Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Gniew z mi艂o艣ci

Do naszej 艣wiadomo艣ci coraz mocniej dociera, 偶e mo偶na m贸wi膰 o Ko艣ciele z mi艂o艣ci膮, a przy tym bardzo krytycznie i gniewnie. 呕e s膮 takie chwile, kiedy trzeba waln膮膰 pi臋艣ci膮 w st贸艂.
Gniew z mi艂o艣ci
ilustr.: Joanna Grochocka

Z ojcem J贸zefem Puci艂owskim OP rozmawia Ignacy Dudkiewicz. Zapraszamy do lektury ca艂o艣ci w 28. numerze papierowym magazynu 鈥濳ontakt鈥 .

聽IGNACY DUDKIEWICZ: Cz臋sto si臋 ojciec z艂o艣ci?

O. J脫ZEF PUCI艁OWSKI: Codziennie.

Z jakich powod贸w?

Na og贸艂 z艂oszcz臋 si臋 na dwie kwestie. Po pierwsze, na brak kultury, wyst臋puj膮cy niekiedy tak偶e w moim zakonie. Na to, 偶e kto艣 nie umie powiedzie膰 鈥瀙rzepraszam鈥, 鈥瀙rosz臋鈥, 鈥瀌zi臋kuj臋鈥. M臋skie grono jest sk艂onne do niezauwa偶ania tego, co w obecno艣ci kobiety 偶adn膮 miar膮 by nie usz艂o. Ten brak kultury dotyczy zar贸wno m艂odych, jak i starych.

A druga kwestia?

Codziennie z艂oszcz臋 si臋 na ludzi przychodz膮cych do spowiedzi, kt贸rzy myl膮 spowied藕 z rozmow膮 duchow膮 albo gadaj膮 jakie艣 g艂upstwa, zamiast przej艣膰 do rzeczy.

Daje ojciec tej z艂o艣ci wyraz?

Na og贸艂 trzymam to w sobie. Ale kiedy dam tej z艂o艣ci upust, to uchodz臋 za takiego, przed kt贸rym nale偶y ucieka膰.

Napisa艂 mi ojciec, 偶e po spowiedziach ojciec gryzie.

To prawda. Dzia艂a to podobnie jak z lekarzem, kt贸ry godzinami operuje, a kiedy wreszcie wychodzi z sali, kto艣 zaczyna mu zadawa膰 pytania. Trzeba uszanowa膰 to, co w sobie nosz臋. A nosz臋 grzechy ludzi, ich przer贸偶ne problemy, niezaradno艣膰, czasami tak偶e g艂upot臋. Jestem wtedy w艣ciek艂y r贸wnie偶 na siebie. Kiedy kto艣 do mnie przychodzi i chce porozmawia膰, to ch臋tnie, ale nie wtedy. Chyba da艂em panu konkretn膮 odpowied藕?

Tak. Jak sobie ojciec z tym gniewem radzi?

M贸wi膮 o mnie, 偶e jestem cholerykiem, wi臋c gniew przechodzi mi bardzo szybko. Tylko prosz臋 nie my艣le膰, 偶e id臋 do kaplicy i to Panu Jezusowi oddaj臋 鈥 ani mi si臋 艣ni. Modl臋 si臋 z Nim tam, gdzie jestem, gdy mam problem, czyli na og贸艂 w konfesjonale. Wzywam go: 鈥濸anie, ze艣lij 艣wiat艂o, bo jak nie, to b臋d臋 kopa艂鈥. A p贸藕niej musz臋 wzi膮膰 sobie ksi膮偶k臋, id臋 na podw贸rko, przechadzam si臋, z kim艣 fajnym porozmawiam, wypuszcz臋 z siebie powietrze. Kiedy jestem wkurzony, to w kaplicy gada艂bym tylko sam ze sob膮, a nie z Bogiem.

*

Czy by艂y w 偶yciu ojca takie momenty, gdy unosi艂 si臋 ojciec pot臋偶nym gniewem?

By艂y. Ale czy musz臋 o nich m贸wi膰?

Jak ojciec woli.

Przypomina mi pan stalinowskiego prokuratora, kt贸ry chce z cz艂owieka wszystko wyci膮gn膮膰.

Prosz臋 si臋 czu膰 swobodnie w kwestii odmawiania odpowiedzi.

Czuj臋 si臋 swobodnie, jestem przecie偶 w domu.

Ale dobrze. Pot臋偶ny gniew unosi艂 mnie w zwi膮zku z niekt贸rymi decyzjami rady wydzia艂u, kiedy pracowa艂em na uczelni. Czu艂em gniew wobec cz臋艣ci decyzji zapadaj膮cych w zakonie, kiedy a偶 chcia艂o si臋 powiedzie膰: 鈥濸rzecie偶 to jest tak nielogiczne, tak g艂upie, 偶e ka偶dy normalny cz艂owiek rozwi膮za艂by to inaczej鈥. W Ko艣ciele, kt贸rego zakon jest cz臋艣ci膮, wiele decyzji jest podejmowanych d艂ugo i naoko艂o, zamiast kr贸tko i w臋z艂owato. W艣cieka艂em si臋 na to potwornie. A wtedy krzycz臋鈥

呕a艂uje potem ojciec?

Czasem 偶a艂uj臋 niekt贸rych s艂贸w i os贸b, kt贸re na nie wcale nie zas艂u偶y艂y. Ale na og贸艂 nie. Gorzej: niekiedy 偶a艂uj臋, 偶e nie by艂em jeszcze bardziej stanowczy. Prosz臋 pami臋ta膰, 偶e przez osiem lat rz膮dzi艂em zakonem na W臋grzech. Niekt贸rzy, jak si臋 zdaje, do dzisiaj niemi艂o mnie wspominaj膮. Niekiedy zreszt膮 ze wzajemno艣ci膮.

A wcze艣niej, przed wst膮pieniem do zakonu, gdy dzia艂a艂 ojciec w opozycji?

Je艣li czu艂em gniew, to na og贸艂 po艂膮czony ze strachem. Wiele razy si臋 po prostu ba艂em i ta boja藕艅 by艂a wi臋ksza ni偶 z艂o艣膰. Oczywi艣cie, w艣cieka艂em si臋 tak偶e: na chamstwo, na g艂upot臋. Ale to wszystko by艂 gniew bezsilny, pozbawiony perspektywy.

艁atwo go by艂o prze艂ama膰?

Taki gniew niesie ze sob膮 straszliw膮 destrukcj臋, rozbija cz艂owieka, wyka艅cza, nie pozwala spa膰. Ratowa艂y mnie g贸ry. Wci膮偶 lubi臋 by膰 sam, kiedy mog臋 wszystko obgada膰 sam ze sob膮. Je藕dzi艂em wi臋c w g贸ry samotnie, bo je艣li kto艣 pojecha艂by ze mn膮, to by艂by bardzo biedny.

*

Powtarza si臋 cz臋sto, 偶e emocje nie s膮 grzechem. W jakim sensie gniew jest zatem uznawany za grzech czy wad臋 g艂贸wn膮?

Gniew jest grzeszny, kiedy jest po艂膮czony z nienawi艣ci膮. Potrafi wyp艂ywa膰 z mi艂o艣ci, ale potrafi te偶 mi艂o艣膰 niszczy膰, czego cz臋sto do艣wiadczaj膮 ma艂偶e艅stwa. Gniew nie powinien te偶 dominowa膰 innych emocji, ale by膰 narz臋dziem u偶ywanym w贸wczas, gdy inne sposoby zawiod艂y. Wtedy 鈥 w ma艂偶e艅stwie, w przyja藕ni, tak偶e w Ko艣ciele 鈥 gniew mo偶e by膰 konstruktywny. Nie mo偶na od gniewu zaczyna膰.

Z tego wynika, 偶e czasem jednak nale偶y unie艣膰 si臋 gniewem.

Istnieje przecie偶 gniew sprawiedliwy. Wzi膮艂em ze sob膮 Pismo 艢wi臋te, bo w艂a艣nie takim gniewem uni贸s艂 si臋 Pan Jezus, kiedy wyrzuca艂 kupcz膮cych ze 艣wi膮tyni. Niekt贸rzy pr贸buj膮 艂agodzi膰 jego postaw臋, ale nies艂usznie. Jezus si臋 tam nie藕le w艣ciek艂. Nie powiedzia艂: 鈥濻ynku, we藕 to, odejd藕 z tym鈥, tylko wali艂 we wszystko jak w kaczy kuper. To jest 艣wi臋ty gniew, prawda?

Prawda.

Pan tak si臋 ze mn膮 we wszystkim zgadza, nie podoba mi si臋 to.

Wzi膮艂 ojciec nie tylko Pismo, ale te偶 鈥濼eologa na wygnaniu鈥 Congara, kt贸ry mawia艂, 偶e 鈥濼en, kto w Ko艣ciele zachowuje si臋 gniewnie jako dwudziestolatek, zawdzi臋cza to raczej biologii; kto potrafi by膰 zagniewanym m臋偶em jeszcze w wieku siedemdziesi臋ciu pi臋ciu lat, ten m贸wi膰 mo偶e raczej o 艂asce鈥.

Absolutnie si臋 z tym zgadzam. Zreszt膮, bardzo Congarowi wsp贸艂czu艂em, obserwuj膮c jego 偶ycie.

Czemu?

Bardzo cz臋sto czu艂 艣wi臋ty gniew, sprawiedliwy gniew cz艂owieka, kt贸ry widzia艂 wiele, a by艂 do艣wiadczany przez g艂upc贸w 鈥 zar贸wno w kurii generalnej naszego zakonu, jak i ze strony Stolicy Apostolskiej. W otoczeniu Piusa XII by艂o sporo, m贸wi膮c ogl臋dnie, ma艂o ciekawych postaci, dla kt贸rych wa偶ne by艂y g艂贸wnie uroczysto艣ci i tytu艂y. Congara to denerwowa艂o, bo 艣wiat si臋 wali艂. Gdy z jednej strony panowa艂 komunizm, z drugiej za艣 na Zachodzie rozwija艂 si臋 militaryzm, Ko艣ci贸艂 si臋, przepraszam za wyra偶enie, po prostu wyg艂upia艂.

Na ile wi臋c ten gniew zar贸wno os贸b duchownych i 艣wieckich, jest Ko艣cio艂owi potrzebny?

Jest niezb臋dny. Ca艂kowicie. Najgorsz膮 rzecz膮 w Ko艣ciele jest udawanie, 偶e czego艣 nie ma, albo przekonywanie, 偶e 鈥瀓ako艣 to b臋dzie鈥. Gniew cz臋sto pe艂ni rol臋 lekarstwa. Ludzie powinni g艂o艣no m贸wi膰 w Ko艣ciele. Za obecnego pontyfikatu jest to mo偶liwe. Czy w Polsce jest zalecane, to jest inna kwestia. Ale my艣l臋, 偶e tak偶e do naszej 艣wiadomo艣ci coraz mocniej dociera, 偶e mo偶na m贸wi膰 o Ko艣ciele z mi艂o艣ci膮, serdeczno艣ci膮, a przy tym nawet bardzo, bardzo krytycznie i gniewnie. 呕e s膮 takie chwile, kiedy trzeba waln膮膰 pi臋艣ci膮 w st贸艂.

Taka postawa budzi op贸r cz臋艣ci 艣rodowisk ko艣cielnych.

Nie spyta艂 mnie pan o to, ale sam powiem: kiedy w 2001 roku byli艣my w Stanach Zjednoczonych na zebraniu kapitu艂y generalnej naszego zakonu, Amerykanie pytali nas o to, jak w Polsce wygl膮da sprawa pedofilii w艣r贸d duchownych. Z ca艂ym przekonaniem m贸wili艣my, 偶e nie mamy tego problemu 鈥 naprawd臋 o nim nie wiedzieli艣my. Ale nie wierz臋 w to, 偶eby nie wiedzieli o tym biskupi. Cz艂owieka licho bierze, bo przecie偶 to z艂o, jak dzisiaj wiemy, dzia艂o si臋 od dawna. Nie powinni艣my si臋 wi臋c dzisiaj dziwi膰 medialnej gadaninie 鈥 czasem m膮drej, czasem g艂upiej, ale nie zawsze b臋d膮cej atakiem na Ko艣ci贸艂.

Niekt贸rzy si臋 jednak dziwi膮.

Skoro tyle gadamy o moralno艣ci, to musimy si臋 zachowywa膰 odpowiednio. Je艣li nie mam s艂uchu muzycznego, to nie b臋d臋 艣piewa艂, bo mnie wy艣miej膮. Tak samo jest z Ko艣cio艂em. Niech przynajmniej b臋d膮 przestrzegane procedury, kt贸re zosta艂y dla ca艂ego Ko艣cio艂a wypracowane jeszcze za Benedykta XVI, a przedtem pojawia艂y si臋 w innych krajach: Irlandii, Francji, Holandii, Stanach鈥 Zaniechali艣my wtedy refleksji nad tym, jak wygl膮da sytuacja u nas.

Cz臋sto pojawia si臋 jednak napi臋cie pomi臋dzy s艂usznym w naszym odczuciu gniewem a pos艂usze艅stwem, kiedy ten gniew okazuje si臋 by膰 uciszany czy niezrozumiany.

B艂臋dy pojawiaj膮 si臋 ju偶 na poziomie wychowania seminaryjnego. M艂odzi ludzie s膮 wtedy cz臋sto wyciszani albo wr臋cz upupiani, w wyniku czego zast臋puj膮 zdrowy rozs膮dek 艣lepym pos艂usze艅stwem. Potem nie widz膮, nie s艂ysz膮 i przytakuj膮, bo si臋 boj膮. W seminarium boj膮 si臋, 偶e ich wyrzuc膮, potem 鈥 jako wikariusze 鈥 偶e ich przenios膮 do jeszcze g艂upszego proboszcza, a p贸藕niej 鈥 b臋d膮c proboszczami 鈥 obawiaj膮 si臋, 偶eby nie trafi膰 na 鈥瀏orsz膮鈥 parafi臋. Ca艂y czas boj膮 si臋 te偶, 偶e kto艣 ich skrytykuje, co wp艂ynie na ich wizerunek.

Patrz膮c na tych, kt贸rzy si臋 nie bali, czasem trudno si臋 dziwi膰 ich obawom…

Niestety. Uciszanie eks-genera艂a zakonu z takim pi贸rem, jak ksi膮dz Boniecki, to naprawd臋 strzelanie sobie w stop臋.

Zarzuty o rozbijanie wsp贸lnoty dotycz膮 tak偶e 艣wieckich, gdy unosz膮 si臋 oni gniewem, nawet motywowanym dobrem Ko艣cio艂a.

Pewien zmar艂y hierarcha mawia艂, 偶e 鈥炁泈ieccy ubogacaj膮 Ko艣ci贸艂鈥. S艂yszy to pan, prawda? W tym zdaniu zawarta jest przecie偶 ignorancja 鈥 tak jakby 艣wieccy do Ko艣cio艂a nie nale偶eli.

Si艂a 艣wieckich zale偶y cz臋sto od tego, kim s膮, jakim zaufaniem si臋 ciesz膮, a tak偶e od otwarto艣ci ksi臋偶y. Jest du偶o parafii, w kt贸rych maj膮 ogromny, pozytywny wp艂yw na ich 偶ycie, a ich wsp贸艂praca z proboszczem uk艂ada si臋 dobrze. Chocia偶 znam i przeciwne przyk艂ady, w kt贸rych 鈥 nawet je艣li rada parafialna istnieje 鈥 robi to, co ka偶e jej ksi膮dz. Rola 艣wieckiego w zakresie krytyki czy doradztwa jest na og贸艂 trudniejsza ni偶 ksi臋dza. Przy czym g艂os profesora uniwersyteckiego z du偶ym powa偶aniem b臋dzie na pewno uwa偶niej wys艂uchany ni偶 g艂os ch艂opaka ze wsi, kt贸ry przyjdzie do biskupa ze s艂uszn膮 skarg膮 na swego proboszcza.

Nie denerwuje to ojca?

Nie jest to najm膮drzejsze. Ale zak艂adaj膮c nawet dobr膮 wol臋 wszystkich, zak艂adam te偶 g艂upot臋 wielu. A wobec g艂upoty m膮dre g艂osy s膮 cz臋sto bezsilne. I cho膰 u nas, w Krakowie, jest pod tym wzgl臋dem bardzo dobrze, a w kurii wszyscy s膮 przyjmowani bardzo 偶yczliwie, to wiem oczywi艣cie, 偶e bywa i tak, 偶e nawet ksi膮dz mo偶e zosta膰 wyrzucony za drzwi, bo nie zachowa艂 si臋 wystarczaj膮co pokornie.

o. J贸zef Puci艂owski OP jest dominikaninem, historykiem, wyk艂adowc膮 i publicyst膮. By艂 duszpasterzem student贸w i artyst贸w. Przez dwie kadencje pe艂ni艂 funkcj臋 Wikariusza Generalnego zakonu dominikan贸w na W臋grzech

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij