Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Hitler anarchista

Snyder wskazuje na destrukcj─Ö pa┼ästw jako przyczyn─Ö Holocaustu, kt├│ry, jego zdaniem, rozpoczyna si─Ö wraz z najazdem niemieckim na ZSRR. Autor stawia tez─Ö, ┼╝e to nie nacjonalizm i antysemityzm spowodowa┼éy Holocaust, decyduj─ůce okaza┼éy si─Ö mordercza anarchia i ekologiczna panika, kt├│re dzi┼Ť r├│wnie┼╝ stanowi─ů zagro┼╝enie dla ┼Ťwiata.

materiały prasowe

materiały prasowe


W ubieg┼éym roku ukaza┼éa si─Ö ksi─ů┼╝ka TimothyÔÇÖego Snydera zatytu┼éowana ÔÇ×Czarna ziemia. Holocaust jako ostrze┼╝enieÔÇŁ. To ju┼╝ kolejna praca tego autora w polskim przek┼éadzie. Jest ona r├│wnie solidna i obszerna, co poprzednia, dotyczy bodaj najistotniejszej kwestii historycznej, absorbuj─ůcej nie tylko historyk├│w, ale te┼╝ ┼╝ywo poruszaj─ůcej ca┼é─ů opini─Ö publiczn─ů. To ksi─ů┼╝ka niew─ůtpliwie wa┼╝na, rzetelna, ambitnie stawiaj─ůca sobie za cel radykaln─ů zmian─Ö obrazu Zag┼éady. Jej tezy dotycz─ů zar├│wno przyczyn, pocz─ůtku, jak i charakteru Holocaustu. Na pocz─ůtek oddaj─Ö g┼éos autorowi:
ÔÇ×Intuicja wiedzie nas na manowce. S┼éusznie kojarzymy Holocaust z ideologi─ů nazistowsk─ů, zapominaj─ůc jednak, ┼╝e wielu zab├│jc├│w nie by┼éo nazistami ani nawet Niemcami. [ÔÇŽ] Wskazujemy na obozy koncentracyjne, cho─ç niewielu zamordowanych ┼╗yd├│w przekroczy┼éo ich bramy. Oskar┼╝amy pa┼ästwo, cho─ç mord sta┼é si─Ö mo┼╝liwy dopiero wtedy, gdy zniszczono jego instytucje. Stawiamy zarzuty nauce, przyjmuj─ůc w ten spos├│b istotny element ┼Ťwiatopogl─ůdu Hitlera. Wreszcie obwiniamy narody, uciekaj─ůc si─Ö do uproszcze┼ä wykorzystywanych przez samych nazist├│wÔÇŁ (s. 12).
Snyder wskazuje na destrukcj─Ö pa┼ästw jako przyczyn─Ö Holocaustu, kt├│ry, jego zdaniem, rozpoczyna si─Ö wraz z najazdem niemieckim na ZSRR. Autor stawia tez─Ö, ┼╝e to nie nacjonalizm i antysemityzm spowodowa┼éy Holocaust, decyduj─ůce okaza┼éy si─Ö mordercza anarchia i ekologiczna panika, kt├│re dzi┼Ť r├│wnie┼╝ stanowi─ů zagro┼╝enie dla ┼Ťwiata.
ÔÇ×Historia Holocaustu nie dobieg┼éa ko┼äca, Stanowi ona wieczny precedens, z kt├│rego do tej pory nie wyci─ůgn─Öli┼Ťmy nale┼╝ytych wniosk├│wÔÇŁ (s. 13).
Snyder pragnie unikn─ů─ç jednostronno┼Ťci obrazu, szuka niuans├│w, skomplikowanych motywacji:
ÔÇ×[ÔÇŽ] rozliczenie musi uwzgl─Ödnia─ç pierwiastek ludzki: odnotowuj─ůc obok zbrodni pr├│by przetrwania; opisuj─ůc ┼╗yd├│w usi┼éuj─ůcych prze┼╝y─ç, jak te┼╝ nielicznych nie-┼╗yd├│w, kt├│rzy chcieli im pom├│c; akceptuj─ůc przy tym nieod┼é─ůczn─ů i nieredukowaln─ů z┼éo┼╝ono┼Ť─ç poszczeg├│lnych jednostek oraz kontakt├│w mi─Ödzy nimiÔÇŁ (s. 13).
Anarchia i ekologia
Rozwa┼╝ania autora koncentruj─ů si─Ö wok├│┼é w─ůtku pa┼ästwowo┼Ťci i anarchicznego charakteru dzia┼éa┼ä Hitlera, niszcz─ůcego pa┼ästwa s─ůsiednie (Czechos┼éowacj─Ö, Austri─Ö, Polsk─Ö i inne), kt├│re jako jedyne mog┼éy, cho─çby ze wzgl─Ödu na swoj─ů suwerenno┼Ť─ç, nie dopu┼Ťci─ç do zag┼éady cz─Ö┼Ťci swoich obywateli, niezale┼╝nie od panuj─ůcego w danym kraju antysemityzmu. Pa┼ästwo w przekonaniu Snydera pe┼éni wr─Öcz funkcj─Ö moraln─ů, w zako┼äczeniu autor pisze:
ÔÇ×Gdy zabrak┼éo moralnej jasno┼Ťci, jak─ů daj─ů instytucje, pozostawa┼éa tylko dobro─çÔÇŁ (s. 413).
Umierali najszybciej ci, kt├│rzy tracili obywatelstwo i kt├│rych nie chroni┼éy ┼╝adne prawa. Antysemityzm, kt├│ry autor nazywa ÔÇ×uczuciemÔÇŁ, nie przek┼éada si─Ö bowiem bezpo┼Ťrednio na dzia┼éania na masow─ů skal─Ö, do ludob├│jstwa trzeba czego┼Ť wi─Öcej. Snyder wskazuje przyk┼éady spo┼éecze┼ästw antysemickich, kt├│re na poziomie instytucji pa┼ästwowych przeciwstawi┼éy si─Ö Zag┼éadzie swoich obywateli.
Autor nie odnosi pogl─ůd├│w i dzia┼éa┼ä Hitlera do nacjonalizmu, poniewa┼╝ podstawow─ů kategori─ů Hitlera by┼éa rasa, nie za┼Ť nar├│d. Snyder wskazuje na charakterystyczne zmiany, kt├│rych dokona┼é Hitler: wprowadzi┼é pa┼ästwo jednopartyjne (za Leninem), przedsi─Öbiorczo┼Ť─ç przemocy, eksport anarchii, hybrydyzacj─Ö instytucji, da┼é precedens bezpa┼ästwowo┼Ťci, dokona┼é globalizacji niemieckich ┼╗yd├│w, na nowo zdefiniowa┼é wojn─Ö (s. 63). Hitlera okre┼Ťla autor mianem biologistycznego anarchisty, pragn─ůcego wojny totalnej.
Jakkolwiek silnie sam autor oraz jego krytycy podkre┼Ťlaj─ů rewolucyjno┼Ť─ç wy┼éo┼╝onych w ksi─ů┼╝ce tez, trudno oprze─ç si─Ö wra┼╝eniu, ┼╝e niekiedy stare interpretacje zyskuj─ů tylko nowe wys┼éowienie: zamiast darwinizmu otrzymujemy ekologi─Ö, ale za tym poj─Öciem kryje si─Ö wizja konkuruj─ůcych ze sob─ů ras, walcz─ůcych o zasoby, rzekomo kurcz─ůc─ů si─Ö przestrze┼ä, wyrzynaj─ůcych si─Ö nawzajem, dowodz─ůcych swojej wy┼╝szo┼Ťci i podporz─ůdkowuj─ůcych sobie inne, a wi─Öc model od dawna s┼éu┼╝─ůcy opisom koncepcji i poczyna┼ä Hitlera.
Instytucje a Holokaust
G┼é├│wnym, jasno wskazanym w zako┼äczeniu ksi─ů┼╝ki protagonist─ů ÔÇ×Czarnej ziemiÔÇŁ ÔÇô┬ájej negatywnym bohaterem ÔÇô┬ájest ten nurt interpretacji Zag┼éady, kt├│ry wyrasta z koncepcji Szko┼éy Frankfurckiej, znany doskonale polskiemu czytelnikowi nie tylko z prac Adorna i Horkheimera, ale te┼╝ z dzie┼é Zygmunta Baumana. Nurt krytyczny zrywa┼é z niemal powszechnym rozumieniem Holocaustu jako erupcji bezrozumnego barbarzy┼ästwa i wskazywa┼é jego racjonalny charakter, zakorzenienie w rozumie instrumentalnym, kt├│ry leg┼é u podstaw zachodniej cywilizacji i nauki. Dociekania te zaowocowa┼éy badaniami nad autorytaryzmem i szuka┼éy zwi─ůzku mi─Ödzy rozmaitymi instytucjami a konstrukcj─ů osobowo┼Ťci spo┼éecznej, kt├│ra prowadzi┼éa do wykluczenia i w konsekwencji tak┼╝e do Zag┼éady. Snyder natomiast d─ů┼╝y do udowodnienia tezy wr─Öcz przeciwnej: to instytucje broni┼éy przed Zag┼éad─ů, a w ka┼╝dym razie zwi─Öksza┼éy szanse ofiar na prze┼╝ycie.
Drugim oczywistym, cho─ç nie do ko┼äca jawnym, adresem polemicznym ÔÇ×Czarnej ziemiÔÇŁ s─ů ksi─ů┼╝ki Jana Tomasz Grossa, a zw┼éaszcza ÔÇ×S─ůsiedziÔÇŁ, praca koncentruj─ůca si─Ö na pogromach dokonywanych przez ludno┼Ť─ç polsk─ů tu┼╝ po inwazji armii niemieckiej na ZSRR. Snyder stara si─Ö podwa┼╝y─ç nie tylko poszczeg├│lne elementy wywodu Grossa, ale przede wszystkim jego tez─Ö g┼é├│wn─ů, o istotnej roli antysemityzmu przedwojennego i wojennego w samym mechanizmie Zag┼éady oraz o rzeczywistym uczestnictwie spo┼éeczno┼Ťci lokalnych w mordowaniu ┼╗yd├│w. Snyder podkre┼Ťla wielokrotnie, ┼╝e mordowanie ┼╗yd├│w nie by┼éoby mo┼╝liwe bez wojny i polityki Hitlera (czego zreszt─ů nikt nie kwestionuje), ale r├│wnie┼╝, ┼╝e pogromy by┼éy inspirowane przez Niemc├│w, niezadowolonych sk─ůdin─ůd z niedostatecznej ich skali. Narracj─Ö o polskich spontanicznych pogromach autor uwa┼╝a wr─Öcz za echo niemieckiej propagandy, kt├│rej zale┼╝a┼éo na zachowaniu pozor├│w spontaniczno┼Ťci i lokalno┼Ťci owych wydarze┼ä. Snyder zdaje si─Ö przy tym ignorowa─ç konkretne opisy, wspomnienia i badania wydarze┼ä w Jedwabnem (i rzecz jasna nie tylko w Jedwabnem). Jego tezy opieraj─ů si─Ö na do┼Ť─ç kruchych podstawach, a mianowicie na ┼║r├│d┼éach po┼Ťrednich, a wi─Öc instrukcjach niemieckich oraz dedukcji, nie za┼Ť nie na dokumentach dotycz─ůcych samych wydarze┼ä. W rozdziale sz├│stym pisze:
ÔÇ×Instrukcje przekazywane dow├│dcom Einsatzgruppen m├│wi┼éy o tworzeniu pozor├│w lokalnej spontaniczno┼Ťci, co oczywi┼Ťcie sugeruje, ┼╝e w rzeczywisto┼Ťci takiej brakowa┼éo. [ÔÇŽ] Zreszt─ů przy tych wydarzeniach byli za ka┼╝dym razem obecni NiemcyÔÇŁ (s. 202). ÔÇ×W Europie wschodniej nie brakowa┼éo lokalnego antysemityzmu. [ÔÇŽ] Zwi─ůzek mi─Ödzy uczuciami a zabijaniem nie jest jednak oczywisty. Odwieczny antysemityzm nie t┼éumaczy, dlaczego pogromy zacz─Ö┼éy si─Ö w┼éa┼Ťnie latem 1941 roku. [ÔÇŽ] W okupowanej Polsce Holocaust rozpocz─ů┼é si─Ö ponad dwa lata po inwazji niemieckiej i w znacznej cz─Ö┼Ťci odbywa┼é si─Ö w izolacji od miejscowej ludno┼Ťci. W okupowanym Zwi─ůzku Radzieckim mordowano na zewn─ůtrz, na oczach ludzi i z pomoc─ů m┼éodych sowieckich m─Ö┼╝czyznÔÇŁ (s.203).
Trudno si─Ö z tymi stwierdzeniami zgodzi─ç. Po pierwsze dyskusyjne wydaje si─Ö datowanie pocz─ůtk├│w Holocaustu, ale do tej kwestii jeszcze powr├│c─Ö. Jeszcze trudniej przyj─ů─ç stwierdzenie o ÔÇ×izolacji miejscowej ludno┼ŤciÔÇŁ, sk─ůdin─ůd jest to wypowied┼║, delikatnie m├│wi─ůc, mglista. Sam Snyder dyskredytuje Auschwitz jako figur─Ö Holocaustu: wbrew powszechnym wyobra┼╝eniom Zag┼éada jego zdaniem nie dokona┼éa si─Ö w obozach koncentracyjnych, a w ka┼╝dym razie nie g┼é├│wna jej cz─Ö┼Ť─ç.
Antysemityzm pa┼ästwowy czy ludowy?
Jak pokazuj─ů prace Jana Grabskiego, Centrum Bada┼ä nad Zag┼éad─ů ┼╗yd├│w i badania prowadzone w ramach IBL PAN, teza jakoby ÔÇ×miejscowa ludno┼Ť─çÔÇŁ ÔÇô w naszym wypadku Polacy ÔÇô by┼éa rzeczywi┼Ťcie odizolowana od Holocaustu, bior─ůc pod uwag─Ö skal─Ö handlu z gettem, grabie┼╝y, denuncjacji, mord├│w, wydaje si─Ö jawnie fa┼észywa. Znacz─ůca by┼éa rola polskich s─ůsiad├│w przy podejmowaniu decyzji o p├│j┼Ťciu do getta, znacz─ůca dla ┼╝ycia ÔÇ×po aryjskiej stronieÔÇŁ, trzeba te┼╝ mie─ç na wzgl─Ödzie odcinanie si─Ö Polak├│w od swoich ┼╝ydowskich s─ůsiad├│w, przyjaci├│┼é, rodziny, pami─Öta─ç o t┼éumach otaczaj─ůcych getto podczas powstania, likwidacji getta, o szmalcownikach czyhaj─ůcych nieustannie na swoje ofiary w tym t┼éumie. Tezy o izolacji w ┼Ťwietle nowszych bada┼ä nie da si─Ö obroni─ç. Wracaj─ůc za┼Ť do w─ůtku pogrom├│w i rozstrzela┼ä w okupowanym ZSRR: co w┼éa┼Ťciwie znaczy ÔÇ×m┼éodzi sowieccy m─Ö┼╝czy┼║niÔÇŁ w odniesieniu do braci Lauda┼äskich, antysemit├│w i endek├│w, morderc├│w, kt├│rzy istotnie przez pewien czas byli obywatelami ZSRR i kt├│rzy dobrowolnie spalili swoich ┼╝ydowskich s─ůsiad├│w w stodole? Czy nie jest to jednak nadu┼╝ycie interpretacyjne, pr├│buj─ůce utwierdzi─ç nas w przekonaniu, ┼╝e przedwojenny antysemityzm nie ma znaczenia, natomiast ma go epizod pa┼ästwowej (nie)przynale┼╝no┼Ťci? Snyder wielokrotnie odrzuca stanowisko, jakoby za Holocaust odpowiada┼é ┼Ťrodkowoeuropejski prymitywny antysemityzm, m├│wi─ůc o ÔÇ×pu┼éapce wyja┼Ťnie┼ä etnicznych i odpowiedzialno┼Ťci zbiorowejÔÇŁ. Twierdzi, ┼╝e g┼éoszenie takiego stanowiska stawia w tym samym rz─Ödzie z propagandystami nazistowskimi oraz sowieckimi i oznacza ÔÇ×likwidacj─Ö my┼Ťli politycznej i zacieranie indywidualnych dzia┼éa┼äÔÇŁ (s. 204).
Gra toczy si─Ö zatem o unikni─Öcie czy te┼╝ oddalenie kategorii winy zbiorowej, Snyder nie dopuszcza jej, weksluj─ůc rozwa┼╝ania na tor odpowiedzialno┼Ťci indywidualnej albo te┼╝ odpowiedzialno┼Ťci pa┼ästwa, likwiduje tym samym poziom rozwa┼╝a┼ä spo┼éecznych (zachowa┼ä rozmaitych grup spo┼éecznych), uznaj─ůc je kuriozalnie za ÔÇ×likwidacj─Ö my┼Ťli politycznejÔÇŁ. Nie jest to jedyna redukcja. W rozwa┼╝aniach Snydera najbardziej brakuje kontekstu kulturowego, a wi─Öc analizy pewnych powtarzalnych i istotnych wzor├│w kultury, kt├│re w znacznej mierze okre┼Ťlaj─ů zachowania grup spo┼éecznych i pozwalaj─ů zrozumie─ç masowo┼Ť─ç pewnych zjawisk. ÔÇ×Czarna ziemiaÔÇŁ ogranicza sw├│j horyzont do historii politycznej, cho─ç przecie┼╝ autora interesuj─ů zjawiska znacznie poza dziedzin─Ö spraw czysto politycznych i pa┼ästwowych wykraczaj─ůce. Znamienny b─Ödzie tu przyk┼éad antysemityzmu. Jak ju┼╝ wspomnia┼éam, Snyder traktuje go jako pewnego rodzaju oczywisto┼Ť─ç, nie uwa┼╝a go jednak za przyczyn─Ö sprawcz─ů i nie po┼Ťwi─Öca mu wi─Ökszej uwagi. Opisuje przedwojenny antysemityzm w Polsce jako polityczny ÔÇô spadkobiercy Pi┼ésudskiego chcieli powstrzyma─ç endecj─Ö i jej pogromy, st─ůd pojawi┼é si─Ö OZON i anty┼╝ydowska polityka pa┼ästwa w drugiej po┼éowie lat 30., kt├│ra w gruncie rzeczy domaga┼éa si─Ö emigracji ┼╗yd├│w i pomaga┼éa im w staraniach o w┼éasne pa┼ästwo. Istnieje te┼╝ bli┼╝ej nieokre┼Ťlony antysemityzm ludowy, kt├│remu Snyder nie zamierza si─Ö bli┼╝ej przygl─ůda─ç. Brak kontekstu kulturowego i spo┼éecznego sprawia, ┼╝e autor nie dostrzega wymiaru antysemickiego przedwojennego katolicyzmu oraz pot─Ögi spo┼éecznej i politycznej nacjonalizmu jako si┼éy kszta┼étuj─ůcej wyobra┼╝enia spo┼éeczne, aspiracje i post─Öpowanie licznych grup spo┼éecznych, nie tylko ch┼éopstwa, lecz tak┼╝e inteligencji i robotnik├│w ÔÇô wyobra┼╝enia te umo┼╝liwi┼éy ekskluzj─Ö ┼╗yd├│w i ich eksterminacj─Ö w sprzyjaj─ůcych okoliczno┼Ťciach Holocaustu.
Wszyscy ci, kt├│rym sol─ů w oku s─ů rozwa┼╝ania Grossa i kategoria polskiej winy, mog─ů odetchn─ů─ç z ulg─ů, praca Snydera przynosi uspokojenie: pogromy by┼éy inspirowane, polski antysemityzm nie mia┼é najistotniejszego znaczenia i nie by┼é krwio┼╝erczy ani eliminacyjny, nie mo┼╝na m├│wi─ç o ┼╝adnej zbiorowej winie, poniewa┼╝ istniej─ů tylko jednostki, ich skomplikowane motywacje, poczynania i ich indywidualna odpowiedzialno┼Ť─ç. W tym niuansowaniu i wzgl─Ödno┼Ťci ginie g┼é├│wny rysunek i zacieraj─ů si─Ö zasadnicze rysy wypracowane przez nowsze badania nad Zag┼éad─ů.
Moralno┼Ť─ç w czasach Zag┼éady
Siln─ů kod─ů ksi─ů┼╝ki jest passus o Sprawiedliwych, ich portrety i dociekanie motywacji, humanitaryzmu, szacunku dla ludzkiego ┼╝ycia, do┼Ťwiadczenia utraty, wra┼╝liwo┼Ťci. Niezmiernie sk─ůdin─ůd cenne podkre┼Ťlanie ich zas┼éug i wyj─ůtkowo┼Ťci nie idzie jednak w parze z informacj─ů, ┼╝e ich post─Öpowanie nie by┼éo symptomatyczne, ale dokonywa┼éo si─Ö wbrew otaczaj─ůcym spo┼éeczno┼Ťciom, wyznaczonym przez nie kodeksom oraz normom i zazwyczaj spotyka┼éo si─Ö z odrzuceniem, pot─Öpieniem lub te┼╝ represjami ze strony ÔÇ×swoichÔÇŁ.
W─ůtpliwo┼Ťci budzi te┼╝ rozumienie podstawowych kategorii, kt├│rych u┼╝ywa autor, jak cho─çby ÔÇ×pa┼ästwoÔÇŁ. Co w┼éa┼Ťciwie oznacza stwierdzenie, ┼╝e pa┼ästwo nie istnieje, skoro dana populacja obj─Öta jest organizacj─ů polityczn─ů, z policj─ů, s─ůdownictwem, dzia┼éaj─ůcym prawem cywilnym i karnym, opiek─ů medyczn─ů i tak dalej? Czy pa┼ästwo, kt├│re nie gwarantuje swoim obywatelom praw politycznych, r├│wno┼Ťci, a nawet bezpiecze┼ästwa, przestaje by─ç pa┼ästwem? Snyder wik┼éa si─Ö tu w sprzeczno┼Ťci, bo z jednej strony Niemcy pozostaj─ů pa┼ästwem przez ca┼éy czas wojny, cho─ç nie chroni─ů swoich obywateli, nie zapewniaj─ů im nawet prawa do ┼╝ycia, a z drugiej ju┼╝ pa┼ästwem nie s─ů. Francja balansuje w tym opisie mi─Ödzy terenem okupowanym i bytem pa┼ästwowym w zale┼╝no┼Ťci od kontekstu, podobnie Austria. Warto przy tej okazji zada─ç sobie pytanie, czy pa┼ästwo w stanie wyj─ůtkowym (Trzecia Rzesza niew─ůtpliwie nie by┼éa liberaln─ů demokracj─ů) przestaje by─ç pa┼ästwem? Nowsi filozofowie spo┼éeczni i polityczni (by wspomnie─ç cho─çby Agambena) podkre┼Ťlaj─ů raczej, ┼╝e w┼éa┼Ťnie stan wyj─ůtkowy, oznaczaj─ůcy w┼éadz─Ö naruszania i zawieszania wcze┼Ťniejszych regu┼é, dowolno┼Ťci prawa nad ┼╝yciem, podkre┼Ťla tylko moc pa┼ästwa, nie stanowi o jego nieistnieniu, chyba ┼╝e przez poj─Öcie pa┼ästwa rozumiemy byt wy┼é─ůcznie liberalnoÔÇôdemokratyczny, ale z takim za┼éo┼╝eniem trudno si─Ö zgodzi─ç. Nawet teza o kompletnym nieistnieniu pa┼ästwa w odniesieniu do wojennej Polski mo┼╝e wydawa─ç si─Ö problematyczna, bior─ůc cho─çby pod uwag─Ö dzia┼éaj─ůce instytucje prawa: s─ůdy i policj─Ö, prawo karne, cywilne, w┼éadze emigracyjne i krajowe uznane przez ┼Ťwiatowych graczy i prowadz─ůce w┼éasn─ů polityk─Ö wewn─Ötrzn─ů i zagraniczn─ů oraz podziemn─ů armi─Ö.
Jeszcze wi─Öksze w─ůtpliwo┼Ťci budzi opis Holocaustu. Snyder dokonuje w tym wypadku charakterystycznej operacji ÔÇô detronizuje Auschwitz jako jego symbol i zasadniczy obraz, m├│wi─ůc, ┼╝e jest to nieuprawniona metonimia: nieuprawniona, poniewa┼╝ wi─Ökszo┼Ť─ç ┼╗yd├│w nie zgin─Ö┼éa w obozach koncentracyjnych. Obrazem symbolicznym Holocaustu staj─ů si─Ö zatem masowe rozstrzelania i pogromy na wschodzie, gdy┼╝ zdaniem autora dopiero wtedy mo┼╝emy m├│wi─ç o Zag┼éadzie, wcze┼Ťniejsze wydarzenia nale┼╝y raczej traktowa─ç jako przygrywk─Ö, w kt├│rej klarowa┼éy si─Ö jeszcze plany ostatecznego rozwi─ůzania. Tote┼╝ Holocaust nie zaczyna si─Ö ani od Anschlussu, ani od najazdu na Polsk─Ö, ale dopiero od inwazji na Zwi─ůzek Radziecki. Snyder nie przytacza ┼╝adnych liczb, kt├│re mia┼éyby przekona─ç czytelnika do tej koncepcji, ┼╝adnych powa┼╝niejszych argument├│w, ale posuni─Öcie to wyra┼║nie wzmacnia jego tez─Ö, ┼╝e Zag┼éad─Ö umo┼╝liwi┼éa destrukcja pa┼ästwa, a masowe mordowanie zacz─Ö┼éo si─Ö dopiero p├│┼║niej.
Podobnie jak w ÔÇ×Skrwawionych ziemiachÔÇŁ autor buduje symetri─Ö mi─Ödzy Rosj─ů Radzieck─ů a faszystowskimi Niemcami: rewolucja na eksport, anarchia, niszczenie s─ůsiaduj─ůcych pa┼ästw, wymiar ┼Ťwiatowy polityki. Mo┼╝na niekiedy ulec wra┼╝eniu, ┼╝e zdaniem Snydera to w┼éa┼Ťnie dzia┼éania Sowiet├│w da┼éy asumpt Holocaustowi, bo to oni w┼éa┼Ťnie w ÔÇÖ39 roku dokonali aneksji i demonta┼╝u pa┼ästwa polskiego, to na ich terytorium zacz─ů┼é si─Ö Holocaust, w kt├│rym wzi─Öli udzia┼é ÔÇ×m┼éodzi sowieccy m─Ö┼╝czy┼║niÔÇŁ.
ÔÇ×W 1939 roku Sowieci pokonali, zniszczyli i zdyskredytowali tradycyjne autorytety ÔÇô zar├│wno ┼Ťwieckie, jak i religijne. Po inwazji [Niemiec] wyr├│wnywano rachunki i zapanowa┼é chaos, prowadz─ůcy do licznych nowych zatarg├│w, kt├│re mog┼éy doczeka─ç si─Ö rozstrzygni─Öcia podczas kolejnego epizodu brutalnej transformacjiÔÇŁ (s. 179).
Opis ten sugeruje, ┼╝e pierwszy ruch nale┼╝a┼é do Sowiet├│w, kt├│rzy zniszczyli religi─Ö, tradycyjn─ů moralno┼Ť─ç i dlatego ludzie zacz─Öli zarzyna─ç i okrada─ç. Trudno jednak nie dostrzec faktu, ┼╝e gdzie indziej grabie┼╝e, rozboje, morderstwa i przemoc dokonywa┼éy si─Ö r├│wnie cz─Östo, a co wi─Öcej ani ich konsekwencj─ů, ani te┼╝ przyczyn─ů nie by┼éo wcale os┼éabienie katolicyzmu czy tradycyjnie rozumianej moralno┼Ťci. Z┼éodzieje i mordercy ┼╗yd├│w nie odrzucali katolickiej to┼╝samo┼Ťci ani nie naruszali norm swojej wsp├│lnoty i bardzo rzadko, je┼Ťli w og├│le, spotykali si─Ö z ostracyzmem w ko┼Ťciele.
Postrzeganie wojny jako zapa┼Ťci norm, instytucji i autorytet├│w idzie wbrew tym interpretacjom, kt├│re w┼éa┼Ťnie w instytucjach i autorytecie dopatrywa┼éy si─Ö przyczyn wydarze┼ä z czas├│w Zag┼éady i tu┼╝ po niej, wydaje si─Ö natomiast tendencj─ů dominuj─ůc─ů we wsp├│┼éczesnym pisarstwie historycznym, ch─Ötnie odwo┼éuj─ůcym si─Ö do kategorii traumy i kulturowego kolapsu ÔÇô ┼╝eby przywo┼éa─ç tu cho─çby szeroko dyskutowan─ů ksi─ů┼╝k─Ö Marcina Zaremby, ÔÇ×Wielk─ů trwog─ÖÔÇŁ. Ludow─ů reakcj─Ö na kryzys, po┼Ťwi─Öcon─ů czasom tu┼╝ powojennym. Ta bazuj─ůca na zdroworozs─ůdkowej intuicji koncepcja (aby tak straszne rzeczy mog┼éy si─Ö wydarzy─ç, ludzie musieli nie by─ç sob─ů, musieli podlega─ç ogromnej presji, a ich wzorce i normy moralne uleg┼éy dezintegracji) budzi wiele entuzjazmu, ale wydaje si─Ö nieco jednoznacznie i nie do ko┼äca prawdziwie formatowa─ç opis przesz┼éo┼Ťci, a ponadto przys┼éania wiele zupe┼énie nieoczywistych mechanizm├│w, kt├│re szkole krytycznej udaje si─Ö ods┼éoni─ç. Oscyluje mi─Ödzy dwoma bana┼éami. Pierwszy g┼éosi, ┼╝e wszyscy zdolni s─ů do z┼éa w pewnych okoliczno┼Ťciach i nie ma ani winnych, ani niewinnych. Drugi, ┼╝e wszyscy si─Ö unurzali, tym wi─Öksza zatem s┼éawa bohaterom, kt├│rzy ja┼Ťniej─ů jak gwiazda na firmamencie z┼éa, daj─ůc przyk┼éad wiecznemu humanizmowi. Jak na konkluzje powa┼╝nych prac historycznych to nieco za ma┼éo.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś