Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Janyst: Ekonomia od nowa

Przek艂adamy narz臋dzia mikroekonomii na mas臋 r贸偶nych innych sfer. Dlatego, 偶e to jest dziedzina ekonomii najbli偶sza cia艂u, dotyczy konkretnej jednostki. Bardzo cz臋sto o艣rodki zwi膮zane ze szko艂膮 neoklasyczn膮 podaj膮, wydawa艂oby si臋, zdroworozs膮dkowe przyk艂ady. Na przyk艂ad na uzasadnienie polityki oszcz臋dzania w ramach Unii Europejskiej: je艣li cz艂owiek chcia艂by mie膰 kiedy艣 wi臋cej pieni臋dzy na inwestowanie, powinien zacz膮膰 oszcz臋dza膰. Tylko problem jest taki, 偶e prze艂o偶enie do艣wiadcze艅 jednostki na do艣wiadczenia makroekonomiczne, na do艣wiadczenia ca艂ego spo艂ecze艅stwa czy ca艂ej gospodarki nie dzia艂a.

ilustr.: Antek SIeczkowski

ilustr.: Antek SIeczkowski


SZYMON R臉BOWSKI: Czym jest Fundacja Kaleckiego?
TOMASZ JANYST*: Fundacja Kaleckiego jest think-tankiem, kt贸ry stawia sobie za cel rozwijanie dyskursu o gospodarce w Polsce. Chcemy sta膰 si臋 platform膮, kt贸ra zbiera r贸偶ne g艂osy dotycz膮ce polityki gospodarczej, pokazuje r贸偶ne sposoby my艣lenia, kt贸re niekoniecznie mieszcz膮 si臋 w g艂贸wnym nurcie debaty publicznej.
Najwa偶niejszym bod藕cem do za艂o偶enia fundacji by艂a jednowymiarowo艣膰 dyskusji o gospodarce w Polsce?
Od pocz膮tku transformacji gospodarczej wi臋kszo艣膰 dyskusji, pomys艂贸w, teorii zwi膮zanych z gospodark膮 nawi膮zywa艂a bezpo艣rednio do reform Balcerowicza i jego liberalnych nast臋pc贸w. Ca艂a dyskusja toczy艂a si臋 w艂a艣ciwie w jednym kr臋gu. Mimo 偶e pojawia艂y si臋 ju偶 w贸wczas dosy膰 mocne, krytyczne g艂osy, chocia偶by profesora Tadeusza Kowalika, kt贸ry zwraca艂 uwag臋 na b艂臋dy transformacji, by艂y one marginalizowane. Obecnie, po kryzysie gospodarczym, nast臋puje otwarcie na inne pr膮dy, nie mieszcz膮ce si臋 stricte w neoklasycznej ekonomii 鈥撀爄 te rozmaite trendy dosi臋gaj膮 te偶 Polski. Szczeg贸lnie 偶e znajdujemy si臋 teraz w dosy膰 wyj膮tkowym momencie, w kt贸rym musimy zmieni膰 nasz spos贸b patrzenia na polityk臋 gospodarcz膮. Obecny model gospodarczy oparty o niskie p艂ace i liberalizacj臋, kt贸ry by艂 fundamentem transformacji, dochodzi do kresu i ju偶 niebawem nie b臋dzie przynosi艂 nam szybkiego rozwoju gospodarczego. Teraz jest czas na szukanie nowych odpowiedzi i tak偶e stawianie nowych pyta艅. Fundacja Kaleckiego stawia sobie w艂a艣nie za cel to, 偶eby zadawa膰 te pytania i szuka膰 nowych odpowiedzi poza dominuj膮cym przez ostatnie dwadzie艣cia pi臋膰, dwadzie艣cia sze艣膰 lat paradygmatem neoklasycznym.
Dotkn臋li艣my ju偶 bardzo wielu w膮tk贸w, ale chcia艂bym najpierw, 偶eby艣my porozmawiali jeszcze o samej fundacji. Kto j膮 tworzy, kim jeste艣cie?
Jeste艣my grup膮 m艂odych badaczy zajmuj膮cych si臋 naukami spo艂ecznymi, w tym ekonomi膮, prawem i socjologi膮. W艣r贸d nas s膮 osoby z bogatymi do艣wiadczeniami wyniesionymi z pracy w innych think-tankach w Polsce i za granic膮, wsp贸艂pracuj膮ce z podmiotami mi臋dzynarodowymi, takimi jak: OECD, Bank 艢wiatowy, Parlament Europejski, do艣wiadczeniem pracy w administracji publicznej, NGO-sach, osoby pracuj膮ce przy projektach naukowych kilku o艣rodk贸w akademickich, absolwenci i stypendy艣ci uczelni zagranicznych. S膮 to tak偶e osoby, kt贸re do fundacji wnosz膮 wiedz臋 i umiej臋tno艣ci zdobyte w pracy w sektorze prywatnym. Stawiamy na interdyscyplinarne podej艣cie do badania polityki gospodarczej i spo艂ecznej, co, mam wra偶enie, odr贸偶nia nas w du偶ym stopniu od innych organizacji, kt贸re zajmuj膮 si臋 problemami ekonomicznymi w Polsce. Dzi臋ki temu, 偶e si臋gamy do bada艅 empirycznych, jeste艣my w stanie skonfrontowa膰 z rzeczywisto艣ci膮 teoretyczne modele. Szerokie spojrzenie oparte o wiele dyscyplin, w po艂膮czeniu z r贸偶norodno艣ci膮 do艣wiadcze艅 naukowych i zawodowych analityk贸w fundacji, jest na pewno wyr贸偶nikiem naszego zespo艂u.
Sk膮d pomys艂 na wyb贸r Micha艂a Kaleckiego na patrona?
Micha艂 Kalecki by艂 jednym z najwybitniejszych polskich ekonomist贸w, kt贸ry nies艂usznie zosta艂 zapomniany. Sam z jego dzie艂ami spotka艂em si臋 po raz pierwszy za granic膮 i du偶e zdziwienie wywo艂a艂o u mnie to, 偶e na polskich uczelniach jego teorie s膮 do艣膰 rzadko omawiane. To tym bardziej zaskakuj膮ce, 偶e nieraz mo偶na spotka膰 si臋 z opini膮 teoretyk贸w ekonomii, 偶e gdyby Kalecki pisa艂 po angielsku, to dzi艣 jeden z g艂贸wnych nurt贸w ekonomicznych nazywaliby艣my 鈥瀔aleckianizmem鈥, nie za艣 鈥瀔eynesimem鈥. Jego teorie w czasie 艣wiatowej recesji znajduj膮 szczeg贸lne zastosowanie. Kalecki stworzy艂 przed Keynesem podstawowe za艂o偶enia teorii efektywnego popytu. Pokazywa艂, jak szukanie oszcz臋dno艣ci (co jest obecnie g艂贸wnym programem walki ze skutkami kryzysu wprowadzanym przez instytucje europejskie) mo偶e wr臋cz negatywnie wp艂ywa膰 na gospodark臋. Jego zdaniem nie dzi臋ki oszcz臋dno艣ciom, ale dzi臋ki pobudzaniu inwestycji prywatnych i publicznych, mo偶emy powr贸ci膰 na poprzednie tory rozwoju gospodarczego i przyspieszy膰 wzrost. Natomiast nadmierne oszcz臋dno艣ci mog膮 doprowadzi膰 do zmniejszenia globalnego popytu i w efekcie nakr臋ci膰 jeszcze bardziej spiral臋 kryzysu. Problemy, kt贸rymi zajmowa艂 si臋 Kalecki po wielkim kryzysie lat 30., s膮 bardzo zbli偶one do problem贸w, kt贸re obecnie trapi膮 polsk膮 gospodark臋.
Chodzi wi臋c zar贸wno o przypomnienie samej postaci, jak i o konkretny program, kt贸ry mo偶e w naszych czasach pom贸c w walce ze skutkami globalnej recesji?
Dok艂adnie tak. Kalecki jest dla nas przede wszystkim inspiracj膮 jako wybitny naukowiec, daleki od ortodoksji. Nie by艂 skupiony na jednym modelu, analizowa艂 zar贸wno gospodark臋 socjalistyczn膮, jak i kapitalistyczn膮, zajmowa艂 si臋 krajami rozwini臋tymi i rozwijaj膮cymi si臋, przedstawia艂 r贸偶ne sposoby rozwi膮zania problem贸w gospodarczych. Nie przez przypadek jeden z jego najbardziej znanych artyku艂贸w to 鈥濼rzy drogi do pe艂nego zatrudnienia鈥. By艂 niezwykle otwartym umys艂em i to szerokie spojrzenie na ekonomi臋 jest dzi艣 na pewno bardzo potrzebnym elementem w dyskusjach nad kszta艂tem i perspektywami rozwoju polskiej polityki gospodarczej. Mo偶na powiedzie膰, 偶e zajmowa艂 si臋 ekonomi膮 polityczn膮. 呕y艂 w czasach, w kt贸rych ekonomi艣ci starali si臋 aplikowa膰 swoje teorie do konkretnej sytuacji. Ten element polityczno艣ci ekonomii, tego, 偶e skuteczno艣膰 okre艣lonych rozwi膮za艅 zale偶y od zastanego stanu spo艂ecze艅stwa, gospodarki i鈥
Instytucji.
Dok艂adnie. Nie mo偶na stworzy膰 jednego modelu, kt贸ry w ka偶dych warunkach b臋dzie dawa艂 identyczne rezultaty. Potrzebujemy rozwi膮za艅 szytych na miar臋 i Kalecki wyznawa艂 w艂a艣nie taki spos贸b uprawiania nauki. Jest taka znana anegdota z jego podr贸偶y do Indii, gdzie szukano w贸wczas pomys艂u na budowanie swojej polityki gospodarczej i zaproszono znanych ekonomist贸w z r贸偶nych cz臋艣ci 艣wiata, mi臋dzy innymi Kaleckiego. Przed nim jednak przylecia艂 Milton Friedman. Ju偶 na lotnisku zosta艂 zapytany o to, jakie ma rady dla rz膮du indyjskiego. Jego rad膮 by艂o oczywi艣cie ograniczenie deficytu i zwi臋kszanie oszcz臋dno艣ci, wycofywanie si臋 pa艅stwa. Kiedy nast臋pnym samolotem przylecia艂 Kalecki i zadano mu to samo pytanie, odpowiedzia艂: 鈥濩zy wy zwariowali艣cie? Ja musz臋 wpierw przeprowadzi膰 analiz臋 waszego bud偶etu, zobaczy膰, jak dzia艂aj膮 tutejsze instytucje. Nie jestem w stanie udzieli膰 wam prostych odpowiedzi鈥. I to jest to podej艣cie, kt贸rego potrzebujemy.
Jakie dzia艂ania prowadzicie poza badaniami? Jakie s膮 najwa偶niejsze projekty waszej fundacji?
Dzia艂amy w dw贸ch sferach: pierwsza to typowe dzia艂ania think-tankowe oparte o analizy, przygotowywanie raport贸w, a druga sfera to popularyzacja聽wynik贸w naszych w艂asnych analiz, ale te偶 prac innych badaczy. Publikujemy kr贸tkie komentarze i infografiki, w kt贸rych przedstawiamy g艂贸wne wnioski wynikaj膮ce z naszych raport贸w. Najwi臋kszym projektem Fundacji Kaleckiego w pierwszej po艂owie 2015 roku by艂 鈥濳apita艂 w Polsce w XXI wieku鈥, w ramach kt贸rego starali艣my si臋 przenie艣膰 spostrze偶enia Thomasa Piketty鈥檈go na polskie realia. Sprawdzali艣my, jak zidentyfikowane przez niego problemy: rosn膮ce nier贸wno艣ci spo艂eczne, kt贸re w efekcie mog膮 przek艂ada膰 si臋 na ni偶szy wzrost gospodarczy, destabilizacj臋 systemu, wygl膮daj膮 w Polsce. A wi臋c: jaka jest nasza skala nier贸wno艣ci, jak wygl膮da nasz rynek pracy, jak opodatkowujemy prac臋, kapita艂 i jaka jest akceptacja spo艂eczna dla obecnego modelu gospodarczego. Tymi problemami zajmowali艣my si臋 podczas serii trzech spotka艅 dotycz膮cych: kapita艂u zagranicznego w Polsce, spo艂ecznej akceptacji kapitalizmu i regulacji kapita艂u i pracy. Zorganizowali艣my te偶 debaty o TTIP oraz w ramach serii 鈥瀙rywatne/publiczne鈥 debaty o dobrach publicznych oraz tym, jak z obywateli stali艣my si臋 konsumentami.
W planach mamy zorganizowanie konferencji 鈥濸rzemy艣le膰 ekonomi臋: poza nurtem neoklasycznym鈥, kt贸ra b臋dzie jedn膮 z pierwszych platform konstruktywnej krytyki wobec dominuj膮cego liberalnego gospodarczo nurtu.
Przejd藕my do teorii ekonomii. Kilka razy w czasie naszej rozmowy pada艂o ju偶 sformu艂owanie, 偶e w艂a艣ciwie przez ostatnie dwadzie艣cia pi臋膰 czy trzydzie艣ci lat na 艣wiecie panowa艂o podej艣cie neoklasyczne. Jakie s膮 jego najwa偶niejsze za艂o偶enia?
Najwa偶niejsze za艂o偶enia, na kt贸rych oparta jest teoria neoklasyczna, to przede wszystkim doskona艂a konkurencyjno艣膰, przyj臋cie dost臋pu do pe艂nej informacji i pe艂nej racjonalno艣ci jednostek dzia艂aj膮cych w celu maksymalizacji swojej u偶yteczno艣ci i zysku. Zak艂adano w tych teoriach, 偶e jednostki dobrze identyfikuj膮 to, co jest dla nich u偶yteczne. Dodatkowo za艂o偶ono, 偶e rynkowy system gospodarczy d膮偶y do r贸wnowagi. Dzieje si臋 tak dzi臋ki temu, 偶e jednostki s膮 w stanie zweryfikowa膰 swoje b艂臋dy, potem podj膮膰 w艂a艣ciwe dzia艂ania, a mechanizmy popytu i poda偶y sprawiaj膮, 偶e system powraca do r贸wnowagi. Z tego punktu widzenia wszelka interwencja pa艅stwa 鈥撀燾zy to w formie regulacji dotycz膮cych rynku pracy, czy interwencji publicznej, inwestycji publicznych 鈥撀爖aburza funkcjonowanie tych mechanizm贸w i przynosi rezultaty gorsze, ni偶 gdyby rynek pozostawiono bez 偶adnych interwencji. Te wszystkie za艂o偶enia w zetkni臋ciu z danymi empirycznymi, spojrzeniem na to, jak gospodarka rzeczywi艣cie funkcjonuje, okaza艂y si臋 bardzo dalekie od rzeczywisto艣ci. Budowali艣my zamki na piasku. Kryzys gospodarczy w 2008 roku by艂 wydarzeniem, kt贸ry pokaza艂, 偶e te modele nie potrafi艂y nam zapewni膰 w艂a艣ciwych wniosk贸w i potrzeba nowego otwarcia, szukania innych dr贸g, kt贸re nie b臋d膮 bazowa艂y na podobnych za艂o偶eniach, jak ekonomia neoklasyczna.
Mo偶na powiedzie膰, 偶e jednym z grzech贸w tego podej艣cia do ekonomii by艂o patrzenie na ludzi jako na zbi贸r bardzo podobnych, wr臋cz identycznych jednostek. Mamy zdefiniowane preferencje, wszyscy my艣limy racjonalnie, a skoro tak, to w podobnych okoliczno艣ciach wszyscy szukamy podobnych rozwi膮za艅, w podobnym stopniu dopasowujemy si臋 do tego, co si臋 dzieje, w zwi膮zku z tym 艂atwo jest d膮偶y膰 do r贸wnowagi. Natomiast w zetkni臋ciu z rzeczywisto艣ci膮 okazuje si臋, 偶e jedni ludzie radz膮 sobie w pewnym stanie o wiele lepiej, inni o wiele gorzej, a przede wszystkim reaguj膮 na r贸偶ne bod藕ce zupe艂nie inaczej.
Wszelkie kryzysy gospodarcze s膮 przyk艂adem masowego dzia艂ania w stron臋 inn膮 ni偶 ta, kt贸ra by艂aby oczekiwana. Keynes uku艂 na zobrazowanie tego fenomenu termin 鈥瀦wierz臋ce instynkty鈥, kt贸rym pokazywa艂, 偶e bardzo wiele dzia艂a艅 i spos贸b funkcjonowania gospodarki zale偶y od nastroj贸w panuj膮cych na rynkach. To by艂 element mocno niedoceniany w ekonomii neoklasycznej, cho膰 by艂 rozwijany przez ekonomi臋 behawioraln膮. Spos贸b nauczania ekonomii bazuj膮cy w艂a艣nie na tych neoklasycznych fundamentach doprowadzi艂 do tego, 偶e cz臋艣膰 os贸b uwierzy艂a, 偶e ekonomia jest nauk膮 艣cis艂膮. Wydawa艂o si臋, 偶e mo偶emy wszystko skwantyfikowa膰 i precyzyjnie obliczy膰 rezultat. Ta pewno艣膰 siebie ekonomist贸w zosta艂a bardzo bole艣nie zweryfikowana podczas kryzysu gospodarczego, kt贸ry nie by艂 te偶 niczym wyj膮tkowym 鈥 r贸偶ni艂 si臋 od wcze艣niejszych jedynie skal膮. Kryzysy zdarzaj膮 si臋 regularnie i s膮 bardzo namacalnym dowodem na to, 偶e jednak gospodarka nie d膮偶y do r贸wnowagi, co by艂o podstawowym za艂o偶eniem du偶ej cz臋艣ci modeli, kt贸rymi si臋 pos艂ugiwano.
Ta odpowied藕 wyprzedza troch臋 moje kolejne pytanie. Czy ekonomia nie za bardzo zbli偶y艂a si臋 do matematyki i nie za bardzo odesz艂a od filozofii, czyli dziedziny, z kt贸rej wyros艂a? Ojciec ekonomii klasycznej, Adam Smith, by艂 filozofem. Jego drugim najwa偶niejszym dzie艂em obok 鈥濨ogactwa narod贸w鈥 jest 鈥濼eoria uczu膰 moralnych鈥, on rozpatrywa艂 problemy ekonomiczne od strony filozoficznej. Czy w zwi膮zku z tym nie zwracamy za bardzo uwagi na wyliczenia w ramach samych modeli, za ma艂o zastanawiaj膮c si臋 nad za艂o偶eniami, kt贸re stanowi膮 ich podstawy? Z naszej rozmowy wynika przecie偶, 偶e tym, co najbardziej zawiod艂o w ekonomii neoklasycznej, by艂y w艂a艣nie b艂臋dne za艂o偶enia.
Rzeczywi艣cie ekonomia znacznie odesz艂a czy to od filozofii, czy od innych nauk, w zbyt ma艂ym stopniu, moim zdaniem, korzysta chocia偶by z element贸w socjologicznych czy z analizy historycznej. Na przyk艂ad jedn膮 z wielkich zalet ksi膮偶ki Thomasa Pikietty鈥檈go jest analiza danych historycznych z kilkuset lat, kt贸ra rzeczywi艣cie pokazuje, jak realnie procesy, kt贸re on opisuje, si臋 zmienia艂y. W coraz wi臋kszym stopniu korzysta si臋 z tego typu metod.
Same modele s膮 oczywi艣cie potrzebne w ekonomii, bez nich nie byliby艣my w stanie oszacowywa膰 zmian, kt贸re mog膮 nast膮pi膰 w gospodarce. Pewnym ograniczeniem modeli jest jednak oczywi艣cie to, 偶e na podstawie tera藕niejszych danych i zale偶no艣ci wnioskujemy o przysz艂o艣ci.
Czy nie brakuje nam szerszego, bardziej przemy艣lanego stawiania cel贸w? Niewidzialna r臋ka rynku, o kt贸rej pisa艂 Adam Smith, podoba艂a mu si臋 dlatego, 偶e widzia艂 w niej szanse na najwi臋ksze dobro dla og贸艂u, nie system sam dla siebie.
Niew膮tpliwie bardzo zabrak艂o nam stawiania sobie okre艣lonych cel贸w polityki gospodarczej. Swego czasu minister Tadeusz Syryjczyk powiedzia艂, 偶e najlepsz膮 polityk膮 gospodarcz膮 jest brak polityki gospodarczej. Analogicznie odnosz膮c to do ekonomii, mo偶emy powiedzie膰, 偶e najwi臋ksz膮 warto艣ci膮 w ekonomii jest brak warto艣ci, z kt贸r膮 to tez膮 niestety nie mog臋 si臋 zgodzi膰. T膮 warto艣ci膮 sta艂a si臋 u偶yteczno艣膰. Problemem jest to, 偶e pos艂ugiwanie si臋 kategori膮 u偶yteczno艣ci w analizach wymaga przyj臋cia typowych za艂o偶e艅: zak艂adamy, na przyk艂ad, 偶e konsument zawsze potrafi por贸wna膰 ze sob膮 dwa koszyki d贸br, 偶e nasze preferencje s膮 sta艂e w czasie (przynajmniej w jakim艣 okresie), racjonalne, przechodnie. Te za艂o偶enia nie zawsze odpowiadaj膮 rzeczywisto艣ci. Nawet je艣li dzisiejsza mikroekonomia potrafi poradzi膰 sobie ze zr贸偶nicowaniem preferencji mi臋dzy jednostkami, to wci膮偶 najcz臋艣ciej nie uwzgl臋dnia si臋 r贸偶norodno艣ci u偶yteczno艣ci. Mimo 偶e kryterium wyboru nie musz膮 by膰 warto艣ci materialne, to najcz臋艣ciej abstrahuje si臋 od innych. Ekonomia zna zjawiska efekt贸w zewn臋trznych, warto艣ci pozau偶ytkowej, ale ze wzgl臋du na trudno艣ci w analizie, cz臋sto si臋 je pomija. W tle zawsze pozostaje wiara w to, 偶e wszystko mo偶na zmierzy膰.
Nie m贸wi膮c o tym, 偶e jednostkowa u偶yteczno艣膰 jest tak naprawd臋 poj臋ciem nale偶膮cym do mikroekonomii. Czyli w rzeczywisto艣ci to podej艣cie mikroekonomiczne zdominowa艂o ca艂e nasze spojrzenie na gospodark臋.
Nawi膮za艂 pan do bardzo ciekawego w膮tku, dominacji narracji zwi膮zanej z mikroekonomi膮.聽Przek艂adamy narz臋dzia mikroekonomii na mas臋 r贸偶nych innych sfer. Mi臋dzy innymi dlatego, 偶e to jest dziedzina ekonomii najbli偶sza cia艂u, dotyczy konkretnej jednostki. I bardzo cz臋sto te zwi膮zane g艂贸wnie ze szko艂膮 neoklasyczn膮 o艣rodki podaj膮, wydawa艂oby si臋, zdroworozs膮dkowe przyk艂ady. Na przyk艂ad na uzasadnienie polityki oszcz臋dzania w ramach Unii Europejskiej: je艣li cz艂owiek chcia艂by mie膰 kiedy艣 wi臋cej pieni臋dzy na inwestowanie, powinien zacz膮膰 oszcz臋dza膰. Tylko problem jest taki, 偶e prze艂o偶enie do艣wiadcze艅 jednostki na do艣wiadczenia makroekonomiczne, na do艣wiadczenia ca艂ego spo艂ecze艅stwa czy ca艂ej gospodarki nie dzia艂a. Co艣, co dotyczy jednej osoby, nie b臋dzie w analogiczny spos贸b dotyczy艂o stu. Micha艂 Kalecki mawia艂, 偶e paradoksalnie przedsi臋biorcy zarabiaj膮 tyle, ile wydaj膮, nawi膮zuj膮c do tego, 偶e wydatek jednego przedsi臋biorcy jest zyskiem drugiego. Pozostali za艣 odwrotnie, wydaj膮 co do zasady tyle, ile zarabiaj膮. Je艣li przyjmiemy perspektyw臋 jednostkow膮, nie widzimy tej sieci zale偶no艣ci. Brakowa艂o nam szerszego spojrzenia, stawiania sobie bardziej konkretnych cel贸w, zwi膮zanych chocia偶by z redukcj膮 bezrobocia, popraw膮 stopy 偶yciowej.
Mam te偶 takie wra偶enie, 偶e nawet pr贸buj膮c abstrahowa膰 od innych nauk, na przyk艂ad filozofii, ekonomia wcale tego nie robi. Podej艣cie mikroekonomiczne zwi膮zane z jednostkow膮 u偶yteczno艣ci膮 jest tak naprawd臋 realizacj膮 艣wiatopogl膮du utylitarystycznego w bardzo podstawowej formie. Niesamowite jest to, 偶e nawet aplikuj膮c jak膮艣 szersz膮 refleksj臋 nad 艣wiatem do rzeczywisto艣ci, ta nauka zupe艂nie o tym przesta艂a my艣le膰 i zdawa膰 sobie z tego spraw臋.
To ciekawy paradoks, 偶e nawet brak polityki, czy to, 偶e zrezygnujemy z wszelkich kategorii warto艣ciuj膮cych w ekonomii, te偶 jest pewnym projektem. Wolny rynek te偶 jest w znacznej mierze konstrukcj膮 fantazyjn膮, nigdy nie funkcjonuje w stu procentach i nie mo偶e funkcjonowa膰. Aby w okre艣lonym sektorze rzeczywi艣cie funkcjonowa艂 鈥瀢olny rynek鈥, potrzebujemy pa艅stwa, kt贸re zapewni instytucje, s膮dy, kt贸re b臋d膮 egzekwowa艂y kontrakty zawarte pomi臋dzy instytucjami, rz膮d, kt贸ry b臋dzie dba艂 o bezpiecze艅stwo. Wolny rynek, brak regulacji, brak interwencji jest swego rodzaju projektem pozytywnym, ingeruj膮cym. Sp贸jrzmy chocia偶by na umowy o wolnym handlu. Gdyby te umowy by艂y rzeczywi艣cie porozumieniami o wolnym handlu, to mia艂yby bardzo prost膮 form臋, mo偶na by ca艂膮 umow臋 stre艣ci膰 w jednym paragrafie 鈥撀爖nosi si臋 wszelkie ograniczenia handlu. Tylko 偶e jakim艣 dziwnym trafem takiej formy nie maj膮, tylko wprowadzaj膮 ca艂y szereg mechanizm贸w zapewniaj膮cych prawa inwestor贸w, s膮 dyskusje mi臋dzy poszczeg贸lnymi sektorami, w kt贸rych przyznawane s膮 mniejsze lub wi臋ksze monopole czy szerszy dost臋p do rynku, czy r贸偶ne inne zabezpieczenia, kt贸re s艂u偶膮 po prostu r贸偶nym grupom interes贸w. Takie kategorie, jak wolny handel czy wolny rynek, nie s膮 niezale偶ne od konkretnych projekt贸w, od pewnych za艂o偶e艅 czy pewnych instytucji, kt贸re im sprzyjaj膮 鈥撀爐o po prostu inne spojrzenie i innego rodzaju interwencja.
Czy za艂o偶enia o pe艂nej racjonalno艣ci jednostek ludzkich nie wychodz膮 zdecydowanie poza ramy ekonomii? Czy model neoklasyczny nie sprawia, 偶e zasady rynkowe przenosimy na reszt臋 relacji mi臋dzyludzkich? W debacie publicznej pojawiaj膮 si臋 opinie, 偶e zamiast gospodarki rynkowej zacz臋li艣my mie膰 spo艂ecze艅stwo rynkowe.
Rzeczywi艣cie, daje si臋 zauwa偶y膰 post臋puj膮cy proces komodyfikacji (utowarowienia 鈥撀爌rzyp. red.) poszczeg贸lnych sfer, kt贸re wcze艣niej nie by艂y zaw艂aszczane przez rynek. Widzimy to na wielu r贸偶nych sferach, coraz bardziej komodyfikowana jest chocia偶by nauka. Podobnie patrzy si臋 na si艂臋 robocz膮, kapita艂 ludzki, a przecie偶 nie jest to zwyk艂e dobro wyceniane przez si艂y rynkowe i nie mo偶na traktowa膰 go jak na przyk艂ad samochodu cho膰by z tej przyczyny, 偶e samoch贸d nie b臋dzie potem konsumentem, uczestnikiem rynku, natomiast pracownicy s膮.
Sk膮d wzi膮艂 si臋 pomys艂, aby analiz膮 ekonomiczn膮 obj膮膰 wszystkie sfery naszego 偶ycia?
G艂贸wn膮 osob膮, kt贸ra dzia艂a艂a w艂a艣nie w takim nurcie, by艂 ekonomista szko艂y chicagowskiej Gary Becker. Bardziej popularnym spojrzeniem w tym nurcie s膮 ksi膮偶ki typu freakonomics, a Gary Becker zajmowa艂 si臋 na przyk艂ad dzia艂aniami przest臋pc贸w, wskazuj膮c na to, 偶e przest臋pcy przed dokonaniem przest臋pstwa dokonuj膮 pewnej racjonalizacji zysk贸w, kt贸re mog膮 odnie艣膰 z danego czynu, i potencjalnego ryzyka, nast臋pnie dokonuj膮 dzia艂ania, kt贸re w ich ocenie zwi臋kszy maksymaln膮 u偶yteczno艣膰. W podobny spos贸b pr贸bowa艂 na przyk艂ad bada膰 u偶yteczno艣膰 samob贸jstw. Na ka偶d膮 z mo偶liwych sfer stara艂 si臋 nak艂ada膰 spojrzenie maksymalizacji u偶yteczno艣ci, co wydaje mi si臋 niesamowicie ograniczaj膮c膮 perspektyw膮, kt贸ra wr臋cz mo偶e mie膰 w szerszym kontek艣cie bardzo negatywne konsekwencje.
Dlaczego?
Aby uzna膰 u偶yteczno艣膰 za najwa偶niejsz膮 warto艣膰, musimy znale藕膰 jakie艣 kryteria, wedle kt贸rych b臋dziemy mogli j膮 mierzy膰 i por贸wnywa膰. Cz臋sto b臋dzie to jedynie kryterium finansowe. W nauce kryterium b臋dzie na przyk艂ad ilo艣膰 cytowa艅. W ka偶dym razie efektem takiego podej艣cia jest post臋puj膮ca parametryzacja wielu dziedzin. Pr贸ba uchwycenia bardzo z艂o偶onych proces贸w za pomoc膮 kilku mierzalnych parametr贸w wypacza obraz rzeczywisto艣ci i mo偶e by膰 bardzo szkodliwa. Podam kilka przyk艂ad贸w. Pewnemu profesorowi zwr贸cono uwag臋 na to, 偶e jego liczba cytowa艅 jest zbyt niska. Aby zwi臋kszy膰 liczb臋 cytowa艅, specjalnie zrobi艂 b艂膮d w artykule naukowym. By艂 to b艂膮d na tyle widoczny, 偶e inne osoby 鈥撀燿oktoranci, m艂odzi doktorzy 鈥撀爏zybko go wychwycili i napisali kolejne artyku艂y nawi膮zuj膮ce do tego b艂臋du, w wyniku czego dany profesor szybko podbi艂 sobie licznik cytowa艅. W s艂u偶bie zdrowia ta post臋puj膮ca parametryzacja, wydzielanie okre艣lonych kwot na okre艣lone zabiegi, sprawi艂a, 偶e lekarze stali si臋 w znacznej mierze biznesmenami, kt贸rzy zarz膮dzaj膮 okre艣lonymi kwotami, przyznanymi na okre艣lone operacje, maj膮 pewne za艂o偶enia, ile tych operacji przeprowadzi膰, pacjent staje si臋 w wyniku tych proces贸w wy艂膮cznie klientem.
To wydaje mi si臋 wi臋kszym niebezpiecze艅stwem. Samo badanie pewnych zjawisk w jaki艣 spos贸b mo偶emy oceni膰 jako mniej lub bardziej ciekawe. Natomiast w momencie, w kt贸rym zaczynamy operowa膰 nowym sposobem my艣lenia w dziedzinach, w kt贸rych wcze艣niej nim nie operowali艣my, musimy by膰 gotowi na daleko id膮ce konsekwencje. Je偶eli w s艂u偶bie zdrowia zamiast maksymalizowa膰 d艂ugo艣膰 ludzkiego 偶ycia, maksymalizujemy zysk ekonomiczny z wykonywanych operacji na poziomie jednostki w szpitalu czy samego szpitala, mamy do czynienia z now膮 hierarchi膮 warto艣ci.
W Polsce wida膰 to bardzo wyra藕nie聽z tego wzgl臋du, 偶e sfera prywatna s艂u偶by zdrowia si臋 poszerza, jednak wci膮偶 mamy bardzo istotny sektor publiczny i zetkni臋cie tych dw贸ch sposob贸w dzia艂ania s艂u偶by zdrowia pozwala pozna膰 cz臋艣膰 mechanizm贸w, kt贸re 偶膮dz膮 ka偶dym z nich. Znane jest wiele przypadk贸w os贸b, kt贸rym w艂a艣nie w sektorze prywatnym w ramach posiadanych przez nich ubezpiecze艅 nie przeprowadzano bardziej ryzykownych, dro偶szych operacji z tego wzgl臋du, 偶e one si臋 nie op艂aca艂y, a ten sektor jest nastawiony na proste, dochodowe, powtarzalne czynno艣ci. Te najbardziej kosztowne by艂y i b臋d膮 i tak przerzucane na sektor publiczny. Faktycznie jeden sektor funkcjonuje bardziej w ramach maksymalizacji zysku, drugi za艣 鈥瀖aksymalizacji 偶ycia鈥, chocia偶 to pewnie nie jest jedyne kryterium. Na tym przyk艂adzie wida膰 mocno ograniczenia zwi膮zane z pe艂nym urynkowieniem pewnych sfer. Podobnie mo偶e by膰, ju偶 mo偶e na mniej dramatycznych przyk艂adach, chocia偶by z dostarczeniem poczty czy sieci膮 dr贸g, sieciami przesy艂owymi. Do pewnych miejsc to si臋 po prostu nie op艂aca, koszty dostarczenia przesy艂ki czy koszty dostarczenia energii s膮 bardzo wysokie i je艣li by艣my si臋 kierowali tylko zwi臋kszaniem u偶yteczno艣ci, rozumianej jako zysk finansowy, odci臋liby艣my olbrzymie rzesze spo艂ecze艅stwa od us艂ug, czego konsekwencje mog艂yby by膰 tragiczne.
***
Rozmowa z Tomaszem Janystem okaza艂a si臋 na tyle tre艣ciwa, 偶e zdecydowali艣my si臋 podzieli膰 j膮 na dwie cz臋艣ci. Druga, dotycz膮ca polskiej gospodarki, uka偶e si臋 na 艂amach dwutygodnika 21 grudnia. Zach臋camy do Lektury!
 

TOMASZ JANYST – Prezes Zarz膮du Fundacji Kaleckiego, prawnik i聽bankowiec, doktorant na Wydziale Prawa i聽Administracji UW, absolwent prawa i聽sinologii w聽ramach Mi臋dzywydzia艂owych Indywidualnych Studi贸w Humanistycznych UW, studium bankowo艣ci w聽Szkole G艂贸wnej Handlowej oraz Collegium Invisibile, kilkukrotny stypendysta Ministerstwa Nauki i聽Szkolnictwa Wy偶szego, stypendysta Uniwersytetu Peki艅skiego. Zainteresowania: regulacje rynk贸w finansowych, polityka gospodarcza

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij