kszta┼éci┼éo mi─Ödzy innymi tak zwanych ÔÇ×ksi─Ö┼╝y-robotnik├│wÔÇŁ. Ci wpisywali warto┼Ťci chrze┼Ťcija┼äskie w kontekst istniej─ůcej rzeczywisto┼Ťci spo┼éecznej i nadziei na popraw─Ö stosunk├│w spo┼éecznych. Ta perspektywa nie wyklucza┼éa przyj─Öcia pewnych element├│w filozofii socjalistycznej.
Rozmow─Ö o ksi─Ö┼╝ach-robotnikach opublikowali┼Ťmy w poprzednim numerze naszego magazynu. W przesz┼éo┼Ťci po┼Ťwi─Öcili┼Ťmy r├│wnie┼╝ wiele uwagi teologii wyzwolenia. Czy radykalne eksperymenty podejmowane na peryferiach Ko┼Ťcio┼éa i ┼Ťci─ůgaj─ůce na siebie podejrzliwo┼Ť─ç jego w┼éadz wywiera┼éy jaki┼Ť wp┼éyw na to, jak kszta┼étowa┼éo si─Ö jego nauczanie?
Wydaje mi si─Ö, ┼╝e dzia┼éalno┼Ť─ç chrze┼Ťcija┼äskiej awangardy jest czynnikiem kluczowym, je┼Ťli chodzi o ewolucj─Ö nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa. Zar├│wno w sensie pozytywnym, jak i w sensie negatywnym. To znaczy w sensie wytyczania pewnych dr├│g, ale te┼╝ w sensie wyznaczania pewnych granic. Pocz─ůwszy od wczesnych lat 60. Stolica Apostolska zaczyna przyjmowa─ç do wiadomo┼Ťci globalizacj─Ö kwestii spo┼éecznej. Klasyczne jej uj─Öcie jako klasowego problemu Europy zostaje w kontek┼Ťcie dekolonizacji przeobra┼╝one w problem globalnej r├│wnowagi i globalnej sprawiedliwo┼Ťci. St─ůd powracaj─ůce w encyklice Paw┼éa VI ÔÇ×Populorum progressioÔÇŁ poj─Öcie solidarno┼Ťci ┼Ťwiatowej. Nie mo┼╝na tego procesu odizolowa─ç od przebiegu awangardowych eksperyment├│w w Ko┼Ťciele. Post─Öpowe nurty, kt├│re zosta┼éy pot─Öpione lub odsuni─Öte na bok po og┼éoszeniu encykliki ÔÇ×Humani generisÔÇŁ w roku 1950, w spos├│b naturalny przerzuca┼éy si─Ö na dzia┼éalno┼Ť─ç antykolonialn─ů. Ciekawy jest w tym kontek┼Ťcie przypadek ksi─Ödza Karola Wojty┼éy, kt├│ry w swojej pierwszej publikacji w ÔÇ×Tygodniku PowszechnymÔÇŁ do┼Ť─ç entuzjastycznie recenzowa┼é eksperyment ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w. Po latach ten sam cz┼éowiek, ju┼╝ jako Jan Pawe┼é II, pot─Öpi┼é teologi─Ö wyzwolenia. Jak to mo┼╝liwe?
OJCOWIE1

ilustr.: Maciej Januszewski


No w┼éa┼Ťnie, jak?
Przebywaj─ůc na studiach doktoranckich w Rzymie, przysz┼éy papie┼╝ ÔÇô mi─Ödzy innymi w zwi─ůzku z pro┼Ťb─ů wyra┼╝on─ů przez kardyna┼éa Sapieh─Ö ÔÇô wybra┼é si─Ö w 1947 roku w podr├│┼╝ po Francji, Belgii i Holandii. Spotyka┼é si─Ö kolejno z r├│┼╝nymi dzia┼éaczami katolickimi, ale przede wszystkim z ksi─Ö┼╝mi-robotnikami. Przez par─Ö tygodni pe┼éni┼é nawet funkcj─Ö duszpasterza wsp├│lnoty g├│rnik├│w polskiego pochodzenia pod Charleroi. Ksi─ůdz Wojty┼éa m├│g┼é w├│wczas przekona─ç si─Ö do ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w do tego stopnia, ┼╝e sam zacz─ů┼é uto┼╝samia─ç si─Ö z takim podej┼Ťciem duszpasterskim.
Jednak w ci─ůgu trzydziestu lat poprzedzaj─ůcych jego wyb├│r na papie┼╝a sytuacja w Ko┼Ťciele ca┼ékowicie si─Ö zmieni┼éa. W obliczu II wojny ┼Ťwiatowej, zagarni─Öcia Europy ┼Ürodkowo-Wschodniej przez ZSRR oraz dekolonizacji Trzeciego ┼Üwiata, Watykan traci┼é kontrol─Ö nad tym, co si─Ö dzia┼éo w┼Ťr├│d mas katolickich w wielu krajach. II Sob├│r Watyka┼äski stanowi┼é zarazem zwie┼äczenie tych proces├│w i pr├│b─Ö ich opanowania oraz przywr├│cenia Ko┼Ťcio┼éowi pewnej rangi w dramatycznie odmienionym ┼Ťwiecie. O ile pok┼éadanie nadziei w duszpasterstwie radykalnym, lokalnym i osobistym mog┼éo si─Ö m┼éodemu ksi─Ödzu Wojtyle wydawa─ç nieodzownym w latach 40., o tyle pod koniec lat 70. ten sam cz┼éowiek za priorytet uwa┼╝a┼é ┼é─ůczno┼Ť─ç w Ko┼Ťciele, przywracaj─ůc przy tym autorytet Stolicy Apostolskiej. Nie oznacza┼éo to t┼éumienia wszelkich inicjatyw lokalnych. Wr─Öcz przeciwnie, NSZZ ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ dlatego sta┼éa si─Ö bohaterem encykliki ÔÇ×Laborem ExercensÔÇŁ, ┼╝e Jan Pawe┼é II widzia┼é w niej wyraz kluczowych lekcji katolickiej nauki spo┼éecznej, toruj─ůcych drog─Ö rzeczywistej solidarno┼Ťci ┼Ťwiatowej. Jednak to Stolica Apostolska decydowa┼éa o wadze teologicznej polskiego ruchu zwi─ůzkowego, a nie ÔÇô jak mia┼éo to miejsce w Ameryce ┼üaci┼äskiej ÔÇô pojedynczy teologowie.
Czy istnieje wi─Öc jaki┼Ť okre┼Ťlony ustr├│j spo┼éeczny, kt├│ry by┼éby po┼╝─ůdany z punktu widzenia katolickiej nauki spo┼éecznej? Autorzy kolejnych encyklik spo┼éecznych krytykowali mniej wi─Öcej po r├│wno kapitalizm i socjalizm. A zatem trzecia drogaÔÇŽ?
Problem polega na tym, ┼╝e trzecia droga czasem ÔÇô wydaje si─Ö ÔÇô przebiega bli┼╝ej projektu chrze┼Ťcija┼äskiej lewicy, czasem za┼Ť bli┼╝ej wizji prawicowej. Ale obydwa wra┼╝enia s─ů z┼éudne. M├│wi─ůc o tak zwanej ÔÇ×trzeciej drodzeÔÇŁ w kontek┼Ťcie Ko┼Ťcio┼éa katolickiego i jego nauki spo┼éecznej, wchodzimy w zakres problematycznego j─Özyka normatywnego, je┼Ťli chodzi o filozofi─Ö polityczn─ů w XX wieku. Leon XIII nie wierzy┼é ani w socjalizm, ani w kapitalizm, cho─ç z racji poszanowania prawa w┼éasno┼Ťci bli┼╝ej mu by┼éo do tego ostatniego. Z kolei w dwudziestoleciu mi─Ödzywojennym Ko┼Ťci├│┼é k┼éad┼é nacisk na korporatyzm, to znaczy tw├│r zupe┼énie innego rodzaju, ani z lewicy, ani z prawicy: organiczn─ů wsp├│lnot─Ö ducha, zarazem antyliberaln─ů i antymaterialistyczn─ů. Taka by┼éa wizja Piusa XI. Jednak nie jest to ju┼╝ wizja Jana Paw┼éa II. NSZZ ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ by┼éa dla papie┼╝a Polaka przyk┼éadem realizacji nowego ┼éadu spo┼éecznego poprzez spontaniczne, antyautorytarne, motywowane poszanowaniem osoby ludzkiej zrzeszanie si─Ö mas, kt├│re obejmowa┼éo wszystkie klasy spo┼éeczne. St─ůd te┼╝ my┼Ťlenie w kategoriach trzeciej drogi mia┼éo mo┼╝liwo┼Ť─ç bycia wypr├│bowanym w┼éa┼Ťnie w Polsce, szczeg├│lnie w kontek┼Ťcie transformacji lat 1988ÔÇô1990. St─ůd r├│wnie┼╝ widz─Ö w kierunku neoliberalnym, obranym przez Tadeusza Mazowieckiego i Leszka Balcerowicza, dziejowy kres katolickiej opcji ÔÇ×trzeciodrogowejÔÇŁ.
W literaturze, na przyk┼éad w napisanej przez kardyna┼éa Reinharda Marxa ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Kapita┼é. Mowa w obronie cz┼éowiekaÔÇŁ, opcja ta nazywana jest niekiedy ÔÇ×solidaryzmemÔÇŁ.
To termin, kt├│ry powsta┼é w latach 90. XIX wieku w Trzeciej Republice Francuskiej w odpowiedzi na propozycje zg┼éaszane przez katolik├│w spo┼éecznych, kt├│rych w kontek┼Ťcie afery Dreyfusa uwa┼╝ano za klerykalizuj─ůcych Republik─Ö. Solidaryzm by┼é zlaicyzowan─ů pr├│b─ů wt├│rowania ich propozycjom.
Czy w ten sam spos├│b mo┼╝na my┼Ťle─ç o zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji w dekadach powojennych? Czy by┼éaby to zlaicyzowana odpowied┼║ na katolick─ů nauk─Ö spo┼éeczn─ů?
To za du┼╝o powiedziane. A jednak po II wojnie ┼Ťwiatowej politycy katoliccy odnale┼║li si─Ö w ustroju liberalnym, zbli┼╝aj─ůc si─Ö do niekomunistycznych socjalist├│w. Chadecja i socjaldemokracja mia┼éy do┼Ť─ç podobne programy z paroma tylko zasadniczymi r├│┼╝nicami, najcz─Ö┼Ťciej dotycz─ůcymi polityki rodzinnej, etyki seksualnej i edukacji. W praktyce mo┼╝na pogodzi─ç to bez wi─Ökszego problemu. A przede wszystkim jedni i drudzy nauczyli si─Ö wsp├│┼épracy na niwie integracji europejskiej.
A jednak r├│┼╝nice istniej─ů. Wspomniany ju┼╝ Reinhard Marx krytykowa┼é w swojej ksi─ů┼╝ce pa┼ästwo opieku┼äcze, to znaczy socjaldemokratyczne, za nadmierne interweniowanie instytucji pa┼ästwowych w spo┼éeczno-gospodarcze ┼╝ycie obywateli. Przeciwstawia┼é mu kieruj─ůce si─Ö zasad─ů pomocniczo┼Ťci pa┼ästwo socjalne. Czy nie mamy tu do czynienia z pewnym napi─Öciem pomi─Ödzy zasad─ů pomocniczo┼Ťci z jednej i zasad─ů solidarno┼Ťci z drugiej strony?
Nawet je┼Ťli wr├│ci si─Ö do ÔÇ×Rerum novarumÔÇŁ, to jasne jest, ┼╝e na gruncie katolickiej nauki spo┼éecznej pa┼ästwo jest potrzebne. Chocia┼╝by po to, ┼╝eby przeciwstawia─ç si─Ö gn─Öbieniu najs┼éabszych.
OJCOWIE2

ilustr.: Maciej Januszewski


Z tym zgodziliby si─Ö nawet dogmatyczni libera┼éowie. My┼Ťlenie o pa┼ästwie jako o nocnym str├│┼╝u, kt├│ry stoi na stra┼╝y negatywnej wolno┼Ťci swoich obywateli, wydaje mi si─Ö jednak do┼Ť─ç odleg┼ée od projektu nakre┼Ťlonego w kolejnych encyklikach spo┼éecznych. Je┼Ťli si─Ögniemy do tych ostatnich ÔÇô do ÔÇ×Caritas in veritateÔÇŁ Benedykta XVI i do ÔÇ×Laudato siÔÇÖÔÇŁ Franciszka ÔÇô to oka┼╝e si─Ö, ┼╝e pa┼ästwo nie jest postrzegane jedynie w kategoriach z┼éa koniecznegoÔÇŽ
Wszystko zale┼╝y od tego, jak postrzegamy zale┼╝no┼Ť─ç mi─Ödzy ekonomi─ů polityczn─ů a obyczajowo┼Ťci─ů. A to zale┼╝y od kontekstu. Je┼Ťli pa┼ästwo ma odgrywa─ç pozytywn─ů rol─Ö prorodzinn─ů b─ůd┼║ wspomaga─ç biednych czy pracuj─ůcych, to potrzebna jest sp├│jna wizja alternatywy. A te r├│┼╝nie wygl─ůdaj─ů w zale┼╝no┼Ťci od tego, czy mowa o katolikach ┼╝yj─ůcych w pa┼ästwach ordoliberalnych, postkolonialnych, postkomunistycznych, czy jeszcze innych. Koniec ko┼äc├│w za┼éo┼╝enie jest takie, ┼╝e zwi─Ökszanie zakresu oddzia┼éywania pa┼ästwa wcale nie musi i┼Ť─ç w parze z rozwojem konsumpcyjno┼Ťci, materializmu i anomii spo┼éecznej. Wci─ů┼╝ jednak niewyja┼Ťnion─ů pozostaje sprawa, czy z katolickiej nauki spo┼éecznej mo┼╝na uczyni─ç konsekwentn─ů i sp├│jn─ů ideologi─Ö polityczn─ů. Sam w tak─ů ewentualno┼Ť─ç w─ůtpi─Ö, maj─ůc przed oczami efekty rz─ůd├│w katolickich przyw├│dc├│w, takich jak na przyk┼éad Tadeusz Mazowiecki. Ale by─ç mo┼╝e pontyfikat Franciszka zdo┼éa nas jeszcze zaskoczy─ç.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś