Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Kiedy pomoc oznacza przemoc

Pogl─ůdy Korczaka na dobroczynno┼Ť─ç zachowa┼éy ponadczasowy walor. Jedn─ů z jego my┼Ťli mo┼╝na stre┼Ťci─ç jednym zdaniem: z filantropi─ů trzeba uwa┼╝a─ç. Rozumiana w┼éa┼Ťciwie i szeroko oznacza ona, ni mniej ni wi─Öcej, umi┼éowanie cz┼éowieka. W tym sensie jest z samej swej istoty dobra ÔÇô to w gruncie rzeczy tautologia.


 
Jeste┼Ťmy sk┼éonni s─ůdzi─ç, ┼╝e pomaganie innym poprzez przekazywanie pieni─Ödzy na dobroczynny cel jest w spos├│b niekwestionowalny dobre. Dla Janusza Korczaka, kt├│ry ca┼é─ů swoj─ů prac─Ö wychowawcz─ů opiera┼é o prywatne datki, nie by┼éo to wcale oczywiste. ┼Ürodowisko radykalnej inteligencji, z kt├│rym by┼é zwi─ůzany, nie ustawa┼éo w krytyce filantropii, widz─ůc w niej spos├│b na uspokojenie sumie┼ä wy┼╝szych klas spo┼éecznych, a nie na rozwi─ůzanie realnych problem├│w. ┼Üwiadomy s┼éabo┼Ťci i pu┼éapek dzia┼éania dobroczynnego, Korczak pozosta┼é jednak spo┼éecznikiem ÔÇô i raz obranej drogi trzyma┼é si─Ö przez ca┼ée ┼╝ycie, co z pewno┼Ťci─ů wp┼éyn─Ö┼éo tak┼╝e na jego pogl─ůdy. Do dyskusji o dobroczynno┼Ťci jednak wraca┼é, ale w tek┼Ťcie z ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Jak kocha─ç dzieckoÔÇŁ znajdziemy nieco inny ton ni┼╝ w artyku┼éach z lat m┼éodo┼Ťci:
Spotka┼éem gdzie┼Ť zdanie, ┼╝e filantropia, nie lecz─ůc ┼╝adnej z ran spo┼éecznych, nie zaspokajaj─ůc ┼╝adnej z potrzeb, spe┼énia dwa wa┼╝ne zadania. Wyszukuje niedomagania, kt├│rych pa┼ästwo jeszcze nie dostrzeg┼éo, nie doceni┼éo. Bada, rozpoczyna, a widz─ůc bezsilno┼Ť─ç, ┼╝─ůda zasi┼ék├│w; wreszcie narzuca obowi─ůzek gminie czy pa┼ästwu, kt├│re mog─ů nie┼Ť─ç pomoc w ca┼éej rozci─ůg┼éo┼Ťci. Drugim zadaniem jest nowatorstwo, wyszukiwanie nowych dr├│g w tym, co pa┼ästwo robi schematycznie, rutynicznie i tanio.
Dzisiejszy ┼Ťwiat nie pozby┼é si─Ö wcale problem├│w, kt├│re by┼éy polem dzia┼éania Korczaka, pe┼éen jest za to organizacji dobroczynnych, kt├│re za pieni─ůdze chc─ů nie┼Ť─ç pomoc potrzebuj─ůcym. Czy dyskusja o dobrych i z┼éych stronach filantropii, w kt├│rej g┼éos zabiera┼é Korczak, jest warta podj─Öcia w dzisiejszych realiach? Na to pytanie pr├│buje w swoim tek┼Ťcie odpowiedzie─ç Kuba Wygna┼äski, socjolog i dzia┼éacz spo┼éeczny. (JM)
 
 
Pogl─ůdy Korczaka na dobroczynno┼Ť─ç zachowa┼éy, jak s─ůdz─Ö, ponadczasowy walor. Jedn─ů z jego my┼Ťli, kt├│r─ů chc─Ö tu rozwa┼╝y─ç, mo┼╝na by stre┼Ťci─ç jednym zdaniem: z filantropi─ů trzeba uwa┼╝a─ç. Rozumiana w┼éa┼Ťciwie i szeroko oznacza ona, ni mniej ni wi─Öcej, umi┼éowanie cz┼éowieka. W tym sensie jest z samej swej istoty dobra ÔÇô to w gruncie rzeczy tautologia. Chodzi jednak o to, ┼╝e traktowana w─ůsko i p┼éytko mo┼╝e zaprzecza─ç swojej istocie – innymi s┼éowy, mo┼╝e szkodzi─ç tym, kt├│rym mia┼éa pomaga─ç. Zamiast pomocy mo┼╝e oznacza─ç uzale┼╝nienie a zamiast upodmiotowienia – upokorzenie. Wcale nie jest ┼éatwo udziela─ç innym pomocy wystrzegaj─ůc si─Ö przy tym paternalizmu. Korczak w pracy z dzie─çmi potrafi┼é znale┼║─ç na to spos├│b, bardzo doceniaj─ůc ich podmiotowo┼Ť─ç i mocno zabiegaj─ůc o ich emancypacj─Ö.
To nie koniec w─ůtpliwo┼Ťci. Pami─Ötajmy te┼╝, ┼╝e filantropia mo┼╝e by─ç w istocie ukryt─ů (czasem dla samych ÔÇ×filantrop├│wÔÇŁ) form─ů mizantropii. Przekazywanie pieni─Ödzy na dobroczynny cel jest naj┼éatwiejsze, ale w ten spos├│b w istocie nie staramy si─Ö rozwi─ůza─ç problem├│w, ale czasem po prostu pozby─ç si─Ö ich z widoku (bywa, ┼╝e dos┼éownie). Datek cz─Östo pozwala pozby─ç si─Ö natr─Öta (osoby, kt├│ra swoimi pro┼Ťbami zak┼é├│ca nasze dobre samopoczucie) lub natr─Ötnej my┼Ťli, ┼╝e mo┼╝e trzeba zrobi─ç co┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ da─ç pieni─ůdze. Mo┼╝e si─Ö zatem zdarzy─ç, ┼╝e dawanie pieni─Ödzy w wi─Ökszym stopniu rozwi─ůzuje jaki┼Ť nasz problem, ni┼╝ problemy innych. Cz─Östo pozwala nam uzyskiwa─ç rodzaj ÔÇ×odpustuÔÇŁ dla w┼éasnej niefrasobliwo┼Ťci i braku autentycznej solidarno┼Ťci, kt├│ra wszak ┼╝─ůda┼éaby od nas czego┼Ť wi─Öcej (wytrwa┼éo┼Ť─ç, czas, bycie z potrzebuj─ůcymi itd.). W tym sensie niedobra filantropia mo┼╝e szkodzi─ç nam samym, zak┼é├│caj─ůc wskazania naszego moralnego kompasu.
 
Powiedziawszy to wszystko, nie chc─Ö w ┼╝adnym wypadku zniech─Öca─ç do przekazywania pieni─Ödzy na wa┼╝ne cele spo┼éeczne. Obiektywnie rzecz bior─ůc, bez pieni─Ödzy pochodz─ůcych z dobroczynno┼Ťci nie by┼éoby wielu wa┼╝nych spo┼éecznych przedsi─Öwzi─Ö─ç. Sam Korczak prowadzi┼é w ko┼äcu swoje plac├│wki dzi─Öki wsparciu finansowemu ludzi, kt├│rzy wierzyli, ┼╝e cho─ç nie maj─ů takich jak on kompetencji lub nie sta─ç ich na ten rodzaj po┼Ťwi─Öcenia, to sta─ç ich na to, ┼╝eby podzieli─ç si─Ö swoimi pieni─Ödzmi. Nie apeluj─Ö zatem o to, aby ka┼╝dy z nas dokonywa┼é wybor├│w tak trudnych i tak konsekwentnych jak Janusz Korczak. Wielu z nas nie mo┼╝e i nie umia┼éoby tego uczyni─ç. W czasach, w jakich mamy okazj─Ö i szcz─Ö┼Ťcie ┼╝y─ç, nie musimy p┼éaci─ç takiej jak on ceny. Dla ka┼╝dego z nas znajdzie si─Ö jednak jaka┼Ť cz─ůstka ÔÇ×heroizmu na nasz─ů miar─ÖÔÇŁ. Czasem rzeczywi┼Ťcie najlepsze co mo┼╝emy zrobi─ç to da─ç pieni─ůdze, aby inni mogli niejako w naszym imieniu wykona─ç prace. Powod├│w do tego nie brakuje. Czcimy pami─Ö─ç Korczaka, ale dramat dzieci – nie mniejszy ni┼╝ ten, kt├│rego by┼é on do ko┼äca uczestnikiem – trwa. Warto przypomnie─ç, ┼╝e ┼╝yjemy na planecie, na kt├│rej co 8 sekund umiera z g┼éodu dziecko. Jako┼Ť b─Ödziemy musieli zda─ç z tego spraw─Ö i nie ma takiej religii, kt├│ra rozgrzeszy┼éaby oboj─Ötno┼Ť─ç w tej kwestii.
To, co z korczakowskiej metody bezwzgl─Ödnie zachowuje aktualno┼Ť─ç, to tak┼╝e troska o to, aby ÔÇ×dobrze czyni─ç dobroÔÇŁ. S┼éowo ÔÇ×dobrzeÔÇŁoznacza tu trosk─Ö o jako┼Ť─ç i efektywno┼Ť─ç dzia┼éa┼ä. Korczak stara┼é si─Ö, by wypracowywane przez niego rozwi─ůzania by┼éy poddawane ci─ůg┼éej refleksji i rozwojowi. Prowadzi┼é r├│┼╝ne badania (dzi┼Ť powiedzieliby┼Ťmy: ewaluacje w┼éasnych dzia┼éa┼ä), kt├│re mia┼éy mu pom├│c lepiej zrozumie─ç, jak funkcjonuj─ů dzieci w jego plac├│wkach i jak skuteczniej im pomaga─ç. Taka troska powinna nam dzi┼Ť tak┼╝e towarzyszy─ç ÔÇô w stopniu wi─Ökszym ni┼╝ obecnie. Korczak zderzy┼é si─Ö te┼╝ z tym, z czym zderza si─Ö ka┼╝dy wsp├│┼éczesny spo┼éecznik pracuj─ůcy z osobami wykluczonymi, zostawionymi samym sobie. Wiedzia┼é, ┼╝e pracuje nad ÔÇ×objawamiÔÇŁ, ale musia┼é zadawa─ç sobie pytanie o przyczyny. W swoich poszukiwaniach rozwi─ůzania problemu wiedzia┼é, ┼╝e poza pomoc─ů dzieciom, kt├│re znalaz┼éy si─Ö w jego plac├│wkach musi i┼Ť─ç ÔÇ×w gor─Ö rzekiÔÇŁ – do ┼║r├│d┼éa problem├│w.
 
Nie spos├│b we wsp├│┼éczesnym odczytywaniu Korczaka nie zwr├│ci─ç uwagi na jeszcze jedn─ů zasad─Ö dzia┼éania. Nie straci┼éa on nic z aktualno┼Ťci, a by─ç mo┼╝e jest nawet bardziej na miejscu ni┼╝ w jego czasie. Idzie o zasad─Ö upodmiotowienia tych, na rzecz kt├│rych si─Ö pracuje i stara si─Ö im pom├│c. We wsp├│┼éczesnych czasach r├│┼╝nego rodzaju ÔÇ×przemys┼é├│wÔÇŁ i struktur pomocy (znacznie bardziej rozbudowanych i zamo┼╝nych ni┼╝ w czasach Korczaka) cz─Östo zdarza si─Ö, ┼╝e ci, kt├│rym powinni┼Ťmy pomaga─ç, zamiast odzyskiwa─ç godno┼Ť─ç i podmiotowo┼Ť─ç – trac─ů j─ů. Staj─ů si─Ö pracowicie zliczanymi ÔÇ×beneficjentamiÔÇŁ, przyuczanymi do do┼╝ywotniej zale┼╝no┼Ťci od nas samych – r├│┼╝nego rodzaju dostawc├│w pomocy. Cz─Östo tworzy to uzasadnienia dla naszego dzia┼éania i istnienia. Nie wierzymy, ┼╝e sami mog─ů mie─ç pomys┼éy i odwag─Ö do tego, aby stan─ů─ç na w┼éasnych nogach. Projektujemy rozwi─ůzania, kt├│re, cho─ç zwane przez nas ÔÇ×pomoc─ůÔÇŁ, s─ů zawoalowan─ů form─ů przemocy w stosunku do nich. Potrzebujemy ich w roli ÔÇ×przedmot├│wÔÇŁ naszej pomocy i zdarza si─Ö, ┼╝e ÔÇ×┼╝yjemy z nichÔÇŁ, zamiast ÔÇ×┼╝y─ç dla nichÔÇŁ. Nie s┼éuchamy ich, nie pod─ů┼╝amy za tym czego sami pragn─ů, nie dajemy im g┼éosu. Jest to szczeg├│lnie wyra┼║ne w stosunku do m┼éodzie┼╝y i dzieci. Z tego punktu widzenia trzeba przywo┼éa─ç niezwyk┼éy korczakowski pomys┼é ÔÇ×Ma┼éego Przegl─ůduÔÇŁ – pisma tworzonego przez dzieci i stoj─ůc─ů za nim trosk─Ö, by m├│wi┼éy one w┼éasnym g┼éosem.
Sp├│r o rol─Ö filantropii by┼é w czasach Korczaka bardzo donios┼éy i trwa┼é wiele lat. Ma on zreszt─ů charakter w pewnym sensie ponadczasowy. Dzi┼Ť mamy do czynienia ze specyficznym odrodzeniem si─Ö tej krytyki. Podobnie jak wtedy, krytyka filantropii jest cz─Östo wypowiadana z pozycji, kt├│re og├│lnie rzecz bior─ůc mo┼╝na okre┼Ťli─ç jako socjalistyczne. Do tamtych socjalist├│w pewnie bym si─Ö zapisa┼é – do tych, kt├│rzy u┼╝ywaj─ů tego poj─Öcie obecnie, mniej ch─Ötnie. Problem polega na tym, ┼╝e we wsp├│┼éczesnym wydaniu poj─Öcia ÔÇ×socjalizmuÔÇŁ dosz┼éo do niebezpiecznej redukcji. Bardzo ma┼éo m├│wi si─Ö o tym, co stanowi, jak wierz─Ö, jego oryginaln─ů istot─Ö: opieranie si─Ö na energii i organizacji spo┼éecznej (i nie chodzi bynajmniej o w┼éasno┼Ť─ç ┼Ťrodk├│w produkcji). Wsp├│┼écze┼Ťnie za du┼╝o jest w nim etatyzmu i recept dotycz─ůcych tego, czym ma si─Ö zaj─ůc pa┼ästwo. W klarownym rozr├│┼╝nieniu kapitalizm ÔÇô etatyzm – socjalizm ten ostatni za bardzo ÔÇ×przyklei┼éÔÇŁ si─Ö do pa┼ästwa i zbyt wiele od niego oczekuje. Gdyby dos┼éownie rozumie─ç poj─Öcie socjalizmu, to m├│wi ono o tym, ┼╝e trzeba poszukiwa─ç rozwi─ůza┼ä w┼éa┼Ťnie spo┼éecznych (!) – a nie pa┼ästwowych. Przynajmniej cz─Ö┼Ť─ç dzisiejszej lewicy niestety o tym zapomnia┼éa i ogranicza swoje postulaty do takiej a nie innej redystrybucji podatk├│w. Zgadzaj─ůc si─Ö, ┼╝e filantropia nie jest wystarczaj─ůca dla rozwi─ůzywania spo┼éecznych problem├│w, uwa┼╝am za b┼é─Ödne przypuszczenie, ┼╝e wystarczaj─ůcym rozwi─ůzaniem jest pa┼ästwo. Przedwojenni socjali┼Ťci, z kt├│rymi sympatyzowa┼é Korczak, wiedzieli, ┼╝e ostatecznie ka┼╝dy problem wraca do nas i ┼╝e rozwi─ůza─ç go mo┼╝e cz┼éowiek, a nie system.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś