Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Ko艣ci贸艂 kobiet. Zapis debaty

Przedstawiamy fragmenty debaty zatytu艂owanej 鈥濳o艣ci贸艂 Kobiet鈥, kt贸ra odby艂a si臋 16 czerwca w klubokawiarni pa艅stwomiasto. W debacie udzia艂 wzi臋艂y: teolo偶ka, zajmuj膮ca si臋 dialogiem chrze艣cija艅sko-偶ydowskim Zuzanna Radzik, autorka ksi膮偶ki 鈥濳o艣ci贸艂 Kobiet鈥 oraz etyk i redaktor, a tak偶e matka pi膮tki dzieci Ma艂gorzata Terlikowska. Spotkanie poprowadzi艂a Ala Budzy艅ska z redakcji 鈥濵agazynu Kontakt鈥.

materia艂y prasowe

materia艂y prasowe


Czy mo偶na m贸wi膰 o istocie kobieco艣ci w og贸le i, co za tym idzie, o jakiej艣 specyficznej perspektywie kobiecej?
Ma艂gorzata Terlikowska: My艣l臋, 偶e trzeba m贸wi膰 o istocie kobieco艣ci, dlatego 偶e jeste艣my inne ni偶 m臋偶czy藕ni, mamy swoje cechy, swoje w艂a艣ciwo艣ci, mamy te偶 swoje powo艂anie, kt贸re realizujemy. Uciekanie od tego tematu, odk艂adanie go nie jest w porz膮dku, poniewa偶 kobieta jest fascynuj膮c膮 istot膮. Ojciec Badeni m贸wi艂, 偶e kobieta to boska tajemnica, 偶e jakby wgryzanie si臋 w istot臋 kobieco艣ci to jest co艣, co powinno by膰 naszym celem, przedmiotem zainteresowa艅 i tym, nad czym powinny艣my my艣le膰, tym bardziej, 偶e nie jest tak, 偶e to dzisiaj zacz臋li艣my si臋 zastanawia膰 nad kobieco艣ci膮. Kiedy si臋gniemy po teksty staro偶ytne, kiedy si臋gniemy po teksty Ojc贸w Ko艣cio艂a, po teksty mistyk贸w, tam ju偶 jest mowa o kobieco艣ci! Tutaj nie wywa偶amy otwartych drzwi tylko kontynuujemy bogat膮 tradycj臋, kt贸ra ju偶 istnieje. Oczywi艣cie my patrzymy teraz na kobieco艣膰 z zupe艂nie innej perspektywy, bo mamy inne czasy, inne do艣wiadczenie. Nie mniej uwa偶am, 偶e dyskusja jest otwarta i im wi臋cej b臋dzie g艂os贸w, im bardziej b臋dziemy si臋 zastanawia膰 nad drog膮 kobiety, nad jej powo艂aniem, nad tym, jak powinna realizowa膰 swoj膮 kobieco艣膰, to dla samej kobiety jest tylko na plus.
A na czym mia艂aby polega膰 w takim razie istota kobiety? Jakie mia艂yby by膰 cechy istotowe, kt贸re wi膮偶膮 si臋 z kobiet膮 i kt贸re s膮 tylko do niej przynale偶ne?
MT: Bardzo istotnym czynnikiem jest macierzy艅stwo. Nie tylko macierzy艅stwo fizyczne, kt贸re polega na tym, 偶e rodzimy dzieci, ale macierzy艅stwo duchowe. Przecie偶 nie ka偶da kobieta urodzi dziecko, natomiast ka偶da mo偶e swoj膮 macierzy艅sko艣膰 realizowa膰, opiekuj膮c si臋 bliskimi 鈥 siostrze艅cami, bratankami, chrze艣niakami, opiekuj膮c si臋 rodzicami, daj膮c siebie. Bo macierzy艅stwo to przekraczanie pewnego egoizmu, jakby wychodzenie poza siebie, rezygnacja z jakich艣 swoich plan贸w, czasem te偶 marze艅 czy aspiracji po to, 偶eby drugiej osobie odda膰 siebie. M贸wi臋 to w bardzo personalistycznej perspektywie, ale ja tego do艣wiadczam. Mam wra偶enie, 偶e taka potrzeba realizacji siebie jako matki jest w ka偶dej kobiecie. Czasem ona jest oczywi艣cie zag艂uszana, czasem gdzie艣 jest wypychana, natomiast jestem g艂臋boko przekonana, 偶e w g艂臋bi serca, w g艂臋bi duszy kobieta ma jednak potrzeb臋, 偶eby realizowa膰 si臋 w ten spos贸b.
To samo pytanie chcia艂abym skierowa膰 do Zuzanny. Wiem, 偶e masz nieco inne spojrzenie na t臋 kwesti臋. Czy w takim razie zgodzi艂aby艣 si臋 w og贸le na jak膮kolwiek esencjalistyczn膮 wizj臋 kobieco艣ci? Je艣li tak, to na czym ona mia艂aby polega膰? Je艣li nie 鈥 jak mo偶na m贸wi膰 o jakiej艣 perspektywie kobiecej, kt贸ra nie by艂aby oparta na pewnych cechach istotowych?
Zuzanna Radzik: Mo偶e zaczn臋 od czego艣 innego, 偶eby troch臋 uporz膮dkowa膰. Zaczn臋 od cytatu z pisma 鈥濿 drodze鈥. Cytat pochodzi z tekstu 鈥濷n and Off鈥, z sekcji zatytu艂owanej 鈥濵臋skie serce鈥. Rafa艂 Porzezi艅ski, ojciec zwi膮zany z mediami i dziennikarz, pisze w nim tak: 鈥濸艂e膰 to nasz talent. Mo偶na j膮 prze偶ywa膰 w spos贸b normalny, zwyczajny, czyli m臋ski albo nadzwyczajny, pi臋kny, emocjonalny, czyli 偶e艅ski. Zadania zosta艂y rozdzielone. Mo偶na je odrzuca膰 i wysnuwa膰 genderowskie teorie p艂ci, ale prawd膮 jest, 偶e m臋偶czy藕ni lepiej sobie radz膮 w 艣wiecie rzeczy, a kobiety w 艣wiecie relacji鈥. To jest zreszt膮 jedna z moich ulubionych fraz, do kt贸rej ch臋tnie wracam w ksi膮偶ce.
Odwracaj膮c pytanie o kobiety, zacznijmy od m臋偶czyzny. Ojciec Grzegorz Kramer pisze bardzo ciekawe rzeczy i tylko jedno pytanie mo偶na postawi膰 jego tekstowi: dlaczego jest o m臋偶czyznach? Dlaczego nie jest o chrze艣cijanach? Mam na my艣li to, co pisze na przyk艂ad o ranach i bliznach, 偶e to jest taka m臋ska rzecz, noszona z dum膮. A ja na to patrz臋 i zastanawiam si臋: dlaczego to musi by膰 m臋skie? Czy偶 nie jest chrze艣cija艅sk膮 wizja, 偶e Jezus zmartwychwstaje i ma na sobie dalej rany? Czy偶 ca艂a koncepcja m贸wienia o ranach to nie jest to, 偶e ranimy si臋 w 偶yciu i idziemy dalej? Zmartwychwstajemy, ale niesiemy na sobie znaki tego, czego do艣wiadczyli艣my. To jest antropologiczna wizja i przez ca艂y tekst ojca Kramera mo偶na i艣膰 w ten spos贸b. Ale jest tam wiele m贸wienia o tym, 偶e m臋偶czy藕ni to wodzowie, przyw贸dcy, 偶e s膮 stworzeni, 偶eby by膰 przyw贸dcami. A to, mam wra偶enie, jest zbiorowa psychoza m臋偶czyzn, cz臋sto zwi膮zanych z duszpasterstwem, 偶e musz膮 sobie opowiedzie膰 bajk臋 o wojownikach, rycerzach. Nie wiem, sk膮d to si臋 bierze.
A teraz wracaj膮c do kobiet, do twojego pytania pocz膮tkowego i do tego, co pani m贸wi艂a. Owszem, m臋偶czyzna te偶 jest fascynuj膮c膮 istot膮, tak samo jak kobieta. Je艣li chodzi o esencjalistyczn膮 wizj臋 kobiety, to s膮 pewne rzeczy, z kt贸rych chrze艣cija艅stwo, m贸wi膮c o cz艂owieku i chc膮c powiedzie膰 co艣 wa偶nego i niezmiennego, nie umie zrezygnowa膰. Wa偶ne jest, 偶eby chrze艣cija艅stwo mia艂o wizj臋 tego, dok膮d zmierzamy, jacy powinni艣my by膰, 偶eby mia艂o jaki艣 twardy fundament. Ale jednocze艣nie te esencjalistyczne role s膮 szalenie zabawne, a przy tym ograniczaj膮ce, a dla niekt贸rych nawet bolesne, bo wiele os贸b si臋 w tych modelach nie odnajduje. To znaczy nie wszyscy s膮 od 艣wiata rzeczy albo od 艣wiata relacji, nie wszyscy s膮 tacy czy tacy, jak sobie tego 偶ycz膮 duszpasterze.
MT: Chcia艂am odnie艣膰 si臋 do tego, co pani m贸wi. Ja nie neguj臋 faktu, 偶e m臋偶czy藕ni s膮 fascynuj膮cy. S膮 r贸wnie fascynuj膮cy jak kobiety, s膮 natomiast inni i ja oczywi艣cie ch臋tnie pos艂ucha艂abym spotkania na temat wizji m臋sko艣ci w og贸le, bo to jest to, co nam dzisiaj szwankuje, prawda? Bardzo du偶o dzi艣 m贸wimy o kobieco艣ci, a mam wra偶enie, 偶e m臋sko艣膰 nam si臋 wymyka, dlatego 偶e m臋sko艣膰 dzisiaj sprowadzana jest bardzo cz臋sto w艂a艣nie nie do tego wojownika, o kt贸rym pani m贸wi艂a, a do takiego wiecznego Piotrusia Pana. Takiego faceta, kt贸ry nie chce bra膰 odpowiedzialno艣ci, nie chce bra膰 zobowi膮za艅, kt贸ry chce si臋 bawi膰. Nie wiem, czy mog臋 u偶y膰 tej analogii, ale dla mnie takim typowym przyk艂adem Piotrusia Pana, 50-letniego wiecznego ch艂opca jest Kuba Wojew贸dzki. I wed艂ug mnie to jest kryzys m臋sko艣ci. Dlatego uwa偶am, 偶e m臋偶czy藕ni s膮 fascynuj膮cy i trzeba o nich m贸wi膰.
A bajki o rycerzach czy ksi臋偶niczkach (bo takie mamy z drugiej strony), kto艣 powie, s膮 stereotypowe. Ale prosz臋 wej艣膰 na bal przebiera艅c贸w w przedszkolu. Co pani tam zobaczy? Po jednej stronie ubrane na r贸偶owo dziewczynki, bo one chc膮 by膰 kr贸lewnami, a po drugiej 鈥 przebranych za rycerzy ch艂opc贸w, bo oni chc膮 by膰 wojownikami. I to nie jest tak, 偶e to my 鈥 wszyscy rodzice w pewnym momencie um贸wili艣my si臋 ze sob膮 i ubrali艣my tak nasze dzieci albo um贸wili艣my si臋 i tak je wychowujemy, takie stereotypy wk艂adamy im w g艂ow臋.
Chcia艂abym wr贸ci膰 do tej kwestii geniuszu kobiecego, kt贸ra ju偶 tutaj pad艂a. Pojawia si臋 i w nauczaniu Jana Paw艂a II, i w nauczaniu Franciszka sformu艂owanie o kobiecym geniuszu, kt贸ry wi膮偶e si臋 w du偶ym stopniu z macierzy艅stwem. Dlaczego w takim razie nie dowarto艣ciowywany jest w tym nauczaniu 偶aden m臋ski geniusz? Mo偶e to pytanie najpierw do pani Ma艂gorzaty.
MT: Dlaczego papie偶e nie chc膮 dowarto艣ciowywa膰 geniuszu m臋skiego 鈥 nie wiem. Ciesz臋 si臋 natomiast, 偶e chc膮 dowarto艣ciowa膰 geniusz kobiecy, poniewa偶 mam wra偶enie, 偶e w tym momencie Ko艣ci贸艂 jest jedyn膮 instytucj膮, kt贸ra tak bardzo opowiada si臋 za kobietami; jest jedyn膮 instytucj膮, kt贸ra wskazuje na to, 偶e zadaniem kobiety jest te偶 realizowanie si臋 w p艂odno艣ci. W ten spos贸b Ko艣ci贸艂 chroni kobiety. Mam wra偶enie, 偶e gdy 艣wiat wsp贸艂czesny m贸wi, 偶e kobiety maj膮 wybiera膰, ale ten wyb贸r rozumiej膮 tylko w jedn膮 stron臋, Ko艣ci贸艂 m贸wi tak: 鈥濻zanujemy tw贸j wyb贸r, w tym r贸wnie偶 taki, 偶e realizujesz si臋 jako matka鈥. Dowarto艣ciowuje kobiety w momencie, gdy 艣wiat tak naprawd臋 deprecjonuje ich wyb贸r. A my mamy wyb贸r, mamy takie prawo. Naprawd臋 bardzo si臋 ciesz臋, 偶e i Jan Pawe艂 II, i papie偶 Franciszek tak mocno podkre艣laj膮 istot臋 nie tylko macierzy艅stwa, ale te偶 rodzicielstwa.
Jednak moja w膮tpliwo艣膰 dotycz膮ca tego jest taka, czy w braku dowarto艣ciowywania m臋偶czyzny i w nastawieniu na kobiecy geniusz nie ukrywa si臋 jaka艣 dyskryminacja鈥 W samym zwr贸ceniu si臋 ku geniuszowi kobiety ukrywa si臋 jaka艣 dominacja m臋偶czyzn, chocia偶by w strukturach Ko艣cio艂a. Czy nie jest tak, 偶e nie trzeba m贸wi膰 o geniuszu m臋偶czyzn, poniewa偶 maj膮 oni chocia偶by t臋 w艂adz臋, kt贸ra pozwala im definiowa膰 geniusz kobiecy?
MT: Ale czemu my zak艂adamy, 偶e to w艂adza? Ko艣ci贸艂 jest przecie偶 s艂u偶b膮. A panowie powinni by膰 s艂u偶b膮 i przez s艂u偶b臋 si臋 realizowa膰. Kap艂an jest ojcem i powinien realizowa膰 si臋 poprzez ojcostwo, nie poprzez bycie panem i w艂adc膮, bo to jest zupe艂ne rozmini臋cie si臋 z istot膮 powo艂ania. Po to jest, 偶eby s艂u偶y艂, a nie po to, 偶eby rz膮dzi艂, tak? Je艣li kto艣 uwa偶a inaczej, je艣li inaczej rozumie swoje powo艂anie, to mam wra偶enie, 偶e g艂臋boko si臋 myli i b艂膮dzi.
ZR: Czasem si臋 艣miej臋, 偶e jakby rzeczywi艣cie chodzi艂o tylko o s艂u偶b臋, to pewnie same kobiety by by艂y u w艂adzy w Ko艣ciele. Bo tego s膮 nauczone od dziecka鈥 Nie b臋d臋 z艂o艣liwa, ale mam problem z tym, 偶e jak m贸wimy 鈥瀢艂adza鈥, to zaraz od tego uciekamy, a przecie偶 o w艂adz臋 tu w艂a艣nie chodzi.
Wracaj膮c do geniuszu kobiety, mam wra偶enie, 偶e to jest w pewnym sensie wynagrodzenie za milczenie. Mechanizm dzia艂aj膮cy na zasadzie: jak powiemy: 鈥瀖acie geniusz kobiecy鈥, to w zamian za to nie b臋dziecie r贸偶nych rzeczy chcia艂y. Pi臋knymi s艂owami okre艣lamy poetycko wasze macierzy艅stwo, to, jakie jeste艣cie 艂agodne, jakie z natury jeste艣cie 鈥 takie czy inne i dzi臋ki temu mo偶e wasz apetyt b臋dzie mniejszy. Ja wiem, 偶e to mo偶e nie艂adnie brzmie膰, ale wyczuwam tak膮 nut臋. Jest w tym nuta ko艣ci, kt贸r膮 si臋 rzuca szczekaj膮cemu psu.
W ko艣ciele jest bardzo du偶a niewygoda, co zrobi膰 z kobiet膮, kt贸ra nie ma dzieci. Brakuje tematu bycia singielk膮 w Ko艣ciele. Ale nie na zasadzie: 鈥濩o艣 jest z tob膮 nie tak, znajd藕 sobie ch艂opa, 偶eby ci dzieci zrobi艂鈥. Po prostu rzadko spotyka si臋 opis, w kt贸rym jest mowa o tym, 偶e mo偶na by膰 singlem, kt贸ry daje i 偶yje dla innych, nie jest samolubny i wsobny.
MT: Ja chcia艂am bardzo mocno podkre艣li膰, 偶e licytowanie si臋 na liczb臋 dzieci to nie jest dobra droga. Bo nie jest tak, 偶e ten, kto ma wi臋cej dzieci, jest lepszym katolikiem czy lepszym chrze艣cijaninem. Przecie偶 mo偶na by膰 艣wietnym chrze艣cijaninem, nie maj膮c dzieci, tak samo jak mo偶na by膰 kiepskim, maj膮c 15 czy 20. To nie liczba dzieci 艣wiadczy o zaanga偶owaniu, o byciu osob膮 wierz膮c膮. Natomiast, nawi膮zuj膮c do tego, co pani m贸wi, nie jest te偶 tak, 偶e biskupi czy papie偶e pisz膮 pi臋kne, okr膮g艂e zdania o kobietach po to, 偶eby zamkn膮膰 im usta. Kiedy popatrzymy na histori臋 Ko艣cio艂a i na to, jakie kobiety si臋 w niej pojawia艂y, prosz臋 zobaczy膰 鈥 tam by艂y bardzo silne osobowo艣ci, kt贸rym ust si臋 nie da艂o zamkn膮膰, to by艂y 艣wi臋te.
ZR: Ale to by艂y zakonnice.
MT: Ale nie zaczyna艂y jako zakonnice. Zreszt膮 co w tym z艂ego, 偶e by艂y zakonnicami? Te偶 realizowa艂y swoj膮 pos艂ug臋, dla nich r贸wnie偶 jest miejsce w Ko艣ciele. Prosz臋 zobaczy膰: Marcelina Darowska, osoba 艣wiecka 鈥 najpierw urodzi艂a dzieci, potem dopiero wst膮pi艂a do zakonu. Wzi臋艂a pod opiek臋 dziewcz臋ta, bo uwa偶a艂a , 偶e trzeba si臋 zaj膮膰 kobietami. M贸wi艂a wprost: je艣li tutaj b臋dziemy dba膰 o moralno艣膰 kobiet, im wi臋ksza b臋dzie moralno艣膰 kobiet w og贸le, tym wi臋ksza b臋dzie moralno艣膰 spo艂ecze艅stwa. I tym si臋 zajmowa艂a. By艂a Urszula Led贸chowska, potem by艂a siostra Faustyna Kowalska. Mo偶na wymienia膰, ta lista jest d艂uga. Nie jest tak, 偶e takich kobiet nie by艂o. One by艂y, natomiast w sytuacji, kiedy jest naprawd臋 bardzo silny atak na rodzin臋, wyb贸r kobiety jest mocno deprecjonowany, przypominanie o tym, podkre艣lanie, m贸wienie jest bardzo wa偶ne. Nawet je艣li pani uwa偶a, 偶e to za okr膮g艂e, nic nieznacz膮ce zdania, to dla nas, dla mnie, matki, to s膮 zdania istotne, dlatego 偶e Ko艣ci贸艂 docenia m贸j wk艂ad, docenia to, 偶e ja w ten spos贸b realizuj臋 swoj膮 kobieco艣膰 i Ko艣ci贸艂 mnie nie krytykuje.
Chcia艂abym teraz poruszy膰 temat obecno艣ci kobiet w teologii i odnie艣膰 si臋 do tego, co napisa艂a pani Ma艂gorzata w swojej recenzji ksi膮偶ki Zuzanny, 偶e feminizm jest nie do pogodzenia z katolicyzmem i z teologi膮. Mo偶emy zauwa偶y膰 dwa nurty w艂a艣ciwie dotykaj膮ce kobiet w Ko艣ciele 鈥 teologi臋 feministyczn膮 i nowy feminizm tak jak rozumie go Jan Pawe艂 II. Oba te stanowiska dotykaj膮 kobiet i poruszaj膮 tak zwane kwestie kobiece. Moje pytanie brzmi: czym one si臋 r贸偶ni膮 i jak wp艂yn臋艂y na teologi臋? My艣l臋, 偶e jest co艣, co do czego mog艂yby艣cie si臋 zgodzi膰 鈥 poruszenie kwestii kobiecych na polu teologii mia艂o niew膮tpliwie znaczenie.
MT: W tek艣cie odnosi艂am si臋 tak naprawd臋 tylko do jednego w膮tku, mianowicie do w膮tku kap艂a艅stwa kobiet, kt贸ry jest postulowany przez pewne nurty feminizmu, kt贸ry okre艣la si臋 mianem feminizmu katolickiego. Ten aspekt jest nie do pogodzenia, stanowisko jest jasne: dla kobiet kap艂a艅stwo jest zamkni臋te z przyczyn teologicznych. S膮 wyja艣nienia teologiczne i tutaj pani Zuzanna jako teolog鈥
ZR: Ca艂y rozdzia艂 jest o tym.
MT: Owszem, jest o tym. Natomiast mamy jasne stanowisko. Jan Pawe艂 II i papie偶 Franciszek powiedzieli wprost: drzwi dla kap艂a艅stwa kobiet s膮 zamkni臋te. To s膮 s艂owa papie偶a Franciszka. Jan Pawe艂 II w podobny spos贸b wypowiada艂 si臋 niemal ex cathedra, tak偶e nie podwa偶ajmy tutaj dogmat贸w, dobrze? Nie mo偶na wrzuca膰 ca艂ego feminizmu katolickiego do jednego worka, ale ja mam wra偶enie, 偶e to jest tak, 偶e panie nagle sobie stwierdzi艂y, 偶e to, co robi膮 m臋偶czy藕ni, jest z艂e, 偶e one zrobi膮 to lepiej. Tyle tylko, 偶e wsp贸lnoty anglika艅skie, kt贸re zezwoli艂y na kap艂a艅stwo kobiet, umieraj膮 鈥 wiernych ubywa, statystycznie te wsp贸lnoty si臋 rozpadaj膮. Prosz臋 nie kiwa膰 g艂ow膮, bo tak jest. Dalej, kobiety zastanawiaj膮 si臋, czy teraz powinny m贸wi膰 鈥濷jcze nasz鈥 i my艣le膰 o ojcu, czy mamy zmieni膰 modlitw臋 i m贸wi膰 鈥濵atko nasza鈥. Ja nie wiem, czemu to ma tak naprawd臋 s艂u偶y膰. Czy to jest po prostu dyskusja pa艅 znudzonych, kt贸re nie maj膮 co robi膰 i popo艂udniami spotykaj膮 si臋, 偶eby ze sob膮 podyskutowa膰? Co one tak naprawd臋 chc膮 zmieni膰? Czego one tak naprawd臋 potrzebuj膮 opr贸cz tego, 偶e chc膮 wywo艂a膰 sensacj臋 i 偶eby by艂o o nich g艂o艣no?
ZR: Nie bez powodu napisa艂am w tej ksi膮偶ce ca艂y du偶y rozdzia艂 o kap艂a艅stwie kobiet. Z jednej strony to jest bardzo zabawne, 偶e si臋 o tym tak ma艂o u nas w kraju m贸wi, bo papie偶 powiedzia艂, 偶e nie mo偶na鈥 Ju偶 nie ma po co rozmawia膰, wi臋c si臋 nie rozmawia. To jest jeden z nielicznych kraj贸w 艣wiata, w kt贸rym s艂owo papieskie a偶 tyle wa偶y, zw艂aszcza w niekt贸rych kwestiach.
Papie偶 powiedzia艂 bardzo mocno, tak mocno, jak m贸g艂 powiedzie膰, ale nie powiedzia艂 tego ex cathedra, natomiast pr贸bowa艂 zrobi膰 takie wra偶enie. O tym, jaki ta wypowied藕 ma status, du偶o tutaj dyskutowano. Ale w艂a艣nie 鈥 mo偶emy dyskutowa膰 o statusie, ale okazuje si臋, 偶e nie mo偶emy dyskutowa膰 o samym problemie, skoro papie偶 ju偶 si臋 wypowiedzia艂.
Ta dyskusja o kap艂a艅stwie jest dla mnie ciekawa, bo to jest dyskusja o Ko艣ciele w og贸le, kt贸rej nie odbywamy. Jeden z ciekawszych g艂os贸w, kt贸re uda艂o mi si臋 nagra膰 przy okazji rozm贸w, to opinia Mary Hunt, kt贸ra jest kontrowersyjn膮 postaci膮: odesz艂a z Ko艣cio艂a, za艂o偶y艂a swoj膮 organizacj臋 zajmuj膮c膮 si臋 religi膮, wiar膮, rytua艂em. I ona m贸wi: 鈥濼e panie, kt贸r膮 s膮 za kap艂a艅stwem kobiet i te, kt贸re twierdz膮, 偶e s膮 katolickimi ksi臋偶mi-kobietami, kt贸re zrobi艂y separatystyczne 艣wi臋cenia, to s膮 moje kole偶anki. Ale popatrz na nie 鈥 co to w og贸le ma by膰? One tam w tych ornatach, w tych brokatach robi膮 sesj臋 w 芦New York Times禄 i to jest jaka艣 inna jako艣膰? To jest jaki艣 nowy Ko艣ci贸艂? Nie, to jest wchodzenie w te same buty鈥. I wi臋kszo艣膰 z tych kobiet, z kt贸rymi ja rozmawia艂am, kt贸re m贸wi艂y, 偶e maj膮 powo艂anie kap艂a艅skie, m贸wi艂y: 鈥濵amy, ale do innego modelu kap艂a艅stwa, do takiego, jaki jest, to ja nie chc臋!鈥
Tak naprawd臋 chodzi tu wi臋c o dyskusj臋 o tym, jaki powinien by膰 Ko艣ci贸艂 i jaka powinna by膰 relacja mi臋dzy 艣wieckimi a ksi臋偶mi. To mnie interesuje najbardziej: jak my, 艣wieccy, mo偶emy by膰 s艂yszalni. Zaraz mamy synod, na kt贸ry episkopat przygotowa艂 jakie艣 tajne stanowisko, a my nawet nie wiemy, co przygotowa艂 w naszym imieniu, tak? Wi臋c ja my艣l臋, 偶e od 鈥濬rondy鈥 do 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥 w艂a艣ciwie mogliby艣my mie膰 wsp贸lny postulat na zasadzie: przynajmniej poka偶cie, co tam macie. Pewnie co innego nas ucieszy, ale przynajmniej nas zapytajcie, co o tym s膮dzimy, zanim pojedziecie do tego Rzymu. Tu zaczyna si臋 pole do rozmowy.
MT: Przytacza pani w swojej ksi膮偶ce dane statystyczne dotycz膮ce polskiego episkopatu, prawda? Jak ta sytuacja wygl膮da, ile 艣wieckich, ile kobiet dalej jest w komisji. Ja mam wra偶enie, 偶e ca艂a biurokracja Ko艣cio艂owi nie jest potrzebna, 偶e to, co powinno by膰 zlikwidowane, to jest biurokracja. Dlatego, 偶e Ko艣ci贸艂 nie powinien zajmowa膰 si臋 produkowaniem o艣wiadcze艅, kt贸re tak naprawd臋 nic do naszego 鈥 ani do mojego, ani do pani 鈥 偶ycia nie wnosz膮. Ko艣ci贸艂 powinien ewangelizowa膰, Ko艣ci贸艂 powinien nas prowadzi膰 do zbawienia. I tutaj oczywi艣cie mo偶emy si臋 zgadza膰. Je艣li sam biskup czy sam papie偶 czy kto艣 inny potrzebuje doradc贸w, potrzebuje r贸wnie偶 doradc贸w 艣wieckich 鈥 zar贸wno kobiet, jak i m臋偶czyzn, potrzebuje rodzin, poniewa偶 skoro ma im s艂u偶y膰, to te偶 powinien s艂ucha膰 ich problem贸w. Inaczej jest s艂ucha膰 o czyich艣 problemach, inaczej jest 偶y膰 tymi problemami. Bo tak jak dla mnie obce s膮 pani problemy, jak pani o sobie m贸wi, 鈥瀞ingielki bezdzietnej, z paszportem europejskim鈥, tak samo dla pani s膮 obce moje problemy, czy偶 nie? Natomiast obie jeste艣my w tym Ko艣ciele i obu nam na Ko艣ciele zale偶y, tak? Ja widzia艂abym p贸j艣cie w stron臋 nienegowania 艣wieckich, wys艂uchania ich. Ale czy do tego trzeba od razu m贸wi膰 o kap艂a艅stwie kobiet, czy do tego trzeba robi膰 rewolucj臋 feministyczn膮? Nie wiem. Ale oczywi艣cie trzeba tutaj puka膰 do wszystkich drzwi i okien i upomina膰 si臋 o swoje prawa: skoro wy nam s艂u偶ycie, to s艂uchajcie nas, bo my mamy bardzo du偶o wa偶nych rzeczy wam do powiedzenia; bo my mamy problemy, o kt贸rych chcemy, 偶eby艣cie wy dyskutowali. W kontek艣cie synodu o rodzinie porozmawiajmy z rodzinami. Porozmawiajmy z matkami: dlaczego chc膮 mie膰 dzieci albo dlaczego nie chc膮 dzieci albo dlaczego nie mog膮 mie膰 dzieci. Porozmawiajmy z bezp艂odnymi parami, kt贸re latami staraj膮 si臋 o dzieci 鈥 czy dla nich jest miejsce w Ko艣ciele, czy oni tam znajd膮 dla siebie kogo艣, kto ich przygarnie, kto b臋dzie z nimi, kto b臋dzie im towarzyszy艂 w tym niesamowitym b贸lu i cierpieniu, kt贸ry oni prze偶ywaj膮? Dlatego jak najbardziej uwa偶am, 偶e 艣wieccy tak, natomiast czy akurat teologia feministyczna jest t膮 drog膮, kt贸ra ma nas doprowadzi膰 do tej hierarchii czy ma zburzy膰 t臋 hierarchi臋, o kt贸rej pani wspomnia艂a czy t臋 w艂adz臋 鈥 pytanie jest otwarte. Ja uwa偶am, 偶e nie, pani uwa偶a, 偶e tak. Obie zgadzamy si臋 w tym, 偶e 艣wieccy musz膮 mie膰 sw贸j g艂os.
ZR: Ja jeszcze szybko o tej teologii feministycznej. To jest m艂oda rzecz. 呕eby wszyscy mieli jasno艣膰, dopiero w po艂owie XX wieku kobiety zaczynaj膮 studiowa膰 teologi臋 i zanim przejd膮 t膮 drog臋, do kt贸rej si臋 ich nie zach臋ca, to znaczy zanim dojd膮 do profesur, zanim b臋d膮 w stanie rozmawia膰鈥 Pierwsze pokolenie tych kobiet m贸wi: 鈥濼rudno nam si臋 rozmawia艂o na spotkaniu z tymi m臋偶czyznami, poniewa偶 oni m贸wi膮 j臋zykiem profesor贸w teologii, a my nawet jeszcze nie jeste艣my profesorkami, jeste艣my m艂odymi doktorkami i ten j臋zyk jest dla nas hermetyczny. To nie by艂 w艂a艣ciwie dialog, to nam przeszkadza艂o鈥. Wi臋c to wymaga艂o jakby paru pokoleniowych krok贸w do przej艣cia.
To te偶 jest lekcja, kt贸r膮 teologia feministyczna, tak jak ca艂y feminizm, prze偶y艂a. To znaczy moment, w kt贸rym katoliczki czy w og贸le teolo偶ki w Stanach powiedzia艂y: 鈥濫j, nie wyobra偶ajcie sobie, 偶e m贸wicie o naszych problemach, wasze s膮 inne鈥. I z tej wielo艣ci g艂os贸w wy艂oni艂 si臋 dialog i to jest bardzo cenne i po prostu chyba teraz jest taki moment, 偶e trzeba troch臋 poczeka膰, da膰 temu wielog艂osowi wybrzmie膰.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij