Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Sadura: Gra w klasy

Gdyby szko┼éa zupe┼énie straci┼éa z oczu kwesti─Ö nier├│wno┼Ťci, to zacz─Ö┼éaby niepostrze┼╝enie przekszta┼éca─ç porz─ůdek klasowy w porz─ůdek kastowy.
Sadura: Gra w klasy
ilustr.: Ada Wr─Öga

MISZA TOMASZEWSKI: W 1977 roku ukaza┼éa si─Ö s┼éynna ksi─ů┼╝ka ÔÇ×Learning to labourÔÇŁ. Jej autor, angielski socjolog Paul Willis, stara┼é si─Ö zrozumie─ç, jak to si─Ö dzieje, ┼╝e dzieci z klasy robotniczej, kt├│re ucz─ů si─Ö w tych samych szko┼éach co dzieci z klasy ┼Ťredniej, wracaj─ů ostatecznie tam, sk─ůd przysz┼éy, to znaczy na stanowiska zwi─ůzane z wykonywaniem pracy fizycznej. No w┼éa┼Ťnie, jak to si─Ö dzieje?

PRZEMYS┼üAW SADURA: To jest paradoks. Szko┼éa, kt├│ra sk┼éada obietnic─Ö wyr├│wnywania szans edukacyjnych, jest zarazem instytucj─ů, kt├│ra odpowiada za reprodukcj─Ö nier├│wno┼Ťci w rozk┼éadzie kapita┼éu kulturowego. Kiedy dzieci id─ů do szko┼éy, ich nawyki s─ů ju┼╝ w pewnym stopniu ukszta┼étowane na etapie wczesnej socjalizacji w domach rodzinnych. Jedne dzieci lubi─ů czyta─ç ksi─ů┼╝ki i maj─ů kontakt ze sztuk─ů, inne graj─ů tylko w gry wideo i ewentualnie w pi┼ék─Ö pod blokiem.

Co w tym z┼éego?

Nic. Chodzi tylko o mniejsz─ů lub wi─Öksz─ů otwarto┼Ť─ç na nowo┼Ťci i o w─Ö┼╝szy lub szerszy zakres praktyk kulturowych. W tym sensie szko┼éa zawsze odtwarza istniej─ůce nier├│wno┼Ťci. Mo┼╝emy tylko stara─ç si─Ö wp┼éyn─ů─ç na skal─Ö, w jakiej je odtwarza.

W jakiej skali odtwarza nier├│wno┼Ťci polska szko┼éa?

Problem z polsk─ů szko┼é─ů nie polega nawet na tym, ┼╝e jako┼Ť szczeg├│lnie zwi─Öksza ona nier├│wno┼Ťci, lecz raczej na tym, ┼╝e nie pr├│buje ich aktywnie zmniejsza─ç.

A co mog┼éaby w tym zakresie zrobi─ç?

Szczeg├│lnie korzystny by┼éby wczesny kontakt dziecka z powszechnym szkolnictwem i z poprzedzaj─ůc─ů je edukacj─ů przedszkoln─ů. Dawa┼éoby to szans─Ö na podj─Öcie dzia┼éa┼ä uzupe┼éniaj─ůcych braki, kt├│re wynikaj─ů na przyk┼éad z deficyt├│w ┼Ťrodowiska rodzinnego dziecka. Im wcze┼Ťniej dzieci trafiaj─ů do szko┼éy i im wi─Öcej czasu w niej sp─Ödzaj─ů, tym s┼éabsza jest zale┼╝no┼Ť─ç pozycji, jak─ů osi─ůgn─ů w ┼╝yciu, od statusu spo┼éecznego rodzic├│w.

Tymczasem wzgl─Ödnie wysoki poziom nauczania w naszych szko┼éach osi─ůga si─Ö┬áw┼éa┼Ťnie poprzez przerzucenie du┼╝ej cz─Ö┼Ťci odpowiedzialno┼Ťci na rodzic├│w. Mam tu na my┼Ťli mi─Ödzy innymi prace domowe, nad odrabianiem kt├│rych trzeba czuwa─ç, i niski poziom nauczania j─Özyk├│w obcych, kt├│ry sk┼éania do posy┼éania dzieci na zaj─Öcia dodatkowe. Im bardziej za┼Ť rodzice wyr─Öczaj─ů szko┼é─Ö w pe┼énieniu jej funkcji, w tym wi─Ökszym stopniu ich kapita┼é kulturowy i ekonomiczny przek┼éada si─Ö┬ána wyniki uzyskiwane przez dzieci.

Kapita┼é kulturowy, czyli w┼éa┼Ťciwie co?

Kapita┼é kulturowy to przede wszystkim nasze zasoby wiedzy i wykszta┼écenia. Jego widzialnymi przejawami mog─ů by─ç dyplomy uko┼äczenia odpowiednich szk├│┼é albo liczba posiadanych ksi─ů┼╝ek, ale chodzi te┼╝ o sam nawyk czytania lub chodzenia do galerii sztuki. Oraz o posiadanie kompetencji niezb─Ödnych do zrozumienia prezentowanych tam tre┼Ťci.

W ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Pa┼ästwo, szko┼éa, klasyÔÇŁ, kt├│ra ukaza┼éa si─Ö┬áw zesz┼éym roku nak┼éadem Wydawnictwa Krytyki Politycznej, piszesz o tym, jak r├│┼╝ni─ů si─Ö w swoim stosunku do szko┼éy przedstawiciele┬áposzczeg├│lnych klas spo┼éecznych.

I o tym, jak ta klasowo┼Ť─ç funkcjonuje w dzisiejszym ┼Ťwiecie. My┼Ťl─Ö bowiem, ┼╝e w wi─Ökszym stopniu ni┼╝ czterdzie┼Ťci lat temu, kiedy Willis pisa┼é swoj─ů ksi─ů┼╝k─Ö, trzeba dzi┼Ť m├│wi─ç o klasach spo┼éecznych jako o zbiorach jednostek. Taka jest dominuj─ůca ideologia, kt├│ra w r├│wnym stopniu dotyczy os├│b nale┼╝─ůcych do r├│┼╝nych klas. Ale nawet je┼Ťli podejmujemy swoje decyzje indywidualnie, to opieramy si─Ö na habitusie (to znaczy, by pos┼éu┼╝y─ç si─Ö nieco bardziej przyst─Öpnym j─Özykiem, na wizji ┼Ťwiata), w kt├│ry zostali┼Ťmy wdro┼╝eni na etapie socjalizacji. Na przyk┼éad osoby nale┼╝─ůce do klasy ludowej, czyli pracuj─ůce fizycznie albo wykonuj─ůce nisko kwalifikowane prace w sektorze us┼éug, maj─ů podej┼Ťcie bardziej pragmatyczne ni┼╝ osoby nale┼╝─ůce do klas ┼Ťredniej i wy┼╝szej. Z ich punktu widzenia wiedza powinna by─ç┬áprzydatna w ┼╝yciu, a nauka ma przygotowa─ç cz┼éowieka do podj─Öcia pracy. Je┼Ťli wi─Öc szko┼éa wymaga od nich przyswajania wiedzy, kt├│ra wydaje im si─Ö zb─Ödna, to wywo┼éuje to ich op├│r.

Szko┼éa jest instytucj─ů, kt├│ra reprodukuje warto┼Ťci istotne z punktu widzenia klasy wy┼╝szej, na przyk┼éad nawyk zdobywania wiedzy dla samej wiedzy.

Szkolnictwo og├│lne oparte jest na kulcie wiedzy ÔÇô w przeciwie┼ästwie na przyk┼éad do szkolnictwa zawodowego, kt├│re od samego pocz─ůtku pomy┼Ťlane by┼éo jako narz─Ödzie s┼éu┼╝─ůce do wyposa┼╝enia ludzi w minimalne kwalifikacje niezb─Ödne do wykonywania prostych prac. Wyd┼éu┼╝a si─Ö jednak okres kszta┼écenia poprzedzaj─ůcego moment wej┼Ťcia na rynek pracy i coraz wi─Öcej os├│b pochodz─ůcych z klasy ludowej trafia do szkolnictwa og├│lnego, kt├│re zosta┼éo przewidziane dla ludzi o troch─Ö innej wizji ┼Ťwiata. Te osoby nie do ko┼äca potrafi─ů si─Ö w szkole odnale┼║─ç, bo nie wiedz─ů, dlaczego mia┼éyby si─Ö podporz─ůdkowa─ç anachronicznemu systemowi nauczania, pozostawiaj─ůcemu bardzo ma┼éo miejsca na praktyk─Ö. Dzieci z klasy ┼Ťredniej s─ů natomiast socjalizowane do akceptowania takich norm. Wiedz─ů te┼╝, ┼╝e szko┼éa to tylko pewien etap na ┼Ťcie┼╝ce ich rozwoju, kt├│ry ma je przygotowa─ç do studi├│w wy┼╝szych.

Dla dziecka z klasy ludowej uczenie si─Ö czego┼Ť, co nie ma ┼╝adnego praktycznego zastosowania, jest strat─ů czasu. Taki spos├│b my┼Ťlenia by┼é nawet funkcjonalny w starym ┼Ťwiecie, w kt├│rym struktura klasowa┬ápozostawa┼éa do┼Ť─ç stabilna. Na ka┼╝dego cz┼éowieka czeka┼éo przeznaczone dla niego miejsce pracy: dziecko robotnika trafia┼éo do fabryki, dziecko z klasy ┼Ťredniej ÔÇô do urz─Ödu albo do szko┼éy, a dziecko z klasy wy┼╝szej dziedziczy┼éo rodzinny biznes, l─ůdowa┼éo na stanowisku kierowniczym, ewentualnie robi┼éo karier─Ö artystyczn─ů lub naukow─ů. Teraz to tak nie dzia┼éa. Przede wszystkim redukcji uleg┼éy stabilne miejsca pracy dla klasy ludowej. Dominuj─ůca ideologia nakazuje posy┼éa─ç dzieci z tej klasy do szk├│┼é, a ich rodzice nie s─ů w stanie nimi pokierowa─ç, bo ┼Ťwiat, w kt├│rym jako tako umieli sobie radzi─ç, przesta┼é istnie─ç. Musz─ů na przyk┼éad podpowiedzie─ç dziecku, jakie studia ma wybra─ç. Kieruj─ůc si─Ö do┼Ťwiadczeniem, wskazuj─ů studia przygotowuj─ůce do wykonywania konkretnego zawodu. Jest na przyk┼éad taki zaw├│d jak dziennikarz. Ale co mo┼╝na robi─ç po takiej polityce spo┼éecznej?

Albo po kulturoznawstwie?

To t┼éumaczy, dlaczego tak wiele os├│b z rodzin o niskim kapitale kulturowym, trafiaj─ůc na uniwersytet, wybiera w┼éa┼Ťnie kierunek dziennikarski. Poka┼╝ mi osob─Ö z rodziny profesorskiej, kt├│ra dokona┼éaby takiego wyboru. Nie zrobi tego, bo wie, ┼╝e to nie prowadzi do wykonywania zawodu dziennikarza. To wszystko s─ů subtelno┼Ťci, prawda? Ale w┼éa┼Ťnie te subtelno┼Ťci sk┼éadaj─ů si─Ö na to, jak wyobra┼╝amy sobie ┼Ťwiat i czy potrafimy si─Ö w nim odnale┼║─ç.

Co to znaczy, ┼╝e szko┼éa jest zorganizowana z my┼Ťl─ů o klasie ┼Ťredniej?

W naszych wywiadach pytali┼Ťmy nieraz o wspomnienia szkolne. Osoby z klasy ludowej pami─Ötaj─ů przede wszystkim to, ┼╝e szko┼éa jest opresyjna i nudna, a je┼Ťli by┼éo w niej co┼Ť fajnego, to r├│wie┼Ťnicy, zabawy, zaj─Öcia sportowe. Osoby z klasy ┼Ťredniej wspominaj─ů natomiast, ┼╝e lubi┼éy si─Ö uczy─ç albo ┼╝e podoba┼éa im si─Ö rywalizacja. Z punktu widzenia bardziej kolektywnie zorientowanej klasy ludowej ta rywalizacja wi─ůza┼éa si─Ö z niepotrzebn─ů presj─ů. Je┼Ťli jednak pochodzisz z klasy ┼Ťredniej, to konkuruj─ůc na wiedz─Ö z dzie─çmi z klasy ludowej, najcz─Ö┼Ťciej wygrywasz. Nic wi─Öc dziwnego, ┼╝e mi┼éo tak─ů konkurencj─Ö wspominasz.

Dla klasy ┼Ťredniej wa┼╝ne jest te┼╝ to, ┼╝e czynno┼Ťci wykonywane w szkole s─ů oceniane, ┼╝e regu┼éy gry s─ů przewidywalne, ┼╝e op┼éaca si─Ö by─ç pracowitym i systematycznym. Nauka w szkole polega na inwestowaniu w samego siebie i podejmowaniu pracy nad swoim charakterem. Temu s┼éu┼╝─ů przyjmowane w szko┼éach systemy oceny zachowania: za dobre sprawowanie zbierasz jakie┼Ť ÔÇ×luksyÔÇŁ lub ÔÇ×superyÔÇŁ, a podejmuj─ůc dzia┼éania ryzykowne, nara┼╝asz swoj─ů pozycj─Ö w rankingu. Kr├│tko m├│wi─ůc, niemal wszystko, co sk┼éada si─Ö na habitus klasy ┼Ťredniej, jest w szkole wyr├│┼╝niane i nagradzane.

Klasa ┼Ťrednia nie jest jednak grup─ů jednorodn─ů.

To prawda. Przedstawiciele wy┼╝szej klasy ┼Ťredniej, pochodz─ůcy z rodzin o wysokim kapitale kulturowym i przynajmniej wystarczaj─ůcym kapitale ekonomicznym, najcz─Ö┼Ťciej wspominali szko┼é─Ö jako okres niezbyt intensywnego rozwoju. Ich przygoda intelektualna zaczyna┼éa si─Ö dopiero na studiach. Oni zreszt─ů od samego pocz─ůtku wiedzieli, ┼╝e p├│jd─ů na studia. Ma┼éo tego, cz─Östo orientowali si─Ö w niuansach kariery akademickiej, w tych wszystkich doktoratach i habilitacjach, kt├│re dla przeci─Ötnego licealisty s─ů czym┼Ť kompletnie abstrakcyjnym. To bardzo istotne przy definiowaniu r├│┼╝nic dotycz─ůcych habitusu: co jest dla ciebie taken for granted, to znaczy co jest wiedz─ů, kt├│r─ů masz, cho─ç nawet nie wiesz sk─ůd.

W tym kontek┼Ťcie bardzo interesuj─ůce wydaje mi si─Ö badanie, kt├│re wraz z Ann─ů Rosi┼äsk─ů przeprowadzili┼Ťcie w┼Ťr├│d Polak├│w mieszkaj─ůcych w Londynie. Okazuje si─Ö, ┼╝e przedstawiciele klasy ludowej, kt├│rzy udali si─Ö na emigracj─Ö, dobrze orientuj─ů si─Ö w realiach tamtejszego rynku edukacyjnego i efektywnie wykorzystuj─ů t─Ö wiedz─Ö przy dokonywaniu wybor├│w edukacyjnych. To podwa┼╝a przekonanie, ┼╝e kierowanie si─Ö klasowymi habitusami┬ájest czym┼Ť nieuchronnym.

Z mojej perspektywy emigracja jest warto┼Ťciowym eksperymentem spo┼éecznym. Zamiast pospiesznie wprowadza─ç reform─Ö obni┼╝aj─ůc─ů wiek inicjacji szkolnej do sze┼Ťciu lat mo┼╝na by┼éo najpierw og┼éosi─ç konkurs, przeprowadzi─ç program pilota┼╝owy w kilku gminach, da─ç im jakie┼Ť bonifikaty na zach─Öt─Ö. Nawiasem m├│wi─ůc, to by┼éby dobry patent na wdra┼╝anie polityk publicznych. Tak czy inaczej, podczas gdy u nas zar├│wno klasa ludowa, jak i klasa ┼Ťrednia ÔÇô cho─ç z r├│┼╝nych powod├│w ÔÇô odrzuci┼éy pomys┼é posy┼éania sze┼Ťciolatk├│w do szk├│┼é, w takiej Anglii osoby nale┼╝─ůce do klasy ludowej bez mrugni─Öcia okiem posy┼éaj─ů do szk├│┼é pi─Öciolatki.

Jak to mo┼╝liwe?

Wcale nie dlatego, ┼╝e angielska szko┼éa skuteczniej ni┼╝┬ápolska wyr├│wnuje szanse edukacyjne uczni├│w i uczennic. Chodzi o to, ┼╝e proces nauczania na poziomie podstawowym jest w niej bardziej dopasowany do potrzeb dzieci z rodzin o ni┼╝szym kapitale kulturowym. Zamiast oczekiwa─ç od tych dzieci, ┼╝e zmieni─ů sw├│j j─Özyk i upodobni─ů go do j─Özyka klasy ┼Ťredniej, w Anglii pr├│buje si─Ö doprowadzi─ç do tego, ┼╝eby to dzieci z klasy ┼Ťredniej realizowa┼éy warto┼Ťci wa┼╝ne dla klasy ludowej. Chodzi tu na przyk┼éad o rozwi─ůzywanie praktycznych problem├│w. Rodzic z klasy ludowej powie: ÔÇ×Ucz─ů si─Ö chemii i fizyki, co jest bez sensu, ale ucz─ů si─Ö,┬ágotuj─ůc, to przynajmniej si─Ö gotowa─ç┬ánaucz─ůÔÇŁ. Z punktu widzenia klasy ┼Ťredniej jest to natomiast eksperyment, kt├│ry opiera si─Ö na kreatywno┼Ťci i innowacyjno┼Ťci. Poza tym┬áangielska szko┼éa do minimum ogranicza prace domowe. Rodzice z polskiej klasy ┼Ťredniej podchodzili do tego nieufnie, bo skoro nie zadaj─ů do domu, to znaczy, ┼╝e poziom pewnie jest niski. Dzieci maj─ů jednak znacznie wi─Öcej zaj─Ö─ç w szkole, a odpowiedzialno┼Ť─ç za wyniki nie jest przerzucana na rodzic├│w.┬áI trzecia sprawa:┬ánauczanie jest w mniejszym stopniu oparte na rywalizacji, a uwaga nauczycieli skupia si─Ö na indywidualnym rozwoju dziecka. Istotniejsze jest to, czy robi ono post─Öpy, ni┼╝ to, jak wypada na tle koleg├│w i kole┼╝anek.

To trzy elementy, kt├│re sprawiaj─ů, ┼╝e angielska szko┼éa podstawowa jest du┼╝o bardziej akceptowana przez rodzic├│w z polskiej klasy ludowej ni┼╝ szko┼éa polska. Rz─ůd POÔÇôPSL m├│g┼é si─Ö tym zainspirowa─ç, kiedy w 2013 roku og┼éasza┼é obni┼╝enie wieku inicjacji szkolnej. By┼éa to jedna z ciekawszych reform, w zasadzie niekontrowersyjna w┼Ťr├│d ekspert├│w, ale popsuta w┼éa┼Ťnie na poziomie narracji.

Powiedzia┼ée┼Ť, ┼╝e dzieci z klasy ┼Ťredniej ch─Ötnie rywalizuj─ů z dzie─çmi z klasy ludowej. Na ile taka rywalizacja jest dzisiaj mo┼╝liwa? Czy w polskich szko┼éach dzieci z r├│┼╝nym kapita┼éem kulturowym mog─ů si─Ö w og├│le spotka─ç?

To zale┼╝y. Wprowadzenie gimnazj├│w wyd┼éu┼╝y┼éo o rok nauk─Ö poprzedzaj─ůc─ů rekrutacj─Ö do szko┼éy ┼Ťredniej, czyli ÔÇô m├│wi─ůc j─Özykiem nieco bardziej technicznym ÔÇô op├│┼║ni┼éo pr├│g selekcji, korzystnie oddzia┼éuj─ůc na skal─Ö nier├│wno┼Ťci. W du┼╝ych miastach zaobserwowano jednak, ┼╝e pr├│g selekcji przeni├│s┼é si─Ö po prostu na moment rekrutacji do gimnazj├│w. Rodzice z klasy ┼Ťredniej, kt├│rzy uwa┼╝nie przygl─ůdali si─Ö rynkowi edukacyjnemu, wybierali gimnazja oferuj─ůce wy┼╝szy poziom nauczania. Im bardziej za┼Ť klasa ┼Ťrednia unika┼éa szk├│┼é, kt├│re w jej przekonaniu oznacza┼éy┬áni┼╝szy poziom, tym bardziej si─Ö one pogr─ů┼╝a┼éy. W efekcie system edukacji w du┼╝ych miastach zacz─ů┼é si─Ö do┼Ť─ç szybko rozje┼╝d┼╝a─ç. To by┼é zreszt─ů jeden z czynnik├│w legitymizuj─ůcych decyzj─Ö o likwidacji gimnazj├│w.

AleÔÇŽ?

Mam wra┼╝enie, ┼╝e ten mechanizm si─Ö rozp─Ödza. Wyd┼éu┼╝aj─ůc czas nauki w szko┼éach podstawowych do o┼Ťmiu lat, ryzykujemy dalsze obni┼╝anie progu selekcji. Ju┼╝ w tej chwili rodzice wybieraj─ůcy dla swoich dzieci podstaw├│wki kieruj─ů si─Ö dok┼éadnie tymi samymi kryteriami, kt├│rymi do niedawna kierowali si─Ö przy wyborze gimnazj├│w.

Ko┼äcz─Ö w┼éa┼Ťnie projekt badawczy na pozna┼äskich Je┼╝ycach, kt├│re intensywnie si─Ö gentryfikuj─ů. Nap┼éywaj─ů tam przedstawiciele m┼éodej klasy ┼Ťredniej z dzie─çmi w wieku przedszkolnym i szkolnym. Mimo ┼╝e ch─Ötnie wykupuj─ů mieszkania i sp─Ödzaj─ů czas w lokalnych knajpach, to unikaj─ů je┼╝yckich szk├│┼é rejonowych. Zamiast tego wysy┼éaj─ů dzieci do elitarnych szk├│┼é publicznych albo wybieraj─ů plac├│wki niepubliczne. W efekcie do szk├│┼é na Je┼╝ycach trafiaj─ů niemal wy┼é─ůcznie dzieci dawnych mieszka┼äc├│w ÔÇô ludzi o raczej ni┼╝szym kapitale ekonomicznym, spo┼éecznym i kulturowym. To rodzaj samospe┼éniaj─ůcej si─Ö przepowiedni. Pytanie, jak zach─Öci─ç klas─Ö ┼Ťredni─ů do korzystania ze szk├│┼é rejonowych.

Dlaczego w og├│le powinno nam zale┼╝e─ç na tym, ┼╝eby dzieci z klasy ┼Ťredniej uczy┼éy si─Ö w szko┼éach publicznych?

Dlatego, ┼╝e trudno wyobrazi─ç sobie spe┼énienie demokratycznych obietnic, je┼Ťli nie b─Ödzie si─Ö aktywnie wp┼éywa─ç na zmniejszenie skali nier├│wno┼Ťci. Przecie┼╝ to w┼éa┼Ťnie nier├│wno┼Ťci ograniczaj─ů dost─Öp do wiedzy, do kompetencji obywatelskich, do rynku pracyÔÇŽ

Niekt├│rzy twierdz─ů, ┼╝e istnieje pewien merytokratyczny porz─ůdek, kt├│ry zapewnia obsadzenie kluczowych stanowisk przez ludzi najbardziej kompetentnych. Z wszystkich bada┼ä, jakie znam, wynika jednak, ┼╝e ci, kt├│rzy ju┼╝ raz zdobyli pozycj─Ö, maj─ů sk┼éonno┼Ť─ç do odtwarzania swojego statusu, a wi─Öc tworz─ů dla siebie przywileje i utrudniaj─ů awans innym.

Co z kolei przek┼éada si─Ö na dziedziczenie tych przywilej├│w.

W┼éa┼Ťnie. Gdyby wi─Öc szko┼éa zupe┼énie straci┼éa z oczu kwesti─Ö nier├│wno┼Ťci, to zacz─Ö┼éaby niepostrze┼╝enie przekszta┼éca─ç porz─ůdek klasowy w porz─ůdek kastowy.

Dodatkowy problem polega na tym, ┼╝e funkcjonujemy dzi┼Ť w ba┼äkach spo┼éecznych. Na tej zasadzie dzia┼éaj─ů media spo┼éeczno┼Ťciowe, ale nie tylko. Szko┼éa jest jednym z ostatnich miejsc, w kt├│rych mo┼╝esz spotka─ç ludzi nale┼╝─ůcych do innych klas spo┼éecznych. Je┼Ťli b─Ödziesz wo┼╝ony do elitarnej plac├│wki w odleg┼éej dzielnicy, to nie zetkniesz si─Ö z nimi nawet na podw├│rku.

I co z tego?

To, ┼╝e nie nauczysz si─Ö funkcjonowa─ç w zr├│┼╝nicowanym spo┼éecze┼ästwie. Przy braku kontaktu z inno┼Ťci─ů zr├│┼╝nicowane klasowo style ┼╝ycia do┼Ť─ç p┼éynnie przechodz─ů w kultury klasowe, kt├│re przypominaj─ů odmienne cywilizacje. Za chwil─Ö oka┼╝e si─Ö, ┼╝e potrzebujemy specjalist├│w od po┼Ťredniczenia mi─Ödzy osobami o r├│┼╝nych habitusach, tak jak potrzebujemy ich dzi┼Ť do po┼Ťredniczenia mi─Ödzy osobami o r├│┼╝nych to┼╝samo┼Ťciach etnicznych.

Co polska szko┼éa mo┼╝e zrobi─ç, ┼╝eby unikn─ů─ç takiego scenariusza?

Je┼Ťli m├│wimy o przeciwdzia┼éaniu segregacji, to mo┼╝e to robi─ç nie tyle szko┼éa, ile pa┼ästwo. To pa┼ästwo egzekwuje na przyk┼éad zasad─Ö rejonizacji. Nasze pa┼ästwo jej nie egzekwowa┼éo. Rejonizacja funkcjonowa┼éa u nas na takiej zasadzie, ┼╝e je┼╝eli chcesz pos┼éa─ç swoje dziecko do szko┼éy rejonowej, to ona nie mo┼╝e go nie przyj─ů─ç, ale je┼╝eli chcesz pos┼éa─ç je do innej szko┼éy, to bardzo prosz─Ö. W efekcie szko┼éy zacz─Ö┼éy wprowadza─ç mechanizmy wewn─Ötrznej konkurencji i segregacji, dziel─ůc oddzia┼éy na lepsze i gorsze. Takimi ÔÇ×lepszymi oddzia┼éamiÔÇŁ s─ů klasy profilowane, dwuj─Özyczne i realizuj─ůce programy autorskie. Osoby z ni┼╝szym kapita┼éem kulturowym zacz─Ö┼éy omija─ç szko┼éy, kt├│re mia┼éy opini─Ö trudnych, i posy┼éa┼éy dzieci do szk├│┼é bardziej przyjaznych uczniowi. Rodzice z klasy ┼Ťredniej szturmowali za┼Ť szko┼éy maj─ůce wy┼╝sz─ů pozycj─Ö w rankingach. W efekcie system zacz─ů┼é si─Ö┬ározwarstwia─ç.

Rozwi─ůzaniem jest wi─Öc po prostu rejonizacja?

Nie namawia┼ébym do bezwzgl─Ödnego egzekwowania zasady rejonizacji,┬ágdy rodzice nie s─ů do niej przekonani. Nie ma sensu zmusza─ç rodzic├│w z klasy ┼Ťredniej do posy┼éania dzieci do szk├│┼é, kt├│re sami uwa┼╝aj─ů za s┼éabe. W ten spos├│b ani nie zbudujemy ich zaufania do pa┼ästwa, ani tak naprawd─Ö nie poprawimy sytuacji.

Istnieje g┼é─Öboko zakorzenione przekonanie, ┼╝e mieszanie dzieci o r├│┼╝nym poziomie wiedzy i kompetencji ko┼äczy si─Ö┬ár├│wnaniem w d├│┼é. Jednym g┼éosem m├│wi─ů o tym rodzice, nauczyciele i uczniowie. Co na to socjologia?

To jedna z pu┼éapek spo┼éecznych, w kt├│re wszyscy wpadamy. Przynajmniej od lat 60. ÔÇô to znaczy od bada┼ä Jamesa Colemana, kt├│re by┼éy p├│┼║niej wielokrotnie powtarzane ÔÇô wiemy, ┼╝e jest inaczej.┬áNa mieszaniu poziom├│w dzieci o wy┼╝szym kapitale kulturowym nie trac─ů nic albo prawie nic, a dzieci o niskim kapitale kulturowym zyskuj─ů bardzo du┼╝o.

Jak to mo┼╝liwe?

Du┼╝a cz─Ö┼Ť─ç procesu uczenia si─Ö┬ázachodzi poprzez peer learning, czyli uczenie si─Ö od siebie nawzajem. Dzieci z wy┼╝szej klasy ┼Ťredniej staj─ů si─Ö liderami opinii, a przebywanie w┼Ťr├│d nich bardzo korzystnie wp┼éywa na dzieci z klasy ludowej, kt├│re dzi─Öki temu ┼éatwiej socjalizuj─ů si─Ö do nowych warto┼Ťci i ┼éatwiej przyswajaj─ů now─ů wiedz─Ö. Ale co z tego? Z punktu widzenia rodzic├│w z wy┼╝szej klasy ┼Ťredniej to, ┼╝e ich dziecko ma niewiele do stracenia, nie wystarcza. My┼Ťl─ů w spos├│b bardzo indywidualistyczny, a potencjalne zyski spo┼éeczne nie s─ů dla nich argumentem. Oficjalny dyskurs dawnej inteligencji m├│wi┼é o po┼Ťwi─Öceniu si─Ö dla dobra og├│┼éu. Ale, po pierwsze, to by┼é oficjalny dyskurs, a po drugie, inteligencji ju┼╝ nie ma. Inteligencja sta┼éa si─Ö wy┼╝sz─ů klas─ů ┼Ťredni─ů i przyswoi┼éa regu┼éy indywidualnej konkurencji. Nawet je┼Ťli wyka┼╝emy do┼Ťwiadczalnie, ┼╝e te indywidualne strategie prowadz─ů do nieoptymalnych decyzji na poziomie ca┼éego spo┼éecze┼ästwa, to nikogo w ten spos├│b nie przekonamy. To jest troch─Ö tak jak z przekonywaniem ludzi do tego, ┼╝eby przesiedli si─Ö ze swoich samochod├│w do transportu publicznego. Gdyby wszyscy przestawili si─Ö na transport publiczny, ┼Ťwiat wygl─ůda┼éby inaczej, ale bardzo trudno do tego doprowadzi─ç.

Dlatego niekt├│rzy postuluj─ů likwidacj─Ö szk├│┼é spo┼éecznych, czyli zamkni─Öcie furtek, przez kt├│re wy┼╝sza klasa ┼Ťrednia wymyka si─Ö z systemu szkolnictwa publicznego, a w rezultacie traci zainteresowanie jego stanem.

Szed┼ébym w nieco odmiennym kierunku. Pluralizacja systemu edukacji, w zwi─ůzku z kt├│r─ů zacz─Ö┼éy powstawa─ç szko┼éy niepubliczne, by┼éa inspirowana pewn─ů nadziej─ů. Te szko┼éy mia┼éy sta─ç si─Ö miejscami prowadzenia eksperyment├│w pedagogicznych oraz testowania innowacji, kt├│re mog┼éyby si─Ö p├│┼║niej rozlewa─ç po ca┼éym szkolnictwie publicznym.

Ale co┼Ť posz┼éo nie tak.

Do┼Ť─ç szybko pojawi┼éy si─Ö szko┼éy publiczne, kt├│re, owszem, na┼Ťladowa┼éy pewne praktyki szk├│┼é spo┼éecznych, w tym tak┼╝e selekcj─Ö kandydat├│w. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e mo┼╝esz wprowadzi─ç na przyk┼éad nauczanie dwuj─Özyczne lub prac─Ö projektow─ů, aby przyci─ůgn─ů─ç rodzic├│w o wysokim kapitale kulturowym. Zamiast wi─Öc walczy─ç ze szko┼éami niepublicznymi lub elitarnymi nale┼╝a┼éoby raczej zadba─ç o wsparcie procesu upowszechniania si─Ö wypracowanych w nich metod pracy z dzie─çmi i m┼éodzie┼╝─ů. Problemem nie jest samo istnienie takich szk├│┼é, lecz sytuacja, w kt├│rej s─ů one wyspami innowacji na morzu bylejako┼Ťci.

Dwie spo┼Ťr├│d reform systemu edukacji, kt├│re opisujesz w swojej ksi─ů┼╝ce, by┼éy obliczone na to, ┼╝eby przeciwdzia┼éa─ç procesom selekcji i segregacji. Chodzi o wprowadzenie gimnazj├│w oraz obni┼╝enie wieku inicjacji szkolnej. Dlaczego zosta┼éy one wycofane, i to przy poparciu os├│b nale┼╝─ůcych do tych grup spo┼éecznych, kt├│re najbardziej by na wyr├│wnywaniu szans skorzysta┼éy?

Reformy edukacyjne, w tym tak┼╝e te ÔÇ×r├│wno┼ŤcioweÔÇŁ, s─ů w Polsce wymy┼Ťlane w gronach post─Öpowych ekspert├│w, kt├│rzy bardzo dobrze wiedz─ů, co jest dla ludzi dobre. Dobrze by┼éoby na przyk┼éad ograniczy─ç liczb─Ö ma┼éych wiejskich szk├│┼é i pos┼éa─ç uczni├│w do szk├│┼é nieco wi─Ökszych, ale za to lepiej wyposa┼╝onych. Problem zaczyna si─Ö wtedy, kiedy trzeba to zakomunikowa─ç spo┼éecze┼ästwu. ┼╗aden z ekspert├│w projektuj─ůcych takie reformy nie zada┼é sobie trudu, ┼╝eby dokona─ç eksperymentu my┼Ťlowego (o prawdziwym nawet nie wspominaj─ůc) i przewidzie─ç, jak ludzie zareaguj─ů na tak─ů decyzj─Ö. Pomys┼é zamykania wiejskich szk├│┼é rozbi┼é si─Ö o brak zaufania os├│b mieszkaj─ůcych na wsi do pa┼ästwa. Pojawi┼éy si─Ö obawy, ┼╝e pa┼ästwo nie b─Ödzie umia┼éo zorganizowa─ç systemu dowo┼╝enia dzieci do nowych plac├│wek, a je┼Ťli nawet mu si─Ö to uda, to trzeba b─Ödzie wydzieli─ç┬áosobne klasy dla dzieci doje┼╝d┼╝aj─ůcych, wskutek czego wewn─ůtrz szk├│┼é b─Öd─ů powstawa┼éy getta. By┼éy to zreszt─ů obawy bardzo racjonalne.

Co┼Ť bardzo podobnego wydarzy┼éo si─Ö w przypadku sze┼Ťciolatk├│w. Mog┼éoby si─Ö wydawa─ç, ┼╝e obni┼╝enie wieku inicjacji szkolnej ma same zalety, bo nie do┼Ť─ç, ┼╝e prowadzi do wyr├│wnywania szans edukacyjnych, to na dodatek zwalnia miejsca w przedszkolach. Ich niedob├│r jest jedn─ů z najwi─Ökszych bol─ůczek polskiego systemu edukacji. W wi─Ökszo┼Ťci pa┼ästw Europy dzieci id─ů do szko┼éy w wieku pi─Öciu lub sze┼Ťciu lat, niekiedy nawet czterech, ale siedem to jest wyj─ůtek. Postulat obni┼╝enia wieku inicjacji szkolnej znajdowa┼é si─Ö w programie PiS-u w 2005 roku, ale ostatecznie z niego zrezygnowano, bo ministrem edukacji zosta┼é Roman Giertych, kt├│ry jako konserwatysta nie wyobra┼╝a┼é sobie wprowadzenia reformy skutkuj─ůcej ÔÇ×odbieraniem dzieci rodzicomÔÇŁ. Pomys┼é przej─Ö┼éa wi─Öc PO. I co jej politycy powiedzieli spo┼éecze┼ästwu?

┼╗e dzi─Öki tej reformie dzieci wcze┼Ťniej trafi─ů na rynek pracy.

W┼éa┼Ťnie. Gdyby polska szko┼éa by┼éa postrzegana jako miejsce, w kt├│rym nauka odbywa si─Ö poprzez zabaw─Ö, rodzice nie byliby pewnie tak sk┼éonni do protestu. Ale polska szko┼éa jest postrzegana jako wymagaj─ůca, nudna i anachroniczna. Przez lata wspina┼éa si─Ö w rankingach PISA oceniaj─ůcych wiedz─Ö uczni├│w, wypada┼éa gorzej, je┼Ťli idzie o praktyczne wykorzystanie wiedzy, a zupe┼énie fatalnie pod wzgl─Ödem atmosfery szkolnej. To w┼éa┼Ťnie PISA wykazywa┼éa, ┼╝e polskie dzieci nie lubi─ů szko┼éy najbardziej w Europie. Rz─ůd w zasadzie nie przeprowadzi┼é konsultacji swojego projektu, wi─Öc kiedy tylko og┼éoszono obni┼╝enie wieku inicjacji szkolnej, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e niemal wszyscy s─ů przeciw. R├│┼╝ne klasy spo┼éeczne r├│┼╝nie sw├│j sprzeciw motywowa┼éy: klasa ┼Ťrednia m├│wi┼éa o nieprzygotowaniu szko┼éy na przyj─Öcie sze┼Ťciolatk├│w, a klasa ludowa ÔÇô o odbieraniu dzieciom dzieci┼ästwa. Politycy PO podj─Öli nawet pr├│b─Ö oswojenia l─Öku klasy ┼Ťredniej, ale to by┼é ju┼╝ moment, w kt├│rym ruch zainicjowany przez Elbanowskich zrozumia┼é, ┼╝e bardziej chwyta opowie┼Ť─ç o ÔÇ×ratowaniu maluch├│wÔÇŁ.

Sk─ůd ta komunikacyjna bezradno┼Ť─ç?

Nie mam poj─Öcia. To bardzo przypomina sytuacj─Ö znan─ů z czas├│w PRL-u: og┼éasza si─Ö podwy┼╝ki cen, robotnicy wychodz─ů na ulic─Ö, a w┼éadza po fakcie zapowiada konsultacje spo┼éeczne. Patrz─ůc na to, co PiS robi z systemem edukacji, wiele os├│b my┼Ťli: ÔÇ×Kiedy tylko odsuniemy ich od w┼éadzy, przywr├│cimy gimnazja i po┼Ťlemy sze┼Ťciolatki do szk├│┼éÔÇŁ. W efekcie polityka edukacyjna, podobnie jak inne polityki publiczne, jest przedmiotem ci─ůg┼éej szarpaniny. Nie da si─Ö wyznacza─ç ┼╝adnych d┼éugofalowych cel├│w ani osi─ůga─ç wymiernych rezultat├│w, je┼Ťli co cztery lata wywraca si─Ö ca┼éy system┬ádo g├│ry nogami. Je┼Ťli co┼Ť w og├│le jeszcze w tym systemie dzia┼éa, to wynika to raczej z inercji ni┼╝ z reform.

Wywiad zosta┼é przeprowadzony w czerwcu 2018 roku.

***

Przemys┼éaw Sadura jest socjologiem. Adiunkt w Instytucie Socjologii UW. Interesuje si─Ö relacjami pa┼ästwa i struktury klasowej w obszarach r├│┼╝nych polityk publicznych. Obecnie bada funkcjonowanie imigrant├│w w angielskim systemie edukacyjnym. Opublikowa┼é mi─Ödzy innymi ÔÇ×Style ┼╝ycia i porz─ůdek klasowy w PolsceÔÇŁ (Scholar 2012, wsp├│lnie z Maciejem Gdul─ů) oraz ÔÇ×Pa┼ästwo, szko┼éa, klasyÔÇŁ (Wydawnictwo Krytyki Politycznej 2018).

***

Dzia┼éalno┼Ť─ç Kontaktu mo┼╝na wspiera─ç finansowo w┬áserwisie┬áPatronite.

Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego┬áinternetowego wydania┬áKontaktu mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś