Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Joanna Erbel: Ludzie upomn膮 si臋 o jako艣膰 偶ycia w mie艣cie

Nadchodz膮 prawdziwe wyzwania dla ruch贸w miejskich. Przestajemy wreszcie k艂贸ci膰 si臋 o zasady komunikacji. Teraz jest czas na rzeczow膮 rozmow臋 o tym, jakiej wizji miasta chcemy, jakie s膮 mo偶liwo艣ci wsp贸艂pracy z urz臋dem miasta, a w kt贸rych kwestiach nasze postulaty s膮 zdecydowanie rozbie偶ne.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


Nadchodz膮 prawdziwe wyzwania dla ruch贸w miejskich. Przestajemy wreszcie k艂贸ci膰 si臋 o zasady komunikacji. Teraz jest czas na rzeczow膮 rozmow臋 o tym, jakiej wizji miasta chcemy, jakie s膮 mo偶liwo艣ci wsp贸艂pracy z urz臋dem miasta, a w kt贸rych kwestiach nasze postulaty s膮 zdecydowanie rozbie偶ne.
Z Joann膮 Erbel, socjolo偶k膮 i dzia艂aczk膮 miejsk膮, rozmawia Mateusz Luft
 
Ruchy miejskie 艣wi臋c膮 triumf. W ostatnich tygodniach w Warszawie odby艂o si臋 kilka wa偶nych debat na temat og贸lnej polityki miejskiej. Podczas wszystkich tych wydarze艅 przedstawiciele Urz臋du Miasta kajali si臋, obiecywali, 偶e dotychczasowe b艂臋dy w polityce miejskiej si臋 nie powt贸rz膮. Czy cel ruch贸w miejskich zosta艂 osi膮gni臋ty?
To, co dzieje si臋 obecnie w Warszawie, jest bardzo ciekawe. W obliczu zagro偶enia referendum mamy do czynienia w przy艣pieszeniem w realizacji postulat贸w, na kt贸re w innych warunkach czekaliby艣my pewnie jeszcze d艂ugie miesi膮ce. Chodzi tu przede wszystkim o roszady w ratuszu. Zwalniani s膮 urz臋dnicy znani z niech臋ci do dialogu spo艂ecznego, a na ich miejsce kandyduj膮 osoby ze 艣rodowiska miejskich aktywistek i aktywist贸w. Tak by艂o w przypadku Grzegorza Pi膮tka, kt贸ry po wygranym konkursie zast膮pi艂 zdymisjonowanego Tomasza Gamdzyka. Tocz膮 si臋 r贸wnie偶 przygotowania do wprowadzenia dzielnicowego bud偶etu obywatelskiego na rok 2015. Poza tym wysocy rang膮 urz臋dnicy cz臋艣ciej, ch臋tniej i w wi臋kszej liczbie pojawiaj膮 si臋 na spotkaniach po艣wi臋conych miastu. To, 偶e na spotkaniu o barze mlecznym 鈥濸rasowy鈥 i polityce miasta聽obecni byli zar贸wno wiceprezydent Micha艂 Olszewski, jak i Jaros艂aw J贸藕wiak w nowej dla niego roli szefa Centrum Komunikacji Spo艂ecznej, a Marcin Wojdat (dotychczasowy szef CKS, obecnie sekretarz m. st. Warszawy) s艂ucha艂 dyskusji z ostatniego rz臋du, by艂o jednak czym艣 wyj膮tkowym. Wcze艣niej ten dialog r贸wnie偶 si臋 toczy艂, ale teraz wszystko przebiega szybciej i 艂atwiej, a urz臋dniczki i urz臋dnicy odpowiedzialni za dialog z mieszka艅cami bardzo pilnuj膮, 偶eby nie dosz艂o do 偶adnej wpadki wizerunkowej. Mnie to cieszy.
 
Mam wra偶enie, 偶e podczas publicznych debat dotycz膮cych polityki miejskiej przedstawiciele strony spo艂ecznej maj膮 wci膮偶 podej艣cie do艣膰 konfrontacyjne. Tymczasem urz臋dnicy miejscy pozwalaj膮 sobie na te otwarte dyskusje, w kt贸rych ich polityka jest ostro krytykowana. Czy przypadkiem nie na tym polega g艂贸wna zmiana?
鈥濳onfrontacyjne鈥? Nie u偶y艂abym tego okre艣lenia. Czasem mamy do czynienia z protestem i krytyk膮, ale zdarza si臋 te偶 coraz wi臋cej sytuacji, w kt贸rych dochodzi do wsp贸艂pracy strony spo艂ecznej i urz臋d贸w. Obecnie jeste艣my w specyficznym momencie przedreferendalnym, kiedy bardzo wiele spraw mo偶na za艂atwi膰, i trzeba z tego korzysta膰. Wsp贸艂praca z ratuszem nie jest dla mnie nowo艣ci膮. Od kilku lat zajmuj臋 si臋 miastem i wiem, 偶e po stronie urz臋du mo偶na znale藕膰 zrozumienie dla spo艂ecznych inicjatyw, cho膰 czasem nie od razu 鈥 tak by艂o z walk膮 o bar 鈥濸rasowy鈥. Obecnie jestem z urz臋dnikami z ratusza w relacji szorstkiej przyja藕ni. Nie czuj臋, 偶e przez to, 偶e mog臋 z kim艣 porozmawia膰 na czacie, jestem w jakikolwiek spos贸b zobligowania do zaniechania krytyki.
 
Nie聽odnios艂em wra偶enia, aby dyskusja toczy艂a si臋 w atmosferze wzajemnego zaufania.
Zaufanie buduje si臋 powoli i trudno liczy膰 na to, 偶e w Polsce, w kt贸rej og贸lnie poziom zaufania jest niski, zw艂aszcza wobec urz臋dnik贸w i urz臋dniczek, z dnia na dzie艅 pojawi艂o si臋 powszechne zaufanie tylko dlatego, 偶e kto艣 pojawi si臋 na kilku spotkaniach. To jeszcze troch臋 potrwa. Ja mam do艣膰 wysoki poziom zaufania do ludzi 鈥 zdarza mi si臋 zostawi膰 niezapi臋ty rower na ulicy. Ufam s膮siadom, ale te偶 i instytucjom publicznym.
Poza tym wierz臋 w to, 偶e pogl膮dy urz臋dniczek i urz臋dnik贸w mog膮 ewoluowa膰. Ostatnio w wywiadzie zamieszczonym w pi艣mie marketingowym 鈥濨rief鈥 wiceprezydent Olszewski m贸wi艂, 偶e kiedy艣 mia艂 p艂ytkie rozumienie tego, w jaki spos贸b buduje si臋 mark臋 miasta. By艂o ono oparte na przekonaniu, 偶e chodzi o to, 偶eby miasto by艂o atrakcyjne dla inwestor贸w. Obecnie za艣 uwa偶a, 偶e w mniejszym stopniu wa偶ne jest to, w jaki spos贸b dociera si臋 do zagranicznych odbiorc贸w, a w wi臋kszym 鈥撀爅ak buduje si臋 w艂asny rynek i jak pracuje si臋 na rzecz mieszkanek i mieszka艅c贸w. Wiceprezydent wspomina r贸wnie偶 o dialogu z ruchami spo艂ecznymi.
Co to mo偶e oznacza膰? Nadchodz膮 prawdziwe wyzwania dla ruch贸w miejskich. Przestajemy wreszcie k艂贸ci膰 si臋 o zasady komunikacji. Teraz jest czas na rzeczow膮 rozmow臋 o tym, jakiej wizji miasta chcemy, jakie s膮 mo偶liwo艣ci wsp贸艂pracy z urz臋dem miasta, a w kt贸rych kwestiach nasze postulaty s膮 zdecydowanie rozbie偶ne.聽Wreszcie mo偶na si臋 na powa偶nie zaj膮膰 miejsk膮 polityk膮, to znaczy debat膮 nad kierunkiem rozwoju miasta, i to ju偶 nie og贸lnie, ale w konkretach.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


Ruchy miejskie w ca艂ej Polsce zyskuj膮 na znaczeniu, ale czy s膮 gotowe na wzi臋cie odpowiedzialno艣ci za ca艂e miasta?
W ostatnich latach sporo si臋 nauczyli艣my. Wiemy wi臋cej, umiemy te偶 wsp贸艂pracowa膰 przy konkretnych sprawach. W Poznaniu w pewnym momencie pojawi艂o si臋 poj臋cie 鈥瀗arracji konkretnej鈥, wprowadzone przez Lecha Merglera, jednego z ojc贸w Stowarzyszenia My-Poznaniacy. Mergler twierdzi, 偶e walka o przestrzenie w mie艣cie mo偶e odbywa膰 si臋 ponad podzia艂ami ideologicznymi. Pozwoli艂o to ruchom miejskim, w pojedynczych sytuacjach, na strategiczne sojusze, na przyk艂ad z PiS-em. W 2010 roku wa偶n膮 decyzj膮 cz艂onk贸w i cz艂onki艅 My-Poznaniak贸w by艂 start w wyborach samorz膮dowych i pokazanie, 偶e chodzi nie o jedn膮 spraw臋, ale o ca艂e miasto. W 2011 roku podczas organizowanego przez nich Kongresu Ruch贸w Miejskich powsta艂a og贸lnopolska sie膰 ruch贸w miejskich.
Podczas ostatniego Kongresu, rok temu, powo艂ali艣my symbolicznie Ministerstwo Miast, aby pokaza膰, 偶e domagamy si臋 powa偶nego ich traktowania. Efektem Kongresu by艂y r贸wnie偶 uwagi do za艂o偶e艅 Krajowej Polityki Miejskiej. Dzi艣 pracujemy na trzech poziomach 鈥 pa艅stwowym, konsultuj膮c projekty ustaw, miejskim, gdzie lobbujemy w urz臋dach miejskich i, w przypadku Warszawy, w dzielnicach, oraz w tych najmniejszych jednostkach terytorialnych, takich jak osiedla mieszkaniowe.
 
Czy w takim razie nie czas na to, 偶eby dzia艂acze miejscy zacz臋li wchodzi膰 w struktury lokalnych w艂adz?
Absolutnie tak. Dwie osoby z 艁odzi, kt贸re bra艂y udzia艂 w Kongresie Ruch贸w Miejskich w 2011 roku, sze艣膰 miesi臋cy p贸藕niej zosta艂y zatrudnione w administracji i s膮 odpowiedzialne za wsp贸艂prac臋 z organizacjami pozarz膮dowymi. Powoli znika niech臋膰 do pracy w urz臋dzie, tak samo jak do kandydowania na radnego czy radn膮. Ruchy miejskie mog膮 by膰 r贸wnie偶 partnerem du偶ych projekt贸w. W 2015 roku w ka偶dej dzielnicy Warszawy ma zosta膰 wprowadzany聽bud偶et obywatelski. Ju偶 na tym etapie jasne jest, 偶e wsp贸艂tw贸rcami tego procesu b臋d膮 musia艂y by膰 lokalne organizacje pozarz膮dowe. Ta wsp贸艂praca b臋dzie mo偶liwa tylko dlatego, 偶e uda艂o si臋 znie艣膰 opozycj臋 my-oni. Struktura urz臋d贸w sta艂a si臋 porowata, poniewa偶 dzia艂acze spo艂eczni maj膮 w urz臋dach swoich sojusznik贸w i sojuszniczki.
 
Mamy dzi艣 do czynienia z szerok膮 koalicj膮 popieraj膮c膮 przeprowadzenie referendum w Warszawie. Jak ty si臋 odnosisz do tego pomys艂u?
Nie zaanga偶owa艂am si臋 w agitowanie za referendum, poniewa偶 nie interesuje mnie odwo艂anie obecnej pani prezydent, je艣li nie ma alternatywnej wizji. Aczkolwiek jestem 艣wiadoma tego, 偶e to dzi臋ki referendum tak dobrze si臋 teraz pracuje z ratuszem. Warty odnotowania jest fakt, 偶e referendum nie organizowa艂y ruchy spo艂eczne, tylko partie polityczne, a jedyn膮 organizacj膮, kt贸re je popar艂a, by艂a Warszawa Spo艂eczna.
 
A nie masz poczucia, 偶e zbi贸rka podpis贸w przeciwko podwy偶ce cen bilet贸w, kt贸r膮 organizujesz, mo偶e przyczyni膰 si臋 do odwo艂ania Hanny Gronkiewicz-Waltz?
Nasz膮 akcj臋 zainaugurowali艣my w styczniu, cztery miesi膮ce przed rozpocz臋ciem zbi贸rki podpis贸w pod referendum. Naszym celem nie by艂o odwo艂ywanie pani prezydent. Oczywisto艣ci膮 jest, 偶e w tym mie艣cie nie dzieje si臋 tak, jak powinno. Zapomniano o tych, kt贸rzy mniej zarabiaj膮, o dobrych strategiach transportowych, kt贸re mia艂y uprzywilejowywa膰 rowery i komunikacj臋 miejsk膮. Obecnie mamy do czynienia z festiwalem 偶ycze艅. Postulaty dotycz膮ce rower贸w czy zw臋偶ania ulic jeszcze do niedawna wydawa艂y si臋 nierealne. Przy okazji referendum wiele spraw ruszy艂o.
W sprawie obni偶ki cen bilet贸w wida膰, 偶e ratusz b臋dzie pr贸bowa艂 szuka膰 rozwi膮zania tego problemu. Wydawa艂o si臋, 偶e ka偶de rozwi膮zanie sprawiaj膮ce, 偶e transport publiczny b臋dzie ta艅szy dla os贸b p艂ac膮cych podatki w stolicy, b臋dzie niekonstytucyjne. Kilka miesi臋cy p贸藕niej ratusz znalaz艂 wyj艣cie z tej sytuacji 鈥 Kart臋 Warszawiaka. Oczywi艣cie nie realizuje to naszego postulatu, ale to sygna艂, 偶e ratusz b臋dzie stara艂 si臋 bra膰 pod uwag臋 g艂os spo艂eczny w tej sprawie.
 
M贸wisz, 偶e nie jest dobrze, a kt贸re postulaty wci膮偶 spotykaj膮 si臋 z oporem ze strony w艂adz miejskich?
Na przyk艂ad kwestie ekologiczne. Urz臋dnicy wprawdzie nauczyli si臋 m贸wi膰, 偶e co艣 b臋dzie nie tylko nowe, ale i przyjazne dla 艣rodowiska, ale gdy prowadzono konsultacje przebudowy ogrodu Krasi艅skich, pytano tylko o to, jakie funkcje dla mieszka艅c贸w ma spe艂nia膰 park, a nie konsultowano kwestii ekologicznych. Pytano, jak du偶y ma by膰 plac zabaw, a to, 偶e jest tam jaki艣 ekosystem 鈥 przy okazji realizacji projektu planowano wyci膮膰 du偶o drzew 鈥 by艂o ju偶 niewa偶ne. Takie post臋powanie spotka艂o si臋 z du偶ym oporem ruch贸w miejskich, kt贸ry zosta艂 w贸wczas ca艂kowicie zignorowany.
W najbli偶szym czasie czeka nas walka o osiedle na Jazdowie. [Zabytkowe osiedle drewnianych domk贸w fi艅skich w centrum miasta ma zosta膰 zburzone, aby na jego miejscu mog艂y powsta膰 biurowce. Redakcja聽鈥濳ontaktu鈥 uczestniczy w walce o zaniechanie tych plan贸w 鈥撀爌rzyp. red.] W tym momencie r贸偶ne osoby z ratusza nie widz膮 mo偶liwo艣ci, 偶eby dotychczasowi mieszka艅cy pozostali w swoich miejscach zamieszkania.
 
By膰 mo偶e przy okazji wprowadzania bud偶et贸w obywatelskich uda si臋 to zmieni膰?
Od pocz膮tku rozm贸w o bud偶ecie obywatelskim chcia艂am, aby dyskusja na jego temat by艂a zwi膮zana z debat膮 o strategii rozwoju miasta. Wszystko wskazuje na to, 偶e tak si臋 stanie. W innych miastach wprowadzono bud偶ety obywatelskie bez planowania dalekosi臋偶nych strategii. W stolicy jednak przy optymistycznych za艂o偶eniach bud偶et b臋dzie opiewa艂 na 45 mln. z艂. Warto przy tej okazji nie tylko aktywizowa膰 lokalne 艣rodowiska, ale uczy膰 ludzi, jakie s膮 strategiczne dokumenty w mie艣cie. To przecie偶 takie nasze miejskie konstytucje. W wyniku tych dzia艂a艅 mo偶e zdarzy膰 si臋 co艣, czego urz臋dnicy i urz臋dniczki w ratuszu jeszcze sobie nie wyobra偶aj膮.
 
Ale Joanna Erbel ju偶 sobie wyobra偶a?
G艂臋boko wierz臋 w to, 偶e ludzie upomn膮 si臋 dobr膮 jako艣膰 偶ycia w mie艣cie. A takich aktywnych os贸b, kt贸re codziennie patrz膮, co si臋 dzieje, b臋dzie nie kilkadziesi膮t, i do tego kilkaset, kt贸re mo偶na zmobilizowa膰 w sytuacji kryzysowej 鈥 niezale偶nie czy chodzi o park, o domki fi艅skie czy obron臋 klubokawiarni, ale kilka tysi臋cy. I 偶e upomn膮 si臋 o to, 偶eby ich g艂os by艂 wys艂uchany oraz 偶eby mogli 偶y膰 lokalnie. Do realizacji tego celu konieczne jest, 偶eby w odleg艂o艣ci dziesi臋ciu minut spacerem istnia艂o lokalne centrum, przedszkole, przestrze艅 rekreacyjna. W rozwoju miasta nie chodzi tylko o wielkie inwestycje. Je艣li spojrzymy z perspektywy codziennych potrzeb, to bardziej niezb臋dna jest kurtyna wodna u mnie na skwerze przy Narbutta (i na ka偶dym innym skwerze), poniewa偶 wiem, 偶e dzieciaki z okolicznych blok贸w sp臋dzaj膮 tu czas codziennie, ni偶 fontanna multimedialna na Podzamczu.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


Rozumiem, 偶e chodzi o radykaln膮 zmian臋 filozofii miasta. W tym momencie siedzimy w kawiarni 艣wie偶o wyremontowanego kina Iluzjon, ale na s膮siednich ulicach nic si臋 nie zmieni艂o od dwudziestu lat!
Pytanie, jak pogodzi膰 wizj臋 miasta i obecny stan prawny i wspiera膰 rozw贸j lokalnych centr贸w. Musimy szuka膰 takich rozwi膮za艅. My-Poznaniacy pokazali, 偶e warto pracowa膰 ju偶 na poziomie rad osiedlowych. W Warszawie jest to trudne, poniewa偶 albo takich rad nie ma, albo nie dzia艂aj膮 one nale偶ycie. Jednak to w nich tkwi potencja艂, kt贸ry 艂atwiej b臋dzie uruchomi膰 dzi臋ki wprowadzonej ostatnio uchwale o inicjatywie lokalnej czy w艂a艣nie wspomnianym wcze艣niej bud偶ecie obywatelskim.
 
Z tego co m贸wisz wynika, 偶e nadchodzi miejska rewolucja. Co b臋dzie dalej?
Po zmianie bud偶et obywatelski skupiony wok贸艂 priorytet贸w ka偶dej dzielnicy oznacza膰 b臋dzie realne pieni膮dze na realizacj臋 projekt贸w opracowanych przez obywateli i obywatelki. Odwrotnie ni偶 w przypadku konsultacji spo艂ecznych, tym razem decyzje na temat przeznaczenia tych 艣rodk贸w b臋d膮 dla urz臋du miasta wi膮偶膮ce. Mo偶na liczy膰 na to, 偶e ludzie si臋 zaanga偶uj膮. W 艁odzi zg艂oszono ponad dziewi臋膰set projekt贸w, czyli znacznie wi臋cej, ni偶 jest os贸b znanych z bycia aktywistkami czy aktywistami.
 
Co oznacza, 偶e musia艂o si臋 w to zaanga偶owa膰 kilka tysi臋cy 艂odzian.
Mieszka艅cy i mieszkanki musieli usi膮艣膰 razem, regularnie si臋 spotyka膰, przeczyta膰 warunki formalne i z艂o偶y膰 wniosek. W Warszawie trzeba do艂o偶y膰 wszelkich stara艅, aby te kilka tysi臋cy os贸b ruszy艂o z domu i uzna艂o, 偶e jest to warte ich wysi艂ku. I jest to rola zar贸wno w艂adz samorz膮dowych, jak i aktywistek i aktywist贸w. Chodzi o to aby ludzie zacz臋li zg艂asza膰 do w艂adz sytuacje, gdy co艣 nie dzia艂a. Gdy na przyk艂ad widz臋, 偶e nale偶y zmieni膰 oznakowanie drogowe, poniewa偶 bez uzasadnienia nie zezwala on na ruch rowerowy, to pisz臋 wiadomo艣膰 do 艁ukasza Puchalskiego, Pe艂nomocnika Prezydenta ds. Komunikacji Rowerowej.
W najbli偶szym czasie ma ruszy膰 r贸wnie偶 Centrum Komunikacji z Mieszka艅cami i infolinia, przez kt贸r膮 b臋dzie mo偶na zg艂asza膰 swoje uwagi. To jest ruch w dobr膮 stron臋. Jednak gdy dzwonisz do call center to nie budujesz relacji z konkretnymi osobami, a przecie偶 podstawow膮 spraw膮 s膮 radni, z kt贸rymi nale偶y by膰 w kontakcie. Niech na przyk艂ad na Mokotowie znajdzie si臋 grupa os贸b, kt贸ra powie publicznie, 偶e nie godzimy si臋 na to, aby w naszej dzielnicy z powodu lenistwa burmistrza nie by艂o stacji Veturilo.
 
Czy nie ma obawy, 偶e gdy podstawowe postulaty zostan膮 zrealizowane, mo偶e si臋 okaza膰, 偶e nie b臋dzie wiadomo, co robi膰 dalej?
Musz臋 si臋 przyzna膰, 偶e po tym gdy kilka moich postulat贸w zosta艂o zrealizowanych, sama siebie pyta艂am: I co teraz? Ruchy miejskie nie zawsze musz膮 protestowa膰, mog膮 by膰 r贸wnie偶 niczym opozycja, kt贸ra ma swoje kontrpropozycje, kontroluje, sprawdza, czy wszystko dzia艂a. Przy okazji krytyki, kt贸ra naros艂a wok贸艂 referendum, znalaz艂am si臋 w zaskakuj膮cej sytuacji. Jako osoba, kt贸ra pierwsza chcia艂a uderza膰 we w艂adze miejskie, jestem zmuszona ich broni膰 i przekonywa膰, 偶e nawet je艣li w wielu kwestiach si臋 nie zgadzamy, warto im na chwil臋 zaufa膰, bo to jedyny spos贸b, 偶eby skutecznie walczy膰 o lepsze miasto. 呕e s膮 tacy urz臋dnicy i urz臋dniczki, kt贸rzy maj膮 dobr膮 wol臋 i 偶e obecnie s膮 dla nas szans膮, kt贸r膮 mamy obowi膮zek wykorzysta膰. Chcia艂abym sprawdzi膰, gdzie s膮 granice mo偶liwej wsp贸艂pracy z miastem. Gdy oka偶e si臋, 偶e doszli艣my聽鈥瀌o 艣ciany鈥 i 偶e dalsza wsp贸艂praca nie jest d艂u偶ej mo偶liwa, trzeba b臋dzie protestowa膰.
Trzeba wzmacnia膰 pozytywne zmiany i docenia膰 to, co si臋 zmieni艂o. Referendum to istotny straszak, kt贸ry sprawi艂, 偶e wiele reform przyspieszy艂o. Mnie nie interesuj膮 intencje urz臋dnik贸w i urz臋dniczek, ale efekty ich pracy. Pojawienie si臋 kontrapasu na Marsza艂kowskiej b臋dzie okazj膮 do dyskusji o kolejnych tego typu rozwi膮zaniach. Wpuszczenie rowerzyst贸w na buspas na Kr贸lewskiej otworzy drog臋 dla rower贸w w innych miejscach. Dzi臋ki debacie na temat kultury przy okazji konkursu na nowego dyrektora Biura Kultury w Urz臋dzie Miasta powsta艂 e-mail wiecejkulturywarszawo@gmail.com, na kt贸ry mo偶na wysy艂a膰 pytania do kandydat贸w i kandydatek na to stanowisko. Procesu demokratyzacji nie da si臋 cofn膮膰. Raz oddan膮 mieszka艅com i mieszkankom w艂adz臋 trudno b臋dzie z powrotem zabra膰.
 

Rozmawia艂 Mateusz Luft

Joanna Erbel (1984) jest socjolo偶k膮, miejsk膮 aktywistka, publicystk膮. Pisze w Instytucie Socjologii doktorat o roli aktor贸w nieludzkich w przemianie przestrzeni miejskiej. Wyk艂ada w Instytucie Studi贸w Zaawansowanych w Warszawie. Cz艂onkini Krytyki Politycznej, Kongresu Ruch贸w Miejskich. Kuratorka Nowych Sytuacji w ramach Malta Festival 2011. Laureatka nagrody Okulary R贸wno艣ci 2013 w kategorii „Sprawiedliwo艣膰 spo艂eczna”.

UWAGA!聽W czasie wakacji internetowa ods艂ona 鈥濳ontaktu鈥 b臋dzie ukazywa膰 si臋 raz na dwa tygodnie 鈥 co drugi poniedzia艂ek. Serdecznie zapraszamy do lektury!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij