Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Ko艣ci贸艂 na peryferiach

Okr膮g obiecanego Kr贸lestwa Bo偶ego jest szeroki, a jego granice nie s膮 hermetycznie zamkni臋te, lecz raczej otwarte. Tak偶e dla anio艂贸w.

ilustr.: Katarzyna Majchrowska


Pewien ksi膮dz, kt贸rego duszpastersk膮 trosk膮 by艂o pog艂臋bianie i poszerzanie poczucia katolicko艣ci Ko艣cio艂a, namawia艂 gor膮co, aby nie zapomina膰 w modlitwie o anio艂ach. Pami臋膰 o naszych niebieskich braciach pomaga w przezwyci臋偶aniu postrzegania granic Ko艣cio艂a wyznaczanych przez parafialne rejestry ochrzczonych. Pozwala te偶 zachwia膰 przekonaniem, 偶e wyobra偶enie o Ko艣ciele da nam statystyka widzialnych ziemskich struktur, parafii, diecezji, duchowie艅stwa i wszystkich biskup贸w 艣wiata. Je艣li kto艣 chcia艂by skonstatowa膰, 偶e w ten spos贸b pomna偶am nasze szeregi z uszczerbkiem na przyk艂ad dla wyznawc贸w religii muzu艂ma艅skiej, to wyja艣niam, 偶e m贸wi臋 o tym sensie, w jakim s艂owa ko艅cz膮ce modlitw臋 wieczorn膮 prosz膮 z prostot膮 naszego Ojca, aby nawiedzi艂 nasz dom i 偶eby anio艂owie Jego 艣wi臋ci w nim mieszkali. Je艣li trudno nam jednak m贸wi膰 o anio艂ach jako o wsp贸艂wyznawcach w sensie 艣cis艂ym, to mo偶emy ich uwa偶a膰 za wsp贸艂domownik贸w Ko艣cio艂a, naszego stworzonego 艣wiata.
 
Ten i inne wszech艣wiaty
 
Anio艂owie z definicji s膮 niewidzialni dla naszych oczu cielesnych. By膰 mo偶e istniej膮 jednak we wszech艣wiecie lub wszech艣wiatach inne ni偶 my istoty rozumne? Mo偶e s膮 inne cywilizacje, z kt贸rymi kiedy艣 si臋 spotkamy, dzi臋ki sile naszych zmys艂贸w pomno偶onej przez pot臋g臋 naszej techniki? Dzi艣 wydaje si臋 to troch臋 bardziej prawdopodobne ni偶 wtedy, gdy zdawa艂o si臋, 偶e to nasza planeta jest centrum kosmosu, a ludzko艣膰 koron膮 stworzenia. Mimo pokornego wyznawania znikomo艣ci cz艂owieka wobec jego Stw贸rcy, ludzie ulegali znudzeniu, 偶e przenikaj膮 bosk膮 logik臋 i antropologi臋, wywodz膮c z Wcielenia Syna Bo偶ego tak膮 wizj臋 ludzko艣ci. Gdyby艣my jednak zgodzili si臋, 偶e przypowie艣膰 o Dobrym Pasterzu mo偶e i na to rzuci膰 pewne 艣wiat艂o, to mogliby艣my si臋 domy艣la膰, 偶e dla Stw贸rcy ludzko艣膰 jest jak zaginiona owca spo艣r贸d stu, kt贸rej Dobry Pasterz szuka i 偶e pragnie jej szcz臋艣cia- zbawienia.
 
Po co zreszt膮 wykracza膰 poza zamieszka艂膮 Ziemi臋, aby poszerzy膰 granice wyobra藕ni? Jeszcze nie bardzo dawno temu, kiedy ludy Europy przyj臋艂y chrzest, wydawa膰 si臋 mog艂o, 偶e ta wsp贸lnota ochrzczonych, tworz膮c Ko艣ci贸艂 powszechny jest obrazem i centrum wsp贸lnoty zbawionych. Poza jej geograficznym granicami 偶y艂y natomiast plemiona i stworzenia tak od nas odmienne i cz臋sto tak wrogie, 偶e daleko by艂o od jednomy艣lno艣ci, czy dzielimy z nimi godno艣膰 Dzieci Bo偶ych. Podr贸偶e i wojny 艣wiatowe, telewizja i ONZ, misje i ruch ekumeniczny, debata o globalnym ociepleniu i l臋k przed epidemi膮 ptasiej grypy, wszystko to pog艂臋bia 艣wiadomo艣膰 istnienia wsp贸lnoty ludzkiej, ludzko艣ci. Ludzi, kt贸rzy m贸wi膮 r贸偶nymi j臋zykami i 偶yj膮 warunkach rozmaicie kszta艂towanych geografi膮 i histori膮, a jednak na innym poziomie w s膮 w istotny spos贸b ze sob膮 powi膮zani spl膮tani, wsp贸艂zale偶ni. Ludzi tworz膮cych z minionymi i przysz艂ymi pokoleniami 鈥 nie zapominaj膮c te偶 o anio艂ach 鈥 Lud Bo偶y w szerokim sensie tego s艂owa.
 
Biskupi katoliccy, zebrani przed pi臋膰dziesi臋ciu laty na Soborze wyrazili to do艣wiadczenie m贸wi膮c pami臋tne s艂owa: 鈥瀝ado艣膰 i nadzieja, smutek i trwoga ludzi wsp贸艂czesnych, zw艂aszcza ubogich i wszystkich cierpi膮cych, s膮 te偶 rado艣ci膮 i nadziej膮, smutkiem i trwog膮 uczni贸w Chrystusowych; i nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co nie mia艂oby odd藕wi臋ku w ich sercu. Ich bowiem wsp贸lnota sk艂ada si臋 z ludzi, kt贸rzy zespoleni w Chrystusie, prowadzeni s膮 przez Ducha 艢wi臋tego w swym pielgrzymowaniu do Kr贸lestwa Ojca i przyj臋li or臋dzie zbawienia, aby przedstawi膰 je wszystkim鈥.
 
Uczniowie przyjmuj膮 Chrystusa za swego Pana i Nauczyciela, ale pozostaj膮 uczniami przez ca艂e swoje 偶ycie i przez wszystkie pokolenia. Rozumiej膮 Go i staraj膮 si臋 zrozumie膰. Jednak偶e uwik艂ani w sw贸j czas i swoje problemy zapominaj膮 po trochu i zn贸w potem powraca ich pami臋膰, rozpoznaj膮 i dziwi膮 si臋 samym sobie, 偶e Go przedtem nie rozpoznali. Jak aposto艂owie przed i po zmartwychwstaniu, jak uczniowie w Emaus. Pielgrzymuj膮, 偶ycie ich jest pielgrzymk膮 tak, jak 偶ycie wszystkich ludzi jest drog膮. Jeste艣my wszyscy Hominis viatores.
 
Ale or臋dzie zbawienia pozostaje 偶ywe i prawdziwe, przypiecz臋towane 偶yciem, 艣mierci膮 i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Jest Objawieniem tego, 偶e B贸g b臋d膮c Ojcem wszystkich ludzi, jest tak偶e, wed艂ug s艂贸w prorok贸w, jak Matka, kt贸ra rodzi, karmi i tuli swoje dzieci. 呕e mi艂o艣膰 Jego obejmuje od pocz膮tku i przez wszystkie wieki wiek贸w, to znaczy w ka偶dym momencie ludzkiego 偶ycia i ca艂ej historii ka偶dego cz艂owieka; 偶e mi艂o艣膰 Jego, Jej (Przenaj艣wi臋tszej Tr贸jcy albo Niestworzonej Bo偶ej M膮dro艣ci, kt贸r膮 kryje imi臋 Sophia) jest skuteczna, zwyci臋偶a wszelkie z艂o i 艣mier膰, czego znakiem jest Krzy偶 i Zmartwychwstanie. Zbawienie jest najszerszym poj臋ciem odnosz膮cym si臋 do tajemnicy naszego pe艂nego, niewyobra偶alnego szcz臋艣cia, kt贸rym b臋dziemy obdarzeni po 鈥瀠trapieniach 偶ycia doczesnego鈥. 鈥濷soba ludzka bowiem ma by膰 zbawiona, a ludzkie spo艂ecze艅stwo odnowione鈥 m贸wi膮 Ojcowie Soboru, a Sob贸r 鈥瀦a艣wiadczaj膮c i wyk艂adaj膮c wiar臋 ca艂ego Ludu Bo偶ego, zebranego w jedno przez Chrystusa, nie potrafi wymowniej okaza膰 jego solidarno艣ci, szacunku i mi艂o艣ci dla ca艂ej rodziny ludzkiej, w kt贸r膮 jest wszczepiony, jak nawi膮zuj膮c z ni膮 dialog na temat owych r贸偶nych problem贸w, przynosz膮c 艣wiat艂o czerpane z Ewangelii oraz dostarczaj膮c rodzajowi ludzkiemu zbawczych si艂, jakie Ko艣ci贸艂 sam, pod przewodnictwem Ducha 艢wi臋tego, otrzymuje od swego Za艂o偶yciela鈥.
 
Czerpanie ze 鈥瀦bawczych si艂” wyra偶a wiara i uczynki mi艂o艣ci Boga i bli藕niego. Wiara nie jest 艂atw膮 spraw膮. Jezus wiedzia艂, jak trudno jest cz艂owiekowi rzeczywi艣cie uwierzy膰. Ewangelista zanotowa艂 Jego pytanie 鈥濩zy jednak Syn Cz艂owieczy znajdzie wiar臋 na ziemi, gdy przyjdzie?鈥 (艁k. 18,8) Wiara w Boga i mi艂o艣膰 Boga s膮 w ko艣cielnej tradycji poj臋ciami pe艂nymi specjalnych znacze艅, kt贸re poza ni膮 nie s膮 oczywiste. Jednak ich zasadniczym rysem jest ufno艣膰 wobec tej Tajemnicy i Misterium, kt贸re zwykle nazywamy Bogiem. Gdyby艣my tylko my, uczniowie i katolicy, rzeczywi艣cie znali Jezusa, to z pewno艣ci膮 nie musieliby艣my kry膰 naszej niepewno艣ci, l臋k贸w i r贸偶nych niechlubnych uczynk贸w nawet przed nami samymi. Lepiej akceptowaliby艣my nasz膮 rzeczywisto艣膰, a czasami te偶 smutn膮 przesz艂o艣膰 i nieogarnion膮 przysz艂o艣膰. Byliby艣my spokojni pewno艣ci膮, 偶e Pan nasz spogl膮da na nas z niesko艅czonym wsp贸艂czuciem i mi艂o艣ci膮.
 

ilustr.: Katarzyna Majchrowska


G艂osimy bez przekonania
 
Moja przewodniczka po drogach 偶ycia wewn臋trznego i modlitwy, angielska karmelitanka po sze艣膰dziesi臋ciu pi臋ciu latach w klasztorze, kt贸rej rzadko publikowane teksty ukazuj膮 si臋 pod nazwiskiem Ruth Burrows, powiada z przekonaniem godnym 艣wi臋tej Teresy z Avila 鈥濩o jest rdzeniem, co jest centrum przes艂ania, kt贸re objawia nam Jezus? Oczywi艣cie jest nim mi艂o艣膰 Boga do nas, do ka偶dego z nas: Boga, niewymawialnej, niepojmowalnej Tajemnicy, Rzeczywisto艣ci ca艂ej rzeczywisto艣ci, 呕ycia wszystkiego, co 偶yje鈥. 鈥濪la znaj膮cych zasady swojej religii chrze艣cijan to poj臋cie jest znane, ale niestety niewielu zna je rzeczywi艣cie. (鈥) Zna膰 rzeczywi艣cie albo rzeczywi艣cie zna膰 oznacza 偶y膰 t膮 wiedz膮. Oznacza, 偶e nasz spos贸b patrzenia na 艣wiat, nasze postawy, nasze post臋powanie wyrasta z tej wiedzy. T臋 rzeczywist膮, 偶yw膮 wiedz臋 okre艣lamy s艂owem 鈥榳iara鈥. Tu powinni艣my si臋 zatrzyma膰, aby zacz膮膰 z wielk膮 ostro偶no艣ci膮 pos艂ugiwa膰 si臋 poj臋ciami wierz膮cy-niewierz膮cy. Moje do艣wiadczenie nauczy艂o mnie 鈥 powiada siostra Rachela (takie ma imi臋 w klasztorze), dzi艣 bliska dziewi臋膰dziesi臋ciu lat 鈥 偶e prawdziw膮 wiar臋 spotyka si臋 rzadko i lepiej si臋 do tego przyzna膰, 偶eby podj膮膰 rzeczywisty wysi艂ek uwierzenia鈥. Warto wspomnie膰, 偶e katolicka siostra Ruth Burrows jest autork膮 bardzo cenion膮 tak偶e przez anglika艅skiego arcybiskupa Canterbury; na jej ksi膮偶k臋 wskaza艂 jako na swoj膮 lektur臋 wielkopostn膮, co dobrze 艣wiadczy o stopniu duchowej komunii naszych Ko艣cio艂贸w).
 
Moje do艣wiadczenie nauczy艂o mnie, 偶e centralne przes艂anie naszej religii (rozumianej tu bardziej jak w 艣redniowieczu jako vera religio, cnota prawdziwej pobo偶no艣ci) g艂osimy jakby bez przekonania. Centralnym zadaniem jest 艣wiadectwo (wierz臋 w Ko艣ci贸艂 apostolski) i uczciwy wysi艂ek aby czyni膰 prawd臋 (face re veritatem, jak to wyra偶a 艣wi臋ty Augustyn). Mamy czyni膰 sprawiedliwo艣膰 , dokonywa膰 rzeczy niemo偶liwych, przenosi膰 g贸ry, burzy膰 mury, dochodzi膰 tam, gdzie nie mo偶na doj艣膰, jak to pokazuje w historii wielu 艣wi臋tych i m臋czennik贸w. Nawet gdy nie wiemy jasno kim jeste艣my, bo zostali艣my, jak powiada 艣wi臋ty Augustyn, uczynieni pytaniem dla samych siebie, a nasze serca s膮 niespokojne. Lub gdy stajemy wobec pi臋knego i prowokuj膮cego augusty艅skiego pytania: kogo kochasz, gdy kochasz swojego Boga?
 
Rdze艅 chrze艣cija艅skiego przes艂ania wyra偶a Sob贸r uroczystymi s艂owami: 鈥濷jciec za艣 chce, by艣my we wszystkich ludziach upatrywali Chrystusa brata i skutecznie ich mi艂owali zar贸wno s艂owem, jak i czynem, a w ten spos贸b daj膮c 艣wiadectwo Prawdzie przekazywali innym tajemnice mi艂o艣ci Ojca niebieskiego. Dzi臋ki temu obudzi si臋 u ludzi na ca艂ym 艣wiecie 偶ywa nadzieja, kt贸ra jest darem Ducha 艢wi臋tego, 偶e w ko艅cu w pokoju i w najwy偶szym szcz臋艣ciu doznaj膮 przyj臋cia w ojczy藕nie ja艣niej膮cej chwa艂膮 Pana鈥.
 
Dialog, kt贸ry trwa ca艂e 偶ycie
 
Nowy 鈥濳atechizm Ko艣cio艂a katolickiego鈥 chce te prawdy wyrazi膰 szerzej i konkretnie. Jest 藕r贸d艂em cennej i bogatej wiedzy, wyrastaj膮cej ze 艣wiadectw biblijnych i 偶ywej tradycji, osadzonej w historii. Liczy, b臋d膮c pewna syntez膮, kilkaset stron. Oczywi艣cie przedstawia wiele spraw szczeg贸艂owych, cz臋sto dla jasno艣ci podkre艣laj膮c, czym doktryna i pogl膮dy katolickie r贸偶ni膮 si臋 od innych, z kt贸rymi spotka膰 si臋 mo偶na na tym 艣wiecie. Dokumenty soborowe licz膮 wiele tysi臋cy stron. Niekt贸re z nich do dzi艣 budz膮 spory interpretacyjne. Katechizm, dokumenty soborowe i encykliki mog膮 w pewien spos贸b cz艂owieka przyt艂oczy膰. W to wszystko powinienem wierzy膰, aby osi膮gn膮膰 zbawienie we wsp贸lnocie katolickiego Ko艣cio艂a? Przecie偶 ko艣cielna wsp贸lnota jest we wsp贸艂czesnym 艣wiecie dosy膰 silnie w swoich pogl膮dach spolaryzowana, za艣 na wielu kontynentach post臋puje sekularyzacja, czasami oboj臋tna wobec chrze艣cija艅skiego przekazu, czasami wroga ko艣cielnej instytucji, czasami pozostawiaj膮ca przestrze艅 dla rozmaitych indywidualnych lub zbiorowych poszukiwa艅 nowej duchowo艣ci.
 
Pomi臋dzy 艣wi臋tym a 艣wieckim, sakralnym i sekularnym, religijnym i niereligijnym, katolickim i niekatolickim nie rysujemy ju偶 tak szybko i tak pewnie jak kiedy艣 linii podzia艂u. Podczas gdy centralne or臋dzie chrze艣cija艅stwa g艂osimy bez przekonania, z o wiele wi臋kszym przekonaniem przychodzi nam toczy膰 wewn膮trzko艣cielne i zewn臋trzne spory na r贸偶ne tematy dotycz膮ce szczeg贸艂owych, cho膰 i donios艂ych problem贸w moralnych i prawnych. Sob贸r zreszt膮, chc膮c by膰 soborem duszpasterskim i czyta膰 znaki czas贸w, by艂 oczywi艣cie soborem swoich czas贸w. Dzi艣 ju偶 prawie nie istniej膮 偶ywe wtedy pr膮dy wiary w post臋p i scjentyzm w sensie dogmatycznych prawd naukowych, w wymiarze spo艂ecznym i intelektualnym zanika marksizm, w wymiarze politycznym kolonializm, cho膰 rasizm, nacjonalizm, a tak偶e polityczno-religijny fanatyzm cz臋sto bole艣nie ukazuj膮 sw膮 ponur膮 偶ywotno艣膰, a偶 do rodzenia akt贸w terroryzmu w艂膮cznie. I nie mo偶emy zapomnie膰 o wiecznie 偶ywych powodach prowadzenia wojen. Klimat intelektualny jednak wyznaczaj膮 niejasno zarysowuj膮ce si臋 ramy postmodernizmu.
 
Kardyna艂 de Lubac, kt贸rego 鈥濳atolicyzm. Spo艂eczne aspekty dogmatu鈥 jest jedn膮 z fundamentalnych ksi膮偶ek kszta艂tuj膮cych 艣wiadomo艣膰 ko艣cielno艣ci i katolicko艣ci uwa偶a艂, 偶e eklezjologia, dziedzina teologii po艣wi臋cona tajemnicy, misterium Ko艣cio艂a, jest poszukiwaniem wiedzy o nas samych. Teologia, podobnie jak filozofia, to nie s膮 tylko akademickie dyscypliny. Teologia jest te偶 rozmow膮 i dialogiem o tym, co cudowne, co zadziwiaj膮ce, co 艣wi臋te, co najwa偶niejsze, co jest dla nas misterium, wreszcie o tym, co kochamy, kiedy kochamy naszego Boga, wzywaj膮c Go imieniem lub nie wypowiadaj膮c Jego imienia, Boga, kt贸ry jest te偶 do nas skierowanym najwa偶niejszym pytaniem. Dialogiem, kt贸ry trwa ca艂e 偶ycie i przez pokolenia.
 
Zadaniem teologii dzi艣 i kiedy艣 jest ja艣niej ukazywa膰 samo centrum naszej wiary, przybli偶a膰 ogrom tre艣ci zawartych w religijnych symbolach, podtrzymywa膰 i przywraca膰 偶yw膮 pami臋膰, trwaj膮c膮 nie tylko w doktrynie, ale w liturgii, w jej rytach i sakramentach. Ukazywa膰, w jaki spos贸b ka偶da ludzka droga czy pielgrzymka ma sw贸j liturgiczny, kultowy wymiar. Pomaga膰 zrozumie膰, w jaki spos贸b przekazywana przez pokolenia 偶ywa pami臋膰 o M臋ce, 艢mierci i Zmartwychwstaniu Jezusa wi膮偶e histori臋 mojego i twojego 偶ycia, z histori膮 偶ycia Cierpi膮cego S艂ugi.
 
Zadaniem teologii jest ukazywa膰, 偶e do 艢wi臋tego Serca Tajemnicy prowadzi droga, 偶e dzi臋ki niesko艅czonemu Mi艂osierdziu i nasza droga tam prowadzi, 偶e okr膮g obiecanego Kr贸lestwa Bo偶ego jest szeroki, a granice, peryferie nie s膮 hermetycznie zamkni臋te, lecz raczej otwarte. Tak偶e dla anio艂贸w.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij