Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Jedli艅ski: Powinno troch臋 bole膰

Przebaczenie jest fundamentem relacji mi臋dzyludzkich. W 偶yciu codziennym stale musimy sobie nawzajem co艣 przebacza膰, je艣li dzi艣 ja tobie, to jutro ty mnie. Przebaczenie jest warunkiem tego, 偶eby m贸c i艣膰 dalej - m贸wi Krzysztof Jedli艅ski.

Ilustr.: Olga Mici艅ska


Przebaczenie jest fundamentem relacji mi臋dzyludzkich. W 偶yciu codziennym stale musimy sobie nawzajem co艣 przebacza膰, je艣li dzi艣 ja tobie, to jutro ty mnie. Wzajemne przebaczenie jest warunkiem tego, 偶eby m贸c i艣膰 dalej.
Z Krzysztofem Jedli艅skim, psychoterapeut膮 i psychiatr膮, rozmawia Misza Tomaszewski.
Na prze艂omie roku prezentujemy nasz autorski wyb贸r najlepszych wywiad贸w, kt贸re ukaza艂y si臋 w naszym tygodniku w 2013 roku. 呕yczymy mi艂ej lektury.
Po co nam, ludziom, przebaczenie? Przecie偶 dysponujemy instytucjami 偶ycia publicznego, odpowiedzialnymi za wyr贸wnywanie krzywd鈥
Przebaczenie jest fenomenem przynale偶nym do rzeczywisto艣ci wewn臋trznej cz艂owieka i do rzeczywisto艣ci relacji mi臋dzyludzkich. Dotyczy ono bardzo szerokiego zakresu zjawisk, zbyt szerokiego, by da艂o si臋 go ogarn膮膰 instytucjonalnie. No, chyba, 偶e my艣limy o jakim艣 przera偶aj膮cym modelu totalitarnym, w kt贸rym pa艅stwo wtr膮ca si臋 nawet do tego, o czym rozmawiam z w艂asn膮 偶on膮鈥
 
A jednak czasami z urz臋du zas膮dza si臋 zado艣膰uczynienie za 鈥瀞traty moralne鈥.
Zachowuj臋 du偶膮 rezerw臋 wzgl臋dem tej formu艂y. Kiedy sobie wyobra偶臋, 偶e ponios艂em jakie艣 straty moralne, kt贸re s膮 w gruncie rzeczy niewymierne, a kto艣 mi za to wyp艂aca pieni膮dze鈥 Nie wiem, czy to by mnie bardzo pocieszy艂o. Przecie偶 to jest zupe艂nie inny wymiar!
 
No w艂a艣nie, jaki?
Instytucje poruszaj膮 si臋 w horyzoncie tego, co nazywam 鈥瀞prawiedliwo艣ci膮鈥. Przebaczenie natomiast jest praktycznym wyrazem mi艂o艣ci, czy mo偶e raczej mi艂osierdzia, we wzajemnej relacji. W 偶yciu spo艂ecznym niemo偶liwo艣ci膮 by艂oby ograniczenie si臋 do samej tylko sprawiedliwo艣ci, z wy艂膮czeniem mi艂osierdzia.
 
To mo偶e mi艂osierdzie zamiast sprawiedliwo艣ci?
Tak te偶 nie mo偶na. Oczywi艣cie istnieje pokusa, 偶eby zast膮pi膰 sprawiedliwo艣膰 mi艂osierdziem, ale ta droga jest w moim przekonaniu b艂臋dna. W tym kontek艣cie warto przytoczy膰 przyk艂ad 偶ony jakiego艣 opresyjnego m臋偶czyzny, na dodatek alkoholika, kt贸ra bez ko艅ca przebacza i bez ko艅ca poddaje si臋 przemocy z jego strony. Przecie偶 ona powinna powiedzie膰 鈥瀌osy膰鈥. Powinna stan膮膰 w obronie swoich praw i doprowadzi膰 do tego, 偶eby jej m膮偶 zosta艂 ukarany. Dopiero wtedy mo偶e zacz膮膰 my艣le膰 o mi艂osierdziu i przebaczeniu.
 
Na krzy偶u modli si臋 Chrystus s艂owami: 鈥濸rzebacz im, bo nie wiedz膮, co czyni膮鈥. Czy ludzie na sw贸j nieporadny spos贸b nie d膮偶膮 zawsze do dobra? A je艣li tak, to czy przebaczenie nie daje si臋 sprowadzi膰 do zrozumienia motywacji cz艂owieka, kt贸ry przeciw nam zawini艂?
W mojej praktyce do艣膰 cz臋sto spotykam si臋 z osobami, kt贸re zosta艂y ci臋偶ko skrzywdzone przez swoich rodzic贸w. Mo偶e si臋 wydawa膰, 偶e przebaczenie tak wielkich uraz贸w graniczy z niemo偶liwo艣ci膮. Kiedy jednak udaje si臋 sk艂oni膰 pacjenta do tego, 偶eby przedstawi艂 sobie dzieci艅stwo swojego ojca czy matki, 偶eby wyobrazi艂 sobie krzywdy, kt贸rych oni sami doznali, nagle okazuje si臋, 偶e przebaczenie jest mo偶liwe. Zrozumienie u艂atwia je i jest jego warunkiem, lecz nie warunkiem jedynym.
 
Szukajmy wi臋c dalej. Czym przebaczenie r贸偶ni si臋 od zapomnienia? Czy mo偶na komu艣 przebaczy膰, wci膮偶 nosz膮c w sobie poczucie krzywdy?
Zapomnienie to nie jest taka prosta sprawa. Mo偶na zapomina膰 na spokojnie, gdy pami臋膰 o traumatycznym zdarzeniu zaciera si臋 powoli, dzie艅 po dniu i tydzie艅 po tygodniu, ale w psychologii znamy te偶 przecie偶 co艣 takiego jak wyparcie. Polega ono na tym, 偶e okre艣lone tre艣ci, jako trudne do przyj臋cia, znikaj膮 ze 艣wiadomo艣ci cz艂owieka bezpo艣rednio po prze偶ytej przez niego traumie. Patrz膮c z zewn膮trz, mo偶na by powiedzie膰, 偶e zapomnia艂. Ale on zapomnia艂 w jaki艣 dziwny, niezdrowy spos贸b.
Je艣li za艣 idzie o drugie z zadanych przez pana pyta艅, to my艣l臋, 偶e odpowied藕 brzmi: i tak, i nie. 呕eby to wyja艣ni膰, musz臋 dokona膰 rozr贸偶nienia na przebaczenie w sensie psychologicznym i przebaczenie w sensie g艂臋bokim. Przebaczenie w sensie psychologicznym polega na pozbyciu si臋 urazy. S艂ysz臋 imi臋 osoby, kt贸ra przeciwko mnie zawini艂a, i na to imi臋 nie budzi si臋 ju偶 we mnie gniew. Uspokoi艂em si臋, porozmawia艂em z tym kim艣, by膰 mo偶e nawet si臋 z nim pojedna艂em. Kropka. Przez przebaczenie w sensie g艂臋bokim rozumiem natomiast akt woli, intencj臋 przebaczenia. To, 偶e chc臋 przebaczy膰. Czuj臋, 偶e nie mog臋, ale mimo wszystko chc臋. I to jest chyba najwa偶niejsze.
 

Ilustr.: Olga Mici艅ska


Zapomnienie jest wi臋c konsekwencj膮 przebaczenia?
Tak. Cz臋sto zdarza si臋, 偶e do psychoterapeuty przychodzi cz艂owiek, kt贸ry nie ma u艣wiadomionego poczucia krzywdy. Za艂贸偶my, 偶e zosta艂 on skrzywdzony przez starszego brata. P贸ki co nie zdaje sobie jednak z tego sprawy, odczuwa tylko pewien dystans w stosunku do niego. Dopiero w trakcie psychoterapii zdejmowany jest z niego mechanizm wyparcia, on przypomina sobie pewne sytuacje, przypomina sobie swoje uczucia: gniew, 偶al, poczucie krzywdy. I nagle orientuje si臋, 偶e zosta艂 przez brata upokorzony.
W pierwszej chwili ten cz艂owiek mo偶e w og贸le nie mie膰 ochoty na 偶adne przebaczenie. Dopiero stopniowo, prowadzony przez swojego terapeut臋, dochodzi do wniosku, 偶e jednak chce si臋 z tym bratem pojedna膰 i nawi膮za膰 z nim normaln膮 relacj臋. Z pocz膮tku nie jest to jeszcze mo偶liwe z uwagi na rozbudzone w nim uczucia. Gdy jednak je w sobie uzna, gdy si臋 z nimi pogodzi, akceptuj膮c w ten spos贸b samego siebie, czyni istotny krok w stron臋 przebaczenia psychologicznego. Jego uraza rozmywa si臋 ju偶 nie na skutek wyparcia, lecz zostaje we w艂a艣ciwy spos贸b zapomniana.
 
To znaczy, 偶e czasem aby przebaczy膰 i zapomnie膰, trzeba najpierw pami臋ta膰鈥 Czy nie ma ryzyka, 偶e cz艂owiek, kt贸ry dzi臋ki psychoterapii u艣wiadomi艂 sobie swoj膮 krzywd臋, nie b臋dzie chcia艂 wyj艣膰 z wygodnej roli ofiary?
Oczywi艣cie, to mo偶e si臋 zdarzy膰. Bywa, 偶e kto艣 鈥 jak to nazywamy w j臋zyku psychologicznym 鈥 uzyskuje z tytu艂u krzywdy wt贸rne korzy艣ci. Bycie ofiar膮 podnosi jego poczucie warto艣ci, rekompensuje mu jego w艂asne niedostatki. Wydaje mi si臋 jednak, 偶e w kt贸rym艣 momencie g艂臋boka satysfakcja z zaakceptowania swoich uczu膰, z uczciwej oceny sytuacji, staje si臋 wi臋ksza ni偶 satysfakcja z bycia ofiar膮.
 
Trzeba wi臋c czeka膰.
Tak, to wymaga czasu. To s膮 procesy co najmniej wielomiesi臋czne, a czasami nawet kilkuletnie.
 
Czy przebaczenie jest aktem bezwarunkowym? Pami臋tamy wszak zasady sakramentu pokuty, kt贸rych uczyli艣my si臋 na pami臋膰 przed pierwsz膮 komuni膮: 偶al za grzechy, postanowienie poprawy, zado艣膰uczynienie. Ksi膮dz Tischner pisa艂 jednak, 偶e 鈥瀟o poganie wybaczaj膮 tym, kt贸rzy kl臋kaj膮 u ich st贸p. Uczniowie Chrystusa przebaczaj膮 pierwsi鈥. Czy przebaczenie jest mo偶liwe w sytuacji, w kt贸rej winowajca nie okazuje skruchy b膮d藕 nie pokutuje za pope艂nione z艂o?
Zgadzam si臋 z ksi臋dzem Tischnerem co do tego, 偶e chrze艣cijanin przebacza pierwszy. Stawiaj膮c warunki, pozostajemy w wymiarze sprawiedliwo艣ci. G艂臋bokie przebaczenie, jako akt mi艂osierdzia, jest natomiast bezwarunkowe. Nie chcia艂bym, z drugiej strony, deprecjonowa膰 stawiania warunk贸w. Dlatego do tego, co wcze艣niej nazwali艣my 鈥瀙rzebaczeniem psychologicznym鈥 i 鈥瀙rzebaczeniem g艂臋bokim鈥 trzeba doda膰 jeszcze co艣 trzeciego: przebaczenie relacyjne, czyli pojednanie. Wej艣cie na ten poziom jest rzeczywi艣cie niemo偶liwe, je艣li winowajca nie uzna swojej winy. Czasem musimy si臋 jednak pogodzi膰 z faktem, 偶e do tego relacyjnego przebaczenia nie dojdzie lub 偶e zaistnieje ono tylko w ograniczonym zakresie.
We藕my taki przyk艂ad. C贸rka zosta艂a ci臋偶ko skrzywdzona przez ojca. W wyniku psychoterapii przebacza mu na poziomie woli, nast臋pnie na poziomie uczu膰 i wreszcie chce z nim si臋 pojedna膰. W mi臋dzyczasie on doznaje kryzysu mia偶d偶ycowego, na skutek kt贸rego traci pami臋膰. Nie mo偶e uzna膰 przed ni膮 swojej winy, bo po prostu nie pami臋ta. Chwa艂a Bogu, jest jeszcze w stanie nawi膮zywa膰 ze swoj膮 c贸rk膮 kontakt tu i teraz, wci膮偶 jeszcze j膮 rozpoznaje, co艣 mo偶e si臋 mi臋dzy nimi poprawi膰, ale w jak偶e ograniczonym stopniu!
Nie musimy zreszt膮 odwo艂ywa膰 si臋 do tak skomplikowanych sytuacji. Z艂agod藕my troch臋 nasz przyk艂ad. Cz臋sto zdarza si臋, 偶e ten, kto zawini艂, nie potrafi zrozumie膰 swojej winy albo potrafi zrozumie膰 j膮 tylko cz臋艣ciowo. Tak jak ojciec, kt贸ry funkcjonuje w systemie warto艣ci, kt贸ry r贸偶ni si臋 od systemu warto艣ci jego c贸rki. On ca艂e 偶ycie by艂 przekonany, 偶e sprawiedliwie j膮 kara艂 za r贸偶ne przewinienia i 偶e to jest dla niej dobre. Naprawd臋 tak uwa偶a艂. Ten cz艂owiek rozumie, 偶e c贸rka ma co艣 do niego, on ma nawet ochot臋 si臋 z ni膮 pojedna膰, ale nie wycofuje si臋 ze swoich drako艅skich metod wychowawczych.
 
A powinien?
To trudne pytanie鈥 My艣l臋, 偶e czasem powinien. Wierz臋 w to, 偶e istnieje obiektywny system warto艣ci, ale ten system warto艣ci przegl膮da si臋 w indywidualnych realizacjach, do kt贸rych ludzie bywaj膮 bardzo przywi膮zani, zw艂aszcza emocjonalnie. Z mojej praktyki wynika, 偶e pojednania nie da si臋 do ko艅ca przeprowadzi膰. W pewnym momencie musi zadzia艂a膰 mi艂osierdzie, kt贸re wyr贸wnuje kanty i przechodzi ponad tym, czego nie spos贸b 鈥 jak to si臋 m贸wi 鈥 dogada膰.
 
Komu w艂a艣ciwie potrzebne jest przebaczenie 鈥 ofierze czy winowajcy?
My艣l臋, 偶e jednemu i drugiemu. Przebaczenie jest fundamentem relacji mi臋dzyludzkich. W 偶yciu codziennym stale musimy sobie nawzajem co艣 przebacza膰, je艣li dzi艣 ja tobie, to jutro ty mnie. Ma wi臋c ono jednakowy sens dla krzywdz膮cego i krzywdzonego, tym bardziej, 偶e bardzo cz臋sto trudno dociec, kt贸ry z nas jest kt贸rym. Wzajemne przebaczenie jest warunkiem tego, 偶eby m贸c i艣膰 dalej.
 

Ilustr.: Olga Mici艅ska


Czy mo偶na m贸wi膰 o czym艣 takim jak sk艂onno艣膰 b膮d藕 niesk艂onno艣膰 do przebaczania? Na czym takie predyspozycje by艂yby ufundowane?
My艣l臋, 偶e je艣li chodzi o przebaczenie psychologiczne, to pewnie da艂oby si臋 wskaza膰 jakie艣 sk艂onno艣ci osobowo艣ciowe. Obawia艂bym si臋 osobnik贸w, kt贸rym takie przebaczenie przychodzi za 艂atwo. Mia艂bym poczucie, 偶e jest w tym co艣 z wy偶szo艣ci albo z nadmiernej sk艂onno艣ci do zapominania, czyli ze zbyt sprawnego funkcjonowania mechanizmu wyparcia. A to przecie偶 powinno troch臋 bole膰.
 
I boli, nawet chrze艣cijanina, kt贸ry鈥 No w艂a艣nie, czy mo偶na powiedzie膰, 偶e chrze艣cijanin 鈥瀙owinien鈥 przebacza膰? Czy wolno nam od kogokolwiek wymaga膰 przebaczania?
To jest podobnie jak z przykazaniami. Czy to s膮 obowi膮zki, czy prawa natury? Wydaje mi si臋, 偶e raczej prawa natury. Por贸wna艂bym je z prawem grawitacji. Wed艂ug nich po prostu funkcjonuje 艣wiat. A skoro, jak m贸wili艣my, relacje mi臋dzyludzkie by艂yby niemo偶liwe bez przebaczenia, to mo偶na chyba powiedzie膰, 偶e jest ono naszym obowi膮zkiem.
 
Czy przebaczenie chrze艣cija艅skie wyr贸偶nia si臋 jako艣 na tle przebaczenia w og贸le?
My艣l臋, 偶e tak. Zasada przebaczenia nieprzyjacio艂om jest wynalazkiem specyficznie chrze艣cija艅skim. Kto艣 powie na to, 偶e u buddyst贸w jest podobnie. To nieprawda. O ile mi wiadomo, przebaczenie buddyjskie jest pochodn膮 odej艣cia od w艂asnego 鈥瀓a鈥 i zwi膮zanego z tym dystansu. To oczywiste, 偶e odchodz膮c od w艂asnego 鈥瀓a鈥, w naturalny spos贸b sk艂onni jeste艣my przebacza膰 wszystkim. Chrze艣cija艅stwo, przeciwnie, podkre艣la znaczenie osoby i mimo to wzywa do przebaczenia. Kto艣 si臋 obruszy, 偶e w ten spos贸b stawia przed nami zbyt du偶e wyzwanie. A ja uwa偶am, 偶e to dobrze.
 
To dobrze?
Powiedzia艂em, 偶e przebaczenie jest jak prawo natury 鈥 je艣li kto艣 go nie praktykuje, to wnosi sw贸j wk艂ad w zag艂ad臋 wsp贸lnoty mi臋dzyludzkiej, czyli w zag艂ad臋 ludzko艣ci. Z drugiej jednak strony mamy wolno艣膰 wyboru wynikaj膮c膮 z tego, 偶e jeste艣my osobami. Mo偶emy nie przebacza膰 i to przydaje przebaczeniu wymiar dramatyczny 鈥 nieraz jest ono wynikiem wewn臋trznej walki. Ale ta walka czyni nas naprawd臋 doros艂ymi wobec ludzi i Boga.
 
Czy istnieje z艂o, kt贸rego nie spos贸b przebaczy膰?
My艣l臋, 偶e nie. Chocia偶 z艂o, kt贸re wyrz膮dzamy, bywa czasami tak wielkie, 偶e chyba tylko Pan B贸g mo偶e je przebaczy膰鈥
 
Skoro m贸wimy o Bogu鈥 Tadeusz Gadacz ko艅czy jeden ze swoich tekst贸w stwierdzeniem, 偶e w obliczu ogromu z艂a, kt贸re napotykamy w 艣wiecie, sam Stw贸rca tego 艣wiata b臋dzie potrzebowa艂 naszego przebaczenia.
To bardzo ciekawe鈥 Nie potrafi臋 ustosunkowa膰 si臋 do tego problemu. Ale powiem panu, co mi si臋 z tym skojarzy艂o. Bra艂em kiedy艣 udzia艂 w warsztacie prowadzonym przez ameryka艅skiego psychologa, zajmuj膮cego si臋 udzielaniem pomocy ofiarom katastrof i kl臋sk 偶ywio艂owych. Opowiedzia艂 on o procedurze, w kt贸rej pokrzywdzonego cz艂owieka, nieraz znajduj膮cego si臋 w ci臋偶kim szoku, prosi si臋, by przypomnia艂 sobie to, co prze偶y艂, a nast臋pnie by wypowiedzia艂 wszystkie swoje my艣li i nazwa艂 wszystkie uczucia, kt贸re si臋 z tym wi膮偶膮. M贸wienie o my艣lach i uczuciach pe艂ni funkcj臋 oczyszczaj膮c膮. Na koniec 贸w psycholog powiedzia艂 jednak co艣, co mnie zszokowa艂o. Ostatnie spo艣r贸d zadawanych pyta艅 brzmi: 鈥濨y膰 mo偶e to jest niemo偶liwe, by膰 mo偶e tak si臋 nie sta艂o鈥 Ale czy to, co prze偶y艂e艣, przynios艂o ze sob膮 tak偶e co艣 dobrego?鈥. Rozumie pan? Skoro oni o to pytaj膮, to musi znaczy膰, 偶e ludzie niejednokrotnie odpowiadaj膮 twierdz膮co!
 
Czy to znaczy, 偶e wed艂ug pana z艂o, kt贸re codziennie pope艂niamy i kt贸rego do艣wiadczamy, kt贸re staramy si臋 przebaczy膰 i kt贸re nam jest przebaczane 鈥 ma jaki艣 sens?
Na pewno ma sens. Lepiej: mo偶emy w nim si臋 tego sensu doszukiwa膰. Jest to jednak sens nadany mu przez Boga, z Jego perspektywy. Nigdy nie wolno nam natomiast 鈥瀙rogramowa膰鈥 z艂a, antycypuj膮c w nim jaki艣 sens. Dlatego zawsze si臋 wzdragam, kiedy czytam, 偶e jaki艣 mistrz duchowy postanowi艂 podda膰 swojego ucznia bolesnej pr贸bie. Z pewno艣ci膮 nie ma do tego prawa. W chrze艣cija艅stwie stajemy si臋 艣wiadkami szalonego aktu Boga w postaci 艣mierci krzy偶owej Jezusa. Spr贸bujmy us艂ysze膰 Jego s艂owa: 鈥濷jcze, przebacz im, bo nie wiedz膮, co czyni膮鈥 uszami niejednego oprawcy. Przecie偶 to wstrz膮s, kt贸ry zostaje na ca艂e 偶ycie! Mo偶e ten oprawca powie w duszy: 鈥濧 jednak dobrze, 偶e tam by艂em鈥︹?
Wywiad pochodzi z 17. numeru naszego kwartalnika 鈥濸olska na eksport鈥.
Krzysztof Jedli艅ski (1948) jest psychoterapeut膮, psychiatr膮 i trenerem psychologicznym. Zajmuje si臋 te偶 szkoleniem psychoterapeut贸w i trener贸w psychologicznych. Autor ksi膮偶ek: Jak rozmawia膰 z tymi, co stracili nadziej臋Nie da膰 si臋 upokorzy膰. Ma 偶on臋 i troje dzieci. Mieszka w Warszawie.
 
 
 
Przeczytaj inne rozmowy 鈥濳ontaktu鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij