Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Ko艣ci贸艂 do gruntownego remontu

Mamy obowi膮zek ostrzec nasz Ko艣ci贸艂 przed dalsz膮 jazd膮 w obecnym kierunku. Gdy ca艂a rodzina zmierza samochodem w stron臋 przepa艣ci, to r贸wnie偶 ci, kt贸rzy nie trzymaj膮 kierownicy, powinni dzia艂a膰: staraj膮c si臋 zmieni膰 tor jazdy oraz przekonuj膮c kierowc臋 do opami臋tania.

ilustr.: Patricija Bliuj-Stodulska

ilustr.: Patricija Bliuj-Stodulska


Tekst聽pochodzi z聽39. numeru聽papierowego magazynu 鈥濳ontakt鈥聽pod tytu艂em 鈥濪laczego wci膮偶 jeste艣my w聽Ko艣ciele?鈥.
ZAM脫W NUMER
S艂uchanie homilii cz臋艣ci polskich hierarch贸w Ko艣cio艂a katolickiego wyg艂aszanych przy okazji Bo偶ego Narodzenia czy Wielkanocy podobne jest do gry w bingo. R贸wnie偶 przy okazji kaza艅 wyg艂oszonych przez kilku biskup贸w w trakcie ostatnich pasterek mo偶na by艂o zgarn膮膰 pe艂n膮 pul臋. Polityka partyjna? By艂a. Wspieranie w艂adzy i ch艂ostanie opozycji? Punkt. Uto偶samianie polsko艣ci i katolicyzmu? Krzy偶yk. Aborcja, in vitro, zwi膮zki homoseksualne? S膮. Czynienie z ksi臋偶y ludzi o szczeg贸lnych predyspozycjach moralnych? Zaliczone. Wreszcie: rozmywanie odpowiedzialno艣ci za przest臋pstwa seksualne dokonywane przez ksi臋偶y? Bingo! Prosz臋 si臋 zg艂osi膰 po nagrod臋.
Model patologicznej rodziny
Jak zauwa偶y艂 w prywatnej rozmowie pewien publicysta, to model patologicznej rodziny. Wszyscy spodziewaj膮 si臋, 偶e w 艣wi臋ta ojciec powie co艣 g艂upiego lub krzywdz膮cego 鈥 przygotowuj膮 si臋 do nich w strachu przed tym, co us艂ysz膮. I ojciec rzeczywi艣cie za ka偶dym razem m贸wi co艣, co sprawia, 偶e ca艂膮 艣wi膮teczn膮 atmosfer臋 szlag trafia. Rodzina patrzy w talerze, pr贸buj膮c szybko zmieni膰 temat, 偶eby przypadkiem nie dosz艂o do k艂贸tni. Zbagatelizowa膰, uznaj膮c, 偶e 鈥瀘n ju偶 tak ma鈥. Albo odwr贸ci膰 si臋 do siedz膮cego obok m膮drego wujka, kt贸ry spojrzy ze zrozumieniem, a po kolacji wesprze 鈥 cho膰 g艂o艣no te偶 si臋 nie odezwie.
Rzecz nie w tym, 偶eby zn臋ca膰 si臋 nad kolejnymi upartyjnionymi homiliami arcybiskup贸w J臋draszewskiego czy G艂odzia albo skandalicznymi wypowiedziami tego drugiego na temat krzywdzenia dzieci. Nie w tym, by ch艂osta膰 wypowiedzi arcybiskupa G膮deckiego, gdy stwierdza, 偶e ofiarom przest臋pstw seksualnych b臋dzie m贸wi艂, 偶e Ko艣ci贸艂 鈥瀙otrzebuje cierpienia za swoj膮 egzystencj臋鈥. Albo gdy m贸wi, 偶e nie poszed艂 na 鈥濳ler鈥, bo 鈥瀗ie jest pozbawiony rozumu鈥, cho膰 z pewno艣ci膮 wie, 偶e s膮 w Polsce biskupi, kt贸rzy na film si臋 wybrali. Nie w tym, by na ka偶de takie s艂owa reagowa膰 kolejnym publicystycznym oburzeniem 鈥 bo 偶ycia publicystom i publicystkom na to nie starczy. R贸wnie偶 nie w tym, by nie dostrzega膰 i nie docenia膰 szlachetnych i prawych postaw i wypowiedzi innych hierarch贸w czy cz艂onk贸w i cz艂onki艅 Ko艣cio艂a.
Czas postawi膰 diagnoz臋 mocniejsz膮 i bardziej og贸ln膮: tak w艂a艣nie dzi艣 funkcjonujemy w polskim Ko艣ciele. Na patologicznych zasadach, pudruj膮c g艂臋bokie podzia艂y opowiastkami o rzekomej jedno艣ci, kt贸rej nie ma. Pozwalamy ojcom naszej rodziny udawa膰, 偶e wszystko jest dobrze. Bo dzieci wci膮偶 przybywaj膮 na kolejne 艣wi臋ta, nawet je艣li coraz rzadziej przyje偶d偶aj膮 przy innej okazji. Bo przez lokalne w艂adze nasza familia jest szanowana i fetowana. Za plecami ojca, owszem, komentujemy, 偶e wcale dobrze nie jest. S膮siedzi te偶 wiedz膮, 偶e 藕le si臋 u nas dzieje i coraz g艂o艣niej o tym m贸wi膮. Nawet cz臋艣膰 krewnych zastanawia si臋, czy reagowa膰, ale ostatecznie powstrzymuje si臋 ze wzgl臋du na konwenanse i 鈥瀌obro rodziny鈥. Ojciec pozwala wi臋c sobie na dalsze rozdawanie raz贸w 鈥 r贸wnie偶 dlatego, 偶e wie, 偶e nie spotka si臋 ze sprzeciwem.
P贸ki co 鈥 jak wskazuj膮 dane 鈥 cz艂onkowie rodziny odchodz膮 po cichu. Jest ich coraz mniej, ale przy du偶ej liczbie go艣ci trudniej dostrzec puste miejsca, kt贸re jeszcze niedawno by艂y zaj臋te. Wszystkim wygodniej jest nic nie zmienia膰 i nie reagowa膰. A gdy drzwi b臋d膮 trzaska膰 nieustaj膮co, w rytm odcinania si臋 od rodziny kolejnych jej cz艂onk贸w, b臋dzie ju偶 za p贸藕no. By膰 mo偶e nawet ojciec przestanie wreszcie wyg艂asza膰 swoje niem膮dre opinie, ale nie b臋dzie to mia艂o ju偶 偶adnego znaczenia, bo i tak nikt nie b臋dzie chcia艂 s艂ucha膰 鈥 ani jego, ani innych ojc贸w.
Niem膮drzy po irlandzkiej szkodzie
Wbrew przekonaniu o wyj膮tkowo艣ci polskiego katolicyzmu historia naszej rodziny wcale nie jest wyj膮tkowa. R贸wnie偶 jej cz臋艣膰 z zagranicy przechodzi艂a przez podobne kryzysy i zauwa偶a艂a je zbyt p贸藕no. A poniewa偶 nie potrafi艂a sobie z nimi poradzi膰, dzi艣 wi臋kszo艣膰 niedawnych cz艂onk贸w i cz艂onki艅 ju偶 nie chce do rodziny nale偶e膰.
Tak by艂o w Irlandii, kt贸rej spo艂ecze艅stwo jeszcze niedawno by艂o przedstawiane 鈥 podobnie jak polskie 鈥 jako jedno z najbardziej katolickich w Europie: katolicyzm uznawano za kluczowy element irlandzkiej to偶samo艣ci. Tam r贸wnie偶 Ko艣ci贸艂 che艂pi艂 si臋 liczb膮 wiernych, spo艂ecznym szacunkiem i wp艂ywem. Tak偶e na prawodawstwo 鈥 w kwestii aborcji najbardziej konserwatywne w ca艂ej Unii Europejskiej. Tak偶e na rz膮dz膮cych, kt贸rzy wielokrotnie nie umieli przeciwstawi膰 si臋 presji tamtejszych hierarch贸w, wycofuj膮c si臋 z proponowanych zmian.
Brzmi znajomo? Niewiele by艂o potrzebne, by w kr贸tkim czasie ca艂y ten pejza偶 odmieni艂 si臋 ca艂kowicie: szereg skandali zwi膮zanych z przest臋pstwami seksualnymi wobec dzieci i systemowym ich ukrywaniem, nieumiej臋tna i zbyt p贸藕na reakcja biskup贸w na kryzys, rosn膮ca niech臋膰 spo艂ecze艅stwa wobec wp艂ywania przez hierarch贸w na w艂adze oraz szerokiego finansowania dzia艂a艅 Ko艣cio艂a z bud偶etu pa艅stwa, przemiany kulturowe dotycz膮ce cho膰by podej艣cia do uregulowania zwi膮zk贸w jednop艂ciowych czy aborcji.
Efekt? Wahad艂o zawr贸ci艂o. W 2015 roku w referendum zalegalizowano ju偶 nie tyle zwi膮zki partnerskie, ile ma艂偶e艅stwa jednop艂ciowe (poparcie dla kt贸rych na gruncie prawa pa艅stwowego wyra偶ali艣my ju偶 kiedy艣 w 鈥濳ontakcie鈥). W 2018 roku w kolejnym referendum 66,4 procent Irlandczyk贸w opowiedzia艂o si臋 za liberalizacj膮 prawa aborcyjnego. W sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci przez ksi臋偶y oraz w plac贸wkach prowadzonych przez Ko艣ci贸艂 uzbiera艂a si臋 masa krytyczna. Trzeba by艂o otwarcie przyzna膰, 偶e sprawa dotyczy nie pojedynczych przypadk贸w, lecz sporej liczby sprawc贸w, znacznie wy偶szej liczby ofiar oraz 鈥 co szczeg贸lnie istotne 鈥 skandalicznego (nawet je艣li typowego dla d艂ugiego okresu dzia艂ania ca艂ego Ko艣cio艂a powszechnego) zachowania prze艂o偶onych ko艣cielnych. Gdy wybucha艂y kolejne skandale, a ich skala stawa艂a si臋 coraz bardziej szokuj膮ca, zaobserwowano t膮pni臋cie w liczbie wiernych w ko艣cio艂ach 鈥 z 81 procent w roku 1990 do 44 procent w roku 2005 鈥 a proces wcale si臋 wtedy nie sko艅czy艂. Wielu duchownych zrezygnowa艂o z kap艂a艅stwa, kandydat贸w do seminari贸w brakuje, a ponad dwie trzecie Irlandczyk贸w wyra偶a zdanie, 偶e Ko艣ci贸艂 utraci艂 sw贸j moralny autorytet.
To samo mo偶e czeka膰 Ko艣ci贸艂 w Polsce. Ostrze偶enia tej tre艣ci padaj膮 od lat. Ju偶 w 2003 roku ojciec David Sullivan, irlandzki prze艂o偶ony zakonny, na 艂amach 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥 opisywa艂 przyczyny kryzysu w tamtejszym Ko艣ciele, wskazuj膮c mi臋dzy innymi na klerykalne samozadowolenie oraz na skandale seksualne. Pisa艂 tak偶e: 鈥濪o niedawna Ko艣ci贸艂 by艂 najwa偶niejsz膮 instytucj膮 w spo艂ecze艅stwie irlandzkim. Dzi艣 otrzymuje bolesn膮 lekcj臋 pokory. [鈥 Inne kraje zazdro艣ci艂y nam pe艂nych ko艣cio艂贸w i seminari贸w. Ale samozadowolenie usypia; tworzy inercj臋 i przekonanie, 偶e sukces trwa wiecznie, 偶e nie trzeba odczytywa膰 znak贸w czasu i s艂ucha膰 krytyki tych, kt贸rzy my艣l膮 inaczej. [鈥 Niech Ko艣ci贸艂 w Polsce uczy si臋 na irlandzkich b艂臋dach, aby ich nie powtarza膰. 呕ycz臋, aby艣cie byli m膮drzy po naszej szkodzie鈥︹.
Cytaty te wyra藕nie pokazuj膮, jak g艂ucha na przestrogi by艂a nasza wsp贸lnota przez ostatnie pi臋tna艣cie lat. Tekst ten m贸g艂by by膰 dzi艣 niemal w ca艂o艣ci przedrukowany jako zaskakuj膮co aktualny 鈥 tylko ocena obecnej sytuacji Ko艣cio艂a w Irlandii mog艂aby by膰 jeszcze bardziej dramatyczna. Takie by艂oby wi臋c r贸wnie偶 skierowane do Ko艣cio艂a polskiego ostrze偶enie. I zapewne tak偶e dzi艣 nie zosta艂oby us艂yszane.
Ko艣ci贸艂 traci, bo zyskuje
Ko艣ci贸艂 w Polsce znajduje si臋 dzi艣 w sytuacji uderzaj膮co podobnej do tej, w jakiej znajdowa艂 si臋 Ko艣ci贸艂 w Irlandii. Wielu jego cz艂onk贸w 鈥 w tym biskup贸w 鈥 od lat anga偶uje si臋 publicznie po stronie jednej partii, a tak偶e dzia艂a艂o na rzecz zmiany politycznej, kt贸ra dokona艂a si臋 w 2015 roku. Niema艂a cz臋艣膰 hierarchii oraz kleru uwa偶a, 偶e obecny rz膮d jest najbardziej chrze艣cija艅ski z dotychczas rz膮dz膮cych Polsk膮. W艂adza za艣 鈥 cho膰 respektuje dalece nie wszystkie napomnienia nie wszystkich biskup贸w, na przyk艂ad w kwestii uchod藕c贸w czy ustawy aborcyjnej 鈥 odwdzi臋cza si臋 Ko艣cio艂owi za wsparcie: tak偶e w spos贸b przeliczalny na z艂ot贸wki. Przek艂ada si臋 to na uproszczone publicystyczne tezy o rz膮dach biskup贸w, ich wszechmocy, a tak偶e budowie pa艅stwa wyznaniowego, wspieranego zar贸wno przez PiS, jak i episkopat.
脫w sojusz tronu z o艂tarzem budzi coraz wi臋kszy sprzeciw niema艂ej cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa 鈥 co wa偶ne, tak偶e niekt贸rych obywateli i obywatelek spo艣r贸d tych, kt贸rzy popieraj膮 Prawo i Sprawiedliwo艣膰. Niech臋膰 oraz zniecierpliwienie budz膮 tak偶e inne elementy funkcjonowania Ko艣cio艂a: jego skupienie na abstrakcyjnych dla zwyk艂ego wiernego sporach (jak ten o 鈥瀒deologi臋 gender鈥), kwestiach bioetycznych (jak aborcja czy in vitro) czy tak zwanych kwestiach 艣wiatopogl膮dowych (jak prawa os贸b homoseksualnych). Razi rezygnacja z zajmowania si臋 innymi zagadnieniami spo艂ecznymi i ekonomicznymi, bogactwo i przepych, buta i arogancja znacz膮cych polskich hierarch贸w. Ogromn膮 rol臋 odgrywa wreszcie 鈥 last but not least 鈥 coraz jawniejsza skala przest臋pstw seksualnych dokonywanych przez ksi臋偶y, a ukrywanych przez prze艂o偶onych. Owo zniech臋cenie wida膰 w twardych liczbach opisuj膮cych zaanga偶owanie ludzi 鈥 zw艂aszcza m艂odych 鈥 w praktyki religijne (mi臋dzy 2000 a 2016 rokiem liczba os贸b regularnie chodz膮cych do Ko艣cio艂a spad艂a o ponad 10 punkt贸w procentowych), skal臋 powo艂a艅 (liczba kleryk贸w spad艂a w tym czasie dwukrotnie) czy wyniki bada艅 opinii publicznej na przyk艂ad na temat postawy Ko艣cio艂a wobec pedofilii.
Ta ostatnia kwestia wydaje si臋 pot臋偶nym katalizatorem spo艂ecznych emocji. Buzuj膮 one jednak od lat i to 鈥 wbrew temu, co chcieliby s膮dzi膰 niekt贸rzy hierarchowie czy katolicy 鈥 nie tylko w 艣rodowiskach 鈥瀟radycyjnie鈥 wrogich Ko艣cio艂owi. Dot膮d jednak nie znajdowa艂y dla siebie trwa艂ego uj艣cia, zmieniaj膮c si臋 raczej w chwilowe wzburzenia 鈥 takie jak kr贸tka historia Ruchu Palikota. Tym razem prawdopodobnie b臋dzie inaczej. Jak wa偶nym czynnikiem dla stosunku wobec Ko艣cio艂a jest spos贸b reagowania jego przedstawicieli na przest臋pstwa seksualne, wida膰 wyra藕nie po historii wielu kraj贸w. Nie tylko Irlandii, ale te偶 Stan贸w Zjednoczonych, Chile, Austrii czy Niemiec. Postawa krytyczna wobec Ko艣cio艂a i jego dzia艂a艅 przybiera na sile ponadto nie tylko w艣r贸d ludzi z nim niezwi膮zanych. Pojawia si臋 tak偶e 鈥 a raczej ujawnia lub nasila ju偶 wcze艣niej istniej膮cy 鈥 krytycyzm jego cz艂onk贸w i cz艂onki艅.
I je艣li nic si臋 nie zmieni, mo偶na przewidywa膰, 偶e wspomniana tendencja spadkowa b臋dzie si臋 jedynie pog艂臋bia膰.
Przesta艅my si臋 ba膰 r贸偶nic
Przy okazji zarzut贸w鈥 w olbrzymiej cz臋艣ci zupe艂nie uprawnionych 鈥 stawianych Ko艣cio艂owi i jego dzia艂aniom w r贸偶nych sferach, rykoszetem obrywa si臋 r贸wnie偶 poszczeg贸lnym katolikom i katoliczkom oraz ich indywidualnej wierze i zaanga偶owaniu religijnemu. W przestrzeni publicznej wida膰 wzrost nie tylko nastroj贸w antyko艣cielnych, ale r贸wnie偶 szerzej: antykatolickich czy antychrze艣cija艅skich. Ko艣ci贸艂 w Polsce z ca艂膮 pewno艣ci膮 nie jest prze艣ladowany czy szykanowany. Nie zaskakuj膮 jednak opowie艣ci ksi臋偶y, kt贸rzy opisuj膮 sytuacje, gdy kto艣 spluwa na ich widok czy przerywa rozmow臋 ze s艂owami: 鈥瀂 pedofilem nie rozmawiam鈥. R贸wnie偶 katolicy i katoliczki dziel膮 si臋 obserwacj膮, 偶e coraz cz臋艣ciej musz膮 odpowiada膰 na pytania, co w艂a艣ciwie robi膮 w instytucji naznaczonej tak powa偶nymi strukturalnymi s艂abo艣ciami oraz przest臋pstwami jej znacz膮cych przedstawicieli. Coraz wi臋cej katolik贸w i katoliczek zadaje to pytanie r贸wnie偶 samym sobie.
Z drugiej strony, w艣r贸d os贸b niech臋tnych Ko艣cio艂owi i krytycznych wobec jego dzia艂a艅 mo偶na r贸wnie偶 dostrzec ulg臋 zwi膮zan膮 ze 艣wiadomo艣ci膮, 偶e tak偶e w samym Ko艣ciele istniej膮 艣rodowiska, kt贸re m贸wi膮 o jego winach i b艂臋dach jasno, klarownie i bez niedopowiedze艅. Zaobserwowa膰 mo偶na r贸wnie偶 formu艂owane przez nich oczekiwanie, 偶e odnowa Ko艣cio艂a b臋dzie post臋powa艂a nie tylko w wyniku zewn臋trznej presji, ale r贸wnie偶 dzia艂a艅 podejmowanych w jego wn臋trzu.
Pytanie, co nale偶y zrobi膰, aby z jednej strony odpowiedzie膰 na to s艂uszne i uzasadnione oczekiwanie, z drugiej za艣 nie pozwoli膰 鈥 w uproszczeniu 鈥 na wylanie chrze艣cija艅stwa z k膮piel膮 krytyki, kt贸rej poddawany jest Ko艣ci贸艂. By to osi膮gn膮膰, nie wystarcz膮 szumne apele do os贸b spoza Ko艣cio艂a, by uszanowa艂y decyzj臋 tych, kt贸rzy decyduj膮 si臋 w nim trwa膰 鈥 cz臋sto mimo wszystko. Potrzebne s膮 r贸wnie偶, przede wszystkim, powa偶ne zmiany w praktyce funkcjonowania Ko艣cio艂a. Po drugie za艣: rozwini臋te i wyraziste dzia艂ania oraz apele os贸b 艣wieckich o dokonanie tych zmian. Ko艣ci贸艂 nie przestanie by膰 atakowany, dop贸ki si臋 nie zreformuje. Dop贸ki jego ojcowie nie przestan膮 g艂贸wnych problem贸w upatrywa膰 wsz臋dzie poza w艂asn膮 wsp贸lnot膮 i swoim dzia艂aniem. Dop贸ki nie podda si臋 w wi臋kszym wymiarze spo艂ecznej kontroli 鈥 dokonywanej zar贸wno przez jego cz艂onk贸w i cz艂onkinie, jak i osoby spoza tego grona. Dop贸ki nie rozliczy si臋 w spos贸b jednoznaczny z najciemniejszych kart zwi膮zanych z krzywdzeniem i brakiem ochrony dzieci przed wykorzystaniem seksualnym. Dop贸ki 鈥 wreszcie 鈥 Ko艣ci贸艂 instytucjonalny nie otworzy si臋 na rozmow臋: zar贸wno z lud藕mi sobie niech臋tnymi oraz z wiernymi, jak i we w艂asnym gronie. Dop贸ki nie ujawni r贸偶nic, a hierarchowie niewpisuj膮cy si臋 w schemat dzia艂ania 鈥瀙atologicznego ojca鈥 nie zaczn膮 m贸wi膰 pe艂nym g艂osem 鈥 daj膮c tym samym nadziej臋 i poczucie przynale偶no艣ci wielu 艣wieckim czekaj膮cym, a偶 od biskup贸w swojego Ko艣cio艂a us艂ysz膮 g艂os inny ni偶 ten, do kt贸rego przywykli. Rzecz nie w tym, by dzieli膰 Ko艣ci贸艂, lecz w tym, by opisa膰 i nie ukrywa膰 rzeczywistych r贸偶nic 鈥 r贸wnie realnych jak jedno艣膰 w sprawach najbardziej fundamentalnych, dotycz膮cych podstawowych tre艣ci wiary. Owych r贸偶nic najwy偶szy czas przesta膰 si臋 panicznie ba膰.
Cztery drogi dla krytyk贸w
Wszystko wskazuje na to, 偶e ta wizja si臋 nie spe艂ni, je艣li nie wzro艣nie zaanga偶owanie i presja ze strony wiernych. Jak m贸wi Ewa Kusz, wicedyrektorka Centrum Ochrony Dziecka, w wywiadzie zamieszczonym w tym numerze 鈥濳ontaktu鈥: 鈥濶ie ma sensu ca艂y czas czeka膰 na biskup贸w. Trzeba dzia艂a膰鈥. Nie znaczy to, 偶e wszyscy 艣wieccy zdecyduj膮 si臋 przyj膮膰 w艂a艣nie tak膮 postaw臋. Wielu z nich 鈥 za co trudno ich wini膰 鈥 uzna, 偶e reforma jest niemo偶liwa. Taka decyzja jest tym naturalniejsza, im lu藕niejsze zwi膮zki 艂膮cz膮 kogo艣 z Ko艣cio艂em.
Kto艣, kto chcia艂by jednak pozosta膰 katolikiem lub katoliczk膮, a jednocze艣nie podziela krytyczn膮 ocen臋 stanu Ko艣cio艂a na 艣wiecie i w Polsce, ma 鈥 jak si臋 wydaje 鈥 do wyboru kilka dr贸g. Nie s膮 to drogi roz艂膮czne, po cz臋艣ci mo偶na i艣膰 kilkoma z nich naraz 鈥 poni偶sze opisy stanowi膮 raczej modele idealne ni偶 obraz rzeczywistych postaw. Wyb贸r 艣cie偶ki jest decyzj膮 indywidualn膮, ale mo偶liw膮 r贸wnie偶 do przet艂umaczenia na j臋zyk wybor贸w i deklaracji 艣rodowiskowych.
Pierwsza strategia to oparcie si臋 na indywidualizmie religijnym w my艣l klasycznej formu艂y: 鈥濩hrystus tak, Ko艣ci贸艂 nie鈥. W takiej sytuacji 鈥 nie musz膮c si臋 t艂umaczy膰 z indywidualnej wiary 鈥 mo偶na nie bra膰 odpowiedzialno艣ci za wsp贸lnot臋, kt贸rej cz臋艣ci膮 nie chce si臋 dalej w pe艂ni czu膰. Jednocze艣nie wci膮偶 mo偶na rozwija膰 swoj膮 duchowo艣膰, a nawet zajmowa膰 si臋 Ko艣cio艂em z pozycji recenzenckich czy eksperckich 鈥 by膰 mo偶e nawet z nadziej膮 na powr贸t w innych czasach.
Druga stanowi ucieczk臋 w nisz臋 czy wewn臋trzn膮 emigracj臋 鈥 zdecydowanie si臋 na indywidualizm religijny, ale bez oddalania si臋 od Ko艣cio艂a. Mo偶e przyj膮膰 posta膰 wyboru okre艣lonej duchowo艣ci, 艣wi膮tyni czy kierownika duchowego, ale bez anga偶owania si臋 w 偶ycie szerszej wsp贸lnoty. Wszystko to mo偶e odbywa膰 si臋 pod has艂em odnalezienia swojej przystani, w kt贸rej realizowane s膮 moje potrzeby duchowe i religijne, bez brania odpowiedzialno艣ci za kondycj臋 ca艂ego Ko艣cio艂a w Polsce i Ko艣cio艂a powszechnego.
Trzeci膮 mo偶liwo艣膰 mo偶na okre艣li膰 mianem 鈥瀢ewn膮trzko艣cielnego symetryzmu鈥. Polega膰 by mog艂a na szukaniu i podkre艣laniu tego, co w Ko艣ciele dobre, przy jednoczesnym niezakrywaniu tego, co z艂e. To w najwi臋kszym stopniu postawa oparta na pragnieniu, by 鈥瀗ie wylewa膰 dziecka z k膮piel膮鈥, skoro 鈥 co jest ewidentn膮 prawd膮 鈥 鈥瀗ie ca艂y Ko艣ci贸艂 jest z艂y鈥, cho膰 wymaga nieustaj膮cej naprawy i autorefleksji. Taka droga wymaga r贸wnie偶 podkre艣lania r贸偶norodno艣ci Ko艣cio艂a, w szczeg贸lno艣ci za艣 akcentowania tych postaw jego przedstawicieli i 艣rodowisk, kt贸re nios膮 nadziej臋 i odnow臋. Wybieraj膮cy t臋 艣cie偶k臋 cz臋艣ciej skupiaj膮 si臋 na konkretnych osobach i ich indywidualnych dzia艂aniach, w mniejszym za艣 鈥 na problemach strukturalnych.
Wreszcie: czwarta postawa to aktywna walka o inny, lepszy Ko艣ci贸艂. Wymaga wyra藕nego zaanga偶owania si臋 w spory wewn膮trz wsp贸lnoty. Ten wyb贸r 鈥 mimo krytycznej oceny stanu Ko艣cio艂a 鈥 z pewno艣ci膮 nie oznacza odci臋cia si臋 od niego. Wr臋cz przeciwnie 鈥 wymaga mocnego osadzenia w nim oraz zaanga偶owania zar贸wno w konkretne dzia艂ania, jak i w krytyk臋 strukturalnych przyczyn s艂abo艣ci naszej wsp贸lnoty. Wszystko to w imi臋 wiary w nieutracaln膮 warto艣膰 chrze艣cija艅stwa i Ko艣cio艂a.
Zawr贸ci膰 znad przepa艣ci
Potencja艂 realnej zmiany wspieranej od wewn膮trz Ko艣cio艂a niesie za sob膮 przede wszystkim czwarta strategia, skorygowana w zdrowej mierze przez elementy postawy trzeciej. To wyb贸r 艣wieckich, kt贸rzy za sw贸j obowi膮zek uznaj膮 ostrze偶enie wsp贸lnoty przed dalszym kroczeniem obecn膮 drog膮 i ignorowaniem lampek ostrzegawczych pal膮cych si臋 coraz mocniejszym 艣wiat艂em. Gdy bowiem ca艂a rodzina zmierza samochodem w stron臋 przepa艣ci, to 鈥 cho膰 najwi臋cej do powiedzenia maj膮 ci, kt贸rzy bezpo艣redniego dzier偶膮 kierownic臋 鈥 tak偶e inni podr贸偶uj膮cy powinni dzia艂a膰: zar贸wno aktywnie staraj膮c si臋 zmieni膰 tor jazdy, jak i przekonuj膮c kierowc臋 do opami臋tania.
By robi膰 to skutecznie i przekonuj膮co, warto wskaza膰 najwa偶niejsze wyzwania, przed jakimi stoi wsp贸lnota Ko艣cio艂a w Polsce (i nie tylko w Polsce 鈥 cho膰 ich oblicze zawsze nosi na sobie znami臋 specyfiki poszczeg贸lnych Ko艣cio艂贸w lokalnych). W艣r贸d nich nale偶y wymieni膰 mi臋dzy innymi trzy zasadnicze problemy, kt贸re mo偶na uj膮膰 w has艂owym skr贸cie: transparentno艣膰 (i jej brak), praktyka wykluczania ze wsp贸lnoty okre艣lonych grup oraz pozbawione udzia艂u wiernych zarz膮dzanie Ko艣cio艂em.
Konsekwencje tych k艂opot贸w wida膰 mi臋dzy innymi w problemach z finansowaniem Ko艣cio艂a, brakiem jego przejrzysto艣ci oraz skutkami tego偶 braku dla wsp贸lnoty 鈥 r贸wnie偶 takimi jak rozwarstwienie maj膮tkowe w艣r贸d ksi臋偶y czy ryzyko karierowiczostwa. Z wyzwaniem tym 艣ci艣le wi膮偶e si臋 kwestia hierarchicznych relacji w艂adzy mi臋dzy klerem (zw艂aszcza biskupami) a laikatem oraz niedopuszczanie 艣wieckich do rzeczywistego wsp贸艂tworzenia Ko艣cio艂a, a tak偶e uniemo偶liwianie im artyku艂owania swoich potrzeb. W szczeg贸lny spos贸b dotyczy to grup mniejszo艣ciowych (takich jak chrze艣cijanie i chrze艣cijanki LGBTQ) lub tych dopuszczanych do pe艂nego uczestnictwa w Ko艣ciele w stopniu jeszcze mniejszym ni偶 og贸艂 wiernych (jak kobiety). Kluczowy i znacz膮cy problem stanowi膮 r贸wnie偶 wspomniane niejasne relacje cz臋艣ci Ko艣cio艂a z w艂adz膮, w ramach kt贸rych Ko艣ci贸艂 zar贸wno wykorzystuje pa艅stwo i niekt贸re si艂y polityczne dla swoich cel贸w, jak i sam daje si臋 rozgrywa膰 politykom prawicy. Wreszcie, powt贸rzmy, olbrzymie wyzwanie stanowi nieumiej臋tno艣膰 adekwatnego poradzenia sobie i prawdziwego rozliczenia si臋 przez Ko艣ci贸艂 z przest臋pstw pope艂nianych przez ksi臋偶y oraz z ukrywania ich przez hierarch贸w i prze艂o偶onych, a tak偶e brak zgody Ko艣cio艂a na wzi臋cie rzeczywistej, moralnej i finansowej, odpowiedzialno艣ci za powy偶sze.
###
Ko艣ci贸艂 w Polsce (a tak偶e, na wielu polach, Ko艣ci贸艂 powszechny) jest w kryzysie i wymaga gruntownych reform 鈥 nie ma艂ych poprawek, lecz generalnego remontu. To jednak wci膮偶 nasz dom, z kt贸rego 鈥 jako 艣rodowisko 鈥 nie chcemy si臋 wyprowadza膰. Chcemy trwa膰 w Ko艣ciele, wierz膮c, 偶e zmiana jest mo偶liwa, a chrze艣cija艅stwo ma w sobie potencja艂 przemieniania 艣wiata na lepsze (wi臋cej na ten temat pisze w swoim tek艣cie Maria Ro艣ciszewska).
Znamy przewiny i wady naszej rodziny. Widzimy, 偶e wynikaj膮 nie tylko ze s艂abo艣ci poszczeg贸lnych ludzi (r贸wnie偶 nas samych), ale te偶 ze strukturalnych przyczyn dotycz膮cych sposobu funkcjonowania Ko艣cio艂a. Ich 藕r贸d艂o dostrzegamy tak偶e w zbyt ma艂o emancypacyjnym charakterze jego nauczania, szczeg贸lnie w wydaniu polskim. Mimo to wci膮偶 wierzymy, 偶e mo偶liwe jest zatrzymanie p臋du w stron臋 przepa艣ci oraz zmienianie panuj膮cych w rodzinie stosunk贸w.
Dlatego nie chcemy biernie przygl膮da膰 si臋 temu, co si臋 dzieje. Na kryzysy w rodzinie trzeba reagowa膰, p贸ki nie jest za p贸藕no. A 偶eby to zrobi膰, trzeba o nich otwarcie rozmawia膰. Bez wbijania wzroku w talerz przy kolejnej tyradzie przyzwyczajonego do braku reakcji ojca. Bo to r贸wnie偶 nasz dom i nasza rodzina.
***

Dobry tekst? Pom贸偶 nam pisa膰 wi臋cej! Dzia艂alno艣膰 Kontaktu mo偶na wspiera膰 finansowo w聽serwisie聽Patronite.

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

***
Polecamy tak偶e:

Zranieni w Ko艣ciele

Kusz: Nie ma sensu ci膮gle czeka膰 na biskup贸w

Z nich za艣 najwi臋ksza jest mi艂o艣膰

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij