Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Koniec zatrudnienia

Trzeba przywr├│ci─ç poj─Öciu pracy jego antropologiczny sens, oderwa─ç je od perspektywy etatowego zatrudnienia. Takie zatrudnienie b─Ödzie si─Ö wi─Ökszo┼Ťci ludzi tylko przydarza─ç i trzeba uczyni─ç wszystko, aby okresy jego braku nie by┼éy okresami gorzkiej bezczynno┼Ťci.
Ilustr.: Rafał Kucharczuk

Ilustr.: Rafał Kucharczuk

Tekst pochodzi z 22. numeru Magazynu Kontakt, zatytu┼éowanego ÔÇ×Cze┼Ť─ç PracyÔÇŁ.

Kilka lat temu podr├│┼╝owa┼éem rowerem przez Pomorze ┼Ürodkowe. Pewnego dnia, po paru godzinach jazdy przez las, trafi┼éem na osiedle z┼éo┼╝one z trzech czteropi─Ötrowych blok├│w. Zgrupowane by┼éy po jednej stronie drogi, kt├│ra oddziela┼éa je od p├│l by┼éego PGR-u. Wszystko potwierdza┼éo stereotypowy obraz popegeerowskiego osiedla: widoczna bieda, fatalny stan budynk├│w, brud, bawi─ůce si─Ö na szosie dzieci. Na to jednak na┼éo┼╝y┼éy si─Ö inne obrazy: susz─ůce si─Ö na sznurach pranie, kobieta myj─ůca okno, starszy m─Ö┼╝czyzna zajmuj─ůcy si─Ö dw├│jk─ů dzieci, inny m─Ö┼╝czyzna nios─ůcy z lasu grzyby. Sto lat temu albo dzi┼Ť na innym kontynencie nie przysz┼éoby nam do g┼éowy nazwa─ç tych ludzi niepracuj─ůcymi, ÔÇ×bezrobotnymiÔÇŁ. Mieszka┼äcy mijanego przeze mnie osiedla niew─ůtpliwie co┼Ť robili: gotowali zupy, zbierali chrust, opiekowali si─Ö dzie─çmi, prali i sprz─ůtali. Nie jest wykluczone, ┼╝e pracowali nie tylko dla po┼╝ytku indywidualnego, lecz tak┼╝e wymieniali si─Ö prac─ů ÔÇô ┼╝e dzieci rozmawiaj─ůce ze starszym m─Ö┼╝czyzn─ů nie by┼éy jego wnukami, a dzie─çmi s─ůsiadki, i ┼╝e grzyby w koszyku zosta┼éy wymienione na s┼éoik d┼╝emu z jag├│d lub na butelk─Ö wina w ci─ůgle jeszcze istniej─ůcym sklepie.

Czy tego rodzaju praca mo┼╝e by─ç wzajemnie rozliczana? Czy ta stuosobowa spo┼éeczno┼Ť─ç mo┼╝e stworzy─ç w┼éasny rynek pracy ÔÇô r├│wnie oddalony od innych rynk├│w, jak ich osiedle oddalone jest od innych osiedli? Rzecz w tym, ┼╝e najprawdopodobniej taki rynek tam istnieje, ┼╝e mieszkaj─ůcy w osiedlu ludzie rzeczywi┼Ťcie wymieniaj─ů si─Ö prac─ů i ┼Ťwiadczonymi przez siebie us┼éugami. Zapewne jednak nie maj─ů oni klarownego systemu szacowania warto┼Ťci swej pracy ÔÇô nie pos┼éuguj─ů si─Ö pieni─ůdzem. Na pewno za┼Ť nie pos┼éuguj─ů si─Ö nim w sensie, jaki potocznie nadajemy temu s┼éowu.

Pieni─ůdz to system informacji u┼╝ywany do rozlokowania ludzkiego wysi┼éku. Taki system informacji mo┼╝e mie─ç r├│┼╝ne no┼Ťniki. Informacj─ů o warto┼Ťci czyjej┼Ť pracy mo┼╝e by─ç z┼éot├│wka, euro albo zapis w zeszyciku, ┼╝e pani Basia opiekowa┼éa si─Ö dzieckiem pana Jasia przez dwie godziny, wi─Öc nale┼╝─ů si─Ö jej dwie godziny opieki nad jej babci─ů. Systemy szacowania wymiennej warto┼Ťci i wzajemnego rozliczania pracy, czyli pieni─ůdze, nie musz─ů mie─ç postaci monety. Mog─ů mie─ç posta─ç elektroniczn─ů lub papierow─ů, mog─ů te┼╝ by─ç oznaczane lokalnie drukowanym kuponem, talonem czy czekiem. Najwa┼╝niejsze jest jedno: nie jest mo┼╝liwe, by ludzie zamieszkuj─ůcy wsp├│lnie jaki┼Ť teren nie mogli skorzysta─ç na pracy wzajemnej, na wsp├│lnym dzia┼éaniu we wsp├│lnych sprawach i na wymianie swoich mo┼╝liwo┼Ťci i umiej─Ötno┼Ťci w zaspokajaniu potrzeb indywidualnych; by nie op┼éaca┼éo si─Ö ÔÇô przechodzimy do kwestii p┼éacy ÔÇô umy─ç okien s─ůsiadowi, wytrawnemu grzybiarzowi, w zamian za przyniesione przez niego grzyby, zamiast samemu ÔÇ×po pr├│┼╝nicyÔÇŁ biega─ç po lesie i wr├│ci─ç z niczym.

Jeremy Rifkin, autor s┼éynnej ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Koniec pracyÔÇŁ, w podtytule kt├│rej wieszczy ÔÇ×schy┼éek si┼éy roboczej na ┼Ťwiecie i pocz─ůtek ery postrynkowejÔÇŁ, b┼é─Ödnie zatytu┼éowa┼é swoje dzie┼éo. Napisa┼é rzecz nie o ÔÇ×ko┼äcu pracyÔÇŁ, lecz o ÔÇ×ko┼äcu zatrudnieniaÔÇŁ, o kryzysie etatowej pracy najemnej. Praca jako codzienna celowa dzia┼éalno┼Ť─ç cz┼éowieka si─Ö nie sko┼äczy┼éa i sko┼äczy─ç si─Ö nie mo┼╝e, ani w skali makro, ani w skali mikro. I na ca┼éej planecie, i na popegeerowskich osiedlach jest mn├│stwo pracy do zrobienia. Wymiana pracy w spo┼éeczno┼Ťciach lokalnych jest za┼Ť najprostszym i chyba najpewniejszym sposobem przywr├│cenia ludziom pozbawionym zatrudnienia poczucia sensu ┼╝ycia, poczucia bycia potrzebnym innym ludziom. Na przeszkodzie stoi chyba tylko nasze ograniczone rozumienie pieni─ůdza ÔÇô i, niestety, pot─Ö┼╝ni stra┼╝nicy tego ograniczenia, stra┼╝nicy monetarnego monopolu.

Nie wiem tego na pewno. Mog─Ö jedynie podejrzewa─ç, ┼╝e bariery pi─Ötrz─ůce si─Ö przed zniesieniem monopolu pieni─ůdza, przed swobod─ů wymiany pracy w lokalnych spo┼éeczno┼Ťciach wi─ů┼╝─ů si─Ö z interesami ponadnarodowego globalnego kapita┼éu, kt├│ry operuje na pochodnych pieni─ůdza ┼Ťwiatowego, na instrumentach pozwalaj─ůcych zarabia─ç na r├│┼╝nicach kurs├│w, wzrostach i spadkach gie┼édowych warto┼Ťci, na zmianach st├│p ryzyka, na spekulacjach dotycz─ůcych tempa wzrostu warto┼Ťci pieni─ůdza, kt├│ry sam jest jedynie znakiem. Jak daleko tym operacjom do wymiennej warto┼Ťci ludzkiej pracy! Oczywi┼Ťcie, nikt nie broni ludziom spekulowa─ç ryzykiem ubezpiecze┼ä od ryzyka, ale te gry nie powinny mie─ç nic wsp├│lnego z gospodark─ů lokalnych spo┼éeczno┼Ťci, kt├│re zosta┼éy porzucone przez globalnych graczy, przenosz─ůcych interesy w jeszcze niewyeksploatowane miejsca planety. W takich sytuacjach ludzie powinni mie─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç i zyska─ç umiej─Ötno┼Ť─ç swobodnej samoorganizacji procesu wymiany pracy.

Selekcja i reprodukcja

Jedna z g┼é├│wnych r├│┼╝nic w relacjach edukacji i ekonomii w stosunku do ery industrialnej, polega na tym, ┼╝e uprzednio ÔÇô jak si─Ö zdaje ÔÇô to inwestycja przemys┼éowa przyci─ůga┼éa w okre┼Ťlone miejsca masy s┼éabo wykszta┼éconych migrant├│w, kt├│rzy specyficzne dla profilu pracy kwalifikacje zdobywali w trakcie zatrudnienia lub w tworz─ůcych si─Ö wok├│┼é o┼Ťrodka przemys┼éowego szko┼éach zawodowych. Teraz ÔÇ×inwestycje w ludziÔÇŁ musz─ů nast─ůpi─ç najpierw, przed pojawieniem si─Ö jakiejkolwiek inwestycji kapita┼éowej. W przeciwnym razie mobilny kapita┼é znajdzie sobie inne miejsca. Oznacza to, ┼╝e logika kapita┼éu zaczyna si─Ö rozci─ůga─ç nie tylko na obszar szkole┼ä w miejscu pracy i specjalistycznego kszta┼écenia zawodowego, ale i na publiczne szkolnictwo powszechne. To ono bowiem tworzy podstaw─Ö atrakcyjno┼Ťci inwestycyjnej miejsca. W ten oto spos├│b kategorie pedagogiczne (wiedza, wykszta┼écenie) i etyczne (zaufanie) trafi┼éy do dyskursu ekonomii: te pierwsze funkcjonuj─ů w nim z etykiet─ů ÔÇ×ludzkiegoÔÇŁ, te drugie ÔÇô ÔÇ×spo┼éecznego kapita┼éuÔÇŁ. Takie przemianowanie oznacza, ┼╝e w edukacj─Ö i wi─Özi spo┼éeczne inwestuje si─Ö tak jak w ka┼╝de inne przedsi─Öwzi─Öcie gospodarcze: po to, ┼╝eby zarobi─ç.

Przy ca┼éej nobilitacji, jaka wynika z przechwycenia dyskursu edukacyjnego przez ekonomi─Ö, mamy tu zarazem do czynienia z pot─Ö┼╝n─ů redukcj─ů pola my┼Ťlenia o wychowaniu. Po pierwsze, nieekonomiczne efekty kszta┼écenia, takie jak np. jego rola kulturowa, sensotw├│rcza, zostaj─ů zepchni─Öte w cie┼ä. Po drugie, szko┼éy, uniwersytety i instytucje kultury ÔÇô jako miejsca ÔÇ×produkcji kapita┼éu ludzkiegoÔÇŁ ÔÇô traktowane s─ů tak, jak wszelkie inne znacz─ůce dla gospodarki przedsi─Öbiorstwa, co najwyra┼║niej wida─ç w strategiach ich reformowania. Od lat osiemdziesi─ůtych XX wieku edukacj─Ö i kultur─Ö ÔÇô wraz z innymi sektorami ÔÇ×us┼éug publicznychÔÇŁ, takimi jak medycyna ÔÇô zmienia si─Ö tak, jak podupadaj─ůce przedsi─Öbiorstwa o sztywnym popycie, w kt├│rych wzrost efektywno┼Ťci polega nie tyle na zwi─Ökszaniu sprzeda┼╝y (liczba uczni├│w szkolnictwa podstawowego nie wzro┼Ťnie na skutek podnoszenia jego atrakcyjno┼Ťci), co na redukcji koszt├│w. Tam jednak, gdzie mo┼╝na, d─ů┼╝y si─Ö tak┼╝e do rywalizacji na polu sprzeda┼╝y us┼éug. Przede wszystkim dzieje si─Ö tak w celu stymulowania konkurencji mi─Ödzy szko┼éami. Nie prowadzi to w skali makro do ┼╝adnych sensownych korzy┼Ťci ÔÇô wzrost liczby uczni├│w w jednej szkole podstawowej mo┼╝na uzyska─ç jedynie kosztem ich spadku w innej, i to znajduj─ůcej si─Ö w tej samej prowadz─ůcej i finansuj─ůcej obie szko┼éy gminie. Zabieganie o uczni├│w, zwi─ůzane z systemami finansowania szk├│┼é (realne lub wirtualne vouchery, czyli finansowanie zale┼╝ne od liczby dzieci, przy zasadzie zniesienia rejonizacji i swobodnego wyboru szko┼éy przez rodzic├│w), ma wi─Öc jedynie po┼Ťredni sens. Zmusza ono szko┼éy do sta┼éej weryfikacji oferty programowej i do dostosowania oferty kszta┼écenia do oczekiwa┼ä ÔÇ×po┼╝─ůdanych klient├│wÔÇŁ.

Po┼╝─ůdanymi klientami s─ů ci, kt├│rzy sami dysponuj─ů wysokim kapita┼éem kulturowym, a wi─Öc kapita┼éem wykszta┼écenia i statusu spo┼éecznego ÔÇ×dziedzicznieÔÇŁ przekazywanym dzieciom, i mog─ů zagwarantowa─ç szkole wysok─ů pozycj─Ö w rankingach tworzonych na podstawie wynik├│w standaryzowanych egzamin├│w, przy jednoczesnej gwarancji braku problem├│w dydaktycznych i wychowawczych, co przek┼éada si─Ö na minimalizacj─Ö koszt├│w kszta┼écenia. Przyci─ůganiu ÔÇ×odpowiednichÔÇŁ uczni├│w s┼éu┼╝y strategia marketingowa szko┼éy, akcentuj─ůca warto┼Ťci typowe dla klasy ┼Ťredniej: nauk─Ö j─Özyk├│w obcych, przyjazne relacje z nauczycielami, aktywn─ů rekreacj─Ö itp. Rodzice o wysokim kapitale kulturowym oczekuj─ů od szko┼éy przede wszystkim przygotowania ich dzieci do zaj─Öcia atrakcyjnych pozycji spo┼éecznych, wynikaj─ůcych z uzyskania trudno dost─Öpnego wykszta┼écenia i dzi─Öki temu ÔÇô dobrze p┼éatnej i daj─ůcej wysok─ů spo┼éeczn─ů pozycj─Ö pracy. W rezultacie o pozycji szko┼éy w rankingach w g┼é├│wnym stopniu decyduje nie jako┼Ť─ç pracy nauczycieli, a spos├│b rekrutowania nowych uczni├│w, zapewniaj─ůcy szkole ÔÇ×dostaw─Ö dobrego surowcaÔÇŁ. Relacja ta ma charakter zwrotny i dzi─Öki temu polityka selekcji ma tendencj─Ö do samopodtrzymywania si─Ö: wykorzystuj─ůc publikowane w prasie rankingi szk├│┼é, rodzice aktywnie wybieraj─ů dla swoich dzieci instytucje jak najbardziej ÔÇ×odpowiednieÔÇŁ pod wzgl─Ödem przynale┼╝no┼Ťci klasowej. Nie, to nie przej─Özyczenie ÔÇô przynale┼╝no┼Ť─ç klasowa staje si─Ö znowu istotnym czynnikiem podzia┼éu spo┼éecznego, i rynkowo zorientowana edukacja aktywnie podzia┼éy klasowe rekonstruuje. Czyni to pos┼éuguj─ůc si─Ö has┼éami wzrostu efektywno┼Ťci kszta┼écenia ÔÇô przecie┼╝ ┼╝yjemy w spo┼éecze┼ästwie opartym na wiedzy, nowe technologie wymagaj─ů wysokich kwalifikacji, rynek pracy jest coraz bardziej wymagaj─ůcy, edukacja jest motorem ekonomicznego wzrostuÔÇŽ

Zmowa milczenia

Dotychczasowe nasze my┼Ťlenie o edukacji zdominowane jest przez optyk─Ö wy┼Ťcigu: staramy si─Ö przygotowa─ç m┼éodych ludzi do jak najsprawniejszego ubiegania si─Ö o atrakcyjne zatrudnienie. Temu s┼éu┼╝y rozbudowana retoryka kompetencji, temu podporz─ůdkowuje si─Ö strategie egzaminowania, tak ÔÇô pod k─ůtem przystawalno┼Ťci do systemu ekonomicznego ÔÇô ocenia szko┼éy prasowa publicystyka. Zestawienie tej strategii z prostymi i szeroko dost─Öpnymi danymi demograficznymi dotycz─ůcymi zatrudnienia ka┼╝e tymczasem zada─ç pytanie o to, jakie s─ů skutki kszta┼écenia do rywalizacji o miejsca zatrudnienia dla os├│b, kt├│re zatrudnione nie b─Öd─ů. Powtarzam, z g├│ry wiadomo, ┼╝e b─Ödzie to przynajmniej po┼éowa dzisiejszych uczni├│w. Do┼Ť─ç ┼éatwo mo┼╝na sformu┼éowa─ç do┼Ť─ç ponur─ů hipotez─Ö. Szko┼éa operuj─ůca logik─ů sukcesu mierzonego dobrze p┼éatnym zatrudnieniem w du┼╝ej korporacji uczy wi─Ökszo┼Ť─ç spo┼éecze┼ästwa ┼╝ycia w poczuciu kl─Öski, pora┼╝ki zawinionej przez same dotkni─Öte marginalizacj─ů jednostki. Aktywnie przygotowuje ludzi do apatii i bezradno┼Ťci, uczy ich roszcze┼ä pod adresem systemu, kt├│ry wykszta┼éci┼é ich w zakresie podobno oczekiwanych kompetencji i ÔÇ×na wyj┼ŤciuÔÇŁ powiedzia┼é, ┼╝e s─ů one zb─Ödne. Taka sytuacja rodzi niezwykle powa┼╝ne dylematy dla edukacji. Wymagaj─ů one jawnej, publicznej debaty, kt├│ra musi zaowocowa─ç spo┼éecznym wstrz─ůsem. Jej unikanie jest bowiem oparte na zmowie milczenia, na udawaniu, ┼╝e ┼Ťwiat spo┼éeczny jest inny ni┼╝ jest. Sformu┼éujmy wi─Öc kilka dyskusyjnych kwestii.

1. Czy powinni┼Ťmy przygotowywa─ç m┼éodych ludzi do ┼╝ycia bez zatrudnienia? Odpowied┼║ wydaje si─Ö oczywista: skoro taka jest spo┼éeczna rzeczywisto┼Ť─ç, edukacja powinna do niej przygotowywa─ç. ┼╗ycie bez zatrudnienia jest znacz─ůc─ů cz─Ö┼Ťci─ů spo┼éecznej realno┼Ťci i jego udzia┼é b─Ödzie raczej rosn─ů─ç ni┼╝ male─ç. Edukacja zdecydowanie musi bra─ç pod uwag─Ö zadania zwi─ůzane z przygotowaniem ludzi do sensownego ┼╝ycia poza obszarem etatowej pracy. Trzeba jednak zdawa─ç sobie spraw─Ö z tego, ┼╝e pojmowanie edukacji jako przygotowania do ┼╝ycia w realnie istniej─ůcym ┼Ťwiecie spo┼éecznym podwa┼╝y ca┼é─ů maszyneri─Ö motywacyjn─ů, kt├│ra zosta┼éa w Polsce uruchomiona po 1989 roku.

2. Na czym powinno polega─ç przygotowanie do ┼╝ycia poza rynkiem zatrudnienia? Przede wszystkim na kszta┼éceniu do spo┼éecznej samoorganizacji. Tymczasem ze szko┼éy znikn─Ö┼éy uczniowskie sp├│┼édzielnie, kasy oszcz─Ödno┼Ťciowe, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o tak zwanych ÔÇ×czynach spo┼éecznychÔÇŁ. Nie chodzi mi oczywi┼Ťcie o przywracanie rytualnego grabienia chodnik├│w i malowania trawy na zielono przed pa┼ästwowo-partyjnymi ┼Ťwi─Ötami. Zauwa┼╝my jednak, ┼╝e pozbywaj─ůc si─Ö g┼éupiego rytua┼éu pozorowanej pracy, pozbyli┼Ťmy si─Ö niemal zupe┼énie idei edukacji dla wsp├│lnotowego wysi┼éku na rzecz poprawy warunk├│w ┼╝ycia w lokalnej spo┼éeczno┼Ťci. Mo┼╝na przecie┼╝ sobie wyobrazi─ç aktywne przygotowywanie m┼éodych ludzi do pracy na rzecz wsp├│lnoty, do wolontariatu i ÔÇô id─ůc dalej ÔÇô do organizacji sieci pracy wzajemnej. Trzeba te┼╝ przywr├│ci─ç poj─Öciu pracy jego antropologiczny sens, oderwa─ç je od perspektywy etatowego zatrudnienia. Takie zatrudnienie b─Ödzie si─Ö wi─Ökszo┼Ťci dzi┼Ť m┼éodych ludzi przydarza─ç i trzeba uczyni─ç wszystko, aby okresy jego braku nie by┼éy okresami gorzkiej bezczynno┼Ťci.

3. Do┼Ť─ç ┼╝ywym zjawiskiem spo┼éecznym staje si─Ö wolontariat. Zauwa┼╝am jednak i w tym obszarze tendencj─Ö do rozprzestrzeniania si─Ö logiki rynku. M┼éodzi ludzie nierzadko podejmuj─ů prac─Ö w charakterze wolontariuszy dlatego, ┼╝e na inn─ů nie maj─ů szans. Wolontariat daje zatem okazj─Ö do zdobycia profesjonalnego do┼Ťwiadczenia, kt├│re ma stanowi─ç osobisty kapita┼é jednostki, a jego ukoronowaniem ma by─ç praca etatowa. Po jej uzyskaniu aktywno┼Ť─ç spo┼éeczna zanika. To oczywi┼Ťcie zjawisko normalne, racjonalne, ale z kilku powod├│w kontrowersyjne. Po pierwsze, w skali spo┼éecznej wolontariat wkraczaj─ůcy do dzia┼éaj─ůcych na rynku firm i instytucji obni┼╝a szanse zatrudnienia. Po co p┼éaci─ç, skoro s─ů ch─Ötni do pracy za darmo? Po drugie, tak traktowany wolontariat korumpuje ide─Ö pracy kierowanej motywami spo┼éecznymi, wynikaj─ůcej z potrzeb innych ludzi, a nie jedynie z potrzeb w┼éasnych jednostki.

4. Istnieje ogromna i pilna potrzeba organizacji pracy wzajemnej w ┼Ťrodowiskach ludzi doros┼éych pozbawionych zatrudnienia. Obecne nadzieje na to, ┼╝e do biednych i gn─Öbionych spo┼éecznymi patologiami na biedzie wyros┼éymi gmin ÔÇ×przyjdzieÔÇŁ obcy kapita┼é i zainwestuje w miejsca pracy, s─ů r├│wnie naiwne jak oczekiwanie na UFO. Oczywi┼Ťcie, takie inwestycje b─Öd─ů si─Ö zdarza─ç, ale, po pierwsze, nawet du┼╝e inwestycje kapita┼éowe tworz─ů dzi┼Ť minimaln─ů liczb─Ö miejsc zatrudnienia, a po drugie ÔÇô raczej nie pojawiaj─ů si─Ö one tam, gdzie ich najbardziej brakuje, nie w miejscach o ju┼╝ utrwalonej spo┼éecznej bezradno┼Ťci. Praca mo┼╝e si─Ö w takich miejscach pojawi─ç jedynie w efekcie samoorganizacji wsp├│lnot, nastawionej nie na wychodzenie z jakimi┼Ť produktami na rynek zewn─Ötrzny po to, aby ÔÇ×zrobi─ç interesÔÇŁ, lecz na zaspokajanie w┼éasnych elementarnych potrzeb. G┼é├│wn─ů rol─Ö musz─ů tu odegra─ç osoby i instytucje dobrze we wsp├│lnotach zakorzenione i obdarzone autorytetem, jak ksi─Ö┼╝a i nauczyciele.

Wyj┼Ť─ç z marginesu

Istotn─ů barier─ů rozwoju pracy dla spo┼éeczno┼Ťci lokalnych, pracy wykonywanej tam, gdzie jest mn├│stwo pracy do zrobienia, jest brak systemu jej koordynacji i wymiany ÔÇô czyli brak lokalnego i cho─çby zupe┼énie wirtualnego pieni─ůdza. S─ůdz─Ö, ┼╝e ┼Ťrodowiska edukacyjne powinny ÔÇô i maj─ů szans─Ö ÔÇô rozpocz─ů─ç szerok─ů publiczn─ů debat─Ö na temat prawnych warunk├│w funkcjonowania bank├│w czasu i innych system├│w wymiany pracy, i doprowadzi─ç do jednoznacznej wyk┼éadni prawnej, umo┼╝liwiaj─ůcej bezpieczn─ů prac─Ö animacyjn─ů. Gdyby si─Ö okaza┼éo, ┼╝e lokalne systemy rozliczania pracy naruszaj─ů porz─ůdek prawny, to porz─ůdek ten musi ulec zmianie. Nie jest dobrym prawo, kt├│re uniemo┼╝liwia ludziom wypracowanie sobie warunk├│w ludzkiej egzystencji na elementarnym poziomie. Jego podtrzymywanie oznacza┼éoby, ┼╝e nasz ustr├│j polityczny aktywnie produkuje bezrobocie jako form─Ö poni┼╝aj─ůcej zale┼╝no┼Ťci od systemu, ┼╝e jest zainteresowany utrzymywaniem trwa┼éej i nieusuwalnej biedy oraz tworzeniem i utrwalaniem podzia┼éu spo┼éecze┼ästwa na dwie zantagonizowane klasy: ludzi wolnych, dysponuj─ůcych przywilejem pracy na zglobalizowanym rynku, i zniewolonych, przymuszonych do bezczynno┼Ťci i unieruchomionych w biedzie. Musimy spr├│bowa─ç uwolni─ç si─Ö od mistyfikacji zatrudnienia podstawiaj─ůcego si─Ö w miejsce pracy i spr├│bowa─ç na nowo zorganizowa─ç spo┼éeczne przestrzenie pracy wsz─Ödzie tam, gdzie jest co┼Ť do zrobienia. A ÔÇ×do zrobieniaÔÇŁ jest wi─Öcej tam, sk─ůd wynios┼éy si─Ö wielkie korporacje, w miejscach, w kt├│rych ÔÇ×ludzki kapita┼éÔÇŁ uznano za niezbyt atrakcyjny. Inaczej m├│wi─ůc, im biedniejsze ┼Ťrodowisko, tym wi─Öcej, a nie mniej, jest w nim mo┼╝liwo┼Ťci pracy. Monopol pieni─ůdza, zaw┼éaszczenie miary pracy przez globalny system finansowy, nie mo┼╝e by─ç argumentem wystarczaj─ůcym dla spychania wi─Ökszo┼Ťci spo┼éecze┼ästwa na margines ┼╝ycia spo┼éecznego.

Postulat kszta┼écenia dla samoorganizacji pracy wsp├│lnotowej nie oznacza postulatu przeciwstawiania si─Ö zatrudnieniu ani nie jest ÔÇ×prostymÔÇŁ wezwaniem do walki z korporacjami. Nie mo┼╝na zapomina─ç, ┼╝e ekonomia globalnie wymienialnego pieni─ůdza jest tak┼╝e cz─Ö┼Ťci─ů spo┼éecznej realno┼Ťci i ┼╝e zadania edukacji publicznej musz─ů si─Ö wi─ůza─ç z przygotowaniem ludzi do udzia┼éu w kapitalistycznej grze rynkowej. Jeden z g┼é├│wnych problem├│w edukacji publicznej zdaje si─Ö zatem polega─ç na tym, ┼╝e kszta┼écenie ÔÇ×dla kapitalizmuÔÇŁ (indywidualne kariery, rywalizacja, sukces ekonomiczny jako miara jako┼Ťci ┼╝ycia) zak┼éada kompletnie odmienny system warto┼Ťci od tego, kt├│ry postuluj─Ö w niniejszym tek┼Ťcie ÔÇô od kszta┼écenia na rzecz wsp├│lnotowej samoorganizacji i wymiany pracy. W tym drugim modelu mamy kooperacj─Ö zamiast rywalizacji, lokaln─ů wsp├│lnot─Ö zamiast globalnego rynku i organiczne, a zarazem symboliczne pojmowanie pieni─ůdza jako miary wymiennej warto┼Ťci pracy w miejsce zuniwersalizowanego monetarnego fetysza, nabieraj─ůcego niezwi─ůzanej z gospodark─ů warto┼Ťci w wirtualnych spekulacjach. Istotnym problemem dla instytucji edukacyjnych b─Ödzie zatem nie tylko to, jak zorganizowa─ç edukacj─Ö i animacj─Ö na rzecz wsp├│lnotowej wymiany pracy, ale i jak to zrobi─ç przy jednoczesnym kszta┼éceniu dla pracy w ┼Ťwiatowych korporacjach. Jest to bodaj najtrudniejszy dylemat. Jego najprostszym rozwi─ůzaniem jest bowiem uzupe┼énienie obecnego systemu edukacyjnego o programy pracy wsp├│lnotowej dla tych uczni├│w, kt├│rzy skazani s─ů na brak zatrudnienia. Identyfikacja tych grup uczni├│w jest banalnie prosta, bowiem oni ju┼╝ zostali wyodr─Öbnieni ÔÇô system edukacyjny w Polsce jest wysoce segregacyjny. Postulowane tu wizje edukacji wsp├│lnotowej, nastawionej na rozwijanie pozarynkowej organizacji pracy, maj─ů szanse rozpowszechnia─ç si─Ö w ┼Ťrodowiskach dotkni─Ötych utrwalon─ů marginalizacj─ů, w popegeerowskich wsiach i w opuszczonych przez socjalistyczny industrializm dzielnicach i miasteczkach. To oczywi┼Ťcie bardzo dobrze. Te ┼Ťrodowiska potrzebuj─ů organizacji pracy jak wody. Nie by┼éoby jednak dobrze, gdyby┼Ťmy uznali taki podzia┼é za drog─Ö do normalnego spo┼éecze┼ästwa. Ani z tego wzgl─Ödu, ┼╝e utrwala┼éby on i pog┼é─Öbia┼é ju┼╝ dokonan─ů marginalizacj─Ö ogromnych grup ludzi, ani z tego, ┼╝e ÔÇô wskazuj─ů na to badania nad bezdomno┼Ťci─ů ÔÇô w kapitalistycznym spo┼éecze┼ästwie nikt nie jest bezpieczny. M├│wi─ůc kr├│tko, wszyscy powinni┼Ťmy umie─ç funkcjonowa─ç zar├│wno w logice kapita┼éu, jak i wsp├│lnotowej samoorganizacji.

***

W latach osiemdziesi─ůtych Henry Giroux pisa┼é, ┼╝e ameryka┼äska szko┼éa publiczna pozosta┼éa jedyn─ů instytucj─ů, w kt├│rej ludzie pochodz─ůcy z r├│┼╝nych klas spo┼éecznych i kultur mog─ů ze sob─ů rozmawia─ç i wsp├│lnie dyskutowa─ç o kszta┼écie spo┼éecznego ┼╝ycia. Dzisiaj ÔÇô zar├│wno w USA, jak i w Polsce ÔÇô w efekcie neoliberalnych reform szko┼éa publiczna traci ten wymiar. Nie wiem, czy wielu pedagog├│w podziela m├│j spos├│b my┼Ťlenia, ale na w┼éasn─ů odpowiedzialno┼Ť─ç chcia┼ébym jasno powiedzie─ç: domagam si─Ö traktowania szko┼éy publicznej jako instytucji dobra publicznego, s┼éu┼╝─ůcej wszystkim, a nie tylko w─ůskiej grupie szcz─Ö┼Ťliwc├│w, kt├│rym status urodzenia zagwarantowa┼é uprzywilejowane miejsca w globalnym wy┼Ťcigu. Dlatego edukacja dla wsp├│lnotowego rozumienia pracy powinna sta─ç si─Ö cz─Ö┼Ťci─ů powszechnego programu kszta┼écenia.

Artyku┼é stanowi skr├│con─ů i zaktualizowan─ů wersj─Ö tekstu opublikowanego w ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Rynek i kultura neoliberalna a edukacjaÔÇŁ, zredagowanej przez Tomasza Szkudlarka, Alicj─Ö Kargulow─ů i Stefana Kwiatkowskiego, kt├│ra ukaza┼éa si─Ö nak┼éadem Oficyny Wydawniczej Impuls w 2005 roku.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś