magazyn lewicy katolickiej

Kiedy chrze艣cijanie nie widz膮 nier贸wno艣ci

Czy i jakich zabieg贸w erystycznych dokonujemy, by czu膰 si臋 dobrze, kiedy wiemy ju偶, 偶e inni czuj膮 si臋 藕le i 偶e ci inni wcale nie r贸偶ni膮 si臋 od nas niczym pr贸cz tego, gdzie si臋 urodzili? Pragnienie posiadania wi臋cej mo偶e oddala膰 nas od do艣wiadczenia wi臋kszo艣ci braci i si贸str.
Kiedy chrze艣cijanie nie widz膮 nier贸wno艣ci
ilustr.: Christina Yavorchuk

Czyj jest 艣wiat? Czy nale偶y do kogokolwiek, a je艣li nie, to co? Czy kto pierwszy ten lepszy, wi臋c mo偶na wyrywa膰 sobie jego kawa艂ek i obwarowa膰 go 艣wi臋tym prawem w艂asno艣ci? A mo偶e: skoro masz, to znaczy, 偶e zas艂ugujesz? Czy wszystko nale偶y do Boga, a religia mo偶e okre艣la膰 ramy tego, kto i dlaczego ma posiada膰 wi臋cej, a kto mniej? A mo偶e: nic na w艂asno艣膰, wszystko po偶yczone od przysz艂ych pokole艅? Czy tylko ludzkich? Odpowiedzi na te pytania (nie zawsze wyra偶one explicite) maj膮 kluczowy wp艂yw na to, jak oceniamy nier贸wno艣膰 maj膮tkow膮, nier贸wno艣膰 wynagrodze艅 czy nier贸wno艣膰 szans. Cho膰 te zagadnienia nie s膮 cz臋sto poruszane w trakcie kaza艅 w polskich ko艣cio艂ach, dotykaj膮 fundamentalnych temat贸w dla chrze艣cija艅stwa.

艢wiadomo艣膰 ich donios艂o艣ci mieli cz艂onkowie pierwszych gmin chrze艣cija艅skich, kt贸re przyjmowa艂y r贸偶ne rozwi膮zania w kwestii nier贸wno艣ci. Z czasem, gdy chrze艣cija艅stwo sta艂o si臋 religi膮 pa艅stwow膮 w Cesarstwie Rzymskim, coraz trudniej by艂o wyr贸偶ni膰 to, co chrze艣cija艅skie i to, co rzymskie 鈥 a przecie偶 w kwestii posiadania i maj膮tku prawo rzymskie wypracowa艂o swoje rozwi膮zania na d艂ugo przed chrystianizacj膮. Kiedy za艣 chrze艣cija艅stwo (stopniowo coraz bardziej zr贸偶nicowane, ale przez kolejne wieki dominuj膮ce kolejne obszary i kultury) 鈥瀍wangelizowa艂o鈥 terytoria nigdy nie przynale偶ne do Rzymu, przenosi艂o nie tylko nauk臋 Jezusa czy Aposto艂贸w, ale te偶 艣wiatopogl膮d, praktyk臋 偶ycia, relacji spo艂ecznych i gospodarczych, a tak偶e sposoby sprawowania w艂adzy, wyznawane i realizowane przez tych, kt贸rzy je g艂osili.

***

Czy nier贸wno艣膰 maj膮tkowa jest w og贸le problemem, kt贸rym powinna zajmowa膰 si臋 teolo偶ka? Bardzo bym chcia艂a. Zaproponowany przez Redakcj臋 temat zainteresowa艂 mnie i zawstydzi艂 jednocze艣nie. U艣wiadomi艂 mi ogromne braki w moim teologicznym wykszta艂ceniu. Owszem, w programie studi贸w teologicznych znalaz艂y si臋 wyk艂ady z katolickiej nauki spo艂ecznej, ale jedyne, co mi po nich zosta艂o, to opowie艣膰 ksi臋dza profesora o tym, 偶e kupi艂 sobie czapk臋 za trzysta z艂otych. Tak, czyta艂am encykliki. Ale nigdy, przenigdy nie stan臋艂am przed nawet teoretycznym dylematem: czy mo偶na by膰 chrze艣cijank膮 i godzi膰 si臋 na nier贸wno艣膰 maj膮tkow膮?

Przegl膮d dokument贸w Urz臋du Nauczycielskiego Ko艣cio艂a katolickiego 鈥 niew膮tpliwie cenny 鈥 pozostawiam innym albo na inny czas. Zdecydowa艂am si臋 bowiem zaj膮膰 si臋 nie rzeczywisto艣ci膮 postulowan膮, ale tym, jak na co dzie艅 kszta艂tuje si臋 relacja chrze艣cija艅skiej to偶samo艣ci i stosunku do posiadania oraz nier贸wno艣ci maj膮tkowej.

Mo偶liwe, 偶e co艣 mi umkn臋艂o. Zapyta艂am zatem rodzic贸w, chodz膮cych do ko艣cio艂a od ponad sze艣膰dziesi臋ciu lat: 鈥濩zy s艂yszeli艣cie kiedy艣 kazanie o nier贸wno艣ci maj膮tkowej?鈥.
Tata po namy艣le powiedzia艂, 偶e tak, jeden raz, w podr贸偶y, w Wiedniu. W Polsce na pewno nie.

Mo偶e jako religioznawczyni dam rad臋 powiedzie膰 wi臋cej ni偶 jako teolo偶ka? Studiuj膮c religioznawstwo, pr贸cz arcydzie艂 literatury religijnej r贸偶nych kultur i g艂臋bokich intelektualnych esej贸w (najcz臋艣ciej europejskich) akademik贸w czyta艂am czasem typowe bryki, streszczaj膮ce fenomen poszczeg贸lnych religii czy wyzna艅 w punktach. Typowy uk艂ad to: doktryna, kult, organizacja. Czasem jeszcze oddzielnie etyka, zwykle jednak wklejona w dwa pierwsze z poprzednich punkt贸w. W jej ramach czasem co艣 o obowi膮zku ja艂mu偶ny, dziesi臋cinie, ub贸stwie mnich贸w. Zwykle jednak by艂y to tre艣ci marginalne.

W poszukiwaniu teologii nier贸wno艣ci

Ale przecie偶 jest Max Weber! Jego klasyczne prace o relacji etyki protestanckiej i kapitalizmu, a tak偶e etyce gospodarczej religii 艣wiatowych s膮, owszem, monumentalne, ale (a mo偶e w艂a艣nie dlatego) ma艂o znane szerszej ni偶 adepci socjologii publiczno艣ci. W popularnym odbiorze pozostaje z艂ota my艣l: 鈥瀙rotestantyzm sprzyja艂 powstaniu kapitalizmu鈥 i niewiele wi臋cej. Przerwane przedwczesn膮 艣mierci膮 Webera dzie艂o o etyce gospodarczej religii 艣wiatowych zatrzyma艂o si臋 na judaizmie. Niezale偶nie od tego, 偶e niemiecki socjolog nie pozostawi艂 po sobie g艂臋bokiej analizy rozwoju etyki w chrze艣cija艅stwie przedreformacyjnym na Wschodzie i Zachodzie, pozosta艂a po nim metoda, kt贸r膮 pod膮偶yli inni, mniej znani badacze i kt贸ra mo偶e pom贸c tak偶e nam.

Weber potraktowa艂 religie jako wa偶ne i wp艂ywowe elementy 偶ycia spo艂ecze艅stw i bada艂, jak przekonania religijne i praktyka religii wp艂ywaj膮 na kszta艂towanie si臋 relacji spo艂ecznych i gospodarczych w danej kulturze 鈥 bez oceniania warto艣ci i relacji do prawdy poszczeg贸lnych religii i kultur.

Pytaj膮c o zwi膮zki chrze艣cija艅stwa i nier贸wno艣ci maj膮tkowej, mo偶na wi臋c pod膮偶y膰 za Weberem i, analizuj膮c elementy doktryny r贸偶nych wsp贸lnot, poszuka膰 odpowiedzi na pytanie o to, jak wp艂yn臋艂y one na taki a nie inny uk艂ad stosunk贸w spo艂eczno-gospodarczych w danym miejscu i czasie. Podobnie post膮pi艂 w odniesieniu do chrze艣cija艅stwa w USA, a zw艂aszcza teologii sukcesu, Michael Sandel w ksi膮偶ce 鈥濼yrania merytokracji鈥 (dzi臋kuj臋 drowi Micha艂owi Zabdyrowi-Jamrozowi za zasugerowanie tej lektury). Sandel po kr贸tkiej analizie w膮tk贸w biblijnych (zw艂aszcza dyskusji Hioba i jego w膮tpliwych przyjaci贸艂) przechodzi do chrze艣cija艅skiej staro偶ytno艣ci i sporu o natur臋 i 艂ask臋, toczonego zw艂aszcza mi臋dzy Pelagiuszem a 艣w. Augustynem. Mimo 偶e Pelagiusz zosta艂 uznany za heretyka, a Augustyn sta艂 si臋 jednym z kilku najwa偶niejszych my艣licieli w dziejach zachodniego chrze艣cija艅stwa, dziedzictwo pelagianizmu 鈥 przekonania o wolno艣ci ludzkiej woli i id膮cej za ni膮 ca艂kowitej odpowiedzialno艣ci moralnej, a wi臋c pe艂nej ludzkiej sprawczo艣ci w kwestii zbawienia lub pot臋pienia 鈥 powraca艂o w my艣li chrze艣cija艅skiej wielokrotnie, a nast臋pnie sta艂o si臋 jedn膮 z podstaw liberalnej wizji 艣wiata. Im wi臋ksza bowiem wiara w ludzk膮 wolno艣膰 i sprawczo艣膰, tym mniejszy problem stanowi akceptacja stanu 艣wiata, w kt贸rym nie wszystkim powodzi si臋 dobrze. Wiara w woln膮 wol臋 i nieskr臋powane mo偶liwo艣ci awansu spo艂ecznego mo偶e zwalnia膰 z zainteresowania losem innych ludzi, a w polityce 鈥 prowadzi膰 do zaniechania polityki spo艂ecznej, odrzucenia element贸w pa艅stwa opieku艅czego i pozostawienia wszystkich dziedzin 偶ycia wolnym rynkom. Je艣li kto艣 sobie nie radzi 鈥 oznacza to, 偶e jest moralnie ni偶szy. Gdyby chcia艂, to by m贸g艂, a skoro nie mo偶e, to jego wina i ju偶.

Sandel wskazuje na zbie偶no艣膰 mi臋dzy religijnymi rozwa偶aniami o wiecznym zbawieniu a 艣wieckimi koncepcjami dotycz膮cymi 偶ycia doczesnego jednostki i spo艂ecze艅stwa. 鈥濸rotestancka etyka pracy nie tylko staje si臋 punktem wyj艣cia do narodzin ducha kapitalizmu, ale r贸wnie偶 promuje etyk臋 samopomocy i odpowiedzialno艣ci za w艂asny los. Ta etyka zrodzi艂a silny nurt nerwowej i energicznej d膮偶no艣ci, kt贸ra generuje wielkie bogactwo, ale jednocze艣nie ujawnia mroczne oblicze odpowiedzialno艣ci za samego siebie i sw贸j los鈥. Wreszcie koncepcja zrodzona z pragnienia zachowania wiary w darmowo艣膰 艂aski przesz艂a we w艂asne przeciwie艅stwo: 鈥濸okora wynikaj膮ca z bezsilno艣ci wobec 艂aski Boga ust膮pi艂a miejsca pysze wynikaj膮cej z przekonania o w艂asnych zas艂ugach鈥. Koncepcja ta odklei艂a si臋 od protestantyzmu i sta艂a si臋 elementem wielu innych, tak偶e od偶egnuj膮cych si臋 od chrze艣cija艅stwa, my艣li. Chocia偶 naj艂atwiej wskaza膰 jej wyznawc贸w w Ameryce P贸艂nocnej, to uczestnictwo w polskich debatach na przyk艂ad o sytuacji os贸b w kryzysie bezdomno艣ci, transferach spo艂ecznych, przyjmowaniu uchod藕c贸w i imigrant贸w pokazuje, 偶e koncepcja zas艂ugiwania i niezas艂ugiwania na godny i bezpieczny finansowo los, a co za tym idzie 鈥 apoteoza nier贸wno艣ci 鈥 ma si臋 艣wietnie tak偶e i u nas.

Doktryna codzienno艣ci

Chocia偶 Weber czy Sandel wychodz膮 od analizy doktryn i teologii, 偶ycie pokazuje tak偶e odwrotny wektor relacji mi臋dzy doktryn膮 a codzienno艣ci膮. Okre艣lone stosunki spo艂eczne i gospodarcze, a tak偶e to, w kt贸rym miejscu na drabinie spo艂ecznej znajduje si臋 wyznawca czy g艂osiciel danej doktryny, odgrywaj膮 ogromn膮 rol臋 w kszta艂towaniu postaw wzgl臋dem nier贸wno艣ci. Stan posiadania i zwi膮zane z nim problemy oraz przekonania wp艂ywaj膮 na to, kt贸re fragmenty 艣wi臋tych pism czy wydarzenia z 偶ycia wa偶nych postaci danej religii pozostan膮 kluczowe dla moralno艣ci wyznawc贸w, a kt贸re zostan膮 uznane za marginalne albo zinterpretowane w spos贸b wy艂膮cznie metaforyczny, poniewa偶 oka偶膮 si臋 nie do pogodzenia z codziennym do艣wiadczeniem wiernych.

Znakomity przyk艂ad wp艂ywu stanu posiadania m贸wcy i/lub s艂uchaczy na g艂oszon膮 doktryn臋 stanowi膮 dzie艂a Klemensa Aleksandryjskiego (oko艂o 150 鈥 oko艂o 215 r. n.e.); jego posta膰 wydaje si臋 kluczowa tak偶e ze wzgl臋du na to, 偶e jest on jednym z najstarszych Ojc贸w Ko艣cio艂a, po kt贸rym pozosta艂a znacz膮ca liczba pism. Klemens dzia艂a艂 w jednym z najbardziej znacz膮cych miast 贸wczesnego 艣wiata 鈥 Aleksandrii, w czasie, kiedy chrze艣cija艅stwo stawa艂o si臋 coraz bardziej popularne tak偶e w艣r贸d os贸b zamo偶nych. W znakomitej, a ma艂o znanej, pracy 鈥濻prawiedliwo艣膰 chrze艣cija艅ska wobec problemu nier贸wno艣ci maj膮tkowych w II i III wieku鈥 (1960) filozof Adam Rodzi艅ski wskazuje na zwrot aleksandryjskiego teologa od pot臋pienia nier贸wno艣ci maj膮tkowych w 鈥濸edagogu鈥, poprzez wi臋ksz膮 pob艂a偶liwo艣膰 wzgl臋dem posiadania maj膮tku, a偶 do afirmacji w艂asno艣ci prywatnej w 鈥濳t贸ry bogacz mo偶e by膰 zbawiony鈥. T臋 ostatni膮 prac臋 mia艂 Klemens stworzy膰 鈥 jak komentuje Rodzi艅ski 鈥 鈥瀙isz膮c ku pokrzepieniu serc ludzi zamo偶nych, zaniepokojonych tak dziwnie w膮sk膮 dla nich bram膮 Kr贸lestwa Bo偶ego鈥.

Po艣r贸d chrze艣cija艅skich my艣licieli II i III wieku Klemens by艂 ze swoj膮 obron膮 maj臋tno艣ci wyj膮tkiem. Rodzi艅ski wskazuje, 偶e 鈥濶azywanie czego艣 芦swoim w艂asnym禄 (oczywi艣cie w rzymskim, a wi臋c w powszechnym w贸wczas znaczeniu tego s艂owa) mia艂o w oczach pobo偶nego chrze艣cijanina co艣 z ba艂wochwalczego uzurpowania sobie praw nale偶nych Stw贸rcy. Z drugiej strony jednak 鈥 wobec pogan 鈥 by艂o to po prostu konieczno艣ci膮. St膮d w okr臋gu my艣li chrze艣cija艅skiej wszczyna si臋 jakby sp贸r 鈥 na poz贸r o s艂owa same, w gruncie rzeczy jednak chodzi o rzecz wielkiej wagi, o to, czy rzymska proprietas czy greckie taidia 鈥 przepojone do rdzenia poga艅sk膮, indywidualistyczn膮 tre艣ci膮, s膮 w og贸le czym艣 w艂a艣ciwym w ustach chrze艣cija艅skich. Negatywna odpowied藕 na to pada z wielu stron鈥.

Warto pami臋ta膰, 偶e Klemens Aleksandryjski nie dzia艂a艂 w ideowej pr贸偶ni. Kiedy podkre艣lam znaczenie zasobno艣ci maj膮tkowej jego s艂uchaczy, zale偶y mi, by pami臋ta膰, 偶e w nasz aparat poznawczy wpisana jest sk艂onno艣膰 do samousprawiedliwiania i do zachowywania swoich 鈥炁沴epych plamek鈥 (blind spots) 鈥 uzasadniania na r贸偶ne sposoby tych aspekt贸w naszych przekona艅 i dzia艂a艅, kt贸re mog膮 nie by膰 sp贸jne z naszymi warto艣ciami, ale kt贸re stanowi膮 o naszej codzienno艣ci. Im cz臋艣ciej i d艂u偶ej co艣 robimy 鈥 na przyk艂ad funkcjonujemy w 艣wiecie pe艂nym nier贸wno艣ci 鈥 tym wi臋cej znajdziemy dla tego usprawiedliwie艅. To nie 偶adna magia ani z艂a wola, tylko spos贸b, w jaki dzia艂a nasz umys艂, o czego konsekwencjach i mo偶liwo艣ciach przezwyci臋偶ania pisz膮 w genialnej ksi膮偶ce 鈥濨艂膮dz膮 wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy g艂upie pogl膮dy, z艂e decyzje i szkodliwe dzia艂ania?鈥 Carol Travis i Elliot Aronson. Historycy idei podkre艣l膮 zapewne, 偶e Klemens zmaga艂 si臋 nie tylko z bogatymi wsp贸艂wyznawcami i ich sumieniami, ale te偶 z popularnym wok贸艂 gnostycyzmem i jego pogard膮 dla materii i posiadania jako takiego. Obrona posiadania jest wi臋c w wydaniu Klemensa i innych chrze艣cija艅skich autor贸w tak偶e obron膮 dobroci stworzonego przez Boga 艣wiata i samego Stw贸rcy.

Skoro bowiem 艣wiat jest stworzony przez Boga jako dobry, to dlaczego posiadanie d贸br tego 艣wiata mia艂oby by膰 z艂e? Dla staro偶ytnych wierz膮cych w dobro stworzenia problemem pozostawa艂o to, czy 艣wiat jest w艂asno艣ci膮 Boga, a my mo偶emy tylko z niego korzysta膰 (i na jakiej zasadzie), czy te偶 mo偶emy by膰 Jego na艣ladowcami w panowaniu nad 艣wiatem.

Nier贸wno艣ci ko艅ca 艣wiata

Dzisiaj stawiamy pytania o 艣wiat i stworzenie w innym ni偶 staro偶ytni kontek艣cie. Zobaczyli艣my i do艣wiadczyli艣my tego, 偶e na co dzie艅 nie tylko korzystamy z d贸br tego 艣wiata, ale i niszczymy go poprzez nadmiern膮 eksploatacj臋. Owszem, znajd膮 si臋 wci膮偶 jeszcze teolodzy i duszpasterze uznaj膮cy 鈥瀍kologizm鈥 za herezj臋 i nawo艂uj膮cy do podporz膮dkowywania 艣wiata cz艂owiekowi za wszelk膮 cen臋 w imi臋 rzekomej woli Boga wyra偶onej w Ksi臋dze Rodzaju 鈥 obecnie musz膮 si臋 jednak mierzy膰 z tym, 偶e oficjalne stanowisko Urz臋du Nauczycielskiego jest inne.

Ze staro偶ytnymi 艂膮czy nas jednak cz臋sto nieu艣wiadamiana wi臋藕 poczucia schy艂ku czas贸w. Oni oczekiwali ko艅ca 艣wiata, zw艂aszcza gdy zbli偶a艂a si臋 tysi臋czna rocznica za艂o偶enia Rzymu, w okresie najintensywniejszych prze艣ladowa艅 w po艂owie III stulecia naszej ery. My widzimy zniszczenie naszego 艣wiata, wymieranie gatunk贸w, katastrof臋 klimatyczn膮. To tak偶e szczeg贸lny czas dla przygl膮dania si臋 nier贸wno艣ci w posiadaniu d贸br materialnych i dost臋pie do nich.

Kiedy bowiem wiemy ju偶, 偶e nie zawsze z kranu pop艂ynie woda i 偶e korzystanie z paliw kopalnych dla zaspokajania pragnienia przygody i wygody mo偶e ju偶 wkr贸tce nie by膰 mo偶liwe, dostrzegamy, 偶e to, co uznajemy za oczywisto艣膰 i norm臋, mo偶e ni膮 nie by膰. Czy w tej sytuacji 艂atwiej nam empatyzowa膰 z wi臋kszo艣ci膮 ludno艣ci 艣wiata, dla kt贸rej podr贸偶e samolotem i ciep艂a woda w kranie nigdy nie by艂y dost臋pne? A mo偶e wr臋cz trudniej? Mo偶e tym bardziej boimy si臋, 偶e stracimy 鈥瀗asz膮 cywilizacj臋鈥 i zwi膮zane z ni膮 przywileje? Maj膮c przywileje, dokonujemy 鈥 chc膮c, nie chc膮c 鈥 r贸偶nych zabieg贸w mentalnych pr贸buj膮cych je uzasadni膰 i zracjonalizowa膰, aby je ochroni膰. To naturalne. Czy chcemy jednak widzie膰, 偶e wiele z naszych przywilej贸w (nazywanych na wyrost 鈥瀙rawami鈥) wp艂ywa na powi臋kszanie si臋 przepa艣ci mi臋dzy nami a lud藕mi z zalewanych przez wzrastaj膮cy poziom m贸rz wysp? Mi臋dzy nami, narzekaj膮cymi na korki w centrum miasta czy ceny paliwa, a tymi, kt贸rzy s膮 wysiedlani ze swojej ziemi w zwi膮zku z powstawaniem kolejnych ruroci膮g贸w, kt贸rymi to paliwo p艂ynie? Czy i jakich zabieg贸w erystycznych dokonujemy, by czu膰 si臋 dobrze, kiedy wiemy ju偶, 偶e inni czuj膮 si臋 藕le i 偶e ci inni wcale nie r贸偶ni膮 si臋 od nas niczym pr贸cz tego, gdzie si臋 urodzili?

Nier贸wno艣ci w 艣wiecie r贸wnych

Do czego prawo ma cz艂owiek? W 艣redniowieczu, gdy spo艂ecze艅stwo oparte by艂o na strukturze stanowej, podkre艣lano prawa i obowi膮zki danego stanu. 鈥濩z艂owiek ma prawo stara膰 si臋 posi膮艣膰 tyle bogactwa, ile wymaga tego utrzymanie si臋 wed艂ug zwyczaj贸w jego stanu; szukanie czego艣 wi臋cej jest nie przedsi臋biorczo艣ci膮, lecz chciwo艣ci膮, a chciwo艣膰 jest grzechem 艣miertelnym鈥 鈥 podsumowuje 艣redniowieczne podej艣cie R. H. Tawney, XX-wieczny angielski historyk ekonomii i chrze艣cija艅ski socjalista, w swoim dziele 鈥濺eligia a powstanie kapitalizmu鈥 (tak偶e i on pod膮偶y艂 艣cie偶k膮 Webera). W 艣wiecie z definicji nier贸wnym, o usankcjonowanej religijnie hierarchicznej strukturze, nier贸wno艣ci mi臋dzy klasami czy poszczeg贸lnymi lud藕mi nie budzi艂y zgorszenia, jednak nie wolno by艂o 偶y膰 鈥瀙onad stan鈥. Czy dzisiaj, kiedy przynajmniej formalnie wyznajemy przekonanie o r贸wno艣ci wszystkich ludzi, jest co艣, co pozwoli nam hamowa膰 wilczy apetyt? Czy wsp贸艂czesny katolik robi rachunek sumienia z chciwo艣ci r贸wnie cz臋sto co z nieczysto艣ci? Czy w og贸le mamy w g艂owie jakie艣 kryteria tego, by ocenia膰 nasze pragnienie wy偶szej pensji, nowszego telefonu, wi臋kszego mieszkania jako zaspokajanie potrzeb czy folgowanie zachciankom? Dla mnie osobi艣cie to zwykle kryteria sprawiedliwego handlu i ekologii, ale 鈥 mimo 偶e i im nieraz ci臋偶ko mi sprosta膰 鈥 wydaje si臋, 偶e to ci膮gle za ma艂o. Stawiam ten problem jako wa偶ny punkt do zastanowienia si臋 w kontek艣cie tematu artyku艂u: na ile w og贸le bior臋 pod uwag臋 kryterium nier贸wno艣ci? Pragnienie posiadania wi臋cej, lepiej, wygodniej mo偶e oddala膰 mnie od do艣wiadczenia wi臋kszo艣ci braci i si贸str, a nie nas zbli偶a膰. Dlaczego przesta艂o to mie膰 znaczenie? Nie wiem.

W wypracowaniu teoretycznej odpowiedzi na to pytanie pomocne zdaje si臋 zaproponowane przez Yuvala Noaha Harariego rozr贸偶nienie na 艣wiat przed rewolucj膮 naukow膮 i po niej. Rozwini臋ta w czasie 鈥瀢ielkich odkry膰 geograficznych鈥 i rewolucji naukowej wiara w post臋p oznacza艂a przej艣cie od statycznego modelu 艣wiata i gospodarki do modelu progresywnego. Wcze艣niejszy model przedstawia艂 艣wiat jako tort 鈥 im wi臋kszy kawa艂ek sobie bior臋, tym mniej pozostanie dla innych. Nowoczesny odrzuci艂 t臋 wizj臋 w przekonaniu, 偶e porzucenie ignorancji i rozw贸j nauk i technologii udost臋pni膮 ka偶demu, kto zechce, tyle tortu, ile zechce. Czy 艣lep膮 plamk膮 nie by艂o niedocenienie znaczenia tego, ile w艂a艣nie w owym czasie wzi臋li艣my sobie za darmo cudzej wolno艣ci, potu, krwi i zasob贸w naturalnych 鈥濶owego 艢wiata鈥? Czy nie zapomnieli艣my o eksploatacji cia艂 si贸str i braci tak偶e w Europie przez pa艅szczyzn臋, okrutne warunki w rodz膮cych si臋 fabrykach, tak jak wcze艣niej zaakceptowali艣my moralnie eksploatacj臋 cia艂 zwierz膮t i zasob贸w naturalnych? Jako c贸rka fizyka pami臋tam jednak tak偶e przy rozwa偶aniach ekonomicznych czy kulturowych, 偶e perpetuum mobile jest niemo偶liwe i 偶e wszystko czerpie sk膮d艣 energi臋.

Wsp贸艂czesno艣膰, ze wszystkimi jej jasnymi stronami w naszym 偶yciu, jest te偶 czasem ogromnej i rosn膮cej nier贸wno艣ci 鈥 co bardzo naocznie mo偶na sprawdzi膰 w bazie danych World Inequality Database. Mo偶e to by膰 nader nieintuicyjne, poniewa偶 wraz z nier贸wno艣ci膮 maj膮tkow膮 i spo艂eczn膮 ro艣nie tak偶e homogenizacja kultury w ramach r贸偶nych 鈥瀊aniek鈥, w jakich umieszczaj膮 nas zar贸wno media spo艂eczno艣ciowe, jak i pozycjonowanie stron, wp艂yw wybor贸w konsumenckich na kolejne wybory, czy 鈥 tak偶e w realnym 偶yciu 鈥 otaczanie si臋 lud藕mi podobnymi do nas, cz臋sto nie艣wiadome czy niecelowe. Mo偶e to dotyczy膰 r贸wnie偶 rzeczywisto艣ci ko艣cielnej: wyprofilowanych zawodowo czy statusowo duszpasterstw, powi膮zania religii z interesami konkretnej partii politycznej, szukania wsp贸lnoty podobnych sobie, tak偶e z powodu poczucia, 偶e bez tego m贸j g艂os mo偶e zosta膰 zupe艂nie nieus艂yszany, a nawet mo偶e przyczyni膰 si臋 do mojego wykluczenia 鈥 poczucia niekoniecznie bezzasadnego. Mam nadziej臋, 偶e nier贸wno艣膰 t臋 niweluj膮 wsp贸lnoty, w kt贸rych charyzmacie le偶y przede wszystkim wychodzenie na zewn膮trz i szukanie kontaktu z tymi, kt贸rzy z r贸偶nych powod贸w pozostaj膮 na marginesie czy to Ko艣cio艂a, czy wi臋kszo艣ci widzialnego na co dzie艅 spo艂ecze艅stwa.

Chcia艂abym m贸c napisa膰 jasno i wyra藕nie, co z tym zrobi臋 i co powinni艣my zrobi膰 my wszyscy: katolewica, chrze艣cijanie r贸偶nych wyzna艅, wra偶liwi spo艂ecznie sympatycy Magazynu Kontakt niezwi膮zani z 偶adn膮 religi膮, Polska, Europa, 艣wiat. Tak, my, chrze艣cijanie, mamy Pismo, mamy 鈥 mimo r贸偶nic w jej rozumieniu i nadawaniu jej znaczenia 鈥 Tradycj臋, mamy r贸偶nych nauczycieli i nauczycielki wiary, a jednak鈥 musimy pami臋ta膰, 偶e to nie tylko wiara czy nauka Jezusa kszta艂tuje nas i przez nas 艣wiat, ale i my, poprzez nasze prze偶ywanie 艣wiata, w艂asnych przywilej贸w, l臋k贸w, konflikt贸w kszta艂tujemy to, co z Ewangelii wprowadzamy w 偶ycie, a co marginalizujemy. Nie mo偶emy te偶 zapomina膰, 偶e nie艣wiadomie mo偶emy u偶ywa膰 nawet najpi臋kniejszych i najm膮drzejszych nauk chrze艣cija艅stwa 鈥 na przyk艂ad o dobru stworzenia, o byciu na obraz Boga, o 艂asce i o moralnej odpowiedzialno艣ci 鈥 do samousprawiedliwienia tego, co jest nam bliskie i wygodne. Dlatego zamiast przywo艂ywa膰 Pismo czy nauk臋 Ko艣cio艂a, chc臋 uwra偶liwi膰 siebie i osoby czytaj膮ce ten tekst na pytania, kt贸re warto zadawa膰 sobie regularnie i w r贸偶nych sytuacjach, a tak偶e s艂ysze膰 i pozwala膰 innym nam je zadawa膰, bez w艂膮czania mechanizm贸w obronnych 鈥 jakie przekonania o sobie, o Bogu, o sprawiedliwo艣ci, o posiadaniu, o innych stoj膮 za moimi decyzjami? Nie chodzi mi o mechaniczny rachunek sumienia w kategoriach 鈥瀋zy katolik mo偶e鈥, ale o budowanie w sobie i swoim otoczeniu przestrzeni na weryfikacj臋 przekona艅 i przyzwyczaje艅, kt贸re s艂u偶膮 nie temu, czemu 艣wiadomie chcemy s艂u偶y膰 鈥 chwale Boga, braterstwu i siostrze艅stwu ludzi, naprawie stworzonego 艣wiata, ochronie r贸偶norodno艣ci鈥

Czy us艂yszymy o tym kazanie w naszym ko艣ciele? Nie wiem. Jestem jednak pewna, 偶e im wi臋ksza 艣wiadomo艣膰 ka偶dej i ka偶dego z nas w codziennych wyborach i s艂owach, tym wi臋cej 艣lepych plamek mo偶emy ujawni膰 nie tylko we w艂asnym, prywatnym prze偶ywaniu chrze艣cija艅stwa i cz艂owiecze艅stwa, ale r贸wnie偶 w naszych wsp贸lnotach.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij