Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Hork贸w: Przekona膰 ludzi, by si臋 nie bali

Ukrai艅cy z Przemy艣la coraz cz臋艣ciej do艣wiadczaj膮 przemocy ze strony wsp贸艂mieszka艅c贸w 鈥 nasilaj膮 si臋 zaczepki i wyzwiska, dosz艂o nawet do napa艣ci. Mi臋dzy przemy艣lanami kr膮偶y 偶ywy irracjonalny strach przed 鈥瀊anderowcem鈥. Ten l臋k to gro藕ne narz臋dzie w r臋kach lokalnych 艣rodowisk nacjonalistycznych.
Hork贸w: Przekona膰 ludzi, by si臋 nie bali
ilustr.: Andrzej D臋bowsk

26 czerwca 2016 roku w Przemy艣lu grupa oko艂o dwudziestu m臋偶czyzn zablokowa艂a procesj臋 id膮c膮 na Ukrai艅ski Cmentarz Wojenny, gdzie pochowani s膮 偶o艂nierze Ukrai艅skiej Republiki Ludowej z lat 1918鈥1921, sojusznicy J贸zefa Pi艂sudskiego w wojnie polsko-bolszewickiej.

Dosz艂o do zak艂贸cenia uroczysto艣ci religijnej, naruszenia nietykalno艣ci cielesnej cz艂onka s艂u偶by porz膮dkowej i osoby nios膮cej chor膮giew cerkiewn膮 oraz gr贸藕b karalnych kierowanych do uczestnik贸w procesji. Jako pretekstu do napadu u偶yto argumentu, i偶 zaatakowany by艂 ubrany w czarn膮 koszul臋 z tradycyjnym ukrai艅skim haftem wyszytym bia艂膮 i czerwon膮 nitk膮. W rzeczywisto艣ci na d艂ugo przed procesj膮 do 鈥瀦ablokowania banderowskiego marszu鈥 wzywali za pomoc膮 wpis贸w w mediach spo艂eczno艣ciowych liderzy lokalnych polskich 艣rodowisk nacjonalistycznych i kibicowskich. W S膮dzie Rejonowym w Przemy艣lu trwa proces w zwi膮zku z napa艣ci膮.

Z Igorem Horkowem, cz艂onkiem Zarz膮du G艂贸wnego Zwi膮zku Ukrai艅c贸w w Polsce, rozmawia Irena Tele偶y艅ska.

IRENA TELE呕Y艃SKA: Czy postrzega pan atak na procesj臋 jako wyj膮tkowy incydent, czy mo偶e jako kulminacj臋 d艂u偶szego procesu?

IGOR HORK脫W:聽W Przemy艣lu mieszkam od 2012 roku, a przedtem przyje偶d偶a艂em tutaj okazjonalnie. W pewnym momencie stan膮艂em przed wyborem, czy zamieszka膰 w Przemy艣lu, czy w Warszawie. Wybra艂em Przemy艣l 鈥 bo to fajne miasto, o przyjaznej atmosferze, gdzie mieszkaj膮 Polacy i Ukrai艅cy. W 2013 roku jeden z lokalnych dzia艂aczy wpad艂 na szalony pomys艂 zorganizowania rekonstrukcji historycznej rzezi wo艂y艅skiej pod Przemy艣lem, w miejscowo艣ci Radymno. Od tego czasu odczuwa si臋, 偶e atmosfera zacz臋艂a g臋stnie膰, a relacje sta艂y si臋 napi臋te. Raptem kwestia Wo艂ynia staje si臋 czym艣, co zaczyna dzieli膰 mieszka艅c贸w Przemy艣la. Mam wra偶enie, 偶e zacz臋艂o si臋 robi膰 troch臋 niebezpiecznie, bo ludzie s膮 zaczepiani na ulicy, kiedy m贸wi膮 po ukrai艅sku albo id膮 w koszuli wyszywanej tradycyjnym haftem.

Czy by艂y jakie艣 inne wydarzenia zwiastuj膮ce przemoc podczas procesji w 2016 roku?

W grudniu 2014 roku przeszed艂 ulicami miasta Marsz Orl膮t Przemyskich i Lwowskich. Kolumna, kt贸ra sz艂a spod pomnika Orl膮t na rynek Przemy艣la, przechodz膮c ko艂o Domu Ukrai艅skiego przy ulicy Ko艣ciuszki, zacz臋艂a skandowa膰 鈥瀂najdzie si臋 kij na banderowski ryj鈥. W艂a艣nie wtedy zapali艂a mi si臋 w g艂owie czerwona lampka 鈥 kto艣 w przestrzeni publicznej wprost wyartyku艂owa艂, 偶e zostanie u偶yta przemoc wobec spo艂eczno艣ci ukrai艅skiej. Fakt, 偶e te s艂owa zosta艂y wykrzyczane akurat pod Domem Ukrai艅skim, 艣wiadczy o tym, 偶e has艂o by艂o zwr贸cone w艂a艣nie do Ukrai艅c贸w. Troch臋 si臋 wtedy wystraszyli艣my.

Wspomniana zapowied藕 zosta艂a zrealizowana p贸艂tora roku p贸藕niej, 26 czerwca 2016 roku, kiedy podczas procesji religijnej zostali艣my napadni臋ci. I dzieje si臋 to w pa艅stwie powszechnie uwa偶anym za katolickie, w mie艣cie, w kt贸rym mamy dw贸ch metropolit贸w dw贸ch obrz膮dk贸w. To szokuj膮ce.

Czy co艣 si臋 zmieni艂o po tej procesji?

Sytuacja zn贸w si臋 pogarsza 鈥 zaczepki na ulicach i wyzwiska nasilaj膮 si臋 bardzo mocno. Rodzice zaczynaj膮 si臋 ba膰 o bezpiecze艅stwo swoich dzieci.

Moja znajoma opowiada艂a, 偶e zosta艂a zapytana przez c贸rk臋: 鈥濵amo, czy Ukrai艅cy s膮 gorsi od Polak贸w?鈥, bo s艂yszy na ulicy takie rzeczy. Gdzie my jeste艣my? Dziecko w drugiej klasie szko艂y podstawowej! Wygl膮da na to, 偶e wszystko zmierza w z艂ym kierunku. Procesja by艂a takim momentem, w kt贸rym niech臋膰 do Ukrai艅c贸w gwa艂townie wybuch艂a.

Kto do tego wybuchu doprowadzi艂?

Grupa ludzi, kt贸ra w internecie zwo艂ywa艂a si臋, 偶eby przyj艣膰, zatrzyma膰 marsz 鈥瀊anderowc贸w鈥. Tych, kt贸rzy na nas napadli, przekonano, 偶e jest to marsz polityczny, a nie procesja religijna, 偶e nie chodzi o upami臋tnienie 偶o艂nierzy, kt贸rzy walczyli u boku Pi艂sudskiego w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, tylko o co艣 innego. Wszystko to jest zbudowane na niewiedzy, na manipulacji.

A jak z tak膮 manipulacj膮 radz膮 sobie przedstawiciele w艂adzy?

Oko艂o miesi膮ca przed procesj膮 dokonano profanacji dw贸ch zbiorowych mogi艂 na Ukrai艅skim Cmentarzu Wojskowym. Przy tej okazji rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Przemy艣lu, pytana przez dziennikarzy o potencjalnych sprawc贸w, wypali艂a, 偶e policja bada, czy zniszczenia nie zleci艂 Zwi膮zek Ukrai艅c贸w w Polsce. Od razu przez lokalne media przetoczy艂a si臋 fama, 偶e policja sprawdza, czy sami tego nie zrobili艣my, 偶eby sprowokowa膰…

Czyli poziom absurdu jest dosy膰 wysoki. Czy s膮dzi pan, 偶e takie zachowania funkcjonariuszy wynikaj膮 z indolencji czy po prostu nie chc膮 wam pom贸c?

Nie widz臋 艂atwej odpowiedzi na to pytanie. Znam zreszt膮 r贸偶ne przypadki. W czasie organizowanych przez Zwi膮zek w latach聽90. (w 1995 i 1997 roku) festiwali kultury ukrai艅skiej kto艣 zrywa艂 plakaty, straszy艂 go艣ci i wolontariuszy. Sprawcy nachodzili organizator贸w w grupach dziesi臋cio-, dwunastoosobowych. Policja nie reagowa艂a na 偶adne wezwania. Kiedy spraw膮 zainteresowa艂 si臋 lokalny dziennikarz, w ci膮gu jednego dnia zidentyfikowa艂 i sfotografowa艂 napastnik贸w, kt贸rych policja nie by艂a w stanie namierzy膰 przez miesi膮c. Nast臋pnego dnia w 鈥炁粂ciu鈥, lokalnej gazecie, ukaza艂y si臋 ich podpisane zdj臋cia. Zjawi艂 si臋 funkcjonariusz prewencji, rzuci艂 okiem na to, co si臋 dzieje, i od razu poda艂 sw贸j prywatny numer telefonu. Na czas trwania festiwalu przyjechali antyterrory艣ci z Rzeszowa. Mo偶na? Mo偶na.

Czy antyukrai艅ska narracja, kt贸ra stawia znak r贸wno艣ci mi臋dzy Ukrai艅cami a tak zwanymi 鈥瀊anderowcami鈥, jest tworzona w systematyczny spos贸b, z jakim艣 zamys艂em? Czy mo偶e to opowie艣膰 oddolna, pod kt贸r膮 ludzie podpinaj膮 si臋 spontanicznie, bo tylko tak ju偶 umiej膮 kojarzy膰聽te dwa poj臋cia?

My艣l臋, 偶e jest i tak, i tak. Ta narracja pad艂a na podatny grunt. Zbieg艂a si臋 z Majdanem i z wojn膮 hybrydow膮 prowadzon膮 ze strony Rosji. Bo czy偶 nie jest to dziwne, 偶e raptem zaczynaj膮 si臋 dzia膰 takie rzeczy w mie艣cie, w kt贸rym ludzie bardzo pozytywnie odnosili si臋 do Majdanu? Przemy艣lanie bez wzgl臋du na narodowo艣膰 brali udzia艂 w akcjach wsparcia. W przemyskim szpitalu le偶eli ranni uczestnicy rewolucji godno艣ci.

I nagle kto艣 na portalach spo艂eczno艣ciowych opisuje Ukrai艅c贸w w taki, a nie inny spos贸b, oczernia, kreuje antyukrai艅skie nastroje, odwo艂uje si臋 do historycznych l臋k贸w, na przyk艂ad straszy, 偶e Ukraina zagarnie Przemy艣l. W tym wszystkim bardzo widoczny jest 艣lad rosyjski.

Pozostaje pytanie, na ile odporne na to zarz膮dzanie nastrojami jest spo艂ecze艅stwo i w艂adze lokalne. Uwa偶am za bardzo powa偶n膮 sytuacj臋, w kt贸rej prezydent Przemy艣la pisze w li艣cie z 30 czerwca 2016 roku, wystosowanym do Zwi膮zku Ukrai艅c贸w w Polsce po napa艣ci na procesj臋, 偶e w mie艣cie 鈥瀖amy do czynienia z niekontrolowan膮 eskalacj膮 konfliktu鈥. Jednocze艣nie nie pot臋pia jednoznacznie dzia艂a艅 organizator贸w ani sprawc贸w prowokacji.

Czy w艂adze podj臋艂y jakie艣 dzia艂ania 艂agodz膮ce, skoro oficjalnie uzna艂y, 偶e konflikt istnieje?

Sko艅czy艂o si臋 na o艣wiadczeniach prezydenta miasta. Mog臋 tylko doda膰, 偶e na konferencji prasowej prezydent oznajmi艂, 偶e dop贸ki mniejszo艣膰 ukrai艅ska w Polsce nie rozliczy si臋 za Wo艂y艅, 鈥瀊臋d膮 zdarza艂y si臋 podobne, na razie ekscesy, na razie incydenty鈥.聽Z kolei po samej procesji doprowadzono na komend臋 oko艂o dwudziestu os贸b. Obecnie toczy si臋 proces oskar偶onych o napa艣膰 na procesj臋.

To w艂a艣nie Wo艂y艅 jest g艂贸wnym punktem no艣nym tej narracji?

Wiele na to wskazuje. Taka wypowied藕 ma przecie偶 miejsce lata po pielgrzymce Jana Paw艂a II do Lwowa, gdzie zwierzchnik Ko艣cio艂a Greckokatolickiego Kardyna艂 Lubomir Huzar prosi艂 o wybaczenie za czyny uczynione przez Ukrai艅c贸w Polakom oraz wybacza艂 Polakom z艂e rzeczy, kt贸re by艂y czynione wobec Ukrai艅c贸w. Z kolei w 2013 roku w Warszawie przedstawiciele polskiego Episkopatu i Ko艣cio艂a Greckokatolickiego podpisali podobn膮 deklaracj臋.

W trakcie podpisania obecni byli r贸wnie偶 przedstawiciele Zwi膮zku Ukrai艅c贸w w Polsce. Nasz zwi膮zek wsp贸艂tworzy艂 spo艂eczne obchody tragedii wo艂y艅skiej w Porycku-Pawliwce w Ukrainie w 2003 roku, organizowa艂 mi臋dzynarodowe konferencje historyk贸w. I teraz, po tylu latach wsp贸艂pracy, dialogu, kto艣 ci膮gle wymaga od nas, 偶eby艣my si臋 rozliczali z tragedii, kt贸ra sta艂a si臋 na ziemi, na kt贸rej nigdy nie mieszkali艣my, z kt贸r膮 nigdy nie byli艣my zwi膮zani, bo nikt z nas nie mieszka艂 na Wo艂yniu. Mieszkamy od zawsze w Polsce.

Moja babcia prze偶y艂a tragedi臋 w Piskorowicach ko艂o Le偶ajska. Polscy nacjonali艣ci z oddzia艂u 鈥濿o艂yniaka鈥 spacyfikowali wie艣 ukrai艅sk膮. W tamtejszej szkole zamkni臋to i rozstrzelano kilkaset os贸b, w tym kobiety i dzieci. Babcia wspomina艂a czasem, 偶e chowa艂a tych ludzi pod ostrza艂em w zbiorowej mogile. Straci艂a w Piskorowicach cz臋艣膰 bliskich, ale nigdy nie oczekiwa艂a, 偶eby kto艣 j膮 za to przeprosi艂. Nie oskar偶a艂a wszystkich Polak贸w. Ta tragedia dotkn臋艂a j膮 osobi艣cie, ale wybaczy艂a. Czy teraz ja mia艂bym wymaga膰 konkretnie od pani, jako Polki, przeprosin za to, co si臋 sta艂o w Piskorowicach, tak, jak niekt贸rzy wymagaj膮 ode mnie, 偶ebym przeprosi艂 za to, co si臋 sta艂o na Wo艂yniu? Po wszystkich wyg艂oszonych s艂owach i aktach podpisanych przez prezydent贸w i duchownych jest to dla mnie niezrozumia艂e.
Gdyby艣my nawet raptem wstali i powiedzieli po raz kolejny 鈥瀙rzepraszamy鈥, to wtedy by艂oby, 偶e 鈥炁簂e przeprosili艣cie鈥, jeszcze nie tak. Ukl臋knijcie. Ukl臋kn臋li艣cie? Po艂贸偶cie si臋. Le偶ycie? Twarz膮 do ziemi. I tak dalej鈥

Czyli w tej narracji przeprosiny nigdy nie b臋d膮 wystarczaj膮ce?

Oczywi艣cie, 偶e nie. Jakie mam prawo przeprasza膰 za co艣, czego nie zrobi艂em? Jest w tym te偶 co艣 g艂臋bszego. Cz臋sto my艣limy, 偶e przebaczenie to uczucie, co艣 emocjonalnego. A ono jest aktem woli, 艣wiadom膮 decyzj膮. Jak si臋 przebacza, to wcale si臋 nie robi lepiej.
Co wi臋cej, takim wymaganiem buduje si臋 fa艂szywy obraz wojny. To znamienne, 偶e te wszystkie wo艂ania o pami臋膰 o Wo艂yniu odbywaj膮 si臋 tutaj, w regionie, w kt贸rym z polskich r膮k, z r膮k przedstawicieli r贸偶nych od艂am贸w podziemia, 偶o艂nierzy i funkcjonariuszy pa艅stwa zgin臋艂o wielu ukrai艅skich cywili. Mimo 偶e by艂y to zbrodnie wojenne, nikt nigdy nie zosta艂 za nie ukarany. Co wi臋cej, sprawcy chodzili w aureoli bohater贸w w czasach PRL-u, a po 鈥89 roku, przez to, 偶e walczyli z Ukrai艅cami, bardzo cz臋sto zachowywali uprawnienia kombatanckie. Rodzina kapitana 鈥濿ac艂awa鈥, odpowiedzialnego za masakr臋 wsi Paw艂okoma, gdzie Prezydenci Kaczy艅ski i Juszczenko ods艂onili pomnik ofiar pogromu, w demokratycznej Polsce uzyska艂a odszkodowanie za jego uwi臋zienie w czasach komunizmu. Nomen omen, w komunistycznym wi臋zieniu J贸zef Biss 鈥濿ac艂aw鈥 siedzia艂 nie za kierowanie mordem cywilnych ukrai艅skich mieszka艅c贸w Paw艂okomy. Nigdy nie doprowadzono do skazania chocia偶by jednej osoby, a mieli艣my tutaj do czynienia ze zbrodniami. Ukrai艅cy gin臋li w granicach Polski po 1944 roku w kilkudziesi臋ciu 聽miejscowo艣ciach. Zdarza艂o si臋, 偶e jednego dnia gin臋艂y setki. Wsie Terka, Wierzchowiny, Zawdka Morochowska, Sahry艅 to symbole tych tragedii. Niestety dla mieszka艅c贸w regionu symbole nieprzyswojone, zar贸wno w okresie PRL, jak i dzi艣.

Kto zyskuje na tak skonstruowanym dyskursie?

Po pierwsze, zyskuj膮 ruchy radykalne w Polsce. Maj膮 gotowego wroga. Buduj膮 swoje poparcie na tym, 偶e b臋d膮 teraz 鈥瀊roni膰鈥 Polski przed Ukrai艅cami.

Po drugie, Przemy艣l sta艂 si臋 dla mnie symbolem tego, 偶e relacje mi臋dzy dwoma pa艅stwami mo偶na zacz膮膰 psu膰 od niedu偶ego miasta na pograniczu. Dzisiaj mamy ogromny kryzys w relacjach dyplomatycznych Polski i Ukrainy, na kt贸rym korzysta tylko Rosja. To, co powtarzaj膮 niekt贸rzy dzia艂acze narodowi w Przemy艣lu na temat Ukrainy, Majdanu, Rewolucji Godno艣ci, jest 偶ywcem 艣ci膮gni臋te z propagandy rosyjskiej.

Zastanawiam si臋, jakie dzia艂ania mog艂yby doprowadzi膰 do z艂agodzenia tego konfliktu.
Nie wiem, czy to jest konflikt. S膮 politycy, lokalni liderzy, kt贸rzy buduj膮 kapita艂, przedstawiaj膮c t臋 sytuacj臋 jako konflikt narodowy. S膮 te偶 zasz艂o艣ci, kt贸re si臋gaj膮 znacznie g艂臋biej. Ale czy my jeste艣my stron膮 konfliktu? Osobi艣cie nie czuj臋, 偶e z kim艣 walcz臋, a raczej, 偶e si臋 broni臋. Dla mnie to nie jest konflikt polsko-ukrai艅ski, tylko starcie dw贸ch wizji miasta i regionu. Czy ma ono by膰 鈥瀋zysto polsko-obywatelsko-narodowo艣ciowym鈥 miejscem, czy jest tutaj przestrze艅 tak偶e dla Ukrai艅c贸w 鈥 obywateli polskich czy dla 呕yd贸w.

Wizja regionu 鈥瀋zysto艣ci etnicznej鈥 bazuje w ogromnej mierze na l臋ku.

Tak. Ciekawie m贸wi o tym doktor Stanis艂aw St臋pie艅, dyrektor Po艂udniowo-Wschodniego Instytutu Naukowego w Przemy艣lu, 偶e s膮 tu obecne irracjonalne strachy, 鈥炁糴 jak tutaj b臋d膮 Ukrai艅cy, to zabior膮 to miasto, przy艂膮cz膮 do Ukrainy鈥 i tak dalej. Nie znam 偶adnego Ukrai艅ca w Przemy艣lu, kt贸ry by o tym marzy艂.

Politycy uprawiaj膮 strategi臋 zarz膮dzania strachem, kt贸ry nast臋pnie kanalizowany jest w艂a艣nie w takich aktach przemocy. Jakie konkretne 艣rodowiska s膮 prowodyrami?

W Polsce ONR, M艂odzie偶 Wszechpolska, cho膰 do ko艅ca w艂a艣ciwie nie wiadomo. By膰 mo偶e to s膮 ci sami ludzie w r贸偶nych strukturach.
Na przyk艂ad ABW zatrzyma艂o obywateli polskich, wsp贸艂pracownik贸w antyeuropejskiej i antynatowskiej 鈥濬alangi鈥, kt贸rzy chcieli podpali膰 Dom Kultury W臋gierskiej na Zakarpaciu w Ukrainie. Nie robi tego kto艣 z Rosji, tylko obywatele Polski zwi膮zani z 鈥濬alang膮鈥, z parti膮 鈥瀂miana鈥 鈥撀爌rorosyjskimi si艂ami. To pokazuje, 偶e wojna hybrydowa jest bli偶ej, ni偶 mog艂oby si臋 wydawa膰.

Czyli polega ona na dzia艂aniu w bia艂ych r臋kawiczkach, na wys艂ugiwaniu si臋 lokalnymi si艂ami?

Tak, dok艂adnie. I najlepiej gdyby to by艂o zrobione za darmo. Jestem przekonany, 偶e ci, kt贸rzy napadali na procesj臋, nie otrzymali za sw贸j czyn gratyfikacji, ale kto艣 na tym zyska艂. Napastnicy my艣l膮, 偶e to jest ich patriotyczny obowi膮zek.

A wy艣wiadczaj膮 przys艂ug臋 komu艣 innemu.

Z drugiej strony, kiedy podczas Euromajdanu, Rewolucji Godno艣ci, Polska pokaza艂a si臋 jako jeden z najwi臋kszych partner贸w ukrai艅skich, oczywistym by艂o, 偶e kto艣 zacznie w t臋 przyja藕艅 uderza膰. Dla Putinowskiej Rosji najlepiej by艂oby, gdyby艣my si臋 ostatecznie pok艂贸cili. Destabilizacja na pograniczu polsko-ukrai艅skim skierowa艂aby oczy Unii na jej wschodni膮 granic臋, a nie dalej 鈥 na Ukrain臋 i na Donbas. Podejrzewam, 偶e chodzi o takie odci膮ganie wzroku.

W mediach rosyjskich pokazywana by艂a demonstracja pod konsulatem honorowym Ukrainy w Przemy艣lu, o kt贸rej nikt w Polsce nie s艂ysza艂. Wynika z tego, 偶e dla tw贸rc贸w rosyjskiej propagandy Przemy艣l ma jakie艣 znaczenie. Podczas procesji w 2017 roku przyjecha艂a tutaj 鈥 do niedu偶ego miasta 鈥 ekipa filmowa telewizji 鈥瀂wiezda鈥, czyli tuby propagandowej Ministerstwa Obrony Rosji. To liderzy 艣rodowisk narodowych s膮 przewodnikami po Przemy艣lu dla rosyjskich ekip telewizyjnych 鈥 oprowadzaj膮, opowiadaj膮 o mieszkaj膮cych tu Ukrai艅cach.

My艣l臋, 偶e ta uk艂adanka ma bardzo wiele element贸w. Je偶eli Rosja przeznacza miliardy rubli rocznie na wojn臋 informacyjn膮, to wszystkie stowarzyszenia w Polsce, jak bardzo by si臋 nie wysila艂y, b臋d膮 mia艂y trudno艣ci z odk艂amaniem tego przekazu.

To walka Dawida z Goliatem.

W艂a艣nie. Chocia偶 by膰 mo偶e jest do wygrania? My na przyk艂ad zacz臋li艣my wydawa膰 sw贸j newsletter, 偶eby kszta艂towa膰聽informacje na nasz temat.

W czasie procesji z 2016 roku atakuj膮cy wykrzykiwali has艂o 鈥濸rzemy艣l zawsze polski鈥. Czy ktokolwiek wprost podwa偶a prawa Ukrai艅c贸w do mieszkania tutaj?

Zawsze jak m贸wimy, 偶e co艣 nam si臋 nie podoba, to s艂yszymy, 偶e mo偶emy st膮d wyjecha膰 鈥瀌o siebie鈥, na Ukrain臋. Ale my 鈥 obywatele Polski 鈥撀爑 siebie jeste艣my tutaj od zawsze. By膰 mo偶e osoby z ukrai艅skim obywatelstwem s膮 w stanie wyjecha膰, ale skoro przyjechali, to nie po to, 偶eby wraca膰, prawda?

Dla mnie to has艂o 鈥濸rzemy艣l zawsze polski鈥 jest 艣mieszne, bo 艣wiadczy o wielkim kompleksie. Tysi膮c lat obecno艣ci Ukrai艅c贸w i Polak贸w w jednym mie艣cie, kilkaset lat obecno艣ci 呕yd贸w. Wyobra藕my sobie, 偶e kto艣 chodzi po Lwowie i krzyczy: 鈥濴w贸w zawsze ukrai艅ski鈥. Popukaliby艣my si臋 w czo艂a.

Przemy艣l by艂 przez lata przedstawiany jako miasto wielokulturowe. Czy jest to dalej wz贸r, do kt贸rego d膮偶y tutejsza polityka kulturalna?

Na papierze zawsze to tak wygl膮da艂o. W praktyce jednak w艂adze lokalne zrzekaj膮 si臋 odpowiedzialno艣ci za to zadanie. Nie wystarczy przyznanie dotacji w kwocie kilku tysi臋cy na wydarzenie promuj膮ce kultur臋 mniejszo艣ci. To stanowczo za ma艂o. Tak si臋 nie da. Oficjalna opowie艣膰 o historii miasta skupia si臋 na I wojnie 艣wiatowej, na Fortach, a gubi ca艂e dziedzictwo ukrai艅skie i 偶ydowskie. Nie m贸wi si臋 o Ukrai艅cach i 呕ydach zas艂u偶onych dla Przemy艣la. Szkoda.

Czyli na przyk艂ad o kim?

Chocia偶by o artystach, tw贸rcach. Na przyk艂ad O艂enie Kulczy膰kiej 鈥撀爓ybitnej malarce, artystce ludowej, kt贸rej prace s膮 w muzeach narodowych i przemyskim. Albo o Helennie Deutsch 鈥 uczennicy Freuda, pierwszej kobiecie, kt贸ra zajmowa艂a si臋 psychoanaliz膮 kobiet. Zreszt膮 mieszka艂y w tej samej kamienicy jedna po drugiej przez pewien czas. W tym miejscu mog艂aby sta膰 przynajmniej tabliczka z informacj膮 w obu j臋zykach. W Przemy艣lu przez p贸艂 偶ycia mieszka艂 tak偶e kompozytor hymnu ukrai艅skiego, ksi膮dz Mychaj艂o Werbycki, i w艂a艣nie tu hymn ukrai艅ski zosta艂 po raz pierwszy publicznie wykonany. Przemy艣l by艂 miastem, w kt贸rym bywa艂 Iwan Franko, tytan ukrai艅skiej my艣li politycznej, pisarz, poeta europejskiego formatu. W przemyskiej prawos艂awnej cerkwi w 1919 roku odprawia艂 msze ksi膮dz Fedoro艅ko. W mi臋dzywojniu by艂 naczelnym kapelanem prawos艂awnych 偶o艂nierzy Wojska Polskiego. Ksi膮dz Fedoro艅ko zgin膮艂 jako polski oficer w Katyniu. Czy kto艣 z przemyskich patriot贸w o nim s艂ysza艂?

Skoro wielokulturowo艣膰 jest papierowa, to co mo偶na realnie lokalnie zdzia艂a膰?

W Przemy艣lu? Staramy si臋 o normalizacj臋 relacji polsko-ukrai艅skich. Oczywi艣cie mamy 艣wiadomo艣膰, 偶e nie jest to tylko nasze zadanie. Ale robimy, co mo偶emy.

Teraz jeste艣my na dobrej drodze do uruchomienia w Domu Ukrai艅skim programu warsztat贸w dydaktycznych dla szk贸艂 z Podkarpacia dotycz膮cego wielokulturowo艣ci, stereotyp贸w. Jest to te偶 nasza odpowied藕 na to, co si臋 sta艂o podczas procesji. Zdajemy sobie spraw臋, 偶e uprzedzenia nie znikn膮 jak za dotkni臋ciem czarodziejskiej r贸偶d偶ki, 偶e to proces, kt贸ry zajmie lata. Ale jeste艣my gotowi, 偶eby dzia艂a膰 latami.

Z kolei w 2016 roku, podczas Nocy Muze贸w, czyli w maju przed procesj膮, zdecydowali艣my si臋 otworzy膰 Dom Ukrai艅ski, bo stwierdzili艣my, 偶e wielu przemy艣lan nie wie o naszych dzia艂aniach, o sali teatralnej w budynku. W ci膮gu dw贸ch godzin odwiedzi艂o nas oko艂o stu, stu dwudziestu os贸b, Polak贸w z Przemy艣la. Przychodzili i zadawali naprawd臋 bardzo dobre pytania: 鈥濪laczego nam zabrali艣cie ten budynek?鈥, 鈥濪laczego wy nas nie lubicie?鈥. Mogli艣my wtedy m贸wi膰 sami o sobie. To by艂o bardzo cenne do艣wiadczenie 鈥 zestawienie 偶ywych wci膮偶 stereotyp贸w i manipulacji z rzeczywisto艣ci膮.
W nast臋pnym roku wiele os贸b pyta艂o te偶 o procesje 鈥撀爋 co w nich chodzi, sk膮d wzi膮艂 si臋 ten zwyczaj. To pokazuje, 偶e jest w艣r贸d mieszka艅c贸w potrzeba kontaktu z nami. Zaczynaj膮 widzie膰, 偶e je艣li b臋dziemy 偶y膰 oddzielnie, to nic z tego nie wyjdzie. W 2017 podczas Nocy Muze贸w odwiedzi艂o nas ju偶 ponad trzysta os贸b.

Ale skoro wasi go艣cie zak艂adaj膮, 偶e ich nie lubicie, to mamy do czynienia z powa偶n膮 dezinformacj膮.

Tak, cho膰 wol臋 patrze膰 na t臋 sytuacj臋 z innej strony. Fakt, 偶e prze艂amali si臋 i przyszli do tego budynku, pokazuje, 偶e s膮 gotowi porozmawia膰. Pojawiali si臋 u nas mieszka艅cy s膮siednich kamienic, kt贸rzy kilka razy dziennie mijaj膮 nasz膮 siedzib臋 i tylko pod os艂on膮 Nocy Muze贸w wejd膮, zapytaj膮, popatrz膮. Jedna pani przysz艂a sama sprawdzi膰, co tu si臋 dzieje, a w kolejnym roku przyprowadzi艂a ju偶 dw贸jk臋 dzieci. Ale by艂y te偶 wizyty o charakterze sentymentalnym. Odwiedzi艂a nas kiedy艣 kobieta, kt贸ra spyta艂a:聽鈥炩 Czy jest sala teatralna? 鈥 Jest. 聽鈥 A czy s膮 drewniane krzese艂ka, takie rozk艂adane? 鈥撀燬膮 鈥. Przysz艂a, usiad艂a. 鈥炩 A dlaczego pani pyta o krzese艂ka? 鈥撀燘o jak by艂am ma艂a, to mama mnie tu w latach聽60. na koncerty prowadza艂a鈥. Niekt贸rzy po Nocy Muze贸w i rozmowie z nami zacz臋li zjawia膰 si臋 na innych naszych przedsi臋wzi臋ciach. To bardzo pozytywne.

Wida膰, 偶e zainteresowanie tutejszymi relacjami polsko-ukrai艅skimi wzrasta r贸wnie偶 ze strony Polskiej?

Tak. Niekt贸rzy Polacy w Przemy艣lu powiedzieli: 鈥濪osy膰, nie mo偶na sta膰 z boku, trzeba si臋 opowiedzie膰 po kt贸rej艣 ze stron鈥. Tak偶e ju偶 w 2017 roku na procesji posz艂a oko艂o trzydziestoosobowa grupa mieszka艅c贸w Przemy艣la 鈥 Polak贸w, kt贸rzy wcze艣niej nie uczestniczyli w tym wydarzeniu. To wa偶ne. Ostatnio rozmawia艂em z cz艂owiekiem, kt贸ry zadeklarowa艂: 鈥濵贸j dziadek walczy艂 w 1918 roku z Ukrai艅cami o Przemy艣l. Nie jest to pow贸d, 偶ebym si臋 z panem nienawidzi艂. To, 偶e oni wtedy walczyli, oznacza tylko tyle, 偶e my musimy teraz ze sob膮 wsp贸艂pracowa膰鈥. S膮 te偶 tacy ludzie i staramy si臋 razem z nimi dzia艂a膰. My艣l臋 o tutejszej spo艂eczno艣ci 鈥 odczuwam pr贸b臋 jej zastraszenia. I teraz trzeba przekona膰 ludzi, by si臋 nie bali. To nie jest 艂atwe. Sam mam tr贸jk臋 dzieci. Te偶 si臋 o nie boj臋. Ten strach to r贸wnie偶 wewn臋trzny motor, kt贸ry nap臋dza mnie do dzia艂ania. Musz臋 robi膰 jak najwi臋cej teraz, aby w przysz艂o艣ci moje dzieci chodzi艂y bezpiecznie do szko艂y.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij