Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Grudzi艅ski: Etycznie jak w banku

Wida膰 wyra藕nie, 偶e nie uda nam si臋 realizowa膰 r贸偶nych spo艂ecznych cel贸w ograniczaj膮c si臋 tylko do pieni臋dzy publicznych. I partnerstwo publiczno-prywatne r贸wnie偶 w tej dziedzinie mo偶na wypracowa膰 w sensowny spos贸b tak, 偶eby wszyscy byli zadowoleni - m贸wi W艂odzimierz Grudzi艅ski.

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Wida膰 wyra藕nie, 偶e nie uda nam si臋 realizowa膰 r贸偶nych spo艂ecznych cel贸w ograniczaj膮c si臋 tylko do pieni臋dzy publicznych. I partnerstwo publiczno-prywatne r贸wnie偶 w tej dziedzinie mo偶na wypracowa膰 w sensowny spos贸b tak, 偶eby wszyscy byli zadowoleni.

Z W艂odzimierzem Grudzi艅skim, wsp贸艂za艂o偶ycielem i wieloletnim prezesem Banku Inicjatyw Spo艂eczno-Ekonomicznych (BISE) SA, rozmawia Konstancja 艢wi臋cicka.
 
Na prze艂omie roku prezentujemy nasz autorski wyb贸r najlepszych wywiad贸w, kt贸re ukaza艂y si臋 w naszym tygodniku w 2013 roku. 呕yczymy mi艂ej lektury.

 

鈥濫tyczna bankowo艣膰鈥 鈥 dla laik贸w ten zbitek mo偶e brzmie膰 do艣膰 zaskakuj膮co i wywo艂ywa膰 bardzo r贸偶ne skojarzenia. Co w艂a艣ciwie nale偶y pod tym poj臋ciem rozumie膰?

Faktycznie, termin ten jest t艂umaczeniem z w艂oskiego i mo偶e troch臋 dziwnie brzmie膰 dla naszego ucha. We W艂oszech, podobnie zreszt膮 jak we Francji, od lat 70-tych pr臋偶nie rozwija si臋 ekonomia spo艂eczna 鈥 dzia艂alno艣膰 gospodarcza zwracaj膮ca uwag臋 przede wszystkim na aspekty spo艂eczne, czerpi膮ca cz臋sto z tradycji sp贸艂dzielczo艣ci. Na tych zasadach funkcjonuj膮 tam niekt贸re przedsi臋biorstwa, ale r贸wnie偶 fundacje, stowarzyszenia, zwi膮zki wyznaniowe, kt贸re koncentruj膮 si臋 na realizowaniu swoich cel贸w statutowych, ale prowadz膮 przy tym jakiego艣 typu dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮. I w spos贸b naturalny przedsi臋wzi臋cia te potrzebowa艂y obs艂ugi finansowej. Na t臋 w艂a艣nie potrzeb臋 odpowiedzia艂y banki nazwane potem 鈥瀍tycznymi鈥 czy 鈥瀉lternatywnymi鈥.

 

Co je odr贸偶nia od innych?

Finansuj膮 one tylko takie przedsi臋wzi臋cia, projekty, firmy, organizacje, kt贸re dzia艂aj膮 zgodnie z pewnymi podstawowymi zasadami. Zwraca si臋 uwag臋 na ekologi臋, na realizowane przez dan膮 instytucj臋 cele spo艂eczne, na oddzia艂ywanie na najbli偶sze 艣rodowisko. Wa偶ne jest tak偶e to, kogo zatrudniaj膮, dla kogo dzia艂aj膮. Banki z tej grupy chc膮 mie膰 wy艂膮cznie takich klient贸w. To dotyczy strony kredytowej. Ale 鈥 m贸wi膮c po bankowemu 鈥 jest i druga strona. Do banku przychodz膮 ludzie i firmy, kt贸rzy sk艂adaj膮 depozyty. Ot贸偶 ta klientela depozytowa te偶 jest w tym wypadku klientel膮 艣wiadom膮. Czyli wie, na jakie cele b臋d膮 w tym banku wykorzystywane ich pieni膮dze. Bardzo cz臋sto banki te maj膮 produkty depozytowe, kt贸rych klienci godz膮 si臋 na otrzymywanie mniejszego wynagrodzenia po to, 偶eby instytucje po stronie kredytowej otrzyma艂y po偶yczki na korzystniejszych warunkach.

 

A w Polsce 鈥 czy u nas znajdzie si臋 oferta dla klient贸w indywidualnych, kt贸rzy chcieliby odpowiedzialnie oszcz臋dza膰 swoje pieni膮dze?

Niekt贸ry produkty s膮 dost臋pne w Polsce. Na przyk艂ad karty typu affinity. My jako BISE wprowadzili艣my je jako pierwsi, obecnie ma je wiele bank贸w np. BO艢, BG呕. Gdy klient dokonuje transakcji kart膮 kredytow膮 typu affinity, to pewien procent z prowizji, kt贸ra jest rutynowo pobierana, idzie na wspomaganie dom贸w dziecka albo na ochron臋 rysi, czarnego bociana czy na jaki艣 inny jeszcze cel. W naszym banku zobowi膮zali艣my si臋, 偶e t臋 sum臋 pokrywa bank. Czyli im wi臋cej klient robi operacji, tym wi臋cej pieni臋dzy bank przekazuje na stowarzyszenie, a klient do tego nie dop艂aca.

 

Niby jest to obci膮偶enie dla banku, ale pewnie te偶 do艣膰 op艂acalny zabieg z punktu widzenia PR-u. Czy banki komercyjne nie mog艂yby i艣膰 w tym kierunku chocia偶by z tego wzgl臋du?

Id膮. A dlaczego id膮, to pewnie bardziej skomplikowane, jak ca艂a zreszt膮 dyskusja wok贸艂 idei CSR-u [Biznesu Spo艂ecznie Odpowiedzialnego, przyp. red.]. Wiele os贸b m贸wi, 偶e to jest tylko PR. A to jest PR, ale nie tylko. Tam te偶 pracuj膮 normalni ludzie, kt贸rzy chc膮 zrobi膰 co艣 dobrego i po偶ytecznego. Motywacja idzie z dw贸ch 藕r贸de艂, bo PR mo偶na robi膰 na r贸偶ne sposoby. Ja broni臋 bankowc贸w jako ludzi.

 

A jednak, nie wydaje mi si臋, 偶eby takie inicjatywy, jak oszcz臋dzanie po艂膮czone z dzieleniem si臋 cz臋艣ci膮 zysku czy to przez bank, czy przez klient贸w, mog艂y si臋 upowszechni膰. To chyba pomys艂 skazany na pozostanie w niszy, atrakcyjny dla pewnej tylko grupy.

Wydaje mi si臋, 偶e to mo偶e by膰 i jest troch臋 wi臋cej ni偶 nisza w bardzo zamo偶nych spo艂ecze艅stwach. Francuzi s膮 tacy, Skandynawowie, Brytyjczycy te偶, cho膰 w Wielkiej Brytanii tego typu dzia艂alno艣膰 przyjmuje inne formy organizacyjne. We Francji, w sektorze nazywanym przez Francuz贸w finansami solidarnymi, obroty wynosz膮 oko艂o trzy miliardy euro. Czy to jest du偶o, czy ma艂o? Du偶o, ale w por贸wnaniu ze wszystkimi depozytami i wszystkimi 艣rodkami finansowymi, kt贸re ludzie trzymaj膮 w bankach, w funduszach inwestycyjnych, to jest bardzo ma艂o. Za trzy miliardy mo偶na bardzo du偶o zrobi膰, jednak w pewnym sensie to zawsze b臋dzie nisza. Tak jak w wypadku ekonomii spo艂ecznej 鈥 nie mo偶na wyobrazi膰 sobie 艣wiata wy艂膮cznie sp贸艂dzielczego. W bankowo艣ci podobnie, nie wszyscy maj膮 poczucie, 偶e trzeba robi膰 co艣 wsp贸lnie. By艂y pr贸by zmuszenia wszystkich do robienia rzeczy wsp贸lnie i wychodzi艂o bardzo r贸偶nie.

 

Warto jednak stwarza膰 warunki, zach臋ty.

Wa偶ne jest, 偶eby by艂 to dostatecznie silny kawa艂ek rynku. I 偶eby funkcjonowa艂y instytucje, kt贸re za jeden ze swoich g艂贸wnych cel贸w maj膮 finansowanie dzia艂alno艣ci spo艂ecznie po偶ytecznej, jak na przyk艂ad Cultura Bank z Norwegii. Niedu偶y bank, kt贸ry dzia艂a tylko w sferze szeroko rozumianej kultury i kredytuje wy艂膮cznie przedsi臋wzi臋cia kulturalne.

 

Trudno jest mi sobie wyobrazi膰, jakim cudem banki ograniczaj膮ce si臋 do obs艂ugiwania tak niedochodowej bran偶y jak kultura, w og贸le s膮 w stanie wyj艣膰 na swoje.

Wszystko jedno, czy bank po偶ycza firmie, kt贸ra zarabia 艣rednio, czy takiej, kt贸ra zarabia bardzo dobrze, to dostaje tyle samo, bo nie jest udzia艂owcem, czyli nie partycypuje w zysku. Jak si臋 um贸wi, 偶e po偶ycza na 8%, to dostaje 8% plus kapita艂. Cz臋sto oprocentowanie tych kredyt贸w, kt贸rych udzielaj膮 banki etyczne, nie jest ni偶sze, czasem jest nawet nieco wy偶sze ni偶 w bankach 鈥 nazwijmy je 鈥 zwyczajnych. S臋k w tym, 偶e pewni klienci praktycznie nie maj膮 szansy otrzyma膰 w zwyczajnych bankach kredyt贸w. Spos贸b dzia艂ania NGO-s贸w czy przedsi臋biorstw spo艂ecznych 鈥 ich dochodowo艣膰, stabilno艣膰 na rynku, sprawozdania finansowe 鈥 nie pasuj膮 do masy procedur i przepis贸w, kt贸re standardowo stosuj膮 banki. 呕aden du偶y bank nie b臋dzie anga偶owa艂 swoich zasob贸w, 偶eby osobno oceni膰 ryzyko, zbada膰, zrobi膰 metodyk臋 oceny ryzyka dla tej grupy klient贸w, je艣li potem zg艂osi si臋 do niego pi臋tnastu czy nawet stu pi臋膰dziesi臋ciu klient贸w… Wi臋c banki etyczne dzia艂aj膮 dla niszy, do kt贸rej nikt nie chce specjalnie si臋 przymierzy膰. W zwi膮zku z tym, 偶e skala dzia艂alno艣ci nie jest taka du偶a, mo偶na lepiej pozna膰 klient贸w. W tej grupie jest bardzo niewielka cz臋艣膰 kredyt贸w straconych, co wynika w du偶ej mierze z tego, 偶e du偶o si臋 pracuje z klientami. Ale to tak偶e obni偶a dochodowo艣膰 po偶yczek, bo koszty rosn膮. Tyle tylko, 偶e banki te nie s膮 nastawione na generowanie du偶ych zysk贸w. Wi臋kszo艣膰 z nich ma formu艂臋 sp贸艂dzielcz膮 albo do niej zbli偶on膮. Zyski nie s膮 dzielone mi臋dzy udzia艂owc贸w, lecz zostaj膮 w banku i s艂u偶膮 zwi臋kszeniu kapita艂u czyli mo偶liwo艣ci zwi臋kszania skali dzia艂ania.

 

No w艂a艣nie, jak膮 rol臋 odgrywa sp贸艂dzielczo艣膰 w tym alternatywnym podej艣ciu do finans贸w?

Banki sp贸艂dzielcze uprawiaj膮 zazwyczaj bankowo艣膰 tradycyjn膮, czyli z jednej strony zbieraj膮 depozyty, a z drugiej udzielaj膮 kredyt贸w. Nie inwestuj膮 w ryzykowne papiery, w skomplikowane struktury finansowe, w to wszystko, co tak bardzo rozwin臋艂o si臋 w ostatnich dwudziestu latach. Ze wzgl臋du na struktur臋 w艂a艣cicielsk膮 nie ma tam takiej presji na zyski jak gdzie indziej. Zarz膮d nie zajmuje si臋 nieustannym kombinowaniem, gdzie tu mo偶na najszybciej zarobi膰, 偶eby zadowoli膰 w艂a艣cicieli, 偶eby wzi膮膰 wi臋ksze premie. Id膮 konserwatywn膮 drog膮 i w czasach boomu gospodarczego by艂y za ten konserwatyzm krytykowane i wy艣miewane: 鈥瀋o oni tam si臋 znaj膮 na robieniu pieni臋dzy?鈥. A potem, gdy nadszed艂 kryzys, wszyscy nagle zacz臋li pia膰 z zachwytu nad rozs膮dkiem bank贸w sp贸艂dzielczych, kt贸re nie inwestowa艂y w te ryzykowne instrumenty. Prawda jest taka, 偶e to nie s膮 ani nieudacznicy, ani geniusze i jasnowidze. Taki po prosty jest wybrany przez nich, tradycyjny model bankowo艣ci.

 

A jaka jest si艂a bank贸w sp贸艂dzielczych w Polsce? Czy tkwi w nich potencja艂 do rozwijania bankowo艣ci etycznej?

W Polsce bank贸w sp贸艂dzielczych jest bardzo du偶o. Wkroczyli艣my w transformacj臋 z liczb膮 prawie 1600 bank贸w sp贸艂dzielczych, teraz zosta艂o ich 572. Uprawiaj膮 tradycyjn膮 bankowo艣膰, du偶a cz臋艣膰 z nich dzia艂a na terenie jednej czy dw贸ch gmin, 艣wietnie znaj膮 swoich klient贸w. Dobrze rozumiej膮 lokalnych przedsi臋biorc贸w 鈥 mleczarni臋, fryzjera, piekarza, ale jak przychodzi do nich fundacja albo stowarzyszenie, to s膮 zaskoczeni 鈥 鈥瀋o to w og贸le za dzia艂alno艣膰?鈥. Wydawa艂oby si臋, 偶e ucho bank贸w sp贸艂dzielczych na te sprawy spo艂eczne, ale r贸wnie偶 na innych sp贸艂dzielc贸w, powinno by膰 znacznie bardziej wra偶liwe. Sp贸艂dzielczo艣膰 w og贸le straci艂a przez lata komunistyczne swojego ducha. Podejmowa艂em wsp贸艂prac臋 z bankami sp贸艂dzielczymi. I kiedy rozmawia艂em z ich szefami, czy raczej szefowymi, bo bardzo du偶o pa艅 prezes szefuje w tych instytucjach, to na pytanie 鈥瀒le wy obs艂ugujecie sp贸艂dzielni?鈥 wzruszano ramionami. Brakowa艂o podej艣cia 鈥瀢szystkie sp贸艂dzielnie do nas鈥, gdzie艣 si臋 ta sp贸艂dzielcza solidarno艣膰 za艂ama艂a.

 

Pan by艂 pionierem bankowo艣ci etycznej w Polsce, jakie by艂y te pocz膮tki?

W roku 1990 wsp贸艂zak艂ada艂em Bank Inicjatyw Spo艂eczno-Ekonomicznych, nazywany czasem bankiem Jacka Kuronia. Gdy powstawali艣my, infrastruktura bankowa by艂a w powijakach, a nasz膮, specyficzn膮 dzia艂alno艣膰 ma艂o kto rozumia艂. Jacek Kuro艅 mia艂 w tamtym czasie jako minister pracy takie wtorkowe pogadanki przed telewizorem 鈥 tzw. dobranocki. I zdarza艂o mu si臋 co pewien czas powiedzie膰, 偶e jest taki bank i 偶e mo偶na tam przyj艣膰. I wtedy w 艣rod臋 rano, od rana sta艂a kolejka ludzi po pieni膮dze. Bo Kuro艅 powiedzia艂, 偶e tutaj mo偶na dosta膰 pieni膮dze. By艂em ulubionym obiektem 偶art贸w moich koleg贸w bankowc贸w. Jeden z nich, kt贸ry do dzi艣 jest zreszt膮 prezesem du偶ego banku, na m贸j widok m贸wi艂: 鈥瀗o to ile w tym miesi膮cu rozda艂e艣 tych pieni臋dzy, co?鈥.

 

Pana koledzy po fachu z trudem mogli zrozumie膰 ide臋 艂膮czenia dzia艂alno艣ci komercyjnej ze spo艂ecznikostwem. Zastanawiam si臋 tylko, czy rzeczywi艣cie nie mamy w tych dw贸ch sferach do czynienia z odmiennymi motywacjami, kt贸re trudno pogodzi膰…

Szczeg贸lnie w Polsce i szczeg贸lnie w 艣rodowiskach NGO-s贸w istnieje przekonanie, 偶e dzia艂alno艣膰 gospodarcza jest czym艣 z艂ym. A rozdawanie pieni臋dzy jest czym艣 dobrym, o ile oczywi艣cie idzie na w艂a艣ciwe cele, na w艂a艣ciwe osoby itd. Obowi膮zkiem tych 鈥瀦艂ych鈥, tych, kt贸rzy pracuj膮 w komercji, czyli 鈥瀗abijaj膮 sobie kabz臋鈥, jest dawa膰 organizacjom pieni膮dze, 偶eby one czyni艂y dobro. A je偶eli kto艣 jako organizacja pozarz膮dowa prowadzi ju偶 dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮, to w 偶adnym wypadku nie powinien mie膰 zysku. Bo zysk jest czym艣 niedobrym. Zysk to grzech. Szcz臋艣liwie powoli to si臋 zmienia, zaczyna si臋 dostrzega膰, 偶e nie istnieje perpetuum mobile. Gdy decydujemy si臋 na dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮, to nadwy偶ka finansowa staje si臋 konieczno艣ci膮. Du偶o teraz m贸wi si臋 o zr贸wnowa偶onym rozwoju, a jednym z g艂贸wnych element贸w tego has艂a jest trwa艂o艣膰. A trwa艂o艣膰 to przecie偶 r贸wnie偶 samodzielno艣膰, w tym samodzielno艣膰 finansowa. Czyli sytuacja, w kt贸rej robimy wsp贸lnie co艣 dla kogo艣 i wiemy, 偶e mo偶emy to robi膰 przez lata, nie czekaj膮c a偶 kto艣 nas wspomo偶e dotacj膮…

 

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Z drugiej strony nie ka偶d膮 aktywno艣膰 w sferze pozarz膮dowej da si臋 tak zaprojektowa膰, 偶eby przynosi艂a zyski.

Oczywi艣cie 鈥 nie. Trzeba natomiast przyj膮膰 do wiadomo艣ci, 偶e istniej膮 dwa 藕r贸d艂a pieni臋dzy. Jedno to dotacje, granty, darowizny, a innym 藕r贸d艂em s膮 pieni膮dze zwrotne, o kt贸rych tu g艂贸wnie m贸wimy. Dla ekonomii spo艂ecznej, dla NGO-s贸w otwiera si臋 w ostatnim czasie coraz wi臋ksza mo偶liwo艣膰 na pozyskanie z Unii finansowania tego drugiego typu. To budzi niech臋膰 i troch臋 naturalnego niepokoju czy strachu tych wszystkich organizacji, kt贸re s膮 przyzwyczajone do dotacji i reportingu. A tutaj trzeba zarobi膰, 偶eby zwr贸ci膰, i to jest k艂opot. A to daje perspektywy na trwa艂o艣膰! Je艣li zdo艂amy nasze przedsi臋wzi臋cie zbudowa膰 tak, 偶e jeste艣my w stanie zwr贸ci膰 pieni膮dze, to znaczy, 偶e gdy minie okres sp艂acania, zaczn膮 nam zostawa膰 nadwy偶ki na dalszy rozw贸j. Natomiast gdy ucina si臋 藕r贸d艂o darowizn, to inicjatywa z du偶ym prawdopodobie艅stwem umiera. To jest naczelny problem z bardzo wieloma programami unijnymi: dostaje si臋 grant na rok, robi si臋 super rzeczy, ma si臋 fantastycznych beneficjent贸w. A potem, po roku, m贸wi im si臋 鈥瀌zi臋kujemy, do widzenia鈥 i fundacja szuka nast臋pnego projektu, a tamci ludzie zostaj膮 na lodzie.

 

Nadmierne uzale偶nienie od unijnych grant贸w rzeczywi艣cie chyba dokucza trzeciemu sektorowi. Tymczasem na 艣wiecie pojawia si臋 coraz wi臋cej innowacyjnych pomys艂贸w na pozyskiwanie funduszy na r贸偶ne szlachetne cele. Mo偶e czas wykorzysta膰 je u nas?

Za bardzo inspiruj膮ce uwa偶am rozwi膮zanie nazywane Social Impact Bonds 鈥 obligacje kreuj膮ce spo艂eczny wp艂yw. Opowiem na przyk艂adzie. W Petersborough w Wielkiej Brytanii jest wi臋zienie dla os贸b skazanych za lekkie przest臋pstwa. Mieli tam olbrzymi膮 grup臋 recydywist贸w, a jednocze艣nie brakowa艂o pieni臋dzy na programy edukacyjno-resocjalizacyjne. By temu zaradzi膰, pewien du偶y NGO w porozumieniu z ministerstwem sprawiedliwo艣ci znalaz艂 zesp贸艂 ekspert贸w, kt贸ry opracowa艂 bardzo dobry program resocjalizacyjny. Nast臋pnie wypuszczono obligacje, przedstawiaj膮c nast臋puj膮c膮 ofert臋 inwestorom: pieni膮dze z obligacji, pi臋膰 milion贸w funt贸w na 6 lat, id膮 na realizacj臋 tego programu. Pracuje si臋 z grup膮 wi臋藕ni贸w i ich rodzinami, a pod obserwacj膮 jest te偶 grupa kontrolna. Po zako艅czeniu programu, je偶eli jego skuteczno艣膰 b臋dzie taka, 偶e recydywa b臋dzie ni偶sza co najmniej o 7,5% w por贸wnaniu do grupy kontrolnej, inwestorzy otrzymaj膮 zwrot kapita艂u plus pewne roczne, ustalone wcze艣niej oprocentowanie 鈥 maksymalnie 13% w skali roku. Na przyk艂ad spadek o 10% pozwoli na wyp艂at臋 oprocentowania w wysoko艣ci 7,5% rocznie.

 

Czyli ostatecznie id膮 na to publiczne pieni膮dze?

Tak. Ale tylko w wypadku, gdy uda si臋 zmniejszy膰 recydyw臋, a to oznacza oszcz臋dno艣膰 dla pa艅stwa. Inwestorzy bior膮 na siebie ryzyko 鈥 gdy program si臋 nie uda, jego koszt贸w nie musz膮 ponosi膰 podatnicy. U Anglosas贸w to dzia艂a, bo maj膮 du偶e fundacje charytatywne i przypuszczam, 偶e to one wykupi艂y znaczn膮 cz臋艣膰 tych obligacji. Jest te偶 du偶a grupa prywatnych inwestor贸w, kt贸rzy z tysi膮ca powod贸w s膮 gotowi zainwestowa膰 swoje pieni膮dze na takie dobre przedsi臋wzi臋cia.

 

Trudno艣膰 polega chyba na tym, 偶e wielkie fundacje charytatywne z tradycjami nale偶膮 do typowo brytyjskiej specyfiki.

Dlatego nie da si臋 tego rozwi膮zania prze艂o偶y膰 bezpo艣rednio nawet na kontynentaln膮 Europ臋, a co dopiero na Polsk臋… Ale jest to pewien kierunek, kt贸ry mo偶na tw贸rczo zastosowa膰. Chodzi g艂贸wnie o to, 偶e wida膰 wyra藕nie, 偶e nie uda nam si臋 realizowa膰 r贸偶nych spo艂ecznych cel贸w ograniczaj膮c si臋 tylko do pieni臋dzy publicznych. I partnerstwo publiczno-prywatne r贸wnie偶 w tej dziedzinie mo偶na wypracowa膰 w sensowny spos贸b tak, 偶eby wszyscy byli zadowoleni.

 

Du偶o m贸wili艣my o wyzwaniu, jakie stanowi zapewnienie finansowania r贸偶nym po偶ytecznym inicjatywom mniej lub bardziej wpisuj膮cym si臋 w ruch ekonomii spo艂ecznej. Ale pieni膮dze nie s膮 przecie偶 jedyn膮 barier膮. Co jeszcze stoi na przeszkodzie, by ten sektor r贸s艂 w Polsce w si艂臋?

Po pierwsze nie ma u nas nawyku robienia wsp贸lnie. Wszystkie badania pokazuj膮, 偶e brakuje zaufania mi臋dzy lud藕mi i wiary, 偶e wsp贸lne dzia艂anie mo偶e przynosi膰 efekty. M贸wili艣my o podzia艂ach w ruchu sp贸艂dzielczym, kt贸rego istot膮 jest 艂膮czenie si艂 dla dobra og贸艂u 鈥 okazuje si臋, 偶e nawet tam s膮 problemy ze wsp贸艂prac膮. Druga trudno艣膰 wynika z tego, 偶e tradycja ekonomii spo艂ecznej w Polsce jest odleg艂a, historyczna, brakuje w niej ci膮g艂o艣ci. Z tym wi膮偶e si臋 deficyt techniki, wzorc贸w, 鈥瀓ak鈥 dzia艂a膰. W ko艅cu, po trzecie, dotychczas brakowa艂o zewn臋trznego wsparcia, infrastruktury. To jednak zaczyna si臋 zmienia膰, powstaje ustawa o przedsi臋biorczo艣ci spo艂ecznej, r贸wnie偶 w Unii klimat dla tego ruchu jest sprzyjaj膮cy. My艣l臋, 偶e w Polsce jest miejsce na to, 偶eby budowa膰 siln膮 ekonomi臋 spo艂eczn膮, ju偶 teraz jest ona u nas lepiej rozwini臋ta ni偶 w wielu innych krajach w okolicy. Trzeba tylko dalej wydobywa膰 na wierzch wzorce i wci膮偶 przekonywa膰, 偶e mo偶na!

 

Przeczytaj inne rozmowy 鈥濳ontaktu鈥.

 

W艂odzimierz Grudzi艅ski (1950) jest absolwentem Wydzia艂u Matematyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego, w PRL by艂 dzia艂aczem opozycji demokratycznej. Wsp贸艂za艂o偶yciel i wieloletni prezes Banku Inicjatyw Spo艂eczno-Ekonomicznych (BISE) SA, w latach 1997-2009 pe艂ni艂 funkcj臋 wiceprezesa Zwi膮zku Bank贸w Polskich, odznaczony przez Prezydenta RP Krzy偶em Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zas艂ugi dla rozwoju systemu bankowego.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij