fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Hitler anarchista

Snyder wskazuje na destrukcj臋 pa艅stw jako przyczyn臋 Holocaustu, kt贸ry, jego zdaniem, rozpoczyna si臋 wraz z najazdem niemieckim na ZSRR. Autor stawia tez臋, 偶e to nie nacjonalizm i antysemityzm spowodowa艂y Holocaust, decyduj膮ce okaza艂y si臋 mordercza anarchia i ekologiczna panika, kt贸re dzi艣 r贸wnie偶 stanowi膮 zagro偶enie dla 艣wiata.

materia艂y prasowe

materia艂y prasowe


W ubieg艂ym roku ukaza艂a si臋 ksi膮偶ka Timothy鈥檈go Snydera zatytu艂owana 鈥濩zarna ziemia. Holocaust jako ostrze偶enie鈥. To ju偶 kolejna praca tego autora w polskim przek艂adzie. Jest ona r贸wnie solidna i obszerna, co poprzednia, dotyczy bodaj najistotniejszej kwestii historycznej, absorbuj膮cej nie tylko historyk贸w, ale te偶 偶ywo poruszaj膮cej ca艂膮 opini臋 publiczn膮. To ksi膮偶ka niew膮tpliwie wa偶na, rzetelna, ambitnie stawiaj膮ca sobie za cel radykaln膮 zmian臋 obrazu Zag艂ady. Jej tezy dotycz膮 zar贸wno przyczyn, pocz膮tku, jak i charakteru Holocaustu. Na pocz膮tek oddaj臋 g艂os autorowi:
鈥濱ntuicja wiedzie nas na manowce. S艂usznie kojarzymy Holocaust z ideologi膮 nazistowsk膮, zapominaj膮c jednak, 偶e wielu zab贸jc贸w nie by艂o nazistami ani nawet Niemcami. [鈥 Wskazujemy na obozy koncentracyjne, cho膰 niewielu zamordowanych 呕yd贸w przekroczy艂o ich bramy. Oskar偶amy pa艅stwo, cho膰 mord sta艂 si臋 mo偶liwy dopiero wtedy, gdy zniszczono jego instytucje. Stawiamy zarzuty nauce, przyjmuj膮c w ten spos贸b istotny element 艣wiatopogl膮du Hitlera. Wreszcie obwiniamy narody, uciekaj膮c si臋 do uproszcze艅 wykorzystywanych przez samych nazist贸w鈥 (s. 12).
Snyder wskazuje na destrukcj臋 pa艅stw jako przyczyn臋 Holocaustu, kt贸ry, jego zdaniem, rozpoczyna si臋 wraz z najazdem niemieckim na ZSRR. Autor stawia tez臋, 偶e to nie nacjonalizm i antysemityzm spowodowa艂y Holocaust, decyduj膮ce okaza艂y si臋 mordercza anarchia i ekologiczna panika, kt贸re dzi艣 r贸wnie偶 stanowi膮 zagro偶enie dla 艣wiata.
鈥濰istoria Holocaustu nie dobieg艂a ko艅ca, Stanowi ona wieczny precedens, z kt贸rego do tej pory nie wyci膮gn臋li艣my nale偶ytych wniosk贸w鈥 (s. 13).
Snyder pragnie unikn膮膰 jednostronno艣ci obrazu, szuka niuans贸w, skomplikowanych motywacji:
鈥瀃鈥 rozliczenie musi uwzgl臋dnia膰 pierwiastek ludzki: odnotowuj膮c obok zbrodni pr贸by przetrwania; opisuj膮c 呕yd贸w usi艂uj膮cych prze偶y膰, jak te偶 nielicznych nie-呕yd贸w, kt贸rzy chcieli im pom贸c; akceptuj膮c przy tym nieod艂膮czn膮 i nieredukowaln膮 z艂o偶ono艣膰 poszczeg贸lnych jednostek oraz kontakt贸w mi臋dzy nimi鈥 (s. 13).
Anarchia i ekologia
Rozwa偶ania autora koncentruj膮 si臋 wok贸艂 w膮tku pa艅stwowo艣ci i anarchicznego charakteru dzia艂a艅 Hitlera, niszcz膮cego pa艅stwa s膮siednie (Czechos艂owacj臋, Austri臋, Polsk臋 i inne), kt贸re jako jedyne mog艂y, cho膰by ze wzgl臋du na swoj膮 suwerenno艣膰, nie dopu艣ci膰 do zag艂ady cz臋艣ci swoich obywateli, niezale偶nie od panuj膮cego w danym kraju antysemityzmu. Pa艅stwo w przekonaniu Snydera pe艂ni wr臋cz funkcj臋 moraln膮, w zako艅czeniu autor pisze:
鈥濭dy zabrak艂o moralnej jasno艣ci, jak膮 daj膮 instytucje, pozostawa艂a tylko dobro膰鈥 (s. 413).
Umierali najszybciej ci, kt贸rzy tracili obywatelstwo i kt贸rych nie chroni艂y 偶adne prawa. Antysemityzm, kt贸ry autor nazywa 鈥瀠czuciem鈥, nie przek艂ada si臋 bowiem bezpo艣rednio na dzia艂ania na masow膮 skal臋, do ludob贸jstwa trzeba czego艣 wi臋cej. Snyder wskazuje przyk艂ady spo艂ecze艅stw antysemickich, kt贸re na poziomie instytucji pa艅stwowych przeciwstawi艂y si臋 Zag艂adzie swoich obywateli.
Autor nie odnosi pogl膮d贸w i dzia艂a艅 Hitlera do nacjonalizmu, poniewa偶 podstawow膮 kategori膮 Hitlera by艂a rasa, nie za艣 nar贸d. Snyder wskazuje na charakterystyczne zmiany, kt贸rych dokona艂 Hitler: wprowadzi艂 pa艅stwo jednopartyjne (za Leninem), przedsi臋biorczo艣膰 przemocy, eksport anarchii, hybrydyzacj臋 instytucji, da艂 precedens bezpa艅stwowo艣ci, dokona艂 globalizacji niemieckich 呕yd贸w, na nowo zdefiniowa艂 wojn臋 (s. 63). Hitlera okre艣la autor mianem biologistycznego anarchisty, pragn膮cego wojny totalnej.
Jakkolwiek silnie sam autor oraz jego krytycy podkre艣laj膮 rewolucyjno艣膰 wy艂o偶onych w ksi膮偶ce tez, trudno oprze膰 si臋 wra偶eniu, 偶e niekiedy stare interpretacje zyskuj膮 tylko nowe wys艂owienie: zamiast darwinizmu otrzymujemy ekologi臋, ale za tym poj臋ciem kryje si臋 wizja konkuruj膮cych ze sob膮 ras, walcz膮cych o zasoby, rzekomo kurcz膮c膮 si臋 przestrze艅, wyrzynaj膮cych si臋 nawzajem, dowodz膮cych swojej wy偶szo艣ci i podporz膮dkowuj膮cych sobie inne, a wi臋c model od dawna s艂u偶膮cy opisom koncepcji i poczyna艅 Hitlera.
Instytucje a Holokaust
G艂贸wnym, jasno wskazanym w zako艅czeniu ksi膮偶ki protagonist膮 鈥濩zarnej ziemi鈥 鈥撀爅ej negatywnym bohaterem 鈥撀爅est ten nurt interpretacji Zag艂ady, kt贸ry wyrasta z koncepcji Szko艂y Frankfurckiej, znany doskonale polskiemu czytelnikowi nie tylko z prac Adorna i Horkheimera, ale te偶 z dzie艂 Zygmunta Baumana. Nurt krytyczny zrywa艂 z niemal powszechnym rozumieniem Holocaustu jako erupcji bezrozumnego barbarzy艅stwa i wskazywa艂 jego racjonalny charakter, zakorzenienie w rozumie instrumentalnym, kt贸ry leg艂 u podstaw zachodniej cywilizacji i nauki. Dociekania te zaowocowa艂y badaniami nad autorytaryzmem i szuka艂y zwi膮zku mi臋dzy rozmaitymi instytucjami a konstrukcj膮 osobowo艣ci spo艂ecznej, kt贸ra prowadzi艂a do wykluczenia i w konsekwencji tak偶e do Zag艂ady. Snyder natomiast d膮偶y do udowodnienia tezy wr臋cz przeciwnej: to instytucje broni艂y przed Zag艂ad膮, a w ka偶dym razie zwi臋ksza艂y szanse ofiar na prze偶ycie.
Drugim oczywistym, cho膰 nie do ko艅ca jawnym, adresem polemicznym 鈥濩zarnej ziemi鈥 s膮 ksi膮偶ki Jana Tomasz Grossa, a zw艂aszcza 鈥濻膮siedzi鈥, praca koncentruj膮ca si臋 na pogromach dokonywanych przez ludno艣膰 polsk膮 tu偶 po inwazji armii niemieckiej na ZSRR. Snyder stara si臋 podwa偶y膰 nie tylko poszczeg贸lne elementy wywodu Grossa, ale przede wszystkim jego tez臋 g艂贸wn膮, o istotnej roli antysemityzmu przedwojennego i wojennego w samym mechanizmie Zag艂ady oraz o rzeczywistym uczestnictwie spo艂eczno艣ci lokalnych w mordowaniu 呕yd贸w. Snyder podkre艣la wielokrotnie, 偶e mordowanie 呕yd贸w nie by艂oby mo偶liwe bez wojny i polityki Hitlera (czego zreszt膮 nikt nie kwestionuje), ale r贸wnie偶, 偶e pogromy by艂y inspirowane przez Niemc贸w, niezadowolonych sk膮din膮d z niedostatecznej ich skali. Narracj臋 o polskich spontanicznych pogromach autor uwa偶a wr臋cz za echo niemieckiej propagandy, kt贸rej zale偶a艂o na zachowaniu pozor贸w spontaniczno艣ci i lokalno艣ci owych wydarze艅. Snyder zdaje si臋 przy tym ignorowa膰 konkretne opisy, wspomnienia i badania wydarze艅 w Jedwabnem (i rzecz jasna nie tylko w Jedwabnem). Jego tezy opieraj膮 si臋 na do艣膰 kruchych podstawach, a mianowicie na 藕r贸d艂ach po艣rednich, a wi臋c instrukcjach niemieckich oraz dedukcji, nie za艣 nie na dokumentach dotycz膮cych samych wydarze艅. W rozdziale sz贸stym pisze:
鈥濱nstrukcje przekazywane dow贸dcom Einsatzgruppen m贸wi艂y o tworzeniu pozor贸w lokalnej spontaniczno艣ci, co oczywi艣cie sugeruje, 偶e w rzeczywisto艣ci takiej brakowa艂o. [鈥 Zreszt膮 przy tych wydarzeniach byli za ka偶dym razem obecni Niemcy鈥 (s. 202). 鈥濿 Europie wschodniej nie brakowa艂o lokalnego antysemityzmu. [鈥 Zwi膮zek mi臋dzy uczuciami a zabijaniem nie jest jednak oczywisty. Odwieczny antysemityzm nie t艂umaczy, dlaczego pogromy zacz臋艂y si臋 w艂a艣nie latem 1941 roku. [鈥 W okupowanej Polsce Holocaust rozpocz膮艂 si臋 ponad dwa lata po inwazji niemieckiej i w znacznej cz臋艣ci odbywa艂 si臋 w izolacji od miejscowej ludno艣ci. W okupowanym Zwi膮zku Radzieckim mordowano na zewn膮trz, na oczach ludzi i z pomoc膮 m艂odych sowieckich m臋偶czyzn鈥 (s.203).
Trudno si臋 z tymi stwierdzeniami zgodzi膰. Po pierwsze dyskusyjne wydaje si臋 datowanie pocz膮tk贸w Holocaustu, ale do tej kwestii jeszcze powr贸c臋. Jeszcze trudniej przyj膮膰 stwierdzenie o 鈥瀒zolacji miejscowej ludno艣ci鈥, sk膮din膮d jest to wypowied藕, delikatnie m贸wi膮c, mglista. Sam Snyder dyskredytuje Auschwitz jako figur臋 Holocaustu: wbrew powszechnym wyobra偶eniom Zag艂ada jego zdaniem nie dokona艂a si臋 w obozach koncentracyjnych, a w ka偶dym razie nie g艂贸wna jej cz臋艣膰.
Antysemityzm pa艅stwowy czy ludowy?
Jak pokazuj膮 prace Jana Grabskiego, Centrum Bada艅 nad Zag艂ad膮 呕yd贸w i badania prowadzone w ramach IBL PAN, teza jakoby 鈥瀖iejscowa ludno艣膰鈥 鈥 w naszym wypadku Polacy 鈥 by艂a rzeczywi艣cie odizolowana od Holocaustu, bior膮c pod uwag臋 skal臋 handlu z gettem, grabie偶y, denuncjacji, mord贸w, wydaje si臋 jawnie fa艂szywa. Znacz膮ca by艂a rola polskich s膮siad贸w przy podejmowaniu decyzji o p贸j艣ciu do getta, znacz膮ca dla 偶ycia 鈥瀙o aryjskiej stronie鈥, trzeba te偶 mie膰 na wzgl臋dzie odcinanie si臋 Polak贸w od swoich 偶ydowskich s膮siad贸w, przyjaci贸艂, rodziny, pami臋ta膰 o t艂umach otaczaj膮cych getto podczas powstania, likwidacji getta, o szmalcownikach czyhaj膮cych nieustannie na swoje ofiary w tym t艂umie. Tezy o izolacji w 艣wietle nowszych bada艅 nie da si臋 obroni膰. Wracaj膮c za艣 do w膮tku pogrom贸w i rozstrzela艅 w okupowanym ZSRR: co w艂a艣ciwie znaczy 鈥瀖艂odzi sowieccy m臋偶czy藕ni鈥 w odniesieniu do braci Lauda艅skich, antysemit贸w i endek贸w, morderc贸w, kt贸rzy istotnie przez pewien czas byli obywatelami ZSRR i kt贸rzy dobrowolnie spalili swoich 偶ydowskich s膮siad贸w w stodole? Czy nie jest to jednak nadu偶ycie interpretacyjne, pr贸buj膮ce utwierdzi膰 nas w przekonaniu, 偶e przedwojenny antysemityzm nie ma znaczenia, natomiast ma go epizod pa艅stwowej (nie)przynale偶no艣ci? Snyder wielokrotnie odrzuca stanowisko, jakoby za Holocaust odpowiada艂 艣rodkowoeuropejski prymitywny antysemityzm, m贸wi膮c o 鈥瀙u艂apce wyja艣nie艅 etnicznych i odpowiedzialno艣ci zbiorowej鈥. Twierdzi, 偶e g艂oszenie takiego stanowiska stawia w tym samym rz臋dzie z propagandystami nazistowskimi oraz sowieckimi i oznacza 鈥瀕ikwidacj臋 my艣li politycznej i zacieranie indywidualnych dzia艂a艅鈥 (s. 204).
Gra toczy si臋 zatem o unikni臋cie czy te偶 oddalenie kategorii winy zbiorowej, Snyder nie dopuszcza jej, weksluj膮c rozwa偶ania na tor odpowiedzialno艣ci indywidualnej albo te偶 odpowiedzialno艣ci pa艅stwa, likwiduje tym samym poziom rozwa偶a艅 spo艂ecznych (zachowa艅 rozmaitych grup spo艂ecznych), uznaj膮c je kuriozalnie za 鈥瀕ikwidacj臋 my艣li politycznej鈥. Nie jest to jedyna redukcja. W rozwa偶aniach Snydera najbardziej brakuje kontekstu kulturowego, a wi臋c analizy pewnych powtarzalnych i istotnych wzor贸w kultury, kt贸re w znacznej mierze okre艣laj膮 zachowania grup spo艂ecznych i pozwalaj膮 zrozumie膰 masowo艣膰 pewnych zjawisk. 鈥濩zarna ziemia鈥 ogranicza sw贸j horyzont do historii politycznej, cho膰 przecie偶 autora interesuj膮 zjawiska znacznie poza dziedzin臋 spraw czysto politycznych i pa艅stwowych wykraczaj膮ce. Znamienny b臋dzie tu przyk艂ad antysemityzmu. Jak ju偶 wspomnia艂am, Snyder traktuje go jako pewnego rodzaju oczywisto艣膰, nie uwa偶a go jednak za przyczyn臋 sprawcz膮 i nie po艣wi臋ca mu wi臋kszej uwagi. Opisuje przedwojenny antysemityzm w Polsce jako polityczny 鈥 spadkobiercy Pi艂sudskiego chcieli powstrzyma膰 endecj臋 i jej pogromy, st膮d pojawi艂 si臋 OZON i anty偶ydowska polityka pa艅stwa w drugiej po艂owie lat 30., kt贸ra w gruncie rzeczy domaga艂a si臋 emigracji 呕yd贸w i pomaga艂a im w staraniach o w艂asne pa艅stwo. Istnieje te偶 bli偶ej nieokre艣lony antysemityzm ludowy, kt贸remu Snyder nie zamierza si臋 bli偶ej przygl膮da膰. Brak kontekstu kulturowego i spo艂ecznego sprawia, 偶e autor nie dostrzega wymiaru antysemickiego przedwojennego katolicyzmu oraz pot臋gi spo艂ecznej i politycznej nacjonalizmu jako si艂y kszta艂tuj膮cej wyobra偶enia spo艂eczne, aspiracje i post臋powanie licznych grup spo艂ecznych, nie tylko ch艂opstwa, lecz tak偶e inteligencji i robotnik贸w 鈥 wyobra偶enia te umo偶liwi艂y ekskluzj臋 呕yd贸w i ich eksterminacj臋 w sprzyjaj膮cych okoliczno艣ciach Holocaustu.
Wszyscy ci, kt贸rym sol膮 w oku s膮 rozwa偶ania Grossa i kategoria polskiej winy, mog膮 odetchn膮膰 z ulg膮, praca Snydera przynosi uspokojenie: pogromy by艂y inspirowane, polski antysemityzm nie mia艂 najistotniejszego znaczenia i nie by艂 krwio偶erczy ani eliminacyjny, nie mo偶na m贸wi膰 o 偶adnej zbiorowej winie, poniewa偶 istniej膮 tylko jednostki, ich skomplikowane motywacje, poczynania i ich indywidualna odpowiedzialno艣膰. W tym niuansowaniu i wzgl臋dno艣ci ginie g艂贸wny rysunek i zacieraj膮 si臋 zasadnicze rysy wypracowane przez nowsze badania nad Zag艂ad膮.
Moralno艣膰 w czasach Zag艂ady
Siln膮 kod膮 ksi膮偶ki jest passus o Sprawiedliwych, ich portrety i dociekanie motywacji, humanitaryzmu, szacunku dla ludzkiego 偶ycia, do艣wiadczenia utraty, wra偶liwo艣ci. Niezmiernie sk膮din膮d cenne podkre艣lanie ich zas艂ug i wyj膮tkowo艣ci nie idzie jednak w parze z informacj膮, 偶e ich post臋powanie nie by艂o symptomatyczne, ale dokonywa艂o si臋 wbrew otaczaj膮cym spo艂eczno艣ciom, wyznaczonym przez nie kodeksom oraz normom i zazwyczaj spotyka艂o si臋 z odrzuceniem, pot臋pieniem lub te偶 represjami ze strony 鈥瀞woich鈥.
W膮tpliwo艣ci budzi te偶 rozumienie podstawowych kategorii, kt贸rych u偶ywa autor, jak cho膰by 鈥瀙a艅stwo鈥. Co w艂a艣ciwie oznacza stwierdzenie, 偶e pa艅stwo nie istnieje, skoro dana populacja obj臋ta jest organizacj膮 polityczn膮, z policj膮, s膮downictwem, dzia艂aj膮cym prawem cywilnym i karnym, opiek膮 medyczn膮 i tak dalej? Czy pa艅stwo, kt贸re nie gwarantuje swoim obywatelom praw politycznych, r贸wno艣ci, a nawet bezpiecze艅stwa, przestaje by膰 pa艅stwem? Snyder wik艂a si臋 tu w sprzeczno艣ci, bo z jednej strony Niemcy pozostaj膮 pa艅stwem przez ca艂y czas wojny, cho膰 nie chroni膮 swoich obywateli, nie zapewniaj膮 im nawet prawa do 偶ycia, a z drugiej ju偶 pa艅stwem nie s膮. Francja balansuje w tym opisie mi臋dzy terenem okupowanym i bytem pa艅stwowym w zale偶no艣ci od kontekstu, podobnie Austria. Warto przy tej okazji zada膰 sobie pytanie, czy pa艅stwo w stanie wyj膮tkowym (Trzecia Rzesza niew膮tpliwie nie by艂a liberaln膮 demokracj膮) przestaje by膰 pa艅stwem? Nowsi filozofowie spo艂eczni i polityczni (by wspomnie膰 cho膰by Agambena) podkre艣laj膮 raczej, 偶e w艂a艣nie stan wyj膮tkowy, oznaczaj膮cy w艂adz臋 naruszania i zawieszania wcze艣niejszych regu艂, dowolno艣ci prawa nad 偶yciem, podkre艣la tylko moc pa艅stwa, nie stanowi o jego nieistnieniu, chyba 偶e przez poj臋cie pa艅stwa rozumiemy byt wy艂膮cznie liberalno鈥揹emokratyczny, ale z takim za艂o偶eniem trudno si臋 zgodzi膰. Nawet teza o kompletnym nieistnieniu pa艅stwa w odniesieniu do wojennej Polski mo偶e wydawa膰 si臋 problematyczna, bior膮c cho膰by pod uwag臋 dzia艂aj膮ce instytucje prawa: s膮dy i policj臋, prawo karne, cywilne, w艂adze emigracyjne i krajowe uznane przez 艣wiatowych graczy i prowadz膮ce w艂asn膮 polityk臋 wewn臋trzn膮 i zagraniczn膮 oraz podziemn膮 armi臋.
Jeszcze wi臋ksze w膮tpliwo艣ci budzi opis Holocaustu. Snyder dokonuje w tym wypadku charakterystycznej operacji 鈥 detronizuje Auschwitz jako jego symbol i zasadniczy obraz, m贸wi膮c, 偶e jest to nieuprawniona metonimia: nieuprawniona, poniewa偶 wi臋kszo艣膰 呕yd贸w nie zgin臋艂a w obozach koncentracyjnych. Obrazem symbolicznym Holocaustu staj膮 si臋 zatem masowe rozstrzelania i pogromy na wschodzie, gdy偶 zdaniem autora dopiero wtedy mo偶emy m贸wi膰 o Zag艂adzie, wcze艣niejsze wydarzenia nale偶y raczej traktowa膰 jako przygrywk臋, w kt贸rej klarowa艂y si臋 jeszcze plany ostatecznego rozwi膮zania. Tote偶 Holocaust nie zaczyna si臋 ani od Anschlussu, ani od najazdu na Polsk臋, ale dopiero od inwazji na Zwi膮zek Radziecki. Snyder nie przytacza 偶adnych liczb, kt贸re mia艂yby przekona膰 czytelnika do tej koncepcji, 偶adnych powa偶niejszych argument贸w, ale posuni臋cie to wyra藕nie wzmacnia jego tez臋, 偶e Zag艂ad臋 umo偶liwi艂a destrukcja pa艅stwa, a masowe mordowanie zacz臋艂o si臋 dopiero p贸藕niej.
Podobnie jak w 鈥濻krwawionych ziemiach鈥 autor buduje symetri臋 mi臋dzy Rosj膮 Radzieck膮 a faszystowskimi Niemcami: rewolucja na eksport, anarchia, niszczenie s膮siaduj膮cych pa艅stw, wymiar 艣wiatowy polityki. Mo偶na niekiedy ulec wra偶eniu, 偶e zdaniem Snydera to w艂a艣nie dzia艂ania Sowiet贸w da艂y asumpt Holocaustowi, bo to oni w艂a艣nie w 鈥39 roku dokonali aneksji i demonta偶u pa艅stwa polskiego, to na ich terytorium zacz膮艂 si臋 Holocaust, w kt贸rym wzi臋li udzia艂 鈥瀖艂odzi sowieccy m臋偶czy藕ni鈥.
鈥濿 1939 roku Sowieci pokonali, zniszczyli i zdyskredytowali tradycyjne autorytety 鈥 zar贸wno 艣wieckie, jak i religijne. Po inwazji [Niemiec] wyr贸wnywano rachunki i zapanowa艂 chaos, prowadz膮cy do licznych nowych zatarg贸w, kt贸re mog艂y doczeka膰 si臋 rozstrzygni臋cia podczas kolejnego epizodu brutalnej transformacji鈥 (s. 179).
Opis ten sugeruje, 偶e pierwszy ruch nale偶a艂 do Sowiet贸w, kt贸rzy zniszczyli religi臋, tradycyjn膮 moralno艣膰 i dlatego ludzie zacz臋li zarzyna膰 i okrada膰. Trudno jednak nie dostrzec faktu, 偶e gdzie indziej grabie偶e, rozboje, morderstwa i przemoc dokonywa艂y si臋 r贸wnie cz臋sto, a co wi臋cej ani ich konsekwencj膮, ani te偶 przyczyn膮 nie by艂o wcale os艂abienie katolicyzmu czy tradycyjnie rozumianej moralno艣ci. Z艂odzieje i mordercy 呕yd贸w nie odrzucali katolickiej to偶samo艣ci ani nie naruszali norm swojej wsp贸lnoty i bardzo rzadko, je艣li w og贸le, spotykali si臋 z ostracyzmem w ko艣ciele.
Postrzeganie wojny jako zapa艣ci norm, instytucji i autorytet贸w idzie wbrew tym interpretacjom, kt贸re w艂a艣nie w instytucjach i autorytecie dopatrywa艂y si臋 przyczyn wydarze艅 z czas贸w Zag艂ady i tu偶 po niej, wydaje si臋 natomiast tendencj膮 dominuj膮c膮 we wsp贸艂czesnym pisarstwie historycznym, ch臋tnie odwo艂uj膮cym si臋 do kategorii traumy i kulturowego kolapsu 鈥 偶eby przywo艂a膰 tu cho膰by szeroko dyskutowan膮 ksi膮偶k臋 Marcina Zaremby, 鈥濿ielk膮 trwog臋鈥. Ludow膮 reakcj臋 na kryzys, po艣wi臋con膮 czasom tu偶 powojennym. Ta bazuj膮ca na zdroworozs膮dkowej intuicji koncepcja (aby tak straszne rzeczy mog艂y si臋 wydarzy膰, ludzie musieli nie by膰 sob膮, musieli podlega膰 ogromnej presji, a ich wzorce i normy moralne uleg艂y dezintegracji) budzi wiele entuzjazmu, ale wydaje si臋 nieco jednoznacznie i nie do ko艅ca prawdziwie formatowa膰 opis przesz艂o艣ci, a ponadto przys艂ania wiele zupe艂nie nieoczywistych mechanizm贸w, kt贸re szkole krytycznej udaje si臋 ods艂oni膰. Oscyluje mi臋dzy dwoma bana艂ami. Pierwszy g艂osi, 偶e wszyscy zdolni s膮 do z艂a w pewnych okoliczno艣ciach i nie ma ani winnych, ani niewinnych. Drugi, 偶e wszyscy si臋 unurzali, tym wi臋ksza zatem s艂awa bohaterom, kt贸rzy ja艣niej膮 jak gwiazda na firmamencie z艂a, daj膮c przyk艂ad wiecznemu humanizmowi. Jak na konkluzje powa偶nych prac historycznych to nieco za ma艂o.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij