Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Ko┼Ťciele, b─ůd┼║ solidarny

M├│g┼ébym powiedzie─ç, ┼╝e na lewic─Ö przywiod┼éa mnie nie lektura Marksa, lecz Ewangelii. Krzywi─Ö si─Ö jednak, ilekro─ç wspominam Emmanuela Mouniera, kt├│ry umar┼é w jednej r─Öce trzymaj─ůc Bibli─Ö, w drugiej za┼Ť tom ÔÇ×Kapita┼éuÔÇŁ.

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


 
Parafrazuj─ůc nikaragua┼äskiego ksi─Ödza rewolucjonist─Ö Ernesto Cardenala, m├│g┼ébym powiedzie─ç, ┼╝e na lewic─Ö przywiod┼éa mnie nie lektura Marksa, lecz Ewangelii. Krzywi─Ö si─Ö jednak, ilekro─ç wspominam Emmanuela Mouniera, filozofa sk─ůdin─ůd bardzo mi bliskiego, kt├│ry ÔÇô jak wie┼Ť─ç gminna niesie ÔÇô umar┼é w jednej r─Öce trzymaj─ůc Bibli─Ö, w drugiej za┼Ť trzeci tom ÔÇ×Kapita┼éuÔÇŁ.
 
Nie ┼╝eby szczeg├│lnie gorszy┼éo mnie godzenie chrze┼Ťcija┼äskiego przepowiadania z elementami analizy marksistowskiej. Rzecz w tym, ┼╝e bycie chrze┼Ťcijaninem i bycie cz┼éowiekiem politycznej lewicy to dwa r├│┼╝ne porz─ůdki, kt├│re trudno r├│wnowa┼╝y─ç, nawet w d┼éoniach umieraj─ůcego personalisty.
 
Od S┼éawomira Sierakowskiego, szefa ÔÇ×Krytyki PolitycznejÔÇŁ, us┼éysza┼éem niedawno, ┼╝e jego zdaniem lewica stanowi tylko pewn─ů korekt─Ö chrze┼Ťcija┼ästwa. Ja tymczasem s─ůdz─Ö, ┼╝e ÔÇô przeciwnie ÔÇô lewica i prawica to konstrukty zbudowane na motywach wybranych w─ůtk├│w tradycji chrze┼Ťcija┼äskiej, w jakim┼Ť sensie j─ů zubo┼╝aj─ůce. Chrze┼Ťcija┼ästwo, kt├│re pozostaje wierne swojej antropologii, nie potrzebuje takich korekt. Je┼Ťli jednak ÔÇô nie bez ironicznego dystansu ÔÇô upieram si─Ö przy swojej ÔÇ×katolewicowejÔÇŁ orientacji, to dlatego, ┼╝e uwa┼╝am, i┼╝ spo┼éeczny wymiar nauczania i praktyki duszpasterskiej polskiego Ko┼Ťcio┼éa zosta┼é w znacznym stopniu zagubiony, ust─Öpuj─ůc miejsca formowaniu indywidualnej, by nie powiedzie─ç: indywidualistycznej, pobo┼╝no┼Ťci.
 
By─ç cz┼éowiekiem ÔÇ×katolewicyÔÇŁ znaczy akcentowa─ç nasz─ů s┼éabo┼Ť─ç, nasz─ů zale┼╝no┼Ť─ç od innych ludzi (znacznie chyba wi─Öksz─ů ni┼╝ ta, kt├│rej l─Ökamy si─Ö w naszych snach o pot─Ödze), nasze uwik┼éanie w histori─Ö i kultur─Ö, w polityczne i ekonomiczne struktury spo┼éecze┼ästw, w kt├│rych przysz┼éo nam ┼╝y─ç. By─ç cz┼éowiekiem ÔÇ×katolewicyÔÇŁ znaczy rozumie─ç, ┼╝e ÔÇô wbrew wp┼éywowej dzi┼Ť r├│wnie┼╝ w Ko┼Ťciele neoliberalnej antropologii ÔÇô nasza wolno┼Ť─ç i odpowiedzialno┼Ť─ç nie maj─ů charakteru abstrakcyjnego, lecz musz─ů zosta─ç osadzone w horyzoncie mi─Ödzyludzkiej solidarno┼Ťci; znaczy r├│wnie┼╝ wspiera─ç powstawanie mechanizm├│w, kt├│re uchowaj─ů nas od my┼Ťlenia o tej solidarno┼Ťci w kategoriach ja┼ému┼╝ny intensyfikuj─ůcej zjawisko podporz─ůdkowania jednego cz┼éowieka drugiemu. By─ç cz┼éowiekiem ÔÇ×katolewicyÔÇŁ znaczy wreszcie zdawa─ç sobie spraw─Ö z tego, ┼╝e projekt uwolnienia cz┼éowieka od grzechu, niezak┼éadaj─ůcy zarazem wyzwolenia integralnego, w tym r├│wnie┼╝ spo┼éeczno-ekonomicznego, jest ponur─ů fikcj─ů.
 

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


 
ÔÇ×Cz┼éowiek, przede wszystkim s┼éaby i krzywdzony, jest w duchowo┼Ťci lewicy prze┼╝ywany jako sacrumÔÇŁ ÔÇô pisa┼é Jacek Kuro┼ä. Takiej w┼éa┼Ťnie, sakralizuj─ůcej cz┼éowieka lewicy potrzebuje dzi┼Ť sk┼éonny do ÔÇ×przeduchowieniaÔÇŁ ub├│stwa i nierozpoznania grzesznych struktur Ko┼Ťci├│┼é, sam r├│wnie┼╝ przeorany bruzd─ů spo┼éecznego podzia┼éu. ÔÇ×Pr├│ba pobo┼╝nego ukrycia tego podzia┼éu pod fikcyjn─ů i formalistyczn─ů jedno┼Ťci─ů [ÔÇŽ] to fa┼észowanie prawdziwego charakteru wsp├│lnoty chrze┼Ťcija┼äskiej pod pretekstem takiej religijnej postawy, kt├│ra pr├│buje si─Ö sytuowa─ç poza doczesnymi uwarunkowaniamiÔÇŁ ÔÇô przestrzega┼é p├│┼é wieku temu teolog Gustavo Guti├ęrrez (przek┼éad Jana Szewczyka). W─ůtpi─Ö, by podzielony ┼Ťwiat m├│g┼é odnale┼║─ç sakrament swojej jedno┼Ťci w nie mniej podzielonym Ko┼Ťciele.
 
Jakiego za┼Ť Ko┼Ťcio┼éa potrzebuje bardziej dzi┼Ť kulturowa ni┼╝ spo┼éeczna lewica, z pasj─ů nieraz produkuj─ůca w┼éasne kr─Ögi wykluczenia? My┼Ťl─Ö, ┼╝e jest to Ko┼Ťci├│┼é papie┼╝a Franciszka, troszcz─ůcego si─Ö o to, by r├│┼╝nego rodzaju ÔÇ×ubodzyÔÇŁ ÔÇô m┼éodociani przest─Öpcy, kt├│rym umy┼é nogi w Wielki Czwartek, mieszka┼äcy faveli, do kt├│rych m├│wi┼é w Rio, dyskryminowani homoseksuali┼Ťci, od os─ůdzania kt├│rych ostatnio si─Ö od┼╝egna┼é, ale te┼╝ (dlaczego nie?) s┼éuchacze Radia Maryja, o kt├│rych nie zapomnia┼é w swoich pasterskich pozdrowieniach ÔÇô znale┼║li si─Ö w samym centrum wsp├│lnoty. Nie trzeba by─ç teologiem wyzwolenia, by pokazywa─ç swoim ┼╝yciem, ┼╝e ub├│stwo Ko┼Ťcio┼éa powinno polega─ç na rzeczywistej solidarno┼Ťci z ubogimi, na dzieleniu ich losu, a nie tylko ÔÇô jak przekonuje tak krytyczny wobec ÔÇ×dziadostwaÔÇŁ abp J├│zef Michalik ÔÇô na enigmatycznej ÔÇ×postawie duchowejÔÇŁ.
 
Tekst pierwotnie ukaza┼é si─Ö w „Magazynie ┼Üwi─ůtecznym” („Gazeta Wyborcza”, 23-24 sierpnia, 2013).
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś