magazyn lewicy katolickiej

Imio艂czyk, Zieli艅ski: Cmentarz to dalszy ci膮g 偶ycia

Polska na skutek II wojny 艣wiatowej straci艂a r贸偶norodno艣膰, kt贸ra charakteryzowa艂a nasz kraj przez stulecia. Ale trzeba pami臋ta膰, 偶e miliony dawnych mieszka艅c贸w Polski w ca艂ej jej r贸偶norodno艣ci le偶膮 w tej ziemi. Te miliony tutaj s膮.
Imio艂czyk, Zieli艅ski: Cmentarz to dalszy ci膮g 偶ycia
ilustr.: Marta J贸藕wiak

Z Barbar膮 Imio艂czyk i Tadeuszem Zieli艅skim, tw贸rcami inicjatywy 鈥濶ie(zapomniane) cmentarze”, rozmawia Dominika Klimek. Tekst pierwotnie ukaza艂 si臋 w miesi臋czniku Znak.

DOMINIKA KLIMEK: Czym w艂a艣ciwie jest cmentarz?

BARABARA IMIO艁CZYK: Dla nas cmentarzem jest miejsce, gdzie spoczywaj膮 szcz膮tki ludzi. I聽 pozostaje nim, dop贸ki nie s膮 one ekshumowane. Bez wzgl臋du na to, czy jest ogrodzony czy nie, czy s膮 na nim nagrobki i kto艣 o niego dba, czy jest zapuszczony i za艣miecony.

TADEUSZ ZIELI艃SKI:聽Nasza definicja jest tak szeroka, poniewa偶 zale偶y nam na ochronie wszystkich nekropolii. Jednocze艣nie pracujemy nad ustaw膮 w聽 tym zakresie, 偶eby to szersze podej艣cie, wra偶liwe, bardziej empatyczne, mog艂o znale藕膰 odzwierciedlenie w聽 porz膮dku prawnym.

BI: Za naszymi dzia艂aniami stoi przekonanie, 偶e godno艣膰 nale偶y si臋 cz艂owiekowi r贸wnie偶 po 艣mierci. 鈥濭odno艣膰 nie umiera鈥 鈥 tak brzmi has艂o naszej akcji.

Jakie cmentarze bywaj膮 (nie)zapomniane?

BI: S膮 zwi膮zki wyznaniowe i聽religie, kt贸re szanuj膮 fakt z艂o偶enia cia艂a do ziemi, natomiast nie upami臋tniaj膮 miejsca poch贸wku w聽trwa艂y spos贸b, po wsze czasy. Na przyk艂ad znakiem staroobrz臋dowc贸w by艂 tylko drewniany krzy偶, kt贸ry sta艂, dop贸ki si臋 nie rozpad艂. Dlatego niekt贸re ich cmentarze s膮 uznawane przez w艂adze administracyjne za nieistniej膮ce. A聽przecie偶 to w聽dalszym ci膮gu cmentarze, mimo 偶e na powierzchni nie ma 偶adnych oznak spoczynku ludzi.

TZ: Po II wojnie 艣wiatowej przez wiele dziesi臋cioleci na cz臋艣膰 cmentarzy w og贸le nie zwracano uwagi. Pocz膮wszy od grob贸w 偶ydowskich, o kt贸rych nie mia艂 kto pami臋ta膰 z uwagi na Holokaust. Rodziny zosta艂y wymordowane, spadkobierc贸w nie by艂o. Cz臋艣膰 cmentarzy 偶ydowskich zosta艂a wcze艣niej zniszczona intencjonalnie przez niemieckich nazist贸w. Zniszcze艅 dokonywano te偶 p贸藕niej, w okresie powojennym. W latach 60. w艂adze komunistyczne przeprowadzi艂y akcj臋 usuwania wszystkiego, co nie kojarzy艂o si臋 z w膮sko poj臋t膮 polsko艣ci膮. Temu procesowi podlega艂y te偶 cmentarze niemieckie, w szczeg贸lno艣ci ewangelickie. Niszczono je celowo, wywo偶ono nagrobki, likwidowano ogrodzenia, dokonywano na nich akt贸w wandalizmu. Oczywi艣cie nie przeciwdzia艂ano te偶 ich zarastaniu. P贸藕niej pojawili si臋 ludzie, kt贸rzy byli gotowi wykorzystywa膰 cmentarze do r贸偶nych zaskakuj膮cych cel贸w 鈥 jako boiska, tereny zajezdni autobusowych czy place pod apartamentowce.

BI: Proceder stopniowego niszczenia cmentarzy dotkn膮艂 te偶 teren贸w po艂udniowo-wschodniej Polski. Najpierw mia艂o to zwi膮zek z聽 przesiedleniami na Ukrain臋, a potem z akcj膮 鈥濿is艂a鈥. O cmentarze prawos艂awne czy greckokatolickie po prostu nie mia艂 kto dba膰.

A聽co z聽cmentarzami innymi ni偶 nale偶膮ce do mniejszo艣ci wyznaniowych?

TZ: Ich r贸wnie偶 mo偶e dotyczy膰 ten problem. Je艣li chodzi o poch贸wki katolik贸w, w艣r贸d zaniedbanych nekropolii wyst臋puj膮 liczne tak zwane cmentarze choleryczne i inne nekropolie ofiar pandemii. Lecz zapomniane bywaj膮 te偶 cmentarze wojenne oraz samotne groby, w kt贸rych le偶膮 偶o艂nierze wojsk polskich oraz innych armii, na przyk艂ad napoleo艅skiej.

Brzmi, jakby skala zjawiska by艂a bardzo du偶a.

TZ: 呕ydowskich cmentarzy jest w Polsce ponad tysi膮c, ewangelickich 鈥 kilka tysi臋cy. S膮 te偶 cmentarze niewielkich mniejszo艣ci wyznaniowych, na przyk艂ad mennonickie. Znajduj膮 si臋 one zw艂aszcza wzd艂u偶 Wis艂y, bo mennonici zajmowali si臋 osadnictwem w艂a艣nie w okolicy rzek. Jednocze艣nie trzeba pami臋ta膰 o tym, 偶e ani Zwi膮zek Gmin Wyznaniowych 呕ydowskich, ani Ko艣ci贸艂 Ewangelicko-Augsburski w RP, kt贸ry jest w Polsce najwi臋kszym, nazwijmy to w uproszczeniu, sukcesorem dawnych Ko艣cio艂贸w ewangelickich, nie s膮 w stanie zaj膮膰 si臋 tymi miejscami, poniewa偶 maj膮 zbyt ma艂o wiernych. Na szcz臋艣cie jest ju偶 du偶a grupa spo艂ecznik贸w niezwi膮zanych z 偶adn膮 z聽 wymienionych tradycji religijnych, kt贸rym zale偶y, 偶eby pami臋ta膰 o dawnych s膮siadach. Nawet tych zapomnianych, z nagrobk贸w kt贸rych na cmentarzu zbudowano ogrodzenie 艣mietnika.

艢mietnika? To brzmi strasznie. Z聽jakim jeszcze traktowaniem starych cmentarzy spotkali si臋 Pa艅stwo do tej pory?

BI: Mo偶emy poda膰 zar贸wno takie okropne przyk艂ady, jak i bardzo buduj膮ce. Z jednej strony, jest wiele organizacji i os贸b, kt贸re zajmuj膮 si臋 odszukiwaniem, inwentaryzacj膮, oczyszczaniem i przywracaniem cmentarzom godno艣ci. To naprawd臋 wielka rzesza ludzi. Stowarzyszenie Magurycz od trzydziestu lat zajmuje si臋 odnawianiem starych nagrobk贸w na cmentarzach r贸偶nych wyzna艅 w Polsce i za granic膮. Pan Dariusz Popiela, znakomity kajakarz, olimpijczyk, wraz z 偶on膮 powo艂a艂 fundacj臋 鈥濩entrum鈥 i upami臋tnia na kolejnych cmentarzach 偶ydowskich 鈥 poczynaj膮c od Kro艣cienka nad Dunajcem聽 鈥 ludzi, kt贸rzy spoczywaj膮 tam bezimiennie. S膮 osoby, kt贸re kupi艂y w Gostkowie na Dolnym 艢l膮sku wielki cmentarz ewangelicki, bo tylko w ten spos贸b mog膮 go wyremontowa膰. Z drugiej strony, bulwersuj膮ce jest to, 偶e tyle lat po wojnie wci膮偶 docieraj膮 do nas zdj臋cia, na kt贸rych wida膰 celow膮 dewastacj臋 cmentarzy. Albo dowiadujemy si臋, 偶e stary cmentarz zosta艂 sprzedany pod inwestycj臋 i wje偶d偶a tam sprz臋t, niweluje grunt, wykopuje ko艣ci, wywozi je, a聽 na tym miejscu stawiane s膮 fundamenty pod domek letniskowy. Albo 偶e spychaczem usuwane s膮 macewy, 偶eby w聽 tym miejscu zbudowa膰 supermarket.

TZ: Warto te偶 zaznaczy膰, 偶e jest coraz wi臋cej opracowa艅 historycznych, kt贸re dokonuj膮 ewidencji starych cmentarzy, wskazuj膮 konkretne lokalizacje. W tym zakresie dzia艂a te偶 pa艅stwo, bo Narodowy Instytut Dziedzictwa zajmuje si臋 identyfikowaniem obiekt贸w zabytkowych, a w艣r贸d nich cmentarzy. Jednocze艣nie nie wszystkie cmentarze s膮 obiektami zabytkowymi. Kiedy na powierzchni nic si臋 nie osta艂o, nie spos贸b tego uzna膰 za zabytek. Chyba 偶e miejsce ma te偶 inne walory, na przyk艂ad archeologiczne.

Bardzo du偶o dzieje si臋 w聽 mediach spo艂eczno艣ciowych, gdzie ludzie i organizacje, na przyk艂ad stowarzyszenia Magurycz, FRYDHOF i Spo艂eczny Komitet Ratowania Dawnych Cmentarzy na Warmii i Mazurach, opowiadaj膮 o聽 swoich aktywno艣ciach. W miejscowo艣ciach, kt贸re by艂y sztetlami, a gdzie nawet teraz jest du偶o antysemityzmu, pojawiaj膮 si臋 ludzie, kt贸rzy id膮 wbrew tej fali. I sprz膮taj膮, zbieraj膮 dane, przywracaj膮 pami臋膰. Inni pukaj膮 si臋 w g艂owy, m贸wi膮: 鈥濩o wy robicie, to s膮 groby obcych! Niech sobie 呕ydzi przyjad膮 i sami posprz膮taj膮鈥. U podstaw takiego my艣lenia le偶y niewiedza, co si臋 z 呕ydami sta艂o, 偶e najcz臋艣ciej nie ma ju偶 kto przyje偶d偶a膰. Poza tym przecie偶 cieszymy si臋, gdy lokalni mieszka艅cy dbaj膮 o groby Polak贸w na terenie Bia艂orusi czy Ukrainy.

Celowe niszczenie starego cmentarza to jedno, ale z聽tego, co wiem, niestety, mo偶na te偶 takie miejsce na swoim terenie odkry膰 przez przypadek.

BI: Zgadza si臋, jedna z naszych znajomych, dzia艂aj膮ca zreszt膮 bardzo aktywnie w tym obszarze, naby艂a teren rekreacyjny, kt贸ry okaza艂 si臋 w艂a艣nie starym cmentarzem. Dowiedzia艂a si臋 o聽 tym dopiero po zakupie. Nie mo偶e tam zrobi膰 偶adnej inwestycji. Nawet maj膮c dobr膮 wol臋, mo偶na wpa艣膰 w tak膮 pu艂apk臋. Dlatego te偶 chcemy zaproponowa膰 regulacj臋 prawn膮, 偶eby takie rzeczy nie zdarza艂y si臋 ju偶 w XXI wieku. 呕eby ten wieloletni proceder niszczenia 艣lad贸w po dawnych mieszka艅cach i niechlujstwa po prostu zatrzyma膰. 呕eby da膰 or臋偶 do walki ludziom, kt贸rzy staraj膮 si臋 o zachowanie starych cmentarzy.

Gdy przegl膮dam artyku艂y na temat sposob贸w traktowania starych cmentarzy, porusza mnie to, 偶e czytam w聽nich zwykle o聽dw贸ch postawach. Jedni przyznaj膮, 偶e dok艂adnie wiedz膮, gdzie dany cmentarz by艂, ale s膮 te偶 ci, kt贸rzy pytaj膮: 鈥濲aki cmentarz?鈥. Trudno mi zrozumie膰 te skrajno艣ci.

BI: Mog臋 sobie wyobrazi膰, 偶e m艂odzi, kt贸rzy nap艂ywaj膮 z聽innych teren贸w i聽osiedlaj膮 si臋, nie wiedz膮 nic o聽starych cmentarzach. To zrozumia艂e, bo nie znaj膮 historii tych ziem. Natomiast mieszka艅cy, kt贸rzy 偶yj膮 na takich terenach od pokole艅 albo kt贸rzy przyjechali na nie w聽latach powojennych, doskonale wiedz膮, gdzie s膮 stare cmentarze.

TZ: W聽 tym przypadku mamy r贸偶ne 藕r贸d艂a niepami臋ci i聽celowego wyparcia. Wydzieli艂bym tu trzy grupy: inne s膮 powody niepami臋ci dla cmentarzy 偶ydowskich, inne dla niemieckich lub ewangelickich i聽inne dla ukrai艅skich. Prosz臋 tylko pami臋ta膰, 偶e to bardzo uproszczony podzia艂.

Cmentarze 偶ydowskie to bolesny temat. U podstaw niepami臋ci o nich le偶膮 r贸偶ne przyczyny. Antysemityzm. Poczucie obco艣ci wypracowywane w艣r贸d Polak贸w-chrze艣cijan przez stulecia. Wyobra偶enie, 偶e spo艂eczno艣膰 偶ydowska to zupe艂nie inny 艣wiat 鈥 obcy, nie nasi. Bywa, 偶e u 藕r贸de艂 niepami臋ci jest te偶 poczucie z艂a wyrz膮dzonego w聽 stosunku do 呕yd贸w 鈥 denuncjacji czy nawet mordowania przez s膮siad贸w.

W聽 przypadku grob贸w niemieckich dzia艂a inny mechanizm, bo poczucie krzywdy wyrz膮dzonej przez naje藕d藕c臋 powodowa艂o, 偶e wszystko, co niemieckie, by艂o wykl臋te. Tymczasem na cmentarzach pozostawionych przez wysiedlon膮 ludno艣膰 le偶膮 w du偶ej cz臋艣ci osoby, kt贸re umar艂y jeszcze przed II wojn膮 艣wiatow膮. Ludzie starsi, a wi臋c nie esesmani, gestapowcy i wehrmachtowcy, tylko ci, kt贸rzy ju偶 byli w sile wieku, gdy Hitler dochodzi艂 do w艂adzy. S膮 tam te偶 poch贸wki wcze艣niejsze, na przyk艂ad z lat 20. i 30. XX wieku. Z jednej strony mamy niech臋膰, zrozumia艂膮, mo偶na powiedzie膰, bo spo艂ecze艅stwo polskie dozna艂o olbrzymich krzywd od nazist贸w, ale z drugiej, cz臋sto te odruchy zemsty, odwetu czy pogardy, kierowane by艂y w stosunku do szcz膮tk贸w os贸b, kt贸re nie mia艂y nic wsp贸lnego z hitleryzmem.

Jest wreszcie trzeci obszar, czyli groby ukrai艅skie. Tu u聽藕r贸de艂 wypierania pami臋ci stoj膮 niekiedy krzywdy doznane przez polskich chrze艣cijan na Wo艂yniu i聽szerzej, tam gdzie dzia艂a艂a UPA. Niech臋膰 do pami臋tania i聽troski wynika te偶 z聽samego faktu usuni臋cia spo艂eczno艣ci ukrai艅skiej w聽ramach akcji 鈥濿is艂a鈥. S膮dzono, 偶e skoro pa艅stwo ich pot臋pi艂o, to my, jako miejscowi, te偶 mamy prawo ich z聽naszej 艣wiadomo艣ci usun膮膰.

BI: Za niepami臋ci膮 i聽celowym wyparciem mo偶e sta膰 te偶 podej艣cie, 偶e o聽鈥瀒nnym鈥 nie nale偶y pami臋ta膰. Tak jakby 艣mier膰 nas nie zr贸wnywa艂a, jakby r贸wnie偶 po 艣mierci dzielono ludzi na 鈥瀞woich鈥 i聽鈥瀘bcych鈥. Na tych, kt贸rym nale偶y si臋 szacunek, bo to s膮 鈥瀗asi鈥, i聽na tych, kt贸rym szacunek si臋 nie nale偶y i聽o聽kt贸rych nie musimy pami臋ta膰. Podej艣cie do 鈥瀒nnego鈥 za 偶ycia okazuje si臋 trwa艂e r贸wnie偶 wobec tych, kt贸rzy ju偶 umarli.

O聽tym podej艣ciu nasi鈥搊bcy pisa艂a w聽reporta偶u Postanowienie Lidia Osta艂owska. To by艂 rok 1995. Teraz, ponad dwadzie艣cia pi臋膰 lat p贸藕niej, wci膮偶 rozmawiamy na ten temat. Czy s膮 sposoby na to, 偶eby podzia艂y zwi膮zane z bolesnymi cmentarzami jako艣 pokona膰?

BI: My艣l臋, 偶e pomagaj膮 w聽 tym nasze dzia艂ania. Kilka miesi臋cy temu przygotowali艣my informator opisuj膮cy sposoby, na jakie ludzie r贸偶nych wyzna艅, a聽tak偶e ci, kt贸rzy nie wyznaj膮 偶adnej religii, upami臋tniaj膮 zmar艂ych i聽to, jakie maj膮 tradycje zwi膮zane z聽poch贸wkiem. Stworzyli艣my go, 偶eby pokazywa膰 r贸偶norodno艣膰. U艣wiadamia膰, 偶e to, co dla nas jest norm膮, nie musi stanowi膰 jej dla kogo艣 innego. Niestety, z聽dewastacj膮 starych cmentarzy mamy do czynienia zw艂aszcza wtedy, gdy nasilaj膮 si臋 antagonizmy narodowo艣ciowe. Nagle okazuje si臋, 偶e aby da膰 wyraz swojemu 鈥瀙atriotyzmowi鈥, trzeba obali膰 czyj艣 pomnik lub zdewastowa膰 nagrobek. Dlatego mam wra偶enie, 偶e ta praca nigdy si臋 nie sko艅czy聽鈥 praca na rzecz budowania most贸w mi臋dzy lud藕mi. Zar贸wno tymi, kt贸rzy 偶yj膮, jak i聽tymi nie偶yj膮cymi.

TZ: Edukacja jest szczeg贸lnie wa偶na, bo przecie偶 nie tylko ludzie kieruj膮cy si臋 szowinizmami dokonywali zniszcze艅. Znam relacj臋 cz艂owieka, kt贸ry wspomina艂 zdarzenie z聽dzieci艅stwa, gdy nad brzegiem rzeki, przy kt贸rej by艂 cmentarz 偶ydowski, nastolatkowie zrzucali do wody macewy i聽traktowali to jak 艣wietn膮 zabaw臋. Ci m艂odzi ludzie nie kierowali si臋 nacjonalistyczn膮 niech臋ci膮. Po prostu nie otrzymali stosownej wiedzy, 偶e nale偶y szanowa膰 gr贸b ka偶dego cz艂owieka, w聽tym tak偶e ludzi, kt贸rzy byli s膮siadami naszych rodzic贸w, dziadk贸w i聽pradziadk贸w.

Ten w膮tek braku edukacji przypomnia艂 mi do艣wiadczenie moje i聽moich r贸wie艣nik贸w. Pochodz臋 ze S艂upska, gdzie r贸wnie偶 jest stara, zaniedbana cz臋艣膰 cmentarza. Ale by艂a聽taka, ju偶 kiedy byli艣my mali, wi臋c gdy troch臋 doro艣li艣my, naturalne dla nas by艂o to, 偶e po prostu w聽mie艣cie jest takie miejsce. S膮 ca艂e pokolenia ludzi m艂odych, kt贸rzy s膮 przyzwyczajeni do tego, 偶e w聽Polsce cz臋艣膰 cmentarzy jest zaniedbana. Wydaje mi si臋, 偶e potrzebujemy niez艂ego impulsu, 偶eby u艣wiadomi膰 sobie, 偶e ten stan jest do zmiany.

TZ: Tak膮 dzia艂alno艣膰 prowadzi na przyk艂ad S艂awomir Pastuszka, absolwent judaistyki na UJ, kt贸ry zbiera 艣rodki i odnawia pomnik po pomniku na cmentarzu 偶ydowskim w Pszczynie. Pan Pastuszka przekazuje lokalnej spo艂eczno艣ci wiedz臋 na temat pochowanych tam mieszka艅c贸w. Wyja艣nia, 偶e w艣r贸d nich byli czo艂owi obywatele miasta, niekt贸rzy prowadzili szeroko zakrojon膮 dzia艂alno艣膰 spo艂eczn膮 i patriotyczn膮. Poprzez odnawianie cmentarza mo偶na t艂umaczy膰, 偶e ziemia, na kt贸rej 偶yjemy, jej bogactwo, osi膮gni臋cia 鈥 wiele z tego zawdzi臋czamy ludziom spoza naszej najbli偶szej spo艂eczno艣ci. Tym, kt贸rzy zostali przez nas zapomniani i odsuni臋ci.

Ciesz臋 si臋 z聽tych aktywno艣ci, ale martwi mnie te偶 to, 偶e dbanie o聽stare cmentarze w聽tej chwili zale偶y g艂贸wnie od spo艂ecznik贸w. Nie widz臋 tu du偶ego wsparcia w艂adzy. Na barkach tych os贸b spoczywa bardzo du偶y ci臋偶ar odpowiedzialno艣ci.

BI: Dla mnie jako osoby, kt贸ra jest przekonana, 偶e siln膮 demokracj臋 mog膮 tworzy膰 tylko 艣wiadomi obywatele, zjawisko, o聽kt贸rym Pani m贸wi, jest pozytywne. Budzi nadziej臋, 偶e ten ruch wzmacnia si臋 coraz bardziej. Gdyby takie dzia艂ania by艂y narzucane z聽g贸ry, mogliby艣my mie膰 w膮tpliwo艣ci, czy zostan膮 zaakceptowane i聽czy si臋 powiod膮. Ale je偶eli inicjatywa zaczyna si臋 od do艂u, to teraz potrzebne jest tylko wsparcie prawne i聽regulacje zobowi膮zuj膮ce w艂adze do pewnych dzia艂a艅 oraz uniemo偶liwiaj膮ce dewastacj臋.

Skoro ju偶 jeste艣my przy regulacjach聽鈥 jak to jest mo偶liwe, 偶e mamy prawo, kt贸re w聽teorii powinno chroni膰 cmentarze, a聽w聽rzeczywisto艣ci mo偶na kupi膰 sobie jeden z聽nich i聽zbudowa膰 na nim domek letniskowy?

TZ: To bardzo z艂o偶ona sprawa. Obowi膮zuj膮ce prawo o cmentarzach jest archaiczne. Ma 藕r贸d艂o w rozwi膮zaniach z okresu mi臋dzywojennego, g艂贸wna ustawa uchwalona zosta艂a w 1959 roku. Mo偶na powiedzie膰, 偶e nie sprawdzi艂y si臋 one w przypadku cmentarzy opuszczonych i zaniedbanych. Pozwala艂y funkcjonowa膰 dobrze wy艂膮cznie tym, na kt贸rych nam zale偶a艂o. Przez lata przyj臋to szereg ustaw pozwalaj膮cych na odbieranie im ich statusu, mi臋dzy innymi przez decyzje w艂adz lokalnych. Coraz bardziej zaciera艂a si臋 to偶samo艣膰 tych grunt贸w.

Cz臋艣膰 cmentarzy jest bardzo zapuszczona i nie jest jasne, czy to jeszcze jest cmentarz czy ju偶 nie. W sensie prawnym tak, bo nigdy nie zapad艂a decyzja o jego likwidacji, nigdy nie dokonano ekshumacji. Ale w praktyce cmentarz ten jest obecnie na przyk艂ad 艣mietnikiem, le偶膮 na nim opony i inne odpady. Cz臋sto jest i tak, 偶e poprawnie skonstruowane przepisy po prostu nie s膮 stosowane, bo w niekt贸rych miejscowo艣ciach nie ma woli dbania o stare nekropolie. Dlatego tak wa偶na jest rola spo艂ecznik贸w, kt贸rzy b臋d膮 si臋 upomina膰 o porzucone, zapomniane cmentarze. Nowa regulacja ustawowa przygotowywana przez nasze 艣rodowisko ma by膰 w艂a艣nie instrumentem dla takich ludzi gotowych wci膮ga膰 w swoje dzia艂ania kolejne kr臋gi spo艂eczne, w tym i gotowych domaga膰 si臋 od w艂adz rozwi膮zywania w tym obszarze konkretnych problem贸w. Je艣li dokonana zostanie ewidencja cmentarzy i b臋dzie ona publiczna, dowiemy si臋, 偶e w naszej gminie jest tyle i tyle cmentarzy, to spo艂ecznicy b臋d膮 mogli zrobi膰 z tej wiedzy u偶ytek i domaga膰 si臋 od gminy, 偶eby je odpowiednio oznaczy艂a, a przynajmniej ogrodzi艂a.

BI: Obecny stan wynika cz臋sto ze zwyk艂ego ba艂aganiarstwa lub niechlujstwa. Nawet cmentarze, kt贸re s膮 wpisane do rejestru zabytk贸w, bywaj膮 nieodnotowane w聽 ewidencji grunt贸w, w聽planie zagospodarowania przestrzennego, i聽mog膮 figurowa膰 tam nie jako cmentarz, ale tereny zielone.

TZ: Je偶eli przepisy, nad kt贸rymi pracujemy, wejd膮 w聽偶ycie, gmina b臋dzie musia艂a podj膮膰 wysi艂ek, dokona膰 analizy ca艂ego swojego terenu, zbada膰 dane archiwalne. B臋dzie musia艂a zapyta膰 historyk贸w i聽innych specjalist贸w, gdzie w聽okolicy by艂y cmentarze 偶ydowskie. Czy jest tu cmentarz ewangelicki lub staroobrz臋dowy? Jaki jest obszar tego cmentarza? Czy s膮 tam szcz膮tki ludzkie? Jak ju偶 poznamy teren, trzeba o聽niego zadba膰. Przede wszystkim oznakowa膰, 偶eby proces niszczenia nie post臋powa艂. I聽jak ju偶 w聽艣wiadomo艣ci spo艂ecznej ten cmentarz zaistnieje, to mo偶na liczy膰 na to, 偶e pojawi膮 si臋 jakie艣 odruchy serca. 呕e np. na cmentarzu 偶ydowskim, na kt贸rym nie ma ju偶 nic, obok nowej tablicy z聽pleksi kto艣 kiedy艣 po艂o偶y kamie艅 i聽upami臋tni dawnych s膮siad贸w.

Upami臋tnienie na moim rodzinnym cmentarzu to po prostu sprz膮tni臋cie z聽nagrobka, postawienie znicza. Co mieszka艅cy mog膮 zrobi膰 dla swojego okolicznego, zaniedbanego cmentarza?

BI: Opisali艣my to w jednej z naszych broszur. Spo艂ecznicy, kt贸rzy od lat zajmuj膮 si臋 porz膮dkowaniem starych cmentarzy i dbaniem o nie, radz膮 w niej, jak dok艂adnie post臋powa膰, bo dzia艂aj膮c bez przygotowania, mo偶na zaszkodzi膰 cmentarzowi. Pierwszym krokiem jest znalezienie takiego miejsca. Wiele z nich latem jest zupe艂nie niewidocznych. Dlatego najlepiej szuka膰 cmentarzy wtedy, kiedy nie ma jeszcze 偶adnych li艣ci. Nast臋pnie nale偶y zg艂osi膰 odpowiednim w艂adzom fakt, 偶e taki cmentarz znale藕li艣my i zamierzamy go porz膮dkowa膰. By膰 mo偶e b臋dziemy musieli wzi膮膰 pod uwag臋 kwestie ochrony drzewostanu czy sposobu post臋powania z聽 cmentarzem wyznaniowym. W przypadku cmentarza 偶ydowskiego nale偶y zg艂osi膰 si臋 do komisji rabinicznej, 偶eby zapozna膰 si臋 z zasadami dzia艂ania na takim cmentarzu oraz 偶eby uzyska膰 odpowiedni膮 zgod臋 i przychylno艣膰 zwi膮zku wyznaniowego.

Zwykle potem spo艂ecznicy karczuj膮 krzaki, usuwaj膮 sterty 艣mieci i聽 wywo偶膮 je, stawiaj膮 tabliczk臋, zamieszczaj膮 informacj臋 o聽takim cmentarzu w聽Wikipedii i聽w聽mediach spo艂eczno艣ciowych. Z聽 bardziej skomplikowanych rzeczy mo偶na zaj膮膰 si臋 inwentaryzacj膮 cmentarza, a聽nawet remontem starych, zabytkowych nagrobk贸w.

Do takiej akcji mo偶na zaprosi膰 spo艂ecznik贸w, szko艂y, harcerzy, parafian. To b臋dzie jednocze艣nie przygotowanie wsp贸lnoty lokalnej do uznania cmentarza za sw贸j. Do poznania jego historii i聽ludzi, kt贸rzy na nim spoczywaj膮. To bardzo wa偶ne, 偶eby cmentarz w艂膮czy膰 w聽艣wiadomo艣膰 spo艂eczn膮. Inaczej wci膮偶 b臋dzie obcym cia艂em. Je艣li mieszka艅cy potraktuj膮 go jako sw贸j, b臋d膮 dalej o聽niego dba膰.

TZ: Na takim cmentarzu mo偶na uczy膰 historii i edukowa膰 obywatelsko. T艂umaczy膰, co si臋 sta艂o z pochowanymi na nim mieszka艅cami. Gdzie s膮 ich potomkowie lub dlaczego nie ma ich wcale. Czemu do niedawna cmentarz by艂 zaniedbany. To jest szko艂a demokracji, poszanowania drugiego cz艂owieka, dialogu. Czasami mo偶e to by膰 te偶 lekcja przeciwko autorytaryzmom i totalitaryzmom.

BI: Z聽cmentarza mo偶na si臋 dowiedzie膰 mn贸stwa rzeczy. Na przyk艂ad tego, 偶e ludzie s膮 r贸偶ni. 呕e prawos艂awni i聽grekokatolicy w聽inny spos贸b i聽 kiedy indziej obchodz膮 dzie艅 Wszystkich 艢wi臋tych, 偶e 呕ydzi inaczej oddaj膮 cze艣膰 zmar艂ym, 偶e buddy艣ci podchodz膮 do 艣mierci jeszcze inaczej. To jest 艣wietny temat na lekcj臋 wychowawcz膮, na lekcj臋 historii, j臋zyka polskiego.

TZ: I聽偶e s膮 te偶 w艣r贸d nas ludzie niewierz膮cy. Albo wierz膮cy poza zwi膮zkami wyznaniowymi. Na cmentarzu wszystko jest w聽pigu艂ce. Bo cmentarz jest tak naprawd臋 dalszym ci膮giem 偶ycia.

To s膮 ogromne korzy艣ci, ale trzeba sobie je u艣wiadomi膰, 偶eby nast臋pnym razem podj膮膰 wysi艂ek i聽pod market poszuka膰 innego miejsca, a聽cmentarz uratowa膰.

BI: Tak, trzeba dostrzec te korzy艣ci, zrozumie膰, 偶e one te偶 s膮 wa偶ne, 偶e nie tylko market skupia lokaln膮 spo艂eczno艣膰. Du偶o mo偶e jej da膰 te偶 cmentarz. Tylko trzeba to doceni膰 i聽umiej臋tnie go w艂膮czy膰 do to偶samo艣ci lokalnej.

TZ: Jest jeszcze jedna my艣l, kt贸ra jest tu dla mnie wa偶na. M贸wimy o tym, 偶e Polska na skutek II wojny 艣wiatowej straci艂a r贸偶norodno艣膰, kt贸ra charakteryzowa艂a nasz kraj przez stulecia, 偶e sta艂a si臋 homogeniczna. Ale trzeba pami臋ta膰, 偶e miliony dawnych mieszka艅c贸w Polski w ca艂ej tej r贸偶norodno艣ci le偶膮 w ziemi. Te miliony tutaj s膮. Z nami. I teraz chodzi o to, 偶eby艣my o nich pami臋tali i godnie ich potraktowali. Empatia czy szacunek w stosunku do cmentarzy, do szcz膮tk贸w b臋d膮 si臋 potem kierowa艂y ku innym sprawom. Ku ekologii, ku trosce o cudzoziemc贸w, o osoby z聽 niepe艂nosprawno艣ciami. Zajmuj膮c si臋 cmentarzami, tak naprawd臋 wywo艂ujemy proces, kt贸ry b臋dzie mia艂 skutki id膮ce znacznie dalej.

Wywiad powsta艂 w ramach projektu „Przepis na dialog” organizowanego przez Magazyn Kontakt. Wi臋cej informacji na stronie facebook.com/ przepisnadialog

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij