Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

ÔÇ×Gniew, bogini, opiewajÔÇŽÔÇŁ, czyli poetycka strona Donalda Trumpa

Trump zachowuje si─Ö, jakby istnia┼éa tylko chwila obecna. Na ka┼╝dym wiecu, podczas ka┼╝dego wyst─ůpienia, niczym antyczny aojda tworzy rzeczywisto┼Ť─ç na nowo. Wplata w─ůtki mityczne, niekt├│re wydarzenia wyolbrzymia, inne przemilcza, czasem sam sobie przeczy, ale przecie┼╝ i ÔÇ×IliadaÔÇŁ pe┼éna jest wewn─Ötrznych niesp├│jno┼Ťci.

ilustr.: Andrzej D─Öbowski

ilustr.: Andrzej D─Öbowski


19 pa┼║dziernika odby┼éa si─Ö trzecia i ostatnia debata mi─Ödzy kandydatami na prezydenta Stan├│w Zjednoczonych. Pierwsz─ů z dyskusji mi─Ödzy Trumpem i Clinton ogl─ůda┼éy ponad 84 miliony os├│b ÔÇô najwi─Öcej w historii telewizyjnych debat prezydenckich w Stanach. Kolejne spotkania cieszy┼éy si─Ö nieco┬ámniejszym, lecz wci─ů┼╝ znacznym, zainteresowaniem ÔÇô przyci─ůgn─Ö┼éy przed odbiorniki odpowiednio 69 i 71,5 miliona widz├│w. Do tej pory kandydaci ┼Ťcierali si─Ö przede wszystkim na Twitterze lub poprzez wydawanie o┼Ťwiadcze┼ä pot─Öpiaj─ůcych zachowanie drugiej strony. Nic wi─Öc dziwnego, ┼╝e okazja do zobaczenia, jak radz─ů sobie w bezpo┼Ťredniej konfrontacji, skusi┼éa tak wielu widz├│w. Wa┼╝ne by┼éo nie tylko to, ┼╝e zamiast korzystania z pomocy ca┼éego sztabu i specjalist├│w od PR-u, kandydaci musieli radzi─ç sobie sami, ale te┼╝ zmiana ┼Ťrodka komunikacji ÔÇô pismo zosta┼éo zast─ůpione przez ┼╝ywe s┼éowo.
Badania nad oralno┼Ťci─ů i pi┼Ťmienno┼Ťci─ů podejmowane by┼éy przez wielu wybitnych badaczy XX wieku. Pierwszym z nich by┼é Milman Parry, kt├│ry w latach 30. wraz ze swym uczniem Albertem Lordem prowadzi┼é badania w┼Ťr├│d serbskich ┼Ťpiewak├│w poezji oralnej. Na podstawie setek nagranych pie┼Ťni oraz analizy greckich poemat├│w antycznych nakre┼Ťlili oni zarys g┼é├│wnych cech dzie┼é tradycji oralnej ÔÇô od fabu┼éy, kt├│ra musi utrzyma─ç uwag─Ö odbiorc├│w, po metryk─Ö i sta┼ée okre┼Ťlenia, kt├│re u┼éatwiaj─ů ┼Ťpiewakowi zapami─Ötanie tekstu oraz utrwalaj─ů jego przekaz w umy┼Ťle s┼éuchaczy. Dla por├│wnania: tw├│rcy kultury pi┼Ťmiennej mog─ů pozwoli─ç sobie na wielk─ů dowolno┼Ť─ç zar├│wno tre┼Ťci, jak i stylu, mog─ů zdecydowa─ç si─Ö na odrzucenie fabu┼éy i zaj─ů─ç rozwa┼╝aniami teoretycznymi (co wida─ç na przyk┼éad, gdy zestawimy ÔÇ×Iliad─ÖÔÇŁ z jakimkolwiek dzie┼éem Platona).
Kwestia stylu
Nie raz zwracano uwag─Ö na chaotyczny styl wypowiedzi Trumpa. Jego przemowy s─ů pe┼éne dygresji, niedopowiedze┼ä, skr├│t├│w my┼Ťlowych. S─ů zrozumia┼ée, gdy si─Ö ich s┼éucha, dzi─Öki mo┼╝liwo┼Ťci sugerowania si─Ö tonem g┼éosu, pauzami, gestykulacj─ů. Wraz z zapisaniem trac─ů┬ápo┼éow─Ö jasno┼Ťci przekazu. Sp├│jrzmy na przyk┼éad ÔÇô p├│┼é zdania (ca┼ée zaj─Ö┼éoby za du┼╝o miejsca) wypowiedzianego przez Trumpa w lipcu tego roku na wiecu w Sun City:
ÔÇ×Patrzcie, posiadanie [broni] nuklearnej ÔÇô m├│j wujek by┼é wielkim profesorem, naukowcem i in┼╝ynierem, Dr. John Trump na MIT; dobre geny, bardzo dobre geny, okej, bardzo m─ůdry, Wharton School of Finance, bardzo dobry, bardzo m─ůdry ÔÇô wiecie, kiedy jest si─Ö konserwatywnym Republikaninem, gdybym by┼é lewicowcem, gdybym, na przyk┼éad, okej, gdybym kandydowa┼é jako lewicowy Demokrata, powiedzieliby, ┼╝e jestem jednym z najm─ůdrzejszych ludzi na ┼Ťwiecie ÔÇô to prawda! ÔÇô ale kiedy jeste┼Ť konserwatywnym Republikaninem pr├│buj─ů ÔÇô o tak, i to wiele razy ÔÇô dlatego zawsze zaczynam: ÔÇ×absolwent Wharton, dobry ucze┼ä, chodzi┼é tu, chodzi┼é tam, zrobi┼é to, zbudowa┼é fortun─Ö ÔÇô wiecie, musz─Ö poda─ç jakby moje kwalifikacje ca┼éy czas, poniewa┼╝ jeste┼Ťmy troch─Ö dyskredytowani ÔÇô ale sp├│jrzcie na umow─Ö o broni nuklearnej, to, co mi naprawd─Ö przeszkadzaÔÇŽÔÇŁ

J─Özyk Trumpa jest ┼╝ywy par excellence, jest j─Özykiem chwili, reaguje na zachowanie publiczno┼Ťci, jego przem├│wienia wydaj─ů si─Ö wr─Öcz wymy┼Ťlane na bie┼╝─ůco. Ma on niepowtarzalny styl wynikaj─ůcy z ┼é─ůczenia w chaotyczny spos├│b gar┼Ťci inwektyw, kilku og├│lnik├│w, paru k┼éamstw b─ůd┼║ niedopowiedze┼ä (wed┼éug analiz Politico podczas wyst─ůpie┼ä i wypowiedzi udzielonych mi─Ödzy 19 a 23 wrze┼Ťnia Trump mija┼é si─Ö z prawd─ů mniej wi─Öcej raz na trzy minuty dwadzie┼Ťcia pi─Ö─ç sekund), nag┼éych przeskok├│w z pierwszej osoby liczby pojedynczej do m├│wienia o sobie w trzeciej osobie i oczywi┼Ťcie powtarzaniu raz po raz s┼éowa ÔÇ×ChinaÔÇŁ. Kto raz s┼éysza┼é jego przemow─Ö, ten wsz─Ödzie rozpozna te nie do ko┼äca gramatycznie zbudowane zdania, urywane w po┼éowie nag┼é─ů wolt─ů i przej┼Ťciem do zupe┼énie innego tematu, r├│wnie niespodziewanie powracaj─ůce┬ádo wyj┼Ťciowego w─ůtku┬áz nie wiadomo sk─ůd czerpan─ů konkluzj─ů. Mowy Trumpa s─ů wartkie i porywaj─ůce, a przez to, ┼╝e nie czuje si─Ö┬áon sp─Ötany konieczno┼Ťci─ů trzymania si─Ö prawdy, mo┼╝e tworzy─ç w┼éasn─ů, n─Öc─ůc─ů rzeczywisto┼Ť─ç.

Inaczej po drugiej stronie. Kto zacznie czyta─ç instrukcj─Ö przygotowania mro┼╝onej pizzy, od razu przypomni sobie rzeczowe, powolne i zwyczajnie nudne przem├│wienia Hillary Clinton. Podczas debaty brzmia┼éa ona, jakby recytowa┼éa nie do ko┼äca dla siebie zrozumia┼éy wiersz na szkolnej akademii. Jej przem├│wienia ÔÇô┬áostro┼╝nie skonstruowane, pe┼éne liczb i statystyk ÔÇô┬ácho─ç merytorycznie bardziej godne pochwa┼éy, s─ů jednak mniej porywaj─ůce. Poprzez absolutne oparcie na faktach przynale┼╝─ů ┼Ťci┼Ťle do kultury pi┼Ťmiennej ÔÇô┬ápowo┼éuj─ů si─Ö na inne jej wytwory i odsy┼éaj─ů do nich s┼éuchacza. I cho─ç w odniesieniu do kogokolwiek urodzonego w Stanach w XXI wieku brzmi to absurdalnie, wypowiedzi Trumpa, z powtarzanym raz po raz g┼é├│wnym przes┼éaniem, spontaniczne, niepowtarzalne, s─ů czasami niemal idealnym przyk┼éadem wytworu kultury oralnej. Posu┼ämy si─Ö w tym absurdzie jeszcze odrobin─Ö dalej.
Różanopalca jutrzenka, oszukańcza Hillary
Wspomniane wy┼╝ej ÔÇ×sta┼ée okre┼ŤleniaÔÇŁ charakterystyczne dla tradycji oralnej zosta┼éy przez ParryÔÇÖego nazwane ÔÇ×formu┼éamiÔÇŁ. W swojej rozprawie doktorskiej z 1928 roku dokona┼é on dog┼é─Öbnej analizy stylu Homera i zwr├│ci┼é uwag─Ö na to, ┼╝e jego bohaterom towarzyszy sta┼éy epitet. I tak Zeus jest najcz─Ö┼Ťciej ÔÇ×gromow┼éadnyÔÇŁ, a Achilles ÔÇ×szybkonogiÔÇŁ, niezale┼╝nie od tego, czy akurat bierze udzia┼é w walce, czy siedzi lub┬áprzemawia. Czy Trump nie robi tego samego? Niemal zawsze i niezale┼╝nie od kontekstu, w kt├│rym wypowiada si─Ö o Clinton, okre┼Ťla j─ů jako ÔÇ×crooked HillaryÔÇŁ (ÔÇ×oszuka┼äcza HillaryÔÇŁ). I cho─ç czynnik metryczny nie gra dla niego zapewne du┼╝ej roli, zauwa┼╝my, ┼╝e nie u┼╝ywa on apozycji ÔÇ×crook HillaryÔÇŁ ÔÇô oszustka Hillary ÔÇô ale w┼éa┼Ťnie przymiotnika. By─ç mo┼╝e nawet nie┼Ťwiadomie (dzi─Öki natchnieniu Muzy!) wybra┼é formu┼é─Ö sk┼éadaj─ůc─ů si─Ö z trocheju i daktyla zamiast jej bardziej nieporadnego metrycznie odpowiednika.
Trump wydaje si─Ö momentami reprezentowa─ç kultur─Ö antyczn─ů tak┼╝e dlatego, ┼╝e zachowuje si─Ö, jakby nie zdawa┼é sobie sprawy z wynalazku pisma, a co dopiero kamery. Atakowany przez Clinton, usilnie utrzymuje, ┼╝e nie popiera┼é inwazji Iraku, cho─ç istnieje nagranie, na kt├│rym m├│wi co┼Ť┬ázupe┼énie przeciwnego. Przeczy, jakoby kiedykolwiek postulowa┼é, ┼╝e globalne ocieplenie zosta┼éo wymy┼Ťlone przez Chi┼äczyk├│w dla cel├│w ekonomicznych, cho─ç sam napisa┼é tak na Twitterze.
Przyk┼éady mo┼╝na by mno┼╝y─ç, kluczowe w nich jest to, ┼╝e Trump zachowuje si─Ö, jak gdyby istnia┼éa tylko chwila obecna. Na ka┼╝dym wiecu, podczas ka┼╝dego wyst─ůpienia, niczym antyczny aojda tworzy rzeczywisto┼Ť─ç na nowo. Wplata w─ůtki mityczne (jeszcze do niedawna popiera┼é teori─Ö twierdz─ůc─ů, ┼╝e Obama nie urodzi┼é si─Ö w Stanach, a jego akt urodzenia jest sfa┼észowany ÔÇô czy┼╝ nie jest to rodzaj wyprowadzania mitycznej genealogii bohater├│w epickich?), niekt├│re wydarzenia wyolbrzymia, inne przemilcza, czasem sam sobie przeczy, ale przecie┼╝ i ÔÇ×IliadaÔÇŁ pe┼éna jest wewn─Ötrznych niesp├│jno┼Ťci.
Poeta disputans
Formu┼éa debaty musia┼éa dla niego stanowi─ç wyzwanie, poniewa┼╝ odcina┼éa mo┼╝liwo┼Ť─ç ┼╝ywego kontaktu z odbiorcami. Na pocz─ůtku ka┼╝dego spotkania przypominano publiczno┼Ťci, ┼╝e opr├│cz przywitania wchodz─ůcych na scen─Ö kandydat├│w oklaskami ma ona nie bra─ç udzia┼éu w debacie, to jest nie bi─ç brawa, nie ┼Ťmia─ç si─Ö, w skr├│cie ÔÇô nie reagowa─ç. O ile poematy tw├│rc├│w kultury oralnej zasadzaj─ů si─Ö w┼éa┼Ťnie na ┼╝ywym kontakcie mi─Ödzy poet─ů a odbiorcami, s─ů niepowtarzalne, stwarzane w momencie ich deklamowania, o tyle podczas debat pr├│buje si─Ö udawa─ç, ┼╝e s┼éuchaczy w og├│le nie ma. Teoretycznie debaty maj─ů polega─ç na merytorycznej wymianie pogl─ůd├│w, a nie na uwodzeniu publiczno┼Ťci. Ale czy ┼Ťpiewak mo┼╝e si─Ö na to zgodzi─ç?
Tegoroczne debaty prezydenckie mo┼╝na by skomentowa─ç jednym zdaniem ÔÇô Hillary my┼Ťla┼éa, ┼╝e przysz┼éa na w┼éasny wiecz├│r jubileuszowy, Trump, ┼╝e bierze udzia┼é w programie rozrywkowym, w kt├│rym jest sam sobie go┼Ťciem, prowadz─ůcym i publik─ů. Ca┼éy czas przerywa┼é wypowiedzi kontrkandydatki, wcina┼é si─Ö, rzucaj─ůc ÔÇ×wrong!ÔÇŁ (┼║le!), gdy tylko nie zgadza┼é si─Ö z jej s┼éowami (a robi┼é to tak cz─Östo, ┼╝e w skeczu Saturday Night Live parodiuj─ůcym debat─Ö, Trump, grany przez Aleca Baldwina, m├│wi, ┼╝e zarejestrowa┼é ÔÇ×wrongÔÇŁ jako sw├│j znak towarowy). Pomimo pr├│┼Ťb moderator├│w publiczno┼Ť─ç kilka razy nie mog┼éa powstrzyma─ç si─Ö od ┼Ťmiechu. Podczas gdy Clinton po raz kolejny recytowa┼éa swoj─ů biografi─Ö, Trump zdawa┼é si─Ö zupe┼énie nie przejmowa─ç ani ni─ů, ani moderatorami. Jako dobry artysta, wiedzia┼é, ┼╝e ostatecznie licz─ů si─Ö nie krytycy, ale s┼éuchacze.
Tak cz─Östo por├│wnywany przez komentator├│w z Barrym Goldwaterem, skrajnym kandydatem Partii Republika┼äskiej w wyborach prezydenckich w 1964, czy nawet (przez co zagorzalszych przeciwnik├│w) z Hitlerem, mnie Trump kojarzy si─Ö raczej z Homerem. Cz─Östo s┼éyszymy, ┼╝e tegoroczne wybory nie przypominaj─ů ┼╝adnych poprzednich, ┼╝e ┼Ťwiat stan─ů┼é na g┼éowie i┬á ┼╝e w ÔÇ×normalnymÔÇŁ cyklu wyborczym taki kandydat nie mia┼éby najmniejszych szans nawet na wygranie prawybor├│w. Ale Trump jest czym┼Ť wi─Öcej ni┼╝ kandydatem. Trump jest ┼Ťpiewakiem proponuj─ůcym s┼éuchaczom inn─ů rzeczywisto┼Ť─ç, roztaczaj─ůcym przed ich oczami historie o herosach i potworach, o hybris i upadku (a co za tym idzie: potrzebie powrotu do chwa┼éy), o prostej walce dobra ze z┼éem.
Hillary Clinton ma niepor├│wnywalne do┼Ťwiadczenie, ale nie potrafi o nim opowiada─ç w poci─ůgaj─ůcy spos├│b. Donald Trump nie przejmuje si─Ö tym, ┼╝e zar├│wno jego kampania, jak i kariera us┼éane s─ů skandalami, i robi to, co umie┬ánajlepiej ÔÇô ┼Ťpiewa.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś