Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Hotel Paradise. Wyzysk w paryskim hotelu

W lipcu 2019 roku dwadzie艣cia pokoj贸wek z paryskiego hotelu Ibis Batignolles rozpocz臋艂o strajk przeciwko jednej z najwi臋kszych firm hotelarskich na 艣wiecie. Przez 22 miesi膮ce migrantki z kraj贸w afryka艅skich domaga艂y si臋 lepszych warunk贸w pracy. I wygra艂y.
Hotel Paradise. Wyzysk w paryskim hotelu
ilustr.: Zuzia Wojda

Pierwszy kr膮g piek艂a: instytucje. Dawid i Goliat na sali s膮dowej

Wrzesie艅 2021 roku, s膮d pracy niedaleko paryskiego kana艂u Saint Martin. Po prawej stronie sali grupa kilkunastu kobiet w kolorowych afryka艅skich sukniach, niekt贸re z turbanami na g艂owie. To pracownice hotelu Ibis, kt贸re zaledwie kilka miesi臋cy wcze艣niej zako艅czy艂y zwyci臋ski strajk. W艣r贸d nich mi臋dzy innymi Naye z Mali, Sylvie z Demokratycznej Republiki Konga, Sal z Mauretanii. Jedna z kobiet, Mariam, trzyma w chu艣cie 艣pi膮ce dziecko. To Aboubacar. Nazywaj膮 go Dzieckiem Strajku 鈥 urodzi艂 si臋 w jego trakcie. Lew膮 stron臋 sali zajmuj膮 tylko dwie osoby 鈥 prawnik firmy, kt贸ra zatrudnia kobiety, oraz sta偶ystka z du偶ej paryskiej kancelarii adwokackiej.

S膮d wchodzi na sal臋, zaczyna si臋 rozprawa. Dotyczy trzynastej pensji, kt贸rej firma nie chce wyp艂aci膰 uczestniczkom strajku. Najpierw przemawia reprezentant kobiet 鈥 Claude Levy ze zwi膮zku zawodowego CGT-HPE. Postawny m臋偶czyzna o wygl膮dzie starego rockandrollowca, w sk贸rzanej kurtce. M贸wi kr贸tko i z aktywistycznym zaci臋ciem. Po nim wstaje prawnik firmy. Czarne lakierowane buty z czubem, na maseczce wyszyte ma艂e flagi Francji. Pos艂uguje si臋 zawi艂ymi zdaniami, pe艂nymi prawniczego s艂ownictwa, a speszona sta偶ystka skrz臋tnie wszystko notuje.

Nier贸wnowaga si艂 jest uderzaj膮ca 鈥 na tej sali i w ca艂ym tym konflikcie. Po jednej stronie Accor: najwi臋ksza grupa hoteli w Europie, sz贸sta na 艣wiecie, zatrudniaj膮ca szereg najlepszych prawnik贸w. Po drugiej stronie: pokoj贸wki, czarnosk贸re migrantki, niekt贸re nieznaj膮ce dobrze j臋zyka ani przepis贸w prawa. Ci臋偶ko by膰 ni偶ej w hierarchii spo艂ecznej ni偶 one. Mimo to, cho膰 nie wiadomo jeszcze kto wyjdzie zwyci臋sko z s膮dowej bitwy tego dnia, to one wygra艂y ca艂膮 wojn臋.

鈥 To s膮 miliarderzy. My zarabiamy po 800-1000 euro miesi臋cznie. A jednak si臋 przed nami ugi臋li 鈥 m贸wi Rachel Keke z Wybrze偶a Ko艣ci S艂oniowej, charyzmatyczna liderka strajku, od siedemnastu lat pracownica hotelu. 鈥 To, 偶e jeste艣 miliarderem, nie znaczy, 偶e b臋dziesz nas n臋ka艂. To nie przejdzie.

Pozosta艂e kobiety traktuj膮 mnie mi艂o, ale z dystansem.

鈥 S膮 nie艣mia艂e, cz臋sto nie chc膮 rozmawia膰 鈥 t艂umaczy Rachel. 鈥 Ale w trakcie strajku to one podejmowa艂y decyzje. M贸wi艂y: 鈥瀗ie przerywamy, trzymamy do ko艅ca. Wolimy zosta膰 zwolnione, ni偶 wr贸ci膰 do pracy. B臋dziemy kontynuowa膰 strajk, nawet je艣li zostanie nas tylko kilka. Walka si臋 op艂aca, cho膰by nie wiadomo ile trwa艂a. To, 偶e jeste艣 czarn膮 kobiet膮, nie znaczy, 偶e nie mo偶esz domaga膰 si臋 swoich praw. Pozwalamy m臋偶czyznom nami pomiata膰. Dlaczego? My, kobiety, nie widzimy tego, co w sobie mamy. Umniejszamy si臋. A przecie偶 mamy w sobie si艂臋鈥.

Do ko艅ca strajku wytrwa艂o dwadzie艣cia pokoj贸wek: dziewi臋tna艣cie kobiet i jeden m臋偶czyzna, wszyscy pochodz膮cy z kraj贸w Afryki Subsaharyjskiej. Nieoczekiwanie dla samych siebie zosta艂y rzeczniczkami wszystkich 鈥瀗iewidzialnych鈥 鈥 os贸b wykonuj膮cych najgorsze, najtrudniejsze i najmniej p艂atne prace.

Rachel: prolog

Do Francji przyjecha艂am jako fryzjerka. Z Wybrze偶a Ko艣ci S艂oniowej 艣ci膮gn膮艂 mnie wujek, kt贸ry mia艂 ma艂y salon fryzjerski w Pary偶u. Szybko rzuci艂am prac臋 w salonie, bo nie mia艂am czasu dla dzieci. Pracowa艂am chwil臋 jako opiekunka do dzieci, potem jako kasjerka. W ko艅cu kole偶anka zaproponowa艂a mi prac臋 pokoj贸wki w hotelu w podparyskim Issy les Moulinaux. Przepracowa艂am trzy dni pr贸bne, spodoba艂o mi si臋, bo mia艂am czas dla dzieci. Nie wiedzia艂am jeszcze wtedy, co to outsourcing. Po miesi膮cu firma przenios艂a nas do hotelu Ibis Batignolles. Tam jestem od siedemnastu lat.

Drugi kr膮g piek艂a: hotel. Outsourcing, czyli niewolnictwo

Szybko okaza艂o si臋, 偶e rzeczywisto艣膰 w tym prawie siedmiuset pokojowym molochu nie jest r贸偶owa.

鈥 Z zewn膮trz hotel wygl膮da 艂adnie, ale dla tych, kt贸rzy tam pracuj膮, to czyste niewolnictwo 鈥 opowiada Rachel. 鈥 Warunki s膮 bardzo ci臋偶kie. W tym zawodzie jest wszystko: psychiczne zn臋canie, molestowanie seksualne. Dla nich, jak jeste艣 imigrantk膮, to znaczy, 偶e nie umiesz czyta膰, 偶e nic nie wiesz. Jeste艣 czarna, czyli g艂upia. I prosz臋 bardzo, mo偶emy ci臋 wykorzystywa膰. Na pocz膮tku tego nie rozumia艂y艣my.

W tej bran偶y outsourcing to standard. Pokoj贸wki s膮 zatrudnione przez po艣rednika 鈥 firm臋 STN, kt贸rej Accor zleca wykonanie us艂ug zwi膮zanych z czysto艣ci膮 pokoj贸w. Dla hotelu oznacza to ci臋cie koszt贸w, dla pracownik贸w 鈥 gorsze warunki pracy. Odpowiedzialno艣膰 za to hotel zrzuca na podwykonawc臋, a podwykonawca 鈥 na hotel. B艂臋dne ko艂o si臋 kr臋ci, a bolesne skutki odczuwaj膮 pracownicy.

鈥 M贸wi膮 nam: jak ci si臋 nie podoba, to naprzeciwko hotelu masz urz膮d pracy, prosz臋 bardzo, do widzenia 鈥 m贸wi Rachel.

鈥 Je偶eli s膮 jakie艣 uk艂ady zbiorowe mi臋dzy pracodawc膮 a pracownikami 鈥 gwarantuj膮ce na przyk艂ad trzynastki albo premie motywacyjne 鈥 to nie obejmuj膮 one pracownik贸w outsourcowanych 鈥 m贸wi Tizizi Kandi ze zwi膮zku zawodowego CGT-HPE, kt贸ry gromadzi osoby zatrudnione w bran偶y hotelarskiej.

Firma outsourcingowa rzadko kiedy zatrudnia na etat, czyli we Francji siedem godzin dziennie. Rachel:

鈥 Liczy si臋 liczba posprz膮tanych pokoj贸w, a nie przepracowane godziny. Dop贸ki nie sko艅czysz sprz膮ta膰 wszystkich pokoj贸w, nie mo偶esz wyj艣膰 z pracy. W umowie masz wpisane 3-4 godziny, ale realnie pracujesz 7-8. Dodatkowe godziny nie s膮 op艂acane. Musisz robi膰 40 pokoj贸w dziennie. Na koniec miesi膮ca dostajesz 900-1000 euro.

呕eby wyrobi膰 si臋 w czasie, wychodzi 3,5 pokoju na godzin臋, 17 minut na pok贸j.

鈥 To jest zaw贸d, kt贸ry niszczy cia艂o. Niekt贸re z nas maj膮 choroby nadgarstk贸w, zapalenie 艣ci臋gna, b贸le plec贸w.

Latem 2019 roku firma STN 鈥 bezpo艣redni pracodawca pokoj贸wek 鈥 postanowi艂a, na mocy tak zwanej klauzuli mobilno艣ci, przenie艣膰 trzyna艣cie z nich do innego hotelu. Dzi臋ki niej pracodawca mo偶e przenie艣膰 pracownik贸w i pracowniczki w dowolne inne miejsce w ramach tej samej firmy w regionie. Na przyk艂ad po to, 偶eby uciszy膰 tych, kt贸rzy zbyt g艂o艣no m贸wi膮 o niekorzystnych warunkach pracy.

鈥 Powiedzia艂y艣my sobie: je艣li b臋dziemy siedzie膰 cicho, nam te偶 mo偶e si臋 to przydarzy膰 鈥 m贸wi Rachel. 鈥 To mo偶e dotkn膮膰 ka偶d膮 z nas. Na tym polega outsourcing, nie masz 偶adnej w艂adzy.

Decyzja o strajku zapad艂a.

Trzeci kr膮g piek艂a: strajk. Pogarda

鈥 Skontaktowa艂y si臋 z nami pracownice z hotelu Ibis 鈥 opowiada Tiziri Kandi z CGT-HPE. 鈥 Opowiedzia艂y nam o trudnych warunki pracy, klasyk w tej bran偶y.

CGT-HPE wyznaje zasad臋, 偶e przed rozpocz臋ciem strajku co najmniej sze艣膰dziesi膮t procent pracowniczek powinno wst膮pi膰 do zwi膮zku. W zamian za to gwarantuje wsparcie: zajmuje si臋 logistyk膮, informuje media, udziela pomocy prawnej. Przede wszystkim za艣 zajmuje si臋 funduszem strajkowym, kt贸ry wspiera uczestniczki finansowo w trakcie trwania protestu.

鈥 Po tygodniu 35 z 45 pokoj贸wek wst膮pi艂o do zwi膮zku 鈥 m贸wi Tiziri. 鈥 Byli艣my zaskoczeni tym tempem. To nam pokaza艂o jak bardzo s膮 zdeterminowane.

鈥 W CGT-HPE powiedzieli nam, 偶e powinny艣my zarabia膰 za liczb臋 przepracowanych godzin, nie posprz膮tanych pokoj贸w 鈥 opowiada Rachel. 鈥 Od lat pracowa艂am w tym zawodzie, a nigdy o czym艣 takim nie s艂ysza艂am. Powiedzieli te偶: musicie sobie zdawa膰 spraw臋, 偶e je艣li zaczniecie strajk, b臋dziecie mia艂y do czynienia z grup膮 Accor, a nie z byle kim.

Tiziri opowiada:

鈥 17 lipca 2019 roku przyjecha艂am pod hotel, rozstawi艂am flagi i transparent, pu艣ci艂am muzyk臋, przygotowa艂am konfetti. Po dziesi臋ciu minutach wszystkie by艂y na dole w holu. Strajk si臋 rozpocz膮艂. Pierwsz膮 rzecz膮, kt贸r膮 zrobi艂y strajkuj膮ce, by艂o oddanie ho艂du ich kole偶ance, kt贸ra dwa lata wcze艣niej zosta艂a zgwa艂cona przez poprzedniego dyrektora hotelu. Stan臋艂y w kr臋gu, chwyci艂y si臋 za r臋ce i odm贸wi艂y co艣 w rodzaju modlitwy, przemowy.

Rachel m贸wi, 偶e przemoc seksualna zdarza si臋 w tym zawodzie nagminnie.

鈥 Zdarzaj膮 si臋 gwa艂ty, dotykanie. Pukasz do drzwi, otwierasz, a tam klient pokazuje ci genitalia. Raz otwieram drzwi, a klient dotyka moich piersi. Robi膮 wszystko, na co maj膮 ochot臋. Kobiety nie daj膮 rady o tym rozmawia膰. Boj膮 si臋 straci膰 prac臋. Ja o tym m贸wi臋, bo trzeba m贸wi膰, 偶eby to zatrzyma膰.

Tizizi Kandi m贸wi, 偶e atomizacja pracowniczek hotelu jest cz臋st膮 przeszkod膮 w organizacji protestu. Pokoj贸wka przychodzi rano, dostaje ile艣 pokoj贸w do zrobienia. Sprz膮ta je sama, biega, bo si臋 nie wyrabia. Nie ma czasu na rozmawianie z innymi, cz臋sto nie ma czasu na jedzenie. Tiziri dodaje, 偶e w przypadku Ibisu pomog艂o to, 偶e kobiety pochodz膮 z tego samego regionu, m贸wi膮 tym samym j臋zykiem, przeby艂y podobn膮 drog臋 偶yciow膮.

鈥 Mam wra偶enie, 偶e coraz wi臋cej pracodawc贸w zaczyna sobie zdawa膰 spraw臋, 偶e to mo偶e by膰 dla nich zagro偶enie. Masz grup臋 os贸b, kt贸re niekoniecznie m贸wi膮 dobrze po francusku, ale za to m贸wi膮 w j臋zyku, kt贸ry tylko one rozumiej膮. Coraz wi臋cej hoteli, szczeg贸lnie tych luksusowych, zatrudnia wi臋c osoby ze wszystkich mo偶liwych region贸w: od Afryki Subsaharyjskiej, przez Europ臋 Wschodni膮, po Kambod偶臋 i Maghreb. Wtedy trudniej jest im po艂膮czy膰 si艂y.

Rachel: strajk

Najpierw strajkowa艂y艣my wewn膮trz hotelu. Ta艅czy艂y艣my tam, jad艂y艣my. W ko艅cu otrzyma艂y艣my wezwanie do opuszczenia hotelu, wi臋c przenios艂y艣my si臋 obok. Potem przysz艂o kolejne wezwanie 鈥 nie mog艂y艣my gra膰 muzyki g艂o艣niejszej ni偶 pi臋膰dziesi膮t decybeli. Wi臋c zacz臋艂y艣my je藕dzi膰 pod inne hotele grupy Accor 鈥 co tydzie艅 wybiera艂y艣my inny.

Czasem wstawa艂y艣my o czwartej, jecha艂y艣my pierwszym dziennym autobusem. O sz贸stej rano by艂y艣my ju偶 na miejscu, gra艂y艣my na b臋bnach. Ci臋艂y艣my na kawa艂ki darmowe gazety w metrze i rozrzuca艂y艣my.

Wojn臋 mo偶na robi膰 na r贸偶ne sposoby. My bra艂y艣my b臋bny. Budzi艂y艣my klient贸w ha艂asem. Otwierali okna, ods艂aniali zas艂ony. M贸wili: 鈥瀂amknijcie g臋by鈥, 鈥濶ie jeste艣cie u siebie鈥, 鈥濲ak wam si臋 nie chce pracowa膰, to wracajcie do siebie鈥. Rzucali w nas owocami, puszkami, wylewali na nas wiadra wody.

Najgorzej by艂o, gdy zacz臋艂a si臋 zima. W trakcie strajku mia艂am zapalenie 艣ci臋gna w nadgarstku, nabawi艂am si臋 go przez prac臋. Sta艂y艣my na zewn膮trz na zimnie, opatulone ko艂drami. Dzieci mi m贸wi艂y: 鈥瀖amo, uszkodzisz sobie r臋k臋 jeszcze bardziej鈥. Odpowiada艂am: 鈥瀗a tym polega walka鈥. 呕eby wygra膰, trzeba zap艂aci膰. By艂o ci臋偶ko, ale ludzie wspierali nas finansowo. To nie by艂o du偶o, ale wystarcza艂o, 偶eby op艂aci膰 mieszkanie. Z jedzeniem by艂o troch臋 gorzej. Po prostu jad艂y艣my wi臋cej makaronu, jest ta艅szy. Jako艣 si臋 trzyma艂y艣my.

Czasem si臋 k艂贸ci艂y艣my, atmosfera by艂a napi臋ta. Jak kt贸ra艣 by艂a zm臋czona, m贸wi艂y艣my: 鈥瀦osta艅 dwa dni w domu, zregeneruj si臋鈥. By艂y momenty zw膮tpienia, rozczarowania. Zastanawia艂y艣my si臋, czy wygramy, czy ta walka cokolwiek przyniesie. Wraca艂y艣my do dom贸w, dzwoni艂y艣my do siebie i m贸wi艂y艣my: 鈥瀖usimy wytrzyma膰. W ko艅cu zwyci臋偶ymy鈥. A zwyci臋偶ymy tylko, je艣li b臋dziemy si臋 trzyma膰 razem. W jedno艣ci jest si艂a. Trzeba by艂o utrzyma膰 t臋 solidarno艣膰 mi臋dzy nami. Nie po to tam jeste艣my, 偶eby si臋 k艂贸ci膰. Naszym celem jest szef, grupa Accor i outsourcing. To w nich celujemy, a nie w siebie nawzajem.

Na pocz膮tku by艂o nas 34. Na ko艅cu 20, w tym jeden m臋偶czyzna. On te偶 momentami chcia艂 si臋 podda膰. Ale my, kobiety, by艂y艣my na przodzie. M贸wi艂y艣my mu: 鈥瀓ak chcesz, to trzymaj si臋 z ty艂u, my b臋dziemy walczy膰鈥. To dlatego kobiety powinny w siebie wierzy膰. Kobiety maj膮 si艂臋.

Strajk nas do siebie zbli偶y艂. Wcze艣niej przychodzi艂am rano: dzie艅 dobry, co s艂ycha膰 i tyle. Po pracy od razu jecha艂am do domu. Walka sprawi艂a, 偶e sta艂y艣my si臋 rodzin膮.

Czwarty kr膮g piek艂a: koniec strajku. Si艂a bezsilnych

Porozumienie zosta艂o podpisane 21 maja 2021 roku, po 22 miesi膮cach walki. Dlaczego strajk trwa艂 tak d艂ugo?

鈥撀燗ccor to firma, kt贸ra nie dyskutuje 鈥 m贸wi Tiziri Kandi. 鈥 Maj膮 do艣膰 szczeg贸ln膮 definicj臋 dialogu spo艂ecznego. A poza tym na tym polega outsourcing. M贸wi膮: 鈥瀟o nie nasze pracownice tylko podwykonawcy, niech oni si臋 tym zajm膮鈥. A podwykonawca odpowiada: 鈥瀓este艣my zobowi膮zani umow膮 handlow膮. Je艣li nie dostaniemy wi臋cej pieni臋dzy, nic nie mo偶emy zrobi膰鈥. Do tego doszed艂 Covid i lockdown, kt贸ry we Francji wszed艂 w 偶ycie 17 marca 2020 roku.

鈥 Ich celem by艂o przeci膮gniecie tego konfliktu, 偶eby艣my si臋 zniech臋ci艂y, 偶eby艣my p臋k艂y 鈥 dodaje Rachel. 鈥 Trzymali nas na deszczu, na zimnie. M贸wili: 鈥瀗ie wiemy, kim one s膮, one dla nas nie pracuj膮鈥. Na pocz膮tku nawet nie chcieli usi膮艣膰 z nami do sto艂u negocjacyjnego. Zapowiedzia艂y艣my, 偶e je艣li trzeba b臋dzie, b臋dziemy im stawia膰 czo艂a do igrzysk olimpijskich. Nie opu艣cimy pola walki. Przestraszyli si臋. Uznali, 偶e to szkodzi ich wizerunkowi, ich marce.

Strajkuj膮cym uda艂o si臋 wywalczy膰 mi臋dzy innymi: zmniejszenie liczby pokoj贸w do posprz膮tania z 3,5 do 3 na godzin臋; podwy偶szenie pensji od 250 鈧 do 500 鈧 miesi臋cznie, w zale偶no艣ci od umowy; dodatek obiadowy w wysoko艣ci 7,30 euro dziennie; podniesienie liczby godzin w umowie dla trzynastu strajkuj膮cych (siedem z nich przesz艂o na prac臋 w pe艂nym wymiarze godzin); p艂atne nadgodziny; anulowanie przeniesienia pracowniczek do innego hotelu.

Nie uda艂o im si臋 wywalczy膰 w艂膮czenia do grona pracownik贸w hotelu 鈥 outsourcing jest nadal na miejscu. Mimo to nastroje s膮 radosne.

鈥 To pi臋kne zwyci臋stwo, pokona膰 tak wielk膮 korporacj臋 jak Accor 鈥 m贸wi Rachel. 鈥 Zrobi艂y艣my to my, migrantki. Trwa艂o to 22 miesi膮ce, ale dzi艣 jeste艣my spokojne. Nasza walka zainspirowa艂a kolejne. Po nas zastrajkowa艂y pracownice merostwa w Ivry, pracuj膮ce w 偶艂obku, na sto艂贸wce. Zobaczy艂y nasz膮 walk臋 w telewizji, w mediach spo艂eczno艣ciowych i zainspirowa艂y si臋 ni膮. Osiemdziesi膮t procent ich 偶膮da艅 zosta艂o spe艂nionych, zaprosi艂y mnie na wsp贸lne 艣wi臋towanie. Posz艂am i powiedzia艂am: kobiety musz膮 bra膰 sprawy w swoje r臋ce.

鈥 Ta walka jest wa偶na z kolektywnego punktu widzenia 鈥 m贸wi Eric Fassin, profesor socjologii z Universit茅 Paris VIII, kt贸ry aktywnie wspiera艂 pracownice Ibis w trakcie strajku. 鈥 Dzieje si臋 co艣, co wcze艣niej nie mia艂o miejsca. To s膮 ruchy, kt贸re b臋d膮 wzrasta膰 w najbli偶szych latach. To sprawia, 偶e elity wpadaj膮 w panik臋 spo艂eczn膮, wszyscy zdaj膮 sobie spraw臋 z tego, 偶e to bitwa polityczna.

Pi膮ty kr膮g piek艂a: polityka. Mi臋dzy prawic膮 a skrajn膮 prawic膮聽聽聽聽聽聽聽

Przez dekady Francja by艂a krajem o najwy偶szym odsetku imigrant贸w w Europie; w 1975 roku by艂o ich ko艂o czterech milion贸w. Od lat 70. pa艅stwo zaostrza polityk臋 migracyjn膮. W 1974 roku wprowadza zakaz imigracji zarobkowej.

鈥 Od lat 80. kwestia imigracji coraz silniej okre艣la francuski krajobraz polityczny 鈥 m贸wi Eric Fassin. 鈥 Teraz jeste艣my w momencie, w kt贸rym zdominowa艂a ona debat臋 publiczn膮. Czasem m贸wi si臋 o islamie, czasem o imigracji, o m艂odych z przedmie艣膰, mniejszo艣ciach rasowych, laicko艣ci. To konstelacja poj臋膰, kt贸re odsy艂aj膮 do idei 鈥瀒nnych鈥. Nie chodzi tylko o imigracj臋 sensu stricte. We Francji cz臋sto, kiedy m贸wi si臋 o imigracji, chodzi o dzieci imigrant贸w, kt贸re s膮 ju偶 Francuzami. Debata polityczna toczy si臋 obecnie na w膮skim polu mi臋dzy skrajn膮 prawic膮 w wersji soft i w wersji hard.

Fassin twierdzi, 偶e r贸偶nica mi臋dzy prawic膮 a lewic膮 coraz bardziej si臋 we Francji zaciera. Wed艂ug niego mo偶emy m贸wi膰 o zapa艣ci ideologicznej na lewicy: jej reprezentanci coraz cz臋艣ciej m贸wi膮 j臋zykiem prawicy, od temat贸w ekonomicznych po migracyjne.

鈥撀燤贸wi膮, 偶e Marine le Pen nie lubi cudzoziemc贸w. A potem przychodzi Macron i robi jeszcze gorsze rzeczy ni偶 ona 鈥 m贸wi Rachel. 鈥 Politycy wk艂adaj膮 ludziom do g艂贸w: bronimy Francuz贸w, czarni przyje偶d偶aj膮 zabiera膰 nam prac臋. A przecie偶 wiedz膮, 偶e gdyby nie my, niekt贸rych zawod贸w nie mia艂by kto wykonywa膰.

Zamiatanie ulic, sprz膮tanie szpitali, wywo偶enie 艣mieci, ochrona 鈥 to niekt贸re z zawod贸w zarezerwowanych we Francji dla obywateli drugiej kategorii. Wielu z nich to tak zwani 鈥sans papiers鈥 鈥 osoby o nieuregulowanym statusie pobytu, inaczej 鈥 nieudokumentowani migranci. Nieraz s膮 to osoby, kt贸re we Francji 偶yj膮 od lat, ale kt贸rym pa艅stwo odmawia sta艂ego pozwolenia na pobyt.

Nie wiadomo, ile dok艂adnie jest os贸b w takiej sytuacji 鈥 wiele z nich pozostaje w ukryciu. Rozmawiam z Violaine Carr猫re, analityczk膮 w GISTI (Groupe d’information et de soutien des immigr茅s), organizacji wspieraj膮cej cudzoziemc贸w mieszkaj膮cych we Francji. Wed艂ug niej szacunki oscyluj膮 mi臋dzy czterysta a sze艣膰set tysi臋cy os贸b.

鈥 W GISTI dzia艂am od 1993 roku, najpierw jako wolontariuszka, a od 2007 roku jako pracowniczka. To co si臋 zmieni艂o na przestrzeni lat, to coraz wi臋ksza prekaryzacja tych os贸b. 1993 rok to znacz膮ca data. Wtedy wprowadzono tak zwane prawa Pasqua, od nazwiska 贸wczesnego ministra spraw wewn臋trznych. To by艂a dramatyczna zmiana, bo wszelkie 艣wiadczenia socjalne uzale偶niono od regularyzacji pobytu. Jedyne 艣wiadczenie, o kt贸re mog膮 ubiega膰 si臋 osoby o nieuregulowanym statusie, to podstawowa pomoc medyczna. A i tak nie wszyscy z niej korzystaj膮, bo na przyk艂ad nie wiedz膮 o takiej mo偶liwo艣ci albo boj膮 si臋 wyj艣膰 z ukrycia. W 2006 roku wycofano tak zwan膮 Kart臋 Dziesi臋cioletni膮, bardzo wa偶n膮 dla 鈥sans papiers鈥. To karta, kt贸ra dawa艂a prawo legalnego pobytu we Francji, je偶eli udowodni艂o si臋, 偶e przebywa si臋 tu od dziesi臋ciu lat. Prawica j膮 wycofa艂a. Widzia艂am ludzi ca艂ych we 艂zach, m贸wi膮cych: 鈥瀦osta艂 mi tylko rok, dwa lata鈥.

Sans papiers鈥 jednak te偶 mobilizuj膮 si臋 w walce o swoje prawa. Powstaj膮 ruchy takie jak Czarne Kamizelki (Gilets Noirs), kt贸rego nazwa nawi膮zuje do ruchu 呕贸艂tych Kamizelek, masowych protest贸w ni偶szej klasy 艣redniej. Czarne Kamizelki przeprowadzi艂y mi臋dzy innymi sze艣ciusetosobow膮 okupacj臋 Panteonu, symbolicznego miejsca poch贸wku wybitnych Francuz贸w. W ulotce, kt贸r膮 rozdawali na miejscu, pisali: 鈥濪la Republiki Francuskiej jeste艣my bez dokument贸w, bez g艂osu, bez twarzy. Przychodzimy na gr贸b waszych wielkich postaci, aby pot臋pi膰 wasze profanacje鈥. T艂umaczyli, 偶e chcieli w ten spos贸b 鈥瀘dda膰 cze艣膰 naszym zmar艂ym w Morzu 艢r贸dziemnym i na pustyni, kt贸rzy nie maj膮 grob贸w鈥.

Okupacja Panteonu zako艅czy艂a si臋 brutaln膮 interwencj膮 policji i zatrzymaniem 21 os贸b.

鈥撀燢iedy艣 ruchy okupowania ko艣cio艂贸w by艂y cz臋ste, cz臋sto towarzyszy艂 im strajk g艂odowy 鈥 opowiada Violaine Carr猫re. 鈥 Dzi艣 mo偶na okupowa膰 nawet 12000 ko艣cio艂贸w, a i tak si臋 nic nie osi膮gnie. Kwestia 鈥sans papiers鈥 nie pojawi艂a si臋 w 偶adnej z reform prawa cudzoziemc贸w w ostatnich latach.

Sz贸sty kr膮g piek艂a: Neoliberalizm.

鈥撀燴najdujemy si臋 w pa艅stwie neoliberalnym, a outsourcing to jedna z zasad tej gry 鈥 m贸wi Eric Fassin. Zauwa偶a, 偶e wsparcie zwi膮zku zawodowego dla mobilizacji pracowniczej cudzoziemek jest relatywnie now膮 spraw膮.

鈥撀燞istorycznie rzecz bior膮c, zwi膮zki w rodzaju CGT stawia艂y raczej na francuskich pracownik贸w. Wsparcie strajku w Ibis to by艂 ruch strategiczny. Mamy do czynienia nie tylko z mechanizmem rasowym, mniejszo艣ciowym, ale te偶 neoliberalnym. CGT-HPE zrozumia艂, 偶e stawk膮 jest walka z outsourcingiem. To szczeg贸lnie ciekawe w kontek艣cie ostatnich atak贸w na 鈥瀒slamogoszyst贸w鈥.

Mianem 鈥瀒slamogoszyst贸w鈥, czy te偶 鈥瀒slamolewicowc贸w鈥, okre艣la si臋 na prawicy intelektualist贸w o lewicowych pogl膮dach, kt贸rzy w imi臋 poprawno艣ci politycznej mieliby ignorowa膰 zagro偶enia p艂yn膮ce ze strony islamu. W lutym ministra edukacji Fr茅d茅rique Vidal por贸wna艂a 鈥瀒slamogoszyzm鈥 do gangreny, kt贸ra z偶era spo艂ecze艅stwo. Jednym z objaw贸w tej gangreny mia艂aby by膰 intersekcjonalno艣膰, czyli pokazywanie, jak wsp贸艂wyst臋puj膮 i krzy偶uj膮 si臋 r贸偶ne formy dyskryminacji.

鈥 Strajk w Ibisie to wyra藕ny przyk艂ad intersekcjonalno艣ci, w kt贸rym nak艂adaj膮 si臋 na siebie klasa, rasa i p艂e膰. Niekt贸rzy m贸wi膮: 鈥瀒ntersekcjonalno艣膰 odsuwa nas od prawdziwego problemu, od kwestii ekonomicznych鈥. Ale dzi艣 rasa jest bardzo wa偶nym narz臋dziem dla organizacji klasy. S艂yszymy: 鈥瀊ronicie mniejszo艣ci, a nie bronicie biednych Francuz贸w, klas ludowych鈥. Tutaj widzimy, 偶e to jest to samo, 偶e to nie s膮 oddzielne tematy. Kwestia rasowa jest w samym sercu przemian neoliberalnych. Konieczne jest wsp贸lne my艣lenie o kwestiach ekonomicznych i mniejszo艣ciowych.

Si贸dmy kr膮g piek艂a: rasizm. Czarne kobiety

W 2012 roku kandydat na prezydenta Francois Hollande zapowiedzia艂 w trakcie kampanii wyborczej 鈥 jak si臋 wkr贸tce okaza艂o zwyci臋skiej 鈥 usuni臋cie s艂owa 鈥瀝asa鈥 z pierwszego artyku艂u Konstytucji, kt贸ry m贸wi, 偶e Francja 鈥瀦apewnia r贸wno艣膰 wobec prawa wszystkim obywatelom bez wzgl臋du na pochodzenie, ras臋 czy wyznanie鈥. 鈥 W Republice nie ma miejsca na ras臋 鈥 m贸wi艂 Hollande.

W czerwcu 2018 roku pos艂owie i pos艂anki przeg艂osowali pomys艂 prezydenta Hollande鈥檃. Tymczasem, cho膰 istnienie rasy jako konceptu biologicznego ju偶 dawno zosta艂o zdyskredytowane przez nauk臋, dyskryminacja na tle rasowym ma si臋 we Francji doskonale, szczeg贸lnie na rynku pracy. Rachel opowiada, dlaczego tak wiele os贸b znosi niewolnicze warunki zatrudnienia:

鈥 Wi臋kszo艣膰 z nas m贸wi: 鈥瀙rzyjechali艣my z Afryki, przyjechali艣my po co艣鈥. Zaciskasz z臋by i godzisz si臋 na wszystko. Boisz si臋, 偶e stracisz prac臋, 偶e stracisz dokumenty, 偶e nie b臋dziesz mia艂 gdzie mieszka膰. 呕eby wynaj膮膰 mieszkanie, trzeba pokaza膰 umow臋 o prac臋, za艣wiadczenie o wynagrodzeniu. Jest tak ci臋偶ko znale藕膰 prac臋, 偶e jak ju偶 ci si臋 uda, nie chcesz jej straci膰, jakakolwiek by nie by艂a. Nawet je艣li zarabiasz sze艣膰set euro miesi臋cznie, wolisz siedzie膰 cicho.

Niekt贸rym jednak udaje si臋 postawi膰. Strajk w Ibisie nie by艂 pierwsz膮 mobilizacj膮 kobiet-migrantek. W 2014 roku strajk rozpocz臋艂o dwadzie艣cia fryzjerek pracuj膮cych w salonie New York Fashion przy 57 boulevard de Strasbourg w centrum Pary偶a. To ulica usiana ma艂ymi salonami fryzjerskimi przeznaczonymi dla w艂os贸w afro. W wielu z nich pracuj膮 w warunkach niewolniczych 鈥sans papiers鈥 鈥 nieudokumentowane migrantki. Uczestniczki strajku, pochodz膮ce z kraj贸w Afryki Subsaharyjskiej i Chin, domaga艂y si臋 mi臋dzy innymi lepszych warunk贸w pracy, regularnego wyp艂acania ca艂o艣ci wyp艂aty 鈥 od miesi臋cy dostawa艂y tylko jej cz臋艣膰 鈥 oraz regularyzacji pobytu. Po dziesi臋ciu miesi膮cach strajku wszystkie uzyska艂y pozwolenie na pobyt we Francji.

鈥 Cudzoziemki, bez dokument贸w, czarnosk贸re 鈥 m贸wi Fassin. 鈥 Wed艂ug ca艂ej naszej wiedzy o tym, jak dzia艂a polityka, powinny by艂y to przegra膰. A one wygra艂y. To niesamowite, 偶e osoby tak bardzo wyzyskiwane daj膮 rad臋 si臋 zmobilizowa膰.

Rachel:

鈥撀燙zarna kobieta nie ma 艂atwo w Europie. Ja jestem dumna z tego, 偶e jestem czarna. Ale nie ma co si臋 oszukiwa膰: nigdy nie b臋d臋 Francuzk膮. Mieszkam we Francji, mam obywatelstwo, nauczy艂am si臋 integrowa膰. Ale Francuzi zawsze b臋d膮 mi pokazywa膰, gdzie jest moje miejsce. M贸wi膮: pobudka, nie pochodzisz st膮d. M贸wi膮 o mnie: 鈥濬rancuzka pochodzenia iworyjskiego [z Wybrze偶a Ko艣ci S艂oniowej]鈥. Ci膮gle podkre艣laj膮, sk膮d pochodz臋. Tak jak pi艂karzom: jak dobrze zagra, to jest Francuzem, jak 藕le 鈥 przypomina mu si臋, 偶e nie jest st膮d.

脫smy kr膮g piek艂a: przemoc pa艅stwa

27 pa藕dziernika 2005 roku, Clichy-Sous-Bois, przedmie艣cia Pary偶a. Dw贸ch nastolatk贸w, Bouna Traor茅 i Zyed Benna, uciekaj膮c przed kontrol膮 policyjn膮, chowa si臋 w stacji transformatorowej. Umieraj膮 od pora偶enia pr膮dem.

W Clichy-Sous-Bois zaczyna si臋 rewolta, kt贸ra rozlewa si臋 na przedmie艣cia najpierw Pary偶a, a potem miast w ca艂ym kraju. Dla francuskiego ruchu antyrasistowskiego rok 2005 by艂 tym, czym dla ruch贸w feministycznych by艂o #metoo. Zapalnikiem, kt贸ry wyni贸s艂 temat rasizmu i przemocy policyjnej do mainstreamu debaty publicznej.

Dla miesza艅c贸w przedmie艣膰 profilowanie rasowe i przemoc policyjna to codzienno艣膰. Wed艂ug opublikowanego w 2017 roku raportu Jacquesa Toubona, 贸wczesnego 鈥瀘bro艅cy praw鈥, czyli francuskiego odpowiednika Rzecznika Praw Obywatelskich, m艂odzi czarnosk贸rzy i o 鈥瀉rabskim wygl膮dzie鈥 m臋偶czy藕ni s膮 dwudziestokrotnie cz臋艣ciej zatrzymywani przez policj臋 ni偶 inne grupy spo艂eczne.

W przestrzeni publicznej widoczny jest dzi艣 komitet La V茅rit茅 Pour Adama (Prawda dla Adamy). Powsta艂 po 艣mierci Adamy Traore 17 lipca 2016 roku, w dniu jego dwudziestych czwartych urodzin. Adama zmar艂 w wyniku interwencji policyjnej, by艂 nieuzbrojony. Do dzi艣 nikt nie poni贸s艂 konsekwencji za jego 艣mier膰. Ruch dzia艂a dzi艣 pod przyw贸dztwem jego siostry, Assy Traore, i domaga si臋 ukarania winnych. Eric Fassin podkre艣la wag臋 tego ruchu:

鈥 Komitet Adama manifestowa艂 przed Pa艂acem Sprawiedliwo艣ci, potem na placu Republiki. Ludzie 艣piewali Marsyliank臋. To ju偶 nie jest gdzie艣 tam daleko, na przedmie艣ciach. Od 2016 roku przemoc policyjna dotyka ju偶 nie tylko m艂odych z przedmie艣膰. Represje pa艅stwa dotykaj膮 te偶 bia艂ych, klas臋 艣redni膮 uczestnicz膮c膮 w manifestacjach ekologicznych czy przeciwko reformom prawa pracy. Nie tylko 鈥瀒ch鈥 z przedmie艣膰, ale te偶 鈥瀗as鈥. Pojawia si臋 kwestia nowych sojuszy.

Tiziri Kandi:

鈥 Bra艂y艣my udzia艂 w innych mobilizacjach, chodzi艂y艣my na manifestacje, na przyk艂ad na te wspieraj膮ce Ass臋 Traore i Komitet Adama. Powiedzia艂y艣my sobie, 偶e ich walka to te偶 nasza walka. Bo Adama to m贸g艂 by膰 syn jednej z tych pokoj贸wek. Walka pokoj贸wek z Ibis Batignolles to nie jest tylko ich walka 鈥 m贸wi Tiziri. 鈥 To jest walka ca艂ego spo艂ecze艅stwa.

Dziewi膮ty kr膮g piek艂a: neokolonializm. Piek艂o w raju

Rachel:

鈥撀燱 Afryce my艣lisz: Europa to raj. 呕e jak pojedziesz, czekaj膮 ci臋 tylko dobrze rzeczy. Zanim tu przyjecha艂am, bardzo czeka艂am na Francj臋. Po przyje藕dzie okaza艂o si臋, 偶e trzeba naprawd臋 walczy膰, 偶eby da膰 sobie rad臋. I ju偶 nie mo偶na zawr贸ci膰. Je偶eli kto艣 mi m贸wi, 偶e chce przyjecha膰 do Europy, odpowiadam: 鈥瀖asz prawo spr贸bowa膰鈥. Ale zanim przyjedziesz, znajd藕 kogo艣, u kogo mo偶esz mieszka膰. Inaczej nie masz po co przyje偶d偶a膰. Trzeba te偶 m贸wi膰 o tym, co Europejczycy robi膮 krajom afryka艅skim, co popycha ludzi do przyje偶d偶ania. Wi臋kszo艣膰 ludzi nie ma tam pracy, nawet m艂odzi z dyplomami s膮 na ulicy. To dlatego ludzie odwa偶aj膮 si臋 na przyp艂yni臋cie tu 艂贸dk膮 przez morze. M贸wi膮 sobie: 鈥瀉lbo spr贸buj臋 i umr臋 w morzu, albo umr臋 w Afryce. Wol臋 jecha膰, nawet je艣li poch艂onie mnie woda鈥.

W czasie, kiedy rozmawiamy, w Montpellier trwaj膮 przygotowania do szczytu Francja-Afryka. Prezydent Macron zaprosi艂 tam przedstawicieli spo艂ecze艅stwa obywatelskiego z kraj贸w afryka艅skich na wsp贸lne 鈥瀢ymy艣lenie na nowo relacji mi臋dzy Francj膮 a 鈥 w du偶ej mierze 鈥 jej dawnymi koloniami鈥. W tym samym czasie 艣rodowiska migranckie i francuskich 鈥sans papiers鈥 organizuj膮 sw贸j w艂asny anty-szczyt Francja-Afryka. W programie mi臋dzy innymi dyskusje o pa艅stwowych programach pomocy rozwojowej, kt贸rych g艂贸wnymi beneficjentami okazuj膮 si臋 firmy francuskie, czy te偶 o militaryzacji Morza 艢r贸dziemnego i europejskich granic. Dla Rachel Keke dzisiejsze relacje mi臋dzy krajami afryka艅skimi a europejskimi przypominaj膮 te z czas贸w kolonialnych:

鈥 Przez siedemna艣cie lat znosi艂am wyzysk i niewolnictwo. W ko艅cu zrozumia艂am, 偶e je艣li nie wyjdziemy i nie powiemy: 鈥瀞top鈥, to si臋 nigdy nie sko艅czy. W jedno艣ci si艂a. Je偶eli wszystkie kraje afryka艅skie si臋 zbior膮 razem i powiedz膮 zachodowi: 鈥瀢ystarczy鈥, rzeczy si臋 zmieni膮. Tak jak nasi przodkowie niewolnicy: walczyli i zerwali 艂a艅cuchy. Trzeba pozwoli膰 Afryce oddycha膰, pozwoli膰 jej si臋 rozwija膰. Ale Francja tego nie zrobi. Wiedz膮, 偶e za bardzo im si臋 to op艂aca.

Eric Fassin uwa偶a, 偶e w najbli偶szych latach ruchy na rzecz praw os贸b pochodzenia migranckiego b臋d膮 rosn膮膰 w si艂臋:

鈥撀燩rzypadek pokoj贸wek z hotelu Ibis, a wcze艣niej fryzjerek z boulevard de Stasbourg, daje nadziej臋. Ruchy os贸b pochodzenia migranckiego m贸wi膮 sobie: 鈥瀗ie mamy nic do stracenia. Nigdy nic nie wygrywali艣my, a teraz co艣 zaczyna nam si臋 udawa膰鈥. Maj膮 bardziej optymistyczne podej艣cie, mimo 偶e to oni na co dzie艅 obrywaj膮 najbardziej. To s膮 nowe cia艂a na scenie politycznej. Cia艂a, kt贸rych nie przywykli艣my widzie膰 jako cia艂 politycznych. S膮 na ulicy, krzycz膮, przechadzaj膮 si臋 przed hotelem. Walcz膮 o swoje i to skutecznie. Sta艂y si臋 podmiotami politycznymi par excellence.

Rachel: epilog

Tylko niekt贸re kobiety wr贸ci艂y do Ibis po strajku. W hotelu jest ma艂o klient贸w, nie ma zapotrzebowania na tyle pokoj贸wek. Rachel jest na przymusowym bezrobociu i wci膮偶 czeka na telefon z hotelu.

鈥 Nie pracuj臋 ju偶 od dw贸ch lat. Mam ochot臋 wr贸ci膰 do pracy, zobaczy膰 te zmiany, kt贸re osi膮gn臋艂y艣my.

Rozmawiamy w jej mieszkaniu na po艂udniowym przedmie艣ciu Pary偶a. Przechadzamy si臋 po okolicy. Mijamy pasa偶 Rosy Parks, nazwany tak na cze艣膰 afroameryka艅skiej dzia艂aczki z ameryka艅skiego stanu Alabama. Rosa zas艂yn臋艂a z tego, 偶e w 1955 roku, wbrew panuj膮cemu w贸wczas systemowi segregacji rasowej, odm贸wi艂a ust膮pienia miejsca w autobusie bia艂emu pasa偶erowi. Jej gest sta艂 si臋 symbolem pocz膮tku ruchu na rzeczy praw obywatelskich afroamerykan贸w.

Rachel odprowadza mnie do tramwaju, 偶egnamy si臋. Pytam czy chcia艂aby co艣 jeszcze doda膰.

鈥 Korzystam z okazji, 偶eby powiedzie膰 wszystkim kobietom na 艣wiecie, kt贸re s膮 wyzyskiwane, 偶eby si臋 postawi艂y swoim szefom, 偶e ju偶 wystarczy. I 偶eby zrobi艂y to razem. Musimy by膰 solidarne. 呕eby ten po drugiej stronie wiedzia艂, 偶e ma do czynienia z odwa偶nymi kobietami, z kt贸rymi si臋 nie pogrywa. Skoro my wytrzyma艂y艣my 22 miesi膮ce walki, to znaczy, 偶e ka偶da kobieta mo偶e to zrobi膰.

***

Tekst powsta艂 dzi臋ki grantowi otrzymanemu w ramach projektu 鈥濱 am European: Historie i fakty o migracjach na XXI wiek鈥, kt贸ry jest realizowany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) i finansowany ze 艣rodk贸w Unii Europejskiej.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij